opieka naprzemienna - tydzień /tydzień

15.07.12, 18:14
Kurde nie wiem jak pomóc.

Moja starsza siostra rozwodzi się (bez orzekania o winie, żadnych patologii, zdrad ot wyczerpała się formuła małżeństwa). Na stanie 1 dziecko, 5,5 roku życia. Majątek podzielony, względne porozumienie.

Niestety szwagier wpadł na rewelacyjny pomysł "podziału" dziecka - opieka tzw. naprzemienna tydzień na tydzień. Ot tak, żeby kazde z nich uczestniczyło w życiu dziecka.

Oczywiście alimentów nikt nikomu nie płaci, no bo jak skoro po równo Młoda przebywa u każdego.
Moja siostra jest zdecydowanie na nie. Twierdzi że jak tak, to ona wywiezie Małą za granicę.

Dla mnie jest to równie kontrowersyjne, bo dziecko musi mieć jeden dom.

Nie wiem, nie wiem. Spotkałyście się z czymś takim ?
    • magotka11 Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 18:21
      Ja się nie spotkałam. To dziecko musiałoby się przeprowadzać co tydzień? Przecież to chore. Żadnej stabilizacji dla dziecka. A jak zacznie chodzić do szkoły to co tydz inną drogą?
    • triss_merigold6 Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 18:24
      Na szczęście jest możliwa tylko za zgodą OBU stron.
      Uważam, że opieka naprzemienna to straszliwy kanał dla dziecka.
      • jamesonwhiskey Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 18:27
        > Uważam, że opieka naprzemienna to straszliwy kanał dla dziecka.


        oj tak , straszne ale chyba bardziej dla tej panci
        ani aleminetow nie mozna wyciagnac
        ani nastawiac dziecka przeciwko ojcu
        no totalny kanal
        • triss_merigold6 Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 18:29
          Kij z alimentami, nie o to chodzi. Zresztą o jakich alimentach rozmawiamy, o tych śmiesznych kilkuset złotych?
          • jamesonwhiskey Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 18:43
            > Kij z alimentami, nie o to chodzi.


            no chodzi o zawladniecie dzieckim
            odciecie od ojca jako kara za rozwod
            i wychowanie jakiejs lamagi bez meskiego wzroca

            takie podbudowywanie swojego ego kosztem dziecka
            oczywiscie na pysku hasla ze to tylko dla dobra dziecka i tyk dalej
        • kropkacom Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 18:31
          Kobiety po prostu wolą alimenty. Jak przeczytałam kim jest typowy facet po rozwodzie to się nie dziwię tak bardzo.
          • kropkacom Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 18:31
            Z drugiej strony wiele z nich nie zobaczy grosza od faceta.
          • lola211 Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 19:14
            Pewnie,ze wola.Bo maja z glowy faceta, kasa co miesiac wpływa, nikt im sie nie wtraca, nie daj Boze wdraza inne pomysły na dziecko.Najwygodniej odseparowac faceta na amen.I jeszcze wszystkim wkolo wmowic, ze facet komletnie nie interesuje sie dzieckiem.
          • riki_i Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 16.07.12, 11:09
            kropkacom napisała:

            > Kobiety po prostu wolą alimenty. Jak przeczytałam kim jest typowy facet po rozw
            > odzie to się nie dziwię tak bardzo.

            Przepraszam, a kim jest "typowy facet po rozwodzie"? Chętnie się dowiem
        • lineczkaa Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 16.07.12, 11:14
          jamesonwhiskey napisał:


          > oj tak , straszne ale chyba bardziej dla tej panci
          > ani aleminetow nie mozna wyciagnac
          > ani nastawiac dziecka przeciwko ojcu
          > no totalny kanal

          nie wiem z jakimi kobietami masz odczynienia, ale zapewniam, że częściej kłopotów z kontaktami ojca z dziećmi nie ma. Na ten przykład, mój były mąż widzi się z dzieciakami prawie codziennie. Lipiec ma "wolny", żeby ogarnąć potem z Młodymi cały sierpień.
    • mruwa9 Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 18:26
      w Szwecji to chyba najpopularniejszy model sprawowania opieki nad dziecmi po rozstaniu rodzicow. Kontrowersyjne? Owszem, ale demonizowanie ukladu rowniez jest przesada. , dzieci nie sprawiaja wrazenia, zeby dziala im sie krzywda. Moze dzieki powszechnosci takiego stanu, w kazdej klasie znajdzie sie kilkoro dzieci, ktore to dotyczy.
      Zdarzaja sie rodzice, ktorzy wspolnie wynajmuja mieszkanie i to w tym mieszkaniu mieszka dziecko na stale, a rodzice sie rotuja, wprowadzaja na "swoj" tydzien.
      • mayaalex Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 19:30
        W Belgii tak samo - to jest standardowy rodzaj rozwiazania przy zwyklym rozwodzie (tzn. jesli przyczyna nie byla przemoc etc). Moze dla rodzicow nie jest to najlatwiejsze ale to nie o ich wygode i dobre samopoczucie w koncu chodzi w tym przypadku. A wg mnie pozwala to tez na unikniecie sytuacji w ktorej matka jest od obowiazkow i wymagan a ojciec pojawia sie w weekend i zapewnia same przyjemnosci. Dzieci maja swoje pokoje i rzeczy w obu domach/mieszkaniach i jakos to funkcjonuje.
        • saraanna Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 23:26
          W Holandii to rowniez bardzo popularne rozwiazanie i jakos dzieci nie maja traumy z tego powodu.
    • triss_merigold6 Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 18:27
      Nie ma takiej możliwości w Polsce, żeby sąd zasądził opiekę naprzemienną przy braku zgody jednego z rodziców i bez szczegółowego planu wychowawczego przygotowanego przez rodziców wcześniej więc siostra może spać spokojnie.
      Spotkałam się, efekty bardzo złe.
      • kropkacom Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 18:39
        Może opieka zła Triss?
        > Spotkałam się, efekty bardzo złe.
    • madziulec Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 18:44
      Wspanialy pomysl. Niech dziecko zostanie w jednym mieszkaniu a oni tak co tydzien sie wyprowadzaja.
      Przejdzie im szybciej niz wpadli na pomysl.
      • pirosmanka Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 18:51
        Spotkalam sie gdyz sama zyje w takiej rodzinie, moj maz pelnie opieke naprzemienna nad swoimi corkami z poprzedniego zwiazku.Mieszkamy we Francji i tu ojcowie bardzo sie angazuja w wychowanie dzieci i nie wyobrazaja sobie widywania dziecka co 2 tygodnie na dwa dni.
        Moim zdaniem trzeba byc bardzo dojrzalym by wejsc w taki uklad gdyz rodzice nawet po rozwodzie musza byc w stalym kontakcie by dogadywac sie w sprawie wychowywania dzieci, leczenia, zajec pozalekcyjnych. To ogromna organizacja, zeby co tydzien wszystko poszlo gladko. Generalnie nie ma z tym problemu, dzieci wiedza co maja brac, zazwyczaj sa to tylko lekcje, maja u nas ubrania, pokoj, zabawki.Nam idzie to bardzo dobrze, ale nawet ja musze byc w stalym kontakcie z eks mojego meza, co wydawac sie dziwne.
        Dzieci sa pytane czesto czy ten uklad im odpowiada, ich zdanie bardzo sie liczy, zwlaszcza starszej, ktora juz wyraza jasno swoje opinie i obydwie chca jak najczesciej widywac i mame, i tate.
        Ten uklad to ciezki wybor ale u nas sie sprawdza.
      • lolinka2 Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 19:59
        o, to to..... potwierdzam, madziulec smile
    • banika2 Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 19:06
      Gdybym się rozwiodła to też optowałabym za takim układem. W innym wypadku różnie bywa, rodzice nastawiają dziecko przeciw sobie, tatuś jest fajny bo zabiera na lody i nie krzyczy skoro widuje dziecko raz na dwa tygodnie, matka zła, bo każe przestrzegać reguł i goni do lekcji. Tylko ja wiem, że mój mąż sie nadaje do opieki na dziećmi.
      A jak siostrze nie odpowiada taki model to niech odda dziecko pod opiekę ojca i widuje je co drugi weekend.
      • triss_merigold6 Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 19:19
        A kto każe ojcu widywać dziecko raz na dwa tygodnie? Może znacznie częściej. Mój eks przyjeżdża do starszaka 2x w tygodniu, regularnie odbierał go z przedszkola/szkoły, zabiera na co drugi weekend do siebie, święta dzielimy, teraz był z dzieckiem nad morzem.
        Branie zwolnień na chore dziecko też na nim wymuszałam regularnie wychodząc z założenia, że pracujemy w identycznym wymiarze godzin i nie ma powodów dla których tylko ja miałabym kombinować w pracy.
        • banika2 Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 19:42
          Ale to jest dobrowolna umowa między wami prawda? Pewnie, ze można znacznie częściej, tylko jak matka będzie utrudniać ustala się widzenia i wtedy jest co drugi weekend i pół wakacji dla ojca. Może tez być na odwrót tatuś uważa, ze skoro płaci to dzieckiem zająć się nie musi, ewentualnie jak ma ochotę.
          • arwena_11 Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 20:11
            Od koleżanki słyszałam o takim układzie. Ale ona mieszka w USA. Tylko, ze tam właśnie było tak jak pisała madziulec. Dziecko zostało w domu, a rodzice wprowadzali się na swój tydzień. Układ trwa już kilka lat i się sprawdza jak na razie. Nie wiem jak by było, jeżeli któryś z rodziców założy nową rodzinę.
          • aneta-skarpeta Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 16.07.12, 19:01
            jesli rodzice nie potrafią sie dogadac, mszczą sie , jedno nastawia przeciwko drugiemu to tymbardziej nie nadają sie na opiekę naprzemienną, ktora wymaga non stop kontaktu, wspolpracy i zrozumienia

            ja jestem przeciwna migracji dziecka, jesli juz to dziecko zostaje, awymieniają sie rodzice

            ale tak sobie mysle, ze jesli bym miala tak fajny uklad z exem, to chyba bym wolala z nim juz mieszkac, na zasadzie wspolokatorstwa

            a skoro ja nie mam ochoty sie przeprowadzac co tydzien, to dziecko pewnie tez by nie chcialo
            • madziulec Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 16.07.12, 20:31
              Psychologowie twierdza, że dla dziecka wazna jest stabilnosc.
              Jaka stabilność jest oferowana dziecku jesli co chwilkę musi zmieniac otoczenie (dom, kolegow na podworku itp)???
              Ja już nie mówię o logistyce, ale jak sobie to wyobrażacie? Matka i ojciec się rozstają i nadal mają mieszkac niedaleko, by dziecko chodziło do tej samej szkoły. To idealne rozwiązanie. ALe ideały w życiu nei istnieją. Więc szkoła jest np. blisko mieszkania matki. ALe daleko od mieszkania ojca. Czyli co tydzień np. traci godzinę na dojazdy, bo...
              Tak samo na zajęcia, bo są blisko jednego mieszkania.

              Piszecie, że w Szwecji się to sprawdza. Ale większość z ludzi powie, że Szwedzi są zimni, że są mało emocjonalni. Czy z tego to też wynika?
              • triss_merigold6 Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 16.07.12, 20:45
                Otwartym tekstem: nie po to rozstawałam się z eksem, żeby konsultować z nim każdy szczegół organizacyjno-finansowy dotyczący dziecka i mozolnie dochodzić do porozumienia. Gdybym się z nim tak perfekcyjnie dogadywała, to nie wystawiłabym go za drzwi - proste.
                • jamesonwhiskey Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 16.07.12, 22:05
                  po to rozstawałam się z eksem, żeby konsultować z nim każ
                  > dy szczegół organizacyjno-finansowy dotyczący dziecka i mozolnie dochodzić d


                  tyle ze nie wiem z jakiego powodu ustawiasz sie na pozycji kierownika wycieczki
                  ze niby masz wieksze prawo do decydowania o dziecku niz ojciec
                  i wiesz lepiej , rodzice maja takie samo prawo do dziecka
                  to tylko wypaczone polskie sfeminizowane sadownictwo rodzinne zrobilo z tego patologie
    • mama303 Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 20:08
      Może to niezbyt częsty przypadek ale chyba dobrze że facet chce uczestniczyć tak aktywnie w życiu dziecka.
    • almost_angel Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 20:11
      To znaczy jak dla mnie osobiście to też pomysł jest kuriozalny. Rozumiem że obie strony chcą wychowywać dziecko, ale na Boga czemu fundować małej przeprowadzki co tydzień.

      Uważam że dla niej lepsze jest posiadanie jednego miejsca zamieszkania i głównego opiekuna. Nie wiem, mi się wydaje że to jest kwestia albo wygody albo faktycznie szwagier nie chce płacić alimentów.

      Inna rzecz- a co w przypadku gdyby Jagoda zachorowała w czwartek u mamy - to jak ? Siostra ma ją odwieźć w niedzielę do taty ? Czy ma się wychorować do końca u mamy ?

      Mała idzie niedługo do szkoły - kupować 2 komplety podręczników czy targać z jednego domu do drugiego ?

      Nie, nie, ja tego zupełnie nie widzę ale triss napisała że muszą się zgodzić obie strony wiec UFFF
      • kropkacom Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 20:54
        Jakim szwagier był ojcem? Ja widzę tak, ze faceci rozwodzą się także z dziećmi za aprobatą kobiet. Smutne. To co opisuje Triss to pomoc przy obsłudze dziecka, bo na pewno nie wychowanie. Pewnie bardziej angażuje się w wychowanie aktualny partner niż biologiczny ojciec.
        • czar_bajry Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 21:06
          Moi znajomi tak właśnie podzielili opiekę nad swoim 9 letnim synem, tydzień mama i tydzień tata.
          Zebrania i zajęcia dodatkowe ogarnia to z rodziców u którego aktualnie mieszka dziecko.
          Młody nie ma traumy tak samo kocha mamę i tatę a sytuację zaakceptował bez protestu
          • triss_merigold6 Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 21:21
            Za jakiś czas będą mogli powiedzieć czy się sprawdzi. No i problemy dopiero się pojawią jak któreś będzie chciało układać sobie życie z nową osobą.
            • mruwa9 Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 21:31
              nie demonizuj, triss. Jak pisalam, w Szwecji w ten sposob wychowuje sie ogromna rzesza dzieci, wielu juz dawno doroslo, i nie wygladaja na strzaskanych psychicznie. Majac przed soba klase , w ktorej np. 10 dzieci mieszka naprzemiennie to u mamy, to u taty, w zyciu bys nie rozpoznala, ktore to sa dzieci.
              Za to ojcowie maja szanse nie tylko na utrzymanie dobrego kontaktu ze swoimi dziecmi , ale tez widza, ile wynosza realne koszty utrzymania dziecka, ze nie wystarczy sie wykpic 400 PLN i zyc w przekonaniu o wlasnej nadzwyczajnej hojnosci.
              • xika_da_selva Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 21:43
                Swego czasu mialam dwie ¨bazy¨- jedna u mojego owczesnego chlopaka w miescie oddalonym o 30 km, a druga baza byla ¨moja¨.
                Obydwa mieszkania fajne, mialam wszystko prawie podwojne, coniektore rzeczy dowozilam. Przezylam tak ponad rok. I mimo ze mialam ponad 20 lat, zapewniam Wam, ze to byl koszmar. Wlasciwie to kazdego ranka zastanawialam sie, gdzie jestem, ciagle mi czegos brakowalo z drugiego mieszkania, tracilam mnostwo kasy na kupoowanie zdublowanych kosmetykow, np. kupowalam twarog, bo wiedzialam ze brakowalo, ale nie wiedzialam w ktorym mieszkaniu- u mojego eks czy u mnie. Bez sensu. I naprawde nie wyobrazam sobie, zeby taki 8 latek mogl to lepiej znosic, mimo ze twarogu raczej nie bedzie kupowal.
            • czar_bajry Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 15.07.12, 22:28
              Może tak być, chociaż w ich wypadku powinno się sprawdzić, oboje są dość ogarnięci i nie toczą wojny pomiędzy sobą. W ich wypadku można powiedzieć że pozostali w przyjaźni tylko bycie razem im się rozminęło.
              • e-milia1 znam taki przypadek 15.07.12, 22:40
                funkcjonowalo na poczatku dosyc dobrze, pozniej tata znalazl sobie nowa dziewczyne z dzieckiem i zamieszkali razem. od tego czasu ukld ten nie funkcjonuje zupelnie. dziewczyny zaczely miec problemy w szkole, zachowuja sie okropnie, widac, ze maja problem z przynaleznoscia. szkony psycholog zachowanie tlumaczy wlasnie brakiem stalego miejsca. uwazam taki uklad za czesto niekorzystny dla dziecka. dzici tak napawde nigdzie nie maja stalego miejsca.
                • vector40 Re: znam taki przypadek 16.07.12, 10:20
                  To zapewne niemiecki przypadek.
                  • e-milia1 i tu sie akurat mylisz moja droga 16.07.12, 10:25
                    to przypadek polski
        • lola211 Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 16.07.12, 22:17
          A jak facet ma brac czynny udzialw wychowaniu w rownym stopniu co matka,jesli dziecko z reguły mieszka z nia.Nie ma takiej mozliwosci.
    • hamerykanka Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 16.07.12, 00:23
      Moj ex tak wlasnie dzielil opieke nad synem ze swoja ex-dziewczyna. Dwa tygodnie syn byl u matki, w tym czasie ojciec mial 2 x poldniowe widzenia z dzieckiem, oprocz tego jedna sobota byla z nim az do poludnia w niedziele. I odwrotnie. Matka mieszkala jakies 20 minut drogi od ojca, syn uczeszczal do jednego przedszkola.
      Gdy dziecko bylo chore, bylo zabierane przez rodzica, na ktorego przypadala kolej mieszkania z nim.
    • lineczkaa Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 16.07.12, 11:17
      Znam taki przypadek. Tylko, że dziecko było malutkie jak się zaczęła opieka naprzemienna. Teraz dziecko to zbuntowana nastolatka i daje popalić po równo obojgu wink.
    • katia.seitz Re: opieka naprzemienna - tydzień /tydzień 16.07.12, 11:22
      Jak dla mnie, opieka naprzemienna to nie musi być "kanał". Sama bym optowała za takim rozwiązaniem, w przypadku gdy dziecko ma więcej niż 2-3 lata. Ale skoro siostra jest tak bardzo na "nie", to pewnie się nie dogadają w tej sprawie - a w przypadku opieki naprzemiennej, obydwie strony muszą się dobrze porozumiewać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja