Dotknął Was kryzys, ograniczacie wydatki?

11.06.12, 09:28
Dziewczyny, odczuwacie kryzys, wysoką dynamikę inflacji itd?
A dokładniej: ograniczyłyście wydatki? Oszczędzacie (lub przeciwnie, uznałyście, że nie ma sensu i wydajecie wszystko), macie mniejsze oczekiwania co do np. swojej płacy (dla szukających), ceny domu (dla sprzedających); jesteście skłonne mniej płacić za produkty w sklepie, domu/mieszkania, pensje np. niani/ pani do pomocy itd?
Odczuwanie wzrost rat za kredyty?

Jakie są Wasze oczekiwania na najbliższą przyszłość co do warunków ekonomicznych?
    • aagnes Re: Dotknął Was kryzys, ograniczacie wydatki? 11.06.12, 09:36
      Odczuwam, tzn posrednio, moje dochody nieco wzrosly, ale chec kupowania i wydawania zmalala do niemalże zera, sporo oszczedzam, zamieniamy mieszkanie na mniejsze, zeby ograniczyc wydatki jeszcze bardziej. dobrze mi z tym. kredytu nie wezme, chyba, ze bedzie nam grozila smierc glodowa.
    • drinkit Re: Dotknął Was kryzys, ograniczacie wydatki? 11.06.12, 09:44
      Dotknął w tzw. codziennych wydatkach - paliwo, jedzenie, chemia, etc.
      Moje oszczędzanie sprowadza się do tego, że zanim wydam złotówkę, to dokładniej jej się przyglądam (nigdy nie byłam rozrzutna), odpuszczam osiedlowe sklepiki, spinam się żeby wszystkie zakupy (prócz piekarni, warzywniaka i mięsnego) robić w dyskontach.
      Co do reszty - przestałam się irytować że niewiele zarabiam, okazuje się że tak po prostu jest w większości.
    • moni4444 Re: Dotknął Was kryzys, ograniczacie wydatki? 11.06.12, 09:44
      Tak odczuwam i to bardzo,oszczedzam na wszystkim,zakupy w Biedronce a nie w markietach bo patrzac na ceny jest taniej,wiecej chodzimy na piechote niz autem bo benzyna kosztuje,akurat nam na zdrowie wyjdzie,,)))kiedys bylo jakos lepiej
      • kocio_007 Re: Dotknął Was kryzys, ograniczacie wydatki? 11.06.12, 10:00
        Tak dotknął ale skutecznie mu się przeciwstawiam. U nas jest to kryzys przejściowy, związany z pewnymi wyborami zawodowymi i już z niego wychodzimy. Jednak pewne nowe dobre nawyki zostaną z nami na zawsze smile
        - zakupy w dyskontach (biedrona, lidl) - kiedyś wstydziłam się do nich wchodzic (serio) teraz uwielbiam, mam ulubione produkty dostępne tylko tam
        - świadomośc rzeczywistej wartosci towarów (czy warto za cos tyle zapłacic) - czasem warto, ale zazwyczaj nie - nie "kupuję" (dosłownie i w przeności) już marek (labels)
        - zakupy (agd, rtv, książki, kosmetyki) przez internet - oszczędzam con. 30% (juz z dostawą)
        - lumpeksy - znam świetne, kupuję często i bez wyrzutów sumienia - za to mam duży problem wchodząc do "normalnego" sklepu z kupieniem ciucha w regularnej cenie (mimo że mogę)
        - kom. miejska - wreszcie zaczęłam korzystac z tego, ze mieszkam w świetnym komunikacyjnie miejscu - duża oszczędnośc
        to mi się podoba - bez kryzysu nie wiedziałabym, że mogę tyle zaoszczędzic, nie rezygnując w zasadzie z niczego "takiego".
    • lejdi111 Re: Dotknął Was kryzys, ograniczacie wydatki? 11.06.12, 09:50
      Najbardziej oszczędzam na paliwie. Do pobliskiego spożywczaka jeżdżę rowerem i w wiele miejsc , do których jeszcze nie tak dawno jeździłam autem.
    • hellulah Re: Dotknął Was kryzys, ograniczacie wydatki? 11.06.12, 09:58
      Tak, odczuwamy. Zrezygnowaliśmy z zakupu domu (w planach wydanie oszczędności plus kredyt). Nie ograniczam wydatków, ponieważ nie wydaję ponad to, co uważam za bezwzględnie konieczne, a na razie na to nas stać (to znaczy, idę do sklepu czy na rynek i kupuję to, co zazwyczaj; tak jak wcześniej od czasu do czasu robię przyjemnościowe zakupy typu perfumy czy ubranie, bez którego bym się obyła, choć pewnie rzadziej niż kiedyś; jak trzeba, idę do lekarza prywatnie itd.). Z tym, że zakupy żywnościowe to przede wszystkim Biedronka i Lidl. Tak, widać, że za koszyk płacę coraz więcej. A na rynku za warzywa w sobotę wydałam ok. 60 złotych, już się zjadły.

      Owszem, będziemy musieli oszczędniej wydawać pieniądze podczas wakacji, już zresztą zaplanowaliśmy urlopy tak, żeby było taniej.

      Potrafię żyć za bardzo, bardzo małe pieniądze, ale nie sprawia mi to przyjemności, dopóki możemy, nie wchodzę w to. Wiem, że można uprać pranie w jakimś tam odpowiedniku Dosi czy Rexa (są jeszcze te marki na rynku?) i płukać wodą zakwaszoną octem, ale póki co mogę kupować Persil, niemieckie środki do prania (ach ten bazarek) czy wybrane płyny z Rossmanna.

      Najbardziej odczuwamy to, że mimo iż pracujemy i zarabiamy coraz więcej, nie widać wzrostu poziomu życia. Taka Syzyfowa praca, większa tyrka, a kasa jakby nawet mniejsza. Przygnębia mnie to.

      Sen o klasie średniej poszedł się y.. Nie, że my nie znajdziemy w niej miejsca, ale że takowej klasy nie będzie - albo working poor (plus bezrobotni, różnica nieduża), albo oligarchowie. Jak w Ameryce. Południowej.

      Aha, aha, a propos bazarku/ryneczku - tam zawsze handlowcy byli mili, kontaktowi, sympatyczni itp., ale to co się teraz dzieje... Czasami chwyta mnie zgroza. Bo handlowcy są ultrasupermili, super sympatyczni, wciskają mi gratisy (a to ananas, a to drożdżówka, a to jeszcze coś, czym tam akurat obracają) i mam takie wrażenie - że to jest taka straszliwa desperacja... No widzę, jak narasta takie podlizne podejście do klienta.
    • misiowamama-2 Re: Dotknął Was kryzys, ograniczacie wydatki? 11.06.12, 10:10
      Tak, cała rodzina odczuła. Zaciśnięcie pasa było (nadal jest) konieczne
      W dodatku kryzys dał się odczuć zawodowo. Właśnie jestem w trakcie likwidacji jednego z punktów. Żal podwójny, bo w dodatku muszę pozbawić pracy jedną osobę. sad
      Przykro mi z tego powodu...
    • babsee Re: Dotknął Was kryzys, ograniczacie wydatki? 11.06.12, 10:24
      Dotknąl sadLicze trzy razy zanim wydam.Jedna korzysc jest taka,ze zakupy bardzo przemyslane, menu planowane zawsze na caly tydzien i tak robione zakupy.Nie zdarza mi sie juz przeterminowny jogurt czy smietana ani zakwitnięty brokuł.
      Na maxa ograniczylismy auto-nie ma juz nieprzemyslanych wyjazdow do sklepu oddalonego o 15 km w jedną strone zeby zobaczyc czy sa tam tenisowki w wybranym kolorze.
      Zaczelam tez kupowac w lumpeksach spodnie dla dzieci "do piaskownicy", koszulki "do malowania" itp.Moje zdziwienie jest takie,ze udaje mi sie tam znalesc czasem takie perełki ze jestem w szoku(jak kiecka Marks&spencer z metką, nowka, kupiona za 3 zl ostatnio smile, czy piękna puchowka H&M za cale 6 zl.No bomba po prostu.
    • lolinka2 Re: Dotknął Was kryzys, ograniczacie wydatki? 11.06.12, 10:35
      dotknął, niestety

      najpierw poleciał mi duży projekt, nad którym pracowałam ostatnie 2 lata niemal non-stop i mimo, że miała być kontynuacja - kryzys, panie, i gucio z nadziei...
      potem weszła ustawa refundacyjna i firmy farm. zaczęły obsesyjnie pilnować kosztów - uderzając tym samym w zewnętrznych podwykonawców, m.in. we mnie
      do tego wzrost cen wszechobecny

      liczę w tej chwili i obracam trzy razy każdą złotówkę, planuję budżet na tyle wprzód, na ile to możliwe pracując jako freelancer, a z drugiej strony - podobnie jak przy zawirowaniach gospodarczych z 2008 - planuję inwestycje i rozwój działalności na kilka sposobów, pamiętając stwierdzenie, które wtedy w 2008 usłyszałam, że "najlepsi wypływają w kryzysie" smile
    • lisciasty_pl Re: Dotknął Was kryzys, ograniczacie wydatki? 11.06.12, 10:40
      My nie szaleliśmy nigdy z wydatkami (pomijając zabawy w ryby słodkie i słone wink toteż na co dzień kryzys nie gryzie, natomiast niepomiernie wkurza mnie brak możliwości zaoszczędzenia jakiejś sensownej kasy uncertain
      • montechristo4 Re: Dotknął Was kryzys, ograniczacie wydatki? 11.06.12, 11:22
        niestety. Pensja moja i męża niezmiennie na tym samym poziomie od kilku lat, a wszystko wokół drożeje. Skończyły się beztroskie wypady na kilka dni nad morze, do centrum handlowego. Wszystko jest planowane, a wyższy rachunek za gaz powoduje palpitacje (spodziewałam się ok 500 zł, a naliczono ponad 900)
        • ciastolina84 Re: Dotknął Was kryzys, ograniczacie wydatki? 11.06.12, 11:30
          U nas kryzys również da się odczuć. Po pierwsze pomimo wiekszych zarobków ,pieniądze odkładane na konto oszczędnościowe wcale nie są większe. Dodatkowo zaczęliśmy z meżem częściej używać rowerów (to akurat na pluswink. Zakupy zawsze robiliśmy w Biedronce itp i nadal tak jest, ale i tam ceny poszły w górę. Poza tym coraz uważniej wydajemy pieniądze na przyjemności tj wakacje, ciuchy itp.
    • jajko54 Re: Dotknął Was kryzys, ograniczacie wydatki? 11.06.12, 11:27
      niespecjalnie, bo od jakiegoś czasu pracuję na cały etat (wczesniej część) więc i kasy więcej. ale niemiłe zdziwko przeżyłam niedawno na rozmowie kwalifikacyjnej - od czasu do czasu chodzę żeby nie wypaść z wprawy - firmy zmniejszyły budżety na stanowiska na które aplikuję. w tej chwili trudno byłoby mi znalezc pracę za więcej niż mam a jeszcze niedawno wydawało się to do zrobienia.
    • sefora74 Re: Dotknął Was kryzys, ograniczacie wydatki? 11.06.12, 14:51
      Nie, wręcz przeciwnie teraz stać nas na więcej. Trzy lata temu kupiliśmy dom i całą kasę pompowaliśmy w jego urządzenie. A w tym roku wreszcie koniec smile
      • zuzanna56 Re: Dotknął Was kryzys, ograniczacie wydatki? 11.06.12, 15:06
        Na razie kryzys nas bezposrednio nie dotknął, tzn nasze dochody od 4-5 lat są coraz wyższe, nie sa to wielkie różnice, ale wyraźnie wyższe. Tylko, ze teraz może być gorzej, po wakacjach mogę zarabiać znacznie mniej, martwi mnie to bardzo. Pewne wydatki ograniczamy, na pewne rzeczy np wyjazdy, wydajemy duzo więcej. W sumie to zawsze odkładalismy jaies pieniądze, nigdy nie wydawalismy całej pensji, gdy było lepiej finansowo, i gdy było gorzej. Staram sie rozsądnie wydawac pieniądze.
    • asia_i_p Re: Dotknął Was kryzys, ograniczacie wydatki? 11.06.12, 15:03
      Ja jestem marna próbka statystyczna, bo braliśmy kredyt przy jednej pensji męża, teraz mamy męża i moją, a mąż jest po sporych podwyżkach. Czyli sytuacja nam się poprawiła niejako automatycznie, co dwie osoby zarabiające, to nie jedna. Żyjemy spokojnie, bez zbytniego zaciskania pasa, ale i bez rozrzutności (dalej kupuję często w second handach i na Allegro, dalej uważam bluzkę czy spodnie z Tesco za normalne ubranie, pilnuję, żeby utrzymać wydatki tygodniowe w założonych z góry ramach - tylko że już wyskakująca znienacka naprawa samochodu czy wypadnięta plomba nie spędza mi snu z powiek).
    • klubgogo Re: Dotknął Was kryzys, ograniczacie wydatki? 11.06.12, 18:14
      Oczywiście, że oszczędzam, cały czas oszczędzam, bo to jest nienormalne, by spodnie na dziecko kosztowały 89 zł, by na jedzenie dla 3-osobowej rodziny wydawac 1500 (plus żarcie przedszkolne 170), by polowac tylko na okazje, liczyc w sklepie na półkach, ile z kilograma wychodzi ser biały i który taniej wyjdzie, nie kupowac nowych książek, płyt. Podwyżki nie miałam od 3 lat (budżetówka, więc niech nie cieszą się te, które myślą, że w budżetówce jest super), premie z trzynastką odkładam z całego roku na wakacje.
      Nie liczę drobnych wydatków na przyjemności typu dobre lody, muzea, nie odmawiam dziecku raz w tygodniu dmuchanej zjeżdżalni 10 min/5 zł, albo 2 zl na automat-samochód. Nie kupuję jeszcze zgrzewek kubusiów w auchan, tylko w sklepie pod blokiem, ale chyba niedługo zacznę.
    • mruwa9 Re: Dotknął Was kryzys, ograniczacie wydatki? 11.06.12, 18:23
      Nie, nie dotknal bezposrednio. Zarobki ok, zawody odporne (dosc) na zawirowania gospodarcze, finansowo jest ok, a wydajemy tyle, ile trzeba. Ani wiecej, ani mniej, niz zwykle. Zyjemy normalnie, nie jestesmy rozrzutni, ale tez nie musimy przesadnie skapic grosza na przyjemnosci.
      Jedynie, co wkurza, to wzrastajace ceny energii elektrycznej, ale niewiele z tym jestesmy w stanie zrobic. problemu z platnoscia nie mamy, ale co sie nawkurzamy na tych, ktorzy ustalaja ceny, to nasze.
    • iceland.3 Re: Dotknął Was kryzys, ograniczacie wydatki? 11.06.12, 18:36
      Nie dotknął nas kryzys. Tylko dlatego, że mąż dyzuruje za granicą i nie musi wypisywać recept dotyczacych refundacji. Bo w skarpetkach by nas puscili. Jakie mam oczekiwania? Chce wyjechać z kraju do kraju w którym jest normalniej. Juz niedługosmile
    • ewcia1980 Re: Dotknął Was kryzys, ograniczacie wydatki? 11.06.12, 19:06
      W tym roku jeszcze nie bo zarobki mi wzrosły.
      Poza tym wpadła mi dodatkowa kasa za unijne projekty.
      Mój mąż jest rolnikiem więc jego zarobki nie są stałe (jednego roku lepsze plony więc kasy wiecej, innego zarabia mniej) więc my przyzwyczajeni jesteśmy do pewnego rodzaju niestabilności finansowej.

      Więc ja nie odczułam, że muszę zacisnąć pasa.

      Chociaż faktycznie staram się bardziej logicznie planować:
      - jedzenie (żeby nic się nie marnowało bo swego czasu to marnowałam żarcia na potęgę)
      - wyjazdy samochodem (mieszkam na wsi pod miastem więc tak planuje zakupy, lekarzy żeby po wszystko załatwić za jednym razem a nie wyjeździć w te i z powrotem(
      • jola-kotka Re: Dotknął Was kryzys, ograniczacie wydatki? 12.06.12, 01:32
        Nie,a ja jestem z tych,ktora nie potrafi nie kupic czegos co jej sie podoba,ale budzet na tym nie cierpi,mamy firme,ktorej kryzys w dobie komputerow nie jest w stanie ruszyc.
    • archeopteryx Re: Dotknął Was kryzys, ograniczacie wydatki? 12.06.12, 11:40
      Bardziej niż kryzys dotknęło nas (pod względem finansowym rzecz jasna) pojawienie się dziecka, a za chwilę pojawi się drugie smile Ograniczyliśmy wydatki na jedzenie (większe zakupy robimy przede wszystkim w Lidlu i Realu lub Carrefourze, bardzo rzadko w Piotrze i Pawle), chociaż nadal od czasu do czasu kupuję też droższe produkty jak np. owoce morza. Główne cięcia dotyczą kosmetyków - przestałam używać drogich kremów i kosmetyków kolorowych, na które kiedyś sobie często i chętnie pozwalałam. Używam tylko tego, co naprawdę potrzebuję, na półce w łazience mam tylko niezbędne produkty, a nie miliony zaczętych specyfików, które później stoją i się kurzą. Tańsze wybieram też szampony, balsamy do ciała i żele do mycia. Zwracam uwagę co ile kosztuje. Ubrania dla dziecka kupuję w Tesco, a w sieciówkach typu H&M czy Zara staram się robić zakupy w czasie wyprzedaży. Ograniczyliśmy też wydatki na samochód - sprzedaliśmy samochód męża bo dostał służbowy. Sporo kosztują nas raty kredytów, ale kończą się w ciągu najbliższych lat, więc zrobi się trochę luźniej pod względem finansowym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja