aagnes Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 09:31 Idz do pracy - dzieci oddaj do zlobkow/przedszkoli i gwarantuje Ci - wszytsko to co zajmuje ci caly dzien opedzisz w godzine - dwie po poludniu czy wieczorem. To przez tzw "siedzenie w domu" kobiety dostaja szału i wygladaja na zle zorganizowane, mi sie wydaje, ze jakbym nie pracowala to mialabym w domu błysk do góra 11-ej, potem caly dzien tylko dla dzieciakow, ale rozumiem tez totalne niezorganizowanie i chaos u osoby niepracujacej, ktorej na wszystko brakuje czasu (mam kilka takich kolezanek, wszystkie namawiam na podejcie pracy chocby na pol etatu dla zdrowia psychicznego swojego i reszty rodziny). Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 09:48 A może im to odpowiada?Nie każdy marzy o tym aby tyrać na dwa etaty, w domu przy dzieciach i w pracy. Każdy wie, że dla dziecka do lat trzech najlepszym środowiskiem jest dom z mamą, a nie żłobek. Żłobek to konieczność gdy kto absolutnie z powodu ciężkiej sytuacji finansowej musi wrócić do pracy. Dlatego na ogół kobiety z middle class i wyżej rzadko oddają dzieci do tego rodzaju placówek, natomiast robotnice i Panie na niższych stanowiskach biurowych mające przy boku męża nieudacznika muszą z płaczem zostawiać 8-miesięczne niemowlęta w żłobku i iść do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 10:07 Ja na stanowisku biurowym i dosyc zaradnym mezem poszlam do pracy po czasie kiedy dziecko ukonczylo rok i bardzo to sobie chwale. (nie kazdy musi byc mega zaradny i bogaty, ktos musi byc biedniejszy zeby ktos mogl sie tarzac w obrzydliwym bogactwie)W Polsce nie bardzo mozna mowic o tzw middle class, raczej o klasie nizszej ktora z kredytem na 45 lat stara sie za wszelka cene nie stracic pracy, tudziez jak autorka watka budujac dom po godzinach. czy ja musze pisac takie oczywistosci? Praca poza pieniedzmi daje taz pare innych rzeczy i nie musi odbywac sie dramatycznmym kosztem dziecka odessanego od piersi matki na caly dzien. (znowu - jak mozna doroslym osobom takie rzeczy tlumaczyc??) Wiem, ze na forum emama wiekszosc stanowia kobiety niepracujace i w ogolnym rozrachunku to dosyc smutne, stad tez takie watki udreczonej matki z dziecmi przez 24 godziny - to naprawde nie napawa optymizmem. i na dodatek zyja w przekonaniu, ze maz z utesknieniem wraca po 12 godzinach pracy (czy budowania domu) do zony, ktora caly dzien przesiedziala w domu z dziciakami? (tak tak, pogadajcie z facetami na ten temat, jak to NAPRAWDE wyglada z ich strony). Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 10:19 A co za różnica czy z dzieciakami czy w pracy np. w smażalni ryb lub fabryce (nie wszystkie kobiety pracują w garsonkach w korporacjach, a raczej mniejszość niż większość)? Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 10:53 Po prostu pracy - nie wartosciuję jak niektorzy - na prace lepsze (zazwczaj majac na mysli biurowe) i gorsze (zazwyczaj majac na mysli fizyczne). Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 11:22 Ok, to jak to wygląda od strony gdy żona fizycznie haruje zawodowo i wraca zmęczona do domu i dzieci, jest wtedy bardziej atrakcyjna dla męża niż zadbana kobieta małego dziecka, która potrafi sobie tak ustawić grafik, że ma czas i na fryzjera i ładne ubranie się/umalowanie? Załóżmy, że kobieta nr 1 ma jeszcze 20 kg nadwagi po ciąży, a kobieta nr 2 nosi rozmiar 36-38 Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 11:47 > Ok, to jak to wygląda od strony gdy żona fizycznie haruje zawodowo i wraca zmęc > zona do domu i dzieci, jest wtedy bardziej atrakcyjna dla męża niż zadbana kobi > eta małego dziecka, która potrafi sobie tak ustawić grafik, że ma czas i na fry > zjera i ładne ubranie się/umalowanie? Albo jak ta matka będąca w domu zdąży poczytać książki i obejrzeć wiadomości? Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 11:59 Wszystko mozna sprowadzic do absurdu. Dlaczego nie podajesz przykladu kiedy kobita idzie do pracy na 1/2 czy 3/4 etatu, wychodzi wylansowana, dziecko odprowadza do babci/przedszkola/wraca wczesnym popoludniem (nie udreczona) po dziecko, pozniej spokojny spacerek/zakupy, kobieta nie ma nadwagi tylko neizwykle apetyczna figure itp itd... nie wiem, moze rzeczywiscie mam skrzywione spojrzenie na swiat, ale jestem zdania, ze kazdy powinien na siebie pracowac i "siedzenie w domu" latami z dziecmi jest niedopuszczalne i karygodne, dziwie sie ze kobity sie na to zgadzaja i co ciekawe - ich faceci rowniez! Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 12:05 nie wiem, moze rzeczywiscie mam skrzywione spojrzenie na swiat, ale jestem zdan > ia, ze kazdy powinien na siebie pracowac i "siedzenie w domu" latami z dziecmi > jest niedopuszczalne i karygodne, dziwie sie ze kobity sie na to zgadzaja i co > ciekawe - ich faceci rowniez! Ale wątek nie jest o kobiecie siedzącej latami w domu tylko o matce MALUTKICH dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 12:13 Większość kobiet pracuje w zawodach i na stanowiskach gdzie nie ma lansu w szpileczkach i garsonkach, a jest ostry fizyczny zapiernicz, a szef rzadko kiedy chce zatrudniać tylko na część etatu. Moja koleżanka w drodze do pracy (sklep spożywczy) rano zasypiała w autobusie, a lans polegał na ubraniu wygodnych butów. Inne tyrają na 12 godzinnych zmianach. Procent Pań faktycznie mających pracę do której można a nawet trzeba elegancko się wypindrzyć bo największe fizyczne działanie tam to klepanie po klawiaturze jest mniejszy niż Pań wykonujących ciężkie fizyczne zawody- pielęgniarek, salowych, sprzątających, woźnych, pracownic fabryki, kasjerek w Tesco i Biedronce, pracownic zieleni, klozetowych, fryzjerek 8 godzin na nogach, opiekunek na 12 godzinnych zmianach. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 10:47 gazeta_mi_placi napisała: > A może im to odpowiada? Skoro ten wątek powstał to najwyraźniej nie odpowiada. > Nie każdy marzy o tym aby tyrać na dwa etaty, w domu przy dzieciach i w pracy. Jakie dwa etaty? Jak jesteś w pracy to dzieckiem zajmuje się niania lub przedszkolanki, a domem nikt nie musi się zajmować, skoro nikogo tam nie ma. Resztę obowiązków domowych o wiele łatwiej podzielić między partnerów jeśli obydwoje pracują, niż w przypadku jednego rodzica siedzącego w domu. Zaraz pojawia się argumentacja, że skoro on haruje na 22 na budowie, to mu kanapki zrobię. I tak po kolei rodzic siedzący w domu przejmuje na siebie wszystkie obowiązki. Dodatkowo dwie pracujące osoby to automatycznie więcej pieniędzy dla domu. Można np. zrezygnować z gotowania i żywić się na mieście. Można pozwolić sobie na droższe zakupy w sklepie internetowym, zamiast chodzić po Biedronce z kartką w ręku i dwójką dzieci. Przerabiałam siedzenie w domu na wychowawczym, teraz wróciłam do pracy i uważam, że jest dużo łatwiej. Oczywiście przy w miarę dobrej organizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 11:28 Niania to nie osoba sprzątająca tylko opiekunka do dziecka i wyłącznie zajmuje się dzieckiem a nie myciem podłóg czy prasowaniem. >> Dodatkowo dwie pracujące osoby to automatycznie więcej pieniędzy dla domu. Pod warunkiem, że koszt niani zatrudnionej na cały etat jest mniejszy niż pensja młode Mamy, a sądząc po cenach niań aby osiągnąć ten pułap trzeba mieć pracę często za minimum 1500zł, a w przypadku większych miast gdzie nianie życzą sobie więcej i powyżej 2000zł. Mimo że prawie każda e-mama pracuje jako "wysokiej klasy specjalista w wąskiej dziedzinie" za 10000zł miesięcznie to zwykłe życie i przeciętna pensja polskiej kobiety (nie będącej e-mamą) wynosi bliżej zakresu 1200zł - 1500zł niż choćby i 5000zł. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 12:59 gazeta_mi_placi napisała: > Niania to nie osoba sprzątająca tylko opiekunka do dziecka i wyłącznie zajmuje > się dzieckiem a nie myciem podłóg czy prasowaniem. Znów wracamy do podstawowej kwestii: te podłogi na prawdę muszą być myte codziennie, a uprane ubrania uprasowane? Mi wystarczy, że niania sprzątnie po dziecku: porozrzucane zabawki, wytrze pomazane kredką ściany itd. Nikt jej prasować ciuchów moich lub męża nie każe. > często za minimum 1500zł, a w przypadku większych miast gdzie nianie życzą sobi > e więcej i powyżej 2000zł. Przecież nie bierzesz sobie niani za 2000 zł gdy zarabiasz 1500 zł na rękę. W większych miastach też masz duży przedział cenowy. Znajdziesz i nianię za 4000 zł. Możesz też podrzucić dziecko sąsiadce, która zajmuje się swoimi własnymi dziećmi. Wtedy wychodzi dużo taniej. Poza tym taka sytuacja nie trwa wiecznie, bo dziecko ma szansę w końcu dostać się do żłobka lub przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
vector40 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 10:24 Niektórzy nigdy nie powinni mieć dzieci i męża. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 10:48 Niektórzy powinni się cofnąć do czasów naszych babek i matek i zobaczyć co to jest posiadanie więcej niż dwójki dzieci bez supermarketów na każdym rogu z kolejkami maksymalnie na 10 minut stania, bez słoiczków dla dzieci z gotowym jedzeniem, bez zmywarki, pralki automatycznej i Internetu oraz bez pieluch jednorazowych. Zaraz by się okazało jak obecnie lekko mamy w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 11:30 no nie mogę, rzygnę jak nic czytając te posty, czy ja cholera w innej rzeczywistosci żyję, czy w tej co autorka czyli normalnej? dla ciekawskich - przedszkole nie jest za darmo, nie? a te 500 zł przy budowie domu to spora kwota, skoro lecą już tak, że mąż sam cegły nosi? - niania też kosztuje - dzieci nie chcą spać, wolą wyć - jak chłopa nie ma, to nie pomoże i już, niby jak? - babcie zazwyczaj w nosie mają, jeśli nie z drugiej strony - samo wyjście z koleżanką do zoo odpocząc - podobne wypady wspominam dość horrorystycznie - jeden wyje, drugi chce loda czy coś tam, pierwszy jęczy, drugi jęczy a idz ty w cholerę z takim wypadem, jeszcze wszystko do tego wypadu zorganizuj... - nie ma do kogo pyska otworzyć przez cały dzien - w domu nic sie samo nie zrobi, a pani do sprzątania - KOSZTUJE - owe matki trójki dzieci, co se na siłownię chodziły możesz między bajki włożyć - ja nie znam takich ludzi, to jest urban legend autorko, ja wiem, że jest ciężko bo to przeżyłam, miałam mniejszą różnicę wieku między dziećmi, bo 2,5 roku, nikt mi nie pomógł nawet przez jeden dzień, ogólnie mam chyba jakąś dziurę na tym etapie życia co do obiadów - gotuj na dwa dni, w ten sposób co dwa dni masz z głowy, zupa to TEŻ obiad, nie spinaj się, jak chłopu mało dopchaj zupę jakąś kanapkę, kolację zrób w wolnej chwili i włóż do lodówki, reszta... no jakoś się ułoży i to wszystko minie, ja już mam 3 i 5,5 latka i zaczyna robić się nieźle, bo się zajmują sobą przeżyjesz bo musisz, taka jest smutna prawda Odpowiedz Link Zgłoś
girl.anachronism Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 11:43 > - owe matki trójki dzieci, co se na siłownię chodziły możesz między bajki włoży > ć - ja nie znam takich ludzi, to jest urban legend Tak, bo przecież to oczywiste że skoro TY nie znasz takich ludzi, to to MUSI być urban legend Odpowiedz Link Zgłoś
girl.anachronism Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 11:49 A jeszcze inna sprawa - jak się nie ma kasy nawet na przedszkole dla dziecka to się nie buduje domu albo buduje się odpowiednio tańszy. Przedszkole to nie jest droga zachcianka, tylko nauka życia w społeczeństwie i okazja do rozwoju. Wątpię, żeby autorka bawiła się w przedszkolankę w domu i rysowała / wyklejała / chodziła do parku z dzieckiem, skoro cały czas gotuje, sprząta i zajmuje się młodszym dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 11:54 Ale do państwowych przedszkoli są kolejki chętnych i nie każdy się łapie, zaś prywatne są płatne. Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 12:12 a państwowe przecież też, no no, w jakim ja świecie żyję, że 500zł (państwowe) lub 700-1000 (prywatne) to żaden wydatek btw każdy zna kogoś, kto zna kogoś i ten ktoś był sam osobiście świadkiem czegoś i tak powstają urban legend Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 14:11 No to lepiej aby kobieta została przez kilka pierwszych lat życia dziecka w domu, zwłaszcza taka co jej pensja (a jest wbrew e-mamom pracującym w korporacjach lub własnych firmach) nie wiele wyższa niż owe 500zł. Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 14:36 lepiej nie lepiej, u mnie pomnóż razy dwa, dodaj kosz dojazdów i innych pierdół i faktycznie, lepiej zostać w domu tym bardziej, że ja w domu pracuję przez neta, więc coś tam zarabiam, a nie wychodze na zero jak w przypadku pracy stacjonarnej pod pilnym okiem szefa Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 11:51 >> - dzieci nie chcą spać, wolą wyć Ale kiedyś jednak śpią, prawda? Chyba że to cyborgi 24 godziny na dobę wyjące i nie potrzebujące snu. >> - babcie zazwyczaj w nosie mają, jeśli nie z drugiej strony Część babć pracuje jeszcze zawodowo, jeszcze inne mieszkają w innym mieście, jeszcze inne mają nawyk nakładania dziecku czapki/podawania soczku co nie podoba się młodym Mamom, które uważają że wszystko babcia przy dziecku musi robić wg wyłącznie ich widzimisię, jeszcze inne są chore, nie żyją, bądź pomagają przy wnukach innego dziecka, czasem w jeszcze gorszej sytuacji lub po prostu tam gdzie wcześniej zadeklarowały pomoc a rozerwać się wszak nie mogą. Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 12:19 > Ale kiedyś jednak śpią, prawda? Chyba że to cyborgi 24 godziny na dobę wyjące i > nie potrzebujące snu. ty mię imputujesz, że ja cyborgi urodziła? o kurcze, następny etap ewolucji zapoczątkowałam! albo kurna w czasie tej narkozy to mi coś wszczepili gazeta w życiu bym nie uwierzyła, że noworodek może spać dwa razy po 40 min dziennie, przy czym przez pierwsze 20 min nie wierzysz w swoje szczęście, a potem... a co to jest 20 min? moi rodzice by mi pomogli, ale mieszkają jakieś 500 km ode mnie, a rodzina męża... no coż cała jest ciężko chora na taką chorobę, co sie hipochondria nazywa w nosie mam jak kto coś robi przy moim dziecku, jeśli dziecko wyjdzie nieuszkodzone operację uważam za udaną nie mówię, że ktoś by miał mi codziennie w czymś pomagać, ale tak z raz w tygodniu, na dwie godziny, choćbym miała w tym czasie w kółko po mieście tramwajem jeździć, a tak? dooopa weź np teraz - mialam isc wczoraj do gina - mąż w robocie AbsolutnieNieDaRady, teściowa w szpitalu (na badaniach panie, ciągle jej choroby nie mogą znaleźć), teść - prędzej se rękę odrąbię niż go o coś poproszę, szwagierka - źle się czuje biedaczka (23 letnia pomyłka genetyczna, a leń jakich mało), jedyna DOBRA przyjaciółka zwiała nad morze - koniec listy osób które mogłabym obciążyć na godzinę dwoma monstrami czasami się zastanawiam, czy jakbym palnęła sobie w łeb czy mieliby czas na pogrzeb przyjść... Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 12:39 > gazeta w życiu bym nie uwierzyła, że noworodek może spać dwa razy po 40 min dzi > ennie, No, ja tez raczej w to nie wierze. Noworodek spiacy dwa razy po 40 minut nie przezylby nawet kilku dni. Zdrowemu noworodkowi moze tyle czuwania sie zbierze w ciagu doby, wiec sorry, ale nie gadaj bzdur. Odpowiedz Link Zgłoś
yoko0202 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 12:46 potwierdzam, że to możliwe, mój brat taki był, lekarze ręce rozkładali ale dziecko zdrowe, pogodne, wyniki badań itp. super, w ogóle nie płakał tyle że nie spał; kiedyś nasz pediatra stwierdził, że takiemu egzemplarzowi to chyba trzeba by relanium do mleka dodawać. jako kilkulatek stał się strasznym śpiochem Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 12:48 > potwierdzam, że to możliwe, mój brat taki był, lekarze ręce rozkładali ale dzie > cko zdrowe, pogodne, wyniki badań itp. super, w ogóle nie płakał tyle że nie sp > ał; Tak, tak, oczywiscie... Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 12:48 zdrowy jak byk był, a płuca miał, że hej i serio serio w dzień dwie drzemki po 40 - 45 min miał, a w nocy to normalnie, co godzinę pobudka na mauczenie, jedzenie, przwijanie (czasem z bonusem przebierania) Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 13:00 O, teraz nagle z 2x40 min, zrobila sie noc spania Co do placzu w ciagu dnia raczej nalezaloby sie przyjrzec temu jak dziecko bylo np. noszone, bo sam placz oznacza tylko tyle, ze dziecku sie cos nie podobalo, a nie ze "fizjologicznie" nie musial spac. Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 13:10 wiesz, nie wiem, jak twoje dzieci, ale moj starszy syn to jako noworodek spał po 2 h - 1h czuwania i znowu 2 h drzemki i z tego co wiem, to u noworodków norma, natomiast noworodek śpiący dwa razy po 40 min to chyba lekkie przegięcie co do ryku to ryczał (ryczał, jak wół na pastwisku, jakieś 340 dB) właściwie tylko wtedy, kiedy o nanosekunde spóźniłam się z butlą, poza tym ślinił się, machał rękami itp, ale nie spał aleś się uczepiła babo... Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 13:15 > wiesz, nie wiem, jak twoje dzieci, ale moj starszy syn to jako noworodek spał p > o 2 h - 1h czuwania i znowu 2 h drzemki i z tego co wiem, to u noworodków norma > , natomiast noworodek śpiący dwa razy po 40 min to chyba lekkie przegięcie No, ale wlasnie to Ty piszesz, ze Twoje dzieci tak spaly! Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 14:37 masz jakiś problem egzystencjalny? dobrze, że ja nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 20:13 dosia ma problem. Nie ma dzieci, natomiast wszystko wie o takich nieudacznikach jak matki. Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra OFF 04.07.12, 21:39 led ja już nie pierwszy raz patrzę na twoją sygnaturkę i zastanawiam się skąd ją wytrzasnęłaś Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: OFF 05.07.12, 01:29 Milej lektury forum.gazeta.pl/forum/w,567,130911504,,O_karmieniu_piersia_troche_inaczej.html?v=2 Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: OFF 05.07.12, 08:51 omfg! dobrze, że jeszcze nic nie jadłam, ale kawa mi podchodzi do gardła! aaaaaaaaaa! Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Ratunku jestem mamą!!!! 05.07.12, 12:52 Nie ja mam problem egzystencjalny, tylko Ty wypisujesz bzdury i jeszcze probujesz innych przekonac, ze sa dzieci spiace 2x40 minut na dobe. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 05.07.12, 01:35 Napisala 2x40min. dziennie, w sensie ze w ciagu dnia a nie doby. Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 13:02 Mój syn tak miał. Jak zobaczyłam, że córka kuzynki i potem dzieci przyjaciółek przesypiają większość doby, to dopiero uwierzyłam w te opowieści, że noworodki tylko śpią i jedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 20:12 Deelandera, ja chodzę do ginekologa z czwórką dzieci. Połozna mi ich potem pilnuje. Robię też z nimi zakupy w hipermarkecie (7-latka na zmianę z 6-latką pcha wózek z roczną, czterolatka siedzi w wózku zakupowym), i w ogóle- wszystko z nimi robię Ale one są super baby Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 21:41 położna u tego gina jest wybitnie.... aspołeczna, więc niestety odpada a zakupy w markecie właśnie przerobiłam na swojej stronce, co ją mam w sygnaturce, w sumie to nawet proste Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 11:50 Zawsze mnie zastanawia jak ludzie to robia, ze nie majac czasu, pieniedzy i zdolnosci organizacyjnych, decyduja sie na budowe domu. Na nianke nie ma, na sprzataczke nie ma, ale dom musi byc, chocby kazde na twarz padlo z wyczerpania. I jeszcze to zdziwienie, ze jest ciezko i wszystko sie samo nie robi, a doma nie ma wiecej niz 24h. Niby dorosli ludzie, a dziecieca naiwnosc az bije po oczach. No coz, sami sobie nawazyliscie tego piwa, to je teraz pijcie. Odpowiedz Link Zgłoś
girl.anachronism Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 12:02 d.o.s.i.a napisała: > Zawsze mnie zastanawia jak ludzie to robia, ze nie majac czasu, pieniedzy i zdo > lnosci organizacyjnych, decyduja sie na budowe domu. Na nianke nie ma, na sprza > taczke nie ma, ale dom musi byc, chocby kazde na twarz padlo z wyczerpania. I j > eszcze to zdziwienie, ze jest ciezko i wszystko sie samo nie robi, a doma nie m > a wiecej niz 24h. Niby dorosli ludzie, a dziecieca naiwnosc az bije po oczach. > > No coz, sami sobie nawazyliscie tego piwa, to je teraz pijcie. Zgadzam się. Trzeba mierzyć siły na zamiary. Odpowiedz Link Zgłoś
motyllica Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 12:10 ale tutaj nie ma co rozważać budowy domu, przecież muszą gdzieś mieszkać, zdecydowali się i po ptokach. a do autorki: czy dziecko jest karmione piersią? może warto pomyśleć o dawaniu kaszki na noc aby przesypiało noc bo noworodek to już nie jest i będziesz wyspana. reszta to kwestia organizacji. i nie musisz być perfekcyjna we wszystkim. zamiast mopować podłogi po raz n-ty idź na spacer z dziećmi, do parku, piaskownicy. starszy wybiega się to będzie spokojniejszy a ty może spotkasz inną matkę z którą pogadasz, ponarzekasz lub się pośmiejesz. poza tym kiedy młodszy śpi starszemu można puścić bajkę a ty wtedy masz czas dla siebie lub gotowanie. można ugotowac pożywną zupę lub samo drugie danie. dasz radę. pomyśl: dobrze, że żyjesz w tych czasach a nie w czasach naszych babek, kiedy ugotowanie obiadu /zwykle dla dużo większej liczby osób/ wiązało się z przyniesieniem węgla i wody ze studni. Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 12:21 a dziękuję, przeżyłam matką jestem w wieku odpowiednim, a nie babcią dla swoich dzieci, dom stoi i nie musimy płacić za wynajem, dzieci już podchowane, no i co? źle nie jest, ale żeby było dobrze, trzeba się narobić Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 12:35 No dobra, wiadomo źle zrobili ale nie wiadomo na jakich warunkach funkcjonują obecnie. Mamy zdawkową informację, że chłop tyra na budowie domu i tyle. Nie wiemy na jakim są etapie. Za to jak przeczekają ten najgorszy okres to będą mieli życie poukładane. Ja na to patrzę z drugiej strony, mam 32 lata i ciągle czekam, a czas ucieka. W tym roku powiedziałam w d...e mam zaczynam budowę, bo zanim skończę to ze 3 lata miną, a ja chciałabym chociaż jedno dziecko mieć. Widzę, że często jest tak, że jak się już zacznie to jakoś leci, a jak się czeka, aż będzie kogoś stać na wszystko to zawsze coś wypada. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 12:46 > emy na jakim są etapie. Za to jak przeczekają ten najgorszy okres to będą mieli > życie poukładane. No dobra, ale ile to jeszcze lat takiego zycia? Najpierw zbuduja dom, potem go beda wykanczac, a potem dziewczyna bedzie to sprzatac, bo powierzchnia sprzatajaca sie raczej nie skurczy. Rzeczywiscie na emeryturze domem sie naciesza, ale co sie urobia to ich. OK, rozumiem, ze ktos tak wlasnie wybral i chce sie te pare lat przemeczyc, a potem pic ta kawke na tarasie (jak juz wysprzata mopem te 500 m2 podlogi i trzy lazienki i umyje hektar okien), ale skad to zdziwienie i zale? Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 13:03 Dlaczego zakładasz, że będą mieli te 500m2 podłogi i ten hektar okien? Raczej wszyscy teraz domki do 100m2 budują, a z takim to można się w 2 lata zmieścić (zakładam częściową własnoręczną budowę). Autorka chyba musi przeczekać te kilka miesięcy, aż młodszy zacznie lepiej spać, bo pewnie z niewyspania się to wszystko bierze. No i ja prasowanie bym odpuściła, bo ja nawet bez dzieci prasuję minimum, czyli prawie wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 13:09 > Dlaczego zakładasz, że będą mieli te 500m2 podłogi i ten hektar okien? Raczej w > szyscy teraz domki do 100m2 budują, a z takim to można się w 2 lata zmieścić (z > akładam częściową własnoręczną budowę). Ale chyba dom nie bedzie mniejszy od tego, w ktorym mieszkaja obecnie? Znaczy sprzatania i tak bedzie wiecej, czy chcesz czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 13:32 Dzieci przecież będą coraz większe. Nowy dom też może być łatwiej utrzymać w czystości niż obecne mieszkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 14:14 Przeciętny dom trudniej utrzymać w czystości niż przeciętne mieszkanie. W przypadku mieszkania odpada sprzątania schodów, klatki schodowej, odśnieżania zimą, koszenia trawy. Jak znajomy (niespecjalnie bogaty, ale dom ma) powiedział ile ma wszystkich okien w domu (opowiadał z okazji porządków przedświątecznych) prawie zemdlałam. Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 14:30 Odśnieżanie, koszenie trawy itp. jest owszem dodatkową pracą ale autorka wątku na razie dom buduje i kosić ani odsnieżać nie musi. Zanim oni ten dom wybudują to dzieciak zacznie chodzić, a wtedy organizacja czasu się zmieni. Autorka wątku włożyła sama sobie kierat i się dziwi, że zmęczona jest ale sprzątanie i prasowanie naprawdę można w jakimś stopniu odpuścić. Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 12:39 Bo mus jest kawe na tarasie pić. A potem latami mieszkac w niewykonczonym domu na jakims smętnym klepisku. Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 13:07 tu nie chodzi o kawę na tarasie, tylko koszt mieszkania w momencie, kiedy decydowaliśmy, takiego ok 50m2 mieszkania, czyli z deka klitki dla 4 osób w porównaniu z kosztem budowy domu był wyższy - szybki rachunek 50m2 czy 150 m2 z ogrodem - to zdecydowaliśmy się na dom, to bardzo prosty rachunek do twojej wiadomości - kocham moje smętne klepisko, po którym boćki, bażanty, zające i sarny łażą a nie mieszkanko w bloku gdzie urodziwi młodzieńcy klną i rzucają puste butelki po piwie, szkoła z gimnazjum blisko, sklep blisko, stacja blisko czego ja mam chcieć więcej od życia? Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 13:13 > tu nie chodzi o kawę na tarasie, tylko koszt mieszkania w momencie, kiedy decyd > owaliśmy, takiego ok 50m2 mieszkania, czyli z deka klitki dla 4 osób w porównan > iu z kosztem budowy domu był wyższy - szybki rachunek 50m2 czy 150 m2 z ogrodem > - to zdecydowaliśmy się na dom, to bardzo prosty rachunek Ale to wlasnie nie o koszt chodzi tylko o CZAS i kwestie organizacji. O wiele latwiej kupic mieszkanie i sie do niego wprowadzic, jak sie ma dwojke dzieci i zero czasu na nic, niz budowac dom. A to, co sie bardziej oplaca to jest kwestia drugorzedna. Widocznie autorka stwierdziala, ze woli sie urobic, a miec dom. Inny stwierdzi, ze woli mieszkanie, a o domu pomysla, jak juz organizacyjnie beda to w stanie udzwignac. Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 13:20 zazdrość cię żżera? bo już nie wiem, jak to nazwać, co cie tak to boli, że ktoś się wolał pobudować niż się wprowadzić do tyci mieszkanka? może sama w głębi serduszka marzysz o kawie na tarasiku (kurcze, mój taras nadal jest wylewką betonową ) tylko się boisz, że nie podołasz? patrz, a ja jakoś podołałam, razem z mężem podołaliśmy, coś za coś, powtórzę - żeby było lepiej trzeba sie natyrać, ani mi, ani mężowi nikt nic w życiu tak naprawdę nie dał, żadnej działki, żadnego mieszkania, nic, dorabiamy się od początku i układamy sobie życie powoli wg własnych wytycznych, a nasze wytyczne to - mieszkać gdzieś najlepiej w ludzkich warunkach i na swoim, mieć dwoje dzieci i to względnie szybko z małą różnicą wieku (ale nie morderczą, np rok, czy 1,5 roku), na razie tyle i na razie się obrobliśmy, boli cię to, czy jak? ja już bym w życiu nie wróciła ani do miasta, ani do bloku... Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 13:24 Tu chodzi o to, że ty deela miałaś świadomość tego, że trzeba się natyrać, że jest coś za coś, że mąż będzie od świtu do nocy poza domem, że nie będziesz mu kazała między pracą a budową koszul prasować itd. To jest normalne podejście do sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 13:27 Oo, zaczely sie argumenty personalne Nie, kochana, zazdrosc mnie nie zzera. Wystarcza mi te trzy mieszkania, ktore mam naprawde A o domu marze, ale w Australii, nad oceanem i wtedy gdy nie bede musiala siedziec na betonowej wylewce. Nie wiem, czemu sie rzucasz. Napisalam, ze kazdy wybiera co mu pasuje. Tobie pasuje to co masz, widocznie autorce pasuje zapierdziel jaki na siebie sciagnela. Tylko do kogo pretensje?? Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 13:31 I jeszcze tylko dodam, ze MOIM zdaniem, otwieranie budowy z dwojka malutkich dzieci jest czystej wody masochizmem i porywaniem sie motyka na slonce. I tylko o to mi chodzilo. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 13:53 Zgadzam się z Tobą, z jednym wyjątkiem. Jak ktoś ma na własną ekipę budowlaną i nie musi nic robić oprócz dopilnowania od czasu do czasu robotników to wtedy jeszcze inna sytuacja. Ale tyrania na dwa etaty, codziennie i w pracy i na budowie to masochizm czystej wody. Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 14:32 Gazeta ale oni mogą na wynajmowanym siedzieć, a wtedy wiadomo im wczesniej skończą tym bardziej zaoszczędzą. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 14:36 Z wynajmowanego mieszkania do domu? No niezle, niezle... Ja najpierw zaliczylam "zwykle" mieszkanie, a dzieci nie mam i nie prasuje. Ale to byl MOJ wybor. Czasu mam az nadto i nie narzekam na forum, ze sie zajezdzam na szmacie. Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 14:58 Można, można ja aktualnie na wynajmowanym siedzę i jak zobaczyłam sobie koszt kupienia i wyremontowania mieszkania w mieście/ kupienia od developera w mieście, to stwierdziłam, że lepiej będzie mi się wybudować na wsi. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 15:21 Pomysl ile bys zaoszczedzila, gdybys sama cegly na ten dom wypalila. Albo sama deski wystrugala na podloge. Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 15:29 Wolę budować z cegły rozbiórkowej, która jest 100 razy lepsza od tej nowej, akurat taką mam. Desek sobie nie wystrugam, i żałuję strasznie bo mam dostęp do taniego drewna jeszcze bym na nim zarobiła ale cholera to w górkach wysokich jest. Trzeba by to specjalistycznym sprzętem ściągać albo konno jak to kiedyś się robiło. Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 14:42 jak usłyszę słowo ekipa budowlana to zacznę warczeć - kradną (serio serio, trzy ekipy pogoniliśmy) - jak im nie stoisz nad głową to się op...lają, albo coś koncertowo sp...lą, ile ja rzeczy w domu już rujnowałam i sama własnymi rąsiami poprawiałam, to głowa mała... a jak mi sp...lili sufit nad wykuszem to się popłakać można.... sama! samodzielnie! pierwszy raz w życiu gres kładłam i zrobiłam to lepiej od nich, a teraz z nienawiścią patrzę na podłogę w łazience, kiedyś ją skuję chyba... patrzeć nie mogę na te krzywizny... Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 15:03 U mnie będzie ekipa ale właściciel to nasz przyjaciel. Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 15:10 u nas był osobisty wuj męża z ekipą, pogoniłam na kopach, bo mąż skrupuły miał nikomu nie można zaufać na tym parszywym świecie Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 15:21 Ooo to nieźle, chociaż patrząc na moich wujków to ja jednak wolę naszego Roberta. Na szczęście ma mi kto budowy dopilnować, budować będziemy obok moich rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 16:50 całkowicie poważnie i szczerze trzymam kciuki, żebyście mieli dobrą, sprawną i uczciwą ekipę toż to skarb.... Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 13:56 No chyba autorkę jednak boli skoro opieka nad dziećmi ją przerasta.A i na dom chyba średnio ich stac skoro samodzielnie trzeba cegły nosić.A i jak cegły nosi to do końca budowy jeszcze kupa czasu. Chyba,że to noszenie cegieł to tylko fajna wymówka męża,żeby z rodziną nie być. Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 13:22 To nie bylo do Ciebie,. widocznie ogarneliscie kwestie domu i dzieciakow. Ale nie kazdy tak moze i potrafi - ktos juz napisal o mierzeniu sil na zamiary. niestety rzeczywistosc jest taka, ze wiekszosc decyduje sie na dom i mniej wiecej na wysokosci wylanych fundamentow wie, ze nie jest tak jak sobie to wyobrazali/znajomi opowiadali/w filmach widzieli, tylko z odwrotem jest juz problem. Tez chcialabym lezec na lezaku przed wlasna chalupa, obserwowac zwierzyne lesna i ta nieszczesna kawe na tarasie pic, ale wiem, ze to nie na NASZE sily. zatem zostajemy w naszym calkiem przyzwoitym mieszkaniu i moze kiedys...kupimy (gotowy) dom. Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Ratunku jestem mamą!!!! 05.07.12, 01:05 jeśli to do mnie (chyba, bo już się gubie w tym drzewku) to faktycznie nie mialam nadmiernie wyidealizowanego wyobrazenia o budowe, wiedzialam, ze bedzie tyrka ale następny dom stawiam drewniany - definitywnie bo szybciej i taniej to po prostu smieszne, ze mąż m.in zajmuje się produkcją takich domów, a sami mieszkamy w murowanym, rzekłabym, że to jest normalny paradoks Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 14:01 Można kupić mieszkanie także w nie menelskiej okolicy, wtedy nikt nie będzie Ci butelek rzucał. A 50 metrów (czyli dwa pokoje) to spokojny metraż na czteroosobową rodzinę. Kiedyś normą było, że na pokój przypadały dwie osoby (rodzice, drugi pokój dzieci) i jakoś nie wyrośliśmy na psychopatów. Chyba, że zaraz okaże się, że nie tylko klaps, ale i dzielenie jednego pokoju z bratem lub siostrą to niewyobrażalna trauma. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 14:07 No, ale jak tak mozna w 50metrach? Przeciez to wstyd i co ludzie powiedza!? Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 14:45 w 50 m mieszkaniu to ja się wychowałam, ja wiem, że się da, ale po co? w imię czego? w imię np oszczędzenia sobie dwuletniej budowy? i tam, to ja wolę przeżyć tą budowę i żyć wygodnie dla ciekawskich to okolica pięknie się rozwija, dociągnęli już kanalizację, na jesieni położą asfalt a ten dom... za 15 lat sprzedajemy, dzieciakom kupimy małe mieszkanko na studia (jeśli będą chcieli) a za resztę zbudujemy sobie nowy - o wiele mniejszy domek dla nas dwojga Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 14:53 > w 50 m mieszkaniu to ja się wychowałam, ja wiem, że się da, ale po co? w imię c > zego? w imię np oszczędzenia sobie dwuletniej budowy? Dokladnie. Z budowa mozna poczekac dwa lata, az dzieci pojda do przedszkola, albo zaoszczedzi sie kasy na opiekunke i pania do sprzatania. > i tam, to ja wolę przeżyć > tą budowę i żyć wygodnie No i takiego samego wyboru dokonala autorka. Tylko czemu teraz sie skarzy? Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 15:01 pierwsze zmilczę, bo widzę, że się nie dogadamy dlaczego się skarży? bo jej kurde ciężko, tobie nigdy nie jest ciężko? ja taką politykę wiecznej szczęśliwości to przed moją głupią rodziną uprawiam, a tak poza tym to jestem w jakiejś tam normie, czasem zmęczona, czasem zniechecona, czasem wszystko pizgnę w kąt i nie robię nic bo mi się nie chce, normalne Odpowiedz Link Zgłoś
nameida Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 12:08 Ciężko samemu uwolnić się z takiego kieratu, ale musisz spróbować, bo zwariujesz. Zastanów się, co na pewno musisz zrobić, bo inaczej ucierpisz ty albo Twoja rodzina a co jest zbędne. Po pierwsze - przestań prasować. Większość rzeczy da się wysuszyć tak, żeby można je było bez problemu założyć, (chyba, że mąż musi do pracy w koszuli, ale jeśli tak, to rączki przecież dwie ma, niech sobie w weekend naprasuje na cały tydzień). Nie sprzątaj kuchni dwa razy. Po obiedzie załaduj naczynia do zmywarki, po kolacji mąż dołoży resztę i zapuści, wtedy razem ogarnijcie resztę kuchni. Dzieci kąp tak, żeby nie było co ogarniać. Mój dwulatek sam sprząta zabawki z wanny przed wyjściem z kąpieli. Po niej zostaje już tylko odwiesić ręcznik i odłożyć suszarkę. Z małej wanienki też raczej wystarczy tylko wylać wodę, to jest moment. Obiad gotuj na dwa dni. Jeśli lubicie dwudaniowe, to jednego dnia gotuj zupę na dwa dni a drugiego drugie danie też na dwa. Co do kolacji - trzymajcie jedzenie w lodówce tak, żeby można było łatwo i szybko wystawić na stół (sery, wędliny, warzywa itp.) a potem równie szybko schować. Kanapkę chyba sobie mąż potrafi zrobić? Może zastanówcie się nad kupieniem suszarki do prania - mi najwięcej czasu zajmuje rozwieszanie prania, ale niestety nie mamy miejsca na drugą kobyłę. Duża pralka tez jest dobrym pomysłem. Nie muszę prać codziennie, bo 8 kg bębna mieści w sobie naprawdę dużo małych ciuszków. Nie rób codziennie dużych zakupów. Raz w tygodni róbcie razem zapas w hiperaku a dokupuj tylko to, co musi być świeże. Planuj zapasy tak, żebyś nie musiała robić zakupów przed gotowaniem obiadu, nie będziesz go wtedy robić w biegu. Nie powtarzaj starszemu tysiąc razy, co ma zrobić. Nie chce się ubrać - nie pójdzie na plac zabaw, bo jak - nieubrany? Nie chce sprzątnąć zabawek? Najpierw zapowiedz a jeśli nie posłucha to zrealizuj - wrzuć to, co nieposprzątane do worka i schowaj do szafy na pół dnia. Następnym razem schowaj na cały dzień. Następnym razem - na dwa. Itd, ale raczej żadnego itd nie będzie. Dopóki się bawi - może być porozrzucane, ale po zabawie trzeba pochować. Tylko konsekwentnie. Co do malucha - wiem, że to trudne (mi się nie udało aż do 1,5 roku...) ale spróbuj metod uczących dziecko spania w nocy. On już nie potrzebuje jeść w nocy, więc to kwestia raczej emocjonalna, że się tak często budzi. Może któryś ze sposobów (a jest ich bardzo wiele) u Was zadziała. A w ogóle to zacznij od ustalenia z mężem, że Twoja praca, którą aktualnie jest zajmowanie się dziećmi i domem też jest wyczerpująca, męcząca fizycznie i emocjonalnie oraz odcina Cię od ludzi. I w związku z tym częścią obowiązków domowych musicie się podzielić. To podstawy. Co do zmęczenia przebywaniem z dziećmi - fakt, to męczy, trzeba próbować znaleźć na to jakiś sposób. Macie komu czasem dzieci podrzucić? Masz jakąś koleżankę w pobliżu w podobnej sytuacji? Może starszak powinien zacząć chodzić do klubu malucha na parę godzin? Bo zakładam, że skoro wracasz do pracy, to masz już zaplanowane przedszkole, ew. nianię? I najważniejsze - zastanów się, co będzie z obowiązkami domowymi, jak już wrócisz od pracy - zacznij to porządkować to teraz, bo później będziesz całe noce prasowała, prała, sprzątała i mężowi jedzonko podawała - i wtedy już naprawdę zwariujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
motyllica Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 12:50 Nie może z mężem ustalić podziału obowiązków bo on nie miałby kiedy te obowiązki wykonać! Może pojechać na większe zakupy w niedzielę i tyle. To ona siedzi w domu i nie ma wyjścia: musi sobie poradzić. Przecież to tylko dwoje dzieci. Nie ma chyba do tego hektarow do obrobienia i krów do wydojenia i domu 400 metrowego do posprzątania. Chodzi bardziej o kwestie psychiczne niż umęczenie fizyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 13:04 Skoro mają sie podzielić obowiązkami domowymi, to może niech podzielą się też jego etatem i harówką na budowie? On sobie koszule będzie pracował, a ona w tym czasie tynk niech kładzie. Takimi poradami to sobie można tyłek podcierać. Do autorki: musisz to przezyć. Mężowi pewnie też jest ciężko, więc pomyśl, że jest was dwoje. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 13:56 Otóż to. Do opieki nad obsranym dzieckiem Panie chcą równouprawnienia i dzielenia się po równo tym obowiązkiem, ale do pracy przy budowie wspólnego domu już niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
yoko0202 i wyszło jak zwykle 04.07.12, 12:43 dziewczyna w kilku zdaniach poskarżyła się, że po prostu nie daje rady ogarnąć tego boooordelu i psycha jej siada, no to usłyszała, że dziwna i niezaradna bo normalnie to powinna ogarniać gromadkę dzieci i chałupę 200mkw bez problemu i jeszcze codziennie chodzić do spa, albo żeby powiedziała mężowi że obiadów już nie będzie, albo że w ogóle obydwoje na głowy się z czymś pozamieniali bo im się domu zachciało... prawda jest taka, że siedzenie w domu z dziećmi (pomijając już nawet obiady i pranie gaci) to jest szychta 24/7, małżonek kiedyś jednak z tej budowy do domu wraca, nawet jeżeli jest zwalony jak koń po westernie to kiedyś te cegły odłoży na bok, żołnierz też kiedyś z warty schodzi, a matka siedząca w domu z dziećmi nigdy. I tu jest pies pogrzebany, bo taka świadomość może dać w kość. jak dla mnie jedyne wyjście, żeby nie zwariować, to po prostu pomyśleć jak można ułatwić sobie życie, żeby cały dzień nie kręcił się wokół kupek, zupek, prasowania i obierania marchewek, i mieć chwilę czasu dla siebie, żeby się od tego wszystkiego po prostu oderwać choć na chwilę; typu - duże gotowanie raz na 3-4 dni i mrożenie, spore zakupy spożywcze ze sklepu internetowego z dostawą do domu raz na 2-3 tygodnie a dodatkowo raz na kilka dni dokupienie kilku niezbędnych rzeczy w okolicznych sklepach, prasowanie tylko i wyłączenie rzeczy niezbędnych - tj. np. koszul dla męża i niektórych ubranek najmłodszego i też nie codziennie a np. 2 wieczory w tygodniu; małego w nocy zacząć również poić a nie tylko karmić, próbować ustawiać mu spanie na tą godzinę w ciągu dnia co starszy (bo 4-latek chyba przecież kima w dzień?), wtedy będzie chwila wolna; nie prać codziennie tylko poczekać aż się nazbiera i raz na 3-4 dni np. przedpołudnie poświęcić na pranie itp itd. A najlepiej czasami olać niepozmywane gary i niepochowane do szafek pranie, wziąć dzieciaki i iść gdzieś nad wodę na pół dnia Odpowiedz Link Zgłoś
ziuta709 Re: i wyszło jak zwykle 04.07.12, 13:09 Yoko Fajnie to wszystko napisałaś.. a ja przeczytalam końcowe Twoje zdanie tak- wziąć dzieciaki i iść gdzieś nad WÓDĘ na pół dnia > w sumie na trzezwo nie da sie tego ogarnąć. Przypomniał mi się obraz kumpla jak nigdzie nie chciał isc, do nikogo bo wszystko przeliczal na pustaki. Dramat. Odpowiedz Link Zgłoś
yoko0202 Re: i wyszło jak zwykle 04.07.12, 14:56 ziuta709 napisał: > Yoko > Fajnie to wszystko napisałaś.. a ja przeczytalam końcowe Twoje zdanie tak- > wziąć dzieciaki i iść gdzieś nad WÓDĘ na pół dnia > > > w sumie na trzezwo nie da sie tego ogarnąć. prawda, chociaż może lepiej czasami dzieci choć u sąsiadki zostawić i wtedy smyk do osiedlowego baru Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: i wyszło jak zwykle 04.07.12, 14:59 Nasze matki musiałaby chyba na okrągło chodzić pijane skoro w dzisiejszych czasach udogodnień i posiadania na ogół maksymalnie dwojga dzieci "biedne" kobieciny nie dają rady. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: i wyszło jak zwykle 04.07.12, 14:04 Od kiedy to opieka nad dwójką zdrowych pełnosprawnych dzieci to harówa gorsza niż w Oświęcimiu niemal? Współczesnym kobietom poprzewracało się w głowach, ale nie z nadmiaru pracy nad dziećmi, ale z niedoboru i wygodnictwa. Opieka nad dwójką zdrowych dzieci przy pralkach, zmywarkach, pieluchach jednorazowych, gotowych słoiczkach i bogato wyposażonych sklepach bez kolejek to prawie wczasy. Odpowiedz Link Zgłoś
yoko0202 Re: i wyszło jak zwykle 04.07.12, 15:04 gazeta_mi_placi napisała: > Od kiedy to opieka nad dwójką zdrowych pełnosprawnych dzieci to harówa gorsza n > iż w Oświęcimiu niemal? > Współczesnym kobietom poprzewracało się w głowach, ale nie z nadmiaru pracy nad > dziećmi, ale z niedoboru i wygodnictwa. nie każdej pasuje bycie kurą domową, nie wiem co tu jest za trudne do zrozumienia > Opieka nad dwójką zdrowych dzieci przy pralkach, zmywarkach, pieluchach jednora > zowych, gotowych słoiczkach i bogato wyposażonych sklepach bez kolejek to prawi > e wczasy. a ja pier**le takie wczasy Odpowiedz Link Zgłoś
girl.anachronism Re: i wyszło jak zwykle 04.07.12, 15:57 yoko0202 napisała: > nie każdej pasuje bycie kurą domową, nie wiem co tu jest za trudne do zrozumien > ia To nie jest niczyj zasrany obowiązek, ba! Można i w ogóle nie zakładać rodziny - nie wychodzić za mąż, nie rodzić dzieci. I problem z głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: i wyszło jak zwykle 04.07.12, 16:23 Współczesne kobiety chciałyby i mieć ciastko i zjeść ciastko. Odpowiedz Link Zgłoś
panikorbka-to-ja Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 13:39 ja wiem, że jest lipiec i przedszkola zamknięte, ale mam nadzieję, że w ogóle starszego posłałaś? czy tak się męczysz od urodzenia młodszego.. nie da się starszego na kilka godzin na jakieś zajęcia półkolonie or sth?? albo do babci na tydzień, a ty młodego w łapę, koc piknikowy, koszyk i na miejsce budowy pod drzewko, a jeżeli tam macie pustynie błędowską i 0 wsi to gdziekolwiek nad wodę faktycznie.. a z zakupami raz na tydzień to mnie dziewczyny dziwicie, jest środek sezonu i chociaż warzywa i owoce trzeba kupić raz na dwa dni, chleb..a nie wszystko z marketu, ja bym jednak małżonkowi zasugerowala, żeby chociaż 2 razy w tygodniu sam sobie zjadł obiad a ty wyjdź z tego domu gdzieś, jak jeździsz autem to możesz wziąć to WSZYSTKO co trzeba miec przy 2.. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Ratunku jestem mamą!!!! 04.07.12, 15:09 Rozumiem, że praca w domu jest ciężka, monotonna i odpowiedzialność przytłacza, tylko jednego w tym nie rozumiem: po co Ci było drugie dziecko? To jakaś męka, nie życie. Nie znajdujesz w przebywaniu z dziećmi żadnej przyjemności, bo raptem nastały wakacje i masz je 24h/dobę. Może popracuj trochę nad tym, aby nauczyć się czerpać choć minimalną frajdę z bycia matką, bo dzieciaki wezmą na siebie winę za Twoją frustrację. Oczywiście zawsze można zrobić to, co wielu rodziców: dzieciaki wysłać z domu od 7.00 do 18.00, w łikendy podrzucać dziadkom i udawać, że nic się nie zmieniło A dzieci się ma, żeby znajomi nie mówili że jesteśmy bezpłodni i żeby rodzice nie płakali przy życzeniach światecznych, że nie mają wnusia Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Ratunku jestem mamą!!!! 05.07.12, 01:10 a propos radosci z macierzyństwa - młodszy mi dał wielką, egzemplarz książkowy (prócz dziwacznego braku potrzeby snu jako noworodek), rozwija sie nad wyraz dobrze, za to starszy - oj ten to mi dał do wiwatu za pół przedszkola, co ja z nim przeszlam momentami to o horror zahacza, jest super chłopakiem, ale bardzo nietypowy egzemplarz, bardzo wymagający Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: A propos pracujacych/niepracujacych matek 05.07.12, 09:50 www.edziecko.pl/rodzice/1,79353,12054061,Kobiety_sukcesu__Matko__zostajac_w_domu_dajesz_zly.html ciekawe Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: A propos pracujacych/niepracujacych matek 05.07.12, 10:28 głupie, jak studnia na pustynnym wzgórzu Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: A propos pracujacych/niepracujacych matek 05.07.12, 14:07 gratuluję wiary w serwis edziecko jako Głosiciela Prawd Objawionych Tak, to nie serwis, tylko Krynica Wiedzy A ja serwisowi edziecko mówię: pocałuj mnie w dupę Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: A propos pracujacych/niepracujacych matek 05.07.12, 14:12 nie napisalam, ze linkuje prawdy objawione tylko cos na temat. czesciowo sie zgadzam, zreszta zawsze twierdze, ze kazdy powinien pracowac, a zajmowanie sie dziecmi to nie praca. fajne podejscie, jak z czyms sie nie zgadzam to pisze, ze to glupie i be i powiem pani i pojdziesz do kąta... Odpowiedz Link Zgłoś
tu_mama Re: Ratunku jestem mamą!!!! 05.07.12, 08:44 "Wtedy budowac, kiedy sie ma pieniadze na opiekunke dla dzieci i na pania do sprzatania. Wtedy mozna sobie budowac chocby dwa domy. Po drugie, nie rozumiem dlaczego domu nie mozna po prostu kupic, juz wybudowanego, albo wiekszego mieszkania, a swoj dom budowac od podstaw jak dzieci pojda do przedszkola. Aha. No wlasnie, przeciez chodzi o WLASNY taras z kawka. Sorry, ale dorosly chyba powinien znac konsekwencje swoich poczynan." dosia ty nie rozumiesz czy udajesz? autorka ma pieniądze i buduje dom. dom będzie większy niz mieszkanie, które by za te pieniądze kupiła, poza tym, owszem, będzie trawnik, hamak i pies.. sielanka. budowa u mnie zaczęła się w maju jednego roku, a skonczyła we wrześniu drugiego.. harówka? raczej dużo stresu podczas nadzoru, no chyba, że ktoś faktycznie nie ma kasy i wszystko robi sam.. ale tak można budować i 5 lat - tych pomijam. problemem jadzi nie jest brak pieniędzy, brak czasu z mężem.. problemem jest brak czasu dla siebie, ale to szybko sie skończy, a jej trzeba podpowiedzieć, jak teraz lepiej się zorganizować, wesprzeć w czasie gdzu nad większąścią spraw w domu musi zapanować sama. a to sie da przecież. "gdy dzieci pójdą do przedszkola.." nie ważne kiedy zaczniemy tylko jak się zorganizujemy. i absolutnie nie można mówić komuś żeby zamiast domu 130m kupil sobie mieszkanie 50m na 8 piętrze.. nie da się tego porównać. z punktu widzenia potrzeb kupującego, nie powierzchni. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Ratunku jestem mamą!!!! 05.07.12, 12:55 > problemem jadzi nie jest brak pieniędzy, brak czasu z mężem.. problemem jest br > ak czasu dla siebie, ale to szybko sie skończy, Gdyby pieniadze nie byly problemem, autorka mialaby opiekunke do dzieci i wysprzatana chalupe, a maz nie musial sam nosic cegiel na budowie. > i absolutnie nie można mówić komuś żeby zamiast domu 130m kupil sobie mieszkani > e 50m na 8 piętrze.. nie da się tego porównać. Alez po co dom 130m? Od razu zamek niech autorka buduje. Odpowiedz Link Zgłoś