Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym

03.07.12, 17:41
Moja siostra uważa, że skoro oni w tym roku nie jadą na wczasy z powodu braku kasy, to ja, wyjeżdżając z rodziną, powinnam wziąć jej 9-letniego syna ze sobą. Nie mam na to chęci bo:
- jadą z nami nasi rodzice, którzy już dawno nie byli nad morzem i są przez nas zapraszani, tzn. w całości sponsorujemy ich wyjazd,
- dodatkowa osoba to dodatkowe koszty (a nie sądzę, żeby siostra za niego zapłaciła, ani dała mu kieszonkowego) i problemy ze spaniem, bo trzeba brać dostawkę, materac czy coś inszego,
- nasze dzieci z tym 9-latkiem się nie znoszą i pobyt wakacyjny zamieni się w ciągły płacz i krzyk,
- nie mam ochoty pilnować cudzych dzieci,
- siostrzeńca zabieramy ze sobą na wyjazd do Paryża za kilka miesięcy.
Moje stanowcze nie spotkało się ze stwierdzeniem, że jestem wyrodna i tylko czekać aż rodzice też się obrażą. I żeby nie było, że biedne dziecko będzie siedziało całe lato w domu, w sierpniu jedzie na kolonię.
Jakoś nie mam wyrzutów sumienia.
    • kol.3 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 17:48
      Nie rozumiem dlaczego siostra zrzuca na Ciebie odpowiedzialność za wakacje swojego dziecka?
      Wg mnie jesteś święta. Zapraszanie najpierw rodziców na wakacje, potem siostrzeńca do Paryża to mało?
    • joanna29 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 17:53
      Jeżeli w takiej formie i tonie przedstawiała sprawę siostrze do sie nie dziwie ze czuje sie urazona.
    • mary_lu Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 17:54
      I słusznie. Jak na warunki forumowe, to prowadzę kompletne zycie stadne i wiecznie siedzimy sobie z rodziną na głowie, ale nawet ja mam jakieś granice. Wymaganie żeby ktoś na każdy wyjazd zabierał dziecko siostry, to już kosmos.
      • saraanna Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 18:25
        Dobrze,ze ja mam normalna rodzine,gdzie dzieci mojej siostry nie sa traktowane jak cudze,tylko prawie jak moje wlasne,i na odwrot.Malo tego,dzieci w stosunku do siebie zachowuja sie jak rodzenstwo i mimo ,ze czasami sie kloca,to bardzo sie kochaja.No ale one biora przyklad z rodzicow .I zeby nie bylo to biore w tym roku,corke siostry do Hiszpanii na wakacje,po co dziewczyna ma siedziec sama w domu,w zeszlym roku siostrzeniec byl z nami w Austrii,wczesniej zabralam ich do Londynu.Moja corka tez czesto jezdzi z moja siostra,czesto gdzies na weekend i nigdy nie przyszlo by mi do glowy ,ze to jest jakis klopot.No ale jak pisalam,u nas normalna ,kochajaca sie rodzina.Ba ,nawet zdarza nam sie kuzynki lub kuzynow zabierac,albo im dzieci podrzucac,no ale my chyba nie pasujemy do standardow ematkowych,ze z rodzina to najlepiej na zdjeciu tongue_out
        • kropkacom Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 18:46
          To ja się cieszę, ze moje siostry nie mają dzieci jeśli miałyby mi coś narzucać. Ja im tez nie rzucam swoich dzieci. Może powinnam?
        • mary_lu Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 18:47
          Ale u Ciebie jest wzajemna sympatia i zabieranie dzieci działa w dwie strony. U autorki jest inaczej.

          U mnie w rodzinie zamożni rodzice zawsze fundowali ciekawe wakacje nie tylko swoim dzieciom, ale jeszcze i ULUBIONEMU kuzynostwu. Ale i biedniejsi kuzyni zapraszali choćby na tydzień wakacji u siebie, nawet jeśli miało to być do maleńkiego mieszkania albo pod namiot.

          Nabzdyczenia i roszczeniowości nie znoszę.
          • saraanna Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 19:44
            mary_lu napisała:

            > Ale u Ciebie jest wzajemna sympatia i zabieranie dzieci działa w dwie strony. U
            > autorki jest inaczej.
            Jak to sie mowi,kazdy kij ma 2 konce.Jak sa zdrowe stosunki w rodzinie,to takie rzeczy przychodza naturalnie,jak jest zazdrosc,rywalizacja,walka o wplywy i inne dziwne zachowania to niestety i relacje sa inne.
            • grouse1 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 22:26
              Jaka rywalizacja i walka, Ty nawalona jesteś? Co mają stosunki rodzinne do spędzania wakacji z dziećmi rodziny. To, że rodzina jest kochająca to ma oznaczać, że planując jakikolwiek wyjazd muszę brać pod uwagę udział w nim połowy rodziny?
              • saraanna Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 04.07.12, 16:08
                grouse1 napisała:

                > Jaka rywalizacja i walka, Ty nawalona jesteś?
                Tak ,jestem nawalona tongue_out ,czytajac takie posty,to nic tylko sie nawalic tongue_out
        • an_99 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 19:06
          saraanna, ile razy doszłaś przy pisaniu tego posta?
          • saraanna Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 19:32
            an_99 napisała:

            > saraanna, ile razy doszłaś przy pisaniu tego posta?

            A co zazdroscisz big_grin
        • grouse1 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 22:23
          A zabieracie wszystkie dzieci wszystkich kuzynów czy prowadzicie jakąś selekcję? Autobus wynajmujecie na własny koszt czy składkowo? W życiu takich bzdur nie czytałam.
          • saraanna Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 04.07.12, 16:11
            grouse1 napisała:
            W życiu takich bzdur nie czytałam.

            Bo pierw trzeba nauczyc sie czytac ze zrozumieniem tongue_out
    • prezent.urodzinowy Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 18:07
      Siostra chyba powinna się cieszyć, że zabierasz rodziców na wakacje, a jej syna do Paryża? Fajnie mają z Tobą smile
      Myślę, że zabranie gdzieś kogoś od czasu do czasu, jeśli możesz sobie na to pozwolić, to bardzo miły gest. Jeśli jednak rodzina wymaga, że będziesz robić to zawsze, bo inaczej małpa z Ciebie, to... cóż, dobrze, że potrafisz się obronić wink
    • atojaxxl Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 18:11
      A ja czuję, że stoją za tym rodzice, na zasadzie "niechże dziecko jedzie z nami, powiedz jej o tym, my się nim zajmiemy, jedno więcej nie robi różnicy" itp .
      Przerabiałam to w rodzinie męża - jego siostra tak wciskała swoje dzieci każdemu, kto gdzieś wyjeżdżał na atrakcyjniejsze wakacje. Argumenty: to już duże dziecko, nie trzeba się nim zajmować, wszystko zje co mu dasz itp...
      Nabraliśmy się na to dwa razy - wakacje były koszmarem, młody nieposłuszny, chciał chodzić własnymi ścieżkami, wybrzydzał przy posiłkach, straszył nasze dużo młodsze dzieci. Druga siostra zabrała go na prośby teściowej, miała dość po kilku dniach.
      Mimo to kolejne wakacje zaczęły się od rodzinnej kłótni, że wyrodne rodzeństwo nie chce pomóc siostrze w sponsorowaniu wakacji dla dzieci, i oczywiście dziadkowie byli najbardziej aktywną stroną w tej sprawie.
      To wprawdzie dawne czasy, ale pamiętam to dokładnie, dodam,że siostra nigdy swemu rodzeństwu nie zrewanżowała się zaproszeniem któregoś z ich dzieci, gdy jeździła ze swoją rodziną... Nie ulegaj. Udanych wakacji smile
      • ezmd99 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 18:34
        Mielismy to samo z bratankiem męża, dwa razy go zabraliśmy i dość, to ma być przyjemność też dla nas.
        Nabraliśmy się na to dwa razy - wakacje były koszmarem, młody nieposłuszny, chc
        > iał chodzić własnymi ścieżkami, wybrzydzał przy posiłkach,..
        Byłaś z tym samym dzieciakiem, co my?
    • mynia_pynia Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 18:12
      Przepraszam a to twoja siostra czy może wróg?
      Piszesz tak jakby była to konkurencja, obca osoba, niemile widziana.

      https://www.suwaczki.com/tickers/j5rbtrd8ob9z2fnp.png
      • kol.3 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 19:29
        Może by jednak przyjąć, że nie w każdej rodzinie życie układa się jak na lukrowanej różowej laurce. Tutaj dzieciaki za sobą nie przepadają, siostrzeniec jest trudny. To się zdarza.
        Człowiek cały rok pracuje, ma jeden urlop w roku, który powinien naładować mu akumulatory a nie wykończyć go. W imię czego autorka ma poświęcać wszystko, a przede wszystkim własne zdrowie?
        Siostrzeniec ma dwójkę rodziców.
        • saraanna Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 19:53
          kol.3 napisała:

          > Może by jednak przyjąć, że nie w każdej rodzinie życie układa się jak na lukrow
          > anej różowej laurce. Tutaj dzieciaki za sobą nie przepadają, siostrzeniec jest
          > trudny. To się zdarza.

          A skad wiesz,ze siostrzeniec jest trudny,a moze jest odwrotnie.Jezeli dzieci w tak bliskiej rodzinie sie nie znosza,to stosunki w tej rodzinie,tez musza byc nieszczegolne.
          • kol.3 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 20:08
            Mam niejasne wrażenie że rodzina siostry jest mocno roszczeniowa, wyjazd do Paryża to mało trzeba jeszcze wakacji nad morzem. Daj palec wezmę całą rękę. Dzieci mają przykład z domu.
          • gku25 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 20:15
            No chyba nie do końca jest tak jak piszesz.
          • morekac Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 04.07.12, 08:23
            A skad wiesz,ze siostrzeniec jest trudny,a moze jest odwrotnie.Jezeli dzieci w tak bliskiej rodzinie sie nie znosza,to stosunki w tej rodzinie,tez musza byc nieszczegolne.

            Nawet jeśli dzieci autorki są trudne i to przez nie dzieci się nie znoszą, to wyjazd ma być dla autorki i jej dzieci przyjemnością, a nie karą.
      • kubek0802 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 19:30
        > Przepraszam a to twoja siostra czy może wróg?
        > Piszesz tak jakby była to konkurencja, obca osoba, niemile widziana.
        Też odniosłam takie wrażenie. Normalnie szkoda mi tego siostrzeńca jak zostanie z ciotką sam na sam w Paryżu.
        Nie mam rodzeństwa więc nie wiem jak reagowałabym na przyległości dziecięce siostry czy brata, ale opis waszych relacji mocno niefajny.
        • kol.3 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 20:10
          A Ty byś była fajna dla kogoś kto Cię uważa za skarbonkę bez dna?
          • nangaparbat3 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 21:46
            A nie przesadzasz z tymi wnioskami?
        • ingusionek Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 21:00
          Gdybym była w takiej sytuacji jak auturka to kierowałabym się tylko uczuciami mojego dziecka.
          Jeżeli jest tak że dzieciaki się nie znoszą to nie dość że będziesz Ty się męczyła ale i Twoje Urwisy będą miały kiepską zabawę. Chodzi o to żebyście się dobrze bawili a przede wszystkim dzieci bo jak jest fajna zabawa i miła rodzinna atmosfera ti i dzieci są jakieś spokojniejsze,bardziej weyluzowane,grzeczniejsze.
          Jestem świeżo po urlopie i wiem co mówięsmile.
          A jeśli To dziecko ma być kulą u nogi to ze spokojnym sumieniem nie ładuj się w to.
          • nangaparbat3 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 21:49
            To naprawde nie jest tak, ze dziewiecioletnie dziecko decyduje o nastroju i funkcjonowaniu kilkuosobowej rodziny. Jest dokladnie na odwrot.
            Ja bym dziecka z nimi nie puscila, nawet do Paryza, nawet jakby sie prosili.
            • kropkacom Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 21:57
              No ale bądźmy szczerzy, jaka to jest dobrze funkcjonująca rodzina? Taka, która może wysłać swoje dziecko z wujostwem na wakacje? Zawsze. Czy taka, która będzie wiedziała kiedy należy pomóc dać i o pomoc poprosić? Jednocześnie dając sobie pewien margines swobody. Tak, właśnie swobody.
            • verdana Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 22:20
              O nie. Dziewięcioletnie dziecko może bardzo dokładnie zniszczyć wakacje całej wycieczce, a nie paru osobom. Wakacje to czas dla rodziny - własnej. Jesli moje dzieci nie znosiłyby innego dziecka, nie zabrałabym go na wakacje, chyba, że byłoby to absolutnie konieczne. Podobnie jak oczekiwałabym, ze mąż nie zabierze na wakacje siostry/brata/ kuzyna, którego ja nie znoszę.
              Zabieranie siostrzeńca, skoro wiadomo, zę dzieci go nie lubia jest urocza dobroczynnością kosztem własnych dzieci - ktore będą musiały znosić go całe wakacje.
              • triss_merigold6 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 22:36
                Pozwolisz, że się podpiszę? Urlop służy odpoczynkowi, ma być przyjemnie a nie stresująco. Priorytetem są moje własne dzieci.
            • grouse1 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 22:34
              Nangaparbat ty chyba z nikim spoza własnej rodziny nigdy czasu nie spędzałaś. Każda rodzina ma swoje przyzwyczajenia, sposób bycia itp. Każda osoba spoza, choćby nawet nie wiem jak lubiana wprowadza pewien rodzaj dyskomfortu, bo siłą rzeczy musisz pójść na pewne ustępstwa, żeby ta osoba czuła się dobrze, a co za tym idzie nie jesteś do końca sobą.
              • nangaparbat3 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 23:19
                1. spedzalam wakacje z cioteczna siostrą, urlopy z dziecmi z rodziny, zabieralam tez z soba koleżanki corki
                2. z doświadczenia wiem, ze im wiecej dzieci, tym wiecej luzu dla mnie - dzieci sie zajmuja sobą, poza tym gromadke bajecznie łatwo zapedzic do wspolnego wykonywania czynnosci gospodarskich na przyklad;
                3. rzeczywiście nie wyobrazam sobie rodziny, w ktorej cioteczne rodzeństwo "sie nienawidzi", a dorośli przyjmuja ten stan z dobrodziejstwem inwentarza; uwazam, ze taka "nienawiść" między dziećmi musi byc nakrecana w jakiś sposob przez dorosłych;
                4. odkąd sie rozwiodlam nigdy nie szlam na ustępstwa, ktore spowodowalyby, że "nie bylabym do końca sobą"(i dokładnie po to sie rozwiodlam); musiałabym być naprawde nieszczęsna istotą zeby obecnośc dziewiecioletniego siostrzeńca mogla naruszyc moje poczucie tozsamosci czy uniemożliwić mi robienie tego, na co mialabym ochotę.
                • majowa_kotka Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 04.07.12, 08:34
                  > 3. rzeczywiście nie wyobrazam sobie rodziny, w ktorej cioteczne rodzeństwo "sie
                  > nienawidzi", a dorośli przyjmuja ten stan z dobrodziejstwem inwentarza; uwazam
                  > , ze taka "nienawiść" między dziećmi musi byc nakrecana w jakiś sposob przez do
                  > rosłych;

                  Nie zawsze tak jest i jestem tego najlepszym przykładem. Ja na przykład (delikatnie mówiąc) nie przepadam za dziećmi siostry mojego ojca. Rodzice ogromnie starali się to zmienić (ciotka jest również wieloletnią przyjaciółką mojej mamy, więc kontakty między nimi były częste), zmuszali nas do zabaw. I co? I gucio. Odczuwam do nich chyba jeszcze większą niechęć niż w dzieciństwie, na samą myśl o zaproszeniu tej części rodziny na własny ślub robi mi się niedobrze.

                  Po prostu - nie da się lubić wszystkich. Pokrewieństwo nie ma tu raczej nic do rzeczy, nawet powiedziałabym, że wszystko psuje - gdybym z w/w kuzynostwem nie spędzała tyle czasu, prawdopodobnie moglibyśmy się nawet lubić. Z córkami drugiej siostry ojca mam świetny kontakt, mimo (a może właśnie dlatego?), że w dzieciństwie widywałyśmy się może z 3 razy w roku i nikt nas do lubienia się nie zmuszał.
                • verdana Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 04.07.12, 09:05
                  A, to ja wcale nie chcę na wakacjach z własnymi dziećmi mieć "luzu dla siebie". Dla mnie te wakacje to być czas dla rodziny, dla dzieci własnie. Cały rok człowiek nie ma czasu, nie ma spokojnej glowy, do tego dochodzi szkoła, lekcje, problemy. Na wakacjach jest jedyny czas, w którym mozna sobie pobyc z dziećmi i porozmawiać bez pośpiechu, bez pamiętania o tym, ze lekcje nie odrobione i wypadałoby opieprzyć za kolejna dwóję.
                  Luz miałam, jak dzieci były na obozie.
                  A dodatkowa rozmowa to koniec jakichkolwiek prawdziwych rozmów z dziećmi, rozpuszczania dzieci - tak, wakacje to dla mnie czas rozpuszczania - dla mnie nie do przyjęcia.
                  Rodzeństwo cioteczne ma prawo sie nie znosić. Czasem można coś z tym zrobić, czasem niestety - nie.
                  Problem w tym, ze rozpatrujesz wakacje tak, jakby były one tylko dla Ciebie. Tobie nie przeszkadza siostrzeniec, więc nie szkodzi, ze przeszkadza dzieciom.
      • grouse1 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 22:30
        Czy to, że to moja siostra to znaczy, że mam pozwalać żerować na sobie i swojej rodzinie bez ograniczeń. Każda postawa roszczeniowa jest u mnie nie do zaakceptowania. Wiem, że powodzi im się dużo gorzej niż mi i wiedz, że często zabieram jej syna na weekendowe wycieczki, na dłuższe, ale atrakcyjne wyjazdy itp. Niestety niektórym daj palec to chcą całą rękę.
    • ladyjm Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 21:51
      i slusznie. tez bym sie nie zgodzila na taki uklad. na urlopie masz odpoczac anie uzerac sie.
    • na_pustyni Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 22:00
      pierwsze słyszę o takich układach, ale może dlatego, że nie mam siostry big_grin
    • mruwa9 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 22:34
      a akurat moja siostrzenica od lat zawsze spedza cale wakacje ( poltora miesiaca) u nas. Na nasz koszt. ALE: inicjatywa wychodzi zawsze od nas, ona jest po prostu zawsze mile widziana, sprawia nam to wszystkim autentyczna frajde, rowniez nam, ze mozemy sprawic, ze mloda bedzie miala co wspominac. No i wiadomo, ze z pewnych wzgledow moja siostra i szwagier nigdy nie beda w stanie sami wyjechac z dzieckiem, wiec gdyby nie pobyt u nas, mloda bylaby skazana na siedzenie w domu przez cale lato.
      • grouse1 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 22:38
        A no właśnie - Z WASZEJ INICJATYWY. Z naszej inicjatywy młody jedzie z nami do Paryża i na parę innych wycieczek, ale nie zamierzam kwalifikować go jako członka każdego wyjazdu z domu mojej rodziny. Trochę prywatności nam też się chyba należy.
        Rodzinie można i trzeba pomagać, ale wszystko ma swoje granice, a już pasożytnictwa nie znoszę.
        • mruwa9 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 22:52
          gdyby moja siostra przedstawila sprawe tak, jak twoja, to tez bym dostala piany na pysku. No, ale najwyrazniej nasze relacje sa zdecydowanie inne, niz u was.
          Oczywiscie, ze nie musisz zabierac siostrzenca zawsze i wszedzie.
          Po takiej akcji nawet wyprawy do Paryza by mi sie odechcialo, na twoim miejscu sad
          • nangaparbat3 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 23:27
            A to rzeczywiscie siostra sie domaga? Czy może rodzicom marza sie wakacje ze wszystkimi wnukami?
            wcale nie uwazam, żeby trzeba bylo zawsze i wszedzie czy nawet w ogole tego malego zabierać. Mozna go w ogóle nigdzie nie zabierać, i OK.
            Ale tu sie z jednej strony zabiera, z drugiej nagle na stadny bylo nie bylo wyjazd - nie - i afera jakas sie robi nie bardzo wiem o co, zalew zlości i frustracji absolutnie nieadekwatny, jeśli uwzglednic konteksty.
            Moim zdaniem jakis problem glebszy na linii Autorka wątku rodzice, to po pierwsze, a reszta to juz tylko pochodna.
            • jkk74 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 04.07.12, 00:04
              nangaparbat3 napisała:
              > A to rzeczywiscie siostra sie domaga? Czy może rodzicom marza sie wakacje ze ws
              > zystkimi wnukami?

              a to niech rodzice znaczy dziadkowie taki wyjazd sobie i WSZYSTKIM wnukom zasponsorują... tu sponsorem jest autorka i to ona płaci za wakacje rodzicom...
              dlatego - moim subiektywnym zdaniem - ma prawo decydować kto jeszcze na te wakacje pojedzie...
              • nangaparbat3 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 04.07.12, 00:33
                Oczywiscie ze ma prawo, i w ogole nie musi tego uzasadniac, ale w tym rzecz, że zachowuje sie, jakby tego prawa nie miala - uzasadnia odmowe tym, że dzieci go nie znosza i w ogole dziewięciolatek rozwali im wakacje. Wg mnie chce na dzieciaka przerzucic odpowiedzialność za wlasną decyzje, i to mi sie nie podoba.
                Przeciez wystarczy, ze powie: potrzebujemy czasu dla siebie. No - powinno wystarczyc.
                • jkk74 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 04.07.12, 00:43
                  ale ale... autorka chyba te argumenty podała nam (i poniekąd sobie aby nie mieć poczucia winy), nie wyartykułowała ich wobec siostry - pisała coś o jednym stanowczym "nie"...
                  fakt że jej rodzice mogą być z tego powodu obrażeni wskazuje raczej na podejście - tamtej się powodzi gorzej, to ta co ma lepiej MUSI pomagać - czytaj: zabrać małego na wakacje...
                  a że 9-latek może rozjechać wakacje? jeśli nie ma rodzeństwa i w domu jest pępkiem świata to tego samego wymaga na wyjeździe a dziadkowie - jak podejrzewam - skupią się na nim a nie na WSZYSTKICH wnukach smile
                  • grouse1 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 04.07.12, 09:16
                    Zgadza się, argumenty były do waszej wiadomości smile W rozmowach z siostrą jestem stanowcza i niezmiernie taktowna. Rodzice nie są raczej inicjatorami całej sytuacji, to moja siostra jest specyficzną osobą - taki typ pasożytniczo - roszczeniowy (powtarzam się z tym zwrotem, ale idealnie do niej pasuje). Ja do siostrzeńca nic nie mam, dziecko jak każde inne, może bardziej rozpieszczone i przyzwyczajone, że mu się należy, ale to też da się przeżyć. Nasze dzieci za sobą nie przepadają nie dlatego, że my rodzice mamy jakieś problemy, tylko ze względu na zwykłe dziecięce sprawy, a to np. moje dzieci mają multum zabawek, dużo za dużo i kiedy młody jest u nas ładnie bawią się zgodnie wszystkim czym chcą, po czym młody chowa część zabawek do plecaka nie pytając moich o zgodę i tyle te zabawki widzieli. Tłumaczę, że on tylko pożyczył, że mają dużo itp, ale oni już mali nie są i ich to wkurza. Z drugiej strony gdy odwiedzamy siostrę i moje dzieci chcą się czymś pobawić to nic, absolutnie nic im nie wolno dotknąć (nawet głupiej karty z chipsów), bo zaraz młody się drze i ryczy, a siostra stwierdza, że może lepiej niech mu nie ruszają, bo to jego ulubione (wszystko jest ulubione) i mu popsują. Tak więc moje dzieci jeżdżą do niego z własnymi zabawkami, które wielokrotnie nie wracały do domu, bo siostra stwierdzała, że może by mu zostawili, bo my dużo mamy, a oni nie. Głupi zabawkowy konflikt, a dla dzieci to duża sprawa.
                    • szanowna_pani Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 04.07.12, 13:22
                      grouse1 napisała:

                      > Nasze dzieci za sobą nie
                      > przepadają nie dlatego, że my rodzice mamy jakieś problemy, tylko ze względu n
                      > a zwykłe dziecięce sprawy, a to np. moje dzieci mają multum zabawek, dużo za du
                      > żo i kiedy młody jest u nas ładnie bawią się zgodnie wszystkim czym chcą, po cz
                      > ym młody chowa część zabawek do plecaka nie pytając moich o zgodę i tyle te zab
                      > awki widzieli.

                      Ale to jest po prostu kradzież.

                      Tłumaczę, że on tylko pożyczył, że mają dużo itp, ale oni już ma
                      > li nie są i ich to wkurza.

                      Wychowujesz ofiary. Nie tłumacz dzieciom tylko domagaj się zwrotu zabawek od siostrzeńca.

                      Z drugiej strony gdy odwiedzamy siostrę i moje dziec
                      > i chcą się czymś pobawić to nic, absolutnie nic im nie wolno dotknąć (nawet głu
                      > piej karty z chipsów), bo zaraz młody się drze i ryczy, a siostra stwierdza, że
                      > może lepiej niech mu nie ruszają, bo to jego ulubione (wszystko jest ulubione)
                      > i mu popsują. Tak więc moje dzieci jeżdżą do niego z własnymi zabawkami, któr
                      > e wielokrotnie nie wracały do domu, bo siostra stwierdzała, że może by mu zosta
                      > wili, bo my dużo mamy, a oni nie. Głupi zabawkowy konflikt, a dla dzieci to duż
                      > a sprawa.

                      Sytuacja jest tak toksyczna, że nie jeździłabym ze swoimi dziećmi do siostry.
    • izabellaz1 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 03.07.12, 23:36
      Bez przesady, urlop wakacyjny jest raz w roku i nie musisz spędzać go w sposób jaki nie odpowiada ani tobie, ani twoim dzieciom.
    • yenna_m Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 04.07.12, 00:41
      i dobrze Ci tak wink

      a tak na serio - nie rozumiem takiego wciskania dziecka na siłę
      szczególnie wówczas, gdy z wciskaniem wiąże się jeszcze konieczność finansowania urlopu
      • k1234561 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 04.07.12, 07:21
        Czytając takie wątki o siostrach i braciach,cieszę się,że mam tylko jedno dziecko.Niestety potwierdza się reguła,że rodzice decydują się na drugie i kolejne dziecko,aby potem dzieci nie były na świecie same,miały jeszcze kogoś jak już rodziców zabraknie,jednak w 80% przypadków ja rodzeństwo dorasta do wieku dojrzałego to drze ze sobą koty o wszystko.
        A wracając do sedna wątku uważam,że autorka bardzo rozsądnie postąpiła nie zgadzając się na wyjazd siostrzeńca na ich wakacje.To jest ich wspólny,rodzinny wyjazd i to oni decydują kto pojedzie i nikt nie ma prawa niczego im narzucać.
        • ceide.fields ??? 04.07.12, 07:36
          nie sądzę, żeby siostra za niego zapłaciła, ani dała mu kieszonkowego

          I ty i siostra macie coś nie teges ze sobą.

          Fajna rodzinka...
          • sabciasal Re: ??? 04.07.12, 08:48
            ceide.fields napisała: I ty i siostra macie coś nie teges ze sobą. Fajna rodzinka...

            coś w tym jest, był juz taki watek komunijny, gdzie autorka skarżyła się na siostrę, iz zażyczyła sobie jakiegoś prezentu. A ona właśnie sprezentowała siostrzeńcowi ten wyjazd do Paryża. Ale chyba wtedy nie przyznała, że jej dzieci nie znoszą tego dziecka. Teraz sądzę, ze dla biednego dzieciaka to chyba kara będzie, a nie nagroda.
            Co do meritum: autorka nie wygląda na osobę zahukaną i mało asertywna. Jaki jest więc cel nadawania na siostrę na forum, skoro na pewno może jej to powiedzieć? Przecież obydwie chyba się nie znosicie, po co podtrzymuje te sztuczne relacje. I jeszcze mieszac w to dzieci, które przejęły postawy matek, brrr
            • arwena_11 Re: ??? 04.07.12, 09:05
              Ja jak najbardziej wierzę, że 9 latek może rozwalić cały wyjazd.
              Wystarczy, że rano będzie marudził, że on nie chce nad morze, tylko siedzieć w domu. Albo że za dużo słońca, albo za mało. On się nudzi i zabawiajcie go.
              Znam takie dzieci i wiem, że jestem w stanie strawić je na kilka godzin jak przyjdą w odwiedziny ( i nawet je lubię i moje dzieci też ), ale na dłuższym wyjeździe nie ma mowy.
              Poza tym często jest tak, że dzieci mają inny tryb życia niż moje. W wakacje moje lubią się wyspać, jak mogą to i do 11 ( zwłaszcza syn ). My też lubimy pospać. I jeszcze jak moje dzieci same się sobą zajmą i nas nie obudzą, to przy dziecku, które jest gościem, czułabym się w obowiązku zerwać razem z nim, dać mu śniadanie itd. A urlop to ma być odpoczynek od tego co mam cały rok.
              • ceide.fields Re: ??? 04.07.12, 09:15
                hmmm....no to co musi się dziać na koloniach i obozach, gdzie każde dziecko ma "inny styl życia". Imprezy rozwalone big_grin
                • triss_merigold6 Re: ??? 04.07.12, 09:27
                  Ależ właśnie niektóre dzieci źle się czują na koloniach, nudzą, płaczą i są odbierane wcześniej przez rodziców.
                  Weź też pod uwagę, że na koloniach działa presja grupy, a wychowawczyni/wychowawca jest osobą z zewnątrz, niezaangażowaną emocjonalnie, obcą i takiej osobie dziecku trudniej strzelić focha.
                  • ceide.fields Re: ??? 04.07.12, 09:34
                    Trudno, jak się bierze kogoś ze sobą na wakacje, oczywiste jest, że doczepka musi się podporządkować większości.

                    A to, że dzieci spędzają wakacje u kuzynów albo jeżdżą z nimi na wakacje, nie jest ewenementem, a rzeczą powszechną i nikt nie robi z tego aj waj.

                    No chyba tylko osoby z pokopanymi układami rodzinnymi.
                    • triss_merigold6 Re: ??? 04.07.12, 09:35
                      No nie wiem czy to takie powszechne...
                      • ceide.fields Re: ??? 04.07.12, 09:43
                        Może żyję na jakiejś staroświeckiej planecie, gdzie ludzie nie znają jeszcze tak dobrze 'nowoczesnych m" modeli wychowania dzieci wink

                        Zaczęłam swoje wpisy od skomentowania wypowiedzi o kasie. Dla mnie i, mojej rodziny i ludzi których znam niepojęte jest, aby dziecku na wyjazd z rodzina na dać kieszonkowego i przynajmniej częściowo nie dołożyć się do kosztów.

                        Na początku sierpnia siostra podsyła mi na kilka dni swoje dziecko i oczywiste jest, że młody dostanie kieszonkowe. O kasie na "utrzymanie" nawet nie wspominamy, bo na ile może mnie 8-letni dzieciak objeść? Zresztą innym razem moje dziecko pojedzie do nich, a jeszcze innym razem albo ja albo siostra wezmą nasze dzieci na wyjazd. Normalnie...jak to w rodzinie.

                        Co dla mnie jest chore, to chlipanie i nadawanie na siostrę na forum zamiast pogadać sobie we dwie, obalić flaszkę wink wyczyścić stosunki.
                • peggy1 Re: ??? 04.07.12, 11:26
                  Weż pod uwage ze na koloniach i obozach dzieci się muszą podporządkować określonemu porządkowi dnia i grupie w ktorej są. Jak dziecko poskarzy sie na wychowawczynię że mu się nudzi to Pani wzruszy tylko ramionami i kaze pójsc do dzieci. Ja tez jestem typem osoby która zabierając gościa na wyjazd czuje się w obowiazku zapenic mu rozrywki i opieke. Poza tym na koloniach wychowawca jest najzwyczajniej w pracy a nie na wyjezdzie urlopowym i zasuwa przy tych dzieciakach, a mnie na urlopie sie juz najzwyczajnie urabiać sie przy "gosciach" nie chce.

                  Co innego wziąść ze sobą dziecko które sie lubi, i które lubią moje dzieci. A co innego wziaść dziecko z którym mamy problem. Ja autorkę rozumiem, bo często biorę dzieci (nawet znajomych) ze sobą, ale mam takiego jednego urwisa który jak jest u nas to odliczam godziny do jego wyjscia ......
    • lilly_about Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 04.07.12, 08:58
      Nie masz powodów do wyrzutów sumienia. Masz zapewnic wypoczynek swojej rodzinie. Siostra niech zapewnia swojej.
    • nowi-jka Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 04.07.12, 09:10
      jakos tez nie rozumiem tej sytuacji
      jakby opieka nad dzieckiem nalezała do całej rodziny a nie do rodziców
    • 18_lipcowa1 brawa za asertywnosc 04.07.12, 09:14
      super
    • zembiczek Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 04.07.12, 09:26
      Nie, nie jesteś wyrodną siostrą, jesteś normalną osoba dbającą o swoją rodzinę. To siostra ma postawę roszczeniową, a głosy tutaj ,że powinnaś w imię więzi rodzinnych, to totalna bzdura, tylko teoria, myślę, że żadna z tych, co tak grzmią, że rodzina, że powinnaś sama z siebie, nic by rodzinie nie dała. Z cudzego to fajnie się daje, swoim trudniej się podzielić, a teraz niech mnie zjedzą. To tylko wirtualne życie, zrobiłaś bardzo mądrze, najpierw Twoja rodzina, a potem inni, jak Ty będziesz chciała.
      • ilonka001988 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 04.07.12, 10:19
        Dokładnie! Cudzym się dobrze dzieli i rządzi, już widzę jak forumki bez mrugnięcia okiem zbierają całą dzieciarnię z rodziny i fundują wakacje - plus one same w roli opiekunek zamiast urlopu. A dzieci z rodziny męża - te nielubiane szwagierki i reszta? big_grin taka sama rodzina :]
        Szczególnie że wakacje to dla większości polskich rodzin luksus na który się oszczędza i np. odmawia sobie innych rzeczy. Owszem można być "dobrą ciocią i wujkiem (czytaj bogatym wujostwem)" ale tylko pod warunkiem że naprawdę są nadwyżki kasy a nie kosztem siebie albo co gorsza własnych dzieci.
        • triss_merigold6 Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 04.07.12, 11:36
          No więc o to chodzi...
          Na luzie mogę się zająć np. po południu dzieckiem koleżanki, które przyjaźni się z moim dzieckiem i odwrotnie - korzystałam też z uprzejmości i życzliwości koleżanek podrzucając starszaka, żeby dzieci się pobawiły.
          Czym innym jest jednak wyjazd wakacyjny - tu, gdybym się zdecydowała zabrać obce dziecko to rodzice tego dziecka musieliby w pełni pokryć koszty, a dziecko musiałoby być zdecydowanie nieupierdliwe. Na sensowny wypoczynek w fajnych warunkach odkładamy kasę i nie widzę powodu dla którego miałabym odmawiać czegoś sobie i dzieciom w imię cudzej wygody.
    • poppy_pi Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 04.07.12, 11:32
      I dobrze. Nie powinnaś mieć.
    • upartamama Re: Jestem wyrodną siostrą i dobrze mi z tym 04.07.12, 13:10
      Ja bym swojego dziecka bratu nie dała ani nie wzięłabym jego dzieci na dłuższe wczasy tylko z jednego względu. Na bezpieczeństwo. Nie chciałabym się tłumaczyć gdyby coś się stało. Jestem odpowiedzialna za swoje dzieci a gdybym wzięła jego, uważałabym na nie bardziej niż na swoje.
      Po co mi/jemu to?

      Zabieramy dzieci na jednodniowe wyjazdy lub oni moje dzieci na swoja działkę a ja jego dzieci na swoją. Żeby miały na urozmaicenie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja