Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodziny?

18.07.12, 07:35
Kobieta odpowiedzialna za wygląd męża. Odpowiedzialna za skarpetki syna do sandałów. Za żywność co w domu się znajduje lub nie. Za zdrowie dzieci i współmałżonka.

W sumie, to wygodnie być facetem big_grin Nawet jeśli ten sam utrzymuje rodzinę. Zarobi tyle ile zarobi (wyżej dupy nie podskoczy przecież)i już zostaje tylko wymagać i zero odpowiedzialności. big_grin
    • gryzelda71 Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 07:45
      O rany,zły sen miałaśbig_grin
      • moofka Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 08:27
        gryzelda71 napisała:

        > O rany,zły sen miałaśbig_grin

        albo - co gorsza - musiala rano wyjsc po bulki
        • kropkacom Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 08:34
          big_grin Dobre. Nawet bardziej dobre niż gyzci riposta. Kombinuj dziewczyno...
    • kura28 Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 08:03
      Jeszcze na ogół jest odpowiedzialna za całą logistykę związaną z utrzymaniem porządku. To ona ma się wstydzić jak wpadnie sąsiadka i zobaczy brudne naczynia w zlewie.
      • mrumru22 Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 12:49
        kura28 napisała:

        > Jeszcze na ogół jest odpowiedzialna za całą logistykę związaną z utrzymaniem po
        > rządku. To ona ma się wstydzić jak wpadnie sąsiadka i zobaczy brudne naczynia w
        > zlewie.

        i brudne skarpetki porzucone albo jeszcze lepiej postawione na srodku pokoju
    • super-mikunia Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 08:49
      Za żywienie - tak ja - mąż wychodzi do pracy o 8 i wraca o 18 ja o 14, 15 nie czekam na niego z przygotowaniem obiadu. W większości ogarnia sprawy porządkowo/naprawcze w domu.

      Ubranie - choćby bardzo chciał nie powierzyłabym mu ubrania/dobioru ubrań naszemu potomkowi..

    • m_m_mama jak komu wygodnie 18.07.12, 09:16
      U nas od zawsze to mąż gotuje i uzupełnia lodówkę.
    • sarling Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 09:56
      To chyba zależy od tego co sobie kobieta wymyśli.
    • xxe-lka Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 10:13
      ale o czym ten wątek jest? smile
      czuję się odpowiedzialna za swoje małoletnie dzieci w dość szerokim spektrum, no i za swoje potrzeby of course wink
      reszta mi jakoś koło pióra lata
    • dorotakatarzyna Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 11:15
      Chyba wiem co autorka miała na myśli. Mój mąż zarabia. Tylko i wyłącznie. Cała reszta go nie interesuje. Też wolałabym być facetem.
      Ostatnio załamał mnie mój szesnastoletni syn tekstem "Wiesz, mamo, ja to się nigdy nie ożenię. Jeszcze mi się trafi taka żona jak ty, co nie może znaleźć pracy, i będę musiał całą rodzinę sam utrzymać? To już wolałbym mieszkać z kolegą!" Dość przykro mi potem było... Morał - nie warto się poświęcać dla rodziny, bo liczy się tylko kasa sad
      • andaba Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 11:26
        No w sumie racje. Dodam jeszcze że jestem dodatkowo odpowiedzialna za edukacje dzieci, czyli martwienie sie, żeby mieli podręczniki i żeby o wywiadówce nie zapomniec, żeby wytłumaczyć ułamki i przepytac przed klasówką.

        Mąż oprócz zarabiania jest odpowiedzialny za samochód i za działanie wszystkiego co ma działać.
        I za płacenie rachunków, i za załatwianie wszystkich spraw urzędowych, chyba, ze muszę je akurat załatwiać ja bo nie ma innego wyjścia - wtedy służy za radcę prawnego i szofera.
      • jamesonwhiskey Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 11:29
        Morał - nie warto się poświęcać dla rodziny

        bo to cale "poswiecenie" dla rodziny to tylko wyswiechtana gadga zeby nie musieczarabiac tylko siedziec na dupie w domu i sie poeiwecac dla rodziny na forum czy tam przed tv
      • kk345 Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 12:36
        > Chyba wiem co autorka miała na myśli. Mój mąż zarabia. Tylko i wyłącznie. Cała
        > reszta go nie interesuje. Też wolałabym być facetem.
        > Ostatnio załamał mnie mój szesnastoletni syn tekstem "Wiesz, mamo, ja to się ni
        > gdy nie ożenię. Jeszcze mi się trafi taka żona jak ty, co nie może znaleźć prac
        > y, i będę musiał całą rodzinę sam utrzymać? To już wolałbym mieszkać z kolegą!"
        > Dość przykro mi potem było... Morał - nie warto się poświęcać dla rodziny, bo
        > liczy się tylko kasa sad

        Powiem tak_ masz takiego męża, jakiego wybrałaś i takie dziecko, jakie sama sobie wychowałaś. Na pytanie, dlaczego zaden z nich nie zachowuje się właściwie, musisz odpowiedzieć sobie sama
        • przeciwcialo Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 15:48
          W ten deseń miałam napisać. Układ rodzinny nie koniecznie musi zależec od tego kto przynosi pieniądze.
          Syn zapatrzył się w tatusia to i srednio docenia matkę.
          • jamesonwhiskey Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 18:23
            > Syn zapatrzył się w tatusia to i srednio docenia matkę.

            no zapatrzyl sie jak tatus musi orac zeby towarzystwo utrzymac
            wiec argumety calkiem logiczne
    • aagnes Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 11:38
      No niestety zazwyczaj tak wlasnie jest, dlatego ja zawsze namawiam babki zeby pracowaly i olały te gacie, skarpetki, podloge na blysk i obiadek pod nos. nikt nigdy tego nie doceni. zreszta czy siedzi sie w domu 24 godziny na dobe czy ma kilka godzin na dobe to i tak domowe obowiazki jakos sie opedzi.
      najwygodniej jest isc rano do pracy wrocic wieczorem i miec wszystko w d... tak jak wiekszosc facetow wlasnie robi korzystajac skrzetnie z darmowej sily roboczej w domu.
    • chudonoga Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 11:58
      Ostatnio po dłuuugiej przerwie (od 6 lata nie mam telewizora) obejrzałam blok reklamowy w TV. Powaliło mnie, że w reklamie "prozdrowotnej" margaryny wypowiadają się kobiety-żony panów w średnim wieku z wysokim ciśnieniem. Czyli producent wmawia nam, że za zdrowie faceta odpowiada żona. A biedak bez żony co ma zrobić?
      Niestety, pokolenie naszych babek i matek ukręciło nam te lody. Gdyby nie nadgorliwe mamusie, mężczyźni doskonale radziliby sobie z takimi poważnymi wyzwaniami jak wyprasowanie koszuli przed wyjściem do pracy albo połknięcie apapu przy bólu głowy. No i najsurowiej oceniają kobiety inne kobiety.
      • chcesztomasz Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 12:12
        no ale czemu tak jest, czy to nie jest aby rzeczywistość? Czy własnie tak nie wygląda życie większości rodzin? Czy reklama nie odzwierciedla rzeczywistości? Mamy 21 wiek kobiety stać na wiele, mogą wiele, czasy w których żyły nasze babki i matki minęły, feministki wywalczyły nam wolność wybory a co z tego mamy? Po prostu jeden obowiązek więcej - ETAT. Tak więc nie zwalałabym tego na babki i mamy bo popatrz na młodzież, dzieci - bezstresowo wychowane/wychowywane gó...arze a nie wychowują ich babki czy matki z tamtej epoki itp tylko współczesne, wyzwolone kobiety.

        • chudonoga Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 14:30
          > no ale czemu tak jest, czy to nie jest aby rzeczywistość? Czy własnie tak nie w
          > ygląda życie większości rodzin? Czy reklama nie odzwierciedla rzeczywistości?

          Specem od marketingu i reklamy nie jestem, ale moim zdaniem rolą reklamy jest wmawianie nam potrzeb, nie odzwierciedlanie rzeczywistości. I nieszczęsna reklama wmawia kobietom 50+ "masz zadbac o swojego męża, twoim zdaniem jest obniżenie jego ciśnienia", tworzy presje na kobietę, nie faceta. Podejrzewam, że badania marketingowe pokazały, że kobiety są bardziej podatne na reklamę i to one odpowiadają za zakupy spożywcze w rodzianch, stąd taki przekaz.
          No ale kto wychowywał tych nieporadnych mężczyzn jak je nasze parababki, babki i matki?
          Szczególnie w czasach sprzed feminizmu (kiedy nie było żłobków i przedszkoli)? Ogólnie i tak jest duuużo lepiej, w moim pokoleniu tatusiowie np. pomagają przy niemowlętach. W pokoleniu moich rodziców to był ewenement. I nie myliłabym pojęć, gó...arz może być wychowany bezstresowo (cokolwiek to znaczy - moim zdaniem to komunał), ale może potrafić zadbać o siebie.
          • hamerykanka Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 15:35
            To samo odczucie mialam wczoraj po przeczytaniu artykulu "ty mozesz odchudzic faceta", no bo to ty kobieto musisz zadbac o niego, zeby biedny misio nie wpylal czipsow, batonikow i innego badziewia, tak wiec zono, zaserwuj biednemu misiowi muesli z owocami rano, na obiad do pracy zrob mu pyszne kanapki z ciemnego chleba i wedliny, no bo "zajrzenie do torby jest szybsze niz pojscie do automatu po batonik wiec mu sie nie bedzie chcialo", a potem zrob mu dieteyczna kolacje, nie kupuj slodyczy bo on to zje...
            Przerwalam na trzeciej stronie i wqrw mialam przez reszte wieczoru, zwlaszcza patrzac na mojego meza z ciaza piwna, bo wychodzi na to ze ja jestem za nia odpowiedzialna, bo nie zabieram mu od ust i nie odbieram czipsow...
    • chcesztomasz Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 12:03
      smiej sie smiej, ja bym chciała byc facetem, oni mają łatwiej.
    • kamunyak Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 12:46
      Ja tam nie chciałabym być facetem. Za to bardzo chciałabym miec matkę, kogokolwiek, kto powiedziałaby mi jak wygląda małżeństwo, rodzina i wychowywanie dzieci. Poniewaz jestem z rozwiedzionej rodziny to temt był mi obcy. Gdybym miała swiadomośc oczekiwań mężów i społecznych pewnie olałabym małżeństwo i rodzinę. A już na pewno gdybym miała zakładać ją dzisiaj, w obecnych warunkach ekonomicznych.
      Niestety, u nas edukacja rodzinna, społeczna, leży na kazdym etapie. Dziewczyna rodząca pierwsze dziecko mysli, ze to będzie kolejna lalka do zakładania ładnych ubranek i kupowania tych wszystkich ślicznych buteleczek, talerzyków itd w różne kwiatuszki. A dziecko gdiześ obok sobie po prostu "będzie".Nie ma pojecia, ze to takze zawalone noce, zmęczenie do granic wytrzymałości i nieustanny niepokój o dziecko.
      A rodzina to dodatkowy etat bo mąz co najwyżej "pomaga". Taka jest rzeczywistość, niestety.
      Po latach ciężkiej pracy często kobiety nie usłyszą nawet dziękuję, a bardzo często mąz zmienia sobie (za) stary model.
      Po 25 latach małżeństwa stwierdzam, że jest ono mocno przereklamowane. I chociaż nie dotknęły mnie różne kataklizmy w postaci rozwodów, patologii itd to jednak ciągle musiałam walczyć o swoje prawa w rodzinie, jako kobieta. O to, że nie ja jedna muszę gotować, prać i sprzątać i martwic się o czyste gacie męża. Z różnym skutkiem. U mnie jest o tyle trudniej, ze w domu sami panowie, mąż+synowie. Walka trwa do dziś a ja jestem już zmęczona.
      Duzo łatwiej i przyjemniej jest być wolnym. Przy czym "wolny" nie oznacza przecież samotny.
      Można być z kimś związanym ale na zasadzie spotkań tylko. Miałam w pracy taką koleżankę. Od lat z facetem, mieszkania oddzielne, bez dzieci. Ona zadbana, wyspana, bez zmartwień, nie wyglądająca na swoje lata, rozwijająca się w pracy bo dyspozycyjna. Jego nie znałam.
      Przeszła na emeryturę. Wysoką bo bez przerw w postaci urlopów macierzyńskich i wychowawczych. I liczoną z wysokich zarobków bo miała czas na zarabianie zamiast darmowego etatu w domu.
      Myślę, że jeśli panowie nie opamietają się to marny będzie koniec, ich i nie tylko. Kobiety nie bedą chciay więcej grać roli umęczonych, czas matek - Polek kończy sie.
      • chudonoga Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 14:42
        to, że nie
        > ja jedna muszę gotować, prać i sprzątać i martwic się o czyste gacie męża. Z ró
        > żnym skutkiem. U mnie jest o tyle trudniej, ze w domu sami panowie, mąż+synowie
        > . Walka trwa do dziś a ja jestem już zmęczona.

        I właśnie dlatego uczę mojego 2,5letniego syna samodzielności. Sprząta swoje zabawki, ściera kurze w pokoju, "pomaga" mi przygotowywac posiłki (ubija naleśniki, wyciska cytryny, itp), wrzuca swoje ubranka do kosza na brudy. Nam wszystkim w rodzinie (łącznie z jego potencjalną przyszłą partnerką) wyjdzie to na zdrowie. Kto ma go tego nauczyć jeśli nie ja?

        Po kiego grzyba pierzesz te gacie? Zostaw, jak nie będzie miał czystych to sam upierze. Pralka to nie rakieta kosmiczna, przeciętny facet da radę ją obsłużyć. Albo kupi nowe gacie.
        • gryzelda71 Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 16:38
          A kaczki po pekińsku ten 2,5latek nie robi?
          • nanuk24 Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 16:53
            Da rade, skoro moj roczny bobo golabki zawinie i ulozy rowno w garze.
          • chudonoga Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 19.07.12, 08:54
            A cudzysłowiu przy słowie pomaga gryzelda nie zauważyła? Jasne, że muszę po nim poprawić..
            Zresztą może moje dziecko jest genialne, może ja jestem treserem fok, a może przytrzymanie miksera w misce przez minutę tudzież pokręcenie przepołowioną cytryną o wyciskacz nie przekracza możliwości przeciętnego szkraba.
      • jola-kotka Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 19.07.12, 04:11
        Kazdy jest odpowiedzialny tylko i wylacznie za siebie,a odpowiedzialnosc za kogos np.dzieci,meza,dom bierzemy z wlasnej nie przymuszonej woli.
        Jestem w zwiazku,ale za nikogo nie jestem odpowiedzialna,nikogo nie bede karmic,ani za niego sprzatac bo tak trzeba.
        Zwiazalam sie z pelnoletnim,swiadomym mezczyzna,ktory potrafi udzwignac ciezar odpowiedzialnosci za siebie i musi rozumiec,ze ja nie jestem jego matka tylko partnerka na rownych z nim prawach.
        Mam ochote podam obiad nie mam knajpa,mam ochote posprzatac ok nie mam nie posprzatam,moge zadzwonic po pania do sprzatania jak mi sie zachce,ale czemu ja, sama tu nie mieszkam,czyli moge nie dzwonic,czekajac az moj facet zauwazy,ze trzeba zadzwonic bo ja rowniez nie mam prawa wymagac,ze zrobi to on i nikt nie ma prawa miec do mnie o to pretensji,ani czegokolwiek odemnie wymagac.
        Nie chce brac odpowiedzialnosci na siebie za dzieci,nie mam ich,proste,nie obarczajmy wina wszystkich do okola. miejmy pretensje do siebie dajac sie zagonic w kierat odpowiedzialnosci za wszystkich i wszystko.
    • mrumru22 Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 12:48
      kropkacom napisała:

      > Kobieta odpowiedzialna za wygląd męża. Odpowiedzialna za skarpetki syna do sand
      > ałów. Za żywność co w domu się znajduje lub nie. Za zdrowie dzieci i współmałżo
      > nka.

      coz, jak sobie poscielesz...
    • solejrolia Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 13:20
      za strój faktycznie ja odpowiadam- on olewa co ma w szafie. i jak nie kupię, to nie ma kupionego, i nosi aż rozpadnie się na grzbiecie. odpowiadam zarówno za garnitur, jak i skarpetki.
      zdrowiem nieszczególnie przejmuje się, więc w jakimś stopniu muszę pilnować, czy jak jest potrzeba to np wziął tabletki.

      ale jedzenie....
      to zupełnie coś innego- mój mąż często robi zakupy - list zakupowa jest ogólnie dostępna wisi na lodówce, zależy komu po drodze z zakupami to bierze listę.
      albo z nagła w drodze z pracy dzwoni, że podjechał do marketu, ma w wózku to i to i tamto, i prosi o zerknięcie na listę (została na lodówce) i pyta czy chcę żeby coś jeszcze dorzucić do zakupów.
      jak jest więcej czasu w domu to też lubi pogotować, są potrawy za które ja nawet nie biorę się, ponieważ on je robi doskonale (wypadnę blado, i co?wink) często podszykuje coś do obiadu a ja po procy kończę, albo wchodzę na gotowe. podsuwa pomysły, że dawno nie jedliśmy tego, czy owego, również lubi spojrzeć na programy kulinarne,
      i wędzi smile mięso, wędliny, kiełbasy, baleron. nie za często (brak czasu) ale za to hurtem
      jest równie odpowiedzialny za żywienie rodziny jak ja. taki mąż to skarbtongue_out
    • dynema Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 16:32
      Obudzilas sie dzisiaj? Juz od sredniowiecza wiadomo ze to kobiety odpowiadaja za wszystko: od dziurawych skarpet po masowy pomor swin wink
    • kkalipso Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 19:23
      Bo niestety prawda jest taka, że jeśli jest kasa to i życie łatwiejsze. Do sprzątania można zatrudnić kogoś, do gotowania również, a nawet jeśli takich rarytasow nie ma, to zawsze wyjście z koleżankami, czy zakupy umila życie. Spa, basenie i takie tam i życie staje się przyjemniejsze, mimo kupy obowiązków. Też czasami mam dosyć, że prawie wszystko jest na mojej głowie, ale wypłata męża rekompensuje wszystko i tym sposobem wszyscy są zadowoleni. Najgorzej jest jak mąż ciamajda nie dość, że grosze zarabia to jeszcze trzeba mu latać koło doopy...
      • myelegans Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 22:24
        czytam i nie wierze, ale same na takie uklady pozwalacie, sorry.
        Coz to za argument, ze jak ja mu nie kupie ubrania, to bedzie nosil, az mu sie na grzbiecie rozlezie. No to niechze sie cholera rozlezie. Dziecku kupie nowe spodnie, bo stare sie rozlecialy, ale sorry facet niech idzie do sklepu i kupi.
        Czasami jak ide na wlasne zakupy ciuchowe, to zagladne na strone meska, i przychodze z informacja i tyle. Kiedys tam w zamierzchlej przeszlosci kupowalam, o mierzyl, bylo cos nie dobre, to odnosilam, wymienialam, do czasu. W koncu postawilam sprawe jasno, chcesz byc ubrany, albo nie, to sam zadbaj.
        Przepraszam, ale kobiety same z siebie sie w tej sytuacji stawiaja, a panowie pasywno-agresywnie wymiksuja sie, bo praca, bo nie potrafia, bo im nie zalezy, bo nie pamietaja. Czasami warto drastycznie, tak zeby zobaczyli, ze pranie sie samo nie pierze, rachunki same nie placa, obiady same nie gotuja, a naczynia nie zmywaja.

        Bottom line, jezeli jakas strona czuje sie wykorzystywana w zwiazku, to wykorzystywana jest. Jezeli zona z usmiechem na ustach pierze, sprzata, gotuje, zajmuje sie dziecmi, rachunkami itd i pod koniec dnia po poczucie spelnienia i satysfakcji to chwala jej za to. Ja sie kladzie spac z poczuciem poswiecenia i wykorzystywania, to pora drastycznych srodkow uzyc i sie dogadac.
        • madzioreck Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 22:52
          > Bottom line, jezeli jakas strona czuje sie wykorzystywana w zwiazku, to wykorzy
          > stywana jest.

          Chłop jednej znajomej pani też "czuł się" wykorzystywany. Grzał jajca w domu, podczas kiedy ona zasuwała po 12 godzin - i "wykorzystywała go, wysługiwała się nim", bo mu kazała pyry do obiadu obrać...
          • myelegans Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 23:21
            Rozumiem, ze juz sie nie czuje, bo pani go dawno zostawila.....

        • klawiatura_zablokowana Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 23:37
          Ja też nie wierzę. Do szafy mojemu chłopu nie zaglądam, nawet pojęcia nie mam, gdzie on skarpetki kładzie, bo takie rzeczy obsługuje sam. A jak się zedrze, to przecież kartę do bankomatu ma, rączki ma, buzię ma, a w centrum i tych tam galeriach handlowych bywa częściej niż ja. Nie wtrącam się do jego bałaganu na krześle czy na biurku - jego sprawa, czy wypierze spodnie czy będzie brudne na oparciu hodował, bo mu się do pralki wrzucić nie chce. Ale czysty jest generalnie chłopina, więc obciachu i syfu w domu nie ma, a to że hoduje na biurku stosy książek, to co mi do tego?
          Fakt, że ja mam nieco inny model - mój mąż wyszedł z domu, gdzie żona jechała o 8 rano do pracy, a mąż zostawał w domu (gdzie miał biuro) i robił wszystko - prał, gotował, obierał, prasował, czyścił i płacił rachunki. Synowie zostali nauczeni porządku i sprzątania po sobie, bo tatuś jest pedant okrutny. W moim domu to raczej mój mąż chodzi i sprząta po mnie, a od zmywania mnie zdecydowanie odsunął, bo uważa, że robi to lepiej, więc ani mi się śni rywalizować z nim pod tym względem smile Chodzi o to, że nauczono go, że dom jest dobrem wspólnym, a nie tylko matki. I raczej nie mam z nim problemu - poza antytalentem do gotowania, bierze udział we wszystkich pracach domowych, na niektóre ma wyłączność. W końcu, do diabła, ja pracuję tak samo ciężko jak on.
      • myelegans Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 22:26
        Cytat trzeba mu latać koło doopy... pytanie, czy trzeba, jak sie chce dalej poswiecaj w jedynym zyciu, ktore nam dano, to wolna wola.... nie ma przymusu
    • ruda.1981 Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 18.07.12, 22:45
      Jak ja robię dzieciom posiłki to staram się by było zdrowo, zamiast chleba placuszki z mąki orkiszowej i gruszki, czy leniwe, czy barszcz ukraiński z fasolą zamiast mięcha. Mąż po najprostszej linii oporu: banan, kanapka bez warzyw, coś smażonego, po co w ogóle ta surówka?
      Tak, kobieta stara się bardziej o wszystko, czasem musi być nawet bardziej dzieckiem swojej teściowej niż Jej rodzony jedyny Syntongue_out
      • myelegans Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 19.07.12, 01:29
        No i w ten sposob doskonale strzelasz sobie w stope, bo maz po najmniejszej linii, a ty Matka Polka musisz zadbac, zeby dzieci zdrowo itd. Pretensje mozesz miec tylko do siebie. A niechze zjedza te smazone zrobione przez meza, ty pokroj marchewkd, albo inne warzywo na surowo do chrupania i element zdrowia zakatwiony.
        Tak po 15, 25 latach maz nawet nie bedzie pamietal, ze kiedys potrafil.
        • ruda.1981 Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 19.07.12, 09:27
          wiem, że strzelam sobie w stopę. Ale bardzo mi zależy na zdrowym odżywianiu dzieci, póki chcą jeść to co im daję- to będę to robiła. Jak urosną i zaczną mieć swoje zdanie- wtedy pewnie to, co Tatuś przygotuje będzie bardziej zjadliwe, niestety...
    • lola211 Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 19.07.12, 09:05
      Nic prostszego jak sie zamienic.Wziac na siebie odpowiedzialnosc za utrzymanie rodziny,a na faceta scedowac obowiazki domowe.Da sie, serio.
      Wowczas moze sie okazac, ze wiekszosc jednak z podkulonym ogonem wróci do starych zasad, gdy zobaczy jak łatwo jest zarabiac na cale stado.

      Kobiety bardzo czesto same doprowadzaja do takiej sytuacji, bo one przeciez wszystko najlepiej zrobia.Facet, ktory zrobi po swojemu oczywiscie zrobi zle.

      Znam facetów, ktorych garderoba jest kompletowana przez zone.Z prostego powodu- ci faceci za grosz nie maja gustu i tym zonom jest po prostu wstyd sie z takim pokazywac.Biora wowczas sprawy w swoje rece i przynajmniej facet nie wyglada jak klaun.
      • kropkacom Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 19.07.12, 09:23
        Czysty populizm.
    • rosapulchra-0 Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 19.07.12, 10:09
      Gdybym powierzyła mojemu mężowi kuchnię, to jedlibyśmy pizzę na przemian ze spaghetti
    • taka-sobie-mysz Re: Tylko kobieta odpowiedzialna za żywienie rodz 21.07.12, 14:06
      No właśnie a propos tego, że kobieta jest za wszystko odpowiedzialna, kolejna pani uważa za wyłączną winę kobiety to, że nie sprawdzono ważności paszportu dziecka (jeszcze powinna paszport męża sprawdzić, bo facet to jeszcze gorzej niż dziecko):

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,137621872,137635875,Re_na_wakacje_jednak_lecimy_bez_dziecka.html
      e: na wakacje jednak lecimy bez dziecka
      to_ja_tola 21.07.12, 13:12 Odpowiedz
      Najpierw pomyślałam"co za wielkie halo?No wycieczka zapłacona,opiekunka w drodze?no na chwilę dziecko zostawiają"Ale myslę sama mam 2latka i W ŻYCIU! nie zostawiła bym go obcym ludziom nawet na chwilę.Ale mój to przylepasmile
      Poza tym zastanawia mnie,że mając wykupioną wycieczkę mamuśka nie sprawdziła dokumentów?Pierwsze co to bym patrzyła na paszport swój,dziecka i męża.
Pełna wersja