zazou1980
11.07.12, 15:38
młoda dziś rano dostała spazmów przed oddaniem jej do przedszkola. dodam, że od 1,5 tygodnia chodzi o dyżurnego. mówiła, że jakaś pani (niestety nie spotykam, bo ją tylko rano odprowadzam a wtedy jest inna) na nią krzyczała i kazała wysoko wchodzić (?) ciężko się było dogadać z młodą.
do tej pory chodziła tam bez protestu, ale też bez entuzjazmu. podobno jak ją tatuś odbiera, to zazwyczaj narzeka, że za szybko przyszedł, bo dobrze się bawiła.
zastanawiam się, czy 3,5-latka może świadomie konfabulować w celu osiągnięcia jakiegoś celu (np. nie pójścia do przedszkola), czy naprawdę coś niemiłego się wydarzyło?
spróbuję dziś na spokojnie z nią porozmawaić, bo pierwszy raz zdarzyło się, że aż tak bardzo nie chciała iść...