nangaparbat3
24.06.12, 10:08
Przez całe zycie natykalam sie na kobiety, ktorych imie bylo żenską formą imienia przygotowanego dla chlopca: byla pani Romana, ciocia Stanisława, kolezanka powiedziala: mialam byc chlopcem o imieniu Iwo, wiec nazwali mnie "Iwona", jest roznica, nie? No jest.
I wczoraj spotkalam sąsiadke z najmlodszym wnukiem, i mowi, ze ma na imie Julian - bo mial być "Julką".
Znacie podobne historie? Mnie by interesowaly zwłaszcza takie z pierwszym dzieckiem.