akseinga
17.06.12, 13:00
Oczywiście , a jakże, w nawiązaniu do wczorajszego meczu. Wszyscy pozytywnie nastawieni, szeroki strumień pozytywnych myśli spływa na naszą drużynę, w obstawianiu wyniku przeważają te na naszą wygraną, i co gó.. A przed meczem z Rosją same złe proroctwa , typowaniana Rosję , nadzieja marna , no i jakoś poszło. I tak się zastanawiam jak to się ma promowanego ostatnio optymistycznego nastawienia , że niby pozytywne myślenie wpływa znacząco na przebieg zdarzeń. Sama staram się pod wpływem kiepskiej sytuacji życiowej wprowadzć zasadę pozytywnego myślenia, ale czy to mam sens? Napiszcie proszę z własnego doświadczenia czy faktycznie to działa. Oczywiście mecz to tylko indpiracja do napisania wątku, a nie potwierdzenie badź zaprzeczenie tej teorii.