eilian
04.07.12, 15:21
W szkole mojego syna (1 klasa 6-latków, tzn. teraz już klasa 2) jest taka sytuacja, że nie utworzy się pierwsza klasa, jest tylko 3 dzieci (dwóch 6-latków i jeden 7-latek) no i te dzieci mają być dokooptowane do naszej klasy (czyli drugiej) i jedna nauczycielka ma realizować program z naszymi oraz z tamtą trójką.
Szczerze mówiąc w ogóle sobie tego nie wyobrażam. Dyrektorka uspokaja, że pani doskonale sobie poradzi, że dzieci na tym nie ucierpią, że jest to praktykowane w wielu szkołach.
Czy rzeczywiście? Spotkałyście się z takim rozwiązaniem? Jak to funkcjonuje w praktyce?