wilowka
05.07.12, 00:21
Bo to chyba proste, nie?
Jest sobie biuro podróży
Jest sobie człowiek
Człowiek w biurze kupuje wycieczkę
Do wycieczki nie dochodzi - biuro odwołuje (upadłość sradłość - wycieczki nie było, biuro kosztów pobytu człowieka nie poniosło)
Gdzie zniknęły pieniądze? Gdzie one są? Przecież istniały - ktoś zarobił - wpłacił, Na czyim koncie teraz są?
W biały dzień.
P.S. Nie, nie miałam wycieczki w Sky club, ale cały dzień o tym mówią i w szoku jestem - bo nie rozumiem.