panizalewska
13.06.12, 17:58
Czekoladowe, proste jak drut. I na jajkach wolnowybiegowych od teściowej. Najlepsze jakie znam, teściowa też

4 jaja
300 g cukru
mikserem do upadłego, albo włączyć na przystawce, żeby się kręciło samo i się nie pomęczyć
trochę proszku do pieczenia
1 budyń / trochę mąki ziemniaczanej dla utrzymania wilgoci
najlepiej 1/2 - 3/4 kostki roztopionego masła, ale nie miałam, uszło z połową szklanki oleju słonecznikowego

szczodrze kakao
otarta skórka z pomarańczy
tak ze 300 g mąki
na godzinę do pieca na 180 stopni w blaszce jak na pasztet / keks - wąska, długa i wysoka
Normalnie co za ulga, chodziło za mną to ciasto od dwóch dni

Jak się dopieszczacie gastronomicznie Drogie Panie?
Pozdrawiam!