OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego

25.06.12, 23:13
jak to było z Waszymi dziećmi gdy przechodziły ospę wietrzną?
moje dziecko - sobota i niedziela 39 gorączki a dziś wysyp pęcherzykowatych krost - wizyta u lekarza - diagnoza oczywiście ospa - zalecenia:można kąpać pod prysznicem dziecko, nie musi leżeć w łóżku, może wychodzić na balkon a na piątek powinno już być ok i mogę jechać na urlop pod namiot.
nie wiem jak to jest teraz - jak ja dawno temu przechodziłam ospę za dzieciaka to trzeba było trzy tygodnie w domu leżeć w łóżku i absolutnie się nie kąpać , a o wychodzeniu na balkon czy otwartym oknie nie było mowy.
Jak to było u Was - ile trwała ospa i jak ją Wasze dzieci przechodziły i co zalecali lekarze?????
    • easyblue Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 25.06.12, 23:22
      Przeziębienie ospy może dać b.poważne powikłania. Wystawianie dziecka na słońce powoduje przebarwienia skóry w miejscu krost i wysyp tychże. Co do kąpania - pytałam ostatnio dwóch lekarzy i kilka znajomych z małymi dziećmi - wszyscy mówili o tym, by lepiej odpuścic sobie kąpanie, choć na forum uważają, że nowocześnie jest kąpać dziecko w czasie ospytongue_out
      A co do długości trwania choroby - dwa tygodnie raczej masz z głowy, no chyba że krost jest kilka (młody miał kilka przez prawie tydzień, a potem obsypało go okrutnie). Ale lepiej,jak dziecko ma sporo krost, wtedy odporność przed kolejnym zarażeniem się ospą jest spora. Gdy krost jest mało, ryzyko powtórnego zarażenia się ospą (nie półpaśćcem) jest spore.
      • dorcia1234 Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 25.06.12, 23:25
        kąpać ale raczej na zasadzie spłukiwania a nie tarcia gąbką. I podobnie z wycieraniem- delikatnie osuszać. Nie wyobrażam sobie nie kąpać się przez tak długi czas- osobiście ospę miałam przez 3 tygodnie, jako osoba dorosła, kąpiel brałam codziennie. Na dwór nie wychodziłam ale to był listopad. Natomiast pamiętam moją koleżankę w podstawówce, która zimą przez całą ospę zjeżdżała na sankach - a jej mam była lekarką smile
      • ledzeppelin3 Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 08:49
        Ale lepiej,jak dziecko ma sporo krost, wtedy odporność przed kolejny
        > m zarażeniem się ospą jest spora. Gdy krost jest mało, ryzyko powtórnego zaraże
        > nia się ospą (nie półpaśćcem) jest spore.
        Przy ospie wietrznej nie do końca. Tak jest, ale przy odrze, bo wysypka świadczy o poziomie aktywności limfocytów T. Przy ospie wietrznej pęcherzyki -ich ilość- świadczy o aktywności wirusa varicella-zoster, niekoniecznie o poziomie wytworzonej przez organizm odporności (chyba że idziemy tokiem myślenia- duża aktywność wirusa pociąga za sobą wytworzenie dużego poziomu przeciwciał, tak jest, ale nie zawsze)
        Powikłaniem ospy może być zapalenie płuc, tzw. olbrzymiokokomórkowe, ze zmianami krwotocznymi i dużą śmiertelnością.
      • gku25 Easyblue 26.06.12, 08:57
        Jak czytam takie głupoty to się zastanawiam na jakim świecie ja żyjęuncertain
        • mabingo Re: Easyblue 26.06.12, 17:30
          gku25 napisała:

          > Jak czytam takie głupoty to się zastanawiam na jakim świecie ja żyjęuncertain

          Aha! Ja też wink A najlepsze jest to, że jak masz mało krost to to możesz jeszcze raz zachorowac a jak dużo to nie. No padłam normalniesmile)))
          • easyblue Re: Easyblue 26.06.12, 22:38
            Fajnie, ze padłaśsmile Leżysz jeszcze?

            > jak masz mało krost to to możesz jeszcze
            > raz zachorowac a jak dużo to nie
            Niech ci pediatra wytłumaczy.
    • najma78 Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 25.06.12, 23:23
      Moje dzieci przechodzily ospe rok temu, w tym samym czasie, corka miala 8 a syn 3.5. Wysypani bylii bardzo mocno, goraczkowali 3 dni, do ogrodu wychodzili codziennie, do szkoly wrocili.po 7 dniach (zaczelo im sie w piatek wieczorem) w nastepny piatek wrocilismy do normalnosci, a w poniedzialek do szkoly. U lekarza nie bylismy, nie jest to zalecene (wysokie ryzyko zarazania innych) jesli ktos bardzo chce moze skonsultowac przez telefon, a my ani nie chcielismy ani nie potrzebowalismy. Prysznic codziennie, do smarowania calomine lotion kilka razy dzieci niebchcialy. Przeciwgoraczkowo paracetamol/ibuprofen. To wszystko, nic strasznego, tylko ospa.
      • najma78 Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 25.06.12, 23:28
        Dzieci wychodzily do ogrodu codziennie, bo swieze powietrze nie zabija wink slonce swiecilo, wial wiatr, temperatura oscylowala w granicach 13-16 st. ubrani byli normalnie czyli bawelniane koszulki, spodnie, niczego nie przeziebili (?) ani zadnych przebarwien nie maja. Mycie nie jest modne, jest kobieczne, higiena zapobiega nadkazeniom krost.
    • koala500 Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 25.06.12, 23:24

      Różne dzieci różnie przechodzą ospę, u niektórych jest to kilkanaście króst, a niektóre są całe wysypane. Moja była ciężkim przypadkiem - całe ciało w krostach, łącznie z głową. Dostawała HEVIRAN, kąpałam w lekkim roztworze nadmanganianu potasu (było lato, nie wyobrażałam sobie niekąpania dziecka, gdy ciało jest spocone swędzi jeszcze badziej). Przez około 2 tygodnie w ogóle nie wychodziła, była cała fioletowa od gencjany. Potem pojechałyśmy na urlop, ale lekarka zaleciła aby jak najwięcej siedziła w cieniu, unikała słońca.
    • kropkaa Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 25.06.12, 23:25
      U nas była mroźną zimą więc siedzenie w domu. Ciepłym latem można wyjść. Normalnie myłam chore dzieci, smarowałam gencjaną (roztwór wodny). To wszystko powiedziała mi pediatra, przed wizytą naprawdę nic nie wiedziałam, co aż zdziwiło lekarkę, że nie zrobiłam szybkiego doktoratu w wujka G.wink
      Z tym, że nie było gorączki.
      Co do namiotu to nie wiem, jest to jednak poważna choroba układu nerwowego - zależy co będzie w pt.
    • twoj_aniol_stroz Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 25.06.12, 23:25
      Moja córka jakoś łagodniej, ale syn miał 4 rzuty choroby, czyli własnie najpierw bardzo wysoka goraczka a potem wysyp pęcherzyków. Przy czym było ich tyle, że nawet juz nie kropkowałam tylko maczałam kawałek waty w gencjanie i malowałam smile Chłop sie dopytywał, czy nie lepiej wałkiem malarskim big_grin
      Kąpałam w tym czasie normalnie, nie wiem jak z wychodzeniem na dwór, bo była zima, więc siedzieli w domu.
      Na Twoim miejscu nie liczyłabym zbytnio na spokój po pierwszym wysypie. poza tym jest to wirusówka i jak każda choroba wymaga by organizm miał spokój by zwalczyć choróbsko. Po mojemu wyjazd to trochę za duże obciążenie organizmu, by fundować takie coś przy chorobie. Przy czym sama jeżdżę pod namiot i hartuję dzieciaki, ale jednak w czasie choroby staram się by nie męczyły organizmów dodatkowo.Wychodze z założenia, że choroba to taki czas, gdzie trzeba pozwolić człowiekowi na odpoczynek tak by wszystkie siły ustawić do walki z chorobą, a nie dodatkowo jeszcze ze zmianą klimatu, wody itd.
    • antyideal Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 25.06.12, 23:26
      Tydzien tylko siedzial w domu a potem do szkoly,
      jeszcze w fioletowych plamach, hue hue.
      Co do kąpania, to plukal sie pod prysznicem,
      potem ostroznie wycieralam i znow smarowalam fioletem.
      Podobno juz niepraktykowany zresztą.
      • bi_scotti Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 25.06.12, 23:31
        Jak nie ma goraczki, normalnie do szkoly. Kapac sie dobrze w jakichs lagodzacych plynach do kapieli, u nas najpopularniejszy w takich okolicznosciach jest Aveno. Kapiele pomagaja na opanowanie swedzenia.
    • iwoniaw Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 25.06.12, 23:53
      Jedno przechodziło całkiem lekko, drugie - zaraz po nim - dramatycznie ciężko. Zalecenia lekarza: Kąpiele jak najbardziej tak, dziecko z gigantycznym wysypem należało kąpać w roztworze nadmanganianu potasu (pomagało, mycie wanny z tego "samoopalacza" w gratisie, niestety). Nie musiały leżeć, na balkon wychodzić było można, przez 2 tygodnie siedzenie w domu - nie ze względu na chorego (któremu po paru dniach gorączka spadła i krosty przestały się wysypywać), a otoczenie, które nie powinno się narażać na kontakt z zarazą.
      Czas i miejsce akcji: dokładnie rok temu w dużym mieście w PL.
    • malgosiek2 KĄPAĆ !! I NIE słuchać tych co mówią, aby 26.06.12, 06:32
      nie kąpać.
      Dziecko podczas ospy normalnie się kapiecodziennie pod prysznicem lub krótka kąpiel w wannie.
      Mimo wysypu krost.
      Przecież jak dziecko się poci + naciapany specyfik+ gorączka = swędzienie.
      A to powoduje rozdrapywanie krost i nadkażenia bakteryjne.
      To zamierzchłe czasy, że dziecka miało się nie myć.
      Dziecko zaraża do momentu wysypu nowych krost, więc szybki wyjazd i kontakty z rówieśnikami odpuściłabym.
      NIE wolno uzywać leków p/gorączkowych typu IBUM/Nurofen/Ibuprofen.
      Podajemy tylko Paracetamol !!
      Można krótką kąpiel w wannie z dodatkiem nadmanganianu potasu, bo wysusza i ma działanie p/bakteryjne.
      Żadnych pudrów w płynie, bo dodatkowo zatyka te krosty, lepszy wodny roztwór gencjany, choć niektórzy też stosują na spirytusie.
      Spokojnie wietrzyć pokój, nie kisić.
      Pod namiot bym sobie raczej darowała, bo nie zawsze można utrzymać właściwą higienę.
      • guska24 Re: KĄPAĆ !! I NIE słuchać tych co mówią, aby 26.06.12, 06:46
        Mój syn miał ospę w wieku 2 lat, był codziennie myty pod prysznicem, okna pootwierane, nie leżał w łóżku, chyba że spał... ale na dwór wyszedł dopiero po niecałych dwóch tygodniach jak strupki zaczęły odpadać, naszemu pudroderm więcej zaszkodził niż pomógł, krosty się nadkaziły, dostał maść na receptę plus antybiotyk bo 7 dni miał bardzo wysoką gorączkę, pozdrawiam
      • kawka74 Re: KĄPAĆ !! I NIE słuchać tych co mówią, aby 26.06.12, 10:02
        > NIE wolno uzywać leków p/gorączkowych typu IBUM/Nurofen/Ibuprofen.
        > Podajemy tylko Paracetamol !!

        Dlaczego?
        Pytam, bo kiedy u córki, wczoraj wieczorem, gorączka wzrosła i nie chciała spaść, dałam nurofen dla dzieci - mam już nie dawać? A jeśli dam, to co się stanie?
        Mojemu dziecku chyba się ospa szykuje, miała gorączkę, która rano spadła samoczynnie, a niemalże przed chwilą, u lekarza odkryłyśmy dwie krostki, które wyglądają jak ospowe pęcherzyki. Mam czekać i obserwować.
        • deelandra Re: KĄPAĆ !! I NIE słuchać tych co mówią, aby 26.06.12, 11:10
          kawka moja doktor też mi tłumaczyła, że przy ospie nie ibuprofen a paracetamol właśnie, nawet tłumaczyła mi dlaczego, ale już zapomniałam, myślę, że google ci pomoże smile
          • kawka74 Re: KĄPAĆ !! I NIE słuchać tych co mówią, aby 26.06.12, 11:32
            Znalazłam informację, że leki na ibuprofenie mogą nasilać powikłania ospy, jeśli takowe wystąpią (nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, bo wnioski wyciągam z innego wątku na innym forum i połapanie się w tym, co czyj pediatra powiedział, jest sporym wyzwaniem wink ).
            Jednocześnie znalazłam informację, że to nieprawda.
            Bądź mądry i pisz wiersze...

            Znalazłam w innym miejscu, że środki na bazie ibuprofenu mogą spowodować zespół Rey'a.
            Masakra.
            • ledzeppelin3 Re: KĄPAĆ !! I NIE słuchać tych co mówią, aby 26.06.12, 17:38
              Kawka, ibuprofen i zesp. Reya to rzadkość nad rzadkościami, klasyka zespołu Rey'a to odra + kwas acetylosalicylowy.
              • kawka74 Re: KĄPAĆ !! I NIE słuchać tych co mówią, aby 26.06.12, 20:47
                Dzięki, bo już zaczęłam się zastanawiać, czy nie zrobiłam dzieciakowi jakiegoś wielkiego kuku.
                Na szczęście gorączka spadła samoczynnie, obserwujemy dalej.
      • niki296 do malgosiek2 26.06.12, 11:13
        malgosiek2 napisała:



        > NIE wolno uzywać leków p/gorączkowych typu IBUM/Nurofen/Ibuprofen.
        > Podajemy tylko Paracetamol !!

        dzisiaj pojawiło się nam troche nowych krostek i o 10 rano 39,2 gorączki i daję jej nurofen - dlaczego tego nie podawać????

        > Żadnych pudrów w płynie, bo dodatkowo zatyka te krosty, lepszy wodny roztwór ge
        > ncjany, choć niektórzy też stosują na spirytusie.


        nam lekarka zapisała właśnie puder w płynie - radzisz zmienić aby osiągnąć lepszy efekt?
        • mas.uka Re: do malgosiek2 26.06.12, 11:39
          niki296 napisała:

          > malgosiek2 napisała:
          >

          > > Żadnych pudrów w płynie, bo dodatkowo zatyka te krosty, lepszy wodny rozt
          > wór ge
          > > ncjany, choć niektórzy też stosują na spirytusie.
          >
          >
          > nam lekarka zapisała właśnie puder w płynie - radzisz zmienić aby osiągnąć leps
          > zy efekt?

          Pudroderm tylko na moment chłodzi ale nie wysusza krostek, zatyka je i często powoduje dodatkowe "nalanie starych krostek"- po prostu dłużej się goją pod tą warstwą. W lecie najlepiej jest codziennie kąpać w kryształkach nadmanganianu i dodatkowo smarować właśnie fioletem bo on ładnie wysusza krostki i przyśpiesza gojenie.
        • malgosiek2 Re: do malgosiek2 26.06.12, 16:34
          niki296 napisała:

          > dzisiaj pojawiło się nam troche nowych krostek i o 10 rano 39,2 gorączki i dajęjej nurofen - dlaczego tego nie podawać????

          A to dlatego.
          W wyjątkowych sytuacjach ospa wietrzna może zapoczatkować
          wystąpienie ciężkich zakażeń skóry i powikłań dotyczących tkanek
          miękkich.Obecnie nie można wykluczyć nasilającego te zakażenia
          działania NLPZ(nietseroidowe leki p/zapalne).Zaleca się unikania
          stosowania Ibuprofenu u pacjentów z ospą wietrzną.

          > nam lekarka zapisała właśnie puder w płynie - radzisz zmienić aby osiągnąć lepszy efekt?
          Tak radzę zmienić na gencjanę.
          Jak wspomniano już pudrderm zatyka tylko krosty i tylko naciapane warstwy specyfiku powodują, że skóra "nie oddycha" krosty sie pod tym "kiszą"
          Również aby nie swędziało można podac leki p/świądowe np.Zyrtec/Clemastin/Flonidan/Fenistil.
    • melancho_lia Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 07:21
      Starszak lat 4- pięć krost na krzyż, zero gorączki, zero złego samopoczucia. Do przedszkola poszedł po 11 dniach od wysypu (za zgoda lekarza oczywiście), młodsza, lat niespełna 2, najpierw cztery dni z jedną krostą na szyi chodziła (nie skapnęłam się że to ospa), potem dostała gorączki i ją masakrycznie wysypało. Dwa dni nie spała, z powodu świądu, do tego dołączyło się paskudne przeziębienie. Po 7 dniach od wysypu zostały pojedyncze strupki, 9 dnia poszła do żłobka (była jeszcze nieco fioletowa, bo cięzko domyć ta gencjanę na dziecku).
      Normalnie ich kąpałam, smarowałam gencjaną (pudroderm tylko syfi krosty). Nie zauważyłam też żadnego spadku odporności, kolejna choroba przyplątała się starszakowi po roku od ospy (ale on to twarda sztuka jest), młodszej po 6 miesiącach.
    • gwen_s Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 07:23
      u nas lekarz zaleca brak kąpieli do ok 4-5dni, wtedy jest wysyp krost. Jak już wyjdą to wtedy można kąpać. To samo z wyjściem 4-5 dni, jeżeli nie ma gorączki to można puszczać na dwór, oczywiście z głową, nie jakieś biegi, czy byczenie się w pełnym słońcu, z umiarem, ale można, nie wyobrażam sobie trzymać dzieciaka 3tyg w domu, wiosną czy latem...
      U starszaka ospa przeszła dobrze, po 2tyg o niej zapomnieliśmy całkowicie.
    • atojaxxl Wnuczka - miesiąc temu 26.06.12, 07:27
      Dziecko 21 miesięcy. Zakażenie "złapane" w przychodni.Wysyp krost okropny, ale przeszła chorobę bez drapania i zakażeń. Kąpanie - jak najbardziej !!! W lekkim roztworze nadmanganianu dwa razy dziennie, na krostki - gencjana, roztwór wodny. Normalny tryb życia, lekka nie obcisła odzież, pierwszy tydzień w domu i na zacienionym balkonie, drugi tydzień na działce już się bawiła. Wszystko po konsultacji z lekarką.
    • slonko1335 Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 08:39
      Moi mieli ospę w lutym. Córka wysypana makabrycznie, krosty były wszędzie. Syn kilka krost na krzyż-gdyby nie ospa u córki pewnie bym nawet nie zauważyła....Kąpani byli dwa razy dziennie, raz w nadmanganianie potasu, drugi raz w roztworze sody-przynosiło to córce ogromną ulgę. Nie wychodzili przez tydzień bo akurat minus 20 stopni u nas było. Potem owszem na spacer. U lekarza byliśmy pod koniec na kontroli. Po dwóch tygodniach wrócili do przedszkola.
    • annajustyna Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 08:40
      Moja zaszczepilam.
      • kannama Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 09:05
        co nie znaczy, że Ci dziecko nie zachoruje...
        • annajustyna Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 09:12
          Jakbym nie zaszczepila, to by raczej zachorowala, a w przyszlosci bylaby narazona na polpasca. Poza tym po szczepieniu ospa bedzie miala raczej lekki przebieg. A juz w ogole nie wyobrazam sobie sytuacji, by miec w domu noworodka i starsze niezaszczepione...
          • aurinko Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 09:49
            Szczepienie nie daje gwarancji, że dziecko nie zachoruje.
            Sama byłam szczepiona a ospę przechodziłam dwa razy. Na różyczkę byłam szczepiona, chorowałam trzy razy (w tym dwa jako dorosła). Choroby zakaźne łapię częściej niż katar uncertain
            Moja córka trzykrotnie uniknęła zarażenia ospa w przedszkolu, za każdym razem gdy był wysyp ospy w grupie moja była zdrowa. Teraz jej najlepsza koleżanka, z którą najwięcej spędza czasu i jest najbliżej ma ospę, moja nie. Profilaktycznie pytałam pediatry co robić jakby w końcu zachorowała - wodna gencjana do smarowania, paracetamol w przypadku wysokiej gorączki, fenistil w kroplach + ew. lek przeciwwirusowy ale to na receptę jakby był mocny wysyp. Myć, kąpać, nie ścierać bąbli, unikać przeciągów i pilnować aby dziecko nie zmarzło, ale też nie przegrzewać i nie unikać świeżego powietrza.
            • annajustyna Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 10:08
              Nie myl ospy prawdziwej z wiatrowka! Na pewno bylas szczepiona na te prawdziwa (szczepienie to zniesiono pod koniec lat 70.), nie na te zwykla.
              • aurinko Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 10:14
                Nie byłam szczepiona w latach '70 tylko później.
                • annajustyna Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 10:16
                  A kiedy? Ja bylam w grudniu 77 (prawie sie przewinelam), zniesiono jakis czas po tym. A na ospe wietrzna jest mozliwosc szczepienia dopiero od paru lat - mimo to zdazylas 2 razy sie zalapac? Wow!
                  • aurinko Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 10:20
                    Zamiast dodawać od siebie coś, czego nie napisałam, potrenuj czytanie z rozumieniem treści.
                    • annajustyna Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 10:32
                      Chyba vice versa? Napisalas wyraznie, ze sie zaszczepilas, po czym zachorowalas az dwa razy. Pierwszy przypadek w historii swiata? wink
                      • aurinko Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 10:41
                        A napisałam kiedy byłam szczepiona a kiedy zachorowałam? Nie, więc sobie nie dopisuj własnych wymysłów.
                        To, że szczepienie nie daje gwarancji uniknięcia choroby jest faktem i tyle w temacie z mojej strony.
                        • annajustyna Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 10:44
                          No to moze podaj konkretne daty. Przemysle to i moze zrobie kampanie antyszczepieniowa niczym byly juz dr Wakefield wink. Ps. Prypuszcza, ze nie bylas szczepiona, tylko sciemniasz, by uwiarygodnic falszywa teze, ale to juz Twoje sumienie...
                          • aurinko Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 10:50
                            Tja, może jeszcze scan karty szczepień? Nie rozśmieszaj mnie. Przypuszczaj co chcesz, faktów i tak nie zmienisz.
                            • schiraz Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 17:57
                              Annajustyna mój Syn był szczepiony dwa lata temu (płatna szczepionka) a ospę przechodził rok temu bardzo ciężko. Córka, niezaszczepiona, która się od niego zaraziła przeszła ospę z kilkoma krostkami. Moim zdaniem szczepienia nie mają tu nic do rzeczy niestety, to tylko taka akcja marketingowa na którą sama się złapałam.
                              • annajustyna Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 22:15
                                Oj, to faktycznie pech. A czy dostal dwie dawki? Bo jedna nie wystarczy...
                        • duzeq Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 21:47

                          > A napisałam kiedy byłam szczepiona a kiedy zachorowałam?

                          No nie zartuj, ze najpierw dwa razy zachorowalas, a potem sie zaszczepilas...? Albo ze najpierw zachorowalas, potem sie zaszczepilas, a potem znowu zachorowalas, bo to znaczy, ze masz problem z odpornoscia wiec nie powinnas swoich zachorowan uzywac w kontekscie (nie)skutecznosci szczepionek.

                          > To, że szczepienie nie daje gwarancji uniknięcia choroby jest faktem i tyle w t
                          > emacie z mojej strony.

                          Tak, szczepionki nie sa skuteczne w 100%, ale prawdopodbienstwo zachorowania obniza sie znaczaco.
          • karra-mia Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 09:51
            matko co za bzduryuncertain
            • annajustyna Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 10:09
              A mozesz konkretniej? Jak dla mnie bzdury to narazac noworodka na kontakt z ospa. Konkrety, konkrety - moze znasz sie na ciastach (zreszta rewelacyjnie), ale czy na szczepionkach?
              • deelandra Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 11:14
                dowalić kobiecie na temat ospy poprzez pryzmat jej umiejętności kulinarnych, jesteś mistrzem świata
                a jak już chcesz wiedzieć, jakiś rok temu było kilka awantur na Małym Dziecku o szczepionki i z porównania, jak dzieci chorowały wyszło na to, że być może, ale tylko być może dziecko zaszczepione przejdzie poronną postać ospy, ale i często bywało tak, że te zaszczepione chorowały na maxa, tak, jak te nie zaszczepione, więc gdzie tu sens, nie wiem, ja osobiście nie szczepiłam, uważam, że ospa wietrzna należy do tych chorób, które się powinno solidnie przejść i najlepiej w dzieciństwie, moi mają już to za sobą i się z tego cieszę, bo mam pewność, że zyskali odporność na całe życie, tym bardziej, że to chłopaki, ospa u dorosłych mężczyzn jest BARDZO niebezpieczna, może nawet doprowadzić do bezpłodności, nadmiarowi szczepionek mówię NIE
                • melancho_lia Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 11:39
                  Ospa chyba nie powoduje bezpłodnosci, to raczej świnka jest niebezpieczna dla facetów.
                  • deelandra Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 21:38
                    a masz rację z tą bezpłodnością, pomyliłam się, ale tak czy owak choroby tzw "wieku dziecięcego" u dorosłych są niebezpieczniejsze
                • natalinek.j Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 12:32
                  nie wiem jak dla facetów, ale wiem, że kobieta w ciąży jak zachoruje na ospę to..... ehhh szkoda gadać. Moja koleżanka nigdy nie miała ospy i w ciąży właśnie zachorowała - u niej skończyło się poronieniem, ale z tego co mówili jej lekarze, lepiej dla wszystkich że tak się stało, bo dziecko byłoby bardzo chore, gdyby się urodziło.
                  Ospa u dziecka to nic strasznego, normalna choroba, którą trzeba przeczekać i tyle. W trakcie jej trwania smarujemy krosty "fioletem", może być tym ze spirytusem (na twarzy z wodą), kąpiemy w nadmanganianie i na gorączkę paracetamol. Unikamy słońca (tzn. miejsca z krostami chowamy). Najlepiej posiedzieć w domu do momentu odpadania strupków i nie chodzi tu, że dziecku coś grozi, tylko po to by nie zarażać innych.
                  W ogóle zauważyłam, że wiele rodziców ma w dupie czy inne dzieci się nie zarażą. Dzieci, to jeszcze pół biedy, ale możemy też zarazić starszą osobę, czy jakąś osłabioną po operacji i wówczas taka ospa może być gwoździem do trumny. Powikłania ospy (tudzież półpaśca) mogą być śmiertelne dla osób o osłabionej odporności. Pamiętajmy o tym. Dziwią mnie osoby, które po kilku dniach już puszczają do szkoły, do przedszkola dzieci z wysypem krost. Zupełnie jakby chciały komuś zrobić na złość "mi zarazili dziecko to ja zarażę innym".
                  • melancho_lia Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 12:38
                    Jak lekarz zezwala na wyjście do ludzi to wychodzę. Córka dostała pozwolenie po tygodniu od wysypu. Już nie zarażała.
                    Ufam lekarzowi a nie opinii przypadkowych osób. Zauważ, ze tu nikt nie napisał, ze bez konsultacji z lekarzem dzieci wracały do szkoły czy przedszkola.
                    • natalinek.j Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 22:03
                      Bardzo dużo mamusiek w ogóle nie idzie do lekarza z dzieckiem chorym na ospę, tylko leczy samodzielnie w domu.... nie ma więc tutaj mowy o pozwoleniu lekarza na wychodzenie.
                      Ospa zaraża do czasu kiedy krostki wszystkie już przyschną i nie pojawi się nowy wysyp. Płyn w krostach jest bardzo zaraźliwy. Wcześniej dziecko zaraża mocno już wydychając powietrze kilka dni przed wystąpieniem wysypki, a następnie dochodzi płyn w krostach, bo w ten sposób wirus wydostaje się z organizmu. Podczas choroby może być kilka wysypów i choć te pierwsze krosty są przyschnięte, nowe dalej sieją zagrożenie. To tyle... nie trzeba być lekarzem, żeby takie proste i w pełni logiczne rzeczy wiedzieć. Nigdzie nie napisałam, że Ty akurat zrobiłaś tak jak opisałam...
                      Ospa to choroba wirusowa i jak każdą taką chorobę trzeba spokojnie przechorować z dala od ludzi, po to by nie rozprzestrzeniać wirusa dalej oraz po to by organizm nie był narażony na kolejne infekcje. Ciekawa jestem co by było, gdyby dziecko takiej matki (która puszcza chore na ospę dziecko ze świeżymi jeszcze krostami) złapało jakąś anginę, lub nie wiem.... szkarlatynę np. tylko dlatego, że za wcześnie poszło do przedszkola??? Pewnie wtedy winna byłaby tamta mama, bo ze szkarlatyną do przedszkola puściła... Koło się kręci, niestety. W przedszkolu pamiętam pełno było zasmarkanych, chorych dzieciaków, często z gorączką... Panie prosiły, apelowały, żeby takie dzieci zostawały w domu, ale nie, co tam... szkoda czasu na siedzenie z dzieckiem chorym w domu. Szkoda słów...
                      • easyblue Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 22:47
                        Bo dawno prasa nie naglaśniała przypadku powikłania po ospie. A ż eospę przechodzi w zasadzie każde dziecko, to panuje przekonanie, że "może i sa powikłania, ale na pewno nie będzie to dotyczyć mojego dziecka".
                • annajustyna Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 15:13
                  Dowalic? Ja sie tylko bronie! Napisac "bzdura" kazdy umie, ale uzasadnic juz nie!
                  • deelandra Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 21:52
                    a co? karra ci ciastem groziła?
                    • annajustyna Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 22:17
                      Nie, ale w tej dziedzinie jest nie do pobicia (chyle glowe). Istnieja jednak dziedziny, w ktorych nie musi byc ekspertem - ja np. nie ejstem ekspertem w kuchni albo w fizyce jadrowej. A akurat na temat szczepionek przeczytalam (takze z powodow zawodowych) tomy.
    • karra-mia Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 09:46
      moi dwaj s ynowie mieli w zeszłym roku (5latek i roczniak)
      smarowałam pudrem w kremie, dawałam heviran, kąpałam pod prysznicem, bo nie wyobrażam sobie, że nakładam te wartswy pudru jedna na drugą i to się tam kisiuncertain spłukiwałam, osuszałam i tyle. Żadnych blizn, przebarwień. Siedzieliśmy tydzien w domu, potem normalnie na spacery wychodzili.
      • joanna_poz Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 10:05
        > smarowałam pudrem w kremie, dawałam heviran, kąpałam pod prysznicem, bo nie wyo
        > brażam sobie, że nakładam te wartswy pudru jedna na drugą i to się tam kisiuncertain s
        > płukiwałam, osuszałam i tyle. Żadnych blizn, przebarwień

        u nas tak samo.
        syn nie gorączkował w ogole, był nie za mocno wysypany.
        po 10 dniach był z powrotem w przedszkolu.
        • annajustyna Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 10:10
          A ty stracilas 10 dni z pracy (jesli pracujesz) - to tez wielki argument, by szczepic!
          • joanna_poz Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 10:56
            > A ty stracilas 10 dni z pracy (jesli pracujesz) - to tez wielki argument, by sz
            > czepic!

            akurat u mnie strata niewielka, bo przypadło na okres okołoświateczny.
    • xxe-lka Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 10:14
      prysznic jak najbardziej, wylegiwanie się w wannie niekoniecznie
      nie smarować tymi pudrami, jeśli już to fioletem gencjany
      z tym wyjazdem pod namiot to jak dla mnie hardcore
      u mnie przy ospie niepowikłanej było zalecenia dwutygodniowego pozostania w domu
      po ospie zauważyłam u dziecka znaczny spadek odporności
      drugie dziecko przeszło ospę z cięzkimi powikłaniami, szpitalem itp także nie straszę bo to się zdarza rzadko, ale jeśli gorączka będzie wysoka i nie będzie się dawała zbić radzę wizytę na oddziale zakaźnym
    • deelandra Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 11:05
      no ja jakiś rok temu przechodziłam o obu
      - kąpiele - tak - ale szybki prysznic - po co? żeby zmyć zgniliznę z ciała i nie dopuścić do nadkażenia bakteryjnego ciapków, osuszanie delikatne ręcznikiem
      - leczenie - gencjana - roztwór do ciapania młodocianych, do tego dostałam jakiś krem z antybiotykiem na te, które zaczęły się brzydko babrać
      - wychodzenie - w czasie gorączki nie, po niej można - ja mam ogród, więc mogli sobie wychodzić do niego
      - leżenie w łóżku - jesli dziecko miało ochotę - samo wiedziało lepiej
      - wyjazd? nie odważyłabym się, powikłania po ospie są szpetne
      - czas trwania - od wyklucia do zagojenia jakieś 2-3 tygodnie
      • deelandra Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 11:05
        aha - obaj byli solidnie wysypani, ale dzieki bogu ominęło śluzówki
    • kamire12 Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 11:22


      Jeśli choroba zostanie wcześnie wykryta, lekarz może przepisać lek przeciwwirusowy w tabletkach. Podawanie go w kolejnych dniach choroby to już przysłowiowa musztarda po obiedzie. Jeśli dziecko nie jest w stanie połknąć tabletki, podziel ją zgodnie z zaleceniem lekarza, wsuń między dwie warstwy folii, stłucz a następnie podaj na łyżeczce z odrobiną wody. Lek podawaj tak często, jak zalecił lekarz. To skróci okres trwania i nasilenie choroby.
      Wykwity na skórze smaruj 1% wodnym (!) roztworem gencjany (spirytusowy będzie szczypał). W ten sposób zmiany skórne zostaną odkażone, co zmniejsza ryzyko nadkażenia bakteriami i pojawienie się krwotocznej wysypki. Gencjana przyspiesza także przysychanie pęcherzyków.
      Nie słuchaj złych doradców, którzy zalecają smarowanie wysypki białymi, płynnymi pudrami lub innymi mazidłami. Taka papka jest doskonałą pożywką dla bakterii. Choć daje chwilową ulgę, zwiększa ryzyko bakteryjnego zakażenia. Jeśli objawy są bardzo dokuczliwe, dziecko nieustannie się drapie, poproś lekarza, aby przepisał dziecku lek, który działa łagodnie uspokajająco i łagodzi swędzenie.
      Jeśli temperatura przekracza 37,5-38 stopni, podaj dziecku paracetamol w czopku lub zawiesinie. Nie zwalczaj niższej temperatury, bo dzięki niej organizm walczy z wirusami. Unikaj podawania dziecku preparatów ibuprofenu (Nurofen, Ibufen). Nie zaleca się ich w ospie wietrznej, bo mogą spowodować niebezpieczny dla dziecka zespół Rey'a. Jeśli paracetamol niewystarczająco obniża gorączkę, zrób dziecku zimne okłady na czoło i łydki, a dopiero gdy to nie pomoże i gorączka nadal przekracza 38-38,5 stopni, sięgnij po ibuprofen.
      Wciąż niestety krąży plotka, że chorego na ospę wietrzną dziecka nie wolno kapać. Nic bardziej mylnego! Chore dziecko nie tylko można, ale wręcz trzeba codziennie umyć. Na skórze jest wiele bakterii, które mogą stać się intruzami i spowodować powstawanie brzydkich, sączących lub ropnych zmian, a nawet uogólnionego zakażenia organizmu, czyli sepsy. A nieumyta, spocona skóra jest świetnym miejscem do ataku bakterii. Oczywiście ze względu na wysypkę lepiej zamienić kąpiel na szybki prysznic. Po myciu skórę dziecka należy osuszyć delikatnymi dotknięciami, bez pocierania, aby nie zetrzeć pęcherzyków i strupków.
      Ważna jest także odpowiednia dieta chorego. Z powodu wykwitów wewnątrz buzi dziecko może odmawiać jedzenia. Dlatego lepiej podawać mu letnie napoje, np. herbatki owocowe, wodę mineralną, a także dania o łagodnym smaku. Lepiej unikać potraw gorących (np. rosołu), o ostrym lub kwaśnym smaku. Bardzo ważne, aby w czasie gorączki malec pił. Im mniejsze dziecko, tym większe ryzyko odwodnienia.
      Przez pierwsze dni, gdy dziecko ma gorączkę, lepiej, aby zostało w łóżku. Ale gdy tylko poczuje się lepiej, może w ciepłym ubraniu bawić się w mieszkaniu.
      Dopóki widoczne są pęcherzyki na skórze, dziecko wciąż zaraża. Dlatego na pierwszy kontakt z rówieśnikami można pozwolić dopiero, gdy wszystkie wykwity przyschną w strupki.
      Ospa wietrzna bardzo osłabia układ odpornościowy dziecka. Dlatego naprawdę warto się postarać, aby nie posyłać go do szkoły lub przedszkola od razu po wyzdrowieniu. Prawdopodobnie skończy się to szybko infekcją, np. anginą lub zapaleniem oskrzeli. Jeśli to możliwe, dziecko powinno zostać jeszcze około 2 tygodnie w domu, ale może wychodzić na spacery.
      • kamire12 Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 11:25
        to z artykułu na internecie:
        ale nie mogę wkleić linka, ponieważ forum nie pozwala (wykrywa jako spam)
        • kamire12 Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 11:28
          Pisza też o zapobieganiu:
          Przed zachowaniem na ospę wietrzną chroni szczepionka. Należy ona do szczepień zalecanych, co oznacza, że trzeba za nią zapłacić. Dzieciom po pierwszych urodzinach do 12. roku życia podaje się jedną dawkę, po 12. roku dwie w odstępie 6-8 tygodni. Koszt jednej dawki: około 160 zł.


          Sama się zastnawaiam.... córka ma 8 lat i jeszcze nie choowała, a syn 3 i też nie. i sama nie wiem..... do kiedy czekać?
          • kawka74 Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 13:02
            Należy ona do szczepień
            > zalecanych, co oznacza, że trzeba za nią zapłacić.

            Dla sporej rzeszy dzieci ta szczepionka jest bezpłatna, na przykład dla mojego dziecka, które chodzi do żłobka (gdyby nie chodziło, musiałabym - gdybym chciała zaszczepić - płacić).
            • aurinko Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 14:47
              kawka74 napisała:

              > Należy ona do szczepień
              > > zalecanych, co oznacza, że trzeba za nią zapłacić.
              >
              > Dla sporej rzeszy dzieci ta szczepionka jest bezpłatna, na przykład dla mojego
              > dziecka, które chodzi do żłobka (gdyby nie chodziło, musiałabym - gdybym chciał
              > a zaszczepić - płacić).

              W niektórych przychodniach trzeba po prostu pytać, które szczepienia można zrobić bezpłatnie. U mnie w przychodni tak samo żłobkowe dzieci mają na ospę za darmo, ale także niektóre dzieci co nie chodzą do żłobka - np. mój najmłodszy syn ze względu na orzeczenie o niepełnosprawności ma bezpłatne szczepienia - między innymi p/ospie, pneumokokom.
              • kamire12 Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 15:25
                wyborcza.pl/leczyc/1,114653,11079740,Komu_przysluguje_bezplatne_szczepienie_przeciwko_ospie_.html
                • kamire12 Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 15:27
                  no to moje się nie załapiąsad jedna w szkole, a drugie siedzi z babcią, do przedszkola pójdzie, ale będzie miał już skończone 36mc.
                  • kamire12 Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 15:28
                    rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,11559385,Szczepienia_na_ospe_bezplatne__ale_szczepionek_nie.html
      • deelandra Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 11:26
        > Jeśli choroba zostanie wcześnie wykryta, lekarz może przepisać lek przec
        > iwwirusowy
        w tabletkach.
        eee coś mi tu nie gra, jak można wcześnie wykryć ospę? zaczyna się zwykle gorączką, która sama w sobie o niczym nie świadczy, a jak wyjdą pierwsze kropki - to fajnie, bo już wiemy, że ospa, ale z tego, co wiem to JUŻ musztarda po obiedzie, czy źle wiem? z ciekawości pytam
        • kamire12 Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 11:33
          pewnie dobrze myślisz.... może chodzi o sytuację, kiedy dziecko przebywało wśród chorych na ospę i ma gorączkę, co może wskazywać już na ospę.
          Z tego co wiem szczepionkę na ospę też można podać w ciągu 72 h od zakażenia i łagodzi ona przebieg choroby. Ale w ciągu 72 h od zakażenia nie ma wysypki. Więc chodzi o sytuację, kiedy ktoś ma kontakt z chorym i nie był chory i jest duże prawdopodobieństwo, że się zaraził.
          • kamire12 Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 11:36
            na mama zone jest ten artukuł, ale wkleić nie mogą, bo mi traktuje jako spam
      • bi_scotti Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 13:46
        kamire12 napisała:

        > > Dopóki widoczne są pęcherzyki na skórze, dziecko wciąż zaraża. Dlate
        > go na pierwszy kontakt z rówieśnikami można pozwolić dopiero, gdy wszystkie wyk
        > wity przyschną w strupki.
        >

        To sa troche opowiesci z muchu i paproci, sorry.

        Chickenpox is contagious, meaning that someone who has it can easily spread it to someone else. Someone who has chickenpox is most contagious during the first 2 to 5 days of being sick. That's usually about 1 to 2 days before the rash shows up. So you could be spreading around chickenpox without even knowing it!

        A person who has chickenpox can pass it to someone else by coughing or sneezing. When he or she coughs, sneezes, laughs, and even talks, tiny drops come out of the mouth and nose. These drops are full of the chickenpox virus. It's easy for others to breathe in these drops or get them on their hands. Before you know it, the chickenpox virus has infected someone new.

        • kamire12 Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 14:26
          no ni ewiem:

          wikipedia:
          "Źródłem zakażenia dla człowieka jest inny człowiek. Okres wylęgania choroby wynosi 10-21 dni, średnio 14 dni, a okres zaraźliwości zaczyna się około 2-3 dni przed wystąpieniem wysypki i trwa do przyschnięcia wszystkich wykwitów."

          strona ospa.og.pl
          "Osoba chora zaraża od 2-3 dni przed pojawieniem się wykwitów, do czasu aż wszystkie objawy ustąpią. "
          więc?
    • jutycha Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 11:29
      Mam dwie córki, jak się domyślasz pozarażały się ospą.
      Starsza smarowana pudrem i kąpana tylko we wodzie chorowała około 10 dni, choć miała dość mało krost.
      Młodsza kąpana dwa razy dziennie w nadmanganianie potasu ( tyle by woda była lekko różowa) smarowana gencjaną na wodzie po koło 5-7 dniach była zdrowa choć miała dużo więcej krost niż jej siostra.
      Jak bym ze starszą od razu poszła do lekarza, a nie czekała jak rozchoruje się jej siostra, to nie musiałaby się męczyć z pudrem. Puder "zatyka" krosty i powoduje swędzenie, może także doprowadzić do nadkażenie krost. Takie było tłumaczenie naszej lekarki.
      I wręcz kazała nam kąpać młode, letnia woda łagodziła swędzenie, choć na kilka minut.
    • aniaoam Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 12:46
      Moja Mała miała niecałe 3 lata kiedy zachorowała na ospę. Był to koło 14 grudnia . Gorączki nie miała, była wesoła, pogodna, o chorobie świadczyły tylko krosty. Lekarz powiedział że można spokojnie chodzić na dwór( mało chodziłyśmy bo było paskudnie). Można kąpać dziecko ( byle nie moczyć za długo) bo ważne jest zachowanie czystości żeby krosty się nie nadkaziły, oczywiście nie leżeć, nie przegrzewać. Planowałam wtedy wyjazd na kilka dni na święta do rodziny - lekarz powiedział żebym pokazała mu córkę przed wyjazdem, ale raczej będziemy mogli jechać.
      Poszłyśmy na kontrolę, wszystko było OK, pojechaliśmy na Święta.
      Babcie nie mogły pojąć jak mogę tak narażać życie dziecka..... Kąpanie, chodzenie na dwór, nie opatulanie bardziej niż zwykle, wyjazd - to im się nie mieściło w głowach.....
    • marta-zs Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 13:36
      Kąpać jak najbardziej, prysznic albo kąpiel w nadmanganianie potasu(lekko różowy).
      Wg najnowszych zaleceń starczy sama kapiel w różu.
      Moja córka nie miała gorączki, wiec nic nie podawalam. Mąż łykał paracetamol bo dochodził do 40st. Obydwoje smarowałam wodnym roztworem gencjany 2%, mąż smarował sobie twarz i zyję jakiś przezroczystym zelem, bo nie zdąrzył by się domyć z koncem ospy i L4.
      Wychodzić na dwor można jak najbardziej, wtedy kiedy nie ma goraczki.
      • zonajana Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 14:42
        Dziecko chore bylo w zeszlym tygodniu, dwulatka, zarazila sie od swojego Taty.

        Pierwsze krostki w sobote, w poniedzialek juz wysyp na calego, lacznie z glowa. Konsultacja lekarska przez telefon. Dwa dni temp ciut ponizej 39st, nie zwalaczam takiej "goraczki". Smarowana byla jakims zwyklym kremem z drogerii, bez recepty. Kapana normalnie codziennie. Zero lezenia w lozku, codziennie bawila sie na ogrodku. Przez dwa dni gorszy nastroj i brak apetytu, choc akurat na lody apetyt miala wink
        Od wczoraj normalnie jest w pkolu.
    • marghe_72 Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 14:55
      niki296 napisała:

      co zalecali lekarze?????

      Kąpać jak najbardziej
      Nie leżeć w łóżku.. bo i po co
      bywać na balkonie

      O wyjazdy nie pytałam.
    • malgosiek2 OSPA- wypowiedź eksperta z forum "Zdrowie małego 26.06.12, 20:20
      dziecka"
      forum.gazeta.pl/forum/w,907,136621053,136658439,Re_octenisept_pudroderm_czy_gencjana_.html
    • figrut Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 20:35
      Moi dostali zimą jak jeszcze chodzili do przedszkola. Obydwoje kąpali się trzy razy dziennie w wodzie z nadmanganianem potasu, jeden miał lekką gorączkę. Obydwoje mieli po jednym wysypie, a po dwóch dniach od wysypu wszystko ładnie już zasychało. Wyszli na dwór jak tylko zaczęło zasychać, ale z powrotem do przedszkola poczekałam dwa dni.
    • paartycja Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 26.06.12, 20:45
      moich dzieci na ospę nie szczepiłam
      syn przechodził jak miał 4 lata-wszystkiego może 15 krostek,smarowaliśmy pudrem,czy kąpaliśmy to nie pamiętam-pewnie tak.
      córka przechodziła mając 3,5 roku-miała 5 krostek,z czego 3 na pewno były ospowe,pozostałe dwie niepewne big_grin
      funkcjonowała normalnie,zero gorączki,chodziła do przedszkola (zanim się zorientowaliśmy,że to ospa to było już po ptakach),nie używaliśmy żadnych leków
      • aurinko Re: OSPA wietrzna -każdy mówi coś innego 27.06.12, 08:48
        Dopiero co pisałam, że moje dzieci jeszcze nie chorowały a tu zonk - wieczorem przy kąpieli zauważyłam cztery krostki, po nocy jeszcze parę się pojawiło, więc wygląda na to, że córka wreszcie się zaraziła (5l.), zaraz pewnie młodszy będzie wysypany. I będzie po sprawie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja