Oj, polecą głowy... opieka społeczna

26.06.12, 18:32
To, że opieka społeczna w Polsce jest niewydolna, wiadomo nie od dziś, ale przepuścić coś takiego? Przecież ich obowiązkiem, za który biorą pieniądze, jest dopilnować te sprawy: jak doić opiekę?
    • mary_lu Re: Oj, polecą głowy... opieka społeczna 26.06.12, 18:37
      Może po prostu sprytnie byli oszukiwani? Każdego da się oszukać, dlaczego od razu miałby za to wylecieć z pracy? Chyba, że pracownicy tworzyli fikcyjne raporty z kontroli...
      • andaba Re: Oj, polecą głowy... opieka społeczna 26.06.12, 18:46
        Z tego co zrozumiałam te zasiłki o których mowa to nie są w gestii mopsu, tylko urzędów gminy (lub miasta). Nie są wymagane do nich żadne wywiady, tylko akty urodzenia dzieci i zaświadczenie o dochodach.

        Co innego zasiłki celowe i dożywianie - te wymagają wywiadu i jak rozumiem zostały przeprowadzone. Albo usiłowano to zrobić.
        Najbardziej mnie nurtuje sprawa szczepienia - zaszczepiła inne dziecko???? Jak to załatwiła, czy matka dziecka o tym wiedziała?
        • marzeka1 Re: Oj, polecą głowy... opieka społeczna 26.06.12, 18:55
          Ale to wszystko pokazuje "nieszczelność" systemu, jak łatwo go oszukać, wykiwać.
          • synowa_alkoholiczki Re: Oj, polecą głowy... opieka społeczna 26.06.12, 19:02
            Mysle, ze ukrywanie śmierci dziecka jest tak rzadkim zjawiskiem, że nie ma co sie nim w tym kontekscie zajmować. Wyższe byłyby koszty zapobiegania tym pojedynczym w skali kraju przypadkom, niż wypłacania nienależnych zasiłków.

            Wydaje mi się, że w tym przypadku, gdy cała rodzina była w zmowie i jeszcze mieli pod ręką dziecko na podmianę, to nikt nie byłby w stanie wykryć tej sytuacji, nawet kurator.
            • annajustyna Re: Oj, polecą głowy... opieka społeczna 26.06.12, 19:33
              Do czasu, az dzieci poszlyby do szkoly. Przeciez wnuczek by sie nie rozdwoil...
              • scibor3 Re: Oj, polecą głowy... opieka społeczna 26.06.12, 20:19
                Jasne. Mój brat dostał wezwanie do odbycia obowiązku szkolnego, gdy był w L.O.
          • marychna31 No błagam! 26.06.12, 22:14

            > Ale to wszystko pokazuje "nieszczelność" systemu, jak łatwo go oszukać, wykiwać

            Naprawdę tak łatwo jest oszukać MOPS? Wystarczy zamordować dziecko, pokazywać wszelakim służbom inne, podstawione i wciąż dzięki temu dostawać 68 zł miesięcznie? Z pewnością owa "matka" znajdzie wielu naśladowców, skoro to takie proste...
        • dziennik-niecodziennik Re: Oj, polecą głowy... opieka społeczna 26.06.12, 20:49
          > Najbardziej mnie nurtuje sprawa szczepienia - zaszczepiła inne dziecko???? Jak
          > to załatwiła, czy matka dziecka o tym wiedziała?

          no normalnie załatwila, zamiast syna wzięła wnuka i poszła na szczepienie. wnuk albo byl oficjalnie nieszczepiony, albo był szczepiony po dwa razy. matka wiedziala, w końcu cięzko nie zauwazy ze dziecko dziabnięte. ale jesli babcia tak się przejmuje swoim niezycjacym dzieckiem, to moze i mama swoim podobnie.
          • andaba Re: Oj, polecą głowy... opieka społeczna 26.06.12, 20:52
            No tak, jak to była osoba znajaca sprawe to rzeczywiście. Ja sobie wyobraziłam, że wzięła na spacer dziecko sąsiadki czy kuzynki i zaszczepiła przy okazji.
            • dziennik-niecodziennik Re: Oj, polecą głowy... opieka społeczna 26.06.12, 21:01
              a gdzie smile wnuka brała smile
    • naomi19 Re: Oj, polecą głowy... opieka społeczna 26.06.12, 20:01
      Slyszałam, że dyrektorka ośrodka już została zwolniona, to prawda?
      • balba01 Re: Oj, polecą głowy... opieka społeczna 26.06.12, 20:08
        może i polecą, a nie powinny. pracownik socjalny nie bywał w domu, bo rodzina nie korzystała z pomocy po 2009r., pobierali zasiłek rodzinny, wniosek składa się we wrześniu i świadczenie jest na cały rok, przy takim zasiłku nie potrzeba nic poza numerem pesel dziecka. co innego gdyby korzystali ze świadczeń z pomocy społecznej np zasiłki celowe, wtedy wyszłoby na jaw, bo gdyby matka stwierdziła, że dziecko jest w szpitalu to musiałaby przedstawić zaświadczenie lekarskie, rodzice o tym wiedzieli dlatego darowali sobie pomoc, która wiąże się z wizytą pracownika w domu. powiem tak, że mnie bardziej ciekawi czy polecą głowy rodziców czy wykpi się jak waśniewska
        • andaba Re: Oj, polecą głowy... opieka społeczna 26.06.12, 20:41
          Mnie to sie przede wszystkim rzuca w oczy, jak niewiele dziennikarze piszacy artykuły wiedza o systemie zasiłków, pracy i uprawnieniach MOPS i innych instytucji. A tak naprawde MOPS może niewiele, większość instytucji może udzielać pomocy pod warunkiem, że ktos złoży wniosek o te pomoc. No i uprawnienia są niewielkie, przy zamkniętych drzwiach lub prostym "spadaj pani" mogą najwyżej nie dać zasiłku. A zasiłki wspomniane powyżej nie maja nic wspólnego z wywiadem środowiskowym.

          Słusznie ktos zauważył, że mniej kosztuje bezzasadnie wydany zasiłek, niż posyłanie cięzkiej artylerii do walki z wyjątkami. W końcu ile tych dzieci niezywych zasiłki dostało? To chyba drugi (i to dyskusyjny) wypadek.
          • marzeka1 Re: Oj, polecą głowy... opieka społeczna 26.06.12, 21:01
            Andaba, ale to wszystko pokazuje, jak zły, nieszczelny i wadliwy jest ten system; jak bardzo wymaga naprawy; fakt: niewiele wiem o systemie działania opieki, bo nigdy nie korzystałam, żadnych wniosków nie składałam, na rodzinne się nie łapałam, ale ten przykład obnażył słabość systemu,
            • malgosiek2 Re: Oj, polecą głowy... opieka społeczna 26.06.12, 21:08
              Ale to nie wina MOPSu akurat.
              A Ty jak widzę już jakbyś wydała "wyrok"na pracowników mopsu.
              Media zwykle lizną cos na dany temat pobieżnie, a każdy łyka jak świeże bułeczki.
              I potem faktycznie najlepiej psy wieszać na tym co najmniej zawinił i jeszcze utwierdzić, że to jego wina.
              • marzeka1 Re: Oj, polecą głowy... opieka społeczna 26.06.12, 21:19
                Na nikogo nie wydałam wyroku, po prostu zastanawiam się, jak to było możliwe.
            • andaba Re: Oj, polecą głowy... opieka społeczna 26.06.12, 21:11
              W sumie niewiem ile i co dałoby się zrobić. Idealnie byłoby, gdyby mops wyłapywał wszystkie dzieci niedożywione, dotknięte przemocą czy w jakikolwiek sposób poszkodowane. Ale jak to zrobić? O ile wiem interesują się tylko tymi, którzy sie do nich zgłosza, gdy nie ma zgłoszenia to dzieciaki oga nawet zamarznąć i z głodu umrzeć - mopsu to nie interesuje. Dzieci chodzace do szkoły sa w jakis sposób chronione - są wychowawcy, pedagog, a co z maluchami? Nimi tak naprawdę nikt sie nie interesuje, jeżeli rodzice nie szukaja pomocy to mozna dzieciaka usmiercić po wyjściu z porodówki i tyle. Dawniej np. szpital wysyłał karty szczepień, teraz daje się je matce. Ja wszystkie dzieci sama w przychodni zgłaszałam, jakbym nie zgłosiła, to i za szczepienia by mnie nie ścigali. Może by odnaleźli przy naborze do szkoły, a i to niekoniecznie.

              Znowu zrobi sie afera, tak jak kilka lat temu po tych dzieciach w beczce, postawia mopsy do pionu, posprawdzają dzieciaki (albo i nie) i wszystko wróci do normy.
              • malgosiek2 Re: Oj, polecą głowy... opieka społeczna 26.06.12, 21:18
                Nie zawsze tak jest tzn.z kartami szczepień.
                W moim mieście sporo szpitali wysyła karty szczepień.
                Jeśli wiem, że mogę miec lub mam już wcześniej rodzinę "niepewną"dzwonię do mopru i proszę o info na temat jeże rodziny, zanim pójde na wizytę patronażową.
                W zeszłym roku sama do sądu rodzinnego składałam wniosek o odebranie dziecka matce, bo szpital się pozbył kłopotu i wydzwaniało na zmianę z pogotowiem czy położna już była.
                A, że sąd po 3 dniach oddał matce dziecko to inna rzecz + matka chciała na mnie złozyć skargę do kierownika przychodni jak śmiałam zrobić coś takiego.
                Bo jakby się coś stało to oczywiście mnie by oskarżyli o niedopełnienie obowiązków.
                Więc jak zwykle ci na najniższym stopniu obrywają.
                • andaba Re: Oj, polecą głowy... opieka społeczna 26.06.12, 21:24
                  Ale sama przyznasz, że mops czy mopr nie zajmują się z urzędu, tylko wtedy, gdy sie ktos po pomoc uda. Fakt, że często przemoc wobez dzieci pokrywa się z bieda, niezaradnością i pobieraniem zasiłków, ale niekoniecznie tak musi być.

                  Widzisz, u nie nikt na wizycie patronażowej nigdy nie był. Bo nie zgłaszałam dziecka od razu, tylko idąc na szczepienie po 6 tygodniach.
                  • malgosiek2 Re: Oj, polecą głowy... opieka społeczna 26.06.12, 21:30
                    Owszem nie zajmują się z urzędu, bo jak mają się zająć skoro nie mają info?
                    Ale jak mnie się jakas rodzina nie podoba to sama zgłaszam do mopru o nadzór i wejście do rodziny i zrobienia wywiadu.
                    A szpitalowi nie mówiłaś przy wypisie do jakiej przychodni mają zgłosić dziecko?
                    Jeśli nie to skąd ktoś miał wiedzieć, że urodziłaś ?
    • malgosiek2 Re: Oj, polecą głowy... opieka społeczna 26.06.12, 21:31
      No chyba, że zrobiłaś to celowo.
      • andaba Re: Oj, polecą głowy... opieka społeczna 26.06.12, 21:40
        Uwierz, nikt mnie nie pytał o przychodnię. Wszystkie dzieci rodziłam poza swoim rejonem, więc umyli ręce. Kazali się podpisać na książeczce zdrowia dziecka że kartę odebrałam smile

        Ja nie mam pretensji, że mi nikt gitary nie zawracał, tylko chodziło mi to, że i te wizyty często są zalezne od dobrej woli matki.
        • malgosiek2 Re: Oj, polecą głowy... opieka społeczna 26.06.12, 21:46
          Od kilu lat nie ma rejonizacji co do przychodni.
          No chyba, że rodziłaś baardzo dawno temu smile
          I tu masz rację wizyta położnej NIE jest obowiązkowa.
          Jesli pacjentka sobie nie życzy takiej wizyty, to nikt jej nie zmusi.
          ALe znając siebie w takiej sytuacji poprosiłabym aby mi to dała na pismie.
          Niestety, ale ludzie kłamią, wypierają się.
          A jakby się coś stało pierwsza poleciałabym na odstrzał.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja