Ratunku jestem mamą!!!!

03.07.12, 16:19
Jestem mamą dwóch chłopców, starszy ma 4 latka a młodszy 5 miesięcy, aktualnie przebywam na urlopie macierzyńskim który kończy się we wrześniu, wtedy wracam do pracy. Całe dnie spędzam z dziećmi, mój mąż pracuje i dodatkowo buduje nasz dom. Więc całymi dniami jest poza domem. Na jego pomoc nie mam co liczyć, niby to rozumiem, jego praca i budowa.... ktoś musi.... Ale jestem wykończona przebywaniem cały czas z dziećmi. Jestem na granicy załamania.... Każdy dzień wygląda tak samo.... Wstaje już zmęczona, bo kilka razy młodszy je w nocy, od rana zamieszanie, ubrać, nakarmić, ogarnąć mieszkanie.... Sto razy powtarzam do starszego to samo, posprzątaj, ubierz się.... Młodszemu wychodzą ząbki, więc sami rozumiecie, kupki co 5 minut, płacz, ślinienie się..... Potem zakupy (udręka) wyjście z dwójką dzieci na zakupy to koszmar.... Obiad w biegu często z małym na ręku ( na konkretną godzinę bo mąż wpada zjeść i jedzie na budowe). Posprzątać po obiedzie, wstawić pranie, wyjść na spacer..... Kolacja, nakarmić, wykapać, położyć spać, sto razy przeczytać ulubioną książeczkę..... Śpią.... Już chce usiąść ale przecież.... zapomniałam wyciągnąć pranie z pralki, muszę poskładać wczorajsze, wyprasować, poukładać zabawki, ogarnąć łazienkę po kąpieli maluchów....Mogę usiąść..... ale mąż dzwoni będę będzie za 10 minut i jest głodny..... Potem ogarnąć kuchnie... Mogę iść spać, ale przecież do młodszego wstaje kilka razy w nocy więc czy to jest spanie??. Wstaje rano już zmęczona...... itd. Już nie mogę, duszę się w tym wszystkim, odliczam dni do powrotu do pracy..... Kocham moje dzieci najbardziej na świecie, zrobię dla nich wszystko, więc co jest ze mną nie tak??? Mam ochotę krzyczeć RATUNKU!!! Ja tu jestem czy ktoś mnie widzi!!!???? Czy jestem złą matką, że mam takie myśli, że już nie mogę, że już nie mam siły.....????
    • kostruszka Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 16:23
      Standard.

      Za parę lat odpoczniesz.
      • jola-kotka Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 16:27
        Spinasz sie jak by ci ktos mial glowe urwac za nie wyprane ciuchy albo nie ogarniecie kuchni.
        Maz glodny wiesz lodowka nie jest trudna w obsludze chyba sobie sam poradzi.
        Jezu jak mozna dac zapedzic sie w taki kierat.
        • jadzia441 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 16:41
          zapędziłam się w kierat bo mam dwójkę dzieci? Bo są rzeczy które się same nie zrobią? zakupy, pranie, gotowanie, sprzątanie. Zapędziłam się w kierat bo dzieci same nic koło siebie nie zrobią??? Bo mąż jak wraca o 22 do domu po pracy i po kilku godzinach noszenia cegieł na budowie ledwo żyje??? Ja się zapędziłam.... pewnie tak, chciałam dzieci, chciałam dom....
          • marychna31 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 16:52
            oczywiście, że nie chodzi o dziecismile Chodzi o mężasmile

            Odpuśc sobie te zakupy. Przygotuj codziennie albo co drugi dzień listę dla męża i ten wracając z pracy do domu niech wpada na szybkie zakupy. To dla niego dużo prostsze. Nie gotuj też mu codziennie. Zamawiajcie dla sobie ciepłą kolację z dowozem do domu. Taka kuchnie jak lubicie - niech to będzie dla ciebie chwila relaksu.

            Zamiast na zakupy umów się z przyjaciółką, która ma dzieci w podobnym wieku, na spacer do parku, na plac zabaw, do ZOO czy na kawę do kawiarenki, która ma ogródek zabaw dla dzieci. Sprawiaj sobie takie drobne przyjemności, żeby dni nie były podobne jeden do drugiego.
            Ciesz się tym wiekiem swoich dzieci zamiast być cierpiętnicą. Ten okres w ich życiu minie i już nie wróci. Szkoda go marnować i rozmieniać na drobne bo gotowanie, sprzątanie łazienki, ogarnięcie kuchni i tym podobne rzeczy, które można robić raz na kilka dni.
            Sama kreujesz swoją rzeczywistość a okoliczności, które opisujesz nie sa powodem do bycia nieszczęśliwą tylko bycia bardzo szczęśliwąsmile

            Nie teoretyzujęsmile Mam dwójke dzieci, w tym półroczniakasmile
            • upartamama Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 12:55
              Cztery odpowiedzi do postu przeczytałam i ręce mi opadły.
              Weźcie się odpieprzcie od tego męża co zap...la non stop żeby rodzinę utrzymać i wybudować dla nich dom.

              Jadzia - ja ciebie rozumiem bo miałam też małe dzieci - nadal są małe ale już coś koło siebie zrobiące.

              Drażnią mnie posty typu a po co zakupy a po co pranie i prasowanie. Jasne - dzieci mogą chodzić głodne, brudne a od biedy w pomiętych ciuchach. W sumie jest goraco to niech piją samą wodę i latają na golasa.
              Postaraj się urozmaicić dzień - idź do sąsiadki, na plac zabaw, długi spacer a obiad zrób na dwa dni. Fasolka po bretońsku na upały może nie jest dobrym pomysłem ale wymyśl coś w stylu pieczony schab i już.
              Wytrzymaj do września wtedy odpoczniesz psychicznie w pracy i z radością będziesz wracała do dzieci.
          • jola-kotka Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 17:02
            jadzia441 napisał(a):

            > zapędziłam się w kierat bo mam dwójkę dzieci? Bo są rzeczy które się same nie z
            > robią? zakupy, pranie, gotowanie, sprzątanie. Zapędziłam się w kierat bo dzieci
            > same nic koło siebie nie zrobią??? Bo mąż jak wraca o 22 do domu po pracy i po
            > kilku godzinach noszenia cegieł na budowie ledwo żyje??? Ja się zapędziłam....
            > pewnie tak, chciałam dzieci, chciałam dom....

            A ty po calym dniu z dziecmi nie jestes padnieta sama to przed chwila napisalas co sie unosisz?
            dom nie muzeum,nic sie nie stanie jak odpuscisz gotowanie raz na jakis czas i bedzie jajecznica,pranie,to akurat nie tragedia pralke masz.
            Nie ok twoja sprawa,chcialam ci tylko pokazac,ze za malo sobie odpuszczasz.
            chcialas dzieci chcialas dom ok i teraz zaplacisz soba za to?jestes na to gotowa?
            rodzina tez bedzie zadowolona kiedy mama i zona bedzie zmeczona i sfrustrowana?
          • gku25 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 17:18
            Jakbym ci powiedziała, że znam kobietę, która mając trójkę małych dzieci ma czas na siłownię i na książkę to pewnie byś nie uwierzyła. A przy okazji pracuje na zmiany. Brak ci organizacji i tyle. Qrna, jak mnie wqrzają laski, które mając do dyspozycji pralki i zmywarki na nic nie mają czasu.
            • asia_i_p Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 17:22
              A ja uwielbiam te, co ogarniają, tylko za nic nie chcą podać swojego rozkładu dnia.
              • gku25 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 17:36
                Mogę ci podać, z tym że mam jedno dziecko więc do wątku nie pasuję.
                • asia_i_p Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 18:07
                  Też mam jedno i to ogarniam, więc bardziej by mnie interesował plan dnia superwoman z trójką. Ale tak z godzinami, a nie "kiedy pięciolatka wiąże trzy i czterolatce buty, ja szybko ogarniam mieszkanie".
                  • gku25 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 18:12
                    Z godzinami?? Nie żartuj, nigdy nie miałam planu dnia z godzinami, zawsze robiłam to co aktualnie jest potrzebne, z tego co wiem, koleżanka też tak działa. W ogóle nie wyobrażam sobie rozpiski, że od ... do ... robię pranie, przecież to nienormalne. Aha, dodatkowo mamy współpracujących mężów.
                    • asia_i_p Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 18:18
                      To już się jeden szczegół wyjaśnił - mąż autorki wątku nie bardzo może współpracować, bo go ósma - dwudziesta druga nie ma w domu.
                      A co do godzin, nie tyle miałam na myśli 7 - 7:10, ile informację, ILE zajmuje to ogarnięcie mieszkania, które jest sprawą taką zupełnie marginalną, co robi w tym czasie dziecko, itd.
                      • gku25 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 19:17
                        Dzieci mają to do siebie że czasem sypiają - małe. Starsze, o ile są nauczone, potrafią się zająć sobą. W ile się ogarnia mieszkanie - nie wiem, robię to co jest potrzebne. Mogę dodać tylko tyle, że obiad robię w maksymalnie godzinę, bywa że czasem na 2 dni. Zakupy robi się ze 2 razy w tygodniu, w czasach tak bogatego zaopatrzenia to naprawdę nie jest problem.
                        • aretahebanowska Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 11:27
                          > Dzieci mają to do siebie że czasem sypiają - małe. Starsze, o ile są nauczone,
                          > potrafią się zająć sobą.
                          Tak, małe czasem sypiają. Czasem sypiają nawet starsze. Tylko, że te pory spania nie zawsze się nakładają. Małe zasypia, stare nie śpi. Stare zasypia, młode się budzi. Czterolatek obudzony owszem zajmie się sobą, ale przecież nie na kilka godzin (no chyba, że jakiś wyjątkowy). A jak młodsze jest marudne bo np. zęby idą, albo nie lubi samo leżeć tylko musi mieć towarzystwo, to można kociokwiku dostać.
                          • gku25 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 12:11
                            Zawsze wychodziłam z założenia, że jak dziecko chwilę pojęczy to mu się nic nie stanie. Zęby wychodzą cyklicznie, mężowi można podać na obiad pizzę i wszystko da się jakoś zorganizować. Ale trzeba chcieć.
                            • aretahebanowska Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 13:10
                              > Zawsze wychodziłam z założenia, że jak dziecko chwilę pojęczy to mu się nic nie
                              > stanie.
                              I tu się zgadzam, co nie zmienia faktu, że jak jęczy dwójka czy trójka jednocześnie (każde z innego, bardzo ważnego powodu wink) to można wpaść w szał.
                              • gku25 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 17:26
                                Trzeba w takim razie tak dzieci wychowywać, żeby umiały się zająć sobą. W mojej sytuacji na podorędziu mam: kredki, milion zabawek, tablet, 2 miliony książek i malowanek, rolki, rowerek i hulajnogę (pozwalam jeździć córce po mieszkaniu i mam wtedy święty spokój). Inna sprawa że ja ekspresem ogarniam mieszkanie, powtarzam ponownie, robię tylko to, na co jest aktualne zapotrzebowanie, nie robię sobie dodatkowej roboty, nie liżę codziennie łazienki, kuchnię ogarniam na bieżąco. W związku z tym nie wiem naprawdę co ze swoim czasem robi autorka, nic mi na myśl nie przychodzi.

                                Dodam jeszcze taką dygresję, moja matka wychowała mnie i moją siostrę samotnie, moja babcia chowała trójkę dzieci z mężem delegacyjnym. Żadna z nich nie miała pralek automatycznych, o pampersach mogły sobie pomarzyć, za żarciem w latach 80-tych były kolejki kilometrowe. I obie kobiety miały czas, żeby przysiąść z dziećmi nad lekcjami, pójść na spacer czy coś. Stąd jak czytam wypowiedzi takich mimoz jak autorka - po prostu włącza mi się agresja.
                                • morekac Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 18:03
                                  Żadna z nich nie miał
                                  > a pralek automatycznych, o pampersach mogły sobie pomarzyć, za żarciem w latach
                                  > 80-tych były kolejki kilometrowe. I obie kobiety miały czas, żeby przysiąść z
                                  > dziećmi nad lekcjami, pójść na spacer czy coś.

                                  Nieśmiało pragnę zauważyć, że nad lekcjami to się siada z uczniem szkolnym, a nie z niemowlęciem w pampersie. To, że założycielka wątku nie ogarnia rzeczywistości teraz, nie oznacza automatycznie, że za 2-3 lata też nie przysiądzie przy lekcjach ze starszym etc.
                                  I na 100% nie pamiętasz, czy twoja matka padała na twarz, czy też ogarniała wszystko w mgnieniu oka ze śpiewem na ustach w czasach twojego niemowlęctwa.
                                  Bez wątpienia i twoja mama, i babcia jakoś przeżyły czas, kiedy dzieci były małe, tak jak i moi rodzice, autorka też zapewne przeżyje - ale nie oznacza to, że nie bywa trudno...
    • moni692 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 16:25
      Masz jakas rodzine, przyjaciol co by Cie mogli odciazyc? Stac Was na 2-3 godziny niani tygodniowo zebys sobie mogla odsapnac?
    • jadzia441 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 16:29
      I najbardziej mnie wkurza to jak ktoś mówi "co siedzisz w domu z dziećmi, to pewnie masz czas na wszystko"..... Jezu.....!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! no tak "siedze" w domu.....
      • jola-kotka Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 16:37
        wez przeczytaj wszystko co napisalas i przemysl to,sprzatasz ciagle po jedzeniu po kapieli,rano wstajesz znowusz ogarnisz mieszkanie,co ty tam sprzatasz caly czas bo jakos mi to trudno sobie wyobrazic.No a ten glodny maz wieczorem mnie powalil na kolana biedny az musi dzwonic i informowac,ze bedzie jadl,chcesz jesc sobie wez ja juz leze.
        On w pracy na budowie zmeczony a ty majac dwoje dzieci lezysz i pachniesz nie jestes zmeczona,niech on tobie po powrocie zrobi kolacje czemu ma byc odwrotnie.
      • e-milia1 ja juz marze do powrotu do pracy 03.07.12, 16:39
        gdy poszlam po pierwszym wychowawczym do pracy to mialam w koncu czas zeby sie kawy napic i odetchnac.
      • daisy Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 16:39
        Wszystko rozumiem, nie chcę się wymądrzać, ale czy trochę sama sobie tego nie robisz? Dlaczego u ciebie jest "od rana zamieszanie"? Po co chodzicie codziennie na zakupy, zamiast załatwić to z mężem raz w tygodniu, w niedzielę (trzeba tylko zaplanować obiady na tydzień). Po co gotujesz codziennie, a nie raz na trzy dni? I tak dalej. Może wyhamuj, postaraj się zmienić swoje nastawienie, robić w pierwszej kolejności tylko to, co naprawdę niezbędne, a resztę w miarę sił i ochoty.
      • my-alena Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 16:49
        Starsze dziecko oddaj do przedszkola (no chyba, że już chodzi), sprzątanie ogranicz, gotowanie - staraj się jak najszybciej , jak najprościej i używając jak najmniej garów, kup zmywarkę (o ile nie masz), nie prasuj !!!!! tylko to co naprawdę potrzebuje prasowania. Niedługo twoje młodsze zacznie jeść konkretniejsze rzeczy i lepiej spać w nocy.
        Ja czas kiedy starsza chodziła do przedszkola a młodsza miała ok. 1 - 2 lata wspominam nieźle, monotonii miałam dość, ale z obowiązkami wyrabiałam się bez problemu, znalazł się też czas na hobby.
      • ola33333 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 16:58
        a starszy nie chodzi do przedszkola?
      • gosiamamaeryka1 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 10:26
        Potrzeba ci organizacji. Też mam dzieci, męża pracującego cały dzień poza domem bądź w domu. Sama pracuję i się wyrabiam. No może nie zawsze w domu jest błysk, ale jest ok. Żeby nie bylo - codziennie gotuję, bo dzieci uwielbiają zupy, mąż po pracy sobie tylko odgrzewa i nakłada. Z zakupami - różnie. CZasami we dwójkę z dzieciakami łącznie robimy duże, czasami ja małe, bądź mąż.
    • e-milia1 rozumiem cie 03.07.12, 16:36
      moj 3-miesieczny syn prawie wcale nic dzisiaj nie spal, ciagle beczy. juz nie mam sily. tylko sniadanie zdazylam dzis w biegu zjesc. mam jeszcze 6-cio latke, ktora ostatno daje mi niezle w kosc. moj maz ciagle w pracy, moglby mniej robic, ale ciagle bierze nowe fuchy. dzis moze do 21 wroci. ja tez juz nie mam sily i bardzo cie rozumiem. jedyne pocieszenie to to, ze za niedlugo bedzie lepiej. pozdrawiam....
    • annajustyna Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 16:47
      Rzadziej sprzataj, mezowi nie gotuj, pomysl o pani do pomocy.
      • premeda Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 16:55
        Przy budowie domu??? Wyjścia są dwa albo zacisnąć zęby i przetrwać, ewentualnie zwolnić z budową domu.
        • majan2 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 18:51
          Rozumie, cię choć już powoli z tego wyrastam. Pomóż sobie jakoś, czy nie ma gdzieś miejsca gdzie strarszy mógłby zostać na kilka godzin w tygodniu, jakiegoś miejsca gdzie jest w miarę ok jedzenie, żebyś nie musiała codZiennie gotować? To minie, ale wierze ze jest Ci trudno!
      • imasumak Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 16:55
        Jasne, niech chłop między pracą a budową sam se obiad ugotuje.
        Natomiast faktycznie może pomyśleć o niańce chociaż na parę godzin w tygodniu.
        • jola-kotka Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 17:11
          clop miedzy praca a budowa moze zjesc obiad na miescie ale ok obiad to obiad ona pisze,ze o 22 dzwoni do niej i mowi ze jedzie i jest glodny,tu juz chyba sam moze sobie z lodowki wyjac czy tez nie? bo moze moj facet z jakiejs innej planety jest,nie gotuj idz sobie lepiej na basen zjem cos na miescie,a wieczorem albo sam sobie robi i mi przy okazji albo cos zamawiamy,ludzie,kurcze kobieta to nie robol.
          • imasumak Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 17:22
            Ja rozumiem, że powinna się przeorganizować, nie sprzątać tyle, nie prasować, zakupy scedować na męża, gotować obiad na dwa dni itp, ale nie rozumiem, dlaczego akurat mężowi ma nie ugotować obiadu, skoro i tak zapewne gotuje dla siebie i dzieci.
            Może to ja jestem z innej planety, bo nie wyobrażam sobie, żeby męża nie uwzględnić obiadowo w takiej sytuacji. I tak, kolację też bym zrobiła, nie czując się przy tym absolutnie jak robot.
            • jola-kotka Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 17:42
              imasumak napisała:

              > Ja rozumiem, że powinna się przeorganizować, nie sprzątać tyle, nie prasować, z
              > akupy scedować na męża, gotować obiad na dwa dni itp, ale nie rozumiem, dlaczeg
              > o akurat mężowi ma nie ugotować obiadu, skoro i tak zapewne gotuje dla siebie i
              > dzieci.
              > Może to ja jestem z innej planety, bo nie wyobrażam sobie, żeby męża nie uwzglę
              > dnić obiadowo w takiej sytuacji. I tak, kolację też bym zrobiła, nie czując się
              > przy tym absolutnie jak robot.

              Dotyczylo tekstu,ze on dzwoni o22 i mowi ze jedzie i jest glodny,a nie obiadu.
              • imasumak Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 18:24
                jola-kotka napisał(a):

                Dotyczylo tekstu,ze on dzwoni o22 i mowi ze jedzie i jest glodny,a nie obiadu.

                Ja się odniosłam do tego tekstu, a jest on o obiadach
                • 3-mamuska Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 19:47
                  imasumak napisała:

                  > jola-kotka napisał(a):
                  >
                  > Dotyczylo tekstu,ze on dzwoni o22 i mowi ze jedzie i jest glodny,a nie obiad
                  > u.

                  >
                  > Ja się odniosłam do tego tekstu, a jest on o obiadach
                  >
                  >
                  Jeśli wraca o 22 i nie jadł objadu to może sobie sam na talerz wsadzić.
                  Jak już zjadł objad po pracy, to jajecznicę czy kanapkę zrobi w 4-5 minut.
                  • esr-esr Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 10:43
                    czy wy kiedyś pracowałyście fizycznie? facet pracuje normalnie a do tego potem odwala fizycznie drugi etat na budowie domu, nie jedzie na piwo z kolegami, nie wraca ze strefy kibica tylko z ciężkiej harówy i pada na pysk dużo mocniej zmęczony niż żona. ona jest zmęczona psychicznie bo ma codziennie dzień świstaka, ale facet jest zaharowany fizycznie i nie rozumiem opcji, że odmowa zrobienia mu kolacji poprawi samopoczucie kobiety. a na basen to ma pójść o 22 jak mąż z budowy wróci, czy wcześniej zatargać tam dzieciaki (już widzę relaks na basenie z dziećmi).
                    ja autorkę rozumiem, jestem pośrednio w podobnej sytuacji i mogę doradzić odpuszczenie sobie tego ciągłego sprzątania, prania i prasowania. zakupy raz na kilka dni. przez pewien czas można gotować z półproduktów. budowa domu kiedyś się skończy, niemowlak niedługo zacznie bawić się z bratem i będzie lepiej. ja przynajmniej na to liczę smile
          • anyx27 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 17:59
            jola-kotka napisał(a): >

            bo moze moj facet z jakiejs innej plane
            > ty jest

            Oboje pracujecie?
            • jola-kotka Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 19:21
              Mamy firme,ale w sumie to on tylko ja prowadzi,a jakie to ma znaczenie?
              • anyx27 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 19:46
                Ano takie, że jeśli mąż pracuje od rana do wieczora, a ty tylko leżysz i pachniesz, to nie widzę problemu, żebyś miała ten obiad ugotować.
                • jola-kotka Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 20:12
                  anyx27 napisała:

                  > Ano takie, że jeśli mąż pracuje od rana do wieczora, a ty tylko leżysz i pachn
                  > iesz, to nie widzę problemu, żebyś miała ten obiad ugotować.

                  A ja jestem od gotowania obiadow?gotowac to ja moge wtedy kiedy mam na to ochote.
                  • gryzelda71 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 20:37
                    No nie masz czasu.Musisz się wydepilować,coby facet z krzykiem nie uciekł.
                    Pierdaczysz jak potłuczona.
                    • jola-kotka Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 23:33

                      gryzelda71 napisała:

                      > No nie masz czasu.Musisz się wydepilować,coby facet z krzykiem nie uciekł.
                      > Pierdaczysz jak potłuczona.

                      ok,ale powiedz mi gdzie jest napisane,ze laska ma obowiazek gotowac obiady.
                      Tak musze sie depilowac,i jeszcze pare rzeczy zrobic a gotowac mi sie nie chce,ale to moje zycie i chyba mam prawo,napisac tu tez,ze kobiety to nie sa niewolnice.
                      • gryzelda71 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 07:33
                        Dzieci MUSI wyżywić.Czy też nie?
                  • anyx27 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 10:42
                    jola-kotka napisał(a):

                    > A ja jestem od gotowania obiadow?gotowac to ja moge wtedy kiedy mam na to ochot
                    > e.

                    A twój mąż jest od zarabiania na ciebie? Zarabiać to on może wtedy, kiedy ma na to ochotę...

                    Jak pisałam wcześniej, mój mąż pracuje na 2 etaty, ja siedzę w domu, mam DG, w której pomagam. Ogólnie praca zajmuje mi ok. 10h tygodniowo. Nie robię śniadań, kolacji, każdy w domu radzi sobie sam, nawet 7-letnie dziecko. Obiady gotuję 2-3 razy w tygodniu. Nie częściej. Korona z głowy mi nie spada. Mąż jak wraca wieczorem, obiad nakłada i odgrzewa sobie sam, pod nos mu nie podtykam.
          • nanuk24 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 21:56
            Nie no. Ja widze, ze tu role robola dbebnia jej maz - po pracy zpierdziela fizyczne na budowie, wraca poznym wieczorem. Jemu nie zazdroszcze.
          • premeda Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 07:37
            A ty ogarniasz, że facet to też nie robol i wymaganie od niego aby robił kolację żonie, gdy on wraca z budowy (a tam nosił cegły ostatnio) to przegięcie jest. Jola-kotka ty budowałaś kiedyś własnoręcznie dom? Bo nie bierzesz pod uwagę, że facet ciężko, fizycznie haruje i o tej 22-ej pewnie leci zn nosem w talerz. Po drugie piszesz o obiedzie na mieście, ja nie wiem czy on ma taką możliwość, bo to i kosztuje (a z kasa pewnie krucho) jak i logistycznie czas zabiera.
            • morekac Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 08:34
              wymaganie od niego aby robił kolację żonie, gdy on wraca z budowy (a tam nosił cegły ostatnio) to przegięcie jest
              To chyba chodziło o to, żeby sam zrobił dla siebie. Albo sobie chociaż wziął z lodówki.
          • gryzelda71 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 09:13
            Idź na basen buahahah
            Z pięciomiesięczniakiem odpocznie na tym basenie hahahahaa
            Bosze te rady kotki.....
            • jola-kotka Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 12:13
              gryzelda71 napisała:

              > Idź na basen buahahah
              > Z pięciomiesięczniakiem odpocznie na tym basenie hahahahaa
              > Bosze te rady kotki.

              A ja jej kazalam isc na basen,czytaj ze zrozumieniem ok,a potem wypisuj te swoje glupie komentarze pod czyims adresem.
        • mika_p Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 17:25
          Obiad jest między pracą a budową, a telefon, że głodny, jest wieczorem - a wieczorem to chyba może sobie kanapkę zrobić?
          Jemu to zajmie moment, jej ujmie kolejnego poderwania do roboty.
          • lauren6 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 10:32
            Chyba nie zdajesz sobie sprawy ile może zjeść facet, który cały dzień ostro zasuwał fizycznie.
        • 3-mamuska Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 19:44
          imasumak napisała:

          > Jasne, niech chłop między pracą a budową sam se obiad ugotuje.
          > Natomiast faktycznie może pomyśleć o niańce chociaż na parę godzin w tygodniu.
          Objad jest ugotowany.
          On nosił cegły a ona dziecko/pranie/zakupy.
          Mąż ma 2 zdrowe ręce. Prasowych tylko co konieczne. Pizamy pościel ręczniki można nie porasowac. Ogarniac mieszkanie raz dziennie, jak już dzieci śpią.
          Odkładać rzeczy na miejsce to nie ma co ogarniac, zabawki to nie bałagan mogą zostać na podłodze.
          • imasumak Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 22:35
            3-mamuska napisała:

            Objad jest ugotowany.

            A czy ja gdzieś napisałam, że nie jest?
            Przypominam ponownie, bo widzę że ktoś tu ma problem z czytaniem, że odniosłam się do tego tekstu, którego autorka zasugerowała, żeby obiadów mężowi nie gotować.
    • kol.3 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 17:02
      A planowanie jakieś w twoim życiu istnieje? Zanim się cokolwiek poważnego w życiu przedsięweźmie (budowa domu, planowanie potomstwa) to naprawdę trzeba pomyśleć co z tego ma być i jak dacie radę. Wygląda na to, że nic podobnego nie nastąpiło. No i efekt jest taki jaki jest. Musisz przetrwać, nie masz wyjścia.
      • e-milia1 ale takich rzecz nie da sie zaplanowac 03.07.12, 17:05
        nikt nie wie jak bedzie z dzieckiem, z 2 dzieci. gdybac mozna sobie dlugo. nie kazdy jest Anna Mucha wink
        • kol.3 Re: ale takich rzecz nie da sie zaplanowac 03.07.12, 17:45
          Owszem każdy wie że z dziećmi jest zapierdziel. Jeśli mąż cały dzień pracuje i buduje dom, to wiadomo że dzieci spadną na matkę całodobowo. Planować trza, nie wszystko na raz.
    • morekac Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 17:37
      Ładny mi urlop... Ty nie jesteś mamą, tylko robotem, wieloczynnościowym. ;-(
      Moim zdaniem odpuść trochę to ogarnianie domu po każdej czynności, a nawet rano.
      Na zabawki zakup zamykane kosze -wrzucasz te badziewie (a właściwie 4-latek wrzuca), a nie pieczołowicie układasz na półeczkach. Jak mają za dużo zabawek - to część zlikwiduj/schowaj itp.
      Co do prasowania - prasuj tylko to. co musisz. Większość rzeczy, jeśli je dobrze rozwiesisz i złożysz, nie wymaga traktowania żelazkiem.
      Co do zakupów - pojechać raz w tygodniu bez dzieci , zapełnić spiżarkę, lodówkę i zamrażarkę. Mieć coś prostego i szybkiego do przygotowania na obiad - na wszelki wypadek.
    • thorgalla Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 17:52
      Mąż pracuje i buduje WASZ dom i jeszcze ma sobie obiad gotować?Możę jeszcze w domu sprzątać,prać i prasować??
      A Ciebie od czego ma?
      Decydując się na dzieci nie wiedziałaś,że trzeba przy nich "robić" 24h na dobę.
      Może zatrudnij nianię,sprzątaczkę i sama na kanapie leż,mężowi będzie bardzo miło,że on zatarania a jego żona narzeka,że zmęczona.
      Kochana,dorosnąć trzeba.Skoro macie dzieci i budowę domu to trzeba przecierpieć.
      Albo najpierw dom zbudować a potem dzieci robić.

      Żeby nie było,też dom budowaliśmy ale dzieci nie mieliśmy wtedy.I pomimo,że nie jestem zwolenniczką dawnego modelu podziału obowiązku i obecnie mąż też gotuje,dzieckiem się zajmuje itp to w czasie budowy domu i pracy na pełen etat,nie wyobrażam sobie aby jeszcze wymagać od niego gotowania i pomagania w domu.
      • anyx27 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 18:02
        thorgalla napisała:

        I pomimo,że nie
        > jestem zwolenniczką dawnego modelu podziału obowiązku i obecnie mąż też gotuje
        > ,dzieckiem się zajmuje itp to w czasie budowy domu i pracy na pełen etat,nie wy
        > obrażam sobie aby jeszcze wymagać od niego gotowania i pomagania w domu.

        Otóż to. Jak mój mąż pracuje na 2 etaty, a ja wcale, nie wymagam od niego pomocy w pracach domowych, sprzataniu, gotowaniu. Jeśli chce coś zrobić, super, ale przymusu nie ma. Kiedy oboje pracowaliśmy po równo, podział był oczywiscie sprawiedliwy wink
      • mimi_chicago Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 18:04
        Wylacz komputer! emama potrafi pozrec sporo czasu wink.
      • asia_i_p Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 18:16
        Nie ma sobie gotować, tylko zajechać do Biedronki, kupić gotowca i odgrzać, przynajmniej dwa-trzy razy w tygodniu, żeby ją odciążyć. Oraz zrobić samodzielnie kanapkę. Czyli to, co by robił, gdyby miał pracę, budowę i nie miał żony.

        Z jednej strony prawda, że on zmęczony.
        Z drugiej strony, ona tyra przez cały ten czas, kiedy on tyra, a potem on musi odpocząć, a ona? Plus noce są też jej. Czyli on pracuje 12-14 godzin na dobę, ona jest na dyżurze 24 - na dłuższą metę coś tu nie gra.

        I jest jeszcze trzecia strona - o ile facet nie jest w głównej pracy chirurgiem, a na budowie jedynym wykonawcą, o tyle jego przemęczenie może mieć mniej groźne rezultaty niż jej przemęczenie. On krzywo pomaluje ścianę, a ona upuści dziecko. Matka dziecka ma prawo być zmęczona, ale nie może być padająca na nos, bo to jest niebezpieczne. Do dziś pamiętam, jak mi się mózg przestawił. Oczy zarejestrowały - o jedzie samochód, mózg zinterpretował - no to idziemy. Pierwszy krok mnie otrzeźwił, ale przez moment naprawdę mózg działał mi na odwrót (z niewyspania chyba).
      • jola-kotka Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 19:20
        thorgalla napisała:

        > Mąż pracuje i buduje WASZ dom i jeszcze ma sobie obiad gotować?Możę jeszcze w d
        > omu sprzątać,prać i prasować??
        > A Ciebie od czego ma?
        Pokarz mi prosze gdzie tu ktos napisal cos takiego.
        • thorgalla Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 00:14
          Jakby ktoś napisał to bym nie pytała.
          jasne?
          • jola-kotka Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 00:20
            thorgalla napisała:

            > Jakby ktoś napisał to bym nie pytała.
            > jasne?
            Jasne to bedzie jak napiszesz o co pytalas?
            • thorgalla Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 09:11
              Niech ci mąż obiad zrobi bo nie kumasz wcale
    • stulta Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 19:06
      Rozumiem Cię doskonale, miałam (i mam czasem jeszcze) tak samo. Dzieci mam wiecej a pomiędzy najmłodszą dwójką 2 lata różnicy. Średniak zazdrosny, atakował niemowlę, nie można było ich nawet z oka spuścić. Powrót do pracy był wspaniałysmile Powiem Ci co mi pomagało na urlopie: mąż robił zakupy 2 razy w tygodniu, mroziłam wszystko, co sie tylko dało (w tym pieczywo), mąż jadł obiady poza domem, dzieciom robiłam proste szybkie dania, pranie wstawiałam w nocy, mąż rano rozwieszał, odkurzałam codziennie z niemowlakiem w chuscie a pozostały syf ogarniałam jak miałam siły i ochotę (raz w miesiącu zamawiałam panią na odgruzowanie domu), wieczorem zostawiałam tatusia i biegałam ponad godzinę.I to był dla mnie największy zastrzyk energii. Jak starsza miała 2 lata i 7 miesięcy poszła do przedszkola. Odetchnęłam, mimo że zaczęły obie trochę chorować. Trzymaj się, ten kierat mija na szczęście.
    • lady-z-gaga Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 19:19
      Czy tylko mąz chciał drugiego dziecka?
      tylko jemu zachciało się budowac dom? codziennie po pracy zasuwac na drugi etat?
      Powiem brutalnie: masz, co chciałaś, więc nie mazgaj się smile)))) chyba nikt nie miał złudzeń, że to będzie inaczej wyglądało.
      Codzienna rutyna jest dobijająca, i ta świadomość, że nikt nas nie wyręczy....lekko nie jest. Trzeba zacisnąć zęby i robic swoje, to nie będzie trwało wiecznie.
      Jesli jest taka mozliwość, poszukaj w codziennym życiu ułatwień, odskoczni, towarzystwa - może da się uprzyjemnic albo przynajmniej złagodzić codzienną harowkęsmile jesli nie, pocieszaj się, że do wrzesnia niedaleko smile
    • an_ni Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 19:36
      a oddaj w cholere te bachory , rzuc meza i nie marz o domu
      bedziesz miala swiety spokoj
      • kol.3 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 19:51
        Ileż jest na forum wątków typu "muszę natychmiast mieć drugie dziecko". Mąż co prawda proponuje łyk zimnej wody zamiast, bo warunków finansowych nie ma, budowa domu rozgrzebana, pan pracuje na 2 etatach albo i więcej, a pani musi natychmiast zaciążyć. No a potem tragedia narodowa, bo tyle jest pracy i jak to wszystko ogarnąć.
        • gazeta_mi_placi Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 20:13
          Ciekawe jak radzą sobie matki wielodzietne, które nie mają babć do pomocy oraz co częste w takich rodzinach pieniędzy na płatną nianię.
          Chyba ich dzieci nie dożywają do dorosłości...
          • kiniox Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 15:05
            Nie masz pojęcia, jak sobie radzą, ale sugerujesz, że same i że z pieśnią na ustach. Otóż ja WIEM, jak sobie radzą, bo czerpię tę wiedzę z bardzo bliskiego środowiska i zaręczam, że nie chciałabyś tak sobie radzić, a gdybyś musiała, to inaczej byś wtedy śpiewała. Zawsze znajdzie się ktoś, kto ma gorzej od nas. Czy to znaczy, że nie mamy prawa do zwątpienia, momentów kryzysowych i jednego ciepłego słowa od ludzi, których stać na empatię. A szczęśliwie są jeszcze tacy.
    • sadosia75 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 20:21
      Za dużo kombinujesz żeby było jak u idealnej pani domu.
      Nie sprzątaj codziennie na błysk. kup kosze tam wrzucaj zabawki dzieciaków. pranie nie musi być zawsze wyprasowane. nic się nie stanie jak założycie koszulki czy spodnie bez prasowania do latania po domu.
      obiady planuj. ale planuj rozsądnie. nie jakieś szalone 3 daniowe ale coś łatwego, co się prawie samo robi. zapiekanki, warzywa gotowane na parze, lekkie zupy itp. zrób plan na tydzień. zakupy możesz robić przez neta? masz taką możliwość? to zaoszczedza masę czasu.
      może jest jakas sąsiadka,która by chciała dorobić? od czasu do czasu może pomóc ci przy dzieciach. a nie zbankrutujesz jak przy pełnoetatowej niańce.
      młody chodzi do przedszkola? może jakieś wakacje w mieście są organizowane? będzie miała dla siebie choć chwilę.
      co z rodziną? możesz liczyc na ich pomoc?
      no i przemęczenie to normalna rzecz. kobiety już tak mają, że ich doba musi składać się z 72 godzin i wolą nie zasypiać bo marnują czas na spanie. ale warto czasem po prostu pospać wink nie szalej z męczeniem się przy domowych obowiązkach. nie zapominaj o radości życia. bo jak wpadniesz w dół to ciężko się z niego później wydostać. więc utrzymuj się na powierzchni ! wink
    • izabellaz1 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 20:36
      1. Ogarnij się
      2. Popraw organizację swojego czasu
      3. To z czego można chyba zrezygnować to prasowanie (przynajmniej częściowo - naucz się wieszać pranie tak, żeby nie było potrzeby prasowania) i codzienne układanie zabawek (kup jakieś pudło, pojemnik dla młodszego i starszego i wrzucaj jak leci)
      4. Gotuj przez jakiś czas potrawy jednogarnkowe zamiast trzydaniowego obiadu
      • anten_ka Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 20:57
        Wiem o czym piszesz autorko wątku smile też miałam małe dzieci a mąż siedział na budowie. tez myślałam, że oszaleje i nie dam rady. Miałam ochotę wyć smile Pewnie masz teraz słabszy okres, do tego zmęczenie, niewyspanie. Łatwo radzić, że autorka wątku ma się wziąć w garść i zaplanować wszystko.
        Przy skrajnym zmęczeniu, kieracie, monotonnym trybie życia wyjście z tego jest trudne.
        Trzeba przeczekać ciężki okres smile
        Można też pozytywnie się nastawić, dobre nastawienie to połowa sukcesu.
        Można też poprosić kogoś z rodziny o pomoc. Nawet na 2-3h żeby odespać trochę. Niewyspany człowiek to kłębek nerwów i prosta droga do depresji.
        Nie poddawaj się tylko, bo przyjdą jeszcze fajne dni. Zawsze się mówi, że pierwsze 2 lata dziecka to notoryczne niewyspanie a potem jest już tylko lepiej smile
    • mayaalex Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 20:40
      Ja mam tylko jednego niemowlaka, meza na miejscu (gotuje i razem ze mna zajmuje sie dzieckiem), pania do sprzatania raz w tygodniu, pelen olew na prasowanie etc - i mam tak samo. Ty jestes super mama jak ogarniasz wszystko z dwojka. Ale ogranicz to co mozesz i znajdz choc chwilke codziennie dla siebie, bedzie Ci od razu troche lepiej. Wytrzymaj! A ja trzymam kciuki smile
      • lady-z-gaga Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 20:55
        >Ja mam tylko jednego niemowlaka, meza na miejscu (gotuje i razem ze mna zajmuje sie dzieckiem), pania do sprzatania raz w tygodniu, pelen olew na prasowanie etc - i mam tak samo

        starość nie radość big_grin
    • inguszetia_2006 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 20:49
      jadzia441 napisał(a):
      muszę poskładać wczorajsze, wyprasować, poukładać zabawki, ogarnąć łazienkę po kąpieli maluchów...
      Witam,
      Ale po co ty to robisz po nocy? Jak rano znowu chałupę ogarniasz? Diagnoza brzmi: za dużo sprzątasz;-D
      Pzdr.
      Ing
    • balconette Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 21:01
      No trochę za dużo, na raz na siebie wzięliście.
      Może dacie radę wziąć jakąś niańkę chociaż na kilka godzin, kilka dni w tygodniu, albo sprzątaczkę? Nie masz jakiejś stołówki w pobliżu gdzie można kupić obiady na wynos, chociaż kilka razy w tygodniu? wypróbuj potrawy jednogarnkowe.
      Małego jak najszybciej wprowadź w system spania całej nocy, jest już w odpowiednim wieku.
      Zorganizuj sobie co najmniej 6 godzin nieprzerwanego snu, to jest najważniejsze. Ja np jak mi dzieci w nocy jadły co 3 godziny kładłam się spać o 20-21, mąż karmił dziecko o 24 i potem ja wstawałam ok 3-4 na kolejne karmienie. Wiadomo, wieczorem jak już dzieciaki pójdą spać chce się posiedzieć i choćby pogapić w ścianę, ale sen jest najważniejszy.
      Wprowadź stały schemat, jak mały wpadnie w rytm, łatwiej ogarnąć całość. Starszy już jest w fajnym wieku, powinien być w dużej mierze samoobsługowy.
      Stosuj wspomagacze, np kawa (karmisz piersią?), ja sobie robiłam z picia kawy rytuał, ale tak po prawdzie zawsze wypijałam ja zimną sad
      Dla mnie zakupy z dziećmi poręczniejsze są w dużych supermarketach, młody w nosidełku w dużym wózku, straszy niech weźmie mały wózek i robi zakupy. Nie goń, powiedz sobie, że nigdzie nie musicie być na godzinę, macie kupę czasu - mnie właśnie na początku macierzyństwa gubiło to, że wszystko robiłam starym systemem, rach ciach i już załatwione (z dziećmi się nie da raz dwa), trochę czasu minęło, zanim nauczyłam się zwalniać, na spokojnie, mam czas, nikt mnie nie goni, jak trzeba mogę tu siedzieć cały dzień.
      • lady-z-gaga Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 21:13
        > Może dacie radę wziąć jakąś niańkę chociaż na kilka godzin, kilka dni w tygodni
        > u, albo sprzątaczkę?
        Gdyby byli tak bogaci, przy budowie domu i dwójce dzieci, żeby zatrudniac pomoc domową dla niepracującej zawodowo żony, to pewnie juz by na to wpadli bez Twojej pomocy smile

        > . Ja np jak mi dzieci w nocy jadły co 3 godziny kładłam się spać o 20-21, mąż k
        > armił dziecko o 24 i potem ja wstawałam ok 3-4 na kolejne karmienie.

        Twoj mąż zapierniczał na dwóch etatach ( w tym fizycznie) ?

        > Wprowadź stały schemat, jak mały wpadnie w rytm, łatwiej ogarnąć całość. Starsz
        > y już jest w fajnym wieku, powinien być w dużej mierze samoobsługowy.

        Jasne, taki to i pranie machnie, do lodówki pójdzie, jak głodny....jeszcze matce parę kanapek zrobi big_grin
        • gazeta_mi_placi Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 21:51
          Dobre big_grin
        • balconette Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 22:22
          Nie udało ci się być dowcipną.

          A to nakarmienie 5 m-cznego niemowlaka jest ciężką pracą?

          jasne, taki to i pranie machnie, do lodówki pójdzie, jak głodny....jeszcze matc
          > e parę kanapek zrobi big_grin

          Żebyś wiedziała, mój 4 latek potrafi sam sobie kromkę masłem posmarować i wędlinę przyłożyć i zagryźć pomidorkami koktajlowymi. On i jego 3 letni brat sami się ubierają, korzystają z toalety, sprzątają po sobie zabawki, pomagają w drobnych pracach domowych, ja np nie muszę się schylać a oni są dumni, ze pomogli.
          • lady-z-gaga Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 08:02
            > Nie udało ci się być dowcipną.

            Fakt, w Twoim poprzednim poście jest tyle tekstów wyglądających na dowcip, że trudno to przebićwink

            > A to nakarmienie 5 m-cznego niemowlaka jest ciężką pracą?

            Nie chodziło o ciężką pracę, ale o budzenie kogoś, kto ledwie się położył po kilkunastogodzinnej pracy, a rano czeka go kolejny taki dzień.
            Poza tym nie wiemy, czy 5miesieczniak nie jest karmiony piersią (autorka o tym nie napisała), a Ty juz byś organizowała zastępstwo w postaci ojca.
            Pewnie po prostu miałaś - oprócz całkowicie samodzielnego 4latka - równiez męża, któremu cycki pełne mleka wyrosły i dlatego trudno Ci pojąć, że nie wszyscy mają taką zdolną rodzinę.
            • balconette Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 08:50
              Ale ja nie pisałam, że on ma wstawać do karmienia kilka godzin po zaśnięciu. Sugerowałam, żeby tak ułożyli polan działania aby ona mogła mieć dziennie 6 godzinny nieprzerwany sen. Napisałam jak u nas to wyglądało, chyba każdy normalnie myślący człowiek umie się domyślić, że każde rady dostosowuje do swojego trybu życia.
              Mój mąż np kładł się spać ok 24 więc dla niego nie było problemem jeszcze nakarmić dziecko.

              Facet styrany budowa a ona przemęczona brakiem snu, ciekawe kto z nich ma gorzej. Śpij sobie przez 5 m-cy po max 3 godziny ciągiem, nigdy się nie wyśpisz, a brak snu to już tortury gorsze od fizycznej pracy.
              • moni692 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 08:55
                Balconette - otoz to! Przy karmieniu nocnym mialam ciagle wrazenie jakby mnie pociag przejechal, moja zdolnosc koncentracji spadla maksymalnie, a spalam kiedy moglam i ile moglam, ale przez rok chyba co 2-3 godziny sie budzilam.
                Przy drugim dziecku nie ma, ze boli i trzeba wstawac rano.
                Ale nie doczytalam czy drugie dziecko chodzi do przedszkola?
              • lady-z-gaga Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 09:21
                Nie jestem osobą bezdzietną i wiem, co to brak snu i nocne karmienia. smile
                U jednego dziecka trwa to dłużej, u drugiego krócej, ale prędzej czy później każde prześpi od 23 do 5-6 rano, jakoś te najgorsze miesiące trzeba wytrzymać. Niewyspana matka w domu z dziecmi to nie to samo co niewyspany pracownik na stanowisku. Nie sprzątnięte zabawki lub niewyprasowane ubranka nie stwarzają zagrożenia zycia lub zdrowia, dlatego uważam, że większe rezerwy do wygospodarowania chwili odpoczynku ma kobieta w domu, niz mąż w pracy albo na budowie.
                Chyba, że facet jest pracownikiem biurowym w budżetówce, albo pracuje w sklepie z niechodliwym towarem - tam mozna się zdrzemnąc w czasie pracy smile))
                • gazeta_mi_placi Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 09:45
                  Zgadzam się z Tobą, równouprawnienie przy opiece nad małym dzieckiem budzącym się w nocy jest dobre dla pary bezrobotnych lub gdy mąż pracuje w miejscach które opisałaś.
                  • lady-z-gaga Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 10:10
                    No popatrz, jak juz znalazł się ktoś, kto się ze mną zgadza, to okazuje się, że jego dni są policzone. Długo się nie nacieszę sad wink
                • asia_i_p Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 16:49
                  Pisałam w poście wyżej, jak z niewyspania omal nie weszłam z dzieckiem w wózku pod samochód.
                  Jak jest deficyt możliwości odpoczynku, to trzeba się tym odpoczynkiem dzielić, a nie na zasadzie, że facet ma być wypoczęty i wyspany, jakby nie miał dziecka, a co zostanie, to ewentualnie może sobie pospać kobieta.
        • kol.3 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 07:15
          Wierz mi, że często ci zamożniejsi nie zatrudniają gosposi/sprzątaczki ze skąpstwa i w domu wszystko stoi na głowie, a ci mniej zamożni zatrudniają bo lubią mieć w domu wszystko ok.
          • lady-z-gaga Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 08:32
            Mniej zamożni faceci lubią mieć w domu ok, pod warunkiem, że zrobi to żona smile
    • madzioreck Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 21:21
      Sprzątasz rano, sprzątasz po obiedzie, kąpieli dzieci i kolacji męża, z praniem pól dnia się bijesz... myślę, że to zdecydowanie za mało. Jak będziesz sprzątać 5 razy dziennie, to na pewno będzie Ci od razu lepiej...

      Mog
      > ę usiąść..... ale mąż dzwoni będę będzie za 10 minut i jest głodny

      hmmm, jak on bez sprawnych rąk ten dom stawia...
    • ladyjm Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 21:49
      nie jestes zla matka - jestes po prostu przemeczona. musisz o tym porozmawiac z mezem. jak cos ci sie stanie to kto sie zajmie tym wszystkim? A kiedy wrocisz to pracy to przeciez nagle nie znikna w magiczny sposob wszystkie twoje obowiazki!
      • tymianek21 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 22:07
        NIE PRASUJ!!! Nigdy w życiu nie wyprasowałam żadnej rzeczy która należy do mojego syna lub męża! Po wyciągnieciu z pralki rozwieszam wszystko na wieszaki (koszule i T-shirty męża) a ubranka synka na sznurki. Mam bardzo dużo koleżanek które tak robią.
        Zakupy- raz w tygodniu bardzo duże zakupy (chleb i owoce można dokupić w małym sklepiku)
        Czy starszy syn jest zapisany do przedszkola? W wakacje są dyżury wakacyjne- ale trzeba było zapisać wcześniej.
    • jadzi-a441 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 22:04
      Przeczytałam uważnie wszystkie komentarze, jedne mnie rozbawiły inne wkurzyły a jeszcze inne dały mi dużo do myślenia. Komentarze typu"chciałaś dwójkę dzieci to masz, myślałaś że będzie łatwo" - fakt chciałam dwójkę dzieci i szczerze to myślałam że będzie łatwiej ale jest naprawdę ciężko. Ciągle się zastanawiam dlaczego tak mało kobiet mówi o tych "trudach macierzyństwa"? Dlaczego utarło się, że opieka i wychowanie dzieci a szczególnie tych malutkich to jest takie miłe i przyjemne? Komentarze typu "zatrudnij nianie, panią do sprzątania, nie gotuj" - hmmm gdyby mnie było na to wszystko stać to pewnie nie zakładałabym wątku o trudach macierzyństwawink a pewnie o tym jakie jest to cudowne i wspaniałe. Komentarze typu"zorganizuj się, nie prasuj, zrób listę zakupów" - hmmmm trafiły do mnie, myślę że dzięki nim zorganizuje lepiej swoje życie i mojej rodziny. Są już pewne efekty wink) tzn. dzisiaj nie prasuje i nie składam prania a mężowi oznajmiłam, że sam robi kolacje wink))) A ja czytam komentarze na forum wink) Dzisiaj miałam naprawdę okropny dzień, ale za to miło się kończy... Pozdrawiam wszystkie mamuśki z dwóją dzieci i więcej... wink
      • madzioreck Re: Ratunku jestem mamą!!!! 03.07.12, 23:55
        Są ju
        > ż pewne efekty wink) tzn. dzisiaj nie prasuje i nie składam prania a mężowi ozna
        > jmiłam, że sam robi kolacje wink))) A ja czytam komentarze na forum wink)

        No i gitara, ale poczytać to idź książkę, a nie jematkę tongue_out
      • jola-kotka Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 01:07
        jadzi-a441 napisała:
        a mężowi ozna
        > jmiłam, że sam robi kolacje wink)))

        No patrz i nadal zyje nie umarl z przemeczenia.
    • kajak75 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 01:00
      Zakładam, ze budowa domu pochłania większość funduszy, ale zastanów sie czy a konto nowego domu nie moglabys sobie sprawić kilku " przyjaciół pani domu". Nie doczytalam czy masz zmywarke. Zastanowilabym sie nad suszarka do ubrań, zwłaszcza do ciuchów dziecięcych i roboczych męża.
      O prasowaniu już wiesz smile
      Sprzatasz kilka razy dziennie, bo ciagle widzisz bałagan. Nawet jesli nic teraz nie zmienisz w mieszkaniu, pomysl co ułatwiłoby ci sprzątanie przyszłego domu. Bo to nie jest tak, ze w większej przestrzeni nagle będzie łatwiej.

      Odpusc sobie codzienne zakupy. Sprawdź oferty sklepów internetowych z dostawa do domu. Policz ile byłoby to drożej i pomysl, ze w zamian masz np. 12 godzin miesięcznie, których nie spędzasz na zakupach. Nie mozesz dac sie zajechac. budowa budowa, ale chyba chcecie cali i zdrowi cieszyć sie nowym domem?

      O gotowaniu na 2 dni dziewczyny już pisały. Piszesz, ze wieczorem maz dzwoni, ze wraca i jest głodny. Ile razy zdarzyło sie, ze nie chcial kolacji? Jesli to są wyjątki robiąc kolacje dla siebie i starszaka zrób od razu talerz kanapek dla męża ( i ogarnij kuchniesmile Jak maz wróci, zje kanapki, zrobi sobie herbatę, zmyje 1 talerz i kubek. Jak nie bedzie jadl, masz gotowe snaidanie. smile Nie musisz na niego czekać, możesz iść spać korzystając z tego, ze dzieciaki już spia.

      Nie bardzo wiem na czym polega ogarnianie łazienki po kąpieli dzieci. 4 latka da sie spacyfikowac aby nie wychlapywal zbyt duzo wody w czasie kąpieli. Kafelkom nic sie nie stanie jesli bedą musiały same wyschnac. Pasta do zębów na umywalcw to nie koniec swiata, możesz ja zetrzec jedna ręka sama mając zeby. Prysznic czy wannie możesz oplukac zanim sama sie wykapiesz.

      Starszaka Zacznij traktować zadaniowo. Dajesz komplet ubrań i czekasz aż przyjdzie ubrany na śniadanie. Sprzątanie zabawek to jego zadanie.

      • lady-z-gaga Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 08:37
        k maz wróci, zje kanapki, zrobi sobie herbatę,
        > zmyje 1 talerz i kubek. Jak nie bedzie jadl, masz gotowe snaidanie. smile

        Ło matko! chyba dla psa to śniadanie? uncertain

    • gryzelda71 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 08:20
      Koszmarne życie.Nawet jak trwa tylko kilka lat i nawet jak opisałaś przesadzając.
      Po co ludzie decydują się na dom,jak ich na niego nie stać?
      Piszesz,że wracasz do pracy,a co wówczas z dziećmi i obiadem na godzinę?Co z praniem i kilkukrotnym ogarnianiem mieszkania?
    • girl.anachronism Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 08:24
      Powaliła mnie porażająca większość komentarzy tutaj o tym, jaki mąż jest zły bo dzwoni do żony, że jest głodny i żeby mu zrobiła kolację big_grin Ludzie, ten facet zapie*dala od świtu do nocy, najpierw w robocie a potem na budowie, a jego żona nie może mu zrobić głupiej jajecznicy albo kanapek o 22? Poza tym kiedy on ma robić sobie te zakupy, w nocy jak wraca do domu? Naprawdę według was jest to dla niego mniejszy problem żeby po 12-14 godzinach pracy zapie*dalać jeszcze do Biedronki po zakupy do domu mimo, że się pada na twarz, niż kobiecie o 12 w południe zapakować dziecko do wózka, drugie wziąć za rękę i iść zrobić te same zakupy? W jaki sposób ma to nie być koszmarem, skoro autorka to traktuje jak dopust boży?

      Wyznaję taki oto model rodziny:
      1. Jeśli kobieta i mężczyzna pracują zawodowo, to dzielą się obowiązkami domowymi i opieką nad dziećmi po równo.
      2. Jeśli kobieta nie pracuje, a mężczyzna pracuje na etat w biurze, to po pracy robi to, co ma wokół siebie do zrobienia, zamiast zwalać wszystko na kobietę, łącznie z praniem swoich gaci.
      I uwaga:
      3. Jeśli kobieta nie pracuje, a mężczyzna zapie*dala (bo o pracy tutaj trudno mówić) od rana do nocy, to kobieta (o ile ma sumienie) zapewnia mu możliwość odpoczynku po pracy, ciepły posiłek i miękkie kapciuszki.

      Zdaję sobie sprawę, że autorka jest zmęczona - ma do tego pełne prawo. Ale na Boga, taki jest układ - ona zajmuje się dziećmi i domem, a jej mąż pracuje zawodowo i buduje im dom. Toteż jeśli facet czuje się bardzo zmęczony w momencie przerzucania ostatniej cegły, to co jest złego w tym, że kobieta czuje się zmęczona robiąc mu kolację, żeby zjadł cokolwiek jak wróci w nocy z tej zapie*dalanki?

      Jeśli to kobieta jest bardziej zmęczona, bo pracuje i ma na głowie cały dom, to od razu podnosi się larum, że mężczyzna powinien jej pomóc i dać jej czasem odpocząć. Ale jeśli to facet pracuje całe dnie z przerwą na obiad, to W DALSZYM CIĄGU ma odciążać swoją żonę?

      Nie twierdzę, że praca w domu, przy dzieciach to nie praca. Ale taka była umowa i autorka wyraziła na nią zgodę. I nie ma nic złego ani dziwnego w tym, że jest zmęczona. Jej mąż też na pewno jest.
      • moni692 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 08:41
        Panu korona z glowy nie spadnie jak sobie kolacje zrobi sam.
        Pani moze w tym czasie sie polozyc i probowac sie wyspac, tak zeby w ciagu dnia miec sile na opieke dwojka dzieci.
        • girl.anachronism Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 08:56
          moni692 napisała:

          > Panu korona z glowy nie spadnie jak sobie kolacje zrobi sam.
          > Pani moze w tym czasie sie polozyc i probowac sie wyspac, tak zeby w ciagu dnia
          > miec sile na opieke dwojka dzieci.

          Chyba nie do końca zrozumiałaś albo nie przeczytałaś całości mojego posta. Kobiecie również nie spadłaby korona z głowy gdyby zrobiła mu kolację, tym bardziej że - jak wiele osób tu pisało - zrobienie kanapek to kwestia 5-10 minut. Zresztą równie dobrze może zrobić mu te kanapki wcześniej i wstawić mu je do lodówki, po czym położyć się spać o swojej normalnej porze. Zajmowanie się domem to właśnie to, co na siebie wzięła, a pan wziął na siebie utrzymanie jej i budowę domu. Dlatego on po skończonej bardzo ciężkiej pracy ma prawo wrócić do domu i zjeść coś, co mu wcześniej przygotowała żona, tak jak kobieta po skończeniu swojej równie ciężkiej pracy ma prawo położyć się do łóżka. Może jestem mocno niedzisiejsza, ale dla mnie jeśli jedno siedzi w domu i opiekuje się dziećmi + sprząta + gotuje CAŁE DNIE, a drugie pracuje zawodowo + fizycznie po godzinach RÓWNIEŻ CAŁE DNIE, to posiłki przygotowuje to pierwsze. Bo oboje nie mają już potem czasu nawet podrapać się po tyłku.
          • moni692 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 09:04
            Girl, 2 dzieci w tym niemowlak to praca 24 godziny dziennie. Podczas gdy Pan sie po budowie polozy i bedzie sobie smacznie do rana drzemal, ona bedzie musiala w nocy wstawac.

            Co do kolacji to ja bym po prostu robila wiecej i wstawiala do lodowki. To jest ok? Ale nie wiemy czy chodzi o kolacje typu kanapki czy o ciepla, gdzie Pan wymaga podgrzania.

            P.S. A jakby Pani na macierzynski dalej tyle kasy przynosila co przy etacie, to by ja to zwalnialo z obowiazku robienia mu kolacji?
            • girl.anachronism Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 09:20
              > Girl, 2 dzieci w tym niemowlak to praca 24 godziny dziennie. Podczas gdy Pan si
              > e po budowie polozy i bedzie sobie smacznie do rana drzemal, ona bedzie musiala
              > w nocy wstawac.

              Zgadzam się. Przy czym wydaje mi się również, że w ciągu dnia o wiele łatwiej wygospodarować moment dla siebie (np. zamiast brać się za prasowanie, o którym wspomniała autorka) na odsapnięcie czy pół godzinki drzemki (jeśli oboje dzieci śpi jeszcze w dzień - nie wiemy w jakim wieku jest drugie dziecko, ale zapewne dość młodym skoro nie chodzi do przedszkola) kobiecie siedzącej w domu, niż facetowi który ma jedną pracę, a potem jedzie do drugiej.

              > Co do kolacji to ja bym po prostu robila wiecej i wstawiala do lodowki. To jest
              > ok? Ale nie wiemy czy chodzi o kolacje typu kanapki czy o ciepla, gdzie Pan wy
              > maga podgrzania.

              Jakby wymagał podgrzania, to faktycznie, w tyłek bym go kopnęła. Ale sądzę, że chodzi po prostu o coś, co można szybko zjeść bo jest się cholernie głodnym i zmęczonym.

              > P.S. A jakby Pani na macierzynski dalej tyle kasy przynosila co przy etacie, to
              > by ja to zwalnialo z obowiazku robienia mu kolacji?

              A czy ja pisałam gdzieś o obowiązkach uzależnionych od ilości pieniędzy przynoszonych do domu? Mnie chodziło o obowiązki codzienne, a nie o dochód.
              • moni692 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 09:44
                No napisalas ze on ja utrzymuje wink
                • girl.anachronism Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 10:24
                  Przepraszam, widocznie źle się wyraziłam smile Konkretnie miałam na myśli to, że jeśli on pracuje (na 2 etaty tak naprawdę), a ona jest w domu z dziećmi, to taki układ jest dla mnie jednoznaczny z tym, że opieka nad domem i przygotowywanie posiłków to jej broszka.
                • tu_mama Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 13:46
                  jadzia, przeczytałam tylko kilka odpowiedzi i reszte olałam.
                  my zaczęliśmy budowe jak córka miała 2,5 roku, miałam jedno dziecko ale mieszkaliśy w kawalercie - więc chodziliśmy sobie po głowie. i ja pracowałam, woziłam autobusem córkę do żłobka, biegłam do pracy... mąż wpadał, jadł albo brał zupe w słoiku i jechał. wracał o 5 rano na śnadanie, mycie i jechał do pracy. spał na działce (jak już był budynek) i pilnował bo były 2 kradzieże. byłam samotną matką przez prawie rok, wiem jak to jest, jest ciężko.. ale grunt to się zatrzymać i ogarnąć. długo bym mogła pisać.. jak chcesz to pisz na gazetowego. od pół roku mieszkam na 130m, pomału odnaleźliśmy się po przerwie i kilku kryzysach... budowa nie jest trudna, są specjaliści, fora, poradniki.. sama bym dom wybudowała. ale jak trudny to okres dla rodziny - to my tylko wiemy..
                  ktoś napisał, że rozpoczynanie budowy, jeśli ma się małe dzieci to zły pomysł, ale pytam kiedy budować? jak będą mieć po naście lat i będa się bić siedząc sobie na głowie?
                  • d.o.s.i.a Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 13:52
                    > ktoś napisał, że rozpoczynanie budowy, jeśli ma się małe dzieci to zły pomysł,
                    > ale pytam kiedy budować? jak będą mieć po naście lat i będa się bić siedząc sob
                    > ie na głowie?

                    Wtedy budowac, kiedy sie ma pieniadze na opiekunke dla dzieci i na pania do sprzatania. Wtedy mozna sobie budowac chocby dwa domy.
                    Po drugie, nie rozumiem dlaczego domu nie mozna po prostu kupic, juz wybudowanego, albo wiekszego mieszkania, a swoj dom budowac od podstaw jak dzieci pojda do przedszkola. Aha. No wlasnie, przeciez chodzi o WLASNY taras z kawka. Sorry, ale dorosly chyba powinien znac konsekwencje swoich poczynan.
                    • gazeta_mi_placi Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 14:28
                      Ależ pełno jest ofert gotowych domów do zamieszkania od zaraz, szkopuł tkwi chyba w tym, że są droższe, na własnej osobistej budowie można jak się chce przyoszczędzić, choćby nosić samemu cegły big_grin
                      • d.o.s.i.a Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 14:32
                        > Ależ pełno jest ofert gotowych domów do zamieszkania od zaraz, szkopuł tkwi chy
                        > ba w tym, że są droższe, na własnej osobistej budowie można jak się chce przyos
                        > zczędzić, choćby nosić samemu cegły big_grin

                        I znowu wracamy do kwestii wyboru. Autorka wybrala noszenie cegiel, wiec niech sie nie dziwi, ze oboje tyraja jak osly.
                        • majenkir Re: 04.07.12, 14:50
                          d.o.s.i.a napisała:
                          wiec niech sie nie dziwi, ze oboje tyraja jak osly.


                          Jak woly, Dosiu, jak woly big_grin.
                          Przyslowiowy osiol to raczej leniwy i uparty jest tongue_out.
                          • d.o.s.i.a Re: 04.07.12, 14:54
                            Wiedzialam, ze cos tu nie pasuje smile
                      • premeda Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 14:44
                        Gotowy dom czy mieszkanie jednak trzeba zaaranżować pod swoje potrzeby czy choćby tylko gust, a to i tak oznacza przynajmniej odświeżenie. Poza tym ja nie widziałam małych domków w dobrym stanie, a większość ludzi teraz buduje małe domki. Kupić poniemiecki, sypiący się dom i remontować go od podstaw nie ma sensu. Za te pieniądze można wybudować sobie taki domek jaki nam pasuje.
                        • d.o.s.i.a Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 14:50
                          > Gotowy dom czy mieszkanie jednak trzeba zaaranżować pod swoje potrzeby czy choć
                          > by tylko gust, a to i tak oznacza przynajmniej odświeżenie.

                          No, ale odmalowanie mieszkania to chyba nie to samo co budowa nowego domu?

                          • premeda Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 15:15
                            Jestem ciekawa jakie są realne szanse na znalezienie idealnego mieszkania takiego tylko do odmalowania. Poza tym nie wiemy co, na pomysł ograniczenia się do mieszkania, sądzi autorka i jej mąż?
                            • d.o.s.i.a Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 15:24
                              > Jestem ciekawa jakie są realne szanse na znalezienie idealnego mieszkania takie
                              > go tylko do odmalowania.

                              Jak swoje kupowalam, to nawet malowac nie musialam. Dopiero teraz cos w nim poprawiam powoli, a to, ze lazienki nie mam jak z kolorowego magazynu i nie chce mi sie jej remontowac, to co z tego? Mam za to czas na przyjemnosci.
            • gazeta_mi_placi Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 09:57
              Bzdura, niemowlę i starsze dziecko przecież też śpią, więc jaka praca na 24h?
              Nie przesadzajcie.
              Ciekawe, że jak mowa o pracy niani to naraz się okazuje, że co ona chce aż 10zł za godzinę skoro to tylko opieka nad dzieckiem.
              Robicie z matek cierpiętnice i osoby pracujące gorzej od górników z nadgodzinami.
              Ciekawe, że dużo kobiet wychowuje więcej niż dwoje dzieci i żyje.
              • girl.anachronism Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 10:26
                Zgadzam się z Tobą, Gazeta - mądry z Ciebie chłop wink

                Cierpiętnicą to może była moja mama, która sama wychowywała dwójkę dzieci, pracowała zawodowo + miała cały dom na głowie. A nie kobieta, która siedzi w domu z dwójką dzieci podczas, gdy jej mąż pracuje i buduje jej nowy dom.
                • moni692 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 10:37
                  Sorki, ale on nie buduje "JEJ" domu, tylko "IM". A ona dzieci nie wychowuje "SWOICH" tylko wspolne i w zaleznosci od dziecka czasem to jest wiekszy zasuw anizeli praca.
                  Ja z przyjemnoscia chodzilam do pracy jak corka byla mala, bo mialam tam troche spokoju, a nie ciaglego zeza bocznego, co ona robi w trakcie gdy ja robie obiad wink.
                  • girl.anachronism Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 10:44
                    > Sorki, ale on nie buduje "JEJ" domu, tylko "IM". A ona dzieci nie wychowuje "SW
                    > OICH" tylko wspolne i w zaleznosci od dziecka czasem to jest wiekszy zasuw aniz
                    > eli praca.

                    No właśnie. On buduje, ona wychowuje - czyli wszystko jest w porządku. Podział obowiązków jest? Jest. To niech nie jęczy.

                    > Ja z przyjemnoscia chodzilam do pracy jak corka byla mala, bo mialam tam troche
                    > spokoju, a nie ciaglego zeza bocznego, co ona robi w trakcie gdy ja robie obia
                    > d wink.

                    Widzisz. Są żłobki i przedszkola, więc można iść do pracy chociaż na pół etatu jak się bardzo chce. A jak się nie chce albo nie może... No cóż, life is brutal wink
                    • girl.anachronism Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 10:46
                      Aha, zapomniałabym - jeśli próbujesz powiedzieć, że zezowanie na dziecko podczas gotowania obiadu jest cięższe od zapieprzania na budowie, to nie mam pytań big_grin Skoro w pracy miałaś na tyle dużo spokoju, że mogłaś odpocząć od domowych obowiązków, to raczej domu nie budowałaś.
                      • moni692 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 10:59
                        Nie, wtedy to dom akurat remontowalismy.
                        A co uwazania na dziecko to moje bylo z serii "zaczekam az sie mama odwroci" a wtedy bede mogla....
                        ...wspiac sie na na meble kuchenne...
                        ...otworzyc drzwi.... (zamkniete na klucz, a klucz schowany) i czmychnac do dziadkow....
                        ...wysypac make, cukier, cokolwiek co mame na dluzej zajmie....

                        P.S. Ze zlobka czmychnela majac 2 lata, a wychowawczynie odkad dolaczyla do grupy odkladaly wazne rzeczy na szafe wink
                        • aretahebanowska Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 11:19
                          No, mojemu średniemu 2 sekundy wystarczyło na wyjęcie wtyczki od lampy z kontaktu i wsadzenie na to miejsce nożyczek od paznokci. Byłam pół metra od niego, coś ze starszym robiliśmy (chyba laurki dla koleżanek do przedszkola, miał 3,5 roku a młodszy 1,5) i te nożyczki były nam potrzebne (leżały obok na stole). Wystarczyło, że odwróciłam głowę i od razu akcja. Wszystko zależy od tego jakie dziecko. Jak takie jak ten mój średni (który jest już trochę starszy, a nadal ma głupie pomysły) to trzeba mieć oczy dookoła głowy, a wtedy to każda praca zajmuje 3x więcej czasu, bo co chwilę trzeba przerywać.
            • katharsisss Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 13:17
              Moim zdaniem to kwestia fatalnej organizacji. Moja matka miała pod opieką dwójkę dzieci i zero udogodnień typu mikser czy zmywarka (głupią surówkę musiała ucierać na tarce) i radę dawała (równiez wtedy, gdy wróciła do pracy zawodowej). Mało tego - najbliższy sklep spożywczy był prawie godzinę drogi od domu (jeśli szło się z dziećmi), a my teraz mamy możliwośc robienia zakupów przez net czy wyjazdu raz w tygodniu do hipermarketu na zakupy całotygodniowe. Mamy inne nawyki żywieniowe: matka robiła ręcznie kopytka, pierogi, kluski, itp. My możemy kupić gotowe z garmażerki. Poza tym kiedyś obiad to była zupa plus drugie danie (typu mięso, ziemniaki i surówka), a teraz w pół godziny przygotujesz cały garnek np. spagetti po bolońsku czy innego dania jednogarnkowego na dwa dni. Odpadły wizyty w maglu i przeciąganie pościeli. I jakoś pamiętam z dzieciństwa, że rodzice mieli czas dla siebie, na pooglądanie telewizji czy poczytanie książki. Mi samej prace w domu zajmuja max dwie godziny dziennie, bo pranie robi się samo, obiad praktycznie też sam, zmywa zmywarka, zakupy przywozi dostawca, itp.
              • d.o.s.i.a Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 13:24
                Alez katharsisss. Zapominasz, ze trzeba jeszcze wszystko wyprasowac w kosteczke, lacznie ze skarpetkami i majtkami, wyszorowac podlogi szczoteczka do zebow, bo inaczej sie nie liczy i rozczesac wszystkie wloski na dywanach, bo inaczej nie widac, ze bylo sprzatane i ogolnie syf jest i zaiste niegodne to prawdziwej pani domu...
              • morekac Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 14:22
                Moja matka miała pod opieką dwójkę dzieci i zero udogodnień typu mikser czy zmywarka (głupią surówkę musiała ucierać na tarce) i radę dawała (równiez wtedy, gdy wróciła do pracy zawodowej).
                A ma jakieś wspomnienia z tego okresu?
                Wiesz, moi rodzice dawali radę z bliźniętami, pralka franią - ojciec prał po 80 pieluch dziennie, zaś do 2 roku życia mojego i siostry nie przespali jednej nocy w całości. Nie mieli może na głowie budowy domu, ale pracę i naukę - jak najbardziej. Do tej pory twierdzą, że wspomnienie 2 pierwszych lat rodzicielstwa jest nie tyle cudowne, co z lekka zamazane. wink
                • gazeta_mi_placi Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 14:35
                  I jakoś nie umarli ani oni ani Wy.
                • morekac Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 15:54
                  Za to, gdyby wówczas istniał internet i komputery, spokojnie mogliby popełnić podobny wątek (pod warunkiem, że nie zasnęliby z nosem na klawiaturze wink . I być może dostaliby radę typu: po co było sobie robić dwójkę małych na raz. Albo coś w stylu "moja matka prała pieluchy na tarze, nosząc wodę ze studni. A i jeszcze musiała owe pieluchy utkać z własnoręcznie zebranego lnu - i dała radę, a ty, niezorganizowany leniu, marudzisz. " wink
            • nanuk24 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 05.07.12, 19:07
              Ale nie wiemy czy chodzi o kolacje typu kanapki czy o ciepla, gdzie Pan wy
              > maga podgrzania

              O rany boskie! Wyjac talerz z porcja obiadu z lodowki i wlozyc do mikrofalowki, wcisnac 2 minuty grzania to jest wysilek wiekszy nic dzwiganie cegiel w 35 stopniowy upal.
        • a-ronka ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 09:03
          ty jesteś źle zorganizowaną osobą.
          Ja też pracuję,mam dwoje dzieci mąż prowadzi firmę. Czasem wyjeżdzam na pół dnia na kontrole i.......
          Mam posprzatane,ugotowane a lodówkę zaopatrzoną.Mąż głodny a nie chce obiadu więc ma coś do kanapek.
          Pranie robi pralka, podłogę zmywam mopem, a kurze wycieram rano przed pracą.
          Prasuję wieczorem, gotuję wieczorem,czytam wieczorem.
          Jak czytam wątki takich mamusiek to się usmiecham, biedne,nawiedzone i wiecznie zmęczone kobiety.
          • moni692 Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 09:05
            No jestes kura domowa, ktora od czasu do czasu na pol dnia sobie na spacerek pojedzie.
            Nie porownuj tego do sytuacji autorki.
          • asia_i_p Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 09:18
            To może zamiast się uśmiechać, podaj swój plan dnia. Wtedy najlepiej pomożesz.

            Pracujesz wieczorem, czytasz wieczorem, gotujesz wieczorem - czyli o której twoje dzieci idą spań i ile ci to czasu zajmuje? Pranie robi pralka - a kiedy wieszasz, składasz, segregujesz? Podłogę zmywasz mopem - kiedy? Kurze wycierasz rano przed pracą - a dzieci wtedy co? No i ile razy wstajesz w nocy do dzieci?, bo mnie się też radykalnie poprawiła organizacja odkąd się wysypiam.
            • a-ronka Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 09:35
              gdzie napisałąm że pracuję wieczorem ??????

              wstaję o 6.00, prysznic,włosy,makijaż.Wycieram kurze,czasem umyję podłogę,budzę dzieci.
              O 8.00 jestem w pracy. 16.00 powrót plus zakupy plus dziecko od mamy lub szkoły.
              Powrót do domu.
              Pranie
              Obiad zupa albo drugie albo 2 naraz (jak dziecko młodsze ma na 11.00 do szkoły na drugi dzień)
              Kolacja
              Prasowanie (często w czasie filmu )
              Czytanie

              Mieszkanie 100 m2,ogarnięte,dzieci oprane,najedzone,mąż wraca koło 18.00 i ma albo późny obiad albo kolację w sensie kanapki.
              Da się, da trzeba się tylko zorganizować.Pewnie autorka buuuuuudzi się koło 11.00 i jest zmęęęęęęęęęczona.
              Kuźwa 2 dzieci to wyrok aby być sierotową babą ?
              • gryzelda71 Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 09:39
                Najbardzie podoba mi się sprzątanie w makijażu ehhehe
                • a-ronka Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 09:42
                  hehe ,delikatny makijaż.Przecież mając na sobie nawet GARSONKĘ (celowo wielka litera) mop czy ścierka z mikrofibry nie paćka mnie bo twarzy.
                  • gryzelda71 Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 09:47
                    Ja tam po mopowaniu podłogi stumetrowej lubię brać prysznic.Ale co kto woli co nie?
                    • gazeta_mi_placi Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 09:51
                      Widać masz słabą kondycję, skoro upocisz się przy zwykłym myciu podłogi, polecam poprawę kondycji (może siłownia?) i dobry antyperspirant.
                      • gryzelda71 Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 10:24
                        Czyli im lepsza kondycja tym mniej się pocę?I serio praktykujesz dezodorant zamiast prysznica?
                        • gazeta_mi_placi Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 10:36
                          Dezodorant po prysznicu, dobry antyperspirant spokojnie trzyma co najmniej kilka godzin.
                          Chyba że ktoś ma tak słabą kondycję, że nawet schylenie się po papierek leżący na ziemi powoduje u niego silne poty big_grin
                          • gryzelda71 Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 10:40
                            Ale ja pytam 2 raz jaki wpływ KONDYCJA ma na proces wymiany cieplnej?
                            • gazeta_mi_placi Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 10:42
                              Taki, że jak masz dobrą kondycję to umycie podłogi nie powoduje, że zalewasz się potem.
                              A jak Ty uważasz?
                              • gryzelda71 Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 10:45
                                że świetna kondycja na niewiele się zda w kwestii zalewania potem na Saharze npsmile
                                I czy prysznic można brać tylko po zalaniu potem?
                                • gazeta_mi_placi Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 10:54
                                  A Ty po zwykłym umyciu podłogi zalewasz się potem do tego stopnia, że musisz wziąć prysznic?
                                  • gryzelda71 Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 11:04
                                    Nie ma po co pisać jak dla ciebie myją się brudasy,wszak czysty nie musi co nie?
                                    • gazeta_mi_placi Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 11:19
                                      Nie odpowiedziałaś - czy po umyciu podłogi bierzesz prysznic czy nie?
                                      • gryzelda71 Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 11:31
                                        Jak myje podłoge to wcześniej odkurzam.I tak biorę prysznic.
              • esr-esr Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 10:57
                a Ty doczytałaś, że ona ma ząbkujące niemowlę w domu? nie dzieci w wieku szkolnym tylko dwa maluchy, w tym jedno wiecznie wyjące. to chyba trochę zmienia postać rzeczy, prawda?
                • gazeta_mi_placi Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 11:37
                  Większość rodzin z dwójką dzieci ma dzieci z niedużą właśnie różnicą wieku, a czasem jest to i trójka dzieci i jakoś sobie radzą.
                  Nie słyszałam, żeby matki 2-5 dzieci masowo umierały z przemęczenia.
                  • esr-esr Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 12:54
                    zostaniesz samotnym ojcem dwójki maluchów to wtedy pogadamy smile
                    a tak na poważnie to ja ostatnio coraz częściej słyszę o problemach psychicznych młodych matek i o nieszczęściach jakie z nich wynikają. dziewczyna ma dół ze zmęczenia a tu wszyscy jeszcze jej dokopują.
                    • gazeta_mi_placi Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 14:39
                      Nie miałaby tego dołu gdyby miała faktyczny zapiernicz, wtedy nie ma czasu na smuteczki i depresje.
                      "Rozkładają" się te które mogą sobie na to pozwolić, inne w dużo gorszej sytuacji np. samotne matki kilkorga dzieci wiedzą, że nie mogą się rozłożyć psychicznie bo nikt im nie pomoże i jakoś dają radę.
              • aretahebanowska Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 11:48
                A jakim cudem Ty jesteś w stanie umyć mopem 100 m2, wytrzeć kurze, wykąpać się, przygotować do wyjścia (ubieranie, włosy, makijaż), obudzić dzieci (u mnie to budzenie zajmuje z 15 minut) i dojechać do pracy w 2h? Mnie sam dojazd zajmuje 45 minut. Masz wbudowany jakiś moduł roboczy?
                • gazeta_mi_placi Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 11:56
                  Może ma pracę niedaleko, makijaż góra 10 minut, a fryzura jak krótka to też 5 minut roboty.
                • esr-esr Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 12:56
                  ja się w ogóle zastanawiam nad sensem mycia 100m2 przed śniadaniem?
              • panikorbka-to-ja Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 13:09
                a Ty moja droga jesteś trollem, bo wytykasz autorce wątku ze jest niezorganizowana, w czym może jest trochę racji, ale sama masz dzieci w wieku szkolnym, jak napisałaś, to sa głupie żarty
                ale jak nie kumasz różnicy to ci wypunktuje najprostsze:
                - dziecko w wieku szkolnym śpi calą noc i nie budzi się o 5 rano, tylko ty je musisz budzić i nie wstajesz co chwile do ząbkującego niemowlaka
                - dziecko w wieku szkolnym samo zje śniadanie,a większe samo sobie zrobi, a małemu grzdylowi musisz zrobić, podać co trwa min pół godziny, posprzątać, bo naświni i to co chwile
                itp itd zapomniał wół jak cielęciem buł
              • asia_i_p Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 16:51
                Literówka - prasujesz.
            • gazeta_mi_placi Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 09:53
              Kurze jak się używa Pronto można ścierać co drugi, a nawet trzeci dzień.
              Podłogę przy braku zwierząt/gości w butach można spokojnie też zmyć co drugi-trzeci dzień.
              Segregacja prania to mniej niż minuta roboty.
              • gryzelda71 Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 10:25
                Rady bezdzietnego faceta bezcennesmile
                • gazeta_mi_placi Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 10:39
                  Jasne, bo bezdzietni jak wyczyszczą mieszkanie to cały rok czystość im się trzyma, a tym dzietnym mieszkanie po posprzątaniu zarasta mega brudem w godzinę big_grin
                  • gryzelda71 Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 10:41
                    Bezdzietni mają mniej prania,mniej zmywania mniej syfu.
                    • gazeta_mi_placi Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 10:45
                      Tak samo używają pralki automatycznej i zmywarki jak dzietni, no chyba że dzietni w balii piorą niosąc wodę z pobliskiego źródełka w wiadrze.
                      A kwestia syfu zależy wyłącznie od ludzi i ich podejścia do czystości, znałam bezdzietnego (wtedy jeszcze kawalera) gdzie całe mieszkanie dosłownie lepiło się z brudu.
                      • gryzelda71 Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 10:50
                        A teraz zagadka.Kto więcej czasu poświęca na PRANIE.Bezdzietny facet,co z domu nie wychodzi,czy matka 2 małych dzieci?
                        • gazeta_mi_placi Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 11:43
                          Jeżeli i dzietny i bezdzietny mają ten sam model pralki i piorą na tym samym programie piorącym to dokładnie tyle samo smile
                          Natomiast jeśli dzietny ustawi pralkę na program szybkiego prania ( u mnie to 30 minut ) a bezdzietny na tradycyjny program (około dwóch godzin) to szybkiej ma uprane ów dzietny, nie ma siły smile
                          • gryzelda71 Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 13:31
                            To jeszcze jedna zagadka.Ty masz do wyprania jeden wkład na tydzień,dzietni 7 wkładów.Kto poświeci na pranie więcej czasu?MACIE TAKIE SAME PRALKI,TEN SAM PROGRAM WYBIERACIE.
                            • gazeta_mi_placi Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 13:52
                              A to też zależy.
                              Ktoś może codziennie prać dżinsy, kurtki i swetry po jednym założeniu a ktoś może prać dziecięce ubranka dopiero po kilku użyciach.
                              Kwestia podejścia do higieny.
                              Małe dzieci nie muszą mieć super czystych ubranek codziennie świeżo upranych bo i tak nie chodzą jeszcze do szkoły, do pracy, zaś na placu zabaw i tak wszystko jedno bo zaraz i tak wszystko uciorane.
                              • gryzelda71 Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 13:59
                                No tak.Masz rację.można nie prać,nie myc się,nie odkurzać.Ilez czasu się zrobi hehehe
                                Ale nadal nie odpowiedziałeś na to kto więcje czasu poświęci na pranie.
                                • gazeta_mi_placi Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 14:33
                                  Napisałam, wszystko zależy od podejścia do higieny.
                                  Ktoś bezdzietny może mieć manię prania po jednorazowym założeniu spodni, swetrów, kurtek, piżamy, ktoś dzietny może prać ubrania dziecięce po tygodniu użytkowania przez dziecko.
                                  • gryzelda71 Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 15:34
                                    Czyli jak masz więcej sztuk odzieży pierzesz cześciej.Jak pierzesz częściej więcej czasu na to poswięcasz niz jak pierzesz mniej.
                                    Wiem,że nie ogarniasz bo tygodniami siedzisz w spodenkach pred kompem,żeby szybki dostep był.
                  • gryzelda71 Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 10:42
                    Ale czekaj,to ty pisałeś,że codzienny prysznic to dziwactwo tak?
                    • gazeta_mi_placi Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 11:40
                      Nie, uważam że codzienny prysznic w sytuacji gdy ktoś:

                      -nie ma pracuje czysto fizycznie
                      -nie uprawia sportu/nie chodzi na saunę - basen
                      -nie ma upalnego dnia
                      -nie poci się intensywnie

                      jest zbędny i tyle.
                      • gryzelda71 Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 13:33
                        A ja uważam inaczej. i co ?
                        • gazeta_mi_placi Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 13:48
                          Jak chcesz szorują się nawet ryżową szczotką 5 razy dziennie pod prysznicem, w końcu to Twoja skóra cierpi, nie moja.
                          • gryzelda71 Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 14:01
                            No i na tym zakończ swoje wypociny na temat higieny.
                            • gazeta_mi_placi Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 14:43
                              A Ty weź prysznic, tyle naklepałaś się postów na forum musiałaś się od tego nieźle spocić big_grin
                              • gryzelda71 Re: ty nie jesteś mamą, 04.07.12, 15:35
                                Wzięłam już.U mnie upalnie.U ciebie nie co?Nikt nie zagląda do pokoju hehehehe
    • maderta Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 08:58
      Wszystko z tobą ok.
      Ja 2 lata przesiedziałam w domu, więc wiem, o czym mówisz. Z rozkoszą wróciłam do pracy, do ludzi. Teraz zaczęłam urlop, 4 dni za mną, a ja już zaczynam się dusić.
    • mamameg Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 09:25
      Spróbuj poznać mamy też będące na wychowawczym/macierzyńskim, rozmowa z dorosłym odpręża, no i pomóc można sobie nawzajem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja