Dzielę się swoją radością - pobieramy się :)

18.06.12, 12:02
Po 12 latach bycia razem i mając "na stanie" 2 dzieci, zdecydowaliśmy się zalegalizować nasz związek.
Ślub będzie cywilny, skromny i...w tajemnicy.
Planujemy pobrać się podczas tegorocznych, letnich wakacji, będąc na wczasach nad morzem.
Rodzinom powiemy już po fakcie, gdy wrócimy do domu.

Pomysł był spontaniczny i przyjęty za obopólną zgodą wink
    • lady-z-gaga Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 12:08
      Gratulacje
      jeśli mieszkasz w Polsce, to Twój związek bez slubu nie był nielegalny winkbig_grin
    • elizaj1 Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 12:10
      Dziwne dla mnie , dlaczego 12 lat w nieformalnym zwiazku mając dzieci w takim razie ? Skoro jednak slub był taki dla ciebie ważny ,wyczekany z tego co piszesz.
      • gabi683 Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 12:15
        elizaj1 napisał(a):

        > Dziwne dla mnie , dlaczego 12 lat w nieformalnym zwiazku mając dzieci w takim
        > razie ? Skoro jednak slub był taki dla ciebie ważny ,wyczekany z tego co pisz
        > esz.

        czasem do takich decyzji trzeba dojrzeć tongue_out Tak jak ja po 20 latach wezmę ślub kościelny po cichu wieczorem w kościele tongue_out
        • korusiar Do gabi683 :) 18.06.12, 12:48
          O rany!
          To szczerze gratuluję i z całego serca życzę wszelkiej pomyślności na kolejnych 20 lat smile smile smile
          • gabi683 Re: Do gabi683 :) 18.06.12, 12:51
            korusiar napisała:

            > O rany!
            > To szczerze gratuluję i z całego serca życzę wszelkiej pomyślności na kolejnych
            > 20 lat smile smile smile

            Do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć smileI nie dziękuje aby się sprawdziło tongue_out
      • kura28 Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 12:17
        A gdzie pisała, że ślub był dla niej ważny i wyczekany?


        Do autorki - szczere gratulacje, fajny pomysł ze ślubem na wakacjach wink

        • gabi683 Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 12:18
          kura28 napisała:

          > A gdzie pisała, że ślub był dla niej ważny i wyczekany?
          >
          >
          > Do autorki - szczere gratulacje, fajny pomysł ze ślubem na wakacjach wink
          >

          i ja tego nie wyczytałam smileGRATULUJE
    • thorgalla Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 12:12
      Gratulacje !

      Tylko przygotujcie się,że się pół rodziny poobraża,że weselicha na 300 osób nie zrobiliście.
    • a.va Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 12:13
      Wszystkiego dobrego na ten piękny dzień i wszystkie następne dni smile.
      My też tak planujemy - jak już będziemy mieli podrośnięte dzieci, to się pobierzemy, też w kameralnym gronie i na wakacjach.
    • lelija05 Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 12:31
      Gratulacje!
      Bardzo fajny pomysł smile
      I nad morzem, ach, uwielbiam morze smile
      • korusiar Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 12:52
        Dziękuję, ślub na wakacjach to pomysł mojego mężczyzny smile
        Nawet już zaczęłam marzyć o ceremonii na plaży, jak w amerykańskich filmach ale dowiedziałam się, że ślub cywilny można wziąć tylko w USC wink
        • lelija05 Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 12:58
          O ślubie na plaży nie pomyślałam, ale o świętowaniu jak najbardziej wink
          • korusiar Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 13:04
            Taka niepoprawna romantyczka ze mnie wink
            Wygląda na to, że połączymy przyjemne z pożytecznym, wakacje, ślub i "m-c miodowy" za jednym razem smile
            • lelija05 Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 13:09
              Też jestem romantyczką, ale jak sobie przypomnę wiatr i włosy wpadające do oczu, sukienkę, która robi psikusa i podwija się pokazując tzw kino, zdjęcia na których mam zmrużone oczy, to ten romantyzm nieco słabnie big_grin
              Ale Wasza opcja jest super, bardzo zazdroszczę smile Ale tak życzliwie smile
            • upartamama Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 15:23
              rodzina pewnie się dowie jak zmienisz nazwisko na mężowe. A zmienisz? Po tylu latach?
              • korusiar Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 17:30
                Tak, zmienię smile
        • thea19 Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 17:33
          mozna poza urzedem ale trzeba wskazac jakis bardzo wazny powod albo liczyc na dobra wole urzedu. z tego co pamietam musi byc w tym miejscu godlo i cos jeszcze.
    • korusiar Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 12:39
      Bardzo wszystkim dziękuję smile
      Jakoś dotychczas się nie złożyło...
      10 lat temu wzięliśmy kredyt i kupiliśmy mały domek z kawałkiem ogródka, wtedy pracowałam i kończyłam studia.
      Po obronie stwierdziliśmy, że mamy warunki więc to "akuratny" czas na dziecko.
      Urodziłam pierwszą córkę, po 3 latach drugą.
      Mieliśmy w planach rozbudowę domu i trzecie dziecko ale dowiedzieliśmy się, że starsza córka ma autyzm więc musieliśmy przeorganizować nasze życie i ustalić priorytety.
      W obecnej chwili tylko mój prawie-mąż pracuje i utrzymuje naszą czwórkę.
      Ja z tytułu niepełnosprawności dziecka nie mogę podjąć etatu, muszę być do dyspozycji córki, wożę ją na terapię, zajęcia rehabilitacyjne itd. (młodsza chodzi pierwszy rok do przedszkola) oraz zajmuję się domem.
      Zawsze było coś ważniejszego, zawsze brakowało czasu, nie było nas stać (i nadal nie jest) na ślub w obecności rodziny (nawet ta najbliższa jest bardzo duża) i huczne wesele.
      Dlatego postanowiliśmy pobrać się "po cichu", tylko świadkowie, nasze córki i my dwoje smile
      Wiemy, że nasze rodziny będą miały do nas żal, szczególnie obie mamy (ojcowie już nie żyją).
      Ale trudno, jesteśmy dorośli i mamy prawo do własnych wyborów i podejmowania decyzji.
      • 3-mamuska Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 14:37

        > W obecnej chwili tylko mój prawie-mąż pracuje i utrzymuje naszą czwórkę.
        > Ja z tytułu niepełnosprawności dziecka nie mogę podjąć etatu, muszę być do dysp
        > ozycji córki, wożę ją na terapię, zajęcia rehabilitacyjne itd. (młodsza chodzi
        > pierwszy rok do przedszkola) oraz zajmuję się domem.
        > Zawsze było coś ważniejszego, zawsze brakowało czasu, nie było nas stać (i nada
        > l nie jest) na ślub w obecności rodziny (nawet ta najbliższa jest bardzo duża)
        > i huczne wesele.
        > Dlatego postanowiliśmy pobrać się "po cichu", tylko świadkowie, nasze córki i m
        > y dwoje smile
        > Wiemy, że nasze rodziny będą miały do nas żal, szczególnie obie mamy (ojcowie j
        > uż nie żyją).
        > Ale trudno, jesteśmy dorośli i mamy prawo do własnych wyborów i podejmowania de
        > cyzji.
        To może zaprosić same mamy i świadków.
        W ostatniej chwili, lub zabrać je ze sobą na wakacje. Albo zaprosić do siebie nad może na kilka dni.
    • rose.rouge Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 12:41
      Rany ale pięknie smile Gratulacje smile
      • kolpik124 Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 13:03
        Ja bym nie dzieliła się tą tajemnicą nawet po. Jak sekret to sekret. Fakt ślubu nie powinien być nikomu ujawniony, nawet najbliższym.
        • gazeta_mi_placi Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 15:37
          big_grin big_grin big_grin
    • mayaalex Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 13:10
      Super!
      Kiedy my sie pobieralismy bylam w 39 tygodniu ciazy i nie bylismy pewni czy slub sie odbedzie wiec mielismy wymowke i bylismy tylko z najblizszymi przyjacilomi (nie mieszkamy w PL). Bylo swietnie, na luzie, bez stresu, bardzo milo. To byl bardzo szczesliwy dzien. Wasz tez bedzie taki - a jak sie mamy poobrazaja to zawsze mozna zaprosic najblizsza rodzine na jakis obiad/kolacje pozniej. My wlasnie szykujemy wesele i stresu jest mnostwo wiec tym bardziej sie ciesze ze dzien slubu byl taki fajny.
      • verdana Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 13:33
        Dorosłość dorosłością, a pomyśl, jakbyś się czuła, gdyby Twoja córka uznała, ze nie jesteś godna, aby wiedzieć o jej ślubie.
        Jesli nie jesteście jakoś koszmarnie pokłóceni z matkami, to nie zawiadomienie ich o ślubie jest dla nich ciosem - dajecie im do zrozumienia, zę kompletnie się w Waszym zyciu nie liczą i nie uwazacie matek za rodzinę.
        Cóż, uwazam, ze jest to straszne świństwo, straszne, dać do zrozumienia rodzicom, ze sa dla Was nikim. Zastanówicie się jeszcze nad tym.
        • default Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 14:16
          Verdana ma poniekąd rację - zrobicie mamom przykrość, nawet jeśli nie zrobią z tego "afery"... Z drugiej strony - zawiadomienie o planowanym ślubie BEZ zaproszenia na niego - to jeszcze gorzej. Wtedy już raczej nie ma wyjścia i matki trzeba zaprosić, a jak matki to i ... itd. I romantyczne plany biorą w łeb.
          Więc w sumie lepiej jednak nie mówić i zrobić po swojemu. My też braliśmy ślub w tajemnicy, wiedzieli tylko świadkowie (kolega z żoną) i córka. Matce powiedziałam po kilku dniach, tak zwyczajnie, w tonie "po prostu dopełniliśmy pewnych formalności". W końcu po 22 latach konkubinatu ślub nie jest niczym innym smile
          • sandrad2 Ku.va same półsieroty na tym forum 18.06.12, 15:08
            kolejny raz rzuca się w oczy, że na tym forum ojca w rodzinie traktuje się jak nic nie wartego śmiecia, ot nieważny sprzęt domowy,
            a wszystkie tutejsze matki polki tylko kwoczą "bo mama! bo mama! bo mama!"
            • upartamama Re: Ku.va same półsieroty na tym forum 18.06.12, 15:27
              Weź doczytaj, że ojcowie nie żyją.
              • sandrad2 Prawie maczkiem 18.06.12, 16:03
                doczytałam. Więc cofam p/w. Natomiast nie widzę powodu żeby powiedzieć mamie a nie powiedzieć np siostrze lub bratu z którymi ma się bliskie kontakty. Fajnie się będą czuli jeśli zorientują się , że matka z siostrą coś istotnego przed nimi zatajają? O ile można "łyknąć" że nikomu nie powiedziała bo taki miała kaprys to już mówienie jednym w rodzinie a innym nie, to polewanie dziegciem wzajemnych stosunków i dzielenie rodziny. Jak tajemnica to tajemnica.
            • peggy_su Re: Ku.va same półsieroty na tym forum 18.06.12, 15:32
              Co za brednie piszesz, przeciez autorka napisała, że ojcowie obojga nie żyją.
        • metwoh Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 19:29
          Nie uwierzysz, ale zgodzę się z Tobą.
          Zgadzam się też w kwestii obrzezania. Ale sam przyznaj, że Twoje koleżanki w swojej nienawiści do religii nie są tolerancyjne. Tak więc niech każdy nosi krzyżyk, jak chce, nosi chustę na głowie, czy podstawia wacka pod nóż -w imię wolności religijne. (Ja oczywiście ze swoim to bym uciekał w takiej sytuacji, ale zgodzisz się, że mam prawo).
          Pozdrawiam machając gałązką oliwną (w tym wątku, ale nie wykluczam, że w innych być może kiedyś też).
    • menodo Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 14:49
      Fajny pomysł smile

      Z tym że warto zadbać o to, aby obie mamy nie poczuły się zlekceważone.
      Może po powrocie zaproście je na uroczysty obiad?
    • bbarbara Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 15:22
      No to wielkie gratulacje.
      Zgadzam sie z Veranda ze mamom bedzie przykro. Reszta rodziny wiedziec wcale nie musi nawet po fakcie, ale matka to matka, zwłaszcza jezeli na co dzien macie dobre i serdeczne relacje. Mysle ze obie moga poczuc ze nie macie do nich zaufania. Ja bym matki zaprosiła, moze mogłyby przyjechac razem ze świadkmi, w sumie moga sie dowiedziec na ostatnia chwile.
      A formalności w tym nadmorskm usc już załatwiliście ? smile
      • korusiar Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 18:00
        Dziękuję smile
        Decyzja o ślubie zapadła w zeszłym tygodniu więc formalności jeszcze nie zaczęliśmy załatwiać.
        W tym tygodniu planuję dowiedzieć się co i jak.
        A świadkowie również mieliby być "tamtejsi" albo "przyjezdni" np. jacyś mili sąsiedzi z domku obok wink



    • draconessa Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 15:38
      Gratulujesmile I - jak mowia dziewczyny - ja bym jednak chyba najblizszym powiedziala... Ale i tak - oby Wam sie!!!
      • katus118 Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 17:58
        No to szczere gratulacje i wszystkiego dobrego smile
    • mruwa9 Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 18:06
      a jestescie w stanie zalatwic formalnosci w tak krotkim czasie? Zwykle trzeba pare tygodni czekac, o ile dobre pamietam...
      Moja znajoma z pracy zrobila jeszcze inaczej: miala urodziny, wiec zaprosila najblizszych ( a para miala juz wowczas dorosle dzieci i male wnuki) na impreze urodzinowa. Goscie sadzili, ze przybyli na urodziny, a tu nagle zostali postawieni przed faktem, ze znajduja sie na slubie rodzicow..bylo skromnie,nieformalnie i bardzo karmeralnie. Bez tego calego stresu i cyrku okoloweselnego.
      • korusiar Re: Dzielę się swoją radością - pobieramy się :) 18.06.12, 18:18
        Jutro mam zadzwonić do docelowego USC i rozmawiać z osobą, która zajmuje się tym tematem.
        Nad morzem będziemy w terminie 4-18 sierpnia więc mam nadzieję, że zdążymy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja