zuwka 04.07.12, 20:31 Przyszedł z pracy. Wysmarkał sę ze dwa razy. Trzy razy rzucił, że jest umierający. Zaparzył gripex. Boże faceci nie umieją być zaziębieni. Pewnie każe się dziś reanimować Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
zuwka Re: facet i katar 04.07.12, 20:32 p.s. dla gazety i lipcowej w szczególności: nie mam niepełnosprawnego męża, oraz nieco podkolorowałam stylistycznie wypowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: facet i katar 04.07.12, 21:18 No co Ty, masz normalnego chłopa, mój jak się 2 razy wysmarka, to awaria jest na całego. Prosi o herbatki, wizyty w aptece, kocyk, rosołek i jęczy, że jest taki biedny. Leży i narzeka, że ruszac się nie może, bo katarek go dopadł Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: facet i katar 04.07.12, 21:22 Ja też nie umiem... kiedyś chorowałam co chwilę, byłam bardziej zaprawiona w bojach i zapaleniem oskrzeli do roboty chodziłam (wiem, wiem, nie bijcie). Teraz od lat nie miałam nawet kataru i właśnie się go, w środku lata, nabawiłam - i tak paskudnie się czuję i chyba wyglądam, że szefowa mnie pogoniła do domu. Herbatkę se muszę robić sama i nie mam komu pomarudzić, że umieram Odpowiedz Link Zgłoś
akseinga Re: facet i katar 04.07.12, 21:31 Ja mojemu ostatnio zaproponowałam ,ze zamiast do apteki to po wieniec pójdę bo jak umiera to po co kasę na leki tracić Odpowiedz Link Zgłoś
mrumru22 Re: facet i katar 04.07.12, 21:40 akseinga napisała: po wieniec pójdę bo > jak umiera to po co kasę na leki tracić Bardzo slusznie, ze tez potrafisz zachowac w tej dramatycznej sytuacji zimna krew, podziwiam I co, obrazil sie smiertelnie? Odpowiedz Link Zgłoś
akseinga Re: facet i katar 04.07.12, 21:54 No co Ty nie mógł sie obrazić bo kto by mu podał szklankę wody na łożu śmierci. Mój mąż wie, że na mnie jęki i stękania nie działąją i nie ma co liczyć na współczucie, ale i tak se jęczy. Odpowiedz Link Zgłoś
zuwka Re: facet i katar 05.07.12, 08:43 ja chyba dziś z tym tekstem o wieńcu pojadę żal mi go, bo smarka jednak, ale robić z tego taki dramat??? Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: facet i katar 04.07.12, 21:31 No właśnie nie rozumiem tego mitu chorowania facetów. Fakt odkąd się znamy to mój chyba raz był chory, czasem go niby zbiera na chorobę, ale mówiąc szczerze olewam to, bo wiem, że jak pójdzie spać to rano będzie zdrowy. Odporność ma jak młody byczek. Ogólnie jestem z opcji, żeby z chłopem się nie cackać a nie go reanimować cackać to ja się mogę jako słaba płeć Odpowiedz Link Zgłoś
akcagob Re: facet i katar 04.07.12, 21:48 Cóż, dziwnym jest fakt, że żaden koncern farmaceutyczny nie wynalazł jeszcze żadnego specyfiku na katar dla mężczyzn ))) Odpowiedz Link Zgłoś
zuwka Re: facet i katar 05.07.12, 08:46 to nie mit mój faktycznie rzadko choruje, ale jak zachoruje to klękajcie narody! chłop chory ja się wcale nie cackam. Ja sobie tutaj pyskuję, bo w duchu mnie roznosi. P Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: facet i katar 05.07.12, 08:53 oj znam jak mam dzieci dobroci to robie rosol i wspolczuje jak mnie wnerwia proponuje, ze dobije Odpowiedz Link Zgłoś