Ojczym na zebraniu w szkole

12.06.12, 17:17
Moja córka była na wycieczce szkolnej, która nie była zgodna z umową.
Zrobiono zebranie z rodzicami /przyszło parę osób/ w celu zastanowienia się nad złożeniem ew. reklamacji w biurze podróży. Ja na zebranie przyszłam z moim obecnym mężem - ojczymem córki. Dzisiaj dyrekcja zarzuciła mi, że nie powinnam pojawiać się z osobą, która nie ma praw rodzicielskich do dziecka bo córka ma biologicznego ojca /za granicą/. Głupio się poczułam. Mój obecny mąż dba o nas, płaci za wycieczki córki bo biologiczny nie zawsze wyśle alimenty i teraz nie może nawet uczestniczyć w życiu szkoły córki. Czy tak naprawdę jest, że ojczym jest tylko mężem mamy? Co wy na to?
    • chipsi Re: Ojczym na zebraniu w szkole 12.06.12, 17:19
      Trolujesz, żartujesz czy dyrekcja szkoły coś pali?
    • gryzelda71 Re: Ojczym na zebraniu w szkole 12.06.12, 17:25
      A skąd wiedzieli,że twój towarzysz nie jest ojcem dziecka?
      • koala0405 Re: Ojczym na zebraniu w szkole 12.06.12, 17:29
        Bo mamy inne nazwisko i ogólnie to szkoła mała i wieści szybko się rozchodzą.
        • gryzelda71 Re: Ojczym na zebraniu w szkole 12.06.12, 17:31
          Legitymowali was?
          • imasumak Re: Ojczym na zebraniu w szkole 12.06.12, 17:36
            Rany, Geyzoldo, to przecież mało istotny szczegół skąd szkoła wie. A wiedzieć powinna moim zdaniem.
            • gryzelda71 Re: Ojczym na zebraniu w szkole 12.06.12, 17:47
              Alez to bardzo istotny szczegół jak widać.
              Tak ploty powstają.
        • marzeka1 Re: Ojczym na zebraniu w szkole 12.06.12, 17:36
          Nie wierzę w to i tyle;
        • anyx27 Re: Ojczym na zebraniu w szkole 13.06.12, 09:49
          Ups, ja też mam inne nazwisko, niż mój mąż i moje dziecko, bo po ślubie zostałam przy swoim. I jakoś do tej pory nikt w to nie wnikał, dlaczego tak jest, czy mamy ślub, czy nie itd.. Nie wierzę w tę sytuację.
          • imasumak Re: Ojczym na zebraniu w szkole 13.06.12, 10:57
            Panie chciały się do czegoś doczepić, to się doczepiły. Naprawdę nie znasz takich sytuacji?
    • imasumak Re: Ojczym na zebraniu w szkole 12.06.12, 17:34
      Gdybym czekała na pomoc ojca biologicznego mojej starszej córki w takich sprawach, to bym się nie doczekała. Gdy córka chodziła do liceum, na większości wywiadówek był mój mąż, a jej ojczym. O dziwo liceum katolickie, gdzie wydawałoby się powinno być rygorystyczne podejście do takich kwestii.
      • ciastolina84 Re: Ojczym na zebraniu w szkole 12.06.12, 17:38
        i to aż dyrekcja z tobą rozmawiała w tej sprawie??? brak jakiejkolwiek logiki w postępowaniu grona pedagogicznego tej szkoły widzę a i kultury też...
        • koala0405 Re: Ojczym na zebraniu w szkole 12.06.12, 17:48
          Wychowawczyni na zebraniu poprosiła kogoś chętnego do zawiezienia reklamacji. A , że chętnych nie było to mój mąż stwierdził, że może tym się zająć ale jak Pani zbierze podpisy pod reklamacją. Na drugi dzień okazało się, że jest tylko jeden podpis bo pracownicy szkoły nie mogą się pod takim czymś podpisywać. Dziwne to, bo umowę z biurem podróży podpisała dyrekcja. No i wycofali się z tego bo minął 7 dzień na złożenie reklamacji. Mój mąż poszperał w przepisach, które mówią ze reklamację wnosi się w terminie 30 dni i zaproponował przekazanie rodzicom ankiety czy wogóle chcą składać reklamację. I dalej echo... No i dzisiaj ten telefon bo mąż trochę "nawtykał" wychowawczyni, że jest niekonsekwentna a na pierwszym zebraniu była mała frekwencja bo było bardzo wcześnie a ludzie pracują. W końcu zaczęli szukać aż doczepili się tego, że nie będą z nim rozmawiać bo nie ma praw do dziecka.
          • gryzelda71 Re: Ojczym na zebraniu w szkole 12.06.12, 17:56
            Nie bardzo rozumiem.Dyrekcja nie chce składać reklamacji,rodzice też nie więc po co to zebranie było?
            • koala0405 Re: Ojczym na zebraniu w szkole 12.06.12, 18:10
              Zebranie zorganizowano bo biuro podrózy zmieniło program, w ośrodku gdzie spały dzieci było brudno i śmierdząco, powybijane szyby. Dzieci wróciły zadowolone ale za cenę prawie 400 zł spodziewaliśmy się trochę lepszych warunków. Dyrekcja i nauczyciele chcą aby to rodzice złożyli reklamację.
              • gryzelda71 Re: Ojczym na zebraniu w szkole 12.06.12, 18:22
                Rodzice tez chcą,czy chca mieć święty spokój.
                • koala0405 Re: Ojczym na zebraniu w szkole 12.06.12, 18:30
                  Rodzice pewno by chcieli ale zebranie zrobiono o 16 więc było parę osób. Ankieta na pewno dałaby odpowiedź. Ciekawi mnie dlaczego dyrekcja nie chce się podpisać pod reklamacją skoro to ona podpisała umowę na świadczenie usług.
                  • imasumak Sprawa jest prosta. Nie chcę zadzierać z 13.06.12, 10:59
                    organizatorem wycieczek, bo pewnie mają jakiś układ.
                    • imasumak Nie chcą 13.06.12, 11:00

          • czar_bajry Re: Ojczym na zebraniu w szkole 12.06.12, 22:24
            bo pracownicy szkoły nie mogą się pod takim czymś podpisywać. Dziwne
            > to, bo umowę z biurem podróży podpisała dyrekcja. No i wycofali się z tego bo
            > minął 7 dzień na złożenie reklamacji. Mój mąż poszperał w przepisach, które mów
            > ią ze reklamację wnosi się w terminie 30 dni i zaproponował przekazanie rodzico
            > m ankiety czy wogóle chcą składać reklamację. I dalej echo... No i dzisiaj ten
            > telefon bo mąż trochę "nawtykał" wychowawczyni, że jest niekonsekwentna a na p
            > ierwszym zebraniu była mała frekwencja bo było bardzo wcześnie a ludzie pracują
            > . W końcu zaczęli szukać aż doczepili się tego, że nie będą z nim rozmawiać bo
            > nie ma praw do dziecka.


            Ależ to bardzo proste, pani dyrektor wzięła kasę od tego biura podróży za to że szkoła korzysta z ich usług i teraz w żaden sposób nie może być reklamacji. Wychowawczyni głupia bo nie wiedziała o dodatkowych dochodach przełożonej, teraz jest już uświadomiona
            Coś musieli wymyślać to wymyślili brak praw, tylko reklamacje składa ten co wykupuje a tu kupującym mógł być Twój partner.
            • imasumak Dokładnie Czar_bajry 13.06.12, 11:02

            • jowita771 Re: Ojczym na zebraniu w szkole 13.06.12, 11:19
              > Ależ to bardzo proste, pani dyrektor wzięła kasę od tego biura podróży za to że
              > szkoła korzysta z ich usług i teraz w żaden sposób nie może być reklamacji. Wy
              > chowawczyni głupia bo nie wiedziała o dodatkowych dochodach przełożonej, teraz
              > jest już uświadomiona

              Też mi się wydaje, że tak było. Ja bym złożyła reklamację, dlaczego cwana dyrektorka ma mieć korzyści kosztem dzieci?
          • szanowna_pani Re: Ojczym na zebraniu w szkole 13.06.12, 10:10
            Udziel mężowi pełnomocnictwa do działania w twoim imieniu (rodzica) w tej sprawie - będą musieli z nim rozmawiać (jako z pełnomocnikiem rodzica).
          • braktalentu Re: Ojczym na zebraniu w szkole 13.06.12, 11:06
            Piszesz na lewym kolanie upoważnienie dla Pana XY do reprezentowania Cię wobec szkoły w sprawie dotyczącej reklamacji szkolnej wycieczki. Reklamację adresujesz nie do firmy, ale do organizatora, czyli Dyrekcji Szkoły w imieniu własnym, w kopii dla pozostałych rodziców.
            Dodatkowo informujesz w osobnym piśmie szkołę o sytuacji rodzinnej swojego dziecka. Piszesz otwartym tekstem, że po rozwodzie sąd powierzył Ci córkę pod opiekę, a Ty tę opiekę dzielisz ze swoim obecnym partnerem Panem XY i upoważniasz Go do reprezentowania Cię w kontaktach ze szkołą.
    • edelstein Re: Ojczym na zebraniu w szkole 12.06.12, 17:40
      Niech zgadne dyrektorka to bogobojna starsza pani,a okolica gdzie hatnac mozna sie tylko raz? Dlaczego poczulas sie glupio?dyrektorce powiedzialabym,ze ojczym bedzie chodzil na zebrania i jesli choc raz padnie nieodpowiednoa uwaga z jej strony to twoj prawnik zrobi dzihad o dyskryminacje w kuratorium.Jak to mowi moj facet,ojcem nie jest ten co splodzil,tylko ten co wychowal.Podejrzewam,ze gdyby ta uwaga skierowana byla do niego to najpierw zabilby ja smiechem.Co prawda moj syn w przedszkolu,ale moj facet (slubu nie mamy)jest wpisanajako druga osoba odpowiedzialna i nikt nie pytal kim jest,po co i dlaczego,bo to nie ich broszka.
      • kara_mia Re: Ojczym na zebraniu w szkole 12.06.12, 19:04
        dyrektorce powiedzialabym,ze ojczym bedzie chodzil na zebrania i jesli choc raz padnie nieodpowiednoa uwaga z jej strony to twoj prawnik zrobi dzihad o dyskryminacje w kuratorium

        oj to to.....
    • czarnaalineczka Re: Ojczym na zebraniu w szkole 12.06.12, 18:23
      a moze jakis niedzielny tatusiek im kiedys dymy robil o ojczyma i teraz chca dmuchac na zimne
      • kara_mia Re: Ojczym na zebraniu w szkole 12.06.12, 19:06
        Tatusiek ma pecha, mógł ostatecznie przywlec d... na zebranie sam. A jak nie przywlókł, to się ojczymowi mówi "dziękuje"
        Tego kultura wymaga.
    • kara_mia Re: Ojczym na zebraniu w szkole 12.06.12, 19:02
      Jeżeli nie trolujesz, niech dyrekcja zmieni dilera lub bierze połowę , bo jej szkodzi.
    • asia_i_p Re: Ojczym na zebraniu w szkole 12.06.12, 19:12
      Na mój gust dziwaczą zupełnie. Bywałam na zebraniach mojej siostry, bo tato nie miał czasu. Dwa razy był na tych zebraniach nawet mój mąż - nawet dał się wybrać do komitetu studniówkowego. Myślę, że szwagier na zebraniu jest zdecydowanie dziwniejszy niż ojczym.

      Raczej się czepiają, żeby odwrócić uwagę od meritum.
      • szanowna_pani Re: Ojczym na zebraniu w szkole 13.06.12, 10:13
        asia_i_p napisała:

        > Raczej się czepiają, żeby odwrócić uwagę od meritum.

        Dokładnie tak.
    • nangaparbat3 Re: Ojczym na zebraniu w szkole 12.06.12, 19:34
      szkoła nie ma ochoty na wnoszenie reklamacji, a głownym domagajacym sie tejze jest pan nie bedący ani rodzicem, ani prawnym opiekunem zadnego z dzieci. On chyba dla szkoly nie istnieje.
      Decyzje odnosnie uczniow mogą podejować rodzice (niepozbawieni praw rodzicielskich) albo prawni opiekunowie - koniec kropka.
      Nie ma co histeryzować - dzieci zadowolone, rodzice niezainteresowani, przychodzi pan nie bedący (w sensie prawnym) reprezentantem interesow dziecka i sie szarogesi.
      • yazaman Re: Ojczym na zebraniu w szkole 12.06.12, 20:24
        Szkole nie zależy na wniesieniu reklamacji, to ewidentnie widać.
        Dlatego też przeszkadza jej osoba, której na tej reklamacji zależy, Twój mąż.
        Pytanie - dlaczego nie zależy szkole na reklamacji?
        A kto jest właścicielem biura, które wycieczkę organizowało?
        Kto wybrał biuro?
        • nangaparbat3 Re: Ojczym na zebraniu w szkole 12.06.12, 20:46
          Byc może w szkole nie ma wolnych mocy przerobowych na koniec roku, chociaz rzeczywiscie bardziej prawdopodobne że ma uklady z organizatorem.
          ale to wszystko nie zmienia prawnej sytuacji pana meza. trzeba znaleźć sojusznika spośrod "prawdziwych" rodziców, niech przejmie inicjatywe.
          Tak mi przyszło do głowy - moze biologiczni rodzice machneli ręką, bo najwazniejszy dla nich fakt, ze dzieci zadowolone?
        • koala0405 Re: Ojczym na zebraniu w szkole 12.06.12, 21:11
          Biuro zostało wybrane przez szkołę a rodzice tylko zaakceptowali ofertę /było kilka do wyboru i wg ceny/.
          Najgorsze w tym wszystkim jest to, że dyrekcja zakomunikowała mi dzisiaj, że nauczycielka nie chce już wychowawstwa tej klasy.
          • lady-z-gaga Re: Ojczym na zebraniu w szkole 12.06.12, 21:16
            > Biuro zostało wybrane przez szkołę

            I pewnie zgodnie ze starą, dobrą, oświatową tradycją, dyrekcja dostała w łapę (procent od zlecenia)
            i wszystkie kawałki układanki zaczynają do siebie pasować big_grin
          • lily-evans01 Re: Ojczym na zebraniu w szkole 13.06.12, 09:55
            Nauczycielka po prostu dostała po łbie od szefowej, że ruszyła tę sprawę zamiast tonować Wasze nastroje. I też dlatego pewnie zebranie było tak wcześnie, żeby nikt prawie nie przyszedł.
            Dyrekcje biorą niezłe prowizje od biur, wiem, znam niestety. Nie zawsze jakość idzie z tym w parze.
      • edelstein Re: Ojczym na zebraniu w szkole 13.06.12, 10:04
        Decyzje w sprawie ucznia moze podejmowac kazdy kogo rodzic z prawami do tego upowazni i obojetne czy to wujek Zdzichu czy kolega Jacek albo babcia Grazynka.Tym bardziej,ze autorka byla tam razem z nim.A szkola nie ma nic do tego kto z kim i dlaczego,tym bardziej,ze nikt im sie nie spowiada z przysposobienia czy adopcji.Na szczescie w przedszkolu mojego syna jest normalna dyrektorka i wychowawczynie i nie mieszaja sie w prywatne sprawy rodzicow dzieci,bo to nie ich broszka.
        • koala0405 Re: Ojczym na zebraniu w szkole 13.06.12, 10:39
          Powiedziałam dyrekcji, że mojego męża upoważniłam żeby mnie reprezentował i moją córkę. Na to ona powiedziała, że musi mieć pełnomocnictwo notarialnie. Z tego co się orientuję to akurat mąż może mieć ustne pełnomocnictwo.
          • imasumak Re: Ojczym na zebraniu w szkole 13.06.12, 11:10
            Ustne to nie, ale wystarczy napisane przez Ciebie. Nie daj sobie wciskać kitu z notarialnym.
            Tak jak pisałam, mój mąż przez wiele lat chodził do szkoły w sprawach mojej starszej córki, a swojej pasierbicy i był wymóg wyłącznie mojego upoważnienia, o ile ktoś w ogóle się upominał.
          • wjw2 Re: Ojczym na zebraniu w szkole 13.06.12, 11:13
            Cóż pani dyrektor dostała w prezencie od biura podrózy wycieczkę/pobyt wakacyjny stąd takie jej zachowanie. Odpuść, szkoda zdrowia i enregii.
            Macie nauczkę na przyszłość, żeby przy organizacji kolejnych wycieczek nie brać pod uwagę sugestii tej pani.

            Historia "ojczym nie ojciec" stworzona na okoliczność zamiecenia sprawy pod dywan.
          • braktalentu Re: Ojczym na zebraniu w szkole 13.06.12, 11:14
            Przestań mówić - PISZ i składaj w sekretariacie szkoły z żądaniem potwierdzenia odbioru na kopii, lub wysyłaj pocztą za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. W pierwszej kolejności reklamację wycieczki adresowaną do dyrekcji, w drugiej kolejności informację o sytuacji rodzinnej dziecka.
          • szanowna_pani Re: Ojczym na zebraniu w szkole 13.06.12, 11:36
            koala0405 napisała:

            > Powiedziałam dyrekcji, że mojego męża upoważniłam żeby mnie reprezentował i moj
            > ą córkę. Na to ona powiedziała, że musi mieć pełnomocnictwo notarialnie. Z tego
            > co się orientuję to akurat mąż może mieć ustne pełnomocnictwo.

            Bzdura - wg Kodeksu Cywilnego
            "Art 99
            par.1 - Jeżeli do ważności czynności prawnej wymagana jest szczególna forma, pełnomocnictwo do dokonania tej czynności powinno być udzielone w tej samej formie.
            par.2 - Pełnomocnictwo ogólne powinno być pod rygorem nieważności udzielone na piśmie."

            Jak widać ustawodawca nie wymaga formy pisemnej dla pełnomocnictwa szczególnego (do prowadzenia konkretnej sprawy). Czyli mogłaś udzielić ustnie.
            Na podstawie par 1 w/w art99kc formy notarialnej pełnomocnictwa można wymagać jedynie dla czynności, których dokonanie również wymaga formy notarialnej - np. gdybyś chciała kupić/sprzedać nieruchomość poprzez pełnomocnika to musiałabyś pełnomocnictwa udzielić notarialnie.

            Jak chcesz temat dalej ciągnąć to wyślij/złóż w szkole (koniecznie za potwierdzeniem odbioru) pełnomocnictwo na piśmie i tyle - formom będzie za dość.

    • jowita771 Re: Ojczym na zebraniu w szkole 13.06.12, 11:02
      Myślę, że to nadgorliwość ze strony szkoły. Skoro Ty wyrażasz zgodę, żeby mąż był wprowadzony w sprawy Twojej córki, to szkole guzik do tego. Do jednej z moich szkół chodził wyłącznie mój ojczym, mama wyraziła taką wolę i szkoła się dostosowała. Na Twoim miejscu bym się postawiła, to Wasze sprawy rodzinne.
    • guamma Re: Ojczym OT 13.06.12, 11:56
      Pomijajac wszystkie madre i trafne spostrzezenia, mam pytanie:
      czemu rodzice nie zadbali o to, aby miec kontakt miedzy soba (mailowy, telefoniczny)?

      To strasznie ulatwia sprawe.
      Aktualnie mam dziecko w przedszkolu i kontakt do wszystkich rodzicow. Oczywiscie przy podejmowaniu niektorych decyzji sa zgrzyty ale demokratycznie decyduje wiekszosc i idzie sie dogadac.

      W Waszej sytuacji jak mniemam - bylaby zgodnosc co do Waszego stanowiska. Twoj partner na ochotnika wysmarowalby pismo, ktore mozna zostawic w teczce w szatni obok kaloryfera i poprosic wszystkich rodzicow o zlozenie podpisow w chwili, gdy beda w szkole. Dyrekcja jest Wam do niczego nie potrzebna, choc jako organizator powinni sie takze podpisac (w koncu umowe oni zawierali). Zamiast wiec tlumaczyc sie dyrekcji ze swoich prywatnych zyciowych wyborow - powinnas zrodzic w pozostalych rodzicach watpliwosc co do zagwarantowania wlasciwej opieki przez dyrekcje, aby uniknac takiej sytuacji na przyszlosc. Innymi slowy - powinniscie dyrekcje wspolnie przycisnac - moze skarge do kuratorium wysmarowac i przed wyslaniem pokazac dyrekcji, zeby nie miala watpliwosci czy poprzec Wasze stanowisko przed biurem podrozy?
    • koala0405 Re: Ojczym na zebraniu w szkole 13.06.12, 13:32
      Rozmiawiałam tel. z kuratorium i dowiedziałam się, że reklamację na wycieczkę ma podpisać dyrekcja szkoły bo to ona zawierała umowę. Co do ojczyma to jeśli jest sam na zebraniu to musi mieć najlepiej pisemne upoważnienie. A jak jest ze mną to nie potrzebuje pełnomocnictwa.
      Ale i tak mi się odechciało uczestniczyć czynnie w życiu szkoły. To jakiś jeden wielki klan.
      Wszyscy się boją głośno mówić o problemach. Mobing czy co?
      • guamma Re: Ojczym na zebraniu w szkole 13.06.12, 13:55
        Ale co ma kuratorium do wycieczki?

        Skarge na dyrekcje skladacie owszem do kuratorium.
        Skarge na biuro podrozy skladacie do Departamentu Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki w Urzedzie Marszalkowskim i dajecie to do wiadomosci UOKiK i do samego biura takze. W skardze musicie tez okreslic jakiego zadoscuczynienia zadacie.
        Zakladam, ze dyrekcja ma pisemna zgode na wyjazd od kazdego rodzica uczestnika wycieczki - takie sa wymogi. Jesli nie - to po pierwsze w mysl odpowiednich regulacji mozecie dyrekcji nabrudzic i po drugie mozecie sami wystapic o zwrot kosztow wycieczki do dyrekcji bo waszej zgody na to nie bylo (skoro dyrekcja zorganizowala taka wycieczke niech sobie sama za to placi) - tyle, ze to juz jest jazda na ostro i jestem pewna, ze nie bedziecie tacy wyrywni.

        Zaleznie od tego czy dyrekcja podpisze skarge czy nie - bedziecie pisac do kuratorium lub nie.

        Generalnie nie wiem czy bardziej chcesz roztrzasac to, ze dyrekcja ma 'ale' do Twojego partnera, czy tez jestes mocniej zbulwersowana tym, ze dzieci przebywaly w budynku z powybijanymi szybami.

        Ps. Ostatecznie po zlosci i bez niczyjej zgody mozesz napisac donos do Urzedu Skarbowego coby przetrzepal biuro bo 'costam' a wtedy bedziesz miec wylacznie osobista satysfakcje, bo Urzad Skarbowy to ambitna jednostka i zawsze trzeba cos znalezc podczas kontroli.
    • morekac Re: Ojczym na zebraniu w szkole 13.06.12, 13:38
      Reklamacja dotyczyła chyba nienależytego wykonania usługi - nie zaś tajnych spraw dzieci przeznaczonych wyłącznie dla opiekunów prawnych...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja