O której obiad?

20.06.12, 09:01
W wątkach nauczycielskich było mnóstwo zazdrości z powodu czasu pracy nauczycieli. Mam pytanie do ludzi z innych branż. O której jadacie obiady? Jeżeli macie dzieci, to jak ten problem rozwiązujecie, w wypadku pracy np. do 17.
U mnie obiad zawsze był najpóźniej o 15.30.
Jak kojarzę z dzieciństwa, też taka pora była. Tylko wtedy większość ludzi pracowała do 15. Nie wyobrażam sobie sytuacji, ze dziecko czeka na obiad np. do 18 -wtedy to już raczej kolacja.
    • slonko1335 Re: O której obiad? 20.06.12, 09:07
      dzieci jedzą obiad w przedszkolu lub szkole, w czasie obiadu dorosłych szamają kolację.
    • chipsi Re: O której obiad? 20.06.12, 09:08
      Różnie. Jak oboje z mężem mamy "na rano" to obiad jadamy 16-17ta. Gdy mąż pracuje dłużej to i po 20-tej. Córa je obiad w przedszkolu lub u mojej mamy. Jak trochę podrośnie i nadal będzie miała obie ręce to będzie sobie obiad przygotowywała/odgrzewała jeśli wróci wcześniej niż my i będzie głodna. Przecież nie zrezygnujemy z pracy żeby dziecko nakarmić w południe (a znam takie, które dlatego nie pracują), bo i za co by te obiady robić wtedy?
    • ceide.fields Re: O której obiad? 20.06.12, 09:09
      W tygodniu zwykle 16-17, przy czym mając z mężem różne godziny pracy rzadko się zdarza, ze jemy razem.

      W weekendy ok. 14-15.
    • swiecaca Re: O której obiad? 20.06.12, 09:12
      dzieci w szkole 12-13, my w pracy 13-14. w weekend też koło 13. wieczorem jemy razem kolację.
    • sokhna Re: O której obiad? 20.06.12, 09:15
      Nie widze problemu. Dziecko je obiad w przedszkolu, pozniej bedzie jadlo w szkole. My jemy w tygodniu roznie czasem o 14, czasem o 16 i pozniej, a w weekendy 14-15.
      • metwoh Re: O której obiad? 20.06.12, 09:26
        OK, o ile w szkole jest stołówka. Nie jest to takie powszechne. W mojej była -sam brałem obiady do domu (oczywiście kupowałem), ale samorząd nie chciał dopłacać do obiadów pracownikom, a to pracownicy stanowili połowę klientów. Ceny poszły w górę o 100%, więc wszyscy zrezygnowali. Mlodzieży było za mało, by stołówka się mogła utrzymać -więc zlikwidowano.
        Gdy moje dzieci chodziły do szkoły- w żadnej nie było stołówki.
        Też korzystaliśmy z pomocy Babci. Ale teraz babcie będą w pracy do 67 roku życia, więc młodsze poklenie z babci nie skorzysta.
        Nie macie pojęcia, jakie to szczęście całą rodziną usiąść do posiłku (oddzielnie jadamy tylko sniadania, oczywiście w tygodniu).
        • e_r_i_n Re: O której obiad? 20.06.12, 09:28
          Raczej mało jest szkół, szczególnie podstawówek, gdzie nie ma stołówki.
          Moje dziecko je obiad w szkole. Dorośli jedzą coś w formie obiadokolacji, niekoniecznie na ciepło.
          • metwoh Re: O której obiad? 20.06.12, 14:11
            Obiadokolacja z definicji jest na ciepło, tak jak obiad.
            • feniks_z_popiolu Re: O której obiad? 20.06.12, 15:25
              >Obiadokolacja z definicji jest na ciepło, tak jak obiad.

              Nooo, taki na przykład chłodnik...
            • e_r_i_n Re: O której obiad? 21.06.12, 09:32
              Tia.
        • aurinko Re: O której obiad? 20.06.12, 09:31
          U mojego syna (17,5 lat) nie ma stołówki w szkole, dlatego je obiad po powrocie ze szkoły - przeważnie z nami.
    • aurinko Re: O której obiad? 20.06.12, 09:17
      Córka obiad je w przedszkolu, najmłodszy syn między 12.30 a 13, najstarszy z nami około 16:30 albo później jeśli ma dłużej lekcje.
    • kropkacom Re: O której obiad? 20.06.12, 09:32
      Dzieci mają wykupione obiady w szkolnej stołówce. Tak jak wiekszość dzieci w klasie. My jemy o 13 lub o 15 w domu.
    • sueellen Re: O której obiad? 20.06.12, 10:01
      Moi rodzice, oboje nauczyciele. Obiad był róznie, bo się różnie kończyło. Jestem z wyżu, podstawówka byl na zmiany, najpóźniej chyba kończyłam o 17:30, w liceum najpóźniej lekcje trwały chyba do 15:30 - 16:00, ale trzeba było doliczyć pół godziny na dojazd. Często jednak zdarzało się tak, że cała rodzina była w domu już o 15:00 i wtedy wszyscy jedliśmy obiad.

      U mnie, obiad standardowo jemy okolo 20:00.
      • vector40 Grill 20.06.12, 12:31
        I jest to oczywiście grill z dzieciatymi parami.
        • sueellen Re: Grill 20.06.12, 13:45
          oo, mam kolejnego psychofana, w dodatku zafascynowanego słowem grill tongue_out
          • vector40 Re: Grill 20.06.12, 15:30
            Jeszcze bardziej fascynuje mnie impreza dla dzieciatych par i brak kultury tego towarzystwa.
            • anyx27 Re: Grill 20.06.12, 15:34
              vector40 napisał:

              > Jeszcze bardziej fascynuje mnie impreza dla dzieciatych par i brak kultury tego
              > towarzystwa.

              A czym to się objawia? Ten brak kultury? I co fascynującego jest w imprezach dla dzieciatych par?
              • sueellen Re: Grill 20.06.12, 15:57
                Rozczaruję Cie. Jego nie facynują imprezy, to JA go fascynuję tongue_out łazi za mną wszędzie i gada o grillach. Taki niegroźny psychol.
    • thorgalla Re: O której obiad? 20.06.12, 10:06
      O 18.00 ale to kraj z lanczami itp
    • feniks_z_popiolu Re: O której obiad? 20.06.12, 10:18
      Dzieci jedzą obiad w szkole ok. 13.00. My z mężem jemy obiadokolację, zależnie od dnia od 18,oo - 20,oo. Jak dzieci są w domu dołączają do nas ale niekoniecznie jedzą wtedy dokładnie to samo co my, czasami robią sobie coś innego.
    • najma78 Re: O której obiad? 20.06.12, 10:25
      Jadamy lunch miedzy 12-14, dzieci w szkole regularnie miedzy 12-13. Obiad w domu mamy midzy 17-18. W weekendy tez.
      • verdana Re: O której obiad? 20.06.12, 12:55
        Niestety, właściwie nigdy w dni powszednie nie udawało sie nam zjeść wspólnie obiadów. Dzieci jadły albo w szkole, albo po powrocie ze szkoły, ja albo z dziećmi , albo wieczorem, albo wcale (w zalezności od godzin pracy), mąż ok.18, po powrocie z pracy.
        Tylko w niedzielę były wspólne obiady, czasem w sobotę, jesli nie miałam pracy.
        • metwoh Re: O której obiad? 20.06.12, 16:33
          A dlaczego pracowałaś w sobotę? Przecież to dla Ciebie dzień święty powinien być. Wiem, że nie jesteś religijna, ale skoro bronisz tradycji obrzezania, to sądziłem, ze szabat też jest Ci bliski.
          • soczek_bez_gazu Re: O której obiad? 20.06.12, 21:10
            Widzę że świr nadal się ciebie dobrze trzyma, metwoh.
            • metwoh Re: O której obiad? 20.06.12, 21:37
              Tym razem to ona do mnie przyszłasmile. Po prostu, łączy nas takie małe sado-maso.
              • soczek_bez_gazu Re: O której obiad? 21.06.12, 03:19
                No nie wiem jak ci to powiedzieć, ale ja tu symetrii jednak nie widzę. Wiesz, żeby odpowiedzieć na twój post musiałam przeczytać wszystkie poprzednie, w tym i post verdany, w ktorym napisała o której, czy tam kiedy je obiad. Ty w swoim poście walnąłeś jakimś zupełnie od czapy dziwnym antysemickim atakiem.
                To kurna jest dziwne.

                Creepy. (szkoda że to słowo nie ma dobrego polskiego odpowiednika)
                • metwoh Re: O której obiad? 21.06.12, 07:31
                  walnąłeś jakimś zupełnie od czapy dziwnym antysemickim atakiem.

                  Jeżeli obrona szabasu, czyli dnia świętego w judaizmie jest antysemityzmem, no to szczena opada. Na innym forum verdanę atakują za to, że broni obrzezania. Więc pytam się o szabas.
                  Nie atakuję Żydów za samo pochodzenie. Szanuję ich religię, chociaż oczywiście ijej nie wyznaję. Atakuję jedynie działalność antypolską i antypolskie wypowiedzi oraz fałszowanie historii w wykonaniu niektórych żydowskich historyków do których zaliczam również verdanę. I wytykam jej, że jak jest jej wygodne, to pisze, że jest Polką, a w innych sytuacjach eksponuje swoje pochodzenie.
                  • verdana Re: O której obiad? 21.06.12, 09:19
                    No cóż, nie wiedziałam, ze jesteś na prawo od pana Jerzego Roberta Nowaka, który poleca moje książki jako szczyt obiektywizmu (choć nie jest to powód do dumy). I na prawo od Radia Maryja, które robii na swojej stronie to samo (a to juz powód, zeby się pochlastać)....
                    • metwoh Re: O której obiad? 21.06.12, 11:29
                      Rzeczywiście Jerzy Robert Nowak uważa, że jesteś bardziej obiektywna niż Alina Cała. Komplement od przeciwnika powinien cieszyć, bo jest zawsze bardziej szczery, niż od fałszywych przyjaciół. Zamiast się chlastać wykaż, że jego źródla są fałszywe, ale tego nie zrobisz, bo pisze prawdę.
                      Rozumiem, ze dla Ciebie im bardziej na prawo, tym gorzej. Ale Alina Cała, na tej konferencji w Midraszu, gdzie siedziałaś po jej lewej stronie twierdziła, ze prawica odchodzi od antysemityzmu, natomiast lewica w swej nienawiści do Izraela zaczyna być antysemicka.
                      Myślę, że bardziej szanuję tradycję żydowską od Ciebie. Natomiast zwalczam tzw. żydokomunę. Tak nawaisem mówiąc tego pojęcia używa Paweł Śpiewak -jego o antysemityzm chyba nie oskarżysz, mam nadzieję.
                      Co do Radia Maryja -osobiście nigdy nie słuchałem, nawet przez minutę, co nie zmienia faktu, że popieram ich w imię wolności slowa i pluralizmu.
                      • verdana Re: O której obiad? 21.06.12, 19:42
                        A co ma tu do rzeczy lewica?
                        Jesli uwazasz, ze Śpiewak używa pojęcia "zydokomuna" to chyba nie bardzo zrozumiałeś , co pisze.
                        • metwoh Re: O której obiad? 21.06.12, 23:42
                          A co ma to, że ja niby na prawo od Radia Maryja, czy J. R. Nowaka.
                          Rzeczywiście, Śpiewak nie używa tego pojęcia. Tylko tak książkę zatytułował sobie.
                  • sabciasal Re: O której obiad? 21.06.12, 19:41
                    nie, w ogóle nie wyjeżdzasz z antysemityzmem. w wątku o obiedzie zasuwasz z pytaniami dotyczącymi pochodzenia i wyznania. dalej już tylko tym zasuwasz.
                    w ogóle nie ma to nic wspólnego z jakąś obsesją, absolutnie.
                    • metwoh Re: O której obiad? 21.06.12, 23:44
                      Bo to jedyna możliwość, żebym sobie z psorką pogadał. I tym razem to ona na mnie poleciałasmile
    • upartamama Re: O której obiad? 20.06.12, 13:09
      dzieci w przedszkolu o 12, potem w domu razem ze mną o 15,30. Mąż je albo i nie - zależy od nastroju przeważnie koło 17-18 bo wtedy wraca.
      W weekendy obiad najpóźniej o 13,30.

      Jak byłam w szkole a rodzice pracowali zawsze obiad podawała mi babcia. Gdybyśmy jej nie mieli albo mieszkali osobno pewnie musiałabym sobie sama odgrzewać lub czekać na rodziców, którzy wracali z pracy ok 15-16.

      W podstawówce była stołówka ale z niej nie korzystałam (patrz: babcia) w chwili obecnej w tej samej szkole stołówka została zlikwidowana parę lat temu bo była nie rentowna.
      • anyx27 Re: O której obiad? 20.06.12, 13:46
        Młoda w szkole nie je obiadu, w domu różnie od 13 do 16.
    • an_ni Re: O której obiad? 20.06.12, 14:04
      dla mnie to jakas abstrakcja jesc obiad o 15
      nawet w dni wolne, bo nie wstajemy o swicie
      ja z pracy wracam ok 18-18:30 , wiec czasem jadam ciepla obiadokolacje ok 19:00 albo pozniej, jesli nie jadlam porzadnego lunchu w pracy
      dziecko je w przedszkolu, bedzie jadlo w szkole, albo babcia daje cos dodatkowo jesli dziecie glodne, takze nie czeka na obiad po powrocie rodzicow, bo to nierealne

      ja w dziecinstwie tez nie czekalam na rodzicow z obiadem, jadlam w szkole albo ktos kto sie mna opiekowal odgrzewal mi w domu, bo tez pracowali dlugo, akurat nie na typowo panstwowej posadce, gdzie prace konczylo sie o 15:00 ani w fabryce gdzie zmiana konczyla sie o 14:00
      • anyx27 Re: O której obiad? 20.06.12, 15:30
        an_ni napisała:

        > dla mnie to jakas abstrakcja jesc obiad o 15
        > nawet w dni wolne, bo nie wstajemy o swicie

        No, my śpimy do 9-10 (nie tylko w weekendy wink), a obiad jak pisałam od 13 do 16, zależy od dnia i o której młoda kończy lekcje. Jak o 11.30 jak dzisiaj, to jemy o 13.
        • an_ni Re: O której obiad? 20.06.12, 16:04
          wstaje szo 10 i jesz obiad o 13:00??
          • anyx27 Re: O której obiad? 20.06.12, 19:46
            an_ni napisała:

            > wstaje szo 10 i jesz obiad o 13:00??

            To był przykład, akurat, żeby zjeść obiad o 13, to zazwyczaj muszę młodą do szkoły odtransportować na 8, więc wstaję wcześniej. Ale owszem, zdarza się, ze wstaję o 10, wcinam jakiś owoc tylko, a o tej 13 obiad.
    • aniorek Re: O której obiad? 20.06.12, 14:18
      W poludnie, w ramach przerwy obiadowej w pracy. I nigdy nie gotuje w tygodniu, mam ciekawsze rzeczy do roboty po robocie.
      • anyx27 Re: O której obiad? 20.06.12, 15:32
        aniorek napisała:

        >I nigdy nie gotuje w tygodniu,
        > mam ciekawsze rzeczy do roboty po robocie.

        Ja gotuję obiady, jak mam ochotę, co zdarza się średnio 3 razy w tygodniu wink A do roboty nie chadzam, więc te ciekawsze rzeczy robię do południa wink
    • marghe_72 Re: O której obiad? 20.06.12, 14:52
      Obiad z prawdziwego zdarzenia jadamy b. późno. Koło 19.00 . Bo tak Osobisty wraca z pracy
      Jak córka jadała obiady w przedszkolu / szkole nie było problemu.
      Teraz jest.
      Staram się mieć dla niej coś do przekąszenia , żeby nie jechała na kanapkach przez cały dzien
    • agni71 Re: O której obiad? 20.06.12, 15:15
      U mnie jest obiad o 14.00, bo ja nie pracuję, a dzieci jak dotąd lekcje kończyły przeważnie o 12.30. Jak sa dłużej w szkole, to czasem kupują sobie obiad w szkole. I tak tez radzą sobie ci, którzy nie mogą dziecku podac obiadu domowego w porze obiadowej - dzieci jedzą w szkole/przedszkolu po prostu.
    • joanna_poz Re: O której obiad? 20.06.12, 15:18
      syn je obiad w szkole, my - ok. godz. 18.
      w weekendy też raczej 17-18.
    • bi_scotti Re: O której obiad? 20.06.12, 15:40
      Nie wczesniej niz o 6:00 pm, jak u Thorgalla'i, inne zwyczaje lokalne - w srodku dnia lunch, wieczorem obiad.
      • metwoh Re: O której obiad? 20.06.12, 16:24
        Ale w Polsce lunch jest znany tylko z amerykańskich filmów. Przy naszych zarobkach raczej nieosiągalny.
        • bi_scotti Re: O której obiad? 20.06.12, 16:32
          metwoh napisał:

          > Ale w Polsce lunch jest znany tylko z amerykańskich filmów. Przy naszych zarobk
          > ach raczej nieosiągalny.

          ? Nie rozumiem. Wiekszosc znanych mi ludzi przynosi sobie na lunch left-overs z obiadu poprzedniego dnia albo jakas kanapke czy salate, czasem zupe do podgrzania. Lunch "na miescie" to nie jest przeciez codziennosc dla normalnego czlowieka. Pomijajac kwestie finansow, dochodzi czas na dojazd/dojscie dokadkolwiek no i jednak zrobione przez siebie jedzenie jest najczesciej zdrowsze.
          Lunch = drugie sniadanie tyle, ze bardziej tak w poludnie smile
    • edelstein Re: O której obiad? 20.06.12, 16:14
      Miedzy 16-17 , syn jada w przedszkolu o 12.30 a potem ze mna,nie dozylby jakby czekal do kolacji.Facet je o 20,bo tak wraca z pracy.
      • mdmaj2371 Re: O której obiad? 20.06.12, 16:28
        dziecko je w przeszkolu o 12 lunch (zwykle zupa + owoce) a o 16 maja obiad (np. kasza gryczna z gulaszem choc zdazaja sie i frytki + nuggetts- nie zalewam sie lazami jesli dziecko radosnie oswiadacza ze takieeee dobre frytki jadlo). Wielbie to przedszkole za wiele rzeczy i zywienie jest jednym z nich. My jadamy lunch w pracy a potem w domu, zalezy od nastroju , cos szybkiego i lekkiego dosc pozno bo okolo 19-20 dziecko wtedy wcina z nami - dla niej to kolacja. W weekendy roznie w zaleznosci jakie mamy plany na dzien. Zupe dla dziecka mam zawsze wiec zaserwowac moge w kazdej chwili.
    • filippa.pippa O której obiad? 20.06.12, 16:27
      Obiad, kolacja, pora dnia. To tylko nazwy, konwencja.
    • aneta-skarpeta Re: O której obiad? 20.06.12, 16:28
      w tygodniu o 18stej
      ( syn zjada jakis obiad od babci w ciagu dnia, po szkole)

      w w eekend max do 15stej, jak przeleci to przepadło, zamawiamy pizzebig_grin
    • gaskama Re: O której obiad? 20.06.12, 19:53
      Ja jem obiad w pracy o 13.00, mąż je obiad w pracy o 13.00, syn je obiad w szkole o 13.00. Jeśli w szkole trują, co zdarza się często, to syn je w domu koło 15.00 (z niania lub niankiem lub babcia).
    • klubgogo Re: O której obiad? 20.06.12, 20:15
      Dziecko je obiad w przedszkolu, mąż je obiad na kolację, ja jem w pracy ok. 13-ej. Nie wyobrażam sobie napchac się wieczorem (wracam o 17) i tak spac.
    • beverly1985 Re: O której obiad? 20.06.12, 22:19
      Jemy w pracy, dziecko w żłobku. A na kolację czasem jemy drugi obiad tongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja