chipsi
16.07.12, 09:07
Wiem że podobnych postów już było mnóstwo, sama pisałam ale:
Niech mi ktoś wyjaśni dlaczego hasło "nie stać mnie na kolejne dziecko" działa na ludzi jak czerwona płachta na byka. Takie podejście to podobno egoizm. A nie jest egoizmem powoływać na świat dziecko nie mając środków na jego utrzymanie że o mieszkaniu nie wspomnę? Ciągle słyszę "a my mieszkaliśmy w 5-tkę w jednym pokoju i nie narzekaliśmy". Taaa, akurat. Lub: "zawsze będziesz miała za mało na dziecko". Tak? to niech mi ktoś namaluje jak posiadając minimalny dochód, dziecko na utrzymaniu i wizję wyprowadzenia się z dotychczasowego lokum decydować się na kolejne dziecko? Mąż też kokosów nie zarabia. Wiem wiem, mam zmienić pracę na lepiej płatna i wygrać w totka. A jakieś inne pomysły?
Aha, pominę fakt że zwyczajnie nie czuje potrzeby rozmnażania ale za przyznanie do tego czeka mnie lincz w rodzinie