aneta-skarpeta
25.06.12, 16:38
Na każdego przyjdzie pora i mam dylemat
Uprzedzam, do lekarza jestem zapisana, ale dopiero na piatek, a ja wariuje i stawiam już sobie diagnozy

choc wiem, ze nie powinnam, ale nerwy mam
od kilku miesiecy mialam "dziwne okresy", bardziej bolesne, mniej regularne, obfite, zeby potem miec skąpe
a zawsze u mnie było jak w zegarku
do tego okresy byly bolesne, a ostatnio mailam bóle "okresowe" w normalne dni cyklu
no i nawet specjalnie sie tym jeszcze nie przejmowalam, wiedzialam, ze mam wizyte w czerwcu wiec nie martwilam sie, tymbardziej ze nigdy nie mialam problemów ginekologicznych ( ale mialam problemy z utrzymywaniem ciąż, nie wiem czy to ma znaczenie)
no, ale od ponad 2 tyg nie mam okresu i nie jestem w ciąży
a z zajsciem w ciąże u mnie ostatnio niezbyt łatwo, ale tez specjalnych starań nie poczyniamy- hormonów nie biore od jakis 4 lat-czy jakos tak
wszystkie objawi skazują na endometriozę ( oszczedze Wam opisu szczegółowego objawów, ale objawy mam endometriozowe

, no ale ginem nie jestem
i teraz mam pytanie, czy któras tak miała, a może choruje któraś?
czy mnie fantazja ponosi czy faktycznie to wskazuje na cos poważnego