przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE

23.06.04, 10:57
wiem ze jestem matka,wiem ze bylam twarda przez 9 miesiecy,wiem ze karmie 8
tyg synka piersia a mimo to kupilam sobie paczke LM i pale 1-2 dziennie....i
stalam sie lagodniejsza dla meza i sie o byle co nie wkurzam..mam wyzuty
sumienia cholerne sad

jestem zla matka?
    • makami1 Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 23.06.04, 10:58
      >
      > jestem zla matka?

      nie jesteś smile
      Ale OPR Ci się należy jak malowany....

      Pozdro
      Marzena
    • mamaszyma Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 23.06.04, 11:00
      Podobno lepeij zapalic te dwa papierosy niz mieć mniej cierpliwości dla dziecka
      (z powodu niepalenia) ale jakoś w to nie wierzę. Jeżeli rzeczywi ście nie
      możesz sie powstrzymać to trudno, ale skoro już tak długo nie palisłaś, to co
      Ci nagle o "odbiło"? Mama nadzieję, że chociaż nie palisz przy synku.....
      W zasadzie to powinnam Cie porządnie opieprzyć, więc czuj sie opieprzonawink
      • joasiiik25 Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 23.06.04, 11:04
        kurcze jeszcze na glowe nie opadalm...NIE PALE PRZY Kacperku....a w zasadzie to
        mialam dosc tych klotni z mezem co do dziecka to i bez papierosow mam do niego
        anielska cierpliwosc...mysle,ze to przez ta chora sytuacje ze caly czas
        czepialam sie meza,ze mnie roznosilo....a papierosy kupilam 2 dni temu....wiem
        nic mnie nie usprawiedliwa nic nie tlumaczy....

        smutna znowu palaca po cichu ASia

        ps:maz by mnie zabil za te papierosy...zawsze byl anty mojemu paleniu
        • asiaasia1 Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 23.06.04, 11:11
          Asiu ,czy palisz i karmisz piersią ?
          Wiesz , sama mam problem nikotynowy smile)) jestem niepalącą palaczką he he smile))
          ostatnio byłam na weselu i ... złamałam się !
          nie dość , że paliłam , to się upiłam ...
          karmię córę cały czas .... straszne , prawda ?
          Wiesz co , wypal sobie spokojnie tą paczkę papierosów . Niech Ci się lepiej
          zrobi ...a potem nie wracaj już przez jakiś czas do tego okropnego nałogu !
          Kacperek pali z Tobą , jeśli karmisz ... pomyśl tak i spróbuj przestać .
          Trzymam kciuki i rozumiem Cię naprawdę !
          całusy smile
        • szymanka Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 23.06.04, 11:16
          Joasik
          zrobiłam podobnie jak TY.
          W ciązy natychmiast rzuciłam, odkarmiłam dziecko, jak przestałam karmić, to
          poszłam do kiosku po papierosy. Do tej pory sobie pluję w brodę. Po co znowu
          zaczęłam? Teraz nie moge przestać. Rzucam i rzucam i nie wychodzi. Motywacji i
          siły woli mało. Niby nie pale dużo, jakieś 5-7 papierosów dziennie, ale po co?
          Dziecko i karmienie to naprawdę świetna motywacja do niepalenia. Palenie to
          nałóg nie tylko fizyczny, ale przede wszystkim psychiczny. Jeżeli nie chcesz
          palić, to wykorzystaj ten momemnt. Przecież, nie paliłas w ciąży. Dało się
          wytrzymać ? Dało. Nie rób tego błedu, co ja.

          Właśnie mam ostaniego papierosa w paczce, moze uda mi się nastepnej nie kupić :-
          )
        • agunek1 Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 23.06.04, 13:46
          Nie rozumiem ludzi palących. Przecież to świństwo nie ma nawet jakiegoś
          przyjemnego smaku. Chyba bardziej rozumiem alkoholików (przynajmniej mają do
          wyboru rózńe smaki trunków).
          • ladydark Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 23.06.04, 13:49
            agunek1 napisała:

            > Nie rozumiem ludzi palących. Przecież to świństwo nie ma nawet jakiegoś
            > przyjemnego smaku. Chyba bardziej rozumiem alkoholików (przynajmniej mają do
            > wyboru rózńe smaki trunków).
            A próbowałaś?????? Papierosy też mają różne smaki. A jeszcze nie słyszałam o
            tym, żeby nałóg nikotynowy był przyczyną rozpadu rodziny, czy znęcania się
            mag
        • taissa1 Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 23.06.04, 13:51
          To chociaż kup sobie R1.Pozdrawiam.taissa
    • wieczna-gosia Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 23.06.04, 11:20
      joasik albo rybki albo akwarium
      albo palisz albo karmisz
      nie ma w tym wielkiej filozofii moralizowac cie nie bede. moze faktycznie
      lepiej bedzie jak zaczniesz palic zrobisz sie spokojniejsza- ale wtedy przestan
      karmic bo obecnie swinstwa ktore sprzedajesz kacprowi w pokarmie sprawiaja ze
      myslenie o przeciwcialach z mleka traci sens.
    • kingaolsz Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 23.06.04, 13:21
      Wyobraz sobie jak palisz ze robisz dokladnie to samo, co podajac 2,500
      substancji trujacych Kacperkowi na lyzeczce. Fajnie tak truc dziecko? Przeciez
      ono jest bezbronne.
      Ja mam baardzo ostre stanowisko w tej sprawie i na forum juz pisalam wiele razy.
      Dla mnie matka ktora swiadomie, powoli zabija swoje dziecko to matka, ktora nie
      liczy sie ze swoim dzieckiem, to zla matka.
      I nikt mi nie powie ze 1-2 papierosow to nie szkodzi. BZDURA!!!!
      Zastanow sie. Ile krzywdy wyrabiasz swojemu dziecku......

      Kinga
    • ladydark Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 23.06.04, 13:38
      Nie będę Cię ochrzaniać za to, że palisz tylko za to że robisz to karmiąc. Jak
      zaszłam w ciążę to przestałam palić aż do czasu kiedy mały był na cycu.Wiem
      jakie szkodliwe są faje i nie chciałam dawać tego Misiowi. Jak tylko przestałam
      karmić (miał jakieś pół roku) to od razu pobiegłam po fajki. Pierwszy papieros
      po takiej przerwie był wspaniały. Teraz palę jakąś paczkę dziennie, ale nie
      robię tego przy Miśku. W domku palimy z mężem dopiero jak mały śpi w swoim
      pokoiku, a my szeroko otwieramy okna. Nigdy nie próbowałam rzucać na zawsze
      palenia. Nie chcę. Ja po prostu LUBIĘ PALIĆ.
      Mimo to, myślę że powinnaś albo zrezygnować z karmienia, albo z fajek
      przynajmniej do czasu kiedy dziecko jest na cycu.
      pozdro
      mag
    • aniael Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 23.06.04, 14:38
      Na stronie www.laktacja.pl jest trochę informacji. Jeśli palisz góra 2
      papierosyy dziennie to nie rezygnuj z karmienia. Oczywiście lepiej nie palić,
      ale specjaliści radzą mamom nie umiejącym sobie radzić z nałogiem ograniczenie
      papierosów do góra 5 sztuk dziennie. Grunt to nie palić przy dziecku. I
      ciekawostka - w pokarmie po 12 godzinach od ostatniego papierosa nie ma już
      śladu po nim. No ale przerwy w karmieniu aż tyle nie trwają niestety.
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości. Mnie też się przyda.
    • dorotafrancis Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 23.06.04, 16:18
      ja to z Toba moge o tym pogadac na gg smile
    • sakada Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 23.06.04, 16:36
      Pewnie dostaniesz o dziewczyn niezły OPR, ale nie odemnie.
      Wstyd się przyznać... ale nie będzie kocioł przyganiał garnkowismile

      Oskar:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13590923&a=13637510
    • darriasz Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 23.06.04, 20:12
      no to ja tez sie przyzna ze trzy tygodnie po urodzeniu Asiulka poszlam do
      kiosku po moje ulubione marlboro menthole. pozdrawiam wyrodne mamuśki smile, acha
      kiedyś w dziecku przeczytałam ze lepiej karmic piersia i palic niz karmic
      butelka
      • wieczna-gosia Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 23.06.04, 21:38
        Ale chyba lepiej jest po prostu nie palic dopoki sie karmi....

        Ja pewnych zachowan nie rozumiem- no umysl mi sie zamyka po prostu. I nie
        chodzi o samo palenie bo dla przykladu moj maz pali. I tu sie zgadzam
        calkowicie- dorosli z nas ludzie.

        Ale wytlumaczcie mi- jak mozna wprowadzac swinstwa w dziecko???
        Nie mozna przestac palic- no to sorry to juz choroba a chorobe sie leczy a nie
        usprawiedliwia tym ze lepsze 5 papierosow niz butelka. I tu bym nawet
        polemizowala... nie taka butelka straszna jak pecik w mleku.

        Joasiik w watku sowy zadalas jej pytanie ile ona ma lat ze tkwi w takim
        ukladzie.
        To ja sie ciebie spytam- ile ty masz lat dziewczyno ze nie dostrzegasz ze
        papieros nie na w sobie NIC dobrego zdrowego i cacy? Chcesz palic- pal. Ale
        dziecku odpusc.
    • kruffa Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 23.06.04, 21:57
      Czyś ty na głowę upadła!!!!????
      Niech mi nikt nie mówi o 1-2 papierosach i że po 9 miesiącach nie można
      wytrzymać? Co ty robisz beidnemu dzieciakowi. Wszystkie te substancje przenikają
      do mleka !!!!! Nie oszukuj się !!!!
      i Niech mi nikt nie mówi o nerwowość!!!!
      Sama paliłam 10 lat paczkę dziennie - rzuciłam z dnia na dzień i to nie z powodu
      ciąży. Głód nikotynowy miałam krótko, ale rozstruj nerwowy z pół roku.
      Może popij sobie melisę i przestań się usprawiedliwiać tym ze dla męża jesteś
      milsza. A tak btw to nie zdajesz sobie sprawy, że jak palacze śmierdzą. sama nie
      mogłam w to uwierzyć jak paliłam!!!!
      Moja matka rzuciła palenie - 2 paczki dziennie przez jakies 30 lat - jak się
      dowiedziała, że będzie babcią, bo wiedziała że z petem na odległość kilku metrów
      jej nie dopuszczę do dzieciaka..... I ona mogła, a ty nie!!!???
      Uffff!!!! Ulżyło mi - tak mnie wkurzyłaś smile)
      Daj sobie spokój z petami, za bogata jesteś? I jeszcze jedno - od palenie to sie
      zmarszczi tylko robią i cera ohydna.....
      • gusia29 Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 23.06.04, 22:45
        Tez Cie nie bede ochrzaniac, bo wiem jak to jest. Ja odczekalam az synusia
        zdejme z cyca (z kilkoma malymi wyjatkami wink, ale po ponad trzech latach znowu
        zaczelam sobie podpalac i chce mnie jasny szlag trafic, ze bylam na tyle
        glupia, zeby to znowu zaczac. Masz do tego jeszcze wieksza motywacje, bo
        karmisz dzieciatko, wiec schowaj sobie ta paczke na wypadki strasznego
        wpirzenia, ale staraj sie nie palic codziennie. Jak tylko palisz dwa dziennie
        to nie jestes jeszcze uzalezniona od nikotyny. Rzuc to poki jeszcze czas.
        Naprawde bardzo zaluje, ze znowu zaczelam sie w to bawic, najgorsze jest to, ze
        ja po prostu lubie palic i ciezko mi sie samej przekonac do rzucenia.
        Pozdrowienia.
        • aniael Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 23.06.04, 23:34
          Kurczę, tak czytam te "najazdy" niektórych z Was i się dziwię. Co Was tak
          ponosi?? Egzaltujecie się, moim zdaniem bez potrzeby. Pewnie, że jak ktoś nie
          pali, to nie rozumie palącej - i o co się rzucać? A już wrzaski w stylu "ja
          mogłam a ty nie?!" - no cóż, ludzie są różni, jedni mogą inni nie. Mam znajomą,
          która pali od wielu lat i wystarcza jej jeden papieros dziennie. Ale musi
          zapalić i koniec, bo "musi".
          Poza tym skoro specjaliści mówią, że przy niewielkiej ilości papierosów można
          karmić (najlepiej wogóle nie palić, to nie ma być zachęta, ale jeśli ktoś "nie
          może", to lepiej ograniczyć do góra 5 sztuk), to znaczy, że wiedzą co mówią i
          widocznie dobrodziejstwo pokarmu jest i tak większe niż szkodliwość tego, co
          się w nim znajdzie przy ograniczonym paleniu. Tak więc dajcie spokój tym
          nerwom, papierosy to nie jest najgorsza rzecz, jaką można "popełnić". Znam
          przypadki, że matka poodcinała pasy bezpieczeństwa w wózkach, fotelikach,
          bo "dziecku było niewygodnie". Ale to matki palące są wyrodne.Częstotliwość
          wątków na temat palenia jest większa niż jakiekolwiek inne tematy. Czy warto
          się tak pienić i dzielić włos na czworo? Proponuję skupić się na własnych
          błędach, jakie tam każdy na sumieniu ma i darować sobie wkurzanie się na innych.
          Pozdrawiam i więcej zrozumienia życzę dla cudzych słabości.
          • fiszerowa Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 24.06.04, 01:11
            Przeczytaj jeszcze raz tytul watku. Ja zrozumialam, ze Asiiik chce OPER czyli
            aby nia potrzasnac.
            A potrzasnac nia nalezy, bo jesli 9 miesiecy w ciazy mogla niepalic to teraz
            tez moze. Trzeba jej tylko to uzmyslowic.

            Fiszerowa

            A w ogole to mam prosbe, podeslij jakis link z tym tekstami specjalistow, bo
            nie chce mi sie wierzyc ze mozna propagowac palenie w trakcie karmienia.
            To tez beznadzieja.
    • fiszerowa Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 24.06.04, 00:14
      tak, jestes zla matka!

      I na dodatek matka egoistka! O sobie potrafi myslec a o dziecku nie!
      Beznadzieja sad
      • aniael Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 24.06.04, 00:59
        O! Kolejna idealna!
        • fiszerowa Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 24.06.04, 01:15
          A staram sie, staram.
          15 lat palilam, do kieliszka tez owszem, zagladalam czesciej niz raz w
          tygodniu...
          Ale teraz jestem przede wszystkim MATKA. I moim zadaniem jest troszczyc sie o
          moje dziecko i robic wszystko co dla niego najlepsze.
          I tutaj nie widze miejsca na papierosy, alkohol i inne uzywki.
          • aniael Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 24.06.04, 01:29
            Nie, no nikt nie propaguje palenia w trakcie karmienia, pisze się jednak
            głównie o szkodliwości palenia przy dziecku. Jednak jeśli już ktoś nie potrafi
            się wyrzec papierosów, to lepiej ograniczyć je do minimum (tzn góra 5), niż
            zaprzestać karmienia. To próba zminimalizowania zła, a nie jego propagowanie.
            Przepraszam, ale rozdrażnił mnie podobny wątek na Karmieniu piersią, gdzie
            dziewczyna podobnie jak Joasiik napisała, że popala 1-2 sztuki, a jakaś
            smarkula zaczęła ciskać gromy, spointowała to w ten sposób iż "pozdrawia matki
            tylko te odpowiedzialne a nie te wyrodne". Ani fakt, że ktoś popala, nie
            oznacza jeszcze, że jest wyrodny, ani ktoś kto nie pali - że jest
            odpowiedzialny. To chyba za mało, żeby wyrażać tak radykalne osądy, nie uważasz?
            Każdy ma prawo wyrażać swoje zdanie, sęk w tym, żeby czynić to w sposób
            kulturalny. Nie znoszę egzaltacji i fanatyzmu.

            Bardzo proszę - o to link:
            www.laktacja.pl/karmienie/odzywianie.htm
            Pozdrawiam
            • fiszerowa Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 24.06.04, 01:47
              Dzieki za link. Przeczytalam i dalej uwazam, ze Asiiik nie powinna palic. W tym
              tekscie o matkach palacych, jest mowa o 12 godzinach po ktorych nie ma sladu w
              mleku substancji toksyczych. Nie wydaje mi sie, ze 8 tygodniowe dziecko ma 12-
              godzinna przerwe w karmieniu. A wiec 4000 roznych swinstw podczas karmienia
              Asiiik podaje swojemu dziecku.

              Fiszerowa
              • ochotka69 Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 24.06.04, 01:59
                No to wyraże swoją opinie jeśli poddałaś to pod osąd. Dla mnie to poprostu
                obrzydliwe. Nie rozumiem jak nie mozna powstrzymac sie od palenia.
                A już ohydą były dla mnie kobiety na szpitalnych korytarzach "przywiązane do
                kroplówki" bo ciąza na podtrzymaniu ukrywające się w toaletach przed lekarzem
                bo zobaczy.
                Ja mimo wszystko przeszłabym na butelke, a przy dziecku nie paliła.
          • ladydark Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 24.06.04, 09:06

            > Ale teraz jestem przede wszystkim MATKA. I moim zadaniem jest troszczyc sie o
            > moje dziecko i robic wszystko co dla niego najlepsze.
            > I tutaj nie widze miejsca na papierosy, alkohol i inne uzywki.
            A kto powiedział.ze matce nic się nie należy???????
            Poza tym nie ma chyba gorszych ortodoksów niż nowo nawróceni.I to we wszystkich
            aspektach. czują,ze mają prawo prawić wszystkim morały i co gorsza potępiać
            ich, bo oni teraz są tacy czyści i święci, a ich głównym celem życiowym staje
            się nawracanie na drogę cnoty. Do tego robią to w zazwyczaj w wyjątkowo niemiły
            sposób.
            To czy dziewczyna pali czy nie to jej broszka, a nie wasza. Jest dużą
            dziewczynką i odpowiada za siebie i za swoje dziecko.(chociarz palenie i
            karmienie nawet mnie-zagorzałej miłośniczce nikotyny- nie podoba się, ale to
            jej dziecko a nie wasze). A gadanie,ze jest złą i wyrodną matką jest po prostu
            smieszne. Znam mamusie czyste jek łza, co to od dymu mdleją, a na samą myśl o
            procentach dostają konwulsji, a nie potrafią dobrze dziecku wypełnić czasu,
            pobawić się z nim czy czegokolwiek nauczyć.
            mag
            • kingaolsz Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 24.06.04, 09:50
              ladydark napisała:

              >> A kto powiedział.ze matce nic się nie należy???????
              Alez nalezy sie ale cos pozytwynego, relaks, dobre jedzenie itp a nie trucizna.
              Czy naprawde egoizm kobiet moze byc tak silny zeby wierzyly ze pet i alkohol
              jest fajny bo tylko powoli zabija dziecko ale fajnie szybko matce humor
              poprawia?
              Naraze sie ponownie, ale poprostu nie moge zrozumiec jak mozna w ogole mowic o
              zaletach palenia czy dopuszczac mysl o paleniu z dzieckiem ( bo karmienie
              dziecka po fajce jest paleniem z dzieckiem). Dla mnie to skrajna glupota i
              bezmyslnosc.

              I na pewno osoba , ktora postanowila nie palic dla dziecka jest
              odpowiedzialniejsza od tej ktora jara i truje. Takie osoby sa po prostu glupie
              i egoistyczne.

              Pozdr
              KInga
            • wieczna-gosia Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 24.06.04, 11:00
              lady,
              ja zrozumialam ze joasiik chce opieprzu.
              I moim zdaniem jak najbardziej jej sie nalezy.

              Nie mdleje od dymu, nie mam jazd w stylu "nie jedziemy do dziedkow" bo obydwije
              pala.
              Nie ma co podawac sobie przykladow matek wyrodnych bo rozmawiamy konkretnie o
              paleniu.

              Nie jestem zwolenniczka fanatycznego karmienia piersia i uwazam ze jesli matka
              palic przestac nie ma sily- to niech pali. Ale niech nie karmi.

              jesli ktos na stronie internetowej serwuje mi takie zestawnienie:
              najpierw:
              Wpływ palenia i dymu papierosowego na zdrowie dziecka powoduje zwiększenie
              częstości:

              występowania chorób układu oddechowego zaostrzenie przebiegu astmy oskrzelowej
              zapaleń ucha środkowego
              zachorowań na bakteryjne zapalenie opon mózgowych
              występowania zespołu nagłego zgonu niemowląt niższy wzrost częstsze pobyty w
              szpitalu
              występowania chorób układu oddechowego i krążenia oraz nowotworów w wieku
              dorosłym

              a potem:
              Im więcej i częściej matka pali, tym większe jest stężenie nikotyny w pokarmie
              i kotyniny w moczu dziecka. Po 12 godzinach od ostatniego papierosa w pokarmie
              nie ma śladu substancji toksycznych.

              Ustawa o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów
              tytoniowych zabrania palenia w szpitalach, przychodniach, szkołach, zakładach
              pracy i innych obiektach użyteczności publicznej poza wyraźnie wyodrębnionymi
              miejscami.

              Mamo, chroń siebie i swoje dziecko przed dymem papierosowym:

              Nie pal papierosów i nie przebywaj wśród palaczy.
              Nie pozwalaj nikomu palić przy Tobie i przy dziecku.
              Wykorzystaj okres karmienia piersią na zaprzestanie palenia i zdrowe
              odżywianie.
              Najbliższych zmotywuj do rzucenia palenia lub palenia poza domem.
              Jeśli trudno ci jest jeszcze całkowicie rozstać się z papierosem, pal jak
              najmniej (1 – 5 sztuk) papierosów na dzień i nigdy nie pal przy dziecku.


              to tak naprawde kazdy z tego wyczytuje co mu bardziej pasuje. ja wyczytuje ze
              palenie jest be i fuj.

              A ktos inny ze nawet fachowcy dopuszczaja karmienie i palenie papierosow.

              i nie uwazam ze joasiik jest wyrodna matka (bosze co za przymiotnik). Czy
              bowiem fajna matka nie moze popelniac glupoty?
              Moze wink)
              I moze tez jej nie popelniac wink)
              I o to chodzi wink)
            • fiszerowa Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 24.06.04, 14:34
              Nie bardzo rozumiem. Przeciez pisalam do aniael o sobie. To ja nie widze
              miejsca na papierosy, alkohol itd.
              Ale jeszcze raz powtorze: Spojrz na tytul watku!
              A co do nawroconych ortodoksow. To prawda sa najbardziej nieprzyjemni. A wiesz
              dlaczego? Bo wiedza na swoim przykladzie ze jednak mozna. Bo dopiero jak
              przestaja to uswiadamiaja sobie jakie to bylo obrzydliwe. Pomijajac aspekty
              zdrowotne, o ktorych byla juz tu mowa, to pomysl o tych pozostalych. Ja
              przestalam codzienie rano kaszlec jak stary gruzlik, poprawil mi sie smak i
              wech i przede wszystkim nie smierdze! Naprawde wspolczuje mojemu mezowi (ktory
              nigdy nie palil) gdy przytulal mnie taka pachnaca nikotynka. Zle sie z tym
              czuje do tej pory, a nie pale juz 4 lata. Tak jak napisalam palilam 15 lat
              przynajmniej jedna paczke "normalnych" mocnych papierosow. A przestalam palic
              gdy podjelismy z mezem decyzje o dziecku. To on powiedzial mi: I ty chcesz miec
              dziecko? Najpierw przestan palic! Musisz sie odtruc! No i przestalam. Tak po
              prostu. Uwazalam ze ma swieta racje. Nie kupilam nastepnej paczki. Za to
              kupilam sobie Kalms. Najwazniejsza jest motywacja. Jesli ktos jest przekonany
              ze chce to da rade. Co innego jak sie lubi palic, ten moment relaksu, kawusia,
              gazetka, to blogie ciepelko rozchodzace sie po plucach... No, wtedy bedzie
              trudno. Ale mysle, ze Asiiik da rade, bo chce i zdaje sobie sprawe z tego ze
              robi zle.

              pozdrawiam
              Fiszerowa - niemily nawrocony ortodoks

              • aga_rn Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 24.06.04, 15:43
                fiszerowa napisała:

                Najwazniejsza jest motywacja. Jesli ktos jest przekonany
                > ze chce to da rade. Co innego jak sie lubi palic, ten moment relaksu,
                kawusia,
                > gazetka, to blogie ciepelko rozchodzace sie po plucach... No, wtedy bedzie
                > trudno.

                Fiszerowa, ale jedno drugiego nie wyklucza smile To "lubie palic, relaks,
                ciepelko i blogie uczucie " to nic innego jak zaspokojenie glodu. Glodu
                nikotynowego. Praktycznie kazdy nalogowy palacz odczuwa to tak samo,
                jako "lubienie" palenia smile
                Podstawa jest przejrzenie na oczy - to nalog sprawia ze cos takiego odczuwamy
                zapalajac papierosa. I ze jestesmy tak naprawde niewolnikiem tego cholerstwa.
                Tylko taki maly przyklad - kto pamieta swojego pierwszego czy drugiego
                papierosa jakiego zapalil w swoim zyciu? I powie szczerze - smakowal ? Byl
                taki dobry ze po pierwszym swoim papierosie powiedzialas/les "lubie palic" ?

                Ile palaczy - gdyby moglo cofnac czas i wiedziec na temat palenia tyle ile wie
                dzisiaj - zapaliloby z rozmyslem tego pierwszego papierosa jeszcze raz ?
                To tylko tak do namyslu ...

                > Fiszerowa - niemily nawrocony ortodoks
                • fiszerowa Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 24.06.04, 15:58
                  > Fiszerowa, ale jedno drugiego nie wyklucza smile To "lubie palic, relaks,
                  > ciepelko i blogie uczucie " to nic innego jak zaspokojenie glodu. Glodu
                  > nikotynowego. Praktycznie kazdy nalogowy palacz odczuwa to tak samo,
                  > jako "lubienie" palenia smile

                  Ja juz pod koniec nie lubilam palic. No bo wlasnie nie bylo relaksu i nie bylo
                  milo. W budynku, w ktorym pracowalam wprowadzono zakaz palenia w pokojach.
                  Stalismy wiec jak matoly na klatce schodowej wokol cuchnacej wielkiej
                  petownicy. I ten stres, ze szef moze zobaczyc i opieprzyc. A w domu tez nie
                  lepiej. Maz niepalacy, wiec moglam tylko na balkonie, a zima laskawie w kuchni
                  przy otwartm oknie. No i nawet spontanicznie przytulic sie nie moglam, bo sie
                  odsuwal wink. Palilam, ale przyjemnosc z palenia mialam sporadycznie. Tylko na
                  imprezach, w pubach i tylko gdy nie bylam jedyna palaczka. A zdazalo sie, ze
                  bylam jedyna.

                  Ale zgadzam sie, ze najwazniejsze to przejrzec na oczy.

                  pozdrawiam
                  Fiszerowa
                  • aga_rn Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 24.06.04, 16:22
                    fiszerowa napisała:
                    >
                    > Ja juz pod koniec nie lubilam palic. No bo wlasnie nie bylo relaksu i nie
                    bylo
                    > milo. W budynku, w ktorym pracowalam wprowadzono zakaz palenia w pokojach.
                    > Stalismy wiec jak matoly na klatce schodowej wokol cuchnacej wielkiej
                    > petownicy. I ten stres, ze szef moze zobaczyc i opieprzyc. A w domu tez nie
                    > lepiej. Maz niepalacy, wiec moglam tylko na balkonie, a zima laskawie w
                    kuchni
                    > przy otwartm oknie. No i nawet spontanicznie przytulic sie nie moglam, bo sie
                    > odsuwal wink. Palilam, ale przyjemnosc z palenia mialam sporadycznie. Tylko na
                    > imprezach, w pubach i tylko gdy nie bylam jedyna palaczka. A zdazalo sie, ze
                    > bylam jedyna.
                    >
                    > Ale zgadzam sie, ze najwazniejsze to przejrzec na oczy.

                    Hehe, wyglada na to ze to co opisalas powyzej to wlasnie poczatek tego calego
                    procesu na owe oczy przejrzewania wink
                    A na powaznie to jeszcze jeden super argument aby rzucenie palenia na dobre
                    wziac powaznie pod uwage - palacze staja sie coraz bardziej "social outcast" -
                    to palenie na korytarzu (i tak szczescie, mieszkam w Kanadzie gdzie chyba nie
                    ma juz ani jednego budynku "biznesowego" gdzie palenie byloby dozwolone
                    wewnatrz budynku, pracownicy najczesciej musza wyjsc przed co zima nie nalezy
                    do przyjemnosci), raz po raz kolejne rejony wprowadzaja zakaz palenia w
                    restauracjach, pubach, barach, itp. No i fakt - palaczy jest mniej i mniej, i
                    takie sytuacje ze w pewnym gronie jest tylko jeden (ktory czesto sie wymyka
                    wstydliwie na dymka, i sam przeklina sam siebie za oraz ten dzien kiedy zaczal
                    palic) sa na poczatku dziennym. Tez bylam w takich sytuacjach i dzieki - nigdy
                    wiecej ...
    • foe1 Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 24.06.04, 08:57
      To niedobrze.
      Pomijając wpływ nikotyny na Kacpra- bo o tym już tu dużo było, to niedobrze, że
      znowu zaczęłaś.
      Ja zaczęłam palić jak tylko skończylam karmienie iniestety nie udało mi się
      rzucić fajek aż do następnej ciąży.
      Teraz bardzo się skupiam na pozyttywnych myślach, smile, żeby znowu nie wrócić, bo
      wiem, że wtedy nie rzucę przez kolejne 10 lat.
      Także daj spokój, póki jeszcze jest to jakos realne.
      Odganianaie małego dziecka typu: "nie wchodź tu, bo mamusia pali"(pisze o
      niedalekiej przyszłości) to jest coś czego do dzisaj się wstydzę.
      Pozdrawiam
      • joasiiik25 Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 24.06.04, 10:13
        Drogie IDEALNE MATKI....Jestem osoba,ktora zdaje sobie swietnie sprawe ze
        swoich popelnionych bledow i ze swoich slabosci...i co najwazniejsze POTRAFIE
        SIE DO TEGO PRZYZNAC...co do palenia wiem ze robie zle ze tak nie powinno
        byc,ze obiecalam sobie w ciazy ze na czas karmienia papierosy ida w
        odstawke...nie wytrzymalam peklam...po niecalych 2 miesiacach (dokladnie od
        zapalenia fajki zabraklo mi tyg do 2 m Kacperka)nie wytrzymalam i kupilam
        fajki...zlozylo sie na to wiele okolicznosc...zaluje i od wczoraj nawet nie
        spojrzalam na papierosa nie dlatego ,ze wystraszylam sie Waszych opr,lae ze na
        prawde nie mam serca truc malego sad o dwie fajki za duzo


        nie obiecuje ze kiedys nie zapale czasami cisnienie podskakuje tak do gory
        (sprzeczka z mezem itp) ze zamiast chodzic i plakac siegne po fajke...


        a swoja droga czy kazda PALACA a dzis nie PALACA mamusia byla tak do konca
        szczera w tym,ZE nie pali na czas karmienia.....???


        pozdrawiam "niedobra MATKA" Asia
        • wieczna-gosia Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 24.06.04, 10:49
          Joasiiku ale prosilas o opieprz wink)
          jakbys poprosila o poglaskanie po glowce to pewnie wiekszosc wypowiedzi bylaby
          w tym to nie "eeee no co ty nie lam sie nie ty jedna".
          Jak na papierosy nie spojrzalas to i dobrze.
          Ja mysle ze tu ktoras dobrze radzila- meliske zacznij sobie pic, albo wymysl
          jakis inny rytulal relaksujacy, bo o to chyba w paleniu chodzi o rytulal wink)

          Moj maz popalajacy nie wiem ile ale paczka to mu na 2-3 starczala- przez Euro
          zaczal palic paczke dziennie (i wiekszosc w czasie meczu- tzn w przerwie o u
          nas sie w domu nie pali i nie bedzie sie palic)... ale niech sie tylko skonczy
          juz ja sie za niego wezme wink)
        • kingaolsz Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 24.06.04, 12:22
          Mam nadzieje, ze ten jeden czy dwa dni kiedy nie spojrzalas na fajki zmotywuja
          Cie dalej.
          Co do palenia w czasie karmienia, to ja rzucilam 2 miesiace przed zajsciem w
          ciaze i przez glowe mi nie przeszlo zeby aczac po porodzie i po okresie
          karmienia. Bylam tak zadowolona ze udalo mi sie zwycierzyc nad nalogiem, ze nie
          ma szans abym do tego wrocila. Nie chce tez znow przechodzic przez rzucanie,
          tycie itp. Inna sprawa ze teraz fajki mi przeszkadzaja, smierdza. No i nie chce
          zeby moje dziecko bylo sierota dlatego ze mamusia zmarlana raka krtani...
          przynajmniej moge zmniejszyc swoje szanse na to.
          Joasiiik25 nastepnym razem jak wezmiesz fajke do reki to wyobraz sobie ze ten
          papieros to jest lyzeczka z cyjankiem w ustach Kacperka. Wiem, ze to moze
          zniechecic.

          A do tych zagorzalych zwolenniczek palenia...
          Przed chwila patrzylam na mojego usypiajacego synka i sie zastanawialam nad ta
          dyskusja. I doszlam do wniosku:
          jak to ktos wyzej napisal palenie to nalog, taki sam jak alkoholizm czy
          narkomania, jest to choroba. Wiec powinnysmy tym wszystkim krzyczacym PAPIEROSY
          TAK ( z reszta najlepsza obrana jest atak wiec moze dlatego tak sa glosno)
          wspolczuc, ze sa chore. Ich zdolnosc oceny sytuacji jest zaburzona, czytajac
          widza tylko to co chca ( jak napisala Wieczna) i ich choroba siedzi glownie w
          glowie i psychice...
          A ich dzieci... miejmy tylko nadzieje ze skutki choroby ich matek nie beda
          tragiczne.
          Ja juz sie pozbylam choroby z glowy i potrafie myslec jasno. Papierosy BLEEEE


          Kinga
    • fiszerowa Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 24.06.04, 10:11
      Cos mi sie przypomnialo.
      Pamietasz dyskusje z Janowa o zdrowym egoizmie? Nie moglas tego zrozumiec. A
      tam byla mowa tylko o pozytywnych aspektach myslenia o sobie. A teraz co
      robisz? To jest dopiero egoizm!!! I na dodatek bardzo zly egoizm! Wyrzuty
      sumienia tu nie wystarcza. Musisz cos z tym zrobic. Posluchaj Wiecznej-Gosi.
      Albo palenie - albo karmienie. Nie da sie zjesc ciastka i miec ciastko.
      Fiszerowa
      • aniael Re: żeby było jasne 24.06.04, 12:37
        Nie mówiłam, że fachowcy dopuszczają palenie przy karmieniu, tylko że zalecają
        nie rezygnować z karmienia przy takich ilościach, jakie podała Joasiik. A to
        jest zasadnicza różnica. Nie mówię, że Joasiik powinna palić, czy też że może
        to robić - mówię że w tym przypadku i tak lepsza pierś niż butelka i powtarzam
        to za specjalistami.
        Nigdzie nie znalazłam tu posta, który zachwalałby palenie przy karmieniu, to
        już jest nadinterpretacja. Jak słusznie napisała Ladydark - najgorsi są
        abstynenci i to oni najgłośniej krzyczą.
        • joasiiik25 Re: żeby było jasne 24.06.04, 13:05
          nie chcialam,zeby przez mojego posta zaczela sie klotnia kto ma racje...trzeba
          zrozumiec dwie strony : palaczy i niepalacych...

          aha ja jeszcze niedawno tez myslalam,ze jestem wolna od nalogu,przeciez przez
          11m zylam bez papierosa,a jednak w chwili napiecia co zrobilam :ZAPALILAM wiec
          jezeli ktos raz sprobowal i palil przez dluzszy czas to tak naprawde nalog
          nadal w nim siedzi... utajony...


          pozdrawiam
          • aga_rn Re: żeby było jasne 24.06.04, 13:15
            joasiiik25 napisała:


            >
            > aha ja jeszcze niedawno tez myslalam,ze jestem wolna od nalogu,przeciez przez
            > 11m zylam bez papierosa,a jednak w chwili napiecia co zrobilam :ZAPALILAM
            wiec
            > jezeli ktos raz sprobowal i palil przez dluzszy czas to tak naprawde nalog
            > nadal w nim siedzi... utajony...

            Oczywiscie Joasiik, to prawda. Dlatego pierwsza i najwazniejsza zasada ktora
            obowiazuje bylego palacza jest nastepujaca:
            Nie wolno zapalic, nawet jednego papierosa. Nawet jednego macha, sztacha czy
            jak to sie nazywa.
            Nikotyna jest bardzo podstepna i baaardzo uzalezniajaca. Dlatego od jednego
            papierosa prosta droga do powrotu do pelnego nalogu.
        • kingaolsz Re: żeby było jasne 24.06.04, 13:11
          aniael napisała:


          > . Jak słusznie napisała Ladydark - najgorsi są
          > abstynenci i to oni najgłośniej krzyczą.
          >
          Tak, bo jak juz napisalam, mamy umysly juz wyzwolone od nalgu i myslimy inaczej.
          Poza tym potrafie sie teraz postawic w pozycji biernego palacza takiego jak np.
          dziecko. Tyle ze ono nie moze sie bronic wiec trzeba mu pomoc i mamusi, ktora
          ma klapki na oczach i widzi tylko swoj nalog i swoj czubek nosa, wytlumaczyc ze
          cos jest niedobre i ze krzywdzi dziecko.

          Kinga
          • aniael Re: żeby było jasne 24.06.04, 13:45
            kingaolsz napisała:

            > aniael napisała:
            >
            >
            > > . Jak słusznie napisała Ladydark - najgorsi są
            > > abstynenci i to oni najgłośniej krzyczą.
            > >
            > Tak, bo jak juz napisalam, mamy umysly juz wyzwolone od nalgu i myslimy
            inaczej
            > .
            > Poza tym potrafie sie teraz postawic w pozycji biernego palacza takiego jak
            np.
            >
            > dziecko. Tyle ze ono nie moze sie bronic wiec trzeba mu pomoc i mamusi, ktora
            > ma klapki na oczach i widzi tylko swoj nalog i swoj czubek nosa, wytlumaczyc
            ze
            >
            > cos jest niedobre i ze krzywdzi dziecko.
            >
            > Kinga

            Ok smile
            W tym masz rację, w wypowiedziach "najeżdżających" na palące drażnił mnie
            wyłącznie ton wypowiedzi w stylu "wyrodna", "nieodpowiedzialna", "bleee", itp.
            a nie teza, że palić się nie powinno - to akurat jest bezsporne.
            Tak się składa, że też paliłam przed ciążą, gdy zrobiłam test - przestałam. I
            nie miałam wogóle z tym problemu, papierosy mi cuchnęły niemiłosiernie, czułam
            nawet, u których sąsiadów się pali. Smród czułam dosłownie przez ściany i
            wkurzało mnie to.
            Jakiś czas po porodzie jeszcze o papierosach nie myślałam, ale śmierdzieć
            przestały. Pewnie bym nigdy nie wróciła do tego, gdyby nie znajoma, która
            urodziła dwa miesiące wcześniej niż ja, oczywiście karmiąca piersią. Otóż
            wyszła ona z założenia, "że a co dzisiaj nie szkodzi?". Nie uznaję takich
            argumentów, ale ciągnęło swoją drogą - wytrzymałam 5 miesięcy i w końcu pękłam.
            Staram się nie palić wogóle, jednak w towarzystwie palących trudno jest mi
            wytrzymać, niestety korci. I przy tej znajomej zdarza mi się czasem zapalić,
            choć walczę z tym i opieram się gdy mnie częstuje, jednak kończy się to tak, że
            ona wypala 3, a ja przy jej czwartym się łamię i wypalam jednego. Ograniczyłam
            nasze kontakty bardzo (z jeszcze innych powodów), jednak wieczorami po ostatnim
            karmieniu zdarza mi się zapalić jednego R1. Teraz kończy się paczka leżąca
            trzeci tydzień i mam nadzieję, że to już ostatnia. Na szczęście mam oparcie w
            mężu. On rzucił palenie wraz ze mną na początku ciąży. Teraz czasem zdarza mu
            się jeden razem ze mną wieczorami zapalić, bądź czasem gdzieś w knajpie. I tu
            mam pretensje do siebie, że przeze mnie oboje zaczynamy znów. Mam nadzieję, że
            teraz nie poleją się pomyje na moją biedną głowę. Jeśli już chciałabym na coś
            liczyć - to na wsparcie dobrym słowem i życzenie powodzenia. Nie miałam zamiaru
            z nikim się kłócić i nie chcę już więcej nic tu dopisywać. Dyskusja na ten
            temat jest przedmiotowa. Wszyscy sobie zdajemy sprawę, że palenie jest rzeczą
            złą - zwłaszcza dla naszych dzieci, problem w tym, żeby skutecznie zwalczyć tę
            ułomność.
            To by było na tylesmile
            Jednak pójdę wyrzucić tę paczkę. I to mnie może powstrzyma przed kupnem
            następnej.
            Pozdrawiam WSZYSTKIE mamy.
            Ania
            • kingaolsz Re: żeby było jasne 24.06.04, 15:13
              aniael napisała:

              Mam nadzieję, że
              > teraz nie poleją się pomyje na moją biedną głowę. Jeśli już chciałabym na coś
              > liczyć - to na wsparcie dobrym słowem i życzenie powodzenia. Nie miałam
              zamiaru
              >
              > z nikim się kłócić i nie chcę już więcej nic tu dopisywać. Dyskusja na ten
              > temat jest przedmiotowa. Wszyscy sobie zdajemy sprawę, że palenie jest rzeczą
              > złą - zwłaszcza dla naszych dzieci, problem w tym, żeby skutecznie zwalczyć

              > ułomność.

              Nie mam zamiaru nic wylewac wink)))))))
              Rozumiem Twoje podejscie i nie potepiam Cie. Przynajmniej potrafisz przyznac
              racje ze papierosy sa szkoda. Niestety nie dla wszystkich jest oczywiscte to ze
              to jest trucizna i ze to jest zle. I wlasnie chodzi mi o te osoby, ktore
              twierdza ze palac 2 papierosy dziennie jest sie w porzadku bo tak nie jest. Ty
              umiesz sie do tego przyznac ale wiele osob ignoruje oczywiste fakty i "promuje"
              palenie.

              > To by było na tylesmile
              > Jednak pójdę wyrzucić tę paczkę. I to mnie może powstrzyma przed kupnem
              > następnej.

              Popieram wink)))

              Pozdrawiam
              Kinga
    • asiaasia1 Re: przyda mi sie dobre OPR....znowu PALE 24.06.04, 14:12
      Asia , ja zapaliłam dwa razy a karmię już łącznie 24 miesiące .
      Zapaliłam raz ( a porządnie hehe smile, kiedy dowiedziałam się , ze jestem w
      drugiej ciązy . To była cała paczka Malborasów wypalona w łazience przez całą
      noc mmmm ....
      Drugi raz wypaliłam większą ilośc ostatnio na weselu ( zreszta wtedy , to i
      upiłam się trochę smile
      Nie palę w sumie 33 miechy ( nie licząc tych hmmm... incydentów ).
      Miałam wiele okazji , bo palące koleżanki na uczelni często jeszcze mi fajki
      proponują a ja cały czas , praktycznie bez przerwy studiuję i z nimi przebywam
      i przyjaźnię się .
      Wiem ... straszny to nałóg ...
      potrafi wciągnąć ...
      Na mnie jeszcze działają argumenty finansowe .
      Wiem , że to trochę egoistyczne ale pomyśl , za dwie paczki R1 możesz sobie
      kupić fajną szminkę ...
      Pozdrawiam smile)))Niepaląca palaczka Asia smile
Pełna wersja