koala0405
12.06.12, 17:17
Moja córka była na wycieczce szkolnej, która nie była zgodna z umową.
Zrobiono zebranie z rodzicami /przyszło parę osób/ w celu zastanowienia się nad złożeniem ew. reklamacji w biurze podróży. Ja na zebranie przyszłam z moim obecnym mężem - ojczymem córki. Dzisiaj dyrekcja zarzuciła mi, że nie powinnam pojawiać się z osobą, która nie ma praw rodzicielskich do dziecka bo córka ma biologicznego ojca /za granicą/. Głupio się poczułam. Mój obecny mąż dba o nas, płaci za wycieczki córki bo biologiczny nie zawsze wyśle alimenty i teraz nie może nawet uczestniczyć w życiu szkoły córki. Czy tak naprawdę jest, że ojczym jest tylko mężem mamy? Co wy na to?