nie powinnam być matką

10.07.12, 17:50
znowu opadły mnie takie myśli
głupie złe myśli
kolejny dzien leże z migreną, leze i rycze z bólu, strachu, niemocy...
leze i mysle, ze powinnam byc teraz z maluchem na placu zabaw, gadac ze starszym, robic pyszny deser
chlop pracuje do pozna, ja niemota, dzieciaki znaja na pamiec tekst- prosze ciszej, głowa...
coraz krotsze odstepy miedzy atakami, coraz wiecej lekow zeby zagluszyc bol, coraz gorzej znosze to wzystko
teraz znalazlam chwile i wstrzelilam sie miedzy czas: czekam na atak, mam atak, jestem po ...
zadzialal tryptan
wstalam
napisalam rzalpost i bulpost
teraz ide z mlodym robic deser
do nastepnego rzyganiasad
    • rosapulchra-0 Re: nie powinnam być matką 10.07.12, 17:55
      Śmiem się z tobą nie zgodzić. Nie co do migreny, bo świetnie rozumiem problem. Nie pamiętam, czy rozmawiałyśmy na ten temat? wink
      A co do dzieci i matkowania, to jesteś z niewielu, która mi imponuje tym twoim, wielkim spokojem i cierpliwością do dzieci.
      A te myśli wywal jak najszybciej, bo stracę cierpliwość i ci nawsadzam, jak kozie za obiery suspicious
      • konwalka Re: nie powinnam być matką 10.07.12, 18:05
        rosi oraz pulchro, no to pojechałas z tą cierpliwością
        ale dzieki bardzo
        zbieram głaski smile
    • ola Re: nie powinnam być matką 10.07.12, 18:11
      byłaś z tym u lekarza?
      Ja też miewam migreny, znam ten ból, ale jeśli zdarzają się częsciej niż raz w miesiącu, to nie jest normalne. Robiłaś badania?
    • twoj_aniol_stroz Re: nie powinnam być matką 10.07.12, 18:18
      A wiesz co powoduje u Ciebie migreny? Bo u mnie winne jest: czerwone wino- unikam, zmiana pogody - no cóż, nie da się unikać, stres - tu praca u podstaw nad sobą samą i powoli są efekty.
      Z takich migrenopędnych rzeczy są jeszcze: sery żółte i pleśniowe, chińszczyzna, czekolada i coś jeszcze, ale nie pamiętam sad I mój neurolog rzekł, że jeśli coś z tego wywołuje migreny to trza unikać, jeśli nie wywołuje można obżerać się do woli bo nie ma tak, że wywoła w końcu. Oprócz tego może być też zbliżający się okres i pewnie jeszcze tysiące rzeczy, ale warto znaleźć przyczynę i wówczas czasem daje się to trochę okiełznać.
      I nie, nie jesteś złą matką, nie jest tak, że nie nadajesz się na matkę, bo wpływu na to paskudztwo (w sensie migrenę) nie masz za grosz. I wcale nie jest tak, że dobra matka to taka, która jest na zawołanie dzieci 24/7.
      Masz całą furę głasków: głask, głask, głask, głask, głask, głask, głask, głask, głask, głask, głask, głask
      I nie dręcz się,już wystarczy, że dręczy Cię migrena smile I połóż na na głowę coś zimnego - ja mam taki żelowy kompres cały czas w lodówce i jak mnie łapie migrena to go kładę na tę stronę, która aktualnie boli i wówczas jest mi lepiej. I przypomniała mi się jeszcze jedna rada mojego neurologa: czasem jak nie przechodzi po tryptanie to dobrze jest poprawić jakąś solpadeiną rozpuszczalną, czy czymś w tym guście i wówczas wreszcie sobie ta łajza idzie.
      • konwalka Re: nie powinnam być matką 10.07.12, 18:27
        ola, u lekarza jestem w bardzo regularnych interwałach
        migreny mam od ponad 16 lat, ale w okolicacvh 40 wywalaja potwornie w gore
        i tak do siedemdziesi atki
        aniele strozu moj, znam na pamiec moje wywolywacze
        predzej mnie zaciagną do klasztoru niz na czerwone wino uncertain
        i dzieki wielkie za glaski smile
        • twoj_aniol_stroz Re: nie powinnam być matką 10.07.12, 18:41
          Ty mnie tu kurka wodna nie strasz!!!! Ja właśnie zaraz czterdziecha! Ale u mnie jest ich teraz mniej i zdecydowanie słabsze big_grin I znacznie lepiej mi się zrobiło, hm, trudno, zaraz będzie tu wielkie ajwaj, ale powiem: po modlitwie egzorcysty nade mną. Półtora roku temu to było i od tamtej pory jest zdecydowana poprawa. Nie mogę powiedzieć, że nie mam migren, ale jest o niebo lepiej, bo minął taki piekący ból głowy, mdłości, totalny światłowstręt i zawroty głowy, więc uważam, że jest znacznie lepiej smile
          • rosapulchra-0 Re: nie powinnam być matką 10.07.12, 19:20
            Jesoo, kobieto, jakbyś o mnie pisała!
            Dziś w pracy omal nie zemdlałam, a rzyganie miałam konkretne.
            Moja szefowa poprosiła mnie o list od mojej GP, że mogę pracować, bo tak się wystraszyła.
        • ola33333 Re: nie powinnam być matką 10.07.12, 19:12
          konwalka napisała:

          u lekarza jestem w bardzo regularnych interwałach
          > migreny mam od ponad 16 lat, ale w okolicacvh 40 wywalaja potwornie w gore
          > i tak do siedemdziesi atki

          tak wcale nie musi byc, u mojej mamy migreny przeszly wlasnie po czterdziestce, a tez miala paskudne z rzyganiem z bolu. Licze na to, ze u mnie tez po czterdziestce przejda.

          Ja sie mecze od ok 18 lat. Ale mi dosc dobrze pomaga ibuprofen, ktory mi lekarz przepisal jakies 10 lat temu. Wczesniej to byla na prawde katastrofa z tymi bolami glowy.
          Teraz juz sie migreny nie boje, bo wiem ze jak sobie lykne ten ibuprofen to bedzie lepiej, choc on nie zawsze calkiem bol nieweluje, ale przynajmniej na tyle pomaga, ze moge wsiasc do samochodu i pojechac do pracy i jako tako funkcjonuje.
          Po sobie widze, ze musze wysypiac sie i regularnie jesc, bo brak snu i glod moga wywolac atak. Sugeruje tez sprawdzic stan uzebienia. Ja mialam od wielu lat stan zapalny dziasla, ktorego w zaden sposob nie moglam wyleczc. Zawsze troche lepiej bylo albo troche gorzej, ale nigdy idealnie. Przy bolu dziasla zawsze odczuwalam tez troche bol glowy ktory sie czesto przeradzal w migrene. Pare tygodni temu wypadla mi plomba z tego zeba. Okazalo sie ze korzen juz dawno zdechl i dlatego zab nie bolal, ale bylo siedlisko bakterii, ktore podraznialo dziaslo. Mam nadzieje, ze z zalatwieniem problemu zeba (porzadne leczenie kanalowe) moje migreny troche oslabna..

          Lacze sie w bolu i pozdrawiam
          Ola
        • aandzia43 Re: nie powinnam być matką 10.07.12, 19:40
          migreny mam od ponad 16 lat, ale w okolicacvh 40 wywalaja potwornie w gore
          > i tak do siedemdziesi atki

          Moje się uspokoiły po czterdziestce. Czas przedmenopauzalny, co w nim jestem aktualnie też nie wzmógł częstotliwości i mocy ataków. Nie wiem jeszcze, co się będzie działo w pełnym rozkwicie menopauzy i po niej, ale tendencje są optymistycznie nastrajające. Nie wmawiaj sobie, że będzie tylko gorzej. Nie musi, bo każdy organizm jest inny.
    • aguar Re: nie powinnam być matką 10.07.12, 18:31
      Też często mam takie myśli. Nie będę się wgłębiać w szczegóły mojej choroby, ale czasem przez kilka tygodni nie mogę chodzić a czasem przez kilka tygodni nie mogę mówić. Np. teraz ledwo chodzę i prawie nie mówię. I czuję się bardzo kiepską matką dla mojego trzylatka...(A jeśli mu zorganizuję dziadków to czuję się złą córką, że starych rodziców tak męczę...I czuję się złą żoną, że mąż nie dość że pracuje, to jeszcze ma tyle obowiązków.)
      Tak więc bardzo Cię rozumiem i pozdrawiam!
      • konwalka Re: nie powinnam być matką 10.07.12, 18:51

        dzieki za mile slowa smile aquar, pozdrawiam także
        3majmy sie, nie?
        aniele, ja nie tylko do egzorcysty, ja do diabla pojde po ratunek uncertain
        jak ktos mial jeden chocby atak, to zrozumie
        • aandzia43 Re: nie powinnam być matką 10.07.12, 19:44
          Konwalka, regularny, nieforsowny wysiłek fizyczny na powietrzu pomaga. Może mniej internetu, a więcej spacerów i rowerkowania?
        • twoj_aniol_stroz Re: nie powinnam być matką 10.07.12, 21:33
          Ja kiedyś też tak żartowałam z diabłem... Po tym co przeżyłam, bo to nie migreny były powodem wizyty u egzorcysty, już tak nie żartuję uncertain Ale jak najbardziej rozumiem desperację, tylko powiem tak: są rzeczy gorsze niż migrena i po tym jak ich doświadczyłam właśnie odbyłam wizytę u egzorcysty...
        • ahnesa.m Re: nie powinnam być matką 11.07.12, 00:07
          ja nie miałam ataku, to znaczy miałam b silne bóle głowy, ale to chyba nic przy prawdziwej migrenie, a i tak rozumiem.
          nie rozumiem natomiast zupełnie czemu się wkręcacie. przecież dzieci to widzą i czują, ile im dajecie pomimo tego co przechodzicie. ja bym raczej stwierdziła, że to jest dopiero świetna matka, która potrafi się przetrwać, a potem zamiast się załamywać i użalać nad sobą jak się lepiej czuje, zająć się znowu dzieckiem.
      • nangaparbat3 Re: nie powinnam być matką 10.07.12, 19:59
        Jak masz trzyletnia corke, to rodzice jeszcze ani chybi przed osiemdziesiatką, więc nie tacy starzy, pomoc chorującej corce zajmujac sie trzyletnia wnuczką to nie taki wysilek znowu, przede wszystkim jednak wielki bonus - są potrzebni, są przydatni. Dla starych ludzi to nie do przecenienia, często mowią, że wlasnie to trzym ich przy życiu.
        Często poproszenie o pomoc i skorzystanie z niej jest dobrodziejstwem, nie wykorzystywaniem.
        No, trzymaj sie cieplutko smile
    • klubgogo Re: nie powinnam być matką 10.07.12, 19:23
      Nie wiem czy wiesz, ale migreny się leczy.
      • konwalka Re: nie powinnam być matką 10.07.12, 20:02
        klub, nie wiem czy wiesz, ale migreny sa nieuleczalne
        sa zaleczane, ale to wszytsko to perfumowanie goowna
        tryptany przeywają atak, betablokery powoduja oslabienie nawrotow, ale w koncu organizm przyzwyczaja sie do dawki
        teraz jestem na: betabl, tryptanach, antydepresantach- wszytsko na migrene
        zastanawiam sie nad botoksem
        i jeszcze- nie siedze w necie nie wiadomo ile- dziergam sobie w ogrodzie, chadzam z psem do lasu- ino coraz mniej sily
        wszystkie wyniki b dobre, tarxzyca ok uncertain
      • naomi19 Re: nie powinnam być matką 10.07.12, 20:04
        Nie wiem czy wiesz, ale wątki się czyta smile

        konwalko- rozumiem Cię doskonale, choć ataki mam bardzo rzadko ( żelkach i czekoladzie, przed okresem).
      • niutaki klubgogo 10.07.12, 20:05
        Ojej jaka Ty fajna jestes, nie wiem czy wiesz, ze leczenie czesto polega na podaniu tryptanu, ktory przerywa atak. Poczytaj sobie forum Migrena, a potem badz uszczypliwa.
        • ib_k Re: klubgogo 10.07.12, 20:48
          ten kto znajdzie skuteczne lekarstwo na migrenę pewnie nobla dostanie

          u mnie po 40 też zdecydowanie mniej ataków, najgorzej było między 25 a 35 rokiem życia, niemalże co miesiąc, teraz tak raz na kwartał
      • rosapulchra-0 Re: nie powinnam być matką 10.07.12, 20:23
        Nie wiem czy wiesz, ale na pewno nie wiesz, o czym piszesz.
    • totorotot Re: nie powinnam być matką 10.07.12, 20:40
      Nie chrzan.
    • broceliande Re: nie powinnam być matką 10.07.12, 20:59
      Moja mama tak miała przez całe życiesad
      Pamiętam, jak prosiła mnie o namoczenie "szmaty", zakładała taką zimną na głowę. Zawsze taka "szmata" wisiała w łazience.
      Nie wiem, czy się jakoś serio leczyła. Wiem, że brała gardan, smarowała skronie maścią.
      Zasłaniała okna, a ja z bratem musieliśmy jakoś sami się sobą zająć.
      Generalnie fakt - sorry, że nie pocieszę - ale pamiętam desery, zabawy, pamiętam też to.
      • maman3 Re: nie powinnam być matką 10.07.12, 21:46
        Miałam przez lata migrenę klasyczną-rzyganko, zaburzenia widzenia, mówienia, drętwienie poszczególnych części ciała, mega ból, na który nic nie pomagało-trzydniówki. Po takiej akcji jedyny plus-kilka kilo w dół wink . Jestem po 40, z wiekiem migreny się wyciszyły-a zaczynałam w wieku 12 lat, co tydzień. Teraz jest "zabawnie":-cała aura "musi" się zrealizować w ciągu kilkunastu minut, ból do załagodzenia, rzyganko jedno, symboliczne. Najlepiej przespać.
        Może spróbowałabyś biorezonans? Ja nie potrzebowałam już, ale moim małym dzieciom pomógł, efekt spektakularny, sama się zdziwiłam.
        • konwalka Re: nie powinnam być matką 10.07.12, 22:17
          co to jest biorezonas? kojarzy mi sie z jakims badaniem?
          • unhappy Re: nie powinnam być matką 11.07.12, 12:51
            konwalka napisała:

            > co to jest biorezonas? kojarzy mi sie z jakims badaniem?

            Heh... 30 sekund w google. Jest to paramedyczne urządzenie mające diagnozować bezboleśnie (ale nie dla portfela) różne stany chorobowe organizmu. Ma jedną wadę. Nie działa tj. nie ma jakichkolwiek wiarygodnych badań potwierdzających skuteczność aparatu. Ludzie z tego korzystają na takiej samej zasadzie jak zaczytują się horoskopami albo chodzą do wróżki i twierdzą potem, że im się sprawdziło smile
    • kura28 Re: nie powinnam być matką 10.07.12, 23:03
      U mojej mamy migreny stopniowo przeszły po menopauzie. Wcześniej min. 2 razy w miesiącu cała rodzina chodziła na placach, bywały też serie kilkudniowe. Traumy nie mam, więc myślę że Twoje dzieci też zrozumieją.
    • woman_in_love na migreny jest botox 10.07.12, 23:12
      poraża się nim nerwy odpowiedzialne za bóle migrenowe i pomaga na kilka miesięcy co najmniej
    • ahnesa.m Re: nie powinnam być matką 10.07.12, 23:54
      moja mama, jak byliśmy z bratem mali, miała gigantyczne migreny. trwały po trzy dni, ona prawie nie ruszała się z łóżka i naprawdę, naprawdę słychać było, że cierpi i bardzo się męczy. podobno szybko z bratem nauczyliśmy się robić herbatę (zimną oczywiście, zalewaliśmy zimną wodą po prostu) i kanapki (tego nie pamiętam). w ogóle mi się to nie podobało i było z tym bardzo ciężko. raz, że nie można komuś pomóc, a widać, że bardzo cierpi. dwa, że oczywiście w głębi serca chciałam, żeby tego nie było i żeby w gruncie rzeczy nikt mnie nie zmuszał do znoszenia takich akcji, mimo, że oczywiście wiedziałam, że to niczyja wina. z perspektywy czasu stwierdzam, że _mnie_ by wtedy pomogło gdyby ktoś po prostu ze mną porozmawiał i wysłuchał o moich uczuciach, w stylu "musi ci być ciężko, jak to wszystko słyszysz" i " to straszna choroba, mama się bardzo męczy, ale my też się z tym męczymy". to by mnie, jako dziecku przyniosło ulgę.
      ale musiałabym na głowę upaść, żeby stwierdzić, że przez coś takiego ktoś nie powinien być matką... pomijając fakt, że cieszę się, że moja matka się na bycie matką zdecydowała, bo życie mi się podoba.
      • rosapulchra-0 Re: nie powinnam być matką 11.07.12, 02:19
        Pierwsze ataki migrenowe miałam w wieku 20 lat. Miska przy łóżku, totalna ciemność i cisza. Zatrważająca ilość paracetamolu lub iboprofenu. Urodzenie dzieci nie pomogło. W okolicach trzydziestki jeden doktor doradził mi odstawić wszystko i wytrzymać, bo stwierdził, że te bóle mam z tzw. odbicia (zbyt dużo przeciwbólowych, które już nie pomagały, a szkodziły). Odstawiłam. Dwa tygodnie przeleżałam w ciemnym pokoju rzygając i pijąc tylko zimną wodę. Miałam trudność z dojściem do łazienki, która była jakieś 4 metry od mojego łóżka. Mój ojciec pilnował dzieci, by nawet nie próbowały do mnie wschodzić, a co dopiero cokolwiek chcieć ode mnie. Po dwóch tygodniach nastąpił cud - przestała mnie boleć głowa! Przestałam wymiotować, byłam bardzo słaba, ale moja głowa mnie nie bolała!!
        W ciągu kolejnych 10 lat może, może! ze trzy razy wzięłam coś na ból głowy.
        Aż do zeszłego roku, gdy w kwietniu miałam kilkudniowy atak migreny, tak silny, że nie mogłam zupełnie funkcjonować. Byłam żywym trupem, Nie pomagały żadne przeciwbólowe, nawet cocodamol, ketanol, czy tramal.
        Rozżalona zadzwoniłam do Konwalki, która kazała mi iść do doktora po tryptany. I ja, głupia, rok się tak zbierałam uncertain Aż mi przysłała dwie tabletki tego cudu. I ja wzięłam jedną, i pisałam na gg do niej, co czuję, jak odchodzi ból. To był szok dla mnie.
        Dziś tryptan jest w moim obowiązkowym zestawie ratującym.
        I tylko Konwalce mogę za to podziękować, co też robię na tym forum i jestem jej bardzo wdzięczna za jej dobre rady. Amen.
        • gazeta_mi_placi Re: nie powinnam być matką 11.07.12, 08:16
          Ładnie jej się odwdzięczasz, wysyłka leków na receptę przez prywatną osobę jest zabroniona, a Ty piszesz o tym na ogólnie dostępnym forum.
          • paliwodaj Re: nie powinnam być matką 11.07.12, 08:43
            to teraz ja..
            wspolczuje migren, mimo ze nie mam pojecia co to za bol.
            Ale nie wiem czy wiecie, ze dzieci tez miewaja migreny. Mojej kolezanki corka nie potrafila jeszcze mowic, miala ataki migren, tulila sie do matki, wymiotowala, chowala glowe pod kocyk, chodzac - przewracala sie Mysleli ze to zaburzenia blednika. Przebadali na neurologii i stwierdzili ze to migrena.
            Miala ataki co miesiac, pozniej 2, teraz co 3 miesiace, ma 5 lat i potrafi juz powiedziec co jej sie dzieje.
            Mojego syna kolega , 9 letni, tez ma migreny, historii dokladnie nie znam

            Nie wolno ci mowic ze jestes niedobra matka bo masz migreny i nie zajmujesz sie wtedy dziecmi. Przyszla mi na mysl pewna kobieta, ma 2 corki, dzis juz dorosle, ale kiedy zachorowala na stwardnienie rozsiane nie byly jeszcze dorosle. Nawet boje sie myslec , co ona czula w obliczu postepu choroby... Chociaz tego przykladu nawet nie mozna postawic w poblizu migren
            • ledzeppelin3 Re: nie powinnam być matką 11.07.12, 09:38
              Oczywiście, że nawet bardzo małe dzieci maja migreny. Z aurą lub bez, z objawami towarzyszącymi. Diagnostyka migren u dzieci obejmuje różnicowanie z guzem mózgu, tak silne sa dolegliwości.
              • ona3010 Re: nie powinnam być matką 11.07.12, 09:45
                na moja migrene pomógł coffeeforte, nigdzie nie wychodze bez tego leku, łapie mnie raz na miesiac około...
                poza tym rodzajów migren jest b dużo, każdy ma coś innego. Znajdz swój lek.
    • premeda Re: nie powinnam być matką 11.07.12, 10:51
      To ja do tych wszystkich sposobów na uniknięcie migreny dopiszę, że mąż kuzynki codziennie musi wstać o tej samej godz. chyba 7 rano i zjeść śniadanie. Potem może drugi raz się położyć ale o tej 7 musi byc pobudka i już. Jego migreny na razie się skończyły.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja