ufać ulotce czy lekarzowi?-dawkowanie leku

04.07.12, 22:23
mój 6-miesieczny synek zachorował, pediatra zapisała lek, w którego ulotce przeczytałam, że absolutnie nie wolno podawać go dzieciom ponizej drugiego roku zycia. ja bym zrezygnowała, mąz uważa że lekarz wie co robi, ma doswiadczenie i nie powinnam zbyt dosłownie brać ulotki, bo na wszelki wypadek zawyżaja wiek, itp..
to juz nie pierwszy raz kiedy lekarz jedno, a producent leku drugie...
komu ufać? co zrobić? bo jak kiedyś zwróciłam uwagę pediatrze, to...ho,ho... działo się. pani sie obraziła i była ogólnie zniesmaczona...
    • reszka2 Re: ufać ulotce czy lekarzowi?-dawkowanie leku 04.07.12, 22:25
      Jaki to lek?
    • platki_sniadaniowe Re: ufać ulotce czy lekarzowi?-dawkowanie leku 04.07.12, 22:27
      lekarzowi
      ja wiele leków podawałam gdzie było tak pisane
      dawkowanie jest zazwyczaj mniejsze
    • mamgabi Re: ufać ulotce czy lekarzowi?-dawkowanie leku 04.07.12, 22:37
      Zmień lekarza. Nie pozwól aby eksperymentował na Twoim dziecku. Nie ma innych leków czy trafiłaś na sponsorowanego przez jakiś koncern? Polecam lekturę "Skutek uboczny śmierć". Najlepiej poszukaj takiego lekarza, który potrafi takiego maluszka w naturalny sposób leczyć. Mój synek między 10 m.ż a 2 r. ż. dostał kilkanaście antybiotyków, sterydy ... Teraz ma 5. 5. Nadal często choruje ale leczony jest bez chemii.
      • anyx27 Re: ufać ulotce czy lekarzowi?-dawkowanie leku 04.07.12, 22:45
        mamgabi napisała:

        > Mój synek między 10 m.ż a 2 r. ż. dostał kilk
        > anaście antybiotyków, sterydy ...

        Na co tak chorował?
      • edelstein Re: ufać ulotce czy lekarzowi?-dawkowanie leku 06.07.12, 22:10
        Taaa.A ja mialam lekarke co gustowala w metodach naturalnych i mi dziecko w jeszcze wieksza alergie wpedzila i gdyby nie moja intuicja skonczyloby sie b.zle.Teraz mam normalnego lekarza,od szamanow trzymam sie z daleka.
    • pierwszy_poruszyciel Re: ufać ulotce czy lekarzowi?-dawkowanie leku 04.07.12, 22:39
      Większość leków na których jest napisane że można je dawać małym dzieciom i kobietom w ciąży to te, które testował doktor Mengele (tak, tak - ten sam, robił bardzo dokładne notatki ze swoich "eksperymentów"). Kto dzisiaj będzie testował leki na niemowlętach? A jak nie ma testów klinicznych to nie można napisać, że wolno brać...
      • jowita771 Re: ufać ulotce czy lekarzowi?-dawkowanie leku 04.07.12, 22:52
        > leki na niemowlętach? A jak nie ma testów klinicznych to nie można napisać, że
        > wolno brać...

        Ale jak nie jest napisane, że wolno, albo jest napisane, że absolutnie nie wolno, to jednak różnica. Ja bym skonsultowała z innym lekarzem.
        Moich dzieci lekarka dała małej ostatnio jakiś lek, który jest przeznaczony dla dzieci powyżej jednego roku, a małej parę miesięcy brakowało. Lekarka mi powiedziała, że jest inny lek, który jest dla młodszych dzieci, ale ten drugi jest nowszy i lepszy, tyle, że na ulotce ma napisane, że powyżej roku. Wzięłam ten powyżej roku. Ta lekarka zawsze mi mówi o takich rzeczach, że w ulotce jest coś tam, a ja mam dawać dziecku inaczej, albo, że lek jest do oczu, a ja mam smarować dziecku zmiany atopowe, a w ulotce o tym nie będzie. Jak lekarz nie powiedział nic, to może się pomylił?
        • eliszka25 Re: ufać ulotce czy lekarzowi?-dawkowanie leku 05.07.12, 03:30
          ja bym zmienila lekarza. co to za lekarz, ktorego nie wolno zapytac, bo sie obrazi??? moj synek przez 2 lata swojego zycia dostawal antybiotyk 2x dziennie. na ulotce bylo napisane, ze od 2 lat chyba, ale podobnie jak u jowity, zostalam o tym przez lekarza poinformowana. wytlumaczyl mi, ze ten lek stosuje sie w takiej sytuacji, jak nasza od ilus tam lat i bardzo dobrze sie sprawdza, jest dobrze tolerowany, bo dawka jest duzo mniejsza, niz zaleca producent. zaufalam lekarzowi, bo wyjasnil wszystkie moje watpliwosci, odpowiedzial na wszystkie pytania. gdyby sie obrazil, zamiast mnie wysluchac i odpowiedziec, to trzasnelabym drzwiami i poszukala innego. tyle na ten temat.
          • mabingo Re: ufać ulotce czy lekarzowi?-dawkowanie leku 06.07.12, 14:35
            Zależy jak zapytała, jeśli z pretensją w głosie i tonem pt. "ja wiem lepiej bo czytałam w necie" to nie dziwię się że lekarka się obraziła. Ja bym zadzwoniła do lekarza i zapytała co robić w tej sytuacji. Ale ja mam wszystkie lekarki w przychodni normalne i wiem że wszystko mogę wyjaśniać pytać informować się nawet przez telefon. A jak zareaguje twoja przewrazliwiona to nie wiem. W każdym razie dobro dziecka jest tu ważniejsze niż samopoczucie pani doktor.
      • paszczakowna1 Re: ufać ulotce czy lekarzowi?-dawkowanie leku 06.07.12, 15:16
        Zmyślasz. Byli nazistowscy lekarze, którzy zajmowali się testowaniem np. sulfonamidu (i ich badania, pomijając zbrodniczość, można uznać za poprawne metodologicznie badania naukowe), ale nie należał do nich Mengele, z którego był taki naukowiec, jak ze świni baletnica. Nie mówiąc już o tym, że żadna to "większość" leków pediatrycznych, bo większość używanych obecnie leków jest znacznie młodsza.
    • dorek3 Re: ufać ulotce czy lekarzowi?-dawkowanie leku 06.07.12, 14:50
      W ulotce jest napisane to co ma pokrycie w badanich dostarczonych w dokumentacji rejestracyjnej. Ale szczególnie w przypadku leków pediatrycznych często występuje tzw off label use czylu stosowanie poza wskazaniami (zarejestrowanymi). Wynika to przede wszystkim z ograniczenia prowadzenia badań klinicznych u dzieci. Jeślu ufasz lakarzowi, ufaj do końca, jeśli nie skonsultuj się z innym . Tutaj na forum niek nie rozstrzygnie czy masz lek podać czy nie.
    • asia_i_p Re: ufać ulotce czy lekarzowi?-dawkowanie leku 06.07.12, 16:28
      Zadzwonić do lekarza i upewnić się, że to właśnie miał na myśli. Miałam kiedyś podobną sytuację, mąż na ulotce wyczytał, że nasza sześciolatka dostała dawkę antybiotyku jak dla dorosłego - lekarz, który wypisał receptę był już niedostępny, ale zadzwoniliśmy do ciotki - lekarza rodzinnego i pediatry, i ona kazała nam trzymać się dawkowania z ulotki.
    • karra-mia Re: ufać ulotce czy lekarzowi?-dawkowanie leku 06.07.12, 21:36
      nieraz nam się tak zdarzało, ale ja mam pediatrę, któremu ufam. Bez sensu jest leczenie dziecka u lekarza, któremu się nie ufa, bo to strach nawet wit. c podac, żeby nie przedawkować. Zdarzało się, ze pediatra przepisywał lek, teoretycznie dla dzieci starszych, ale ustalał odpowiednią dawkę i zawsze jesteśmy w kontakcie telefonicznym, gdyby coś się działo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja