mama_trzylatki123
18.07.12, 11:45
Moze doswiadczeni Rodzice podpowiedza… troche dlugi tekst, ale staram sie najwazniejsze fakty przedstawic...
Moja trzylatka pojdzie jesienia do przedszkola. Zglosilismy sie do 2 przedszkoli w naszej miejscowosci. Jedno przedszkole „nowe”, drugie „starsze”.
W tym nowym od poczatku zaznaczali, ze miejsc bardzo malo (jest popularniejsze) – miejsca corce nie przydzielili. Grupy w nowym przedszkolu sa pelne (25 dzieci, 2 opiekunki), w starszym przedszkolu mniej liczne (20 dzieci, 2 opiekunki).
W obydwu przedszkolach 2 grupy, polotwarte (tzn. dziecko jest przypisane do grupy, ale moze przejsc w ciagu dnia do drugiej grupy, jezeli zajecia odpowiadaja.
W starszym bylo pewne, ze miejsce dostanie. Ok, nastawilismy sie wiec na starsze, bylismy na spotkaniu z rodzicami, dzieci mogly tez przyjsc zobaczyc, na jakies 2 godziny, jak w przedszkolu w ciagu dnia wyglada, oczywiscie skorzystalismy z okazji. Poszlo bardzo dobrze, corka nawet zostala po kwadransie sama, ja moglam wyjsc (corka chodzi obecnie do zlobka, wiec zna juz taki system opieki). Corce sie podobalo (tak mowila, nie chciala wracac, bawila sie z 2 kolezankami).
I zadzwonili z nowego przedszkola, ze jednak miejsce jest. Mam w zwiazku z tym dylemat - chce corce zapewnic jak najlepsza opieke. I sama nie wiem... Czy ktos mial podobny dylemat? Czy jestescie zadowoleni z podjetej decyzji?
Ponizej jeszcze troche faktow i moich obserwacji.
W mlodszym przedszkolu kadra wiekowo mlodsza (35-).
W starszym przedszkolu kadra wiekowo jest starsza (50+). Dyrektorke przedszkola zna jednak praktycznie kazdy w miejscowosci, opinie, ktore slyszalam, sa pozytywne. Natomiast co do nowego slyszalam opinie, ze robia troche mniej, niz mozna sie bylo spodziewac (od matki, ktorej starsze dziecko przed przeprowadza chodzilo do przedszkola w innej miejscowosci).
W obydwu przedszkolach – moje wrazenie – panie takie troche sztucznie przeslodzone, z przylepionym usmiechem. Ale moze to specyfika pracy...
Cenowo – bardzo podobny poziom.
Posilki – dostarcza ta sama firma. W starszym mozliwosc, ze obiad przyniesie sie z domu, wtedy odgrzeja.
Ogrod, urzadzenia – podobnie.
Slodycze – w nowym przedszkolu pilnuja, zeby bylo mozliwie malo slodyczy, w starym troche luzniej na to patrza (np. dotyczy tego, co dzieci z okazji urodzin przynosza).
W starszym przedszkolu przeprowadzony zostanie generalny remont, ma sie zaczac w tym roku i trwac 6 miesiecy. Dzieci w tym czasie beda w sasiednim, gminnym budynku (wyremontowanym ok. 2 lata temu), beda tez mogly korzystac z ogrodu. Bedzie to na pewno trudniejszy czas, jednak potem przedszkole bedzie wygladac na pewno inaczej.
Przy nowym przedszkolu jest zlobek, zapisalismy tam 2 lata temu corke. Sytuacja podobna – mamy tylu chetnych, malo miejsc. Znalezlismy corce inny zlobek, a tu miejsce sie znalazlo (nie skorzystalismy).
W tym nowszym czuje sie troche jak kandydat drugiej kategorii – jezeli maja wybor, to corki nie wezma, ale jezeli lepsi od nas kandydaci sie nie zdecyduja, no to corka moze byc. Jest to jednak moje subiektywne uczucie, mam nadzieje, ze dzieci traktuja rowno.
Dziekuje tym, ktorzy dotrwali do konca.
Jak widzicie sytuacje – jak oceniacie te przedszkola?
Mala uwaga - Sytuacja zostala opisana rowniez na forum "Wychowanie bez porazek".