bye.bye.kitty
17.07.12, 22:30
czytam wątek o tanich obiadach, ale nie chcę o obiadach tylko ogólnie o kosztach jedzenie.
dziecko wyjechało.
Od kiedy wyjechało zrobiłam raz zakupy - za 26 zet. Mam furę żarcia. Jabłka. Daktyle, Płatki owsiane. Kasze. Banany. Marchew.
Już ze 3 dni to schodzi, a liczę, że do końca tygodnia zero sklepów. Bez problemu, bez poczucia, że oszczędzam albo sobie skąpię.
Herbatę, kawę, cynamon, kurkumę, świeżą miętę - miałam wcześniej, ale nawet jakby doliczyć nie zrobi się nawet 50 zet.
Z dzieckiem wychodzi chyba 10 razy więcej. Albo i więcej.
Tylko ja tak mam czy wasze dzieci też są takie kosztowne w porównaniu z wami

?