No i będę miała kotka :)

24.06.12, 16:05
Przygarnięcie kotka chodzi za mną od dawna. Męża udało się przekonać (choć dalej kwestią nie do końca sprecyzowaną pozostaje czy kotek będzie wychodzący). W karzdym razie plan był taki żeby znaleźć 10-12sto tygodniowego kociaka (ciężka sprawa, bo wszyscy chcą oddawać w 8 tyg), najlepiej kocurka takiego tygrysowatego. No i wczoraj wieczorem znalazłam ogłoszenie na gumtree - że ktoś oddaje 9tyg kotke bo mała 'nie dogaduje się' z psem. Jak zobaczyłam zdjęcie tej biedy i jak sobie wyobraziłam jak ona się zapewne tego psa boi... to napisałam że biorę. I chyba zaraz po nią będę jechać. Nie wiem, czy to była dobra decyzja - mam nadzieję, że tak
    • rosapulchra-0 Re: No i będę miała kotka :) 24.06.12, 16:31
      Kurcze, ale wam zazdroszczę!
      Nie mogę mieć kota, za to psa tak, więc poczekam sobie spokojnie na pewnego owczarka w typie, co to się zakochałam wczoraj w jego przyszłej matce.
    • mama-osama Re: No i będę miała kotka :) 24.06.12, 16:44
      Zazdroszczę. Zawsze chciałam mieć kota. Niestety dzieciaki z alergią i mamy Reksia. Mam nadzieję, że może kiedyś...
      • feel_good_inc Re: No i będę miała kotka :) 24.06.12, 17:07
        mama-osama napisała:
        > Zazdroszczę. Zawsze chciałam mieć kota. Niestety dzieciaki z alergią i mamy Rek
        > sia. Mam nadzieję, że może kiedyś...

        Rozejrzyj się za kotem produkującym mniej glikoproteiny Fel d1 - np. Rosyjski Niebieski czy Abissyńczyk.
        • k1234561 Re: No i będę miała kotka :) 24.06.12, 18:33
          Gratuluję!Mam nadziej,że kocinka już u Ciebie.
          Od siebie dodam,że najlepszym rozwiązaniem byłoby aby kotka pozozstała kotką niewychodzącą.Wiem niestety z doświadczenia mojego i nie tylko mojego,że koty wychodzące mają zwykle krótkie życie....
          Sama mam kocurka,niewychodzącego i krzywda mu się nie dzieje.Pamiętaj tylko o odpowiednio wczesnym wysterylizowaniu koteczki i nie podawaniu jej karm z supermarketu (Whiskas,Kitekat,Purina,Gourmet). Kotka może też przez pierwsze dni,bać się Was i nowego otoczenia.Znajdzie sobie kryjówkę i tam się zaszyje.Nie wyciągajcie jej na siłę,postawcie niedaleko kryjówki miseczki z wodą i jedzonkiem i dajcie jej się uspokoić i przyzwyczaić do nowych warunków.Głaski dla futerka i niech się mała zdrowo chowa.
        • k1k2 Re: No i będę miała kotka :) 25.06.12, 23:00
          mam 2 kotki, jeden pol na pol z abisynczykiem i wlasnie ten mnie uczula BARDZO sad wystarczy ze sie otrze pyszczkiem o moja skore (co uwielbia robic i wciaz probuje) a mnie juz niemilosiernie swedzi
          ten drugi nie uczula wcale
          wiec radze ostroznosc
          • yenna_m Re: No i będę miała kotka :) 25.06.12, 23:13
            no bo ileż można tłuc, że nie ma kotów nieuczulających
            KAZDY KOT moze uczulic
            koniec, kropka

            kot to nie majonez light wink

            jak ma alergie, to nawet jesli teraz nie kicha, nie lzawi, nie kaszle i drapie sie, to nie znaczy, ze za jakis czas mu ta alergia nie przemaszeruje wink i się nie powiększy o kocie niedogodnosci
    • pierwszy_poruszyciel Re: No i będę miała kotka :) 25.06.12, 16:26
      No i kotka nie mam sad Tu jakies szalenstwo kotkowe panuje - spoznilam sie z odpisaniem na maila godzine i juz w miedzyczasie kotek zostal wydany. A jak dzisiaj zadzwonilam na inne ogloszenie to pani mi powiedziala ze kotkow nie ma juz, ale jakby biorac pod uwage ilosc osob ktore do niej dzownily to moglaby 10 miotow wydac bez problemu, nie jeden...
      I jak tu wierzyc ze kotkow rodzi sie za duzo??? No coz, chyba moje Highlands sa wyjatkowo w kotki ubogie, ale bede szukac...
      • k1234561 Re: No i będę miała kotka :) 25.06.12, 20:51
        Ojej,jaka szkoda.
        A może kotuś ze schroniska,albo wejdź może na typowo kocie fora:Miau,Koty-nasz mały koci zakątek,tam bardzo często ludzie ogłaszają się i proszą o zaadoptowanie jakiegoś bidulka dorosłego czy malutkiego.Sama możesz też posta napisać,że poszukujesz kociaka,pewnie zaleje Cię fala ogłoszeń.
      • deszcz.ryb Re: No i będę miała kotka :) 25.06.12, 21:23
        Nie dziwię się, że tak jest, skoro piszesz ze Szkocji - tam ludzie są trochę bardziej rozsądni i nie rozmnażąją kotów bez potrzeby - lepiej żeby był niedobór i żeby zwierzęta poszły do ludzi, którzy NAPRAWDĘ o nie zadbają. I którzy naprawdę je chcą - tacy ludzie nie tylko poczekają kilka miesięcy na wymarzonego kociaka, ale zrobią dla niego o wiele więcej, łącznie z porządną opieką

        A w Polsce jest naprawdę kupa kotów, którzych nikt nie chce; aż szkoda patrzeć na te biedaki w schroniskach sad
        • paliwodaj Re: No i będę miała kotka :) 26.06.12, 06:35
          pewnie chcialabys takiego jak moj wink
          https://lh3.googleusercontent.com/-suCPRRg9F38/T9urw_Ico-I/AAAAAAAAG_M/tACb-PeI1Bg/s512/IMG_2476.JPG
          • k1234561 Re: No i będę miała kotka :) 26.06.12, 08:51
            Ale fajowe zdjęcie! A sam kotek śliczny.
          • pierwszy_poruszyciel Re: No i będę miała kotka :) 29.06.12, 16:30
            No pewnie że bym chciała takie śliczności!
            Ale chyba mi się udało i jutro jedziemy bo kotkę - wprawdzie 100 km od nas, ale co poradzić jak bliżej nie ma sad Będzie miała skończone 8 tygodni (wiem, że to mało ale na rasowego mnie nie stać a nierasowe idą na pniu i nikt nie chce do 12 tygodni czekać). Już mam dla niej transporterek, kocyk, zabawki, drapak i kuwetę - która zresztą wydaje mi się strasznie głęboka. Dużo głębsza niż kuwety kotów moich rodziców - ale one wszystkie takie głębokie były więc może to kwestia mody.
            Mam kilka pytań - zdaję sobie sprawę że mała będzie potrzebowała dużo spokoju. Powinnam ją wyjąć z transporterka po powrocie do domu? Na czas podróży wyłożyć transporterek gazetami na wszelki wypadek?
            Kuweta jest zamykana - ściągnąć teraz zamknięcie i zostawić samą tackę? Wszystko jej na razie w jednym pokoju postawić - kuwetę i jedzenie i picie? Czy od razu w miejscach docelowych? Jak jej pokazać gdzie kuweta i miseczki?
            Wiem że większość tych pytań jest niezbyt mądra, ale to mój pierwszy kociak smile
            • frytulek Re: No i będę miała kotka :) 29.06.12, 18:20
              Odpowiadam jako wlascicielka 7 kotow:
              Powinnam ją wyjąć z transporterka po powrocie do domu? - otworz tylko zamkniecie i czekaj az sama powoli wyjdzie
              Na czas podróży wyłożyć transporterek gazetami na wszelki wypadek? - wyloz jakims miekkim kocykiem/recznikiem i wez drugi, zapasowy ze soba. Jak ci sie kociak spruje w transporterze to wymien kocyk/recznik na czysty zeby male nie siedzialo we wlasnych odchodach.
              Kuweta jest zamykana - ściągnąć teraz zamknięcie i zostawić samą tackę? - zostaw sama tacke, jak sie kotek przyzwyczai do uzywania otwartej to dopiero wtedy naloz pokrywe.
              Wszystko jej na razie w jednym pokoju postawić - kuwetę i jedzenie i picie? - moze byc byleby nie za blisko siebie bo koty nie lubia sie zalatwiac kolo jedzenia i vice versa.
              Czy od razu w miejscach docelowych? - to zalezy gdzie planujesz te miejsca docelowe - jezeli jedzenie np. na parterze w kuchni a kuweta w WC na drugim pietrze domu, to taki maluch moze miec na poczatku klopoty z orientacja terenu. Ale jezeli docelowe miejsca sa dosyc blisko siebie, to wsadz kota do kuwety (patrz nizej), daj samej/samemu wyjsc, pozniej pokaz gdzie jest jedzenie - nie martw sie, kot zglodnieje/zachce mu sie to sam/a znajdzie wechem jedzenie/toalete.
              Jak jej pokazać gdzie kuweta i miseczki? - wsadz ja delikatnie do kuwety zeby poczula lapkami piasek i daj samej wyjsc, jak jej sie zachce to powinna znalezc. Zanies do miseczek, daj powachac, pozwol samej/samemu odejsc.


              Daj znac jak idzie.
              • pierwszy_poruszyciel Re: No i będę miała kotka :) 29.06.12, 18:53
                Dziękuję ślicznie za pomoc! Dam znać jutro jak sobie radzimy smile
    • pierwszy_poruszyciel Jeszcze jedno pytanie - kocimiętka 29.06.12, 20:59
      No jeszcze jedna rzecz mnie nurtuje. Zamówiłam na ebayu paczkę myszek-zabawek i przyszły razem z torebką suszonej kocimiętki w gratisie. Jak tego używać? Jakbym chciała drapak tym potraktować to co, wywar zrobić i polać?
      • k1234561 Re: Jeszcze jedno pytanie - kocimiętka 29.06.12, 22:37
        Na razie zostaw tą kocimiętkę w spokoju.Jeśli to w formie suszonej w jakieś materiałowej torebeczce,to możesz powiesić gdzieś przy drapaku.
        Dobrym pomysłem jest zabranie z obecnego domu koteczki 2 porządnych garści żwirku z kuwety,z której mała dotychczas korzysta.Po przyjeździe wysyp ten żwirek na swój domowy,kot poczuje zapach,który już zna i wie do czego służy.Może też dostaniesz z obecnego domku koteczki jakąś używaną zabawkę,albo kawałek szmatki z zapachem mamy i rodzeństwa,możesz nawet zadzwonić i poprosić aby zanim przyjedzieci,jakąś szmatkę sprzedający położył na legowisku,żeby kotka i kocięta się nią pobawiły,poleżały na niej,byle tylko przeszła zapachem,potem tą szmatkę włóż do transportera na czas podróży koteczka poczuje się bezpieczniej.No i pierwszych kilka dni trzymaj ją w jednym pomieszczeniu razem z miseczkami i kuwetą,a dopiero potem wypuść na pokoje i poustawiaj rzeczy w docelowych miejscach.Nie zmieniaj też od razu diety kotce.Niech je przez tydzień tą karmę do której jest już przyzwyczajona,choćby to był najgorszy supermarketowy badziew.Lepiej ograniczać zmiany do minimum.Zmiana domu to już mega stres dla kotka.Wszystko z kotkiem rób na spokojnie i na luzie oraz daj jej czas na oswojenie się z Wami.Nie rób nic na siłę.Schowa się i nie będzie chciała wyjść-odpuść,zostaw w spokoju,dopilnuj,tylko aby miała w poblizu wodę i jedzonko,możesz delikatnie zachęcać ją do zabawy,aby ją ośmielića,le nie pierwszego dnia.Powodzenia życzę i niech się mała zdrowo chowa!
    • pierwszy_poruszyciel Re: No i mam kotka 03.07.12, 17:07
      Obiecałam dać znać jak nam idzie z nowym, futrzastym członkiem rodziny - który własnie usiłuje mi chodzić po klawiaturze.
      Kotkę odebraliśmy w sobotę. Jutro skończy 9 tygodni. Podróż zniosła bardzo dobrze, w domu też szybko z transportrka wyszła - wprawdzie przeniosła się od razu za kanapę, ale z tamtąd też ją ciekawość szybko wywabiła. Od początku pięknie je i korzysta z kuwety, jest też coraz odważniejsza. Niestety boi się normalnych odgłosów domu - chodzenia po schodach, zamykania drzwi, pralki etc. Ale powoli się oswaja. Myślę, że to dlatego iż nie była trzymana w domu tylko w komórce (specjalnie do tego przystosowanej i czystej, ale to dalej było jakies 12 kotów na maksimum 10 m2).
      Ja pracuję z domu a mała śpi za moim monitotorem - albo wskakuje mi na klawiaturę nie słuchając argumentów że przeszkadza pani zarabiać na kocie jedzenie wink
      Teraz tylko jeszcze czeka nas zmiana żwirku i jedzenia oraz wizyta u weterynarza.
      • czarnaalineczka Re: No i mam kotka 03.07.12, 17:11
        a fotka gdzie ?
        • pierwszy_poruszyciel Re: No i mam kotka 03.07.12, 17:13
          Już dodałam smile
      • pierwszy_poruszyciel Re: No i mam kotka 03.07.12, 17:11
        A tak mi pomaga:
        https://img17.imageshack.us/img17/1336/miavr.jpg
        https://img837.imageshack.us/img837/3227/mia2c.jpg
        • antyideal Re: No i mam kotka 03.07.12, 18:30
          Sliczna jest.
        • kkokos Re: No i mam kotka 03.07.12, 18:41
          rozkoszna smile smile
        • imasumak Re: No i mam kotka 04.07.12, 00:37
          Cudna smile
          Mój też mi tak wskakiwał na biurko gdy coś robiłam przy kompie. Teraz się już nie mieści wink
          • mamu-tka Re: No i mam kotka 04.07.12, 12:59
            A to nie wiesz, że kot wszędzie widzi swoje łóżko??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja