ttomojnowynick
21.06.12, 08:44
Dokładnie co roku obiecuję sobie, że tym razem to już na pewno, na sto procent wyjedziemy na urlop. I co roku kicha - w zeszłym byliśmy na wakacjach całe trzy dni (tak,tak, nie przesadzam) bo praca, bo nauka, dom, brak kasy. W tym tak samo - już było zaplanowane i nie wiadomo, co z tego będzie. Dlatego pozostaje mi marzyć. Moje wymarzone wakacje - wsiąść do samochodu bez żadnej konkretnie zaplanowanej trasy i miejsca wypoczynku, jeździć sobie po Polsce przez miesiąc albo i dłużej. Zobaczyć cały kraj. Nigdy nie byłam na przykład w Krakowie, a bardzo bym chciała zobaczyć to miasto. Wrocław, Poznań, Zakopane, Gdańsk, Giżycko, zajrzeć do Mrągowa i do moich ukochanych mazurskich Wydmin. Na Hel - też nie byłam. No,ale na takie wakacje to trzeba by mieć ze dwanaście tysięcy, noclegi, paliwo, wyżywienie. Nie wiem, czy w tym życiu będzie mnie stać....no, ale pomarzyć można.