Lamanie prawa.

18.06.12, 12:18
Od dluzszego czasu fascynuje mnie idea freeganizmu.Wczoraj obejrzalam kolejny program traktujacy o tym ile dobrej zywnosci laduje na smietnikach i powiem szczerze,ze co raz bardziej zastanawiam sie nad byciem freeganka.W Europie produkuje sie tyle nadwyzek jedzenia w ciagu roku,ze mozna byloby nakarmic dwa razy glodujacych na swiecie.Tu laduja na smietniku ziemniaki o ksztalcie serca i ogorki,ktore wyrosly zbyt krzywe,a w Afryce co chwile umiera ktos z glodu.Co taz czesciej mam wrazenie,ze problemu glodu nikt tak naprawde rozwiazac nie chce,a nie nie moze.
Do sedna w De wyciagniecie wyrzuconej do smietnika rzeczy jest kradzieza i tylko to mnie stopuje,bo nie lubie lamac prawa,ale z drugiej strony wywalajac miliony ton zywnosci zabieramy prawo do zycia glodujacym ludziom.
Jedynym uczciwym wyjsciem byloby proszenie po zamknieciu sklepow o mozliwosc wziecia tego co wywala.
Jak myslicie czy lamanie prawa w tym przypadku jest zle?
    • deelandra Re: Lamanie prawa. 18.06.12, 12:22
      też widziałam jakiś program o tej tematyce i też mnie zainteresował, ale w tym programie sklepy/piekarnie/stołówki/restauracje wystawiały w osobnych koszach/kartonach to, co im zostawało, można sobie było jakoś po ludzku to wziąć, a nie grzebać
      a pamiętam, że wieki temu, jak byłam jeszcze w podstawówce, to np zupę ze stołówki też wystawiano po południu pod drzwiami (tym tylnym wejściem do kuchni) i starsi, albo biedniejsi ludzie mogli sobie przyjść i wziąć ile potrzebowali (nawet chochla była przy tej kance), więc to chyba aż taki nowy pomysł nie jest
    • kosheen4 Re: Lamanie prawa. 18.06.12, 12:38
      prawo to rzecz ułomna, niedoskonała i uniwersalna tylko po części

      jeśli chodzi o przejście na freeganizm, to jeśli forumowe słowo wsparcia się liczy, to jestem z tobą smile
      jeśli w przyszłości zmienimy kraj bytowania na taki, gdzie będzie łatwiej niż w Polsce wprowadzić tą kontrowersyjną filozofię, to spróbujemy. u nas imho dość trudno...
      • edelstein Re: Lamanie prawa. 18.06.12, 12:52
        Ja z Niemiec pisze,tu prawo w tym temacie tez ulomne.Chlop sie puka w czolo,ale jak patrze gdy moj syn zaczyna plakac widzac w tv glodujace dzieci i przetwarza po swojemu jakie one biedne lizaka nawet nie maja to stwierdzam,ze nie mam ochoty przykladac do tego reki popierajac taka ekonomie jaka nam proponuja.Do tej pory zwracalam uwage,by nic sie nie marnowalo co kupuje,wiec kupuje na biezaco,a resztki wykorzystuje do bigosow,gulaszow,sosow.Korzystam tez z promocji na produkty,ktorym zaraz konczy sie termin przydatnosci.Przestaje mnie to jednak satysfakcjonowac.Czy ogorek bedzie dwa cm w prawo odgiety nie zmienia jego smaku,wyrzucanie go to swinstwo wobec milionow ludzi.
    • mondovi Re: Lamanie prawa. 18.06.12, 12:53
      Czasami łamanie prawa nie jest złe, ale i tak niesie za sobą konsekwencje. Ale i tak to, że wyjmiesz krzywego ziemniaka ze śmietnika w Niemczech, nie pomoze dzieciom w Afryce, wiesz przecież. swoją drogą, w moim mieście wystawiają - nie wyrzucają -warzywa, których nie sprzedadzą - np lekko żółte brokuły, pomidory z plamami - w skrzynkach przed stoją, kto chce bierze.
      • edelstein Re: Lamanie prawa. 18.06.12, 13:04
        Nie bede przykladac reki do tej mabii kupowania idealnych produktow.Im wiecej freegan tym producenci bardziej sie przyloza by nie stracic i nie befa tak bezmyslnie robic nadwyzek.To mi starczy,a potem,no coz,moze zaangazuje sie w jakas akcje,ktora dzieciom pomoze.Metoda malych kroczkow.Swiata pewnie nie zbawie,ale przynajmniej bede czula,ze zyje w zgodzie z soba.
        • gryzelda71 Re: Lamanie prawa. 18.06.12, 13:21
          O rany,a jak wszyscy się przerzucą na te odpady?
    • caroninka Re: Lamanie prawa. 18.06.12, 13:08
      U nas na osiedlu, funkcjonuje warzywniak, w ktorym wystawiaja przed zamknieciem, skrzynki z zywnoscia ktorej juz na nastepny dzien, nie beda mogli sprzedac. Nic popsutego, po prostu, jak to owoce i warzywa, dzis swieze, jutro nie bardzo. Lubie w De promocyjne regaly z data spozycia " na granicy", kupuje na biezaco, jedynie sloiki i suche produkty, raz na jakis czas w wiekszych ilosciach. Ucze sie, by nie marnowac jedzenia. Tez mnie drazni to, ze markety, miast zywnosc oddawac ( moga sobie nawet od podatku odpisac) wola isc na latwizne i wywalic do kontenera pod kluczem.
    • atowlasnieja Re: Lamanie prawa. 18.06.12, 21:13
      zgadzam się ze stwierdzeniem, że w Europie marnujemy żarcia potworną ilość.

      Jednak większym problemem Afryki nie jest brak żarcia a brak pomyślunku. Zbiórki dla głodujących Murzynków pamiętam jeszcze w latach 80-tych.
    • chipsi Re: Lamanie prawa. 18.06.12, 21:19
      Mnie rozwala jeszcze co innego. Wszędzie trąbią żebyśmy MY, pojedynczy obywatele, nie marnowali żywności, żeby nie wyrzucać niedojedzonej kanapki itd. A tym czasem wielcy producenci są zmuszani przepisami o krzywych ogórkach wywalać na przemiał tony jedzenia.
    • yenna_m Re: Lamanie prawa. 18.06.12, 21:27
      nie jest zle

      wyrzucanie dobrego jedzenia jest niemoralne
      mimo, ze brzydzi mnie taki sposob zdobywania jedzenia (bo sama bym nie wskoczyla do kontenera wink ) popieram freeganów
      na pewno w ten sposob ZWRACAJA uwage bogatszego swiata na powazny problem

      bo to jest powazny problem
    • dzoaann Re: Lamanie prawa. 18.06.12, 21:30
      eee, ale twoja argumentacja jest dziwna... fakt, ze wyciagniesz zarcie ze smietnika i je spozytkujesz na wlasne cele, nijak sie nie ma do problemu glodu w Afryce...i nie zebym byla przeciw freeganizmowi... owszem, marnowanie zywnosci jest zle. Ale twoje argumenty smieszne. Napisz, ze chcesz wykorzystac zywnosc zdatna do spozycia i zaoszczedzic, szczera bedziesz przynajmniej. A lamanie prawa, to lamanie prawa...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja