Miałyście zgraną klasę ? Na kanwie spotkań klasowy

15.06.12, 22:12
Tak mnie naszło na kanwie wątku o spotkaniu klasowym...
U mnie zarówno w podstawówce jak i w liceum totalnie niezgrana klasa. Ani razu ani po podstawówce ani po liceum nie było spotkania klasowego. W podstawówce byliśmy sobie totalnie obojętni, tym bardziej po... Natomiast po liceum wręcz na propozycję takowego część osób zdecydowanie odmówiła bo ta nie spotka się z tą ta z tamtą...
Dla mnie to jest mega żal, też nie wszystkich lubiłam, wręcz niektórych nie lubiłam ale bez jaj żeby takie animozje 10 lat w sobie nosić ?
    • mood_indigo Re: Miałyście zgraną klasę ? Na kanwie spotkań kl 15.06.12, 22:42
      > Dla mnie to jest mega żal, też nie wszystkich lubiłam, wręcz niektórych nie lub
      > iłam ale bez jaj żeby takie animozje 10 lat w sobie nosić ?

      Z jednej strony racja, z drugiej - właściwie po co spotykać się z kimś, kogo się nie lubiło? smile
      • bi_scotti Re: Miałyście zgraną klasę ? Na kanwie spotkań kl 15.06.12, 22:46
        Chyba byli zgrani i chyba sie nawet spotykaja raz na jakis czas (zarowno podstawowka jak i szkola srednia). Ja zawsze bylam outsider, debil, mongol etc. wiec mnie na spotkania klasowe dzis nikt nie zaprosi. Spotykam sie z grupa kolegow ze studiow gdy jestem w PL - fajnie jest smile
    • heca7 Re: Miałyście zgraną klasę ? Na kanwie spotkań kl 15.06.12, 22:47
      Uwaam, że przeciętnie była zgrana jeśli chodzi o podstawówkę. Mieliśmy koszmarną wychowawczynię. Szarpanie, wyzwiska, wysyłanie uczniów do sklepu w czasie lekcji po zakupy. Szykanowanie, niesprawdzanie połowy klasówki i stawianie dwój a po interwencji rodziców głupia mina - nie zauważyłam, taaa uncertain Straszenie policją , wyciąganie na apelu dzieci ubranych bardziej kolorowo ( na dzisiejsze czasy i tak buro) i publiczne piętnowanie ich, zabieranie obuwia- musieliśmy chodzić boso po szkole przez parę godzin, zamykanie w sali na klucz gdzie nie można od środka otworzyć. Odmawianie uczniom wydania kart do liceum (dawne czasy) , po interwencji rodziców złośliwe wypowiedzi - jej to tylko "fach w rękę" czyli zawodówka. Jakoś wszyscy żeśmy dostali się do liceów, pokończyli studia. Część została prawnikami, jedna osoba lekarzem , mamy też znanego w Warszawie architekta, paru bankowców, dziennikarkę, jedna a dziewczyn wykłada na Politechnice inna skończyła germanistykę. Nikt się nie stoczył. Jak babie zginął mąż w wypadku NIKT z nas nie był na pogrzebie ani jej nie żałował.
      W liceum byliśmy chyba bardziej zgrani, starsi i owszem, spotkanie było po prawie 10 latach od matury. Przyszła większość.
    • mrumru22 Re: Miałyście zgraną klasę ? Na kanwie spotkań kl 15.06.12, 22:55
      rewelacyjna, kapitalna klasa licealna, wiele silnych osobowosci ale jakos tak suer sie wszytko skomponowalo.
      Spotykamy sie od czasu do czasu od tak po prostu. Okragle rocznice 10, 15, 20 lecie matury -
      zloty ludzi niemalze z calego swiata.
    • asia_i_p Re: Miałyście zgraną klasę ? Na kanwie spotkań kl 15.06.12, 22:56
      W podstawówce - przeciętnie. W liceum - coś fantastycznego. Stosunki nie tyle zgranej grupy kumpli, co rodzinne - czyli grupa ludzi, która się różni, nie zawsze ma o czym pogadać każdy z każdym, ale się - to chyba nie jest za mocne słowo - kocha. Jedenaście dziewczyn, w porywach do dwudziestu chłopaków i z tego dwa małżeństwa z ponaddziesięcioletnim już stażem (w tym moje).
      Spotykamy się co roku.
    • sarling Re: Miałyście zgraną klasę ? Na kanwie spotkań kl 15.06.12, 23:21
      W podstawówce - cudowna klasa. Sami nauczyciele mówili, że taki skład zdarza się raz na 10 lat smile Z kilkoma osobami przyjaźnię się aktywnie do dziś, o wszystkich wiem co u nich. W klasie trzymamy sobie do chrztu dzieci, świadkujemy, jeździmy na wakacje. Spotkania klasowe są regularne (w mniejszym lub większym składzie) od, zaraz, 21 lat big_grin
      Liceum - poprawnie, bez większych emocji, może dlatego, że w klasie było tylko 3 i to beznadziejnych facetów. Nie poszłam na spotkanie, bo po tylu latach to są dla mnie obcy ludzie i udawanie ekstazy radości ze spotkania, no, nie bardzo to dla mnie.
      Zresztą - tych spotkań klasowych licealnych było słownie jedno, więc wszyscy widać tacy zaangażowani. Ale kilka razy spotkałam jedną czy dwie koleżanki i nawet gadałyśmy wink
    • exina Re: Miałyście zgraną klasę ? Na kanwie spotkań kl 15.06.12, 23:51
      Nie wiem, zawsze ceniłam sobie towarzystwo, które sama wybierałam, a nie narzucane. Zatem ludzie ze szkół czy z pracy etatowej to tylko naleciałosc związana z obowiązkami. Bywali oczywiscie ludzie, z którymi w szkole sie przyjazniłam, ale to były raczej jednostki, zwykle zaangazowane w moje paczki pozaszkolne. W pracy nie warto sie z nikim przyjaznic (stad tez pewnie brak portalu nasza praca, hehe)
      Zreszta nigdy nie zalezało mi na zgranej klasie, po cholere? Poza klasa miałam innych znajomych, z innych szkół. Dlatego chyba nigdy nie zrozumiem fenomentu naszej klasy. Byłabym jedynie skłonna spotkac sie z jakąś dawną sympatią, ale na boga, z całą klasą? Koszmar.
    • jowita771 Re: Miałyście zgraną klasę ? Na kanwie spotkań kl 16.06.12, 06:46
      W podstawówce miałam dość zgraną klasę, ale od czwartej klasy było nas mało - 23 osoby, więc pewnie łatwiej. Mieliśmy paru kujonów i trochę łobuzów. Dyrektor nie lubił naszej klasy. Pamiętam, jak kiedyś bardzo rozrabialiśmy na przerwie i przyszedł do nas, sala wyglądała, jak pobojowisko. Zapytał, kto zrobił to i tamto i jak winny się nie przyzna, to jakąś tam karę dostaniemy. Wyszła jedna osoba na środek, zaraz druga, potem dwie kolejne. Po chwili staliśmy wszyscy na środku, nawet lizusy i kujony. Zaczął po kolei pytać, co kto z nas robił. Hitem były odpowiedzi w stylu: stawiałem Adriana do kąta, a jak uciekał, to łapałem i stawiałem go znowu.
    • 18_lipcowa1 Re: Miałyście zgraną klasę ? Na kanwie spotkań kl 16.06.12, 07:52
      dosc zgraną, jasnie ze nie wszyscy ale sporo osob trzyma sie ispotyka do tej pory
      na placach zabaw wink a nie w pubach ale spotyka

      Moja osobista przyjaciolka jest wlasnie z LO
    • grouse1 Re: Miałyście zgraną klasę ? Na kanwie spotkań kl 16.06.12, 09:02
      Zaraz animozje po 10 latach, a może po prostu nie ma się z tymi ludźmi o czym gadać. Jeśli w szkole paczka była zgrana to na spotkaniach wspomina się wspólne imprezy i inne takie, a jak nie, to co wspominać? Panią z WF?
      Moja klasa w liceum zgrana nie była, były już próby zorganizowania spotkań klasowych (dzięki nk.pl), na które przychodziły 3 osoby, wiec organizatorzy dali sobie spokój.
      Z osobami, z którymi się kumplowałam w liceum mam kontakt do dziś, spotykamy się prywatnie, a za innymi się wcale nie stęskniłam, więc niby po co mam na te spotkania chodzić.
      • wioskowy_glupek Re: Miałyście zgraną klasę ? Na kanwie spotkań kl 16.06.12, 09:10
        To chyba jednak nie to smile Jeżeli Kasia mówi, że nie przyjdzie na spotkanie jeżeli będzie Basia a Basia nie przyjdzie jak będzie Zosia to jednak coś jest na rzeczy wink
        Co ciekawe Basia z Zosią a Kasia z Basią nie miały nawet o co się ze sobą pożreć bo nigdy nie były blisko wink
        Albo jeśli rzeczona Basia ucieka na 2 gą stronę ulicy na widok ludzi z klasy to już ogólnie LOL...

        A chociaż zapomniałam smile Dzięki NK 1 spotkanie z podstawówki było - nawet miło było...
    • edelstein Re: Miałyście zgraną klasę ? Na kanwie spotkań kl 16.06.12, 09:28
      Podstawowka kompletna porazka,liceum porazka.Mam kontakt tylko z paroma osobami i jak jestem w Pl i oni sa to sie spotykamy w tym samym barze co za czasow przedmaturalnych kiedy to tam wypelnialismy czas kiedy powinnismy byc w szkolewink.Jakos z innymi spotykac sie nie odczuwam potrzeby.Z reszta wiem,ze niektorzy wstydza sie pokazac,bo chwalili sie studiami na znanym Uniwerku a okazalo sie,ze ich noga tam nie postala,albo aspirowali do bycia prawnikiem,a na studia sie nie dostali.
    • shellerka Re: Miałyście zgraną klasę ? Na kanwie spotkań kl 16.06.12, 09:36
      w podstawówce bardzo.
      niestety kilkanaście lat zrobiło swoje i na spotkaniu klasowym po latach nie było za bardzo o czym rozmawiać, porobiły się podgrupy i jakoś tak to już nie były te same wariatki, co kiedyś, raczej "matrony", choć bardziej mentalnie niż zewnętrznie.

      w liceum ostatnią rzeczą, którą można było o mojej klasie powiedzieć, to że była zgrana.
    • lilly_about Re: Miałyście zgraną klasę ? Na kanwie spotkań kl 16.06.12, 10:26
      Boże nie, nie miałam zgranej ani klasy z podstawówki, ani z liceum, ani grupy ze studiów. Pewnie, że jakieś tam znajomości przetrwały, ale mają one nic wspólnego ze zgraniem w klasach. Jedna z dwóch moich przyjaciółek jest moją koleżanką z podstawówki, ale z klasy równoległej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja