Wytłumaczcie mi bo nie rozumiem

05.07.12, 00:21
Bo to chyba proste, nie?

Jest sobie biuro podróży
Jest sobie człowiek
Człowiek w biurze kupuje wycieczkę
Do wycieczki nie dochodzi - biuro odwołuje (upadłość sradłość - wycieczki nie było, biuro kosztów pobytu człowieka nie poniosło)
Gdzie zniknęły pieniądze? Gdzie one są? Przecież istniały - ktoś zarobił - wpłacił, Na czyim koncie teraz są?

W biały dzień.

P.S. Nie, nie miałam wycieczki w Sky club, ale cały dzień o tym mówią i w szoku jestem - bo nie rozumiem.
    • madzioreck Re: Wytłumaczcie mi bo nie rozumiem 05.07.12, 00:27
      Gdzie są... poszły na czynsze, rachunki, faktury za reklamę/działania marketingowe i wynagrodzenia dla pracowników. Jesli zarabiali za mało na wycieczkach, stracili płynność finansową i się wzięło i wywaliło - tak to widzę...
    • asia_i_p Re: Wytłumaczcie mi bo nie rozumiem 05.07.12, 00:28
      Biuro jest na minusie i pieniędzmi od klientów łata stare dziury.
      • wilowka Re: Wytłumaczcie mi bo nie rozumiem 05.07.12, 00:31
        Ale to trochę złodziejstwo, nie?
        • yenna_m Re: Wytłumaczcie mi bo nie rozumiem 05.07.12, 00:35
          trochę bardzo
        • asia_i_p Re: Wytłumaczcie mi bo nie rozumiem 05.07.12, 00:35
          Jeżeli płynność się utrzyma, to nie - chyba normalne działanie. Złodziejstwo to branie pieniędzy dalej, kiedy już wiadomo, że się nie utrzyma.
          • wilowka Re: Wytłumaczcie mi bo nie rozumiem 05.07.12, 00:47
            asia_i_p napisała:

            > Jeżeli płynność się utrzyma, to nie - chyba normalne działanie. Złodziejstwo to
            > branie pieniędzy dalej, kiedy już wiadomo, że się nie utrzyma.

            Wszystko pięknie, tylko tak na chłopski rozum to złodziejstwo brać od kogoś kasę przeinwestowawszy, żeby pokryć swoje długi, nie?

            A ja się dziś stresowałam jak mi dziś przejazd o 4 minuty przekroczył wartość biletu uncertain
            • asia_i_p Re: Wytłumaczcie mi bo nie rozumiem 05.07.12, 00:51
              No nie do końca, moim zdaniem.
              Znam cenę, znam ofertę. Decyduję się lub nie. Jeżeli biuro nie padnie, jest mi wszystko jedno, czy zysk, jaki na mnie nieuchronnie ma (trudno, żeby działało na zasadzie non profit), ląduje na koncie na przyszłość czy też płaci poprzednie długi. Dopóki biuro jest pewne, że dopnie, nic mnie to nie obchodzi.

              Problem, jak nie dopnie.
    • czar_bajry Re: Wytłumaczcie mi bo nie rozumiem 05.07.12, 00:33
      To proste z bieżących wpływów ogarnia się to co zostało wykupione pierwsze itd....
    • yenna_m Re: Wytłumaczcie mi bo nie rozumiem 05.07.12, 00:35
      pracownikow trzeba oplacic, lokal, insze zakupy, premie i takie tam
      trzeba tez poniesc koszty rezerwacji i pokryc dlugi oraz splacic kredyty zaciagniete na to czy owo

      i upadlosc-sradłość gotowa
    • sueellen Re: Wytłumaczcie mi bo nie rozumiem 05.07.12, 00:48
      Nie korzystam nigdy z biur podróży ale gdyby mi przyszło do głowy cos takiego, można się ubezpieczyc od upadlościu biura bądź niewywiązania się biura z umowy?
      • aneta-skarpeta Re: Wytłumaczcie mi bo nie rozumiem 05.07.12, 07:54
        oni sie za nisko ubezpieczyli.
        sky club jest powiązane z triadą- znanym rzeciez biurem
        triada nie chciala łacic wysokiego ubezp. i jakos to obeszli zakladając mniejsze biura m.in sky club
        sky club powolywal sie na nazwe triada, ktora jest znana, a nikt nie mial naprzeciwko, zeby sie powolywali

        chyba o to chodzilo
      • moni692 Re: Wytłumaczcie mi bo nie rozumiem 05.07.12, 08:35
        Mozna w Niemczech - wykupuje sie cos takiego o nazwie "Reisesicherungsschein" (chyba kosztuje to 11 euro) i wtedy jest sie w razie czego ubezpieczonym.
    • anorektycznazdzira Re: Wytłumaczcie mi bo nie rozumiem 05.07.12, 00:50
      na koncie dowolnego wierzyciela: wynajmującego lokal na biuro/a, dostawcy prądu, wody, drukarni drukującej foldery, pracowników pobierających wynagrodzenia, urzędu skarbowego ściągajacego podatki lub ZUSu ściagającego haracz-w-biały dzień, a także (a może przede wszystkim) poprzednich organizatorów poprzednich wycieczek, z którymi ostateczne rozliczenie wcale nie musi nastepować z gory.
      Wybacz, ale pytanie trochę dziwne, jest oczywiste, że każda działalność generuje koszty, powiedzmy, "pozaprodukcyjne" a także wiadomo, że można mieć zaległości platnicze za poprzednie przedsięwzięcia i ściągniecie tego nie nastepuje w momencie kiedy zaistnieja, tylko kiedy sie uda ściagnąć. Być może tuż przed realizacją nastepnego.
    • ola Re: Wytłumaczcie mi bo nie rozumiem 05.07.12, 07:40
      tu nie ma co dywagować na jakie czynsze poszły pieniadze, tylko trzeba czytać umowy przed podpisaniem.
      I albo nie podpisywać, albo iść do sądu cywilnego, jeśli biuro się do umowy nie stosuje.

      Nie ma obowiązku jeździć z biurem podrózy. Jeśli nie akceptuje się ryzyka - można jechać indywidualnie.
    • alabama8 Re: Wytłumaczcie mi bo nie rozumiem 05.07.12, 07:54
      Wszystkiego po trochu. Rynek wycieczkowy powoli się kurczy - ludzie (w związku z kryzysem) jeżdżą coraz mniej. Biura posprzedawały tańsze oferty First Minute ale te w regularnych cenach nie schodzą. Do tego Sky Club przejął długi upadłej Traidy ale nie dał rady.
      Najbardziej przykre jest, że wycieczki były sprzedawane dzień przed ogłoszeniem upadłości. Złodziejstwo.

      Alabama8
      • tedesca1 Re: Wytłumaczcie mi bo nie rozumiem 05.07.12, 08:05
        No właśnie, zarząd sky klub powołuje się na wyrok sądu, zgodnie z którym musi spłacać wierzytelności triady i to miało niby doprowadzić do upadłości.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja