Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami?

    • czar_bajry Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 18.06.12, 17:04
      Widocznie Twoje dziecko ma złe towarzystwo, zmień plac zabaw i nie będzie problemu...
    • moofka Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 18.06.12, 17:37
      tak i jeszcze troche to potrwa
      generalnie chlopcy i dziewczynki to dwa rozne swiaty
      do czasu - i to do czasu dziewczynek z obserwacji wynika
      mam dziewieciolatka i namolne adoratorki juz trzeba miotla gonic
      moze i kumaty malo, za to ladny - pannom inteligencja chlopa niepotrzebna tongue_out

      jeszcze troche czasu minie i na nikim jej elokwencja wrazenia robic nie bedzie niestety
      do roboty pojdzie i nadal swiat jest skontruowany ze to panie tym mułom kawe parza, nie odwrotnie
      a juz tak calkiem serio - zadne to odkrycie
      ksiazke czytalam ciekawa, "gdyby mezczyzni umieli mowic"
      od dawna wiadomo ze nie umieja
      co do opoznien - na terapii logopedycznej jest raczej po rowno wink
      • kasia111177 Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 18.06.12, 17:44
        Uwielbiam te mamusie stręczycielki. "No pobaw się z chłopczykiem, daj mu zabawkę, a jak chłopczyk ma na imię?". A chłopczyk ma panienkę na wydaniu w nosie, bo ma swój świat, swoje zabawy i w żaden dom nie musi się bawić, bo wie, że są ciekawsze rzeczy od siedzenia w garach.
    • gaskama A za 30 lat ... Dopadnie ja lajf. 18.06.12, 19:13
      Cóż, za 30 lat to yyyy z palcem skierowanym na kubek wystarczy, by swojej podwładnej bez zbytnich słów dać do zrozumienia, ze chce kawy. A wygadana cora będzie barwnie opisywać na forum, jak to ona kocha siedzieć w domu z dzieckiem i dopiero po 200 pięknych postach okaże się, ze z jej pensji to na nianie nie starczy. Więc za bardzo się nie jaraj.
      • edelstein Re: A za 30 lat ... Dopadnie ja lajf. 18.06.12, 20:05
        big_grin
        Moj syn zaczal porzadnie mowic jak mial 2,5,teraz ma 3 i buzia mu sie nie zamyka.Z dziewczynami sie bawic nie lubi,a dziewczyny z nim chetnie, rano stoja i jak wchodzi skanduja jego imie i nazwiskobig_grin mina mojego syna bezcenna.Cos ala poglupialy juz zupelnie.Jak mu zwrocilam uwage,ze go wolaja tylko machnal reka i pomaszerowal dalejbig_grin ale wyczailam,ze jedna mu sie podoba,ewnie dlatego,ze z reguly nic nie mowi tylko patrzy na niego z uwiebieniem.Liliana sie nazywawink
        • hugo43 Re: A za 30 lat ... Dopadnie ja lajf. 18.06.12, 20:12
          lipcowa,zapraszam do nas,moj trzylatek biegle po polsku i turecku,angielski niestety tylko komunikatywnysadczy wystarczajacy poziom dla twej corki reprezentuje?
    • madi138 Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 18.06.12, 22:18
      OMG... ty masz naprawde nierowno pod sufitem, skoro nawet dzieci w piaskownicy sa dla ciebie narzedziem do podbudwywania swojego ego. najgorsze, ze corke tez uczysz zadzierania nosa, bezkrytcznej milosci wlasnej i czerpania satysfakcji z cudzych nieszczesc. rozumiem, ze jak na ulicy mijasz kogos, kto kuleje, to potem jarasz sie caly dzien, ze TY tak zgrabnie i powabnie sie poruszasz... jestes zalosna i wciaz chcesz udowadniac innym na sile, ze jestes lepsza. to sie leczy.
      • marzeka1 Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 18.06.12, 22:34
        A dla mnie zauważalny są róznice w rozwoju chłopców i dziewczynek: mam 2 synów, teraz nastolatków. Nie mówili dużo aż do 3 roku życia; ot proste słowa, odgłosy jaskiniowców itp.- potem zaczęli mówić zdaniami bardzo szybko- okazało się, ze czytanie książeczek zaprocentowało.
        Z tym, ze różnica była potem; w sp- u młodszego lepszymi uczniami w klasie byli chłopcy (zawsze pani wyczytywała 6-7 nagrodzonych, z paskami- sami chłopcy)- no i syn wygrał z matmy olimpiadę w województwie, by nie było, że tylko dziewczynki cudne- potem nadganiają smile
        • madi138 Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 18.06.12, 22:53
          no, ale skoro te roznice rozwjowe sa uwarunkowane bilogicznie to czym sie tu podniecac? co trzeba miec w glowie, zeby chelpic sie tym, ze moja coreczka taaak skladnie mowi, skoro to OCZYWISTE, ze rozwoj chlopcow przebiega inaczej. rozumiem, zeby jej dziecko przyjeli do MENSY. ale podniecac sie, ze jakies obce dziecko mowilo gorzej od mojego, to naprawde paranoja. i jeszcze, tak ja dziwi, ze mamusie tych dzieci sie nimi zachwycaja, podczas, gdy sama swoja corke wywyzsza pod niebiosa....
          • red-truskawa Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 19.06.12, 11:15

            > no, ale skoro te roznice rozwjowe sa uwarunkowane bilogicznie to czym sie tu po
            > dniecac? co trzeba miec w glowie, zeby chelpic sie tym, ze moja coreczka taaak
            > skladnie mowi, skoro to OCZYWISTE,

            No jak to czym sie podniecać ????? Przecież to córka lipcowej wiec oczywiste, ze sie prawidłowo rozwija, takie nie jest, wszak genetyka odgrywa duza rolę. I własnie w tym wypadku należy sie cieszyc i podniecać, ze jednak córka nie odziedziczyła inteligencji po mamie i daleko padło jabłko od jabłoni. Jak widać mama za bardzo nie może się dogadać z przedstawicielkami własnej płci.
    • iwoniaw Może zbyt namolna jest i ma zerowe umiejętności 19.06.12, 10:47
      interpersonalne?
      Jakoś żadnemu z moich dzieci, gdy były w tym wieku, nie zdarzały się problemy w kontaktach/porozumiewaniu się z rówieśnikami. Może ci chłopcy, których spotykacie, po prostu instynktownie wolą się wycofać z kontaktu z nachalną, dziamgającą o domkach i zamkach panienką z wredną matką za plecami?
      • mary_lu Re: Może zbyt namolna jest i ma zerowe umiejętnoś 19.06.12, 11:13
        To nie dziecko, to mamusia. Pewnie jedynym powodem spłodzenia tego wątku było oczekiwanie na USG, na którym Lipcowa już spodziewała się zobaczyć płeć dziecka. Wymyśliła, że będzie mieć rodzinę modelową, do zazdroszczenia, czy teraz ma być chłopiec. I ze strachu, że to znów dziewczynka, wymyśliła sobie, że ona takiego chłopaka - grubasa i przygłupa, to wcale by nie chciała...
        • deelandra Re: Może zbyt namolna jest i ma zerowe umiejętnoś 19.06.12, 11:18
          modelowo to chyba pierwszy powinien być syn?
          • mary_lu Re: Może zbyt namolna jest i ma zerowe umiejętnoś 19.06.12, 11:22
            No tak, ale tego już nie przeskoczy... Za to teraz by się zaczęło "same baby macie?", "a mąż to >>damski krawiec<<?", "wyślij go do mnie, to mu opowiem, jak się chłopców robi" i inne teksty wujków Józków z dziesiątej linii pokrewieństwa.
            • deelandra Re: Może zbyt namolna jest i ma zerowe umiejętnoś 19.06.12, 23:52
              hi hi, moze wyslac do mojego na nauke robienia synów, mój to ładnych synów umi
        • znowu.to.samo Re: Może zbyt namolna jest i ma zerowe umiejętnoś 19.06.12, 11:19
          Znowu sie zaczyna......najpiękniejsza mamusia, najpiękniejsze dziecko a teraz oczywiście jeszcze najmądrzejsze, najinteligentniejsze w promieniu 100 kilometrów. Reszta to tłuki i przygłupy......czego się można było innego spodziewać....
          • kocio_007 Re: Może zbyt namolna jest i ma zerowe umiejętnoś 19.06.12, 11:35
            Haha jakos te odgłosy wystarczają, kiedy mój przedszkolny synalek wkracza na plac zabaw i namierza swoje trzy różowe koleżanki. Wydaje polecenia, rozdziela role i zabawa się toczy tak, jak on chce. Latają za nim krok w krok i już nie są takie wygadane. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby przy nim miały cos do powiedzenia wink
        • 18_lipcowa1 Re: Może zbyt namolna jest i ma zerowe umiejętnoś 19.06.12, 15:07
          mary_lu napisała:

          > To nie dziecko, to mamusia. Pewnie jedynym powodem spłodzenia tego wątku było o
          > czekiwanie na USG, na którym Lipcowa już spodziewała się zobaczyć płeć dziecka.
          > Wymyśliła, że będzie mieć rodzinę modelową, do zazdroszczenia, czy teraz ma by
          > ć chłopiec. I ze strachu, że to znów dziewczynka, wymyśliła sobie, że ona takie
          > go chłopaka - grubasa i przygłupa, to wcale by nie chciała...




          Kupa a nie prawda.
          Marzę o córce, co będzie? sie okaze, jakos chłopca przełknę, trudno
          • mary_lu Re: Może zbyt namolna jest i ma zerowe umiejętnoś 19.06.12, 18:25
            Twoja świadomość własnych pragnień i motywów, zwłaszcza dotyczących dzieci, jest słynna na tym forum, więc nawet się nie sil na zaprzeczanie.
          • deelandra Re: Może zbyt namolna jest i ma zerowe umiejętnoś 19.06.12, 23:53
            > Marzę o córce, co będzie? sie okaze, jakos chłopca przełknę, trudno
            razem z łożyskiem?
            • dzoaann Re: Może zbyt namolna jest i ma zerowe umiejętnoś 20.06.12, 00:34
              Deela, jak to dobrze, ze wrocilassmile
        • marychna31 mary-lu- strzał w dziesiatkę:) 20.06.12, 19:06

          > I ze strachu, że to znów dziewczynka, wymyśliła sobie, że ona takie
          > go chłopaka - grubasa i przygłupa, to wcale by nie chciała...

          DOKŁADNIE o to chodzismile
          • 18_lipcowa1 Re: mary-lu- strzał w dziesiatkę:) 20.06.12, 20:24
            marychna31 napisała:

            >
            > > I ze strachu, że to znów dziewczynka, wymyśliła sobie, że ona takie
            > > go chłopaka - grubasa i przygłupa, to wcale by nie chciała...
            >
            > DOKŁADNIE o to chodzismile


            A w zyciu.
            W 1 ciazy marzylam o corce.
            Mozna przejrzec wątki.
            i mozna tez przejrzec watki sprzed 2 lat, nawet sprzed paru miesiecy gdy nawet ciazy nie planowałam
            ze zawsze chciałam córki, marzę nawet o 3 albo 4 córach
            co pisalam do rosy oraz led ze im zazdroszczę
            wiec, nie, nie o to chodzi
    • adellante12 Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 19.06.12, 11:30
      Chłopcy zobaczyli matkę dziewczynki i dopasowali poziom konwersacji do pułapu który matka dziewczynki moze ogarnąć...
    • nisar Pogadamy za 10-12 lat 19.06.12, 11:32
      kiedy chłopcy będą mówili o muzyce, piłce, samochodach itepede, a córka Lipcowej, tak jak niestety wszystkie prawie nastolatki, tylko o chłopcach big_grin
      Za to pewnie elokwentnie i piękną polszczyzną!
    • scibor3 Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 19.06.12, 13:11
      Mądry chłopak. Jak zobaczył jaką może mieć teściową, to zaczął strugać idiotę. Przyczepi się taka i nie ma przebacz. Słówko wyleci skowronkiem a wróci wołem.
      Z moją córką, chłopcy _chcą_ się bawić.
    • aneta-skarpeta Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 19.06.12, 16:16
      atam nie bede sie swoim chwalila, ktory w zlobku mowil na czekolade "lambdada", a na akumulator "kumator"smile

      ale dzieci kuzynki
      dziewczyna bardzo pozno zaczela chodzic ( przed 2 r.z.) i mowic- az sie zaczeli martwic
      teraz _8 lat jest bardzo wygadana, wywazona, śmiala ale ulozona- naprawde mozna pozazdroscic córki

      natomiast ich syn od malego zaczał dreptac i szybko zaczal mowic- choc po swojemu, ale nie bylo to agu i yyyyy


      aha- mowilam juz ze ja ze swoim synem za rączke szłam jak mial 9 m-cy do ortopedy( fakt kawalek, ale chodzil)suspicious
      • guderianka Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 19.06.12, 16:50
        Weź mnie nie załamuj nawet. Mam nadzieję, ze zdarzają się wyjątki od tej reguły uncertain
    • ewcia1980 Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 19.06.12, 21:14
      OJP
      z tobą naprawdę jest coś nie tak.

    • mamam_net Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 19.06.12, 21:53
      A wiesz co mamy tych biegających chłopców myślą o Takich cudownych i rozgarniętych dziewczynkach? "Boże, ale niegramotna ta dziewucha, ani nie pobiega, ani na drabinki nie potrafi wejść. Tylko siedzi i grzebie się w piasku. Taka mameła. Dobrze, że mój trochę bardziej ruchliwy, przynajmniej wiadomo, że zdrowy" smile
      • chyba.ze Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 19.06.12, 22:04
        "Boże, ale niegramotna ta dziewucha, ani nie pobiega, ani na
        > drabinki nie potrafi wejść. Tylko siedzi i grzebie się w piasku. Taka mameła.

        ... na dodatek cała ubrana na różowo big_grin
      • 18_lipcowa1 Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 20.06.12, 08:38
        mamam_net napisała:

        > A wiesz co mamy tych biegających chłopców myślą o Takich cudownych i rozgarnięt
        > ych dziewczynkach? "Boże, ale niegramotna ta dziewucha, ani nie pobiega, ani na
        > drabinki nie potrafi wejść. Tylko siedzi i grzebie się w piasku. Taka mameła.
        > Dobrze, że mój trochę bardziej ruchliwy, przynajmniej wiadomo, że zdrowy" smile


        ze moja niegramotna?
        no wez
        • 18_lipcowa1 oj ubodło ubodło 20.06.12, 08:40
          mamy chłopaczków ubodło

          • kasiek150 Re: oj ubodło ubodło 20.06.12, 13:51
            ja jestem mamą córki i syna i nic mnie nie bodzie hehe, natomiast z daleka widać że sama sobie wmawiasz że tak super ekstra mieć córkę i to taaaaaaką mądrą, i wszystkim udowadniasz że to szczyt marzeń a jak ktoś ma tylko syna (synów) to nie wie co traci, gdybyś miała syna byłoby odwrotnie- dla mnie totalna głupota, bo ja chciałam mieć DZIECI a nie syna czy córkę, żal czytać takie wywody
          • mamam_net Re: oj ubodło ubodło 20.06.12, 14:23
            Akurat nie ubodło, bo jestem mamą super inteligentnej dziewczynki i świetnie wysportowanego chłopca, dlatego śmieję się z takich matek, które obojętnie co by im nie dać, zawsze powiedzą, że mają najlepiej smile Straszne kompleksy wychodzą z Ciebie skoro przejmujesz się tym co napisałam big_grin
            Ale i tak uwielbiam czytać Twoje posty, od razu jest weselej. Dlatego ogłaszam lipcową moją ulubioną forumowiczą wink Serio!!
    • tempera_tura Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 19.06.12, 23:42
      Zgadzam się.
      Mam chłopaka (2,5) wyjatkowo bystrego ale oczywiście "jak na chłopca".
      Dziewczynki w tym wieku rozmawiają, bawią się "sensowniej" a chłopaki drą ryje i nieustannie się przemieszczają.
      Dzięki bogu mam syna, zabawy w dom, kucyki i pieszczenie się z językiem nie dla mnie...
      Drażni mnie to okrutnie...brr..
      Mam taką znajoma dziewuszkę w bloku. Różowa, z kucem w garści, wiecznie zagadująca tekstami "oj jaki ja mam śliczniusi paszczyk (płaszczyk) to tatunio mi kupił".
      Wole strupy na kolanach, wrzaski "aaaaaaaaaaaaaaa" "eeeeeeeeee" od rana i luz w kwestii ubraniowo/zabawkowej.

      • 18_lipcowa1 Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 20.06.12, 08:37
        tempera_tura napisała:

        > Zgadzam się.
        > Mam chłopaka (2,5) wyjatkowo bystrego ale oczywiście "jak na chłopca".
        > Dziewczynki w tym wieku rozmawiają, bawią się "sensowniej" a chłopaki drą ryje
        > i nieustannie się przemieszczają.
        > Dzięki bogu mam syna, zabawy w dom, kucyki i pieszczenie się z językiem nie dla
        > mnie...
        > Drażni mnie to okrutnie...brr..
        > Mam taką znajoma dziewuszkę w bloku. Różowa, z kucem w garści, wiecznie zagaduj
        > ąca tekstami "oj jaki ja mam śliczniusi paszczyk (płaszczyk) to tatunio mi kupi
        > ł".
        > Wole strupy na kolanach, wrzaski "aaaaaaaaaaaaaaa" "eeeeeeeeee" od rana i luz w
        > kwestii ubraniowo/zabawkowej.
        >


        Och tak tak. Taka chłopaczara z ciebie, a sama to czym sie bawilas? Brrr to musialo by straszne. Bo dziewczynki to tylko róz i kucyki. Moja corka ani w rózu, ani sie nie piesci z jezykiem ,bawi sie i lalkami( łomatko dla ematki to wstyd) i autami. Jest odwazniejsza niz niejeden beksa chłopak ktorego nie oszukujmy sie- jezdzenie autem w tą i z powrotem nie jest jakąs mega kreatywną zabawą.

        Aha i jeszcze
        Zycze ci bys kiedy poznała minę ojca kiedy serce mu sie topi jak mała córcia , powtarzam CÓRKA mówi 'tatuniu''
        • tempera_tura Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 20.06.12, 15:32
          Weź się w garść.
          Nie znam Twojej córki, nie mówie ze każda dziewczynka jest rózowa.
          Takie akurat mam "pod nosem". Zabawa lalkami też jest w porzadku (nie mylić z różowo tęczowymi kucami z metrowymi włosami).
          Oczywiscie ze zabawa autem idiotyczna, napisałam ze dziewczynki bawia sie sensowniej!
        • claudel6 Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 25.06.12, 23:26
          mpja się bawi tabletem - bedzie informatykiem wink ma 2 latka i jeszcze nie mówi w naszym języku (oprócz kilku słów podstawowych), ale gada non-stop w tym swoim. i to nie są żadne onomatopeje, to jest pełny język, z modulacją, zdaniami złożonymi, długimi opowieściami. mówi i pokazuje. żałuję, ze nigdy tego języka się nie nauczę i ona zaraz pewnie przerzuci sie na nasz.
          poza tym ja tak jak lipcowa jestem przeszczęśliwa, ze mam córkę i uważam swoją za ósmy cud świata (a świat mnie w tym utwierdza, bo nawet bambry w parku mówią, ze moja córa jest śliczna)
    • noemi29 Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 20.06.12, 00:54
      No to ja mam chyba dziewczynkę, a tylko wydaje mi sie, że mam chłopca...

      co za stereotypy...dzieci są różne, spotykam nierozgarnięte dziewczynki i chłopców nierozgarniętych, oraz błyskotliwe i sprytne dzieci obojga błci.
      • lenawawa Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 20.06.12, 11:03
        różne,rózne są dzieciaki
        mam syna w lipcu 3 lata i spokojnie by sobie z twoją córką pogadał
        na placyku spotykamy dziewczynki co to na pytanie syna mogę się z tobą pobawić,zamienimy się (na zabawki..) patrzą tylko swoimi pięknymi oczkami i cisza...
        oczywiście są takie małe co komunikują się sprawnie i jest zabawa
        także....Polska jest duża -zapraszam na warszawską Pragęwink
        • 18_lipcowa1 Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 20.06.12, 13:26
          tak jasne
          bo dziewczynki to piekne oczka, róż i zalotnosc od urodzenia
          a chłopcy to nawet nie gadaja bo czasu im szkoda, tylko juz w 3 letnich głowkach konstruują samolotu
          oj tłumaczycie to sobie jak chcecie

          nie czaje skad w samych kobietach tyle pogardy dla lalek, domów i sklepów
          wy lepszejsze byłyscie?
          • ewcia1980 Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 20.06.12, 13:40

            > nie czaje skad w samych kobietach tyle pogardy dla lalek, domów i sklepów

            a ja nie czaję skąd tyle pogardy dla stylu zabawy chłopców.
            dla ciebie to bieganie bez sensu dla nich super zabawa.


            • puza_666 Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 20.06.12, 14:35
              A ja nie czaje totalnie skad to prostackie genralizowanie: dziwczynki sa super, chlopcy to tepaki. Sama mam fajna bystra corke, zeby nie bylo ze cos mnie ubodlo. Znam chlopcow w wieku mojej corki rownie bystrych, wiec o co kaman? Chyba jakis fenomen wystepuje w oklicach zamiekszkania lipcowej. Takie nagle nagromadzenie tepych chlopakow? w jednej grupie integracyjnej? Zadnego sensownego? No fenomen normalnie...
          • pamplemousse1 Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 20.06.12, 16:42
            na pewno miałyśmy mądrzejsze matki niż twoja córka ma...
    • sadosia75 Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 20.06.12, 14:42
      czyżby na USG lipcowej wyszło, że kolejna dziewczynka się urodzi?
      • 18_lipcowa1 Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 20.06.12, 20:25
        sadosia75 napisała:

        > czyżby na USG lipcowej wyszło, że kolejna dziewczynka się urodzi?


        oby
    • piccola_donna Debiut mój 20.06.12, 14:46
      Na forum zaglądam często, ale piszę po raz pierwszy.
      Nie wiem dlaczego akurat teraz postanowilam się wypisać, ale nieistotne.

      Autorko watku, oczywiście kojarzę twojego nicka (jak wspomnialam często zaglądam), ale osobiście cię nie znam więc zapytam:

      Co cię w życiu tak gniecie i uwiera, co cię tak unieszczesliwia, że tak się zachowujesz.?
      Wyzywasz się na cudzych dzieciach (nie pisz, ze inni zaczeli, bo nieprawda- już w pierwszym poście źle sie wyrażasz o chlopcach), nazywasz dziewczyny nadgatunkiem, chlopiec to dla ciebie gorsze dziecko.

      Nie pisz też proszę, że jesteś super szczesliwa, bo szczęśliwy czlowiek cieszy się z tego co ma i jest hiper pozytywnie nastawiony do innych.Ani mu w głowie dokuczanie i ubliżanie.

      Pytam ze zwyklej ciekawości.

      Ja sama mam syna, kilkuletniego. Kocham go bardzo. Tak jak ty swoja córkę.
      Jest fajnym, slicznym chłopczykiem. Mowic zaczal przed ukończeniem drugiego roku zycia (zdaniami), zachowac tez się umie smile
      jest madry, wrażliwy, dzielny bardzo, wie i rozumie aż za dużo.. Moze dlatego, ze ma troche klopotow ze zdrowiem, ktore mam nadzieję miną, ale na razie jest jak jest.
      Między innymi syn kuleje aktualnie, nóżka boli.

      I wiesz co? Pomimo tylko czterech lat, gdy kiedys nakryl mnie placzaca, potrafil powiedziec: "Mamuś, nie placz, wcale tak bardzo nie boli".
      Dumna jestem z niego, ze tak dzielnie znosi liczne wizyty u lekarzy, lekarstwa, ciągle badania, ze jest taki inteligentny, że ma takie bogate slownictwo.

      Przeciwieństwo twojego wizerunku chłopca.

      Aż boje się zapytać jak nazwalabyś moje dziecko, skoro zdrowy chłopiec to podgatunek, to taki chorujący to ....?
      W dodatku z aracji kłopotów z nogą, nie jest na razie szybkobiegaczem.



      Dziewczyno, ciesz się życiem, zdrowym dzieckiem, zamiast saczyć jad.Tracisz czas. Jak się domyslasz matki kochaja swoje dzieci nad zycie.Normalne matki kochaja niezaleznie od plci.
      to, ze ty sobie kpic będziesz nie zmieni ich uczuć.

      Zresza nie barrdzo rozumiem, czemu kpisz z matek zakochanych w synach? W czym sa gorsze i bardziej zabawne od tych zakochanych w corkach?



      • jagienka75 Re: Debiut mój 20.06.12, 15:33
        > Co cię w życiu tak gniecie i uwiera, co cię tak unieszczesliwia, że tak się za
        > chowujesz.?



        Nie licz na odpowiedz, jakiś czas temu zadałam jej podobne pytanie.
        Oczywiście nie odpowiedziała.
        • xxe-lka Re: Debiut mój 20.06.12, 19:55
          Ja też nigdy nie uwierzę, że można być szczęśliwym, spełnionym, cieszącym się życiem człowiekiem i jednocześnie wylewać wiadro pomyj na innych od tak sobie.
          Na odpowiedź bym nie liczyła wink no chyba, że jakiś buraczany tekst a la lipcowa
          A samej lipcowej, życzę z całego serca syna - ciekawe jak będzie odszczekiwać to co wypisywała o dzieciach płci męskiej
          tak samo jak kiedyś ogólnie bardzo agresywnie pisała o dzieciach wszystkich, bardzo zabawnie po urodzeniu swojego bachora (to było jej dyżurne określenie) się z tego wycofywała rakiem wink
          • jagienka75 Re: Debiut mój 20.06.12, 20:02
            Troszkę szkoda, że wycieli a-ronke. Ma rację.
      • gaskama Re: Debiut mój 20.06.12, 20:01
        Twój post jest mądry, spokojny, wyważonych. Nie liczylabym na odpowiedz ze strony lipcowej.
        • paartycja Re: Debiut mój 20.06.12, 20:03
          gaskama napisała:

          > Twój post jest mądry, spokojny, wyważonych. Nie liczylabym na odpowiedz ze stro
          > ny lipcowej.
          lipiec co najwyżej siknie
          • gaskama Re: Debiut mój 20.06.12, 21:04
            Zgadza się. Poczuł wyzwanie .... I właśnie siknal.
      • 18_lipcowa1 Re: Debiut mój 20.06.12, 20:23

        > Aż boje się zapytać jak nazwalabyś moje dziecko, skoro zdrowy chłopiec to podga
        > tunek, to taki chorujący to ....?
        > W dodatku z aracji kłopotów z nogą, nie jest na razie szybkobiegaczem.


        histeryzujesz teraz
        • chyba.ze Po prenatalnych 20.06.12, 20:42
          ... już Ci wiadomo, że następna córa ku rozczarowaniu męża i całej rodziny się szykuje, że w tak mało elegancki sposób poprawiasz sobie humor i zaklinasz rzeczywistość?
          Identycznie zachowywała się moja siostra, a tak naprawdę to żal jej du.pę ściskał. Ona też "marzyła" o drugiej córce zupełnie jak Ty wink
          • 18_lipcowa1 Re: Po prenatalnych 20.06.12, 21:01
            chyba.ze napisała:

            > ... już Ci wiadomo, że następna córa ku rozczarowaniu męża i całej rodziny się
            > szykuje, że w tak mało elegancki sposób poprawiasz sobie humor i zaklinasz rzec
            > zywistość?

            Ej ten post był przed, a ja juz 2-3lata temu pisalam jakie mam preferencje co do płci.


            > Identycznie zachowywała się moja siostra, a tak naprawdę to żal jej du.pę ścisk
            > ał. Ona też "marzyła" o drugiej córce zupełnie jak Ty wink


            A mi nie sciska, ja naprawdę wolę córkę.
            Co w tym dziwnego?

            Trzeba chciec chłopca?
            • dzoaann Re: Po prenatalnych 21.06.12, 01:42
              ogolnie jakiekolwiek preferencje tak silne co do plci dziecka sa chore, jak ktoras forumka juz napisala, powinno sie pragnac dzieci... potem te niedpowiedniej plci dla niemadrej matki cierpia cale zycie kompleksy... ja Lipcowej chlopca nie zycze, szkoda by go bylo...
            • lineczkaa Re: Po prenatalnych 21.06.12, 09:05
              18_lipcowa1 napisała:


              > A mi nie sciska, ja naprawdę wolę córkę.
              > Co w tym dziwnego?
              >
              > Trzeba chciec chłopca?
              >

              Nie, nie trzeba mieć chłopca, ale tak silne pragnienie danej płci jest złe, gdzieś ci czegoś nie dano, nie pokazano, nie nauczono.
              Współczuć należy dzieciom, których matki nie potrafią sobie poradzić z określona płcią uncertain.
        • lidka73 Re: Debiut mój 20.06.12, 21:00
          Ja nic histerycznego w spokojnej, zrównoważonej emocjonalnie i stylistycznie wypowiedzi autorki debiutu nie widzę.
          No chyba, że ktoś nie zna znaczenia słowa "histeria" i używa określeń o których pojęcie ma mniej więcej tak samo mgliste, jak i o podstawach zwykłej kultury osobistej.
          Sam fakt wydania na świat przeciętnie ogarniętej dziewczyny prostactwa mamusi nie zlikwiduje niestety.
    • eilian Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 20.06.12, 21:35
      Też się zastanawiam co się kryje za tą pogardą dla innych, która wyziera niemal z każdego zdania Lipcowej. Kompleksy? Jakieś głęboko zakorzenione poczucie krzywdy?
      • akseinga Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 20.06.12, 21:51
        To jest nieszczęśliwa kobieta i należy jej współczuć .
        • paartycja Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 20.06.12, 21:55
          akseinga napisała:

          > To jest nieszczęśliwa kobieta i należy jej współczuć .
          i to jest najlepsze podsumowanie big_grin
          • lidka73 Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 20.06.12, 22:19
            A ja mam jeszcze taką teorię, że lipcowa cierpi na brak uwagi i zainteresowania ze strony bliskich osób, więc rekompensuje to sobie na forum. Pisze to co pisze, bo wie, że tym wywoła duży odzew, a nasze zainteresowanie ma dla niej wartość nagradzającą.
            Zatem, jak najbardziej należy jej współczuć.
            • chyba.ze Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 20.06.12, 22:31
              > Zatem, jak najbardziej należy jej współczuć.

              Współczucie współczuciem, ale jak można deprecjonować dzieci? Szacować wartość jednych ponad drugich? I czemu/ komu ma to służyć? Jakieś wyrażanie pogardy i dowalanie dorosłym wykorzystując ich własne rodzicielskie uczucia?
              To mega przykre, zaiste.
              • xxe-lka Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 21.06.12, 08:41
                to takie dowartościowywanie się cudzym kosztem i lipcowa ma to opanowane do perfekcji
                najpierw gardziła dziećmi i ich rodzicami w ogóle i była naj bo nie dała się wrobić w pieluchy itp
                Teraz jej bachor jest ósmym cudem świata do tego stopnia, że nie może się z chłopcami dogadać na placu zabaw - bo jak wiadomo chłopcy to przygłupy i niedorozwoje. Zwrot akcji nastąpi kiedy bachor nr 2 okaże się chłopakiem. Zobaczycie jaki będzie cudny wink
                I choć byłam zniesmaczona akcją ze zdjęciem bachora lipcowej tak coraz mniej mnie to dziwi. A propos policja już była? smile
    • maciekqbn Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 20.06.12, 23:51
      18_lipcowa1 napisała:

      > Moja córka która od dawien dawna mówi ładnie oraz wyraznie nie moge dogadac sie
      > z chłopcami na placu zabaw.
      [...]
      > Ehhh szkoda...że to niby oni rządzą swiatem?

      Aby tylko światem... Bóg to też facet, gdyby było inaczej, to zagadałby wszystkich na śmierć.

      PALMFACE
    • sueellen Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 21.06.12, 00:16
      a moja córka ma chińskiego przyjaciela i swietnie się dogaduja, choc nie bardzo wiem w jakim języku, bo po angielsku zadne z nich jeszcze nie potrafi gadac.
    • mamati3 Re: Moja córka nie może dogadac sie z chłopcami? 21.06.12, 10:34
      18_lipcowa1 napisała:

      > Jak dla mnie to wszyscy do lat 4 to takie przerosniete roczniaki.
      > Duze, opasłe, ale buzie dziecinne oraz zero rozmowy.

      No co ty mówisz lipcowa...4latek ma dziecinną buzię?!!!! To straszne... wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja