Dodaj do ulubionych

moje spostrzeżenia na temat biedronki

26.06.12, 16:18
otóż ze dwa tygodnie już będzie, jak się zawzięłam i przestałam robić zakupy w biedronce. i wiecie, że zaczęłam wydawać mniej?
nie wiem jakim cudem, ale jakoś ceny u mnie w osiedlowym sklepie pozostały bez zmian, te w biedronce poszły w górę - nie od razu, nie nie... one tak niezauważalnie szływink.
i nagle okazało się, że nie opłaca mi się tylko z powodu tańszych bułek iść do biedronki (gdzie i tak nie kupiłam np. dobrej jakości warzyw, czy owoców), tylko codziennie, czy co dwa dni robić zakupy w osiedlowym, gdzie i wędlina świeża i mięso nie pakowane, tylko na wagę...

i tak... pierwsza wśród znajomych odkryłam lidla i pierwsza przeniosłam się do biedronki, a teraz pierwsza z tej biedronki rezygnuję.
Obserwuj wątek
    • yoko0202 Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 26.06.12, 16:25
      robię w biedronie, bo mam pod domem, i na pewno dużo rzeczy jest taniej niż w moim osiedlowym markpolu czy innym takim ustrojstwie

      ale fakt, nie wszystko tam się nadaje - wędliny i sery raczej kupuję gdzie indziej, no i przerzucam się powoli na auchan z dostawą (raz w miesiącu, ciężkie zakupy typu woda 5 l, proszek do prania, żwirek dla kota, ryże makarony itp.)
      a z warzywami i owocami to dziwne - w mojej biedronie jeszcze nigdy się nie nacięłam na jakość smile
      • guderianka yoko-oft 26.06.12, 16:30
        yoko - jaki żwirek ? Nasz ulubiony z auchana wziął sie zniknął i szukamy kotom czegoś nowego-a w gusta niełatwo dogodzić uncertain

        w temacie-po dość długim czasie nieobecności w biedrze poszłam tam na zakupy i byłam w szoku- gdzie ta taniość ? wędliny droższe, szeroki wybór nabiału -w cenie wcale nie taniej, itp. Fajnie sie tam zrobiło-ale tanio nie jest

        Teraz, gdy już nauczyliśmy się latać w powietrzu jak ptaki, pływać pod wodą jak ryby, brakuje nam tylko jednego: nauczyć się żyć na ziemi jak ludzie.

        George Bernard Shaw
        • yoko0202 Re: yoko-oft 26.06.12, 20:04
          guderianka napisała:

          > yoko - jaki żwirek ? Nasz ulubiony z auchana wziął sie zniknął i szukamy kotom
          > czegoś nowego-a w gusta niełatwo dogodzić uncertain
          widzisz, ja mam kocicę i to niewybredną - oby było czysto w kuwecie, tzn. musi to być żwirek taki szary, a nie takie coś, nie wiem jak to nazwać, takie zdrewniałe
          z auchana biorę taki zwykły antybakteryjny, opakowanie w niebieskie ciapki i coś tam po francusku piszą smile
          >
          > w temacie-po dość długim czasie nieobecności w biedrze poszłam tam na zakupy i
          > byłam w szoku- gdzie ta taniość ? wędliny droższe, szeroki wybór nabiału -w cen
          > ie wcale nie taniej, itp. Fajnie sie tam zrobiło-ale tanio nie jest
          to się zgadza, w auchan te rzeczy które ja akurat kupuję często są w bardzo podobnych cenach jak w biedronie, no fakt dopłacam za dostawę ale ręce mi nie zwisają do kolan od noszenia przynajmniej.
          do b. chodzę po korniszonki chilli - to już jak mycie zębów, codziennie muszą byćsmile, jakieś waciki i tego typu duperele, i parę innych rzeczy ze spożywki, czasami książki, bo bywają po 9.90.
          • guderianka Re: yoko-oft 27.06.12, 09:57
            No właśnie u nas tego z Auchana wycofali, nie ma juz od miesiąca, tez go kupowaliśmy i był rewelacyjny.
            zdrewniałych moja kota nie toleruje, silikonu też nie (tylko jedna, bo druga niewybredna)

            My wyjazd na zakupy do A. łaczymy z tankowaniem-najtańszy gaz w mieście
      • to_nie_my_toniemy Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 27.06.12, 00:53
        Taniej może i jest ale jakim kosztem? Szynka drobiowa : mięsiwa w tym ok. 60 procent i na dodatek MOM. Kefiry i jogury zaprawiane jakimiś dodatkami, że nie wspomnę o sokach 100 % z zagęszczonego soku.
        Majonez, który zakupiłam w przypływie troski o domowy budżet, okazał się breją, rzadszą od mleka. Biedronka była kiedyś dyskontem, teraz jest sklepem drugiego sortu z cenali pierwszego sortu.
        • iin-ess Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 27.06.12, 11:03
          to_nie_my_toniemy napisała:

          > Taniej może i jest ale jakim kosztem? Szynka drobiowa : mięsiwa w tym ok. 60 pr
          > ocent i na dodatek MOM. Kefiry i jogury zaprawiane jakimiś dodatkami, że nie w
          > spomnę o sokach 100 % z zagęszczonego soku.
          > Majonez, który zakupiłam w przypływie troski o domowy budżet, okazał się breją
          > , rzadszą od mleka. Biedronka była kiedyś dyskontem, teraz jest sklepem drugieg
          > o sortu z cenali pierwszego sortu.

          Ciekawe. Może ja czytać nie umiem, ale w biedronce puki co spotkałam najlepsze składy wędlin.
          • iin-ess Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 01.10.12, 13:47
            iin-ess napisała:

            > to_nie_my_toniemy napisała:
            >
            > > Taniej może i jest ale jakim kosztem? Szynka drobiowa : mięsiwa w tym ok.
            > 60 pr
            > > ocent i na dodatek MOM.
            > Gdzie ty to widzialaś? ja w biiedronie kupiję wędliny własnie ze wglęgu na zaje
            > .. skład mięsa.
            O matko to stary wątek. deja wu
      • iin-ess Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 27.06.12, 11:00
        yoko0202 napisała:

        > robię w biedronie, bo mam pod domem, i na pewno dużo rzeczy jest taniej niż w m
        > oim osiedlowym markpolu czy innym takim ustrojstwie
        >
        > ale fakt, nie wszystko tam się nadaje - wędliny i sery raczej kupuję gdzie indz
        > iej,
        a czytałaś kiedys sklad wędlin z biedronki?
      • anyx27 Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 26.06.12, 19:40
        vanillka83 napisała:

        > Możecie mi napisać co wy kupujecie w Biedronce?

        Ser żółty mierzwiony, mięso (filet z kurczaka, sznycle z indyka), kiełbasę gospodarską, makrelę wędzoną, nabiał, warzywa, owoce, pastę do włosów, chemię gosp., czasem przemysłówka (np. drukarka, GPS - to samo, co w sklepie "dla idiotów", tylko taniej wink) Co do cen żywności i konkurencyjności Biedronki się nie wypowiadam, bo nie wiem, ile kosztują i gdzie są tańsze czy droższe produkty, które kupuję.
      • to_ja_tola Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 26.06.12, 20:02
        vanillka83 napisała:

        > Możecie mi napisać co wy kupujecie w Biedronce?


        Czasami kupię pizzę tę pakowana podwójnie,jak jestem po nocnym dyżurze i nie chce mi się obiadu robić,czasami kupię serek a'la almette,czaaaasaaaami chusteczki nawilżane.Jszcze kiedyś pieluchy.Teraz pieluchy kupuję w rossmanie.A w Lidlu czasami kupię kawę.No i w "biedzie" jeszcze czasami kupię chipsysmile
      • beata985 Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 26.06.12, 20:14
        vanillka83 napisała:

        > Możecie mi napisać co wy kupujecie w Biedronce?
        > Parę razy próbowała, się przekonać ale jakoś tam nie mam co kupić. Mięso, wędli
        > ny droższe niż w osiedlowym "rzeżniku", warzywa i owoce latem jaki zimą zagrani
        > czne.
        wszystko w zasadzie oprócz mięsa i wędlin właśniesmile
        może nie wszystko ale dużo....
        chemia
        często persil jest w super cenie
        masło osełka-pycha ze swieżym chlebkiem...
        często też jeżdżę na art przemysłowe na promocje-ostatnio np kupiłam wiatrak-wentylator za 25,-
      • dziennik-niecodziennik Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 26.06.12, 20:55
        soki i wodę, mleko i nabiał (poza jajkami), cukier/mąka/ryż/kasza/inne sypkości, rózne pierdoły jak mają na promocji, produkty dla dziecka (tanie i fajne chusteczki, słoiczki itd - szkoda tylko ze mały wybor), papier toaletowy i inną "higienę"...
        generalnie wszystko poza pieczywem (piekarnia), mięsem (mięsny) i zieleniną (warzywniak) wink
      • mama303 Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 26.06.12, 20:56
        vanillka83 napisała:

        > Możecie mi napisać co wy kupujecie w Biedronce?
        > Parę razy próbowała, się przekonać ale jakoś tam nie mam co kupić. Mięso, wędli
        > ny droższe niż w osiedlowym "rzeżniku", warzywa i owoce latem jaki zimą zagrani
        > czne.

        Ja wszystko oprócz pieczywa bo jest ohydne i niejadalne.
      • manekineko Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 27.06.12, 00:24
        Filet z łososia, świeży, potwierdza mój kot, który jest testerem mięcha:p. Ser bursztyn, długodojrzewający, u nich dla niepoznaki nazwany Stary Oleander. Jak są dni tematyczne, to można trafić na naprawdę smaczne sery - kozie, owcze, różne pleśniowe. Fakt, ceny są już wtedy takie do bólu normalne, ale czasami im ten towar nie schodzi i można trafić na dobre przeceny. Lubię też wina, jak już ktoś tutaj napisał, od jakiegoś czasu Biedronka sprowadza wysoko cenione przez koneserów wina, które są zdecydowanie tańsze niż w sklepach specjalistycznych.
        No i artykuły gospodarcze: tanie i mocne 60l worki na śmieci, płyn do naczyń i po prostu chemię. Choć sądzę, że w lidlu jest lepsza.
        • premeda Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 27.06.12, 08:15
          U mnie Lidla nie ma i mi szkoda ze względu na chemię właśnie. Ale co do cen to kiedyś w Lidlu zrobiliśmy szybkie zakupy na śniadanie jak przejeżdżaliśmy obok i za parę rzeczy (tyle co nam w dwójce w rękach się zmieściło) zapłaciliśmy chyba ponad 70zł. Mama też z Lidla zrezygnowała przez ceny.
        • to_ja_tola Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 27.06.12, 09:49
          manekineko napisała:

          tańsze niż w sklepach specjalistycznych.
          > No i artykuły gospodarcze: tanie i mocne 60l worki na śmieci, płyn do naczyń i
          > po prostu chemię. Choć sądzę, że w lidlu jest lepsza.


          Kupiłam raz płyn do mycia....Myslałam,że krew mnie zaleje....Do doopy,kupiłam raz płyn do płuk.do doopy....Ogólnie jeszcze z chemi biedronkowej nie byłam nigdy zachwycona.

          Z lidla nie znam.Po prostu wolę kupić droższe i moim zdaniem lepsze.AAA nieeee przepraszam,z Lidla kupuję płyn do prania i jest oki,ale....Kupiłam też do płukania płyn i też do doopysad
          • premeda Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 27.06.12, 10:01
            Płyn do zmywania biorę Pur z tym, ze ja leję go na gąbkę i dodaję trochę ajaxu w proszku. Fakt nas jest tylko dwoje to zmywania nie ma dużo, można tak robić. Co do płynów do płukania zawsze jest Silan, można trafić Lenor i E (podwójnie pakowany) i ten ostatni mnie zaskoczył, bo raz zapomniałam prania rozwiesić i kilka dni spędziło w pralce, po wyciągnięciu pachniało ładnie i normalnie je rozwiesiłam. Przy Silanie to nie przeszło i musiałam prać od nowa. Tych najtańszych nie biorę, to nie wiem jak z jakością.
      • mia_siochi Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 27.06.12, 07:45
        -mokre ściereczki do sprzątania
        -ser mierzwiony
        -mięso mielone i biusty kurczacze
        -parówki z szynki sokołowa
        -jogurty (bakomy i danona)
        -śmietana (takie same dodatki jak w każdej innej), kefir, zsiadłe mleko (skład taki sam jak każdego innego)
        -chleb "złote zboża"
        -zapiekanki z pieczarkami i szynką- smakują jak te z dzieciństwa wink
        -warzywa na patelnię w dużych paczkach
        -pieluchy huggies w kartonach- nikt nie ma taniej
        -jak nie ma huggisów to dada
        -herbatę z cytryną i rooibosa
      • majowa_kotka Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 27.06.12, 09:27
        Ja kupuję głównie mleko (zużywamy bardzo dużo, ok. litra dziennie) - UHT 0,5% w kartonie kosztuje bodajże 1,80zł. Kupuję też nabiał (jogurty, ser biały, ser wiejski - paczkowanych żółtych nie), warzywa i truskawki mrożone na koktajl (teraz wolę świeże), piersi z kurczaka. Czasem jakieś warzywa potrzebne "na już" do obiadu.
      • ciociacesia lososia 27.06.12, 10:09
        biedrobkowe monte, chusteczki do nosa, rurki z kremem czekoladowym, mleko, jajka, wodke, wino, parówki, lososia wedzonego, jogurty naturalne do ciasta, delicje paryskie, buleczki maslane, mix sałat w woreczku z roszpunka, mrozone frytki, mieso mielone z szynki, kurczaka rozne czesci, chleb czasem, ale nie lubie, makaron razowy (jest tylko raz na jakis czas), makaron zwykly, zupki vifona, puszki z groszkiem kukurycdza i innym badziewiem, koncentrat pomidorowy, gorgonzole, mleczna kanapke
      • madzioreck Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 27.06.12, 10:45
        Ano różne rzeczy kupuję:
        sery - gouda, favita i stary olęder
        mleko
        cola zero
        pierniczki w mlecznej czekoladzie
        koncentrat pomidorowy
        tuńczyk w puszce
        mięso mielone
        szynkę szwarcwaldzką, kumpiak, pastrami
        żel pod prysznic
        tampony
        podpaski
        zmywacz do paznokci
        krem do stóp
        waciki
        żel do mycia twarzy
        płyn do naczyń'
        zmywaki
        świeczki zapachowe (te malutkie, mpomarańczowe i waniliowe)
        worki na śmieci
        woreczki śniadaniowe...
        i pewnie jeszcze parę rzeczy smile
      • imasumak Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 27.06.12, 10:50
        Kupuję świeże filety pstrąga, łososia wędzonego na gorąco, pstrąga wędzonego, wołowinę na tackach, niektóre sery, czasem lody i colę biedronkową zero, ostatnio kukurydze w puszce i niestety szynkę konserwową w plastrach - to jedyna, jaką jada moja młodsza córka.
    • joana.mz Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 26.06.12, 18:53
      ja przestałam odwiedzać biedronkę jak zlikwidowali sklep mięsny, który prosperował w tym samym budynku. Wcześniej byłam tam 1 w tygodniu i 100zł zawsze zostawiłam w sumie nie wiadomo na co.... W tej chwili nie potrafię wymienić 1 rzeczy po którą miałabym tam specjalnie jechać.
      Zakupy robię 1 w miesiącu w Lidl - produkty zmywarkowe, makarony itp, resztę kupuję w osiedlowej drogerii (o niebo tańsza niż Rossman) oraz w osiedlowym sklepie i podsumowując wydaję mniej pieniędzy w skali miesiąca.
      • nadja11 Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 26.06.12, 19:39
        Nie wiem ja nadal w sklepach takich jak lidl czy biedronka wydaje o połowe lub chociaż 1/3 mniej niż w innych sklepach. w Biedronce jak zrobie zakupy za 100 zł to coś przyniosę i mam jedzenie spokojnie na kilak dni ,w markecie musze wydac 240 zł srednio zeby cos przynieść i miec co jesc przez srednio 5 dni wiec dla mnie to jest nadal spora róznica.
    • varna771 Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 26.06.12, 20:03
      nie wiem jakim cudem, ale jakoś ceny u mnie w osiedlowym sklepie pozostały bez

      otóż ze dwa tygodnie już będzie, jak się zawzięłam i przestałam robić zakupy w
      > biedronce. i wiecie, że zaczęłam wydawać mniej?
      > nie wiem jakim cudem, ale jakoś ceny u mnie w osiedlowym sklepie pozostały bez
      > zmian, te w biedronce poszły w górę - nie od razu, nie nie... one tak niezauważ
      > alnie szływink.
      > i nagle okazało się, że nie opłaca mi się tylko z powodu tańszych bułek iść do
      > biedronki (gdzie i tak nie kupiłam np. dobrej jakości warzyw, czy owoców), tylk
      > o codziennie, czy co dwa dni robić zakupy w osiedlowym, gdzie i wędlina świeża
      > i mięso nie pakowane, tylko na wagę...

      Zgadzam sie ceny w biedronce poszły w górę i to dużo ... a do biedrony chodze ze wzgledu na owoce i warzywa są piękne i zdrowo wygladają ,aż pachnie na tym stoisku smile kupuje również grahamki i nic poza tym . Ceny wyrównały sie z innymi sklepami. jeżeli chodzi o sklep jest w nim bardzo czysto i super miła obsługa. Zapomniałam dodac, że kupuje jeszcze wina , dowiedziałam sie juz pare lat temu, że sa tam "prawdziwe" oryginalne winasmile
      • anel_ma Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 26.06.12, 20:10
        chleb wiejski bez polepszaczy
        bułeczki śniadaniowe (dziecko je uncertain)
        masło normalne
        jogurty
        parówki z szynki
        warzywa - świeże i tanie, czasem owoce
        mieszanki sałat do sałatek smile
        wędzonego pstąga smile
        ser stary olęder smile
        piersi z kurczaka
        mrożone ryby nie ociekające woda po rozmrożeniu
        sok jabłkowy (i tak z koncentratu a tańszy niż fortuny i tymbarki)
        tampony
        chusteczki mokre - najlepsze na świecie fioletowe dada
        makarony rurki i świderki
        ręczniki papierowe
        czekolady wawela marki magnetic - kasztanki itp
        ...
        smile
    • gazeta_mi_placi Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 26.06.12, 20:11
      Nie robię zakupów w Biedronce i bardzo współczuję zarówno osobom które muszą tam pracować jak i ludziom którzy muszą tam kupować.
      Kilka razy byłam bo jak wracałam z jednego miejsca akurat była idealnie po drodze i jeden wielki syf.
      W dodatku Ci biedni zmęczeni ludzie (klienci) albo z fioletowymi nosami albo widać, że styrani życiem, bladzi, z tego wszystkiego warczący na siebie ze zgrzewką najtańszej źródlanki lub "firmowych" produktów Biedronki pod pachą, nerwowo przeliczający pieniądze.
      Czułam się gorzej niż w zakładzie pogrzebowym.
      • varna771 Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 26.06.12, 20:23
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Nie robię zakupów w Biedronce i bardzo współczuję zarówno osobom które muszą ta
        > m pracować jak i ludziom którzy muszą tam kupować.
        > Kilka razy byłam bo jak wracałam z jednego miejsca akurat była idealnie po drod
        > ze i jeden wielki syf.
        > W dodatku Ci biedni zmęczeni ludzie (klienci) albo z fioletowymi nosami albo wi
        > dać, że styrani życiem, bladzi, z tego wszystkiego warczący na siebie ze zgrzew
        > ką najtańszej źródlanki lub "firmowych" produktów Biedronki pod pachą, nerwowo
        > przeliczający pieniądze.
        > Czułam się gorzej niż w zakładzie pogrzebowym.

        ulżyło Ci ...
      • premeda Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 27.06.12, 08:21
        > W dodatku Ci biedni zmęczeni ludzie (klienci) albo z fioletowymi nosami albo wi
        > dać, że styrani życiem, bladzi, z tego wszystkiego warczący na siebie ze zgrzew
        > ką najtańszej źródlanki lub "firmowych" produktów Biedronki pod pachą, nerwowo
        > przeliczający pieniądze.
        O nie gazeta, u mnie w Biedronce normalni ludzie kupują i w sklepie jest czysto. Przez takich klientów co przeliczają nerwowo pieniądze to ja zrezygnowałam z Netto, tam jest jedna kasa otwarta i jak się trafi jeden taki co potrafi całą halę zasmrodzić... Fuuuj
      • guderianka współczucie .. 27.06.12, 10:01

        W Biedrze na kasie dostaje się 1500zł "na rękę" + ok.300zł- premii. Czyli 1800zł netto.
        Dla przykładu moja mama pracująca w KRUS jako kadrowa, mająca stażu pracy ponad 30lat-zarabia netto ok.1600zł.
          • iin-ess Re: współczucie .. 27.06.12, 11:06
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Ale ma dużo lżejszą i dużo mniej stresującą pracę niż kasjerka w tak specyficzn
            > ym miejscu (menele, wulgarni prymitywni klienci) jak Biedronka.

            Pierwszy raz się zgadzam z gazeta chyba, matko jedyna świat się kończy. I do tego pracuje do 15 czy 16,a nie świątęk, piątek i niedziele do 21-szej.
            • guderianka Re: współczucie .. 27.06.12, 11:44
              Pracuje 40 godzin tygodniowo-tyle co kasjerka. Nie ma wolnych dni w tygodniu, jak jest szkolenie to to i weekedny, nadgodziny są częste-oczywiście w imie zasad.
              Każda z tych prac-w ogóle-każda z prac ma swoje ciemne i jasne strony-nie o to chodzi, nie chodzi również o kompetencje, wykształcenie i umiejętności.
              Ale o fakt, że kasjerki w biedronce nie zarabiają tak mało jak sie powszechnie uważa-1800zł netto-"prestiżowe" miejsca pracy w administracji -900zł, 1300zł,poczatkujący nauczyciele, policjanci (1300-1500zł).
              • iin-ess Re: współczucie .. 27.06.12, 11:58
                guderianka napisała:

                > Pracuje 40 godzin tygodniowo-tyle co kasjerka. Nie ma wolnych dni w tygodniu, j
                > ak jest szkolenie to to i weekedny, nadgodziny są częste-oczywiście w imie zasa
                > d.
                > Naprawdę nie widzisz różnicy między pracą od 8do 16 od poniedziałku do piątku, a praca w niedziele do 21-szej?
                    • guderianka Re: współczucie .. 27.06.12, 12:58
                      Nie chodziło mi o porównywanie-kto ma gorzej a kto lepiej ale wykazanie, że może nie ma czego współczuć osobom pracującym w Biedronce, bo mają całkiem znośne płace (jeśli chodzi o podobne stanowisko w innych hipermarketach czy dyskontach-to jedno z wyższych)
                      • iin-ess Re: współczucie .. 27.06.12, 13:13

                        guderianka napisała:

                        > Nie chodziło mi o porównywanie-kto ma gorzej a kto lepiej ale wykazanie, że moż
                        > e nie ma czego współczuć osobom pracującym w Biedronce, bo mają całkiem znośne
                        > płace (jeśli chodzi o podobne stanowisko w innych hipermarketach czy dyskontach
                        > -to jedno z wyższych)
                        Ale nie porównałaś z innymi marketami tylko z ZUSem
                          • kamunyak Re: współczucie .. 12.07.12, 23:28
                            a twoją mamę to przywiazali łańcuchami w tym KRUSie, czy jak? jesli ma taką niską płacę i jej to nie odpowiada to juz dawno powinna poszukać czegoś innego. Lub upomniec się o podwyżke czy coś. Jak siedzi cicho i zgadza się na takie warunki to takie ma. Jeszcze nie wdziałam pracodawcy który z własnej nieprzymuszonej woli leciałby do swojego pracownika z podwyżką.
                            Poza tym to kasjerka nie tylko siedzi na kasie ale także dźwiga towar na sklep, rozkłada go na półki i wydaje się, że to jednak ciężka fizyczna praca, na pewno cięższa niz siedzenie za biurkiem z kawą na nim. O pracownicach biedronki to było swojego czasu głośno i wszyscy wiedzą jak wygląda praca w marketach.
          • guderianka Re: współczucie .. 27.06.12, 11:41
            a co Ty możesz wiedzieć o jej pracy ? wink
            o niepłaconych nadgodzinach, o bałaganie w systemie, o wprowadzaniu danych bo weszła ustawa a system nie jest przygotowany, o pisaniu odręcznie 5tys zawiadomień itp ? wink
    • deelandra Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 27.06.12, 00:42
      rzadko robię zakupy w dyskontach, czy marketach u mnie w okolicznym sklepie jest taniej, a wędliny nie dość, że tanie, to świetnej jakości, kiełbasy z jednaj masarni to nawet do chłodni nie kładą, rozchodzą się na pniu
      do tesco, czy biedronki, to po np większy zapas mąki, czy cukru i na promocje się pogapić, np ostatnio szarpnęłam proszek, chyba 6 kg za 30 zł - na pół roku mi wystarczy
      • aga_sama Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 27.06.12, 01:29
        Z biedry:
        twaróg w plastrach, jogurty naturalne, mąka, cukier, snaki w takim okrągłym pudełku, czasem ryby mrożone, woda, ser do serników z wanilią, pomidory w puszce, olej, ser żółty
        z lidla
        mięso z łopatki, nogi z kaczki, parmezan, ser pleśniowy czerwony, delicje ichniejsze, wina, mrożona zielona herbata, herbata jabłkowa, napój energetyczny fioletowy, jogurty orzechowe, mieszanki sałat, schab tradycyjny, ryż basmati, kolorowe makarony, mleko łowickie, chusteczki W5
      • upartamama Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 27.06.12, 12:37
        W moim małym mieście ceny są wysokie. Masło z naszej mleczarni 3,80-3,90 w Biedronie 2,9. Mleko w worku 2 zł, w biedronce w kartonie 1,8. Wiele rzeczy jest tańszych ale jak kupuje niestety te droższe bo nie chce mi sie jechać do najblizszej biedronki 20 km. Gdybym ją miała na miejscu robiłabym tam zakupy częściej. Denerwuje mnie tylko płatność gotówką?

        Może ktoś wie czemu w biedronie nie można płacić kartą? Z powodu prowizji dla banków?
    • naomi19 Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 27.06.12, 08:31
      Nie robię zakupów w Biedronce i w Lidlu (a raczej robię baaardzo rzadko), bo jest za drogo i za mały wybór. Duże zakupy raz na 2 tygodnie robię w Auchan, jest tam zdecydowanie największy wybór i najtaniej, wędlin nie kupuję, mięsa w sprawdzonym mięsnym, warzywa i owoce też w Auchan, chyba, że jest wiosna/lato, wtedy na targu, przynajmniej część. Chemia raczej w Auchan, natomiast kosmetyki często wynajduję w Rossmanie w promocjach przeróżnych (kody, gazetki).
    • default Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 27.06.12, 08:40
      W Biedronce zaczęłam kupować jak się otworzyła niedaleko i mam po drodze. Ale idę tam po określone rzeczy , a nie po "całościowe zakupy" - np. w mojej Biedronce warzywa i owoce są praktycznie nieobecne - jakieś przebrane zgniłki, wybór żaden. Kupuję zatem :
      - ser Stary Olęder,
      - frankfurterki wędzone,
      - łosoś wędzony na gorąco,
      - szynke ze starej wędzarni,
      - szynkę "kulkę" (surowe mięso),
      - kiełbasę regionalną - na "przegryzki" dla psów, jest tania (8 zł), a pachnie dobrze. Nie wiem jak smakuje, ale psy sobie chwalą smile,
      - "no-name'owe" saszetki kociej karmy - jeden z moich kotów po prostu za nimi przepada, woli od najdroższych kocich karm smile
      A ostatnio nabyłam bardzo fajny "blender stołowy" (taki z dużym dzbankiem do koktajli) za jedyne 59 zł.
    • premeda Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 27.06.12, 08:42
      Ja kupuję: chleb (choc piekarnia się popsuła), mleko, sery żółte (Mlekovita), sery pleśniowe, serki topione, serek homogenizowany straciatella, ryby mrożone i świeży łosoś, śledzie Bismarcki, łososia wędzonego, kiełbasę gospodarza, pierś wędzoną z kurczaka i schab wędzony, świeże kurczaki i piersi z nich, makarony, warzywa (najbardziej syfiaste spotkałam w Intermarche), papier toaletowy (zapachowy jest najlepszy), ogólnię całą chemię, kremy nivea, często dają w promocji kosmetyki (Maxfactor, Eveline) colę zero, chipsy, czekolady, itp. Za to w renomowanej lokalnej wędliniarni jest coraz gorszy syf, wiecznie jedne i te same wędliny i głównie Tarczyński króluje.
      • gazeta_mi_placi Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 27.06.12, 10:55
        Mam tak samo. I te towary byle jak ułożone na półce, wody mineralne wszystkie zapakowane w folię mimo, że nie ma nakazu kupna od razu całej zgrzewki, człowiek musi sam rozrywać zgrzewki, niektóre towary wprost na ziemi położone.
        Wybór jogurtów marny, wędliny nawet psu bym nie dała, brak serów, wędlin i mięsa na wagę.
        Nie ma zwykłych koszyków tylko albo wózek albo dziwaczny koszyk który ciągnie się na długiej rączce (kompletnie nie praktyczny), wózki na monetę (na ogół straconą bo spróbuj się opędzić od żebrzących bezdomnych i meneli), nie ma osobnego wyjścia dla klientów bez zakupów (czyżby nie dopuszczali, że są osoby które jednak niczego nie kupią w tych delikatesach?), aby wyjść musiałam przedzierać się przez tłum stojący do kas (brzydki zapach, fioletowe nosy, stare jesionki, blade pełne depresji i smutku oczy na styranych życiem w biedzie twarzach), personel mało uprzejmy (nie dziwię się).
        • upartamama Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 27.06.12, 12:42
          gazeta_mi_placi napisała:


          > Nie ma zwykłych koszyków tylko albo wózek albo dziwaczny koszyk który ciągnie s
          > ię na długiej rączce (kompletnie nie praktyczny), wózki na monetę (na ogół stra
          > coną bo spróbuj się opędzić od żebrzących bezdomnych i meneli), nie ma osobnego
          > wyjścia dla klientów bez zakupów (czyżby nie dopuszczali, że są osoby które je
          > dnak niczego nie kupią w tych delikatesach?), aby wyjść musiałam przedzierać si
          > ę przez tłum stojący do kas (brzydki zapach, fioletowe nosy, stare jesionki, bl
          > ade pełne depresji i smutku oczy na styranych życiem w biedzie twarzach), perso
          > nel mało uprzejmy (nie dziwię się).

          Ale się uśmiała i chyba to wrzucę sobie w sygnaturkę. Poetyckie bardzo. A jak malowniczo opisane.
        • barbibarbi Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 27.06.12, 16:51
          wózki na monetę (na ogół stra
          > coną bo spróbuj się opędzić od żebrzących bezdomnych i meneli), nie ma osobnego
          > wyjścia dla klientów bez zakupów (czyżby nie dopuszczali, że są osoby które je
          > dnak niczego nie kupią w tych delikatesach?), aby wyjść musiałam przedzierać si
          > ę przez tłum stojący do kas (brzydki zapach, fioletowe nosy, stare jesionki, bl
          > ade pełne depresji i smutku oczy na styranych życiem w biedzie twarzach), perso
          > nel mało uprzejmy (nie dziwię się).

          no co ty gazeta?! W Polsce menele? Bezdomni? Sterani życiem ludzie w biedzie?
          A przecież w co drugim poście piszesz, jaki to w naszym kraju dobrobyt, to zdecyduj się może, bo to hipokryzją zalatuje.
          I jeszcze gazeta łyknie z ochotą pracę za 1600, noooo gazeta! Pogratulować ambicji! Nie dziwię się teraz, że gardzisz zakupami w biedronie wśród biedoty, za taką kasę to możesz poszaleć nawet w żabce
    • madi138 Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 27.06.12, 10:24
      > i tak... pierwsza wśród znajomych odkryłam lidla i pierwsza przeniosłam się do
      > biedronki, a teraz pierwsza z tej biedronki rezygnuję.

      nie moge sie powstrzymac- jestes supermarketowa pionierka! wyznaczasz zakupowe trendy! i 'odkrylas' lidla- narod jest ci wdzieczny smile
      • shellerka Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 27.06.12, 11:21
        smile)) nie napisałam, że odkryłam. napisałam, że pierwsza wśród znajomych odkryłam. każdy wcześniej ten sklep omijał szerokim łukiem.
        mój mąż - wtedy jeszcze nie mąż - jak widział torbę z lidla, odmawiał spożycia wędliny, czy sera z lodówki, przekonany o mizernej jakości tegoż.
        z czasem przekonał się, że jakość świetna, a ceny o wiele niższe.
        potem nastąpiło to samo zjawisko z biedronką.
        ostatnio odwiedziłam lidla, bo akurat byłam w okolicy (u mnie na wsi lidla nie ma).
        i to się zrobiły raczej delikatesy niż dyskont. fakt - wybór super. ale ceny normalne i i nie poczułam już tego dreszczyku emocji, że jestem taka sprytna kupując więcej za mniej (jako poznanianka mam taką ałkę wrodzoną)
    • labellaluna Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 27.06.12, 12:05
      Kupuję sporo rzeczy:
      - mrożony mintaj (mało wody po rozmrożeniu), polędwiczki wieprzowe, filety kurczakowe
      - super owoce i warzywa (wczoraj mięciutkie pachnące brzoskwinie)
      - pieczarki paczkowane
      - mix sałat z roszponką
      - czasem boczek wędzony paczkowany
      - kiełbasa z Sokołowa oraz parówki Barlinki
      - szynka Prosciutto lub Szwarcwaldzka
      - gorgonzola, mascarpone i mozzarella (choć z Lidla lepsze)
      - musli w kartonie
      - sok pomarańczowy 2l
      - puszkowe pomidory, tuńczyk, kukurydza
      - korniszony i taka sałatka z ogórków Pikle
      - kawa Tchibo 275g
      - pseudo-Delicje, krówki, michałki, sezamki
      - mix paluszków i precelków w tubie, orzeszki w chrupkiej skorupce
      - ręczniki kuchenne, waciki, chusteczki w pudełku, mydło w płynie zapas, szczoteczki do zębów, pseudo-Domestos, zmywaki, ściereczki do mycia, worki na śmieci, gąbki do ciała
      - olej kujawski 2l, cukier, sól, mąka, ocet
      - wino, czasem wódka
      - masło normalne oraz mleko świeże w kartonie po 2.09 zł ( a nie 2,80zł od znanego lokalnego producenta)

      Pieczywo jest kiepskie, śmietany i kefiry mi nie smakują, gotowe dania typu pizza czy zapiekanka to za bardzo ulepszone.
    • krzywy102 Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 01.10.12, 12:42
      Biedronka - biedronka wbrew pozorom wcale nie jest najtańsza, jak wynika z różnych konsumenckich badań jakie znajdziemy w internecie do grupy tanich marketów należy np: Auchan. Jednak plusem biedronki jest to że ma naprawdę dobre produkty - warto dodać Polskie produkty.
      Gdzieś w sieci jest strona gdzie znajdziemy porównanie cen produktów z rożnych marketów i z tego co pamietam Auchan był najtańszy, dalej gdzieś tesco, biedronka, lidl z droższych to real, alma... poszukaj na pewno znajdziesz
      • imasumak Ale Auchan nie jest tak dostępny jak biedronka 01.10.12, 13:33
        do najbliższego mam 70 km. Zanim do niego dojadę, po drodze mam co najmniej 4 biedronki, nie mówiąc o tym, że jedną dwa kroki od domu. Tesco też mam blisko, ale niestety produkty zdecydowanie gorsze, no i koszyk podobnych produktów jest tańczy w Biedronce.
        Ale i tak wolę robić zakupy w niedużych sklepach, gdzie może jest drożej, ale za to asortyment bardziej "mój", bo ich właściciele są otwarci na sugestie klientów.
        A do pobliskiej Biedronki zaglądam po kilka produktów.
        • default Re: Ale Auchan nie jest tak dostępny jak biedronk 01.10.12, 13:52
          Ja mam w promieniu 10 km Biedronkę, Lidla, Carrefour, Auchana, Kaufland i MarcPol.
          I najlepiej mi pasuje Biedronka. MarcPol jest fajny (duży wybór, świeże i dobre produkty), ale droższy. W Lidlu jest niewiele produktów, które naprawdę mi pasują, w Carrefour i w Auchanie śmierdzi (nie wiem czy to reguła, ale w "moich" śmierdzi starą ścierą), a w Kauflandzie nie ma nic, po co warto byłoby specjalnie jechać akurat to niego.
          Nie porównywałam szczegółowo cen w Biedronce i gdzie indziej - ale widzę że taki standardowy "koszyk zakupowy" na weekend w Biedronce wychodzi mi ok. 60-80 zł, a w MarcPolu - 100-120 zł.
      • aneta-skarpeta Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 01.10.12, 13:50
        najnowszy koszyk uwzgledniający zmiany cen- wp.pl

        1auchan,2 lidl... biedronka 6
        miedzy lidlem a auchan róznice minimalne

        ja mam i auchana i biedronkę oraz lidla koło siebie ( tesco omijam szerokim łukiem)

        i w auchan zakupy mi wychodza drozej, bo jest wiekszy asortyment i wrzucam dodatkowe rzeczy, co podraza zakupy
        najbradziej lubie lidla i wspomagam sie auchan w produktach, ktorych nie ma w lidlu
    • kamelia04.08.2007 Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 02.10.12, 23:46
      jak byłam na urlopie w PL, to robiłam zakupy w biedronie i w netto. Z koniecznosci tam, bo najchetniej, to bym pojechała do hipermarketu, gdzie jest wybór (niestety najbliższy był w Szczecinie).

      Nie jestem w stanie sie zaopatrywac w takich sklepach (typu lidl, netto czy biedrona). Wybór towarów mizerny, jakosc żywnosci taka sobie, jak już sie trafi cos markowego (np. pampersy, herbata tetley), to w najtańszej wersji z produkcji nakierowanej na takie sklepy.
    • madzioreck Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 03.10.12, 00:52
      > nie wiem jakim cudem, ale jakoś ceny u mnie w osiedlowym sklepie pozostały bez
      > zmian, te w biedronce poszły w górę - nie od razu, nie nie... one tak niezauważ
      > alnie szływink.

      Szły, nie szły... w osiedlowym mogły sobie pozostać bez zmian - co nie zmienia faktu, że w moim osiedlowym nadal większość rzeczy kosztuje 1,5 raza tyle, co w Biedronce i innych takich. Co nie znaczy, że wszystko kupuję w Biedronce i że wszystko jest tam tańsze niż gdzie indziej, ale takiego sklepu chyba nie ma. Ale fakt pozostaje faktem, że do osiedlowego obok domu mogę wyskoczyć po litr mleka jak mi zabraknie, ale regularnych zakupów tam nie robię.
    • kropkaa Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki 03.10.12, 13:24
      Latem to było, pojechałam na rowerze po truskawki. A obok tylko Bieda. Cóż robić, czasu mało, goście w domu, dzieci chcą lody. Szybko skoczyłam po kilka szt. do Biedronki (tylko tam, co ciekawe, mieli jogurtowo-wiśniowe i miętowe Magnum). Przy kasie - jatka. Baba wepchała mi się w kolejkę, mało mnie nie pobiła, wyzwała od k... Trzeźwa była.
      Naprawdę przeżyłam koszmar w sklepie, w co bym nie uwierzyła, gdybym np. przeczytała na forum.
      Tylko słowa Gazety mnie uratowały, tak były prawdziwe:

      Re: moje spostrzeżenia na temat biedronki

      gazeta_mi_placi 26.06.12, 20:11Odpowiedz

      Nie robię zakupów w Biedronce i bardzo współczuję zarówno osobom które muszą tam pracować jak i ludziom którzy muszą tam kupować.
      Kilka razy byłam bo jak wracałam z jednego miejsca akurat była idealnie po drodze i jeden wielki syf.
      W dodatku Ci biedni zmęczeni ludzie (klienci) albo z fioletowymi nosami albo widać, że styrani życiem, bladzi, z tego wszystkiego warczący na siebie ze zgrzewką najtańszej źródlanki lub "firmowych" produktów Biedronki pod pachą, nerwowo przeliczający pieniądze.
      Czułam się gorzej niż w zakładzie pogrzebowym.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka