grouse1
03.07.12, 17:41
Moja siostra uważa, że skoro oni w tym roku nie jadą na wczasy z powodu braku kasy, to ja, wyjeżdżając z rodziną, powinnam wziąć jej 9-letniego syna ze sobą. Nie mam na to chęci bo:
- jadą z nami nasi rodzice, którzy już dawno nie byli nad morzem i są przez nas zapraszani, tzn. w całości sponsorujemy ich wyjazd,
- dodatkowa osoba to dodatkowe koszty (a nie sądzę, żeby siostra za niego zapłaciła, ani dała mu kieszonkowego) i problemy ze spaniem, bo trzeba brać dostawkę, materac czy coś inszego,
- nasze dzieci z tym 9-latkiem się nie znoszą i pobyt wakacyjny zamieni się w ciągły płacz i krzyk,
- nie mam ochoty pilnować cudzych dzieci,
- siostrzeńca zabieramy ze sobą na wyjazd do Paryża za kilka miesięcy.
Moje stanowcze nie spotkało się ze stwierdzeniem, że jestem wyrodna i tylko czekać aż rodzice też się obrażą. I żeby nie było, że biedne dziecko będzie siedziało całe lato w domu, w sierpniu jedzie na kolonię.
Jakoś nie mam wyrzutów sumienia.