draconessa Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 30.06.12, 14:44 Dobry zwyczaj - nie pozyczaj. Szasy na odzyskanie pieniedzy nie masz. W dodoatku, wyglada mi na to, ze facet wpadl w spirale zadluzenia - albo z powodu hazardu, albo z jakiegos innego . Osobiscie obstawiam, ze nadal gra, tylko sie do tego nie przyznaje. Pozyczanie mu pieniedzy nic nie zmieni, tylko nadal bedzie go pograzac. Odpowiedz Link Zgłoś
pibelle Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 30.06.12, 18:55 Znam hazardzistę - 3 razy zrobił rodzinę, znajomych, współpracowników i szefów na kilkadziesiąt tysięcy za każdym razem zaczynając od nowa, a rodzina spłacała kolejny rzuty po kilka lat. W ostatniej robocie się utrzymuje - szefowa dała szansę, rozłożyła na raty, wszystko uzgadnia z żoną gościa, znajomi wybaczyli. Jakoś tam ciągną, ale obciążenie straszne życie z nim czy nawet w pobliżu. A grał na automatach, na zwykłych durnych automatach porozstawianych wszędzie w miejscach publicznych. A jak kłamał, jaka wyobraźnia, jaka siła perswazji - geniusz. Ale co z tego skoro zajmuje się nie pisaniem scenariuszy tylko niszczeniem wszystkiego i wszystkich wokół siebie. Były szwagier zadzwonił kiedyś, żebyśmy mu pożyczyli kilka tys. na "podatek" ale nie mówili ówczesnej małżonce czyli siostrze mojego męża. I mój mąż tak właśnie nie umiejąc odmówić się zgodził i mi się pożalił. To zabrałam głos. Oddzwonił, stwierdził, że przemyślał i zmienił zdanie, bez wiedzy siostry kasy nie da, bo chce być lojalny w stosunku do niej. Szwagier alkoholik próbował wciągnąć nas w swoją grę. Odpowiedz Link Zgłoś
matmilka_306 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 30.06.12, 19:18 Chodzi o kwotę dość sporą: ponad 10 tysięcy (dla mnie to nie jest mała kwota). Wiem, że długów ma więcej, i dowiedziałam się tylko tyle (chciaż nie wiem, czy to prawda), że część pieniędzy na spłatę już ma, i ,,tylko'' tyle potrzebuje. To, że raczej na oddanie pieniędzy nie ma co liczyć, to wiedziałam już raczej od razu, bo o tym świadczy choćby jego obecna sytuacja. Wiem już, że nie pożyczę, a odpowiedź mam mu dać po weekendzie. Żonie chce powiedzieć (na szczęście znamy się), tylko że załatwianie takich spraw do miłych nie należy, i nigdy nie wiem, jak zaczynać takie rozmowy. Mąż mówi, ze najlepiej nie mówić im o niczym, bo przecież nie będziemy załatwiać spraw za dorosłego faceta. Tyle że ja wiem, że on sam nie powie. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 30.06.12, 19:25 Kasy mu nie pozyczysz,ale wtracac sie w jego zycie to juz chcesz i myslisz,ze masz do tego prawo. Nie masz,nic nie mow. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 30.06.12, 19:28 jola-kotka napisał(a): > Kasy mu nie pozyczysz,ale wtracac sie w jego zycie to juz chcesz i myslisz,ze m > asz do tego prawo. > Nie masz,nic nie mow. - tyle ze ona zna jego żonę; gdybym miała znajomych, którzy wiedzieliby o takim kanale, w jaki wdepnął mąż, a nie powiedzieliby mi- miałabym o to pretensje. Odpowiedz Link Zgłoś
gonzo1_1_1 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 30.06.12, 20:58 Może chociaż do pogrzebu się dołożycie. Odpowiedz Link Zgłoś
matmilka_306 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 02.07.12, 20:55 Wiesz co, pożyczyłam mu te pieniadze. Ale jego żona i tak się dowie. Ma prawo wiedzieć, co się dzieje, bo w końcu doprowadzi ich do cholera wie czego, a chyba nie w tym rzecz. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 03.07.12, 15:03 Nie pożyczyłaś, a dałaś. I nie zdziw się, jak zona będzie na Ciebie zła, bo może się zdarzyć, że jego długi spadną na nią, a Ty właśnie radośnie jej te długi zwiększyłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 03.07.12, 17:27 matmilka_306 napisał(a): > Wiesz co, pożyczyłam mu te pieniadze. > Ale jego żona i tak się dowie. Ma prawo wiedzieć, co się dzieje, bo w końcu dop > rowadzi ich do cholera wie czego, a chyba nie w tym rzecz. Teraz to zmienia sytuacje,dalas kase masz prawo powiedziec zonie. Ja na twoim miejscu tez bym dala. Odpowiedz Link Zgłoś
odnawialna Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 30.06.12, 21:33 Słuchaj, powiedz najpierw jemu wprost: wiem, że masz przeszłość hazardową i z tego powodu nie pożyczę ci pieniędzy. Zamierzam także powiedzieć o prośbie Twojej żonie, bo obawiam się, że i siebie i ją pakujesz w jakies bagno, a Twoja żona MA PRAWO wiedzieć, co się dzieje. A potem do żony, też krótko i wprost: twój mąz prosił mnie o pożyczenie 10 tys. Ze względu na hazard nie zgodziłam się. Uznałam, że powinnaś o tym wiedzieć. I już. A co on i ona z tym zrobią, to już inna bajka, na którą nie masz żadnego wpływu. Choć mam nadzieję, że przyjdzie czas, gdy facet Ci jeszcze za to podziękuje. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 30.06.12, 21:35 Ja jestem z tych, że w takiej sytuacji to po prostu bym dała tę kasę. Jak odda - super. Nie odda - nie ma czego żałować. Ale sytuacja na raz i nigdy więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
magotka11 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 30.06.12, 21:39 Nie, na pewno by nie spłacił skoro do tej pory tego nie robił. To raczej coś w rodzaju spłaty czyjegoś długu a nie udzielenia pożyczki. Odpowiedz Link Zgłoś
matmilka_306 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 01.07.12, 12:49 Co prawda wątpię, żeby to szło na hazard, bo nie wpadł w to całkowicie, ale jednak z czegoś te długi są. Dziękuję Wam za wasze opinie, bo właśnie potrzebowałam zdania osób postronnych. Odpowiedz Link Zgłoś
gku25 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 01.07.12, 13:25 Rodziny uzależnionych bardzo długo żyją w niewiedzy. A długi same się nie narobiły. Pewnie pożyczył kasę w jakimś szemranym towarzystwie i zaczynają mu deptać po piętach. A odsetki rosną. Odpowiedz Link Zgłoś
katus118 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 01.07.12, 15:48 Jak go kiedyś to ew. szemrane towarzystwo załatwi, to wtedy będziemy rozmawiać.. Odpowiedz Link Zgłoś
odnawialna Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 01.07.12, 16:55 Szemrane towarzystwo tak szybko nie wykańcza, bo po śmierci to raczej znikoma szansa na odzyskanie kasy. I właściwie o czym tu gadać? Jeśli facet jest hazardzistą, pożyczkami z hazardu nie wyjdzie, tylko popadnie w większe kłopoty. Odpowiedz Link Zgłoś
katus118 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 01.07.12, 17:33 Cholera wie, czy jest hazardzistą. Długi mogły powstać z innego powodu. Może mu ktoś pożyczy wreszcie. Odpowiedz Link Zgłoś
odnawialna Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 01.07.12, 22:22 Facet ma przeszłość hazardową, zapewne były kłopoty finansowe rodziny i wynikające z nich problemy. A teraz facet ma kłopoty finansowe, w których rodzina nie brała udziału, bo o nich nie wie. I do tego tajemnica. Nie trudno chyba dodać 2 do 2? Zastanawiam się jakie to długi, o których rodzina nie wie i nie może się dowiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
gku25 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 01.07.12, 13:06 Absolutnie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
katus118 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 01.07.12, 22:11 Tak mi się teraz przypomniało, że niejednokrotnie były takie sytuacji, gdy ktoś zadłużony popełniał potem samobójstwo (co z tego, że to tchórzostwo , jak cholera wie, co myśli taka osoba). Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 02.07.12, 07:31 Z zasady nie pożyczam pieniędzy nigdy, nikomu i bez względu na przeznaczenie owej pożyczki. Nie interesuje mnie czy na jedzenie dla dzieci czy na hazardowe długi - nie pożyczam, koniec, kropka. Ewentualnie mogę rozważyć podarowanie komuś niedużej kwoty, bez oddawania. Może to dziwne (chore ?) - ale wprost nie znoszę mieć tej świadomości, że ktoś jest mi winien pieniądze, to dla mnie katorga. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 02.07.12, 14:32 default napisała: > Z zasady nie pożyczam pieniędzy nigdy, nikomu i bez względu na przeznaczenie ow > ej pożyczki. Nie interesuje mnie czy na jedzenie dla dzieci czy na hazardowe dł > ugi - nie pożyczam, koniec, kropka. Katastrofa nie pozyczam komus na jedzenie dla dzieci super. Ciekawe jak czesto dajesz kase z takim podejsciem. Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 02.07.12, 15:08 z zasady nie pozyczam pieniędzy.nikomu i na nic. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 02.07.12, 15:16 Nie Ale my z zasady nie pożyczamy pieniędzy (ani od kogoś ani komuś) Odpowiedz Link Zgłoś
matmilka_306 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 02.07.12, 20:19 Nie wiem, może kiedyś pożałuje, ale jednak pożyczyłam mu te pieniądze. A w zasadzie dałam, bo sama powiedziałam że wątpie, żeby mi kiedykolwiek je oddał. Niech robi teraz z nimi, co chce. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 02.07.12, 20:56 A co mąż na danie lekką ręką 10 tyś.?? chyba że dałaś tylko swoje własne i odłożone. Odpowiedz Link Zgłoś
matmilka_306 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 02.07.12, 21:22 To jest akurat najmniejszy problem. Większy ma właśnie owy znajomy. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 02.07.12, 21:23 matmilka_306 napisał(a): > To jest akurat najmniejszy problem. Większy ma właśnie owy znajomy. - nie, nie ma; w związku obowiązuje lojalność wobec partnera, mnie szlag by trafił, gdyby mąż pożyczył na wieczne nieoddanie hazardziście 10 tyś., szlag mocny. Odpowiedz Link Zgłoś
matmilka_306 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 02.07.12, 21:30 Wszystko da się załatwić. A to co znajomy z tymi pieniędzmi zrobi - nie moja sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 02.07.12, 21:29 matmilka_306 napisał(a): > To jest akurat najmniejszy problem. Większy ma właśnie owy znajomy. chyba Twoj maz ma wiekszy, a nawet dwa... Odpowiedz Link Zgłoś
matmilka_306 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 02.07.12, 21:31 Dwa? Nie rozumiem, naprawde. Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 02.07.12, 21:36 Jeden, to kilkanascie przynajmniej mniej pieniedzy, na ktore pracowal. Drugi, to zona, dla ktorej nieokreslona potrzeba jakiegos tam znajomego jest wazniejsza od niego. A wlasciwie to trzy. trzeci, to zona, ktora latwo inni moga wyruchac, bo nie umie odmawiac. Co rozdasz nastepnym razem, zeby sie nei wydac niemila? Odpowiedz Link Zgłoś
matmilka_306 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 02.07.12, 21:40 Dośc ostra ocena. I większość błędna. Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 02.07.12, 22:21 No coz, wynikajaca z tego, co wczesniej napisalas: kwota dla ciebie nie jest mala, malz byl przeciwny, a pozyczke rozwazalas, bo, cholera, nie umiesz odmawiac. Jesli moje podsumowanie jest bledne, to tylko w wypadku, w ktorym wczesniej sie gdzies minelas z prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
matmilka_306 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 03.07.12, 09:20 Dałam, bo uznałam, że niech robi z tymi pieniędzmy, co chce. Ja nie zbiednieję, a tak, nie umiem odmawiać, jak ktoś kasy nie ma. Tak mam od początku. Ale pisanie, że znajomy jest dla mnie ważniejszy od męża itp - to już akurat nieprawda. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 To daj mnie 03.07.12, 10:00 Skoro nie potrafisz odmawiać jak ktoś potrzebuje to daj mnie te 10 tysięcy. Przydadzą mi się z całą pewnością i na pewno wydam na coś pożytecznego, gwarantuję. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 03.07.12, 13:52 Głupio tłumaczysz i tyle, na dodatek jako partnerka w związku oblałaś na całej linii, nielojalność okropna i tyle. Bo sama pisałaś, że dla ciebie 10 tyś. to sporo; wiedziałaś, że pożyczasz hazardziście i że mąż jest absolutnie przeciwko, ale i tak zrobiłaś , jak chciałaś, boś dupa wołowa, która woli narazić związek niż hazardziście odmówić. Mnie to obleci, bo kasa, która przepadnie jest twoja, ale i tak to ty zostaniesz z konsekwencjami swojej głupoty. Robisz za jelenia aż miło. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 03.07.12, 14:48 Ale Ty mu paradoksalnie nie pomagasz tylko szkodzisz, jestes typowym "enabler" facet nie uczy sie niczego, oprocz tego, ze ktos mu przyjdzie z pomoca. O ile sie chcesz zalozyc, ze w za jakis czas znowu zapuka do Twoich drzwi? Wzmacniasz negatywne zachowania i pewnie karmisz nalog. Jak masz potrzebe pomagania to pomagaj tym, ktorzy pomocy finansowej potrzebuja, bo znajomy to raczej innej pomocy potrzebuje. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 03.07.12, 15:38 myelegans napisała: > Ale Ty mu paradoksalnie nie pomagasz tylko szkodzisz, jestes typowym "enabler" > facet nie uczy sie niczego, oprocz tego, ze ktos mu przyjdzie z pomoca. Zgadza się. Dodatkowo robisz krzywdę jego rodzinie, która nadal nie jest świadoma jego długów, za to kiedyś być może będą musieli go spłacać. Mam nadzieję, że nie będziesz miała tupetu by zwrócić się do nich o te 10 000 zł, skoro teraz najwyraźniej nie poinformowałaś ich o długu i pożyczce. Odpowiedz Link Zgłoś
prezent.urodzinowy Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 03.07.12, 15:38 "Ja nie zbiednieję" - serio? Owszem, zbiedniejesz o te 10 tys., które pożyczyłaś, czy też dałaś... pisalaś wcześniej, że dla Ciebie to sporo kasy, więc nie usprawiedliwiaj się teraz, że to dla Ciebie takie nic. Ja też tak mam, jak Ty - ciężko mi odmawiać, ale się uczę. Wiem, że takim gadaniem - "ja nie zbiednieję", "on ma większy problem niż ja" - próbujesz sobie racjonalizować swoją decyzję, bo wiesz, że zrobiłaś głupotę przez swoją nieumiejętność odmawiania. Trudno. Teraz tak jak Twój znajomy, przez swoje błędy jestes lżejsza o parę tysięcy, tylko ciekawe, czy Tobie ktoś by pożyczył, bo kiedyś tam podjęłaś złą decyzję (o pożyczce dla niewypłacalnego znajomego) i teraz nie masz na życie, a boisz się przyznac mężowi? Odpowiedz Link Zgłoś
matmilka_306 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 03.07.12, 17:10 Ale to najwyżej JA zbiednieję, a nie Ty. Zresztą, co wam tak szkoda tego mojego męża? Tego kompletnie nie rozumiem. Mam na życie, bez obaw. miałam odłożone dużo, gdybym nie miała, nie pożyczyłabym. Znajomy - wątpię, żeby to szło na hazard, skoro nawet takim typowym hazardzistom nie był. Jego długi (a dokładniej z czego one są) mnie nie interesuje. A jego rodzina i tak już o wszystkim wie. Odpowiedz Link Zgłoś
prezent.urodzinowy Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 03.07.12, 17:27 Ojej, czyli wygląda na to, że nic się nie stało. Miałaś dużo, to trochę oddałaś, wspaniale! Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 03.07.12, 17:39 prezent.urodzinowy napisała: > Ojej, czyli wygląda na to, że nic się nie stało. Miałaś dużo, to trochę oddałaś > , wspaniale! > > > A czemu miala nie oddac,gdyby dala na schronisko dla psow wtedy bylo by sto wpisow jaka jest cudowna,rece opadaja. Jesli za 10000 wasze zwiazki mogly by byc narazone na kryzys to nie warte sa zeby w nich byc. Odpowiedz Link Zgłoś
prezent.urodzinowy Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 03.07.12, 17:56 Ciekawe tylko, czy przed oddaniem 10.000 zł na schronisko zakładałaby taki wątek... I tak, zastanowiłabym się nad swoim związkiem, gdyby mój mąż wbrew mojej woli komuś pożyczył (a tak naprawdę może podarował) większą kwotę pieniędzy. Jak sama napisałaś, pieniądze są WSPÓLNE, a więc tak samo jego, jak jej. Ale oczywiście - ja mogę sobie mysleć swoje, a autorka wątku zrobi(ła) swoje, i sama odczuje skutki - i te dobre, i ewentualne złe. Odpowiedz Link Zgłoś
matmilka_306 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 03.07.12, 19:04 Prezencie, doczytaj ostatnie zdanie w mojej ostatniej wypowiedzi. Pewnie nie uwierzysz, ale może coś Ci się rozjaśni. Odpowiedz Link Zgłoś
prezent.urodzinowy Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 03.07.12, 21:14 Posłuchaj.. widzę, że wywiązała się z tego całkiem niefajna dyskusja, żeby nie powiedzieć kłótnia, a naprawdę nie chciałam tego. Ja sama w wielu momentach byłam (i czasami jeszcze jestem) taka jak Ty - pożyczałam pieniądze, wiedząc, że raczej nie zobaczę ich z powrotem, i najczęściej umiałam sobie bardzo ładnie wyjaśnić, dlaczego musiałam tak zrobić: bo ktoś sobie zasłużył, bo to nie jego wina, bo ja mam więcej, bo go lubię, itd... I niestety - mówię z serca: najczęściej potem czułam się jak ostatni łoś, jeleń, osioł... widziałam, jak moi znajomi, którzy pożyczali ode mnie 100 zł na chleb balują w knajpach, jeżdżą na wycieczki, kupują dzieciom wypasione zabawki. I ja sobie wtedy mówiłam, że to nie ma znaczenia, że 100 zł to pryszcz, że ja też bym to wydała na głupoty, i takie tam. Ale w pewnym momencie zadałam sobie pytanie: co ja zyskuję na tej pomocy? I wyszło mi, że nic, bo ani znajomi tego nie doceniali, ani ja się nie czułam jak filantrop, tylko jak ostatni naiwniak Uświadomilam sobie, że mam w sobie wiele z "grzecznej dziewczynki", która zrobi wiele i raczej skrzywdzi siebie, niż kogoś innego, a to nie fair wobec mnie samej i moich bliskich. Tak więc - naprawdę nie życzę Ci źle. Mam nadzieję, że Twój znajomy doceni Twoją pomoc, i że odda Ci pieniądze. Serio. Ja mam inne doświadczenia, ale chciałabym, żeby Twoja historia skończyła się lepiej. Zgoda? Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 03.07.12, 19:32 prezent.urodzinowy napisała: > > I tak, zastanowiłabym się nad swoim związkiem, gdyby mój mąż wbrew mojej woli k > omuś pożyczył (a tak naprawdę może podarował) większą kwotę pieniędzy. No i do jakich wnioskow doszlas? A jesli kupujesz sobie cos za te 10 tys tez pytasz meza o zgode?Albo on ciebie? Wiesz skarbie mam ochote na nowy zegarek moge sobie kupic? Obciach na calego. Odpowiedz Link Zgłoś
prezent.urodzinowy Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 03.07.12, 21:20 Tak, uzgadniamy także zakup mieszkania, samochodu i inne większe inwestycje... jesteśmy małżeństwem i wspólnie decydujemy o większych wydatkach. Gdzie tu obciach? Może gdybyśmy mieli tyle kasy, że 10.000 nie robiłoby nam różnicy, to byśmy o tym nie rozmawiali, ale na razie musimy Nie wnikam w to jak jest u Ciebie, bo wiem, że są różne modele finansowe w związkach, ale autorka wątku w pierwszym poście pisała, że z mężem rozmawiała, więc założyłam, że u nich też takie decyzje są wspólne. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 03.07.12, 21:26 prezent.urodzinowy napisała: > Tak, uzgadniamy także zakup mieszkania, samochodu i inne większe inwestycje... > jesteśmy małżeństwem i wspólnie decydujemy o większych wydatkach. Gdzie tu obci > ach? > Może gdybyśmy mieli tyle kasy, że 10.000 nie robiłoby nam różnicy, to byśmy o > tym nie rozmawiali, ale na razie musimy > > Nie wnikam w to jak jest u Ciebie, bo wiem, że są różne modele finansowe w zwią > zkach, ale autorka wątku w pierwszym poście pisała, że z mężem rozmawiała, więc > założyłam, że u nich też takie decyzje są wspólne. też tak mam; dla mnie to nie obciach, a partnerstwo. Kobieta najpierw pisała że mąż absolutnie był przeciw; widać jemu także teraz nie robi różnicę, że mam znajomego, któremu podarował 10 tyś. I dla mnie to ciągle na tyle duża suma, że nie mam jej ot tak, na zbyciu, a gdybym miała- to nie na pożyczenie na nieoddanie, a sobie i rodzinie sprawiłabym jaką frajdę. No ale co kto lubi. Nigdy nie byłam "milusią dziewczynką", którą można mieć za jelenia. Odpowiedz Link Zgłoś
matmilka_306 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 03.07.12, 21:36 Prezencie, ja się nie gniewam. Po prostu czasami bronię się przed pewnymi atakami, i tyle. Pożyczyłam mu te pieniadze, a ajego żone poinformowałam. Może nie tak, jak powinnam, ale inaczej nie umiałam. Co ona zrobi i czy w ogole coś zrobi z tą informacją, to już jej sprawa. On o niczym nie wiedział, teraz pewnie się dowiedział. Może to świństwo, pożyczać pieniądze, a potem informowac bliskich o takich a nie innych problemach, ale pewnie prędzej czy później i tak by się to wydało, co robił, więc lepiej prędzej. Odpowiedz Link Zgłoś
mysia-mysia no jak mozna? 03.07.12, 16:21 Naprawdę! Ja zostałam poproszona o pożyczkę trzy razy. I za każdym razem przez osobę, która sama się w długi wpedziła, wszystkie te osoby wiedziały że są w nienajlepszej sytuacji materialnej ale nie chciały sobie niczego odmawiać (przez odmawiać nie mam na myśli jedzenia tylko np. Dmuchany kajak na wyprzedaży za jedyne 150 funtów, który się na pewno przyda) czy też poszukać pracy która pozwoliłaby im zarobić na te zachciewanki. Pozyczylam raz, i uważam że o raz za dużo bo przez dwa lata nie dostałam całej kasy spowrotem mimo że była to równowartość 500 złotych. I nie ważne czy mnie stać na to żeby te 500 złotych stracić czy nie, tylko że Jak ja starałam się uzbierać oszczędności ta osoba furliła na prawo i lewo. Dlaczego więc mam się z nią dzielić efektami swojej gospodarności? Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 03.07.12, 17:33 policjawkrainieczarow napisała: > Jeden, to kilkanascie przynajmniej mniej pieniedzy, na ktore pracowal. > Drugi, to zona, dla ktorej nieokreslona potrzeba jakiegos tam znajomego jest wa > zniejsza od niego. > A wlasciwie to trzy. trzeci, to zona, ktora latwo inni moga wyruchac, bo nie um > ie odmawiac. Co rozdasz nastepnym razem, zeby sie nei wydac niemila? > uuuuuuuuuuuu ale masz pojecie o zyciu kasa chyba w zwiazku jest wspolna? i to tylko on na nia pracowal,dobre. 10 tys to nie majatek a komus pewnie bardzo pomogla. Odpowiedz Link Zgłoś
yoko0202 Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 02.07.12, 21:10 "dość bliski znajomy" to dla mnie za mało pożyczyłabym bardzo wąskiemu kręgowi osób spośród rodziny/przyjaciół, do których po prostu zawsze wyciągnę rękę, bo tak mam i jeszcze jedno, o ile długi nie idą w miliony a facet zarabia średnią krajową - to nie ma takiej opcji, żeby nie dało się ich spłacić. To nawarzone piwo czasami trzeba wypić po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
amonette Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 02.07.12, 21:14 Po moim trupie. Odpowiedz Link Zgłoś
ladyjm Re: Pożyczyłybyście pieniądze w takiej sytuacji? 03.07.12, 21:46 absolutnie bym nie pozyczala tym bardziej, ze twoj maz jest na nie a chyba macie wspolnote majatkowa? No chyba, ze stac cie na podarowanie tej kasy w prezencie. Odpowiedz Link Zgłoś