mood_indigo Zdjęcie. 25.06.12, 13:25 Jestem w stanie jakoś pojąć, że rodzice zabili, że najbliższa rodzina to ukrywała, że jest znieczulica i nikt się nie zorientował, że było dziecko i nie ma dziecka. Ale nie mogę pojąć jakim cudem NIKT nie skojarzył zdjęcia. Nikt, ani dziadek, ani babcia, ani jakieś te kuzynki czy kto tam, żadna sąsiadka, pani ze sklepu na dole, żadna z koleżanek matki, żaden z kolegów ojca. Żaden z rodziców rodzeństwa Szymona, nikt. Kurcze no! Odpowiedz Link Zgłoś
an_ni Re: Zdjęcie. 25.06.12, 13:52 nie skojarzylabym twarzy poltoraroczniaka z sasiedztwa, takiego mijanego raz na tydzien po drodze, bo wyglad takich malych dzieci mi sie zlewa, lysawe, bezzebne, pyzate tylko wyjatkowo wyrazista uroda rzuci mi sie w oczy - np kudlate dziecko, rude, b. grube, b. chude itp ale ja mysle ze oni komus w koncu podpadli z sasiedztwa i dlatego ich wydano Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna A teraz dopiero farsa - bomba w sadzie... 25.06.12, 13:56 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12008597,Rodzice_Szymona_bez_aresztu__Ktos_wszczal_alarm_bombowy.html Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: Zdjęcie. 25.06.12, 14:01 Ja się nie dziwię. Był tutaj post w którym dziewczyny pisały, że mają problem z rozpoznawaniem twarzy, osób z którymi mają w sumie częsty kontkat i wypdałoby daną osobę pamiętać. Sama ostatnio przez tydzień chodziłam i dumałam kto to mi w biedronce "dzień dobry" powiedział, a to był syn naszego współpracownika, z którym się z resztą dość często widzę, bo odbiera paczki, które przychodzą na adres firmowy, a są ich prywatne. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Zdjęcie. 25.06.12, 14:11 Sąsiedzi mają półroczne niemowlę. Owo dziecię widziałam może 4 razy, nie potrafiłabym rozpoznać na zdjęciu ani opisać ani nic. Nawet dzieci z placu zabaw, z czasów, kiedy moje własne były małe - pewnie nie rozpoznałabym. Małe dzieci są jak Azjaci: te dobrze znajome są rozpoznawalne, te mniej znajome - podobne są do innych małych dzieci. Chyba że są w oczywisty sposób charakterystyczne. O ile więc dziwi mnie, że rodzina nie skojarzyła zdjęcia (zależy jeszcze, jak często widywali małego), to nie dziwi mnie, że nie rozpoznały osoby przypadkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Zdjęcie. 25.06.12, 16:24 Ktoś słusznie zauważył, że zwłoki znaleziono na przedwiośniu czyli po okresie gdzie mało wychodzi się z dziećmi na dwór (zima), a jak już to dziecko zakutane jest w czapki, kaptury, szaliki, nie wychodzi się na plac zabaw itp. A dziecko w tym wieku dodatku w ciągu kilku miesięcy może się dość z wyglądu zmienić. Poza tym jak rodzina wielodzietna to osoby postronne mogą myśleć widząc np. niewiele starszego brata (czy owe podstawione dziecko córki) że to właśnie ono. I wiara że policja skrupulatnie wszystko sprawdziła, w końcu chodzili po domach i pytali. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Zdjęcie. 25.06.12, 20:30 Sorry, że od czapki. Gazeta, ale Ty tak na serio z tym suwaczkiem? W kontekście Twojego poruszenia sprawą Szymonka jakoś mnie to poraża. Odpowiedz Link Zgłoś
artemisia_absinthium Re: Chłopiec z Cieszyna 25.06.12, 14:10 Przykra sprawa. Jednego tylko nie rozumiem: czemu zawsze się trąbi o znieczulicy w przypadku sąsiadów i, ogólnie ujmując, obcych osób? Rodzina - faktycznie dziwne, że nikt nie połączył faktów, podejrzane nawet. Ale postronni? Ja kojarzę dzieci sąsiadów, ale nie zapadają mi szczególnie w pamieć, raczej mam wrażenie, że cały czas widzę tę samą 5 dzieci, a to na pewno jest ze 25 sztuk. Poza tym - dlaczego miałabym wypytywać sąsiadów o dzieciaka? Może sobie nie życzą - bo oddali do adopcji; jest ciężko chore i dramat w rodzinie; umarło nagle; leży w śpiączce; *inne. Co mnie faktycznie zaskakuje, to frywolność MOPSu, rzekoma niewiedza rodziny i te "podmianki" na szczepieniach. Z drugiej strony - jak to ogarnąć? Wykonywać opiekunom z dziećmi rachu-ciachu test DNA w przychodni przy okazji byle wizyty? "Czy na pewno to pani potomek, a nie wnuk pani Stasi z 6 piętra?". A może jest jakiś system służący do tego, tylko się go olewa? Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Chłopiec z Cieszyna 25.06.12, 14:22 Ja kojarzę dzieci sąsiadów, ale nie zapadają mi szczególnie w pamieć, raczej mam wrażenie, że cały czas widzę tę samą 5 dzieci, a to na pewno jest ze 25 sztuk A jeszcze jak się dziecię widuje przeważnie w czapeczce (albo w czapie), opatulone szalikiem po oczy, to bez owych akcesoriów można dziecka nie rozpoznać. A że przez pół roku przed znalezieniem małego była zima, to już pewnie nikt z sąsiadów nie wiedział, jak on naprawdę wygląda... Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Chłopiec z Cieszyna 25.06.12, 17:12 sasiadow dziecka tak, nieco trudno rozpoznac, ale rozumiem, ze z rozpoznananiem brata/siostrzenca/bratanka tez macie problem? A wasi dziadkowie absolutnie by sie nie zorientowali, ze dziecko, ktore trzymacie na rekach nie jest ich wnukiem. I absolutnie patrzac na zdjecie nie maja pojecia czy to dziecko sasiada czy ich wlasny wnuk. Odpowiedz Link Zgłoś
thorgalla Re: Chłopiec z Cieszyna 25.06.12, 17:56 Właśnie podano,że wyniki DNA wskazują,że to jest Szymon,rodzice aresztowani. Odpowiedz Link Zgłoś