Przedszkole kontra alergia

10.06.12, 20:21
Od lipca dajemy młodą (2 lata) do przedszkola. Młoda uczulona na białko jaja i mleko. Silna reakcja alergiczna w postaci obrzęków na twarzy, ran na pupie po zjedzeniu w/w oraz kontaktowa. Po kontakcie z mlekiem (wylała na siebie pół kubka chłodnego mleka) i umyciu jej po jakichś 15 sekundach wyglądała jakby wpadła w pokrzywy.
Do czego zmierzam? Teraz córka jak widzi że robię sobie chleb z serem przychodzi i mówi że ona tego nie może smile Lody? Nie może smile Mleko? Nie może smile Ale... wiadomo pójdzie do przedszkola i jak teraz upilnować 30 dzieciaków + znać skład produktów i półproduktów?

Na razie wpadłam na jeden pomysł... Koszulki z napisami jestem uczulona na mleko i jajko. Codziennie inna, ale każda z napisem. Aby rzucało się w oczy. Co jeszcze? Rozmowa z dyrektorką zaliczona. Ale zostaje cały czas jedno... Ona ma 2 lata. Idzie do trzylatków. I kurcze boję się tego trochę...
    • gazeta_mi_placi Re: Przedszkole kontra alergia 10.06.12, 20:24
      Spokojnie, od alergii nie umrze.
      • lolinka2 Re: Przedszkole kontra alergia 10.06.12, 20:26
        a o reakcji anafilaktycznej słyszałeś?
        • tin_t Re: Przedszkole kontra alergia 10.06.12, 20:29
          moje dziecko jadło w przedszkolu swoje jedzenie. i miało absolutny zakaz jedzenia czegokolwiek w przedszkolu. kropka. i tak przetrwaliśmy 3 lata. dmuchaj na zimne.
      • aleks2539 Re: Przedszkole kontra alergia 10.06.12, 20:31
        gazeta... wszystko wszystkim ale nie życzę nikomu....
        Jeśli nie umrze to ok. Ale co Ty na to, że jak mieliśmy mieć szczepionkę na odrę/świnkę/rożyczkę to pani doktor, szefowa oddziału powiedziała że nie ma problemu będziemy szczepić. Ale... najpierw trzeba ją położyć na oddział, założyć wenflon, przygotować leki, wezwać anestezjologa, wcześniej skonsultować się z Warszawa z centrum zdrowia dziecka w sprawie wytycznych co do szczepienia i podać szczepionkę mając nadzieję że nie trzeba będzie córki ratować z wstrząsu anafilaktycznego?
        Zgadnij - zaszczepiłam????
      • z_lasu Re: Przedszkole kontra alergia 10.06.12, 20:32
        ??? A niby skąd Ty to wiesz czy akurat córka autorki nie umrze? A po drugie alergia to nie jest po prostu dyskomfort, zaniedbana może oznaczać poważne konsekwencje zdrowotne.
        • annajustyna Re: Przedszkole kontra alergia 10.06.12, 20:51
          No co Ty? Przeciez alergia to taka fanaberia wink.
      • mruwa9 Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 08:00
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Spokojnie, od alergii nie umrze.


        Nie...wcale..
        A aktorka Ewa Salacka to jak umarla?
        A uczulenie na orzeszki ziemne? Zgon wskutek gwaltownej reakcji anafilaktycznej bywa pierwszym objawem alergii.
        Obrzek Quinckego tez sobie wygooglaj. I anafilaksje.
        • gazeta_mi_placi Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 11:46
          Na całe Stany Zjednoczone gdzie bardzo wiele osób jest uczulonych na orzeszki zgonów rocznie jest ledwie kilkanaście.
          I to na całe olbrzymie Stany.
          • z_lasu Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 11:49
            > zgonów rocznie jest ledwie kilkanaście.

            big_grinbig_grinbig_grin No pewnie, co to za różnica dla matki jedno dziecko w tą czy w tamtą.
    • lolinka2 Re: Przedszkole kontra alergia 10.06.12, 20:24
      u nas było tak: dostawałam zawczasu menu na cały tydzień, w razie potrzeby sprawdzałam, np. czy makaron podawany w przedszkolu ma w składzie jajo etc. I jeśli jedzenie było nie OK, to porcję dziecka dostawaliśmy do domu bo płaciliśmy za całość, a na ten dzień trzeba było donieść własne jedzenie. To oczywiście w wielkiej konspiracji przed odnośnymi instytucjami nadzoru sanitarno-epidemiologicznego.
    • z_lasu Re: Przedszkole kontra alergia 10.06.12, 20:40
      Mój uczulony na mleko i soję, ale reakcja nie tak silna, więc w razie W. po prostu dyskomfort, bez ryzyka, że się skończy na intensywnej terapii. Przedszkole bardzo chętnie współpracowało, uzgadniali ze mną jadłospis na cały tydzień, żadnego donoszenia swoich gotowych potraw, przedszkole czuło się w obowiązku ugotować dla dziecka tak, by mu nie zaszkodzić. Zdarzało się natomiast, że kupowałam na fakturę dla przedszkola i dowoziłam trudno dostępne składniki (przedszkole na wsi). Dziecko bardzo źle znosiło psychicznie to, że dostawało do jedzenia co innego niż grupa (choć zazwyczaj była to ta sama potrawa tylko z zamiennikiem w miejsce alergenu). Problemem nie było codzienne wyżywienie, ale jakieś mikołajki, imieniny itp czyli częstowanie słodyczami.
    • male_a_cieszy Re: Przedszkole kontra alergia 10.06.12, 20:57
      U nas w przedszkolu w każdej sali ( w miejscu gdzie panie nakładają posiłki na talerze) wiszą wielkie kartki z informacją np "krzysiu nie może jeść jajek", "agatka jest uczulona na mleko" - każde dziecko uczulone na osobnej kartce. Nie ma tych kartek dużo - w "naszej" sali są chyba dwie.
      • aga_sama Re: Przedszkole kontra alergia 10.06.12, 22:26
        Czy to przedszkole ma doświadczenie z mega alergicznymi dziećmi? Ile tam jest w ogóle podopiecznych?

        Jeżeli są małe grupy, to chyba musisz przeszkolić kucharki. Sama. Dla przeciętnej osoby alergia na mleko oznacza, że niie można dać dziecku danonka, zupy mlecznej, ale pomidorowa zabielana śmietaną nie wzbudzi wątpliwości... Podobnie jak smarowanie pieczywa margaryną (są w niej białka mleka) tym samym nożem, ktorym smarowało się chwilę wcześniej kanapki prawdziwym masłem. Dochodzi jeszcze pieczywo, gotowe słodycze...
        Ludzie po prostu nie kojarzą, że alergia może być tak ekstremalna.
        Syn mojej znajomej omal nie został wyrzucony z prywatnego przedszkola, bo się rozebrał do naga na przedstawieniu. Okazało się, że dziecko miało przy odbycie ostry wykwit alergiczny (bolało go i swędziało) po kanapkach, smarowanych tym samym nożem. Kucharki dopiero otrzeźwiła ta sytuacja, one sobie nie zdawały sprawy, że dla niego musi być osobna deska, nóż, talerz.
        Najprościej byłoby, żebyś jedzenie dostarczała sama, skoro nie jest to przedszkole dla alergików.
        • z_lasu Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 07:29
          > Dla przeciętnej osoby alergia na mleko oznacza, że niie można dać dziecku danonka, zupy
          > mlecznej, ale pomidorowa zabielana śmietaną nie wzbudzi wątpliwości...

          Tak, potwierdzam. O ile jeszcze śmietanę ktoś czasem skojarzy o tyle chleb i wędliny wydają się wszystkim całkowicie bezpieczne. Tymczasem wędliny potrafią mieć w składzie 50% białka sojowego, a chleb serwatkę w proszku lub mączkę sojową. Dlatego ja do przedszkola dałam też taką tabelkę . Samo przeczytanie kilkukrotne tej tabelki spowodowało, że pracownicy przedszkola zaczęli się zastanawiać nad wszystkim, co dziecku do buzi dają.
    • siasiunia1 Re: Przedszkole kontra alergia 10.06.12, 22:32
      moja poszła do przedszkola mając niecałe 3 lata.
      Wyedukowana czego jesc nie może (białko krowie, czekolada, cytrusy, orzechy) sama przy podawaniu jedzenia podejrzliwie patrzyła się na np czy w zupie nie pływa śmietana i jeszcze zadawała pytania czy na pewno śmietany nie ma smile az się Panie śmiały

      a Panie przed rozpoczęciem roku zbierały kartki z przeciwskazaniami dietetycznymi.

      Teraz będzie 3 rok do przedszkola chodzic i jak na razie miałysmy 2 wpadki - jedna z mandarynkami ( na talerzu leżały dla wszystkich dzieci ale młoda wzieła) a druga z fontanną czekolady ale to jakaś inna pani nakładająca namówiła (dziecko mówi ze nie może mleka a pani mówi że czekolada mleka nie zawiera). Tutaj zwróciłam uwagę że jeżeli obdługuje ktoś inny niż jedzeniowe rzeczy to niech zwraca uwage.

      Na szczęście szybko zareagowałam lekami i nie było źle.
      teraz się się obawiam o małą bo ona nie reaguje już tak bardzo skórnie ale za to oddechowo. Ale za rok idzie do szkoły więc musze ją edukowac że musi odmawiac jedzenia niektórych rzeczy w miejscu na które bardziej zwraca sie uwagę na to czy dzieciak dziwnie wygląda czy sie zachowuje.
      powodzenia, źle nie będzie !
    • draconessa Re: Przedszkole kontra alergia 10.06.12, 22:44
      Udac sie do przedszkola i powaznie pogadac z wychowawczynia, dyrekcja, kucharkami - byc moze uda sie ustalic indywidualny jadlospis dla Twojego dziecka - ze wszelkimi srodkami ostroznosci przy wybieraniu polproduktow, technologii przygotowywania posilkow itd itp. Ewentualnie posilki przynoszone z domu. KOniecznie tez ustal, jakie rzeczy dziecko moze jescm jakich nie ( zwlaszcza chodzi o slodycze, kiedy dzieci czestuja z okazji imienin i urodzinwink)). W klasie mojego synka jest chlopiec mega-uczulony na rozne rzeczy - na poczatku roku zostalismy uprzedzeni, zeby nie przynosic czekoladek na urodziny, a jedynie jakies zelki czy twarde cukierki, lizaki;, poproszono nas tez o to, aby dokladnie dzieciom myc raczki i buzie po sniadaniu, zanim pojda do szkoly - aby nie bylo przypadkowego kontaktu z czynnikami uczulajacymi. Koszulki to dobry pomysl.
    • alabama8 Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 08:02
      To ci dzieciaka z taką alergią przyjęli do przedszkola? Mój syn ma to samo - głównie alergia na mleko i jajka - w przedszkolu usłyszałam na początku ... "eee... nie, TAKICH tu nie przyjmujemy". Udało mi się wywalczyć wyżywienie własne - codziennie nosiłam śniadanie, podwieczorek i obiad robiony w domu. Katorga.
      Pamiętaj o tym, że kucharki generalnie (o ile nie zetknęły się z tematem alergii w domu) to nie specjalnie wiedzą co to alergia. Czyli - dziecko nie może jeść jajka - okeeej, nie dadzą jajka, ale bez zastanowienia to samo jajo wrzucą do naleśników albo kotletów. Nie może jeść mleka i przetworów - okeeej, ale takie pierogi leniwe to nie mleko - co nie?
    • e-kasia27 Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 08:48
      A wzięłaś pod uwagę to, że w przedszkolu będą codziennie gotować zupę mleczną, kakao, zupę ze śmietaną i inne rzeczy zawierające mleko, i że w związku z tym po całym przedszkolu będą się rozchodzić opary mleka, a twoje dziecko będzie te opary przez cały dzień wdychać, czyli przez cały czas pobytu w przedszkolu będzie wystawione na działanie silnego alergenu?

    • beatulek Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 10:26
      No cóż - napisze brutalnie - gdyby to było moje dziecko wybrałabym dla niego opiekunkę i jakieś popołudniowe zajęcia w klubie malucha BEZ WYŻYWIENIA. Zwłaszcza, że piszesz o bardzo małym dziecku, które samo się jeszcze nie będzie kontrolowało. Piszę to jako matka, mająca dwoje dzieci starszych już......tez oddawanych do różnych placówek typu przedszkola/szkoły/ kluby/świetlice...jedne publiczne inne prywatne ale...nauczyłam sie jednego, że jak nie wyedukuję odpowiednio własnych dzieci to żadna opiekunka ich odpowiednio nie dopilnuje....u nas alergie były dużo słabsze....dzieć powiedział, że zjadł czekoladę/cytrusa itp. to podałam zyrtec, posmarowałam elidelem zgięcia w kolanach i było dobrze....
      W każdym razie podziwiam za odwagę...
    • kate_8 Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 10:48
      U mojego syna w przedszkolu są dzieci z alergiami pokarmowymi i dla nich przygotowywane są osobne posiłki....Kadra jest super, bo strasznie tego pilnuje... panie w kuchni maja swoją rozpiskę, której bardzo przestrzegają. Ale nie odpuszczaj smile aha syn chodzi do publicznego przedszkola, żeby nie było że tylko w prywatnych tego pilnują wink
    • attiya Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 11:14
      no ale o co ci chodzi? będzie miała odzielny talerzyk, będzie jadła co innego niż dzieci i tyle
      jak się poczęstuje z innego talerzyka serkiem, to dostanie uczulenia albo innej reakcji na ów serek
      pani raczej nie będize przy niej stac i trzymać za rączkę bo na sali będzie jeszcze 20 kilkoro innych dzieci.
      • aga_sama Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 11:24
        Dla mnie w tej sytuacji świadomość dziecka jest jednak mniejszym problemem niż wiedza kucharek. Bo one na prawdę nie zdają sobie sprawy, że musi być osobny zestaw naczyń i sztućców do przygotowywania posiłków, że serwatka jest w wędlinach, pieczywie.
      • z_lasu Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 11:41
        Zdecydowanie większe jest prawdopodobieństwo, że personel czymś nakarmi dziecko niż że dziecko się poczęstuje z cudzego talerza. Dla większości pracowników to jest jednak proste: skoro na śniadanie są kulki czekoladowe z mlekiem, a Jasio ma swoje mleko (np. ryżowe), to dostanie kulki ze swoim mlekiem. I nikomu nie przyjdzie do głowy, żeby przeczytać na opakowaniu skład tych kulek.
    • mondovi Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 11:23
      W przedszkolu syna bardzo pilnują posiłków alergików - zawsze mają inną opcję, zawsze jest herbata/sok do picia, gdy kakao np jest do śniadania. Co więcej, wpisywałam w ankiecie, czego mój syn nie lubi (właśnie kakao wink) i on też dostaje co innego. Panie pamiętają i bez koszulek noszonych przez dziecko wink
    • aagnes Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 11:27
      Oslabilo mnie to - dla dzieci z alergiami sa specjalne przedszkola, nie wyobrazam sobie, ze specjalnie dla jednego dziecka bedzie przygotowywane inne jedzenie, przeciez zarowno jajko jak i mleko znajduje sie w tak wielu potrawach, ze w koncu bedzie siedziala o wodzie i chlebie.
      I tak dobrze, ze dyrektorka na to poszla, bo w wiekszosci przedszkoli od razu jest mowione, ze fanaberie zywieniowe nie beda respektowane, ze zdzisio nie lubi masla, jozio bananow, jadzia nie je zup itp itd.
      nie wiem, zastanow sie jeszcze raz nad tym, bo w praniu to wyglada troche inaczej niz na rozmowie z dyrektorka.
      • z_lasu Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 11:37
        > Oslabilo mnie to - dla dzieci z alergiami sa specjalne przedszkola,

        Tak, zwłaszcza na wsiach, gdzie przedszkole jest jedno big_grin

        > nie wyobrazam sobie

        Na szczęście nie musisz - nie Ty gotujesz dla przedszkolaków. Jakoś moje dziecko nie siedziało o chlebie i wodzie.

        > fanaberie zywieniowe

        ?????????????????? Chyba pomyliłaś wątki.
        • aagnes Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 11:49
          W sumie racja - nie moje dziecko, co mnie to obchodzi, ja pisze z doswiadczenia w przedszkolach warszawskich. Nikt sie bedzie piescic z jednym dzieckiem, bo nie moze jest tego czy tamtego, moze na wioskach sie pieszczą, nie wiem. wolalabym, jednakowoż nie przeprowadzac tego eksperymentu na swoim dziecku (zreszta za malym jak na przedszkole). juz widzicie jak pani kucharka w oddzielnym garnuszku pichci osobne dania dla jednego dziecka.
          • z_lasu Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 11:53
            > juz widzicie jak pani kucharka w oddzielnym garnuszku pichci osobne dania dla
            > jednego dziecka.

            Ba, nawet mięso specjalnie dla mojego Młodego peklowała w związku z tym, że nie mógł gotowych wyrobów masarskich. Cuda, Panie, cuda. Ale wiadomo, że takie rzeczy to tylko na wsi, w stolicy tego nie macie big_grin
            • annajustyna Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 13:45
              peklowala? Sola?! I Ty sie z tego cieszysz?
              • gazeta_mi_placi Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 14:15
                Głupi zawsze się cieszy big_grin
                P.s. Wpadnij na Szkapę.
              • z_lasu Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 14:36
                A Ty soli w kuchni nie używasz w ogóle, jak rozumiem? Wolę mięso zapeklowane przez kucharkę niż wędlinę z marketu.
                • annajustyna Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 14:41
                  Staram sie jak najmniej, a dziecku nie sole w ogole. Wedline pieke sama w ziolach.
                  • z_lasu Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 15:00
                    Ale mówimy teraz o żywieniu przedszkolnym, a nie domowym. W domu możesz sobie karmić ekomarchewką, ale w państwowym przedszkolu raczej ekomarchewki nie kupują. Podejrzewam, że dzięki diecie alergicznej moje dziecko i tak było zdrowiej żywione niż pozostałe. A dla mnie akurat sól jakimś diabłem wcielonym nie jest, chipsów nie jadamy, ale zupę solę.
          • aga_sama Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 13:17
            Tak, niech to z alergią nie przychodzi do przedszkola, bo przecież ma fanaberie żywieniowe, nikt dla niego nie będzie osobno gotował. To z krótszą nogą też nie, bo nie pobiega i trzeba mu będzie pomóc wchodzić na schody. To z niedosłuchem po zapaleniu uszu też niech nie stwarza problemów, po co przychodzi, trzeba się z nim cackać, 3 razy wszystko powtarzać...

            Dziecko chore ma takie samo prawo do przedszkola jak zdrowe, a placówka powinna się dostosować.
            • dzidka-dwa naklejki z ostrzeżeniem 11.06.12, 13:53
              przymierzam się do zakupu naklejek i wszywek z imieniem dziecka na różne potrzebne rzeczy w przedszkolu. i przy okazjiznalazłam takie naklejki www.podpisane.pl/44,naklejki-alergie.html
              myślę, że to b. dobry pomysł, nakleić takie naklejki na pojemniki na żywońć czy kubek dziecka. Żeby rzucało się w oczy.
            • aagnes Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 14:13
              To są pobożne zyczenia. w praktyce jest jednak troche inaczej.
              nie poslalabym 2 letniego dziecka z alergia do przedszkola ogolnodostepnego, bez diet,
              Tak jak pisalam wczesniej - sa specjalne przedszkola z dietami to raz, ryzyko, ze cos jednak zje zakazanego dwa, ze za małe trzy.
              co sie tak zawsciekacie, nie jestem dyrektorka przedszkola, ale po prostu rozumiem na czym to polega.
              dla mnie to zrozumiale, ze w przedszkolu w ktorym jest dajmy na to 120 dzieci nie zgadzaja sie na osobne traktowanie dzieci pod wzgledem zywieniowym - jakby tak kazdy rodzic przyszedl do kucharki i powiedzial co jego dziecko je a czego nie to jak to sobie w praktyce wyobrazacie?
              nie wszedzie dla jednego dzieciaczka peklują specjalnie mięso (ja bym sie wstydzila, zeby tylko dla mnie ktos cos specjalnego robil, od razu powiedzialabym, ze nie ma takiej potrzeby).
              piszmy o rzeczywistosci a nie jakis mrzonkach
              • beatulek Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 14:30
                Całkowicie zgadzam się z tą opinią,
                Kolejna sprawa to, że jakieś dziecko może mieć urodziny lub zwyczajnie z domu w kieszonce kilka cukierków. Zechce poczęstować Twoje dziecko "krówką" a Pani tego nie zauważy, przecież nie będzie się opiekowała jednym dzieckiem??? Albo Twoje dziecko będzie miało ochotę na jogurt, który dostaną wszystkie dzieci w grupie a ono jedno banana? Jak się będzie czuło, przecież jeszcze nie rozumie aż tyle??
                Twoje dziecko jest za małe do przedszkola a objawy alergii są zbyt silne by było w takiej placówce. Moje też alergik (ale starsze już), chodziło do normalnego przedszkola, przedszkole oczywiście poinformowane o alergii ale stosowało się średnio....np. jak na podwieczorek były cytrusy to moje nie dostawało nic, uczulone na mleko bez problemu dostawało budyń sad z tym, że u nas zjedzenie "zakazanego" produktu wymagało podania zyrtecu lub aeriusa po powrocie do domu. Nie było zagrożenia życia i zdrowia dziecka. W najgorszym przypadku pojawiała się wysypka, trwająca 3-4 godz. Ja bym na Twoim miejscu do tego przedszkola jeszcze teraz dziecka nie posłała.
              • z_lasu Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 14:33
                > ja bym sie wstydzila, zeby tylko dla mnie ktos cos specjalnego robil, od razu
                > powiedzialabym, ze nie ma takiej potrzeby

                ??? Ale w tym wypadku jest taka potrzeba. I nie widzę powodu by się jej wstydzić. Widzę, że dla Ciebie priorytetem jest, żeby innym nie sprawiać sobą nawet najmniejszego kłopotu i nie rzucać się w oczy, a w najmniejsze odstępstwa od normy skrzętnie ukrywać przed światem, nawet kosztem izolacji dziecka. Choroba nie jest powodem do wstydu, wiesz?
                • aagnes Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 14:39
                  Widzę, że dla Ciebie priorytetem jest, żeby innym nie sprawiać sobą nawet na
                  > jmniejszego kłopotu i nie rzucać się w oczy
                  Moze nie do konca wlasnie tak, ale w zyciu nie fatygowalabym kogos dla takiej glupoty jak jedzenie.
                  Choroba nie
                  > jest powodem do wstydu, wiesz?
                  Nie, pierwsze slysze, powaznie? a ja o tym pisalam? nie, chyba jednak nie.
                  • z_lasu Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 15:07
                    > Moze nie do konca wlasnie tak, ale w zyciu nie fatygowalabym kogos dla takiej g
                    > lupoty jak jedzenie.

                    A no tak, bo dieta przy alergii to fanaberia jest, zapomniałam.

                    >> Choroba nie jest powodem do wstydu, wiesz?
                    > Nie, pierwsze slysze, powaznie? a ja o tym pisalam? nie, chyba jednak nie.

                    To czego byś się wstydziła w takim razie?
          • seniorita_24 Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 15:56
            Jakby to twoje dziecko miało alergie to inaczej byś do tego podchodziła. To już nie byłyby fanaberie tylko narzekałabyś na "bezmyślne baby z przedszkola, które chciały otruć twoje dziecko" jeśli dziecko zjadłoby coś co mu zaszkodziło. Mam wrażenie, że postrzegasz dziecko, z uczuleniem na pokarmy z tym, które po prostu nie lubi pewnych potraw.
            Pierwsze słyszę o specjalnych przedszkolach dla dzieci z nietolerancją pokarmową. Gdzie takie są, może alergicy mają pierwszeństwo żeby do nich się zapisać?
    • ila79 Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 14:30
      Mój mały uczulony na kakao, truskawki i seler. Z dyrektorką nie gadałam, tylko paniom powiedziałam. Pozwoliły przynieść własne ciastka, żeby miał co jeśc jak będą desery z czekoladą. Jak jest zupa selerowa to on dostaje pomidorową. Inna sprawa, że te produkty, które Ty wymieniłaś ciężko wyeliminować zupełnie. Znam jednak przypadek, gdzie dyrekcja zgodziła się na przynoszenie własnego jedzenia z domu i to wcale nie była alergia tylko tzw. "fanaberia". W tą stronę bym raczej poszła dla bezpieczeństwa dziecka. Gotowe żarcie w pudełku termicznym, żeby nawet podgrzewać nie musiały. Tylko wszystko zależy od dobrej woli personelu.
      • beatulek Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 14:31
        ila79 napisała:

        Tylko wszystko zależy od dobrej woli personelu.

        I wymogów sanitarnych. To co opisałaś, z tego co mi wiadomo jest praktyka niedozwoloną.
        • zuzanna56 Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 15:11
          Moja córka poszła do przedszkola w wieku 3,5 roku. Miała silną alergię na białko. Dało sie to wszystko ogarnąc, wychowawczyni i panie kucharki były wyrozumiałe. Tylko, że ona chodziła na 5 godzin, nie jadła sniadań.
    • e-ness [...] 11.06.12, 15:12
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • z_lasu Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 16:04
        > Dieta w przedszkolu to pic na wodę,

        Zależy jednak od przedszkola. Nasze się bardzo przejęło, potrafili w ciągu dnia zadzwonić do mnie z pytaniem o jakiś szczegół dietetyczny. Faktem jest, że personel musi się tego nauczyć, ale nie zakładałabym, że akurat moje dziecko będzie pierwszym alergikiem w danym przedszkolu.
      • antyka Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 16:04
        Moje obie corki sa uczulone na pszenice i nabial, mlodsza chodzi do przedszkola - przedszkole dostosowuje sie do diety, mlodsza do zlobka (tez trzymaja).
        Wszystko zalezy od dobrej woli pracownikow przedszkola.
        Niestety pracownicy przedszkoli sa czesto niedouczeni i daja dzieciom rzeczy, ktore ich zdaniem nie powinny miec alergenu, a maja. Tak jak wspomniana wedlina - u nas w przedszkolu regularnie daja dzieciom wedline faszerowana blonnikiem pszennym. No wiec dziecko przyprowadzam po sniadaniu, do tego na wszelkie wycieczki przygotowuje corce wyprawke. Wczesniej dowiaduje sie, co dzieci beda jadly (np. pomidorowa z makaronem) i robia taka sama tylko z ryzem lub makaronem kukurydzianym. Mlodsza dostaje codziennie rano sniadania do zlobka.
        • niebieska.oktawia Re: Przedszkole kontra alergia 11.06.12, 16:07
          jak Cie stac, to daj dziecko do prywatnego przedszkola i bedziesz mogla ustalic sama menu (catering). jak Cie nie stac, to nie wymyslaj jakis koszulek z napisami, bo to stygmatyzuje.
          dziecko uczyc, ze tego i tego ma nie jesc a panie uczulic, by zwracaly na nia wieksza uwage podczas posilkow. bo chyba dwulatek od rodzicow nie dostaje do przedszkola walowki by pilnowac ich miedzy soba?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja