Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/salowych

06.06.12, 23:45
Macie?
Ja do porodu myślałam, że nie mam. Było mi absolutnie wszystko jedno, czy ginekolog to mężczyzna, czy kobieta. Wizyty ciążowe odbywałam raz u kobiet, raz u mężczyzn (nie dane mi było mieć lekarza prowadzącego ciążę).

Położną miałam rodzaju żeńskiego. I nie wyobrażam sobie rodzaju męskiego. Moja położna, żeby wywołać u mnie skurcze bez oksy masowała mi łydki, ja siedziałam na piłce, a za mną siedział mój mąż i pobudzał mi brodawki. Nie wyobrażam sobie wtedy drugiego mężczyzny na porodówce. Po prostu nie byłabym w stanie się wtedy tak zrelaksować. Ostatnio słyszałam o jakimś dalekim znajomym położniku, który nijak nie może znaleźć pracy w zawodzie. No cóż... Nie dziwię się.
    • andaba Re: Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/sal 06.06.12, 23:50
      Nie wiem w sumie jaka jest różnica pomiedzy położną, a ginekologiem.

      Natomiast zupełnie nie wyobrażam sobie na sali porodowej męża, a raczej nie mam wątpliwości co do swoich preferencji płciowych dotyczacych mężów.

      • dziennik-niecodziennik Re: Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/sal 07.06.12, 00:01
        położna jest od spraw porodowo-połogowych, a ginekolog także od chorób i ich leczenia - przynajmniej teoretycznie wink
    • aandzia43 Re: Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/sal 06.06.12, 23:57
      Zasadniczo wolę jak to kobieta-lekarz grzebie mi między nogami, gapi się na moje łono i miętosi mi cycki. Nie to, żeby koniecznie mój lekarz musiał być rodzaju żeńskeigo, ale jeśli już mam wybór...
      A na porodówce było akurat odwrotnie, niż u ciebie - płeć, narodowość, rasa i gatunek lekarzy i położnych były mi kompletnie obojętne, byle tylko przestało boleć i poszło sprawnie Poród odebrały lekarka i położna, ale szył mnie lekarz. Mógł to być nawet sam Alf z resztką kota w pysku - ważne, że dobrze znieczulił i dobrze zacerował. W takiej właśnie kolejności.
      • najma78 Re: Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/sal 07.06.12, 00:08
        Kiedy mam problem kobiecy, chce przedyskutowac sprawe antykoncepcji czy mam miec pobrany wymaz to wybieram kobiete, akurat pielegniarki (wymaz) to w mojej przychodni tylko kobiety wiec problemu nie ma. Porody odbieraly polozne, lekarza nie widzialam. Po 8 tygodniach poszlam do przychodni na sprawdzenie wybralam kobiete. Z ginekologami szczesliwie kontaktu nie mam. Piersi sprawdzam sobie sama plus maz i kochanek. Dentysta to mezczyzna. Reszta czasami gdy potrzeba, mam swoich ulubionych i do nich chodze. Personel w szpitalu gdy rodzilam, hmmm nie zwracalam.uwagi na plec, zreszta po kilkunastu godzinach wyc hodzilam do domu.
    • zuwka Re: Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/sal 07.06.12, 00:16
      ja miałam głęboko w nosie, czy położnik czy położna. Czy personel ma fiuta czy coś innego pod fartuchem. Miałam inne zmartwienia.
    • deelandra Re: Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/sal 07.06.12, 11:48
      wolę mężczyzn, są o niebo delikatniejsi
    • paartycja Re: Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/sal 07.06.12, 11:55
      od lat chodzę do facetów-ginekologów i zdecydowanie taka opcja bardziej mi pasuje
      • niutaki Re: Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/sal 07.06.12, 12:18
        wole mezczyzn, sa delikatniejsi, przynajmniej ci z ktorymi ja mialam stycznosc, bo pewnie zaraz ktos przytoczy przyklad, ze wprost przeciwniewink
        • kamelia04.08.2007 Re: Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/sal 07.06.12, 14:09
          niutaki napisała:

          > wole mezczyzn, sa delikatniejsi, przynajmniej ci z ktorymi ja mialam stycznosc,


          cos w tym jest, bo niedelikatne baby mi sie zdarzyły (ginekolog czy położna), ale niedelitatny chłop (ginekolog) nie
      • eliszka25 Re: Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/sal 07.06.12, 12:19
        jesli chodzi o wiekszosc specjalnosci, jest mi obojetne, jakiej plci jest lekarz. byle byl dobry. jak sie nie sprawdza, to zmieniam i tyle. ale ginekologow wybieram zawsze facetow. moze dlatego, ze jako bardzo mloda dziewczyna mialam zle doswiadczenie z baba-ginekologiem. pisze baba, bo to byla po prostu glupia, wredna baba. z facetami-ginekologami nigdy nie mialam zlych doswiadczen. polozna/poloznik to juz mi nie robi takiej roznicy. moze byc i facet, choc do tej pory trafialam w sumie tylko na kobiety.

        za to dentysta, taki zwykly, od plomb itd, to lepiej zeby byl kobieta, ale chirurg szczekowy - wole w tej roli faceta.
        • aqua48 Re: Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/sal 07.06.12, 12:26
          Nie mam żadnych preferencji płciowych dot. lekarzy. Wydaje mi się jednak, że mężczyzna ginekolog jest nieco delikatniejszy.
          A co do rwania zębów, to znałam malutką, kruchutką kobietkę, ktora podobno była w tej robocie genialna i wręcz ludzie się specjalnie do niej umawiali.
    • iceland.3 Re: Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/sal 07.06.12, 12:26
      Moim ginekologiem jest mezczyzna i w dodatku jest naszym kolegą. Czasem z zona wpadaja do nas na kawę.
      • iceland.3 Re: Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/sal 07.06.12, 12:28
        Lekarz to lekarz dla mnie bez znaczenia jest płeć i czy jest to mój znajomy. Podczas badania jestem pacjentem, a on lekarzem.
        • iceland.3 Re: Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/sal 07.06.12, 12:32
          Oczywiście co do położnej/ położnego to samo. Nie ma znaczenia płeć.
      • gazeta_mi_placi Re: Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/sal 07.06.12, 19:39
        I nie wstydzisz mu się po takiej towarzyskiej kawce pokazywać myszki?
        • iceland.3 Re: Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/sal 07.06.12, 21:00
          Nie pokazuje mu po kawce. Wtedy kiedy potrzebuje umawiamy sie na termin i robi mi badanie. Nie, nie wstydze sie- chodzilam do niego juz przed kolezenskimi kawkami.
    • dziennik-niecodziennik Re: Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/sal 07.06.12, 13:30
      mój "odwieczny" ginekolog to mężczyzna. jakos tak poszłam bo go polecali, okazał się świetnym fachowcem istotnie i tak juz do niego chodzę prawie 17 lat big_grin
      ciążę "wykończali" mi w szpitalu wiec juz wpływu na to kot sie mną zajmuje nie mialam. prowadził męzczyzna, ale cesarkę robiła kobieta i w sumie następnym razem to bym chyba wolała zeby to ta pani się mną zajmowała (mogę polecic jakby ktoś sie zastanawiał nad lekarzem w Policach!).
      reszta lekarzy to kobiety. ale generalnie nei kieruję się płcią. tak po prostu wychodzi.
    • kocianna Re: Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/sal 07.06.12, 13:42
      Wolę facetów, niezależnie od specjalności. Ginekologów zdecydowanie wolę facetów.
      I co z tego, jak od lat mam kobiety...
    • sarling Re: Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/sal 07.06.12, 13:50
      Na szczęście za dużo po lekarzach nie chodzę - ginekolog, okulista, stomatolog - tyle mi wystarczy. Moje doświadczenia z kobietami i mężczyznami są takie, że wolę mężczyzn.
      Z jednym, jedynym wyjątkiem.
      Badanie piersi w wykonaniu lekarza-faceta było dla mnie strasznie krępującym przeżyciem. Czułam jak pot płynie mi po plecach. Piersi badam więc sobie sama.
      • gazeta_mi_placi Re: Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/sal 07.06.12, 19:44
        Tak się podnieciłaś?
    • franczii Re: Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/sal 07.06.12, 14:18
      Nie jest mi obojetna plec. Jesli mam mozliwosc to wybiore lekarza kobiete zwlaszcza ginekologa lub pierwszego kontaktu. Ostatecznie mezczyzna tez ujdzie. Ale co do poloznej to tu juz nie ma przepros musi byc kobieta. W zyciu bym sie nie zgodzila, zeby przyjmowal porod facet. Kiedy wybieralam porodowke to specjalnie sie dowiaduywalam, czy jakis polozny tam nie pracuje.
    • myelegans Re: Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/sal 07.06.12, 14:28
      Tak, jak ma do wyboru wybrac mezczyzne, albo kobiete do roznych uslug zdrowotnych, gdzie jedyna roznica jest plec, to zawsze wybiore kobiete.
      Lekarz pierwszego kontaktu - kobieta, pelniaca rowniez role ginekologa
      Prowadzacym ciaze byla polozna
      Pediatra byl mezczyzna, ale pozniej przetransformowal sie w kobiete
      • aandzia43 Re: Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/sal 07.06.12, 16:35
        > Pediatra byl mezczyzna, ale pozniej przetransformowal sie w kobiete

        Eeee... to znaczy zmienił płeć? wink
        • myelegans Re: Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/sal 07.06.12, 18:42
          Cytat Eeee... to znaczy zmienił płeć? no zmienil, byl Harry, jest Debra. Poinformowano nas o tym listownie, z dopiskiem, ze rozumie, ze dla kogos moze to byc sytuacja niekomfortowa i rozumie, ze niektorzy pacjenci odejda, ale nie odeszli, przynajmniej nie z powodu zmiany plci.
    • ha-ya Re: Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/sal 07.06.12, 17:22
      U kobiety- gienkologa bylam raz. Wole mezczyzn, sa dokladniejsi i delikatniejsi. Moim poloznikiem byla facet ( Nigeryjczyk), a pozniej 2 babki ( Hiszpanka i Irlandka-studentka). lekarka przszla mnie tylko zszyc ( przy okzaji okazalo sie, ze to moja sasiadka).
      Za to lekarz rodzinny to kobieta ( wole).
      Mi na porodowce bylo wszytko jedno czy to facet czy kobieta.
    • aadelina Re: Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/sal 07.06.12, 17:50
      Od niedawna chodze do dentysty - młodego przystojnego chłopaka. Jak go zobaczyłam pierwszy raz to czułam się skrępowana ale to uczucie szybko minęło bo to fajny facet.
      Co do ginekologów to na początku chodziłam do kobiet bo nie wyobrażałam sobie, że jakiś facet będzie mi tam zaglądał. Jak pierwszy raz poszłam do faceta to myślałam, że ucieknę z przychodni, jak go zobaczyłam w gabinecie. Jakoś się przyzwyczaiłam ale nadal nie sa to miłe wizyty. Jeżeli chodzi o odczuwanie badania to 2 zdarzyło się że ginekolog-mężczyzna zbadał mnie tak, że gwiazdy widziałam i bolało nawet na następny dzień, kobieta zrobiła to tak delikatnie, że nawet nie poczułam.
    • moni692 Re: Preferencje płciowe dot lekarzy/położnych/sal 07.06.12, 18:16
      Ginekolog to facet - bylam u dwoch kobiet i to byla masakra - teraz jestem bardzo zadwolona.
      Co do poloznej to dwie kobiety - poloznika nie tak latwo znalezc wink.
      A co do dentystow - to bylam u kobiety i byla masakra - po niej mialam 3 facetow i wszyscy byli duzo duzo lepsi od babki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja