sueellen
07.07.12, 01:48
Czyli dośc głupawy wywiadzik.
a ile jest posłanek, a ile jest kobiet prezydentów? A ile jest...
Nie powinno się patrzeć na kobiety i na mężczyzn przez pryzmat płci, tylko ich kompetencji. Jeżeli kobiety są dobrymi fachowcami, to dlaczego nie zajmują ważnych stanowisk?
Brak odpowiedzi.
Zamiast tego kolejna wyliczanka:
Wie Pan, iloma polskimi spółkami zarządzają kobiety?
- A pani wie?
Wiem, wiem. Jest sześć kobiet na 100 prezesów.
- Bardzo dobrze.
Dobrze, że tak mało?
- Nie, dobrze, że pani wie.
I wiem też, że 12 proc. członków zarządów spółek giełdowych to kobiety.
- Czyli albo kobiety są fachowcami, ale są dyskryminowane albo nie chcą pracować w biznesie. Moim zdaniem to drugie. A kto jest naczelnym "Gazety Wyborczej?"
No właśnie. Z czym się wiąże praca na wysokim stanowisku? Oprócz wysokich zarobków oczywiście?
ze stresem
z pełną dyspozycyjością
z przewanymi urlopami
z telefonami o północy i o 06:00 rano
z byciem na świeczniku
z krytyką publiczną
Śmiem twierdzić, że większość kobiet wcale tego nie pragnie, a te co naprawdę pragną i sie do tego nadają, to to mają! Ręka do góry która ematka miałaby ochotę się zamienić na pozycję z naszą Gronkiewicz Waltz albo Merkel?
Ile razy dostalyście od Waszego szefa maila wysłanego dziwacznej godzinie (np 2 nad ranem), albo wychodząc z pracy wyjątkowo późno widziałyście nadal zapalone światło w pokoju dyrektora lub pospiesznie mijając salę konferencyjną widziałyscie przez szybę trwające w najlepsze zebranie zarządu, które raczej nieprędko miałoby się skończyć?
Która ematka miałaby ochotę tam kwitnąć za cene czasu ze swoją rodziną? Która po zebraniu do 19:00 miałaby ochotę jeszcze na kolację służbową i powrót po północy by wstawać o 06:00? Raz na jakiś czas - fajna sprawa (przerabiałam kiedy wystepowałam w charakterze tłumacza, kierowcy, organizatorki w jednym), ale co kilka czy nawet kilkanaście dni już nie tak miło, prawda? Z powodu tamtej pracy posypał mi się związek, bo mimo, że była bardzo fajna, to również wymagajaca sporej dyspozycyjności i facet nie wytrzymał wiecznego czekania, a dzieci nawet w planach jeszcze nie było.
No, ręka do góry która ma chrapkę na fotel prezesa dużej firmy albo stanowisko premiera kraju?