liza.p 14.06.12, 14:41 Zakładajac że macie zaciągnięty kredyt , czy wasza rodzina myślę o tej blsikiej tj rodzice ,teściowie ,rodzeństwo wiedzą o każdym waszych zobowiązaniach? Informujecie zawsze otoczenie gdy bierzecie kredyt na jakiś cel? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
asiaiwona_1 Re: Czy mówicie rodzinie 14.06.12, 14:43 Nie mówimy. Wiedza tylko o hipotecznym bo to żadna tajemnica nie była, ze w totka nie wygraliśmy i mieszkanie na kredyt kupiliśmy. Ale gdy kupujemy cos na raty to nigdy nikomu o tym nie mówimy bo i po co. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Czy mówicie rodzinie 14.06.12, 14:49 U nas dokładnie tak samo; gdy spłacaliśmy hipoteczny też nie opowiadaliśmy na prawo i lewo o szczegółach (wysokość raty, ile jeszcze do spłaty itd.), było wiadomo, że jest i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
liza.p Re: Czy mówicie rodzinie 14.06.12, 14:51 Rozumiem że ty myslisz o jakis drobnych pożyczkach ? Nie wiem jak mam się zachować bo ojciec ma do mnie pretensje że nie powiedziałam mu o tym że wzięłam kredyt na zakup samochodu. Czy uważacie że faktycznie powinnam informować rodzinę jeśli sama spłacam moje zobowiązania , sama użytkuję auto ? Nikt mnie nie dopytywał skąd wzięłam kasę jak wyszło przypadkiem przy corocznym ubezpieczeniu auta jest obrażenie że nie powiedziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Czy mówicie rodzinie 14.06.12, 14:55 Ale jak to - ma pretensję ? Z czego ta pretensja wynika, co zyskałby mając te wiedzę (o kredycie) lub co stracił nie mając jej - może wyjaśnij, bo ja kompletnie nie rozumiem Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Czy mówicie rodzinie 14.06.12, 14:58 Tak sobie myślę, że może gotów był pożyczyć tę kasę gdyby wiedział, że córka zamierza wziąć kredyt? I tak reakcja byłaby dziwna, ale przynajmniej coś by ją tłumaczyło. Odpowiedz Link Zgłoś
liza.p Re: Czy mówicie rodzinie 14.06.12, 14:59 Nie mam pojęcia o co chodzi , chcą mi chyba wmówić że się powinno informować bliską rodzinę o tak ważnych sprawach jak nie groszowy kredyt na głowie ( ja wzięłam 25 tys ) Gdybym jeszcze faktycznie była nieudolna , młoda trzpiotka ale ja jestem dorosłą osobą która prowadzi samodzielne życie. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Czy mówicie rodzinie 14.06.12, 15:20 Nie rozumiem tego - o moich poczynaniach finansowych przestałam informowac rodziców od momentu, kiedy przestalam byc od nich finansowo zalezna, a oni nigdy nie pytali, bo co niby im do tego, skoro widza, ze sobie radzę. W pretensji Twojego ojca widze wyłacznie wścibstwo, wtykanie nosa w nie swoje sprawy i cheć "rządzenia". Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Czy mówicie rodzinie 14.06.12, 14:56 No cóż, to faktycznie dziwna reakcja. Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: Czy mówicie rodzinie 14.06.12, 14:59 nie mam kredytu ale gdybym miała to nie poinformowałabym o tym rodziny. z zasady nie rozmawiam o pieniądzach, wydatkach, inwestycjach z nikim poza męzem. najbliższa rodzina mogłaby się niepokoić , ciut dalsza dociekać i komentować skąd, po co itd Odpowiedz Link Zgłoś
empirical Re: Czy mówicie rodzinie 14.06.12, 14:58 Informuje, ze wzielam kredyt, choc nie jest to prawda i placilam gotowka - nigdy w zyciu nie bralam na nic kredytu. Czemu tak robie? Bo inaczej nie odpedzilabym sie od tlumu chetnych, chcacych ode mnie pozyczyc pieniadze Moze wydaje sie to smieszne, ale taka jest moja obserwacja - moi rodzice nie mieli nigdy zobowiazan finansowych, kredytow - zawsze najpierw oszczedzali, inwestowali, a potem kupowali, dopiero jak bylo ich stac. Efekt? Rodzina i znajomi postrzegaja ich jako "bogaczy" i po 1) caly czas mecza ich o pozyczki i po 2) gdyby moi rodzice mieli problem finansowy, nikt by im nie pomogl, bo przeciez "oni zawsze sobie swietnie radza" Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: Czy mówicie rodzinie 14.06.12, 15:12 U mnie wiedzą, bo u mnie często się rozmawia coś w ten deseń zostały mi już tylko 3 raty za coś tam albo potrzebuję kredyt na coś tam, wiecie gdzie mi go szybko dadzą? No i inny układ mam w rodzinie, bo my sobie ciągle pomagamy. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Czy mówicie rodzinie 14.06.12, 15:26 No, ja też z dziwnej rodziny która nie trzyma takich informacji w tajemnicy i jeszcze o zgrozo sobie nawzajem pomaga. Ba, matka moja osobista kiedyś wzięła nasz kredyt na siebie bo chcieliśmy kupić pralkę na raty. Miałam wypełniony świstek o zarobkach z jednego sklepu a w miedzy czasie zmieniła się koncepcja i chcieliśmy kupić w innym sklepie i matka jako emerytka okazała się książeczką emeryta (czy jak to sie tam nazywa) i wzięła nasze raty na siebie, a my je grzecznie spłaciliśmy. Kiedyś my wzięliśmy kredyt wspólnie z moim bratem bo przy odrobinie większej kwocie były lepsze warunki więc się dogadaliśmy i wszyscy na tym zyskali. Ale my patologia jestesmy... Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Czy mówicie rodzinie 14.06.12, 15:34 No ale tutaj nie o to chodzi, że liza chciała coś ukryć. Po prostu nie powiedziała o tym kredycie, bo nie widziała potrzeby. Ja tak to zrozumiałam. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Czy mówicie rodzinie 14.06.12, 15:40 Obowiązku nie ma tu się zgodzę. I jeśli rodzina wścibska co to musi wszystko wiedzieć to pewnie sama bym miała duże obiekcje czy mówić (pomimo tego że z natury wylewna jestem). Sama pretensja dziwna bo powiedzenie bądź nie powiedzenie o kredytach powinno wynikać jedynie z dobrej woli osoby bezpośrednio zainteresowanej... Odpowiedz Link Zgłoś
ib_k Re: Czy mówicie rodzinie 14.06.12, 16:17 a ja wiele lat temu zdenerwowałam się na mamę, że wzięła w banku kredyt na zmywarkę zamiast pożyczyć ode mnie, niepotrzebnie wg mnie płaciła odsetki a dla mnie kwota pożyczki była niezauważalna, może twój ojciec też chciałby ci pożyczyć pieniądze żebyś nie przepłacała? Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Czy mówicie rodzinie 14.06.12, 16:24 No właśnie o tym pisałam wyżej, że tak mogło być. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Czy mówicie rodzinie 14.06.12, 15:27 nie bierzemy kredytów no chyba, że takie duże ale wtedy wiadomo, że bierzemy nie trza tlumaczyc jak krowie na rowie generalnie nie spowiadamy się rodzinie ze stanu finansów oraz z zakupów wszelakich Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Czy mówicie rodzinie 14.06.12, 15:33 malych kredytow typu pozyczka na auto czy na sprzet agd nie bierzemy o duzym kredycie (na dom) bliscy wiedza, bo niby skad wzielibysmy kase na nieruchmosc? ale to nie byla tajemnica wsrod bliskich- moi rodzice byli zainteresowani ofertami kredytu jakie dostalismy, w sensie, ze znaja sie na tym oboje, moglismy ich spytac co sadza o warunkach itp mysle, ze gdybysmy brali jakas niewielka pozyczke, to tez tajemnicy by nie bylo, ale nasze rodziny z tych, co przyjmuja do wiadomosci, o szczegoly nie pytaja (w sensie ile, na co, a po co itp) Odpowiedz Link Zgłoś
szanowna_pani Re: Czy mówicie rodzinie 14.06.12, 15:35 Liza, Wyobraź sobie taką sytuację (trochę przerysowana, wiem): Młoda samodzielna osoba (bezdzietna, stanu wolnego) dostaje świetną pracę i: opcja a ) w szczycie bańki mieszkaniowej, przy tanim franku kupuje mieszkanie na kredyt, kredyt bierze na 120% ówczesnej ceny mieszkania (gdy banki jeszcze liczyły na wzrosty cen to tak dawały) - obecnie wartość kredytu przekracza wartość mieszkania o 35%. opcja b) zaczyna prowadzić konsumpcyjny styl życia: drogie gadżety (wszystko od razu) drogie markowe szmaty i buty, drogie restauracje, podróże, trzy karty kredytowe (zadłużone już na max) Najbliższa rodzina - matka wdowa emerytka ledwo wiążąca koniec z końcem + siostra "humanistka" w liceum (planuje studiować pedagogikę, bierze rentę po nieżyjącym ojcu). Z osoby bardzo dumne - o kredytach nic nie wiedzą. 10 dni po 18stych urodzinach siostry ginie w wypadku samochodowym. Po trochę ponad pół roku przychodzą wezwania do zapłaty zarówno na matkę jak i siostrę, następnie komornik "wchodzi" na emeryturę, rentę, hipotekę 2pokojowego mieszkania w bloku matki (dorobek życia). Czy na prawdę uważasz że "osoba" była fair nie informując najbliższych o swoim zadłużeniu? Gdyby wiedziały, może przez te pół roku doszłyby do tego, żeby spadek odrzucić. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak O czym Ty piszesz? 14.06.12, 16:27 W Polsce nie ma czegoś takiego jak odpowiedzialność za długi siostry czy dorosłego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
szanowna_pani Re: O czym Ty piszesz? 14.06.12, 16:44 imasumak napisała: > W Polsce nie ma czegoś takiego jak odpowiedzialność za długi siostry czy dorosł > ego dziecka. Oczywiście - W Polsce nie ma czegoś takiego jak odpowiedzialność za długi ŻYJĄCEJ siostry czy ŻYJĄCEGO dorosłego dziecka. W moim przykładzie osoba zginęła śmiercią tragiczną i zostawiła W SPADKU długi, które przewyższają wartość dziedziczonego majątku. Gdyby matka i siostra o tym wiedziały po prostu odrzuciłyby spadek. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka005 Re: Czy mówicie rodzinie 14.06.12, 16:40 "W Polsce nie ma czegoś takiego jak odpowiedzialność za długi siostry czy dorosłego dziecka" - w tym przypadku to nie jest odpowiedzialność za długi dorosłego dziecka, te długi zostały przejęte w spadku, który na czas nie został odrzucony Odpowiedz Link Zgłoś
a.va Re: Czy mówicie rodzinie 14.06.12, 17:04 Nigdy nie wzięłam żadnego kredytu, ale gdybym wzięła, to pewnie bym o tym mówiła normalnie, przy jakiejś okazji, typu - ten mój kredyt na samochód był naprawdę super, już go prawie spłaciłam, a nie odczułam wcale. Nie widzę powodu spowiadania się z moich decyzji finansowych rodzinie, ale też nie trzymam ich w tajemnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Czy mówicie rodzinie 14.06.12, 17:27 W luźnych gadkach właściwie zawsze, ale nie odniosłam wrażenia, żeby ktokolwiek specjalnie na to zwracał uwagę. A co? Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: Czy mówicie rodzinie 14.06.12, 17:34 U nas rodzice i rodzeństwo wiedzą o kredytach, lokatach, pensjach. W końcu to najbliższa rodzina, a finanse to jedne z najważniejszych spraw. O pogodzie mielibyśmy tylko rozmawiać? Odpowiedz Link Zgłoś