prywatyzacjaxxi
15.06.12, 18:58
Jak w temacie - szykuje mi się coś takiego, tzn. spotkanie klasy koedukacyjnej, dużej, po 20 latach. Nie ja to organizuję z racji przeprowadzki daleko od byłej szkoły, będę gościem. Organizatorzy liczą na to, że coś się żywiołowo wywiąże. Miejsce spotkania: pizzeria. Co można robić na takim męsko-damskim spotkaniu? Aha, to spotkanie po podstawówce, więc poziom towarzystwa mieszany, niektórzy na tej podstawówce poprzestali. Zastanawiam się, czy bardzo się bać?