sakada
23.06.04, 16:29
Opowiem wam historię o tym, jak wychować faceta. Sposób jest stary, ale nadal skuteczny

Mianowicie - ostatnio moje Kochanie wróciło z pracy, zjadło obiad i usiadło sobie przed telewizorkiem. Konkretnie włączył progam TVN turbo i zachwycał się nowymi modelami Mercedesa, no to ja zabrałam mu pilota i przełączyłam na swój film, który oglądałam wcześniej. Zaraz potem usłyszałam :"No mogłabyś mi dać trochę pooglądać, Ty cały dzień oglądasz telewizję..." Ja oczywiście w krzyk: "Co Ty sobie myślisz, że ja cały dzień nic innego nie robię tylko telewizję oglądam !?!". Zaczął wtedy oczywiście przepraszać,tłumaczyć, że nie to miał na myśli, tylko jak się Małym opiekuje to mogę mieć przecież telewizor włączony... itp. No ale ja postanowiłam, że pokarzę temu niewidzięcznikowi

Następnego dnia narzeczony miał przymusowy urlop, więc siedział w domu a ja poszłam sobie na pół dnia do przyjaciółki, która mieszka obok (Maluch i tak już podjada z butli). Efekt? Parę dni później pochwaliłam się mojemu mężczyźnie, że posprzątałam w domu, odkurzyłam, umyłam podłogi, a co on na to? "Nie żartuj! Miałaś czas? A co z dzieckiem?"
No i tak się właśnie wychowuje facetów
Sakada
A to Oskar:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13590923&a=13637510