pierwszy_poruszyciel
24.06.12, 16:05
Przygarnięcie kotka chodzi za mną od dawna. Męża udało się przekonać (choć dalej kwestią nie do końca sprecyzowaną pozostaje czy kotek będzie wychodzący). W karzdym razie plan był taki żeby znaleźć 10-12sto tygodniowego kociaka (ciężka sprawa, bo wszyscy chcą oddawać w 8 tyg), najlepiej kocurka takiego tygrysowatego. No i wczoraj wieczorem znalazłam ogłoszenie na gumtree - że ktoś oddaje 9tyg kotke bo mała 'nie dogaduje się' z psem. Jak zobaczyłam zdjęcie tej biedy i jak sobie wyobraziłam jak ona się zapewne tego psa boi... to napisałam że biorę. I chyba zaraz po nią będę jechać. Nie wiem, czy to była dobra decyzja - mam nadzieję, że tak