moty_lanoga
12.06.12, 10:11
W wątku o otylości jedna osoba napisała, że tam jest fatalnie ze zdrową żywnością. Albo chociaż normalną żywnością.
Naprawdę tak tam to wygląda? W supermarkecie w małym miasteczku nie można kupić naturalnego jogurtu? (bo tak wywnioskowałam z tamtych postów). W sklepach nie sprzedają marchewek, ogórków, pomidorów? Latem niedostępne są truskawki, a jesienią jabłka?
Jak się wchodzi do supermarketu, to są tam tylko gotowe dania do mikrofali, chipsy, ciastka i cola?