terapia przez blog

22.06.12, 10:08
Co tam zefirek , czy blog rosy , to jest dopiero dzieło hyhyhy
bylemrogaczem.blogspot.com/search?updated-max=2011-10-25T19:05:00%2B02:00&max-results=7&start=70&by-date=false
Czytam od wczoraj i to wciąga.
Czy myslicie ze pisanie bloga to jest skuteczna forma terapii?
    • bri Re: terapia przez blog 22.06.12, 10:26
      W linkowanym przypadku to raczej zemsta niż terapia.
      • tezee Re: terapia przez blog 22.06.12, 10:31
        Zemsta?
        przecież mimo wszystko są to anonimowi ludzie , nie ma zdjęć , nazwisk , dlaczego zemsta?
        ja tu widze forme terapii sfrustrowanego sytuacją faceta.
        • sumire Re: terapia przez blog 22.06.12, 10:37
          oj, anonimowość w necie to iluzja smile inna rzecz, że to może być ściema, jak sporo popularnych blogów.
          ale w terapeutyczną moc bloga czy pamiętnika w ogóle wierzę, jak najbardziej. zwłaszcza, gdy człowiek nie ma komu się wygadać.
        • bri Re: terapia przez blog 22.06.12, 10:45
          Żona na pewno wie, że chodzi o nią. A grzebanie się bez końca w bolesnych szczegółach nie ma moim zdaniem wartości terapeutycznej.
    • antyideal Re: terapia przez blog 22.06.12, 10:33
      Moze dla kogos jest.
      Ja czulabym sie zle, gdyby ktos podgladal moje zycie.
      Jesli pisanie to dla siebie, w zeszycie.
      Cudze blogi tez mnie nie ciekawią, nie czytam zadnych.
    • rosapulchra-0 Re: terapia przez blog 22.06.12, 12:20
      CytatCzy myslicie ze pisanie bloga to jest skuteczna forma terapii?
      Mnie pomaga.
    • najma78 Re: terapia przez blog 22.06.12, 12:57
      Nie mam pozytywnego stosunku do tego rodzaju tworczosci. Trudno okreslic czy to tylko wyobraznia (ludzie lubia taka tematyke) czy fakt, jesli to drugie to odbieram to jako ekshibicjonizm, publiczne pranie brudow ogolnie okresle to jako disgusting. Nie czytuje, nie ekscytuje sie tym, nie wciaga mnie to.
      • azjaodkuchni Re: terapia przez blog 22.06.12, 21:49
        Przejrzałam blog i traktuję go jako jeden z wielu. Większych ekshibicjonistów w sieci widziałam. Ponad 60 tyś kliknięć to znaczy, że są już stali czytelnicy czyli komuś się podoba.
        • tezee Re: terapia przez blog 22.06.12, 22:53
          facet ma dobry styl pisania , poza tym pomysłowy i specyficzny typ z niego jesli to rzeczywiscie nie jest fikcja literacka wink
          Nie wiem kto wpadłby na pomysł zeby zrobic produkcje koszulek z podobizną kochasia żonki ,

          Azja podeślij mi link do jakiegos ciekawego bloga ekshibicjonisty , jesli mozesz bo ten znalazłam przez przypadek...
    • kropkaa Re: terapia przez blog 22.06.12, 22:51
      Ja tam wolę Moje wypiekiwink
      Pan, który nie opanował podstaw języka ojczystego nie pociąga mnie swą "tragedią".
    • yenna_m Re: terapia przez blog 22.06.12, 22:58
      sporo jest takich blogów w sieci

      kiedys namiętnie czytałam blog pewnego czlowieka z Wrocławia, namiętnie zdradzającego swoją żonę

      pan się nie bał pisać głupot na blogu

      skutek całej pisaniny był taki, że po paru latach sprawa się rypła, ktoś pana namierzył na blogu i doniósł żonie

      pan z bloga zniknął uprzednio go kasując

      miał pecha
      ktoś go uprzednio całego zapisał i wrzucił spowrotem do sieci (pod tym samym adresem)
      ku pognębieniu rzeczonego pana

      pana mi szkoda nie było, byl swiadomy, ze tak sie to blogowanie moze skonczyc
      • antyideal Re: terapia przez blog 22.06.12, 23:04
        Takich naiwniaków co wierzą w anonimowosc w sieci,
        a potem dostają po lapkach, to nawet trochę mi żal..
    • virtual_moth Re: terapia przez blog 22.06.12, 23:05
      Uwazam, ze konwencja blogu wyczerpała sie jakies 8-10 lat temu. W tamtym czasie to było coś, zaczytywałam sie tym, ba, poznałam osobiscie autora najciekawszego bloga roku w jakis tam rankingu, a wtedy to była duza rzecz - byłam chyba czyms w rodzaju gruppiewink
      Teraz to jest totalna nuda. Mam wrazenie, ze mało jest blogów odkrywczych, niekonwencjonalnych. Rogacz to standard, to samo tesciowa, zły mąż, matka nie lubiąca swoich dzieci itd - czyli osobiste blogi ludzi, którzy myslą, ze jak zaczną pisać, zamiast działać, to cos sie w ich zyciu polepszy. Z doswiadzenia wiem, ze takie anlizowanie problemu, rozpracowywanie go, nazywanie, szukanie przyczyn, mielenie niczemu dobremu nie słuzy, a wręcz przeciwnie. Człowiek tarza sie we własnym syfie, zamiast zająć się czymś, niekoniecznie pozytecznym, co odwróci uwage i pozwoli zdystansowac sie do zycia.
      Choc tak, takie wypisywanie sie pomaga, jednak tylko doraźnie.
      • yenna_m Re: terapia przez blog 22.06.12, 23:20
        takie wypisywanie się pomaga też mniej więcej zapamiętac, kiedy co się konkretnie zdarzylo wink

        zaglądasz - wiesz wink

        i tez np mozesz sobie wrocic i zobaczyc, jak czlowiek patrzyl na swiezo na pewne wazne wydarzenia (a zatem sprawdza sie jako kronika)

        z tego powodu uwielbiam bloga
      • vivi.bon Re: terapia przez blog 22.06.12, 23:38
        virtual_moth napisała:

        > Uwazam, ze konwencja blogu wyczerpała sie jakies 8-10 lat temu. W tamtym czasie
        > to było coś, zaczytywałam sie tym, ba, poznałam osobiscie autora najciekawszeg
        > o bloga roku w jakis tam rankingu, a wtedy to była duza rzecz - byłam chyba czy
        > ms w rodzaju gruppiewink

        Mam nadzieję, że nie mekka.blog wink
        Kojarzysz?
        To był blog z historią.
        • virtual_moth Re: terapia przez blog 23.06.12, 00:01
          vivi.bon napisała:


          > Mam nadzieję, że nie mekka.blog wink
          > Kojarzysz?
          > To był blog z historią.

          Nie kojarzę. Nie przyznam sie co to za blog, facet i tak zachował sie sprytnie i z taktem - tylko raz wspomniał na blogu po naszym spotkaniu, ze nie wszyscy, którzy doceniają "Martwicę Mózgu" są fajni, no ale to ja dałam mu kosza. Niemniej gdy opisywał swój ślub poczułam sie nieciekawietongue_out
          A kojarzysz zimno blog?
          • vivi.bon Re: terapia przez blog 23.06.12, 00:14
            Nie, chyba nie. A co tam ciekawego?
            Mekkę podczytywałam na bieżąco i byłam w potężnym szoku, kiedy gruchnęło, że autor jest mordercą.
            Nie wiem czy wszyscy lubiący "Martwicę... " są fajni, ale na pewno dobrze rokują suspicious
            • virtual_moth Re: terapia przez blog 23.06.12, 00:44
              vivi.bon napisała:

              > Nie, chyba nie. A co tam ciekawego?

              To był (nie wiem czy jest) blog o tym, ze zaszła w ciążę, urodziła itd. Temat niewazny, ale blog literacko doskonały. Laska mogłaby pisac o zwyczajach godowych pingwónów, tez byłoby ciekawie czytac. Intrygujące było to, ze bardzo dbała o anonimowosć, łącznie ze zdjęciami, co w tamtych czasach było dziwne. Bez imion, zadnych szczegółów, odpowednie ujęcia dziecka, by nie było widac twarzy itd. Ja sie na tym wychowałam. Ten blog miał klasę, ale przy drugim dziecku wymiękłamwink

              > Mekkę podczytywałam na bieżąco i byłam w potężnym szoku, kiedy gruchnęło, że au
              > tor jest mordercą.

              Powaznie? Nie słyszałam o tym. To musiało byc COS big_grin

              > Nie wiem czy wszyscy lubiący "Martwicę... " są fajni, ale na pewno dobrze rokuj
              > ą suspicious

              Taaa, o ile sa w stanie nagiąć się do zwyczajów swoich idoli, np. odwoływanie spotklan w ostatnim momencie. Mysle jednak, ze w delikatny sposób dawał mi do zrozumienia, zebym sobie dała spokójwink Co zreszta było sprzeczne z tym, co prezentował na blogu - czyli mówienie prosto w oczy o niewygodnych rzeczach. Chyba od tamtej pory mam bardzo duzy dystans do tego, jak ludzie opisuja sie w internecie, nawet jesli robia to doskonalewink
              • sumire Re: terapia przez blog 23.06.12, 01:00
                zimno była blogiem roku 2009, a dzieci ma już troje smile
                • virtual_moth Re: terapia przez blog 23.06.12, 01:38
                  sumire napisała:

                  > zimno była blogiem roku 2009, a dzieci ma już troje smile

                  O to miło przeczytac, ze ktos kojarzy. Blog roku 2009? Najwieksza poczytnosc miał chyba w 2004. Mysle, ze teraz byłby co najwyzej dziwadłem, w dobie fejsbuka, gdzie literatura niekoniecznie gra pierwsze skrzypcewink
              • vivi.bon Re: terapia przez blog 23.06.12, 01:04
                Blog nie istnieje, książka została wycofana, w zeszłym roku chodziły słuchy, że Polański zainteresował się tą historią, ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć. Wklep sobie "Krystian Bala", jeżeli chcesz wiedzieć więcej.
                Strasznie irytujący typ... Czytałam bloga, ponieważ kochałam go nienawidzić tongue_out
                • virtual_moth Re: terapia przez blog 23.06.12, 01:40
                  Oj z całą pewnością sobie wklepię, tez lubię takie historie., tutaj niestety nie jestem oryginalnawink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja