Ślązaczki - jak to z tą autonomią?

16.07.12, 12:46
Pytanie do Ślązaczek, zwłaszcza rdzennych. Jak to z tą autonomią i poparciem dla RAŚ wśród zwykłych szaraczków? Nie mam wielu znajomych z Górnego Śląska i nie wiem, a odwiedzając rasiowe forum można się dowiedzieć, że cały Śląsk aż kipi z nienawiści do goroli i absolutnie każdy rasowy hanys chce autonomii. A jak to jest w rzeczywistości?
    • mallina Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 12:51
      w calym swoim zyciu spotkalam osobiscie chyba ze dwie osoby deklarujace poparcie dla RAS(a moze nawet byly jego czlonkami? nie wiem, nie pytalam). jedna z tych osob wiekszosc zycia spedzila w Niemczech(tu go poznalam i chyba on wrocil na Slask po przejsciu na emeryture).
    • ola Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 12:57
      nie jestem Ślązaczka, ale pól krwi śląską góralką. Mamy bardzo wielu turystów, którzy chodzą w koszulkach popierających śląską autonomię. Na zeszłorocznym Tygodniu Kultury Beskidzkiej tłum był aż niebiesko-żółty. Czy autentycznie popierają - nie pytałam.

      Jako że moje miasto łapie się do śląskiego województwa (choć historycznie to zupełnie nieśląski region) - ja autonomię jak najbardziej popieram
      • papalaya Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 13:01
        znaczy się Częstochowa ma być autonomiczna?

        a szlezjerów tam wiele?
      • ira_07 Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 13:07
        Wisła? No właśnie ludzie z okolic Wisła/Cieszyn/Ustroń często podkreślają swoją śląsko-cieszyńskość i raczej do autonomii z górnoślązakami nastawieni są sceptycznie.
        • ola Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 13:20
          bo to zupełnie odrębny region od Śląska, jak świat światem. Najpierw autonomiczne księstwo piastowskie, potem część cesarstwa austriackiego (przez Królestwo Czeskie), podczas gdy Śląsk był w Prusach. Tyle, że mi (nie mówię tu w imieniu zbiorowości) to nie przeszkadza w kontekście autonomii od Warszawy. Zwłaszcza, że żadnej antypatii do Ślązaków nie czuję.
          • ira_07 Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 15:19
            > bo to zupełnie odrębny region od Śląska, jak świat światem

            Ja to wiem, Problem w tym, że rasiowcy uparcie twierdzą, że różnice są niewielkie wink
      • ib_k Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 14:57
        ola napisała:
        ja autonomię jak najbardziej popieram

        tzn.? jak wg ciebie ta autonomia ma wyglądać w praktyce?
        • ola Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 15:02
          tak jak wyglądała przed 1939 r.
      • attiya Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 15:11
        jeśli mogę się spytać
        na jakich konkretnych podstawach opieracie owe dążenia do autonomii?
        takie np historyczne poproszę
        coś w stylu, że Śląsk przez np 1250 lat był odzielnym państwem z samodzielnym władcą, skarbem, wojskiem itd
        np jak Mazowsze, które do 1526 roku było samodzielnym państwem
        albo Litwa
        albo Czechy, które zaczeły tracić swą państwowość pod bitwą pod Mohaczem
        czy to jest tylko takie chciejstwo jak np moje, żeby moje województwo - na wschodzie kraju - nigdy nie będące odzielnym bytem państwowym zostało teraz odzielnym państwem
        • ola Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 15:31
          uważasz, że Śląsk nigdy nie był oddzielnym "bytem" w stosunku do państwa polskiego?
          chciałoby się złośliwie zapytać kto cie uczył historii wink
          • attiya Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 15:40
            to, że przez 20 lat była autonomia to niczego nie zmienia
            na dobrą sprawę Gdańsk też powinien takowej domagać się
            i co to jest te 20 lat w stosunku do kilkuset lat
            • ira_07 Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 17:07
              > to, że przez 20 lat była autonomia to niczego nie zmienia

              No i kilkaset lat osobnego od Polski bytowania wink To też niczego nie zmienia?
              • ib_k Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 17:29
                ira_07 napisała:

                > No i kilkaset lat osobnego od Polski bytowania wink To też niczego nie zmienia?

                tobie również zadam pytanie jak wyobrażasz sobie tą "autonomię" i od kogo/czego ma być ten śląsk autonomiczny? i jak ma to wyglądać w praktyce?

        • ira_07 Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 15:31
          No przecież w II RP Śląsk miał autonomię. Ja się im nie dziwię, tylko ciekawa jestem prawdziwych nastrojów.
          • attiya Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 15:38
            a Gdańsk był wolnym miastem ale jakoś nie słyszę aby ktoś podnosił tam chęć bycia odzielnym bytem
            poza tym 20 lat.....ile Mazowsze było odzielnym państwem? A Litwa?
            i jak wyżej Węgry albo Czechy - to idzie w dobre kilkaset lat....
            • ira_07 Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 17:06
              Gdańsk był wolnym miastem ze względów politycznych, nie był osobną krainą zamieszkiwaną przez etnicznych gdańszczan mówiących po gdańsku. A Śląsk tak.

              Wykazujesz się totalną nieznajomością historii, albo tylko udajesz. Np. Ukraina też do rozpadu ZSRR nie była państwem, zatem Ukraińcy nie powinni istnieć, a Ukraina to jakieś tam wymysły? To, że Śląsk nie był państwem nie znaczy, że nie cechował się odrębnością. Bywał czeski, niemiecki, teraz jest polski, co nie zmienia faktu, że ma uzasadnione poczucie odrębności.
              • attiya Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 17.07.12, 07:18
                poczytaj sobie o Gdańsku w XV, XVI, XVI wieku
                Skoro tak duża u ciebie znajomość historii, to powinnaś coś na ten temat wiedzieć, bo to z nikąd się nie wzięło
                specyfika Gdańska, ludność zamieszkująca miasto i okolice, to kawał dobrej historii mówiącej o wyjątkowści tego miasta
                to tak na marginesie, bo trudno ofkros porównać tak nietypowe i jedyne w swoim rodzaju miasto
                a co do Śląska - naprawdę opierasz dążenia autonomiczne na podstawie krótkiego okresu w historii 20 lecia wojennego?
                Na dobrą sprawę Mazowsze powinno być pierwsze....
                bo jakoś sobie nadal nie mogę przypomnieć żeby wcześniej ktoś rządził Śląskiem....
                co do ludności - ja osobiście traktuje ją jako mniejszości etnograficznej
                no i z tego co pamiętam i trybunał w Strasburgu i najwyższy sąd w Pl uznał, że Ślązacy nie są odzielną grupą narodową - to czysty populizm pana Gorzelika czy jak mu tam...żeruje na niskich instynktach niemal jak Kaczyński a jak urządził referendum, to w takich małych miejscowościach, gdzie co prawda ponad 90 procent opowiedziało się za autonomią ale głosował tak mniej więcej co .....16 uprawniony do głosowania
                a jakby tak zerknąć na ostatni spis powszechny....gdzieś ze 170 tysięcy ludzi wpisało narodowość śląską a ile mieszka ludzi na Śląsku? Ile? Ze 4,5 mln osób? Czy nawet więcej? To wychodzi gdzieś ze 3 procent - wynik - powalający i to dosłownie
                Liczby kochana mówią same za siebie
                Z takim wynikiem RAŚ jako partia nie osiągnęłaby nawet minimalnego progu wyborczego big_grin
                a wracając do owego Gorzelika - który na marginesie bardzo słabo zna gwarę śląską a dzieci jej w ogóle nie uczy, to ostatnio obiło mi się o uszy, ze próbuje stworzyć własny obraz nawet powstań śląskich. Jak wiadomo każdemu dziecku uczącemu się historii, Ślązacy walczyli w postaniach o włączenie tego obszaru w granice Polski a pan Gorzelik przedsztawia to jako wojnę śląską i potępia generalnie te powstania - potępia, bo mu to nie na rękę.
                Szkoda gadać....No ale przeca autonomia musia być bo ja musia mieć kasa i władza
                • ola Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 17.07.12, 17:04
                  > a co do Śląska - naprawdę opierasz dążenia autonomiczne na podstawie krótkiego okresu w historii 20 lecia wojennego

                  dlaczego kompletnie ignorujesz, to co Ci napisałam i dalej powtarzasz tę brednię?
                  Śląsk nie wchodził w skład Polski od 1138 do 1918, to znacznie dłużej niż Mazowsze.
        • ola Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 15:48
          nie wiem, jak można tego nie wiedzieć, jeśli posiada się przynajmniej maturę, ale proszę:
          - ok. 921 - 991 - Śląsk w granicach Królestwa czech
          - 991 - 1138 Śląsk w granicach Państwa Polan
          - 1138 początek rozbicia dzielnicowego na Śląsku które w niektórych księstwach trwa do końca XVII wieku.
          - 1348 - inkorporacja części Śląska do Korony Czeskiej
          - 1526 - Śląsk przechodzi od Czech pod berło Habsburgów
          - 1740 - Prusy zajmują Górny Śląsk, początek wojen śląskich między Prusami i Austria.
          1918 - powstanie państwa Polskiego z Górnym Śląskiem i Śląskiem Cieszyńskim
          1920 - przyznanie Śląskowi autonomii
          1939 - początek wojny, Śląsk w Rzeszy Niemieckiej
          1945 - Śląsk Górny, Dolny i Cieszyński wchodzą w sklad Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.

          Dalej uważasz, że Mazowsze ma większe prawa do autonomii?
          • ola Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 16:04
            Jeśli byś się jeszcze nie zorientowała : Śląsk NIE WCHODZIŁ w skład Polski od 1138 do 1918, a formalniej, 1945 roku.
            To dość czy jeszcze za krótko?
            • ib_k Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 16:57
              Śląsk NIE WCHODZIŁ w skład Polski od 1
              > 138 do 1918, a formalniej, 1945 roku.

              odnoszę wrażenie, że nie masz pojęcia jednak o czym mówisz

              autonomia śląska w 2 RP była fasadą za którą rozgrywały się wpływy polski i niemiec a zarobił na tym jedynie korfanty

              myślę ,że pisząc o autonomii śląska masz na myśli to aby nie był częścią państwa polskiego (co by ci bardziej odpowiadało, czechy, słowacja a może Angela jako szefowa?)

              • ola Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 22:33

                > odnoszę wrażenie, że nie masz pojęcia jednak o czym mówisz

                Ja z kolei w nie rozumiem, o co ci chodzi.
                Czy napisałam choć słowo nieprawdy na temat historii regionu? Jeśli tak - wykaż w którym punkcie się mylę. Możemy o tym podyskutować - to mój konik i temat mojego magistra.
                Jeśli chodzi ci o moją wizję autonomii to nie mam takowej. Nie jestem piewcą autonomii, ani mnie ona grzeje ani ziębi. Uważam jednak, że ludzie, jeśli w większości tego chcą, mają do tego prawo. W Europie są regiony autonomiczne, które świetnie sobie radzą, np. Katalonia. Czemu Śląsk nie miałby działać na tej samej zasadzie?
                • ib_k Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 23:24
                  Jeśli tak - wykaż
                  > w którym punkcie się mylę.

                  nie mylisz się, chyba? daty nie są moją pasją

                  Nie jestem piewcą au
                  > tonomii, ani mnie ona grzeje ani ziębi

                  a kilka postów wcześniej napisałaś "ja autonomię jak najbardziej popieram "

                  Czemu Śląsk nie miałby działać na tej samej
                  > zasadzie?

                  spytaj katalończyków
                  • ib_k Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 23:26
                    za szybko wyszło

                    chodzi mi o to, że może i daty znasz ale interpretacja faktów i ciąg przyczynowo-skutkowy tych faktów jest ci obcy...
                    • ola Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 17.07.12, 17:07
                      dlaczego?
                  • ola Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 17.07.12, 17:07
                    ib_k napisała:

                    > a kilka postów wcześniej napisałaś "ja autonomię jak najbardziej popieram "

                    jesli większość jej zechce to i ja ją poprę.


                    > spytaj katalończyków

                    Pytałam. Są dumni ze swojej autonomii. W Barcelonie wszędzie są katalońskie flagi, kataloński jest głównym językiem. Katalończycy często mówią o sobie "antymadridista". Widziałaś Puyola na finale EURO? Jakoś nikogo w Hiszpanii nie bulwersowało, że biegał po murawie z katalońską flagą.
                    • ib_k Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 17.07.12, 19:57

                      > Pytałam. Są dumni ze swojej autonomii

                      czyli dla ciebie autonomia to własna flaga, język i możliwość mówienia że jesteś anty warszawska? to wszystko już masz i możesz...

        • ira_07 Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 17:03
          np moje, żeby moje województwo - na wsch
          > odzie kraju - nigdy nie będące odzielnym bytem państwowym zostało teraz odzieln
          > ym państwem

          Ale problem w tym, że chcą autonomii regionu, nie tyle województwa! Śląsk nie był bytem państwowym w takim znaczeniu, jakie mamy teraz, ale tak - miał własnych władców, własny skarb i był w odłączeniu od Polski o wiele dłużej niż inne tereny. Wyłączając "ziemie odzyskane", ale stamtąd wywieziono miejscowych, przywieziono Polaków, więc wiadomo, że odrębności nie czują. A Ślązacy czują i tu jest różnica. Historia Śląska wyróżnia się spośród innych ziem polskich, poczytaj trochę na ten temat. Nie ma co porównywać do Mazowsza czy Wielkopolski.

          Śląsk w XVI w był pod panowaniem czeskich Habsburgów, potem Prus. Do Polski 'wrócił" dopiero po I WŚ.

          No i AUTONOMIA to nie oddzielne państwo.
    • chipsi Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 13:01
      Jako Ślązaczka napiszę że większość znanych mi Ślązaków jest za autonomią. Nie łączyłabym tego jednak z nienawiścią do Goroli. Odczucia miewam odwrotne, tzn po pewnej nagonce z opcjami niemieckimi (co za bzdura, Niemiec gorszy niż Gorol tongue_out) i robieniu szumu wokół autonomii zauważyłam niechęć Polaków do Ślązaków właśnie. Jakoś w stosunku do Kaszubów takiej histerii nie odnotowałam.
      Tak więc potrzeba autonomii wiąże się z polityka i pieniędzmi a nie ze stosunkiem Hanysów do reszty Polaków.
      • wiera1 Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 14:38
        A o co chodzi z tą autonomią - serio pytam bo nie wiem. Czy chodzi o nadawanie obywatelstwa/czy o oddzielenie od państwa polskiego i tworzenie z nim unii- czyli de facto oddzielne państwo/czy o dostawanie z budżetu państwa x kwoty i gospodarowanie nią przez niezależne od rządu polskiego - organy? Czy może o coś zupełnie innego?

        Jak to w praktyce ma wyglądać? Język jak rozumiem jest nauczany w szkole?
        • kolpik124 Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 14:55
          No to konsekwentnie autonomię powinni reż dostać też Kaszubi czy Górale.

          A od strony technicznej - będą dzielić województwa i wykrawać "autonomiczne i etniczne" tereny? Przecież Ślązacy to mniejszość w skali całego województwa.
          • mamalgosia Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 15:18

            kolpik124 napisała:

            > No to konsekwentnie autonomię powinni reż dostać też Kaszubi czy Górale
            ale nie wiesz, czy tego chcą
          • ira_07 Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 15:20
            > No to konsekwentnie autonomię powinni reż dostać też Kaszubi czy Górale.

            Kaszubi widocznie nie chcą. Górale to nie grupa etniczna.
    • potworski hahaha 16.07.12, 14:53
      ira_07 napisała:

      > Pytanie do Ślązaczek, zwłaszcza rdzennych. Jak to z tą autonomią i poparciem dl
      > a RAŚ wśród zwykłych szaraczków? Nie mam wielu znajomych z Górnego Śląska i nie
      > wiem, a odwiedzając rasiowe forum można się dowiedzieć, że cały Śląsk aż kipi
      > z nienawiści do goroli i absolutnie każdy rasowy hanys chce autonomii. A jak to
      > jest w rzeczywistości?


      To mniej więcej jak na forum emama, gdzie wszystkie kobiety urodą powalają wołu, mają super mężów co jedną ręką lepią pierogi a drugą w tym czasie zapewniają im wielokrotne orgazmy, mają dwa SUV-y w garażu, sześć kilo kiełbasy podwawelskiej w lodówce i kolorową telewizję.
      Tylko ciekawe ile z takiej statystycznej emamy pozostaje gdy wyłącza komputer?
      • kolpik124 Re: hahaha 16.07.12, 14:57
        Też mnie to intryguje. Na forum wyszczekane, wygadane, asertywne, wojowniczki postępu i antyklerykałki walczące.

        A w realu...
        • sid_sid Re: hahaha 17.07.12, 17:55
          Między innymi dlatego lubię czytać to forum - opowieści niesamowite rodem z s-f i lans nieporównywalny chyba z żadnym innym forum.wink No ale cóż, widocznie jakoś trzeba odreagować, więc czemu nie w necie?
          • jagienka75 Re: hahaha 17.07.12, 19:37
            sid_sid napisała:

            > Między innymi dlatego lubię czytać to forum - opowieści niesamowite rodem z s-f
            > i lans nieporównywalny chyba z żadnym innym forum.wink



            Ja teżsmile
    • panna.sarabella Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 15:00
      cóż, jestem Ślązaczką z dziada pradziada. Na stronie RAŚ nigdy nie byłam, z trudem potrafię rozszyfrować ten skrót, generalnie nie mam pojęcia jakie oni poglądy mają i nie mam pojęcia dlaczego tak bardzo chcą autonomii. Ale też specjalnie mnie to nie interesuje, wydaje mi się ze gdyby tak jakieś referendum w tej sprawi miało się odbyć to byłaby bardzo nikła frekwencja.

      ALE: tacy rdzenni Ślązacy, ale raczej już starsze pokolenie, faktycznie pałali kiedyś wielką nienawiścią do Goroli - a to z tej prostej przyczyny, że Warszawa ciągnęła z bogatego kiedyś Śląska ile wlazło, potem się wypięła na Śląsk, a z całej Polski zjeżdżało się mnóstwo goroli i zabierało pracę tutejszym, a poza tym rdzenni Ślązacy mają specyficzna mentalność, która nie pasowała gorolom. Krótko mówiąc Ślązacy nie mieli za co lubić goroli.
    • mamalgosia Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 15:16
      Kipienie z nienawiści to nie, poparcie dla autonomii Śląska bardzo duże
    • jagaa autonomia - jak najbardziej! 16.07.12, 15:45
      RAŚ - pieron go wie, mnie ta organizacja nie interesuje. Ale za autonomią jest każdy ślązak, którego znam, młody czy stary. Wkurza nas warszawka, która nie zna naszego regionu, która nawet nie chce spojrzeć na mapę, której decyzje dotyczące nas są po prostu do DU.PY i nijak nie pasują do naszej śląskiej rzeczywistości. Chciałabym i mam nadzieję, że dożyję tej chwili, żeby o NAS decydowali ludzie STĄD.
      No!
      • miniofilka Re: autonomia - jak najbardziej! 16.07.12, 16:38
        jagaa napisała:

        > RAŚ - pieron go wie, mnie ta organizacja nie interesuje. Ale za autonomią jest
        > każdy ślązak, którego znam, młody czy stary. Wkurza nas warszawka, która nie zn
        > a naszego regionu, która nawet nie chce spojrzeć na mapę, której decyzje dotycz
        > ące nas są po prostu do DU.PY i nijak nie pasują do naszej śląskiej rzeczywisto
        > ści. Chciałabym i mam nadzieję, że dożyję tej chwili, żeby o NAS decydowali lud
        > zie STĄD.
        > No!

        100% poparcia dla autonomii!!!!!
        Jestem Tyszanka i chcę by Śląsk był autonomicznym regionem - mam w dupie Warszawkę
        • renata28 Re: autonomia - jak najbardziej! 17.07.12, 23:00
          Boże widzisz i nie grzmisz. Do tej pory Śląsk był dla mnie po prostu częścią Polski, ale po tym co tu przeczytałam... Jak w ogóle można myśleć o rozbiciu swojej ojczyzny, to obrzydliwe. I to dlaczego, bo ktoś nie lubi Warszawy, no super, a ja nie lubię górników, bo strasznie dużo zżerali i zżerają z moich podatków i co z tego. Autonomia dla Warszawy dosyć janosikowego!!!!
      • bonamibo Re: autonomia - jak najbardziej! 16.07.12, 17:18
        Możesz podać parę przykładów takich decyzji?
        • jagaa Re: autonomia - jak najbardziej! 16.07.12, 21:24
          Bez specjalnego wysilania się - choćby nasza walka najpierw o brak bramek, potem o bilet zerowy a teraz znów o przestawienie bramek na autostradzie A4 w Gliwicach, nikomu nie chce się spojrzeć na mapę, jak wygląda aglomeracja katowicka, albo możemy pomówić o Sośnierzu i o naszym chipie "zdrowotnym", który jest innowacyjny na skalę kraju, a który to pomysł i idea została skutecznie udupiona przez warszawkę. Dużo by wymieniać. Szkoda pisania.

          TAK dla autonomii, rozumianej: nasze pieniądze dla NAS i na NASZE cele.
    • naomi19 Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 17:31
      Spotkałam tylko 1 osobę zaangażowaną w Ruch Autonomii Śląska, komletny oszołom. Nikt normalny nie czuję się narodowości śląskiej (większość podczas spisu powrzechnego wpisała taką właśnie narodowość na złość Kaczyńskiemu np moja siostra), ja czuję się Polką, oczywiście moja przynależnośc etniczna jest wiadomo jaka, ale to nie narodowość. Nie chcę oddzielenia Śląska od reszty kraju, choć rozumiem, żebyłoby to z korzyścią finansową (po co łożyć na jakies biedne Podlasie na przykład).
      • mamalgosia Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 18:05
        naomi19 napisała:


        > Nikt normalny nie czuję się narodowości śląskiej (większość podczas spisu pow
        > rzechnego wpisała taką właśnie narodowość na złość Kaczyńskiemu np moja siostra
        > ), ja czuję się Polką, oczywiście moja przynależnośc etniczna jest wiadomo jaka
        > , ale to nie narodowość.

        Kryterium osoby normalnej: mająca poglady takie jak tywink
        • naomi19 Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 17.07.12, 07:42

          Kryterium osoby normalnej: mająca poglady takie jak ty

          Ja i Sąd Najwyższy, tylko sąd nie użył słowa 'oszołom', jemu nie wolno. Był bardziej dyplomatyczny.
          • chipsi Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 17.07.12, 10:16
            Gdyby Sąd Najwyższy uznał że podział na płcie jest niewłaściwy, przestałabyś czuć się kobietą?
      • chipsi Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 20:54
        > Nikt normalny nie czuję się narodowości śląskiej
        Sugerujesz że mieszkam w psychiatryku? big_grin
        • naomi19 Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 17.07.12, 07:41
          Nie, nikt nrmalny nie czuje się narodowości, bo TAKOWEJ NIE MA. Dlatego to dla mnie oszołomstwo.
          • chipsi Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 17.07.12, 10:12
            Czepiasz się tego, że w formularzu ktoś nazwał to "narodowością" a każdy normalny człowiek wie że chodzi o tożsamość. I każdy rodowity Ślązak czuje się Ślązakiem, a jeśli tak nie jest to właśnie jest nienormalny.
            Jestem Ślązaczką co nie oznacza że nie jestem Polką a to nie wyklucza bycia Europejką czy zwyczajnie człowiekiem.
            • naomi19 Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 17.07.12, 16:59
              Co zaznaczyłaś w spisie powrzechnym?
              narodowość: polska
              przynależność etniczna: śląska?
              Jeśli tak, to tak samo jak ja.
              Narodowości polskiej nie mogłąś wpisać, bo taka nie istnieje, choć oczywiście na złość Kaczyńskiemu wiele osób tak wpisało. Ich sprawa. Ja nie będę na złość politykom zmieniać swojej narodowości.
              • mamalgosia Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 17.07.12, 20:49
                naomi19 napisała:


                > Narodowości polskiej nie mogłąś wpisać, bo taka nie istnieje,

                Dobresmile
                • naomi19 Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 17.07.12, 22:38
                  śląskiej oczywiście
    • karra-mia Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 21:09
      rdzenna Ślązaczka od pokoleń, mająca męża rdzennego Ślązaka od pokoleń - nigdy nie popieraliśmy RAŚ, to samo nasze rodziny. RAŚ to chory twór, żąda niemożliwego, a już na pewno o kilkadziesiąt lat za póxno.
    • wuika Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 21:37
      Nijak. Znam rdzennych Ślązaków (jam napływowa), niechęć czasem wychodzi w żartach (a bo kierownik to jest z Sosnowca, to co on może wiedzieć wink ), nie powiedziałabym, żeby życie chcieli oddawać za autonomię.
      • papalaya Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 21:45
        trudno aby autonomizować województwo, w którym ludność tubylcza to kilkanaście procent pogłowia big_grin

        i co to jest w ogóle "naród śląski?
    • a.va Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 16.07.12, 23:50
      Też jestem ciekawa, na czym dokładnie miałaby polegać ta autonomia.
      BTW Śląsk nigdy nie był jednym, odrębnym państwem, choć przez większość naszej wspólnej historii nie należał do Polski, więc powoływanie się w tej dyskusji na to, że zawsze był odrębny, niespecjalnie kupy się trzyma. Był specyficznym regionem, jak np. Mazury, ale nie ma długiej tradycji własnej państwowości.
    • afrikana Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 17.07.12, 01:59
      Najbardziej mnie powalają osoby, które są jak najbardziej ZA, tylko nie bardzo wiedzą jakby to miało wyglądaćbig_grinbig_grinbig_grin
      • nanuk24 Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 17.07.12, 02:30
        Mialam to samo napisacwink

        Juz kilka osob zapytalo o to, a odpowiedzi nie mawink
    • lelija05 Re: Ślązaczki - jak to z tą autonomią? 17.07.12, 10:31
      Jestem Ślązaczką, ale za autonomią nie jestem. Teraz to byłaby musztarda po obiedzie.
      Kto miałby sprawować rządy? Rodowity Ślązak? To dlaczego teraz tacy nie rządzą województwem? Poza tym lata świetności Śląska minęły i mimo mnóstwa optymistycznych artykułów, jak to u nas wspaniale się wiedzie, tak różowo nie jest. I nie wierzę, że autonomia przyniosłaby dobrobyt, przeciwnie, jeszcze większy bajzel i innych chętnych przy dojnej krowie.Albo tych samych.

      A RAŚ nich może zacznie od kampanii uświadamiającej Polaków co to jest Śląsk, by skończyły się wpisy o kolejnej tragedii w Będzinie na Śląsku, bo to ZAGŁĘBIE, a nie Śląsk, by pokazali, że nie tylko patologia i prymitywy tu mieszkają, bo odnoszę wrażenie, że tak jesteśmy w reszcie Polski postrzegani.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja