Co się stało z ematką?

18.07.12, 18:38
Że jakoś tak spokojniej?
Żmije na urlopie/oczekują urlopu?
Wątki nie rozrastają się na 4 strony, wygrzebywane są te stare dla podgrzania atmosfery, nie obrywa się katolikom, psom, dzieciom, matkom, teściom itd. Tematy kulinarno-wakacyjne raczej.
Kogoś nie ma?
    • thorgalla Re: Co się stało z ematką? 18.07.12, 18:57
      Ematce też wakacje należą.
      Od września wszystko wróci do normy
    • barbibarbi Re: Co się stało z ematką? 18.07.12, 20:03
      Forum zamiera. Prawie każdy w końcu się znudzi wirtualnymi dyskusjami, i to nie tylko emama, na innych forach od dawna pustki. Pozostaną tylko nałogowcy uzależnieni od internetu. Kiedyś sprawdzałam odpowiedzi na moje wpisy, odpisywałam, nawet ciśnienie mi się parę razy podniosło, teraz spoko, nawet nie chce mi się czytać co tam mi kto odpowiedział, bo i tak jestem w stanie przewidzieć ewentualne odpowiedzi. Powróciłam do czytania książek, przypomniały mi się czasy gdy pochłaniałam kilka książek tygodniowo, i podoba mi się to coraz bardziej.
    • triss_merigold6 Re: Co się stało z ematką? 18.07.12, 20:08
      Czekam na urlop, starszak na obozie, zaległości towarzyskie nadrobiłam, pogoda senna...
    • jagienka75 Re: Co się stało z ematką? 18.07.12, 20:23
      Parę osób zniknęło...
      • sarling Re: Co się stało z ematką? 18.07.12, 20:26
        Ja odnotowałam tylko morgenstern, ale ona raczej pozytywny ferment robiła.
        I Iusco, która pewnie jest na wakacjach smile
        • pade Re: Co się stało z ematką? 18.07.12, 22:24
          No coś Ty, Nabakier nie ma! I Yenny! Dlatego taki spokójbig_grin
          Morgen bardzo lubię i chyba napiszę petycję, żeby wróciłasmile
          • sarling Re: Co się stało z ematką? 18.07.12, 22:30
            Jeny, dlaczego nie ma Yenny?
            Euro się skończyło, może wracać, chyba, że chodzi o coś jeszcze?
            I nie ma nabakier? suspicious A co się stało, ojej...? suspicious
          • antyideal Re: Co się stało z ematką? 19.07.12, 13:12
            Co tam Nabakier, co tam Morgen,
            najgorsze, ze Naiwna juz sie nie pojawia ze swoimi perypetiami uncertain wink
            • kawka74 Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 11:55
              > najgorsze, ze Naiwna juz sie nie pojawia ze swoimi perypetiami uncertain wink

              Ue, przeoczyłam...
      • 18_lipcowa1 np deodyma, co? 20.07.12, 19:37
        a w jej miejsce pojawila sie jagienka
        • shellerka Re: np deodyma, co? 20.07.12, 19:54
          szykuję Ci lipcowa taką niespodziewajkę, żę się zdziwisz big_grin
    • kropkacom Re: Co się stało z ematką? 18.07.12, 21:06
      Wakacje. Wakacje wyjazdowe. Wakacje od forum. Ostatnio też modne terapie odwykowe od forum big_grin
      • sarling Re: Co się stało z ematką? 19.07.12, 22:37
        Ale nawet te co są - nie buzują jakoś.
    • hanalui Re: Co się stało z ematką? 18.07.12, 21:34
      Niedługo fora płatne zrobią to wszyscy znikną big_grin.
      Już niedługo cześć serwisów będzie płatna, już WO czy innych nie poczyta więc adijos pomidory.
      • sarling Re: Co się stało z ematką? 18.07.12, 22:31
        Płatne? Daj spokój sad
        • hanalui Re: Co się stało z ematką? 19.07.12, 00:06
          sarling napisała:

          > Płatne? Daj spokój sad
          No jeszcze nie ale...to poczatki
          wyborcza.biz/biznes/1,101558,12147463.html?pelna=tak
      • duzeq Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 19:00
        więc adijos pomidory.

        Co to jest adijos?
    • naomi19 Re: Co się stało z ematką? 18.07.12, 22:41
      czy ktoś ma może kontakt z Yenną?
      Po jednym z jej ostatnich wpisów na bloga dobrze by było wiedzieć, że wszystko ok...
      • yenna_m Re: Co się stało z ematką? 19.07.12, 12:12
        wszystko ok
        nudno tu po prostu smile
        • kawka74 Re: Co się stało z ematką? 19.07.12, 12:16
          No tak, Euro się skończyło... :p
          • yenna_m Re: Co się stało z ematką? 19.07.12, 12:59
            nie, raczej forum mnie znudziło smile
            • bi_scotti Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 18:50
              yenna_m napisała:

              > nie, raczej forum mnie znudziło smile

              Olimpiada nadchodzi - moze sie "odnudzisz" wink
              • yenna_m Re: Co się stało z ematką? 22.07.12, 00:58
                nie interesują mnie finanse obywateli UK tongue_out
        • naomi19 Re: Co się stało z ematką? 19.07.12, 19:37
          cieszę się, że ok
          nudno, fakt
    • anel_ma Re: Co się stało z ematką? 19.07.12, 13:03
      sezon ogórkowy smile
    • rosapulchra-0 Re: Co się stało z ematką? 19.07.12, 20:02
      Nabakier mi brakuje sad
      • yenna_m Re: Co się stało z ematką? 19.07.12, 21:03
        nabakier raczej nie wroci
        • naomi19 Re: Co się stało z ematką? 19.07.12, 21:20
          Co się stało, że nie wróci?
          • yenna_m Re: Co się stało z ematką? 19.07.12, 22:07
            coz, sama kiedys pisala na ten temat
            • naomi19 Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 20:01
              Oj nie wiem, nie czytałam.
        • sarling Re: Co się stało z ematką? 19.07.12, 22:36
          I dobrze, chora pani.
        • kawka74 Re: Co się stało z ematką? 19.07.12, 23:06
          Mała strata, krótki żal.
          • yenna_m Re: Co się stało z ematką? 19.07.12, 23:24
            kawka, szczerze: przyznam, ze znikniecie kazdej osoby z forum to mala strata tongue_out
            (za to najprawdopodobniej duza korzysc dla znikajacego tongue_out )
            • triss_merigold6 Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 10:49
              Trafiła do psychiatryka?
            • kawka74 Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 11:41
              Nabakier była szczególnym przypadkiem: wyjątkowo uparta, odporna na wiedzę i, excuses le mot, tępa, toteż u większości budziła irytację, coś na kształt brzęczącej muchy, co to tylko packą potraktować, bo przecież nie wytłumaczysz, żeby przestała latać i brzęczeć.
              Co to zniknięć - akurat zniknięcie Morgen uważam za stratę, bo lubię czytać jej posty i dyskutować z nią, także nie mogę powiedzieć, że dla mnie zniknięcie każdej osoby z forum jest niczym. Tak samo byłoby z Triss na przykład. I z paroma innymi osobami, z którymi, mimo że czasem pierze leci i czuję wirtualne szarpanie za grzywkę, i poglądy skrajnie różne, fajnie się rozmawia i czyta ich posty z ciekawością.
              Tak, jestem świadoma, że to nie jest rzeczywistość smile
              • triss_merigold6 Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 11:46
                Nabakier, biedactwo, na każdym forum w dyskusji dłuższej niż 10 postów dostawała w końcu kopa w czoło albo rozmówcy wprost twierdzili, że nie wiedzą o co jej chodzi.
                Obsesja na tle kontekstów widzianych tylko przez nią, każe podejrzewać przynajmniej schizofrenię.
                • rosapulchra-0 Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 20:08
                  Jeśli ty masz takie zdanie na temat Nabakier, to jakie my powinnyśmy mieć na twój temat??
                  • triss_merigold6 Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 20:45
                    Kogo masz na myśli używając pluralis maiestatis?
                • dziennik-niecodziennik Re: Co się stało z ematką? 24.07.12, 00:06
                  > rozmówcy wprost twierdzili, że nie wiedzą o co jej chodzi.

                  ja sie w pierwszym momencie przestraszyłam że mi jednak maxierzyństwo zaszkodziło intelektualnie, ale potemsie okazało ze jej wlasciwie NIKT nie rozumie i mi ulżyło big_grin
              • mabingo Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 11:48
                kawka74 napisała:

                > Nabakier była szczególnym przypadkiem: wyjątkowo uparta, odporna na wiedzę i, e
                > xcuses le mot, tępa, toteż u większości budziła irytację

                jednak musiała być szczególnie inteligentnym przypadkiem skoro niektórzy odczuwają jej brak wink)
                • triss_merigold6 Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 11:52
                  Upierdliwość i absurdalność nie są równoznaczne z inteligencją. Paranoidalne podejrzenia w stylu "kto nie ze mną, ten przeciwko mnie", również nie. Jak na kreującą się na naukowca humanistkę intelektualistkę miała żenujące braki wiedzy.
                  • rosapulchra-0 Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 20:09
                    Dobrze, że nie była tak żenująca jak ty - w całokształcie.
                • kawka74 Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 11:53
                  Raczej przypadkiem z ciężkim deficytem uwagi bliźnich, ładującym się we wszystko, i to bez względu na cel, sens i treść. Jak Ci mucha brzęczy, to udawać, że jej nie ma, możesz tylko do pewnego momentu, potem regularny wqrw i packa, bez rozważania muszej inteligencji.
                  • triss_merigold6 Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 11:55
                    Ale obrażała się śmiesznie, przyznasz.
                    • kawka74 Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 12:03
                      Fakt; w założeniu chyba miało to wyglądać na arystokratycznego focha, ale wychodziło komicznie.
                      • duzeq Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 20:14
                        A mnie sie juz teskni za pokerem z nabakier.

                        Lubilam te chwile kiedy nabakier podczas plodzenia tzw. madrosci czula sie na tyle pewnie, zeby rzucic paroma wyrazami obcojezycznymi i trzema neologizmami, ktore to mialy wszystkich jej odpowiadajacych sprowadzic do zerowego poziomu komunikacji, jako ze pozniej z defaultu pojawialo sie nabakierowskie "och, nic nie rozumiesz". W pokerze odpowiada to fazie pozwolenia sobie na blyszczace oczy przy trzymaniu w rece pary trojek. Mowilam wiec "sprawdzam", pytajac o znaczenie konkretnych wypocin. Po serii srednio inteligentnych wyjasnien, nastepowalo goraczkowe "pas! pas!" czyli slawetne "och, nic nie rozumiesz..!". Probowalam wtedy nabakier wytluamczyc, ze przy sprawdzaniu czy ktos blefuje nie ma juz miejsca na pas - trzeba karty na stol rzucic. Noooo, tutaj nastepowal juz klasyczny foch, przeradzajacy sie pod koniec jej bytnosci na tym forum chamskie odzywki nadajce sie tylko do kosza.

                        A jej kariera "humanistki z pasja" skonczyla sie dla mnie w chwili ujrzenia ponizszego zdania: "Gro moich znajomych to akurat publicyści (od blogowych po prasę internetowa i papierową czy książkową)" . Ktos, kto udaje druga Kristeve nie moze popelniac tak podstawowych bledow.
              • rosapulchra-0 Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 20:06
                Ojej. Obyś choć w jednym procencie miała tę wiedzę i inteligencję, co Nabakier. Co do Morgen - jej zniknięcie, nawet czasowe, jest bardzo dobre. Plotkara z wiecznym zespołem napięcia odbytowego - nie, dziękuję. Dobrze, że jej nie ma.
                • gazeta_mi_placi Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 20:27
                  No z tym odnośnie Morgen się zgadzamy, nawet dobrze, że Ty to napisałaś bo gdybym ja napisała coś o niej szybko by wykasowała moderacja big_grin
                • kawka74 Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 20:28
                  > Ojej. Obyś choć w jednym procencie miała tę wiedzę i inteligencję, co Nabakier.

                  1% z niczego to dla Ciebie coś - to wyjaśnia, dlaczego tak się świetnie z Nabakier rozumiecie.
        • rosapulchra-0 Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 20:01
          Wiem sad
          Ale nadzieję nadal mam.
    • kosc_ksiezyca a co z odcieniami szarości? 19.07.12, 21:00
      Ja tak w duchu poszukiwań - co się stało z odcieniami szarości? Zatrzymałam się na jakimś 3 miesiącu ciąży, a to dziecię geniuszu medycznego i dumnej utrzymanki powinno już na ten łez padół przybyć smile
      • sadosia75 Re: a co z odcieniami szarości? 19.07.12, 21:08
        A jest jest pod jakimś innym nickiem. I twierdzi, że to nie ona chociaż wszyscy wiedzą, że to ona.
        • kosc_ksiezyca Re: a co z odcieniami szarości? 19.07.12, 22:34
          A jakim? big_grin
          • dzoaann Re: a co z odcieniami szarości? 20.07.12, 19:00
            iceland3, jesli dobrze kojarzesmile
      • naomi19 Re: a co z odcieniami szarości? 19.07.12, 21:19
        Urodziła, wyszła za mąż. Postanowiła wyjechać z kraju, bo w Polsce gupie pacjenta som. Teraz to iceland, czy jakoś tak.
        • kosc_ksiezyca Re: a co z odcieniami szarości? 19.07.12, 22:35
          Iceland - nick czy na Islandii wylądowała? smile
          • naomi19 Re: a co z odcieniami szarości? 19.07.12, 22:41
            Jeszcze nie wylądowała. Na razie jest w Polsce. Nie wiemy też, gdzie się wybiera (najpierw musi skończyć studia), ale to już problem emigrantek.
            • kosc_ksiezyca Re: a co z odcieniami szarości? 19.07.12, 23:37
              Z wrodzonej ciekawości wbiłam w wyszukiwarkę i oczom mym się ukazał znajomy bezkres głupoty. Dzięki za cynk smile
    • aandzia43 Re: Co się stało z ematką? 19.07.12, 22:47
      Nie ma Echtom i Morgen. Gdzie one, gdzie?
      • aandzia43 Gdzie jest Echtom? n/t 20.07.12, 23:24

        • echtom Re: Gdzie jest Echtom? n/t 21.07.12, 18:57
          Żyje, żyje, tylko zapracowana strasznie i nie ma powera na ematkę smile Może się zamelduje od czasu do czasu.
          • aandzia43 Re: Gdzie jest Echtom? n/t 21.07.12, 20:43
            Ooo, to miło że żyje smile
    • mabingo Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 11:36
      sarling napisała:

      > Że jakoś tak spokojniej?
      > Żmije na urlopie/oczekują urlopu?

      dobre wink))))) niestety nie wszystkie sad niektóre żmije przygotowane do ataku
      • antyideal Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 11:54
        Ojoj, najpierw sie na nią rzucacie,
        prowokujecie wyciagajac rozne osobiste sprawy,
        a potem pędem do moderacji,
        ratunku, bo zmija pluje jadem.
        • pade Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 11:59
          eee, ale o kim piszesz Anty?
          bo osobiste sprawy to chyba tylko Rosie wyciągają
          sama o nich pisala przypomnęsmile
          a do moderacji to ja latam z jęzorem, bo do rynsztokowego slownictwa nie przywykłam
          taka ze mnie zasadniczkatongue_out
          • antyideal Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 12:09
            No pisała o osobistych sprawach, miala widocznie potrzebe.
            A teraz jakikolwiek watek załozy czy sie wpisze to predzej czy pozniej
            zjawia sie ktoras z tekstem"a twoj stary to puka wszystko co sie rusza"...
            Wiem, ze nie jest swieta, ale takie zabawy w prowokowanie osoby,
            ktora łatwo prowokacji ulega to zenada.

            • rosapulchra-0 Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 20:13
              Dziękuję.
        • vivi.bon Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 12:02
          To ciekawe, wiele osób pisze o osobistych problemach lub nieszczęściach i jakoś nikt im nie tego nie wypomina i nie używa przeciwko nim. Ciekawe dlaczego?
          Do plucia jadem to jej jeszcze daleko, to zwykłe rzucanie kupą.
          • antyideal Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 12:14
            Nie zgodze sie, przy pierwszym lepszym spieciu
            ktos im to zwykle przypomni.
            • pade Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 12:16
              dlatego chyba lepiej nie pisać o tak osobistych sprawach...
              • antyideal Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 12:19
                Pewnie tak, ale to przeciez nie usprawiedliwia
                takich zachowan.
              • fajnyrobal Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 12:50
                A może od drugiej strony? Osoba której w dyskusji brakuje argumentów i zaczyna wyciągać osobiste sprawy po to by przyłożyć drugiej to dno dna i kwintesencja chamstwa.

                Nikt nie ma idealnego życia, jedne maja powalone układy w pracy, inne mają powalone układy w domu, kłopoty z dziećmi, mężów którzy zdradzają ( czasami same o tym nie wiecie) albo są gruboskórami, kłopoty ze zdrowiem etc etc. I to , że nie ujawniacie się z tym na forum nie czyni z was opoki mądrości i nie daje wam prawa do kopania innych bo to zrobiły. To takie...niskie. I przypomina podstawówkę, gdzie tłuszcza gnębiła słabszego po to by poczuć się lepiej.

                Jeżeli moderacja ma usuwać jakieś posty to w pierwszej kolejności powinna właśnie takie w których jakaś miernota wyciąga "brudy" z życia innej po to by jej dokopać.
                • mabingo Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 12:58
                  fajnyrobal napisała:

                  > A może od drugiej strony? Osoba której w dyskusji brakuje argumentów i zaczyna
                  > wyciągać osobiste sprawy po to by przyłożyć drugiej to dno dna i kwintesencja c
                  > hamstwa.

                  zgadzam się - jak również osoba której brakuje argumentów i zaczyna dowalać chamskimi epitetami i SAMA zaczyna te ataki aby za chwilę płakać że ją to każdy może obrażać w każdym wątku a jej nie wolno. no żenua.......
                  • mondovi Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 14:22
                    W zasadzie dziwię się, może nie znam dokładnie regulaminu - jakim cudem Rosa unikneła bana? przecież nie przebiera w słowach zupełnie, obraża, nie tylko tych,którzy personalnie ją atakują, tylko tych, do których czuje urazę. Takiego rynsztoku na forum jak wczoraj dawno nie widziałam. A ma za uszami jeszcze więcej, bo nie waha się strzelać z araty do muchy.
                    • kejt202 Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 17:10
                      mondovi napisała:

                      > W zasadzie dziwię się, może nie znam dokładnie regulaminu - jakim cudem Rosa un
                      > ikneła bana?

                      Może teraz wreszcie "nadejszła ta wiekopomna chwiła" wink
                      • kropkacom Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 19:28
                        Bo nikt nie nacisnął kosza?
                        • kropkacom Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 19:29
                          Kosz znaczy big_grin
                    • fajnyrobal Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 17:45
                      Jeżeli już mówimy o obrażaniu, wulgaryzmach i temu podobnych zagraniach to pierwsza bana powinna zaliczyć lipcowa. Ona dopiero potrafi wyprodukować rynsztok.
                      Rosa kąsa ( żeby nie było - nie popieram ale rozumiem) bo co się odezwie to jej zaraz któraś wyjedzie, że wymyśla sobie choroby, mąż ją zdradza , jest brzydka, nie zna języka, ma wydzielane pieniądze i ma zmyśloną pracę. No po paru razach czegoś takiego i świętego by rąbnęło. Ona nie jest bez winy ale i wy też.
                      • sadosia75 Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 17:58
                        Oj daj spokój przecież Rosie można dowalić ! No bo komu jak nie Rosie?
                        A oburzały się święcie lylyjki niewinne jak się lipcowej dzieciak sławny stał na demotywatorach. jak to można było tak zrobić, oburzały się jak triss całe życie na forum wywlekano no bo jak to tak? ale Rosie to chętnie dowalają. Oczywiście wszystkie idealne z idealnymi mężami. no normalnie kopie lipcowej... A Rosie to można po chamsku wytykać co się tylko da wytknąć.
                        No można jeszcze coś nazmyślać o Rosie. W końcu to tylko forum ,kłamstwa nikt nie udowodni a nawet jeśli to zawsze można powiedzieć, że to żart.
                        Nie wiedziałam, że baby potrafią być takimi chamidłami. No ale na szczęście życie kołem się toczy i kiedyś im ktoś nawytyka grubego męża., przygłupie dzieci, kretyński wyraz twarzy i co one tam jeszcze nawymyślały o Rosie.
                        • krejzimama Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 18:04
                          Mi tam koło dupy lata komu nawtykam. Nienawidzę wszystkich.
                        • nanuk24 Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 18:05
                          Sadosia, a czy mialas okazje przeczytac wczoraj kwiatki Rosy?
                          • sadosia75 Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 18:15
                            Nie czytałam. A jej kwiatki usprawiedliwiają kwiatki innych? A długo byś zniosła te idiotyczne dosrywania jakie robią "yntelygentne" w kierunku Rosy? jak długo byś normalnie bez napinki czytała o sobie i swojej rodzinie takie chamskie teksty, że część z nich zasługuje na spotkanie w sądzie.
                            Nic Rosy nie usprawiedliwia. Ale nic też nie usprawiedliwia tego, że inni dojeżdzają jej na każdym kroku. poczytaj jej post o chorobie. no co post to dosrywanie.
                            Prosty przykład Rosa pisze coś o pieniądzach , że im nie starczyło do pierwszego ( ot normalna rzecz. każdemu się zdarza . ) i się dowiaduje, że jest biedą, patologią, że jej się nic nie udaje i jej mąż to taki i śmaki bo jak można nie mieć kasy wyliczonej do pierwszego a w ogóle to nie ma prawa wypowiadać się w tematach dotyczących polski bo wyjechała z kraju i niech się zajmie swoim nowym miejscem zamieszkania a w ogóle to śmierdzi. no żesz qrwa... ileż można czytać o sobie i swojej rodzinie takie bzdety? no ile? i co może powinna ą i ę odpowiadać?
                            Wybacz Nanuk ale trzeba być podłym kretynem, żeby wyciągac sprawy rodzinne za każdym razem przy każdej nadarzającej się okazji tylko i wyłącznie po to żeby dowartościować się i poczuć się lepiej siedząc w tym swoim pcimiu wielkim, małym, średnim czy gdzie tam siedzi zazwyczaj chamidło wyżywające się na rodzinie Rosy.I nie o Rosę tu chodzi a o fakt, że jest ogólne przyzwolenie na to, zeby gnojono kobietę za to, że śmie o swoim życiu pisać.
                            Nikt absolutnie nikt nie daje nikomu prawa do tego, żeby naruszać " świętość " rodziny. I każdy kto nie potrafi rozmawiać normalnie a wyciąga fakt rodziny jako argument ( i robi to w sposób chamski wybitnie ) powinien się poważnie nad sobą zastanowić.
                            Chciałabyś na każdym kroku czytać o swojej rodzinie to co czyta Rosa?
                            • krejzimama Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 18:19
                              A mąż rosy to sie puscił kiedyś.
                              eehehehehehehe
                              • 18_lipcowa1 Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 19:30
                                krejzimama napisał:

                                > A mąż rosy to sie puscił kiedyś.

                                jak wazyła 100kg ehehehe
                            • fajnyrobal Re Widzisz Sadosiu 20.07.12, 22:22
                              Ty swoje a dwie miernoty jematkowe swoje...
                        • mabingo wiesz co sadosia 20.07.12, 18:15
                          lubiłam cię czytać, piszesz przeważnie do rzeczy ale tym razem przegięłaś odrobinę z tą linią obrony. jak możesz bronić osoby która atakuje kogoś tylko dlatego że ma inne zdanie? I to atakuje wyjątkowo wulgarnie chamsko aż do granic wszelkiej przyzwoitości. Może i są osoby które jej dopiekły i jej nienawidzą (chociaż nie rozumiem jak można się aż tak emocjonalnie angażować w wirtualne życie) ale faktem pozostaje że rosapuchra uwielbia bez powodu dowalić komuś kogo nie zna, kto jest tu nowy albo rzadko bywa. przekonałam się o tym naocznie niestety sad
                          • kropkacom Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 18:24
                            Nie wiem kto zaczął jeśli chodzi o Rosę, bo to pewnie dylemat: co było pierwsze, jako czy kura? Mi tam Rosa nie dowaliła. Lipiec, Kawka, Moofka potrafiły bez powodu przypieprzyć się bardzo chamsko i prywatnie.
                            • krejzimama niewinna lelija 20.07.12, 18:28
                              http://i922.photobucket.com/albums/ad70/kmkonto/rosa-190720122.jpg
                              • kropkacom Re: niewinna lelija 20.07.12, 18:36
                                Tak, broni się używając niewybrednego języka. To tez rodzaj chamstwa. Jest ich wiele na tym forum. Ania dentystka na przykład. Ładnie opakowane chamstwo. Lipcowa chamstwo i fani. I tak dalej...
                                • kropkacom Re: niewinna lelija 20.07.12, 18:45
                                  Ciekawi mnie kiedy to forum w końcu dojdzie do tego, czy chamstwo to po prostu chamstwo, czy nadal będzie różnicować.
                              • 18_lipcowa1 padłam!!!!!!!!!!!!!! 20.07.12, 19:32
                                aaaaaaaaa
                            • kawka74 Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 19:08
                              Lipiec, Kawka, Moofka potrafiły bez
                              > powodu przypieprzyć się bardzo chamsko i prywatnie

                              Z powodem, z powodem. Nie znoszę głupoty.
                              • kropkacom Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 19:14
                                Rosa zazwyczaj się broni i atakuje tych co ją atakują. Fakt, nie panuje nad słowami. Zgadzam się - rynsztok. Twoje chamstwo jest jednak już ok, a jej nie? Rosa też ma zazwyczaj chyba powód.
                                • 18_lipcowa1 Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 19:33
                                  kropkacom napisała:

                                  > Rosa zazwyczaj się broni i atakuje tych co ją atakują. F


                                  rozumiem ze obrazanie kogos bez powodu, bez dyskusji w watku to tez jest forma obrony rosy?
                                  • sadosia75 Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 19:35
                                    Nie. to forma obrony tzw na lipcową. zapomniało się lipcusiowej jak to obrażało się innych bez powodu?
                                    • 18_lipcowa1 Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 19:38
                                      aha aha ahaaaaa
                                      to taka forma obrony? aha aha ahaaaaaaa
                                      to ja tez tak bede bronic sie




                                      sadosia75 napisała:

                                      > Nie. to forma obrony tzw na lipcową. zapomniało się lipcusiowej jak to obrażało
                                      > się innych bez powodu?
                                  • kropkacom Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 19:36
                                    Lipiec, jesteś niezła hipokrytka.
                                • kawka74 Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 20:36
                                  Jeśli chodzi o Rosę, to mam do niej stosunek podobny, jak do Nabakier - upierdliwa, brzęcząca mucha, którą od czasu do czasu ktoś strzeli packą.
                                  Co do chamstwa akurat Ty jesteś jedną z ostatnich osób na tym forum, które są w stanie to prawidłowo ocenić.
                                  • kropkacom Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 20:43
                                    Czemu mnie atakujesz? Ja sobie nie tworze wizji, nie mam w misji w stosunku do ciebie, w najgorszym wypadku jesteś mi obojętna.
                                    • kawka74 Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 20:51
                                      > Czemu mnie atakujesz?

                                      Nie atakuję, tylko odpowiadam.

                                      >w najgorszym wypadku jesteś mi obojętna.

                                      Widzę właśnie. Jak na obojętny stosunek, wspominasz mnie nadzwyczaj często.
                                • mabingo Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 12:13
                                  kropkacom napisała:

                                  > Rosa zazwyczaj się broni i atakuje tych co ją atakują. Fakt, nie panuje nad sło
                                  > wami. Zgadzam się - rynsztok. Twoje chamstwo jest jednak już ok, a jej nie? Ros
                                  > a też ma zazwyczaj chyba powód.

                                  tak "zazwyczaj" a czasem zapędzi się dalej
                            • sueellen Re: wiesz co sadosia 24.07.12, 00:32
                              kropkacom napisała:

                              > Nie wiem kto zaczął jeśli chodzi o Rosę, bo to pewnie dylemat: co było pierwsze
                              > , jako czy kura? Mi tam Rosa nie dowaliła. Lipiec, Kawka, Moofka potrafiły bez
                              > powodu przypieprzyć się bardzo chamsko i prywatnie.

                              A mnie rosa dowalała wiele razy bez powodu, a nie rozpetało się piekło tylko dlatego, ze ją zwyczajnnie ignorowałam, aż dnia pewnego wyslałam dość wyraźne ostzrezenie by zbastowala bo zaczyna sobie zbierać na odwet. I przestała.
                          • sadosia75 Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 18:28
                            Mabingo a gdzie ja bronię Rosy? Gdzie ja piszę, że zachowuje się ok i jest w porządku do całego świata?
                            Rozumiem , że jej wreszcie puścił nerw bo każdemu by puścił po czytaniu przez X czasu tych obrzydliwych tekstów o sobie i swojej rodzinie. Ty oberwałaś od Rosy raz a ona obrywa tak jak Ty oberwałaś non stop, baa czasem obrywa gorzej. I to za sam fakt bycia Rosą. Nie twierdzę, że ona ma prawo tak sie zachowywac, że nie robi niczego złego. Ale do jasnej anielki... Rosę traktuje się jak chłopca do bicia. ktoś chce sobie poprawić humor, błysknąć yntelektem na forum to idzie dosr... rodzinie Rosy. Rosa jaka jest taka jest. Ja ją poznałam od zupełnie innej strony i taką ją akceptuję. Nie akceptuję tego jak się pokazuje na forum. nie odpowiada mi taki styl jej bycia. Kiedyś jej o tym powiedziałam i to by było na tyle. W stosunku do mnie Rosa zawsze była uczciwa i w porządku. Nie widzę powodu dla którego ja bym miała być w stosunku do niej inna. Ale też nie widzę powodu żeby Rosy bronić jak zachowuje się tak jak potrafi się zachować. Rozumiem to, że jej nerw puszcza ale to jej nie usprawiedliwia. tak samo jak nic nie usprawiedliwia tego, że ktoś jej kosztem urządza sobie zabawę " kto dowali bardziej rodzinie Rosy" nie o samą Rosę chodzi a o jej rodzinę i o jej życie. Raptem znalazły się panie idealnie do krytykowania i poniżania chamskiego Rosy i jej rodziny. Rosie też niczego nie brakuje, święta nie jest. Ale to żaden argument do tego, zeby ją dzień w dzień kopać.
                            • triss_merigold6 Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 18:47
                              Wiesz, szalenie mi się podoba jak - przy okazji dowolnej dyskusji na tematy obyczajowo-męsko-damskie - pani, która sypiała z żonatym facetem podczas, gdy jego żona była ciąży, wyzywa inne od zdzir, szmat, puszczalskich etc. Tylko dlatego, że np. mają inne zdanie na temat one night standów albo doświadczeń seksualnych. Czarująca konsekwencja, nieprawdaż?
                              • sadosia75 Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 18:54
                                Wiesz co Triss i tobie też niczego nie brakuje. to ty wczoraj w ramach braku argumentu nazwałaś mnie współuzależnioną histeryczką bo mój Tato jest trzeźwiejącym alkoholikiem.
                                Czarująca konsekwencja, nieprawdaż?
                                • triss_merigold6 Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 19:01
                                  Cóż, dzieciństwo w alkoholowym domu zostawia jakieś ślady. Ty zdaje się jesteś fanką oszczędzenia alkoholikowi kopa w czoło, co pomaga jemu osiągnąć dno, a rodzinie - spokój. Ty masz lęki, że trzeźwiejący zapije i że jest chodzącą bombą zegarową. Ja mam to centralnie w de..., nie dlatego, że brakuje mi wiedzy, tylko dlatego, że to nie mój problem tylko uzależnionego. Zapije=poniesie konsekwencje. Nadodpowiedzialność to cecha DDA.
                                  • sadosia75 Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 19:09
                                    Aha tak to sobie tłumacz wink to, że mam lęki, że jestem naodpowiedzialna, że co tam jeszcze chcesz. Naprawde Triss Ty jako specjalistka, wręcz znawczyni tematu ( no bo nią jesteś prawda? skoro tak się autorytatywnie wypowiadasz ) na pewno wiesz lepiej niż ja smile baa co więcej znasz mnie lepiej niż ja sama. I doskonale wiesz co myślę, czego sie boję a co mi nie spędza snu z powiek smile No ale my DDA tak mamy. wczoraj byłam współuzależniona. dziś DDA. co jutro? czym mnie zaskoczysz Triss? czy może w weekend nie pracujesz jako psycholog ( czy wolisz psycholożkę? wybierz sobie ) i nowości mam się spodziewać dopiero w poniedziałek? ale wiesz co umówmy się na wtorek ok? tak po 16 bo wcześniej będę zajęta. chętnie stawię się na czas do tak wspaniałej specjalistki jaką jesteś. a za darmo te psychoanalizy robisz czy odpłatnie? nie oszczędzaj swojego talentu ! mów ile ci jestem winna ! śmiało !
                                    • triss_merigold6 Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 19:22
                                      I po co się silisz na złośliwości? Nie trzeba tracić zimnej krwi i traktować forumowych bytów aż tak osobiście, dystansu trochę.
                                      • sadosia75 Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 19:34
                                        I kto to mówi Triss no kto to mówi ? Wczoraj to prawie, żeś pękła ze złości. Aż musiałaś rodzinę wyciągać zza pazuchy bo ci argumentów zabrakło. No ale trafiłaś kulą w płot bo po pierwsze nie wstydzę się tego, że mój Tato jest trzeźwiejącym alkoholikiem. jestem dumna z Taty, że potrafił wyjść z nałogu, wrócić do rodziny, zająć się rodziną po smierci mojej Mamy i jest najwspanialszym ojcem jakiego bym mogła sobie wymarzyć. O tym jakim jest cudownym dziadkiem wspominać nawet nie będę bo by mi czasu i miejsca na necie zabrakło. O tym jakim był wspaniałym mężem też bym mogła latami opowiadać. A po drugie Triss wyrocznią czy znawcą tematu o AA nie jesteś. co udowadniasz swoimi wpisami. wczoraj współuzależniona ( a wyskoczyłaś z tym jak guma z majtek z czasów PRLu ) dziś DDA. Kim będę jutro?Od 13 lat jestem we wspólnocie AA, żaden z terapeutów, nikt z AA, DDA i ich rodzin nie powiedział mi, że wykazuję choć odrobinę zachowań współuzależnionej czy DDA.
                                        • triss_merigold6 Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 19:39
                                          Wczoraj odpowiedziałam Neni dlaczego Ty i Rosa tak osobiście traktujecie problem, bo nie rozumiała tych emocji.smile
                                          • sadosia75 Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 19:47
                                            Oj Triss skończ bajdurzyć. Neni chodziło o obronę Rosy i o samą Rosę a nie o alkoholizm.
                                            rozumiem, że skoro tobie po rodzinie się jedzie jak po dzikiej kobyle to ty też sobie rościsz prawa do tego , żeby cudzą rodziną wycierać sobie pewne części twarzy ? Szkoda Triss bo pod tym względem szanowałam Cię bardzo. Nigdy nie wyciągałaś rodziny jak szmaty do wycierania podłogi. A teraz widać przejmujesz to co na ciebie wylewano przez lata.
                                            I to jeszcze w doborowym towarzystwie lipcowej. No no...
                              • 18_lipcowa1 kto to taki???????????? 20.07.12, 19:35
                                pani, która sypiała z żonatym facetem podczas, gdy jego
                                > żona była ciąży, wyzywa inne od zdzir, szmat, puszczalskich etc.
                                • triss_merigold6 Re: kto to taki???????????? 20.07.12, 19:41
                                  Hm... a jak sądzisz? Wiedza obszernie upubliczniona i dostępna, codziennie uaktualniana barwnymi relacjami.
                                  • 18_lipcowa1 Re: kto to taki???????????? 20.07.12, 19:51
                                    triss_merigold6 napisała:

                                    > Hm... a jak sądzisz? Wiedza obszernie upubliczniona i dostępna, codziennie uakt
                                    > ualniana barwnymi relacjami.


                                    nabakier i rosa mi przychodza do głowy jesli chodzi o wyzywanie kobiet od szmat i puszczalskich
                                    • triss_merigold6 Re: kto to taki???????????? 20.07.12, 20:19
                                      A czy Nabakier linkuje własnego bloga?
                              • rosapulchra-0 Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 23:10
                                Triss, bądź uczciwa. Napisałam wyraźnie, że ta kobieta zaszła w ciążę z premedytacją. A gdy okazało się, że jednak on do niej wróci, bo już ma dość awantur i scen zazdrości, to bardzo świadomie zrobiła wszystko, żeby się pozbyć dziecka. Nie usunęła, po prostu zrobiła wszystko, żeby to dziecko zabić.
                                I to nie była jej pierwsza ciąża, ale szósta. Trzy usunęła, trzy traciła w siódmym, szóstym i piątym miesiącu. Świadomie i z premedytacją.
                                Nie manipuluj, nie kłam, używaj faktów.
                                • gryzelda71 Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 10:29
                                  Rosa,czemu opisujesz dokonania tej kobiety.Przecież to nie twoja macica.
                                • an_ni Re: wiesz co sadosia 24.07.12, 13:17
                                  buahahha a to dobre, z premedytacja zaszla w ciaze - zgwalcila meza? nie umial gumy zalozyc zeby mu z premedytacja w ciaze nie zachodzila??
                                  ciekawe jak ty zachodzilas w 3 ciaze
                            • 18_lipcowa1 Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 19:33
                              powiem ci tak jak to ty o mnie piszesz
                              Rosa sama sie prosiła
                              • gazeta_mi_placi Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 20:25
                                Rosa to typ wsiowego Burka co najpierw rzuca się na nogawki i gryzie kogo popadnie , a potem ze skowytem idzie do swego Pana gdy ktoś w końcu nie wytrzymuje ciągłego podgryzania i daje mu zasłużonego kopa w dupę.
                                Dziwię się tylko, że Sadosia dała się nabrać na tego paskudnego trolla który ją przekabacił na swoją stronę i ze mną już na przykład nie gada sad
                                No, ale w sumie ona chyba zawodowo zajmuje się alkoholikami, stąd może sympatia do Rosy.
                                • an_ni Re: wiesz co sadosia 24.07.12, 13:22
                                  gazeta ty wreszcie napisalas cos madrego!
                          • shellerka Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 18:56
                            a ja się cieszę, że sadosia to napisała. nie czytałam wczorajszego wątku, a szkoda.
                            natomiast sadosia jako uosobienie spokoju i sprawiedliwości być może będzie odebrana nieco poważniej niż wcześniejsze moje apele.

                            to nie tylko Rosie wywleka się brudy.

                            co w tym złego, że piszemy o prywatnych rzeczach prosto i otwarcie? a nie podszywając się pod kolejne nicki albo pisząc w stylu: "znajoma mojej znajomej ma taki problem... co poradzicie"?

                            zazdrościcie, że ktoś potrafi zdobyć się na szczerość i traktuje Was forumki jak koleżanki, a nie takie sąsiadki typu "parapet" (takie co to siedzą cały dzień w oknie i tylko patrzą kto z kim i gdzie, a potem dawaj obgadywać i domysły snuć)?

                            naprawdę, kiedy nie ma się sobie w sensie mentalnym niczego do zarzucenia i potrafi się codziennie stanąć przed lustrem i uśmiechnąć do siebie - SZCZERZE - to żaden to problem doprawdy, że jedna z drugą żmiją hop siup latają po necie w poszukiwaniu fotek źle dobranego garniaka pana młodego na Twoim ślubie 6 lat temu, albo wytykają, że nie masz firanek, mimo że interesujesz się dekorowaniem wnętrz (dla przemyślenia - można lubować się w ceramice starożytnych Chin, tyle że nie mieć na to odpowiednich środków finansowych na ten przykład), albo uparcie silą się na złośliwości odnośnie twojego wykształcenia, czy zawodu, bo przecież na bank tylko parzysz kawę i obciągasz szefowi pod biurkiem (każdy sądzi po sobie)

                            nie wiem jak reszta, ale ja serio - jeszcze nigdy nie uchwyciłam, żeby Rosa pierwsza dowalała.

                            ja ją szanuję za to, że jest sobą tak samo tu jak w realu. nie ściemnia, nie udaje kogoś innego, nie BOI się o swoją prywatność. dla mnie jest ODWAŻNA.

                            i szczerze wierzę, że nadejdzie taki dzień, kiedy po latach tutaj się spotkamy wszystkie takie najwytrwalsze ematki, a wtedy już ebabcie i będzie fajnie (za daleko poleciałam? smile))) )
                            • sadosia75 Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 19:57
                              Daj spokój Shell.
                              Panie chcą się dowartościować. kiedyś robiły to kosztem Triss, dzis kosztem Rosy. Jutro będzie ktoś inny. Pozwolenie na takie zachowanie jest. Co więcej te,które kiedyś były obrażane dziś chętnie się do tego przyłączają. A argument jeden : bo Rosa może to i ja mogę.
                              • shellerka Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 20:06
                                sadosia75 napisała:

                                > Daj spokój Shell.
                                > Panie chcą się dowartościować. kiedyś robiły to kosztem Triss, dzis kosztem Ros
                                > y. Jutro będzie ktoś inny. Pozwolenie na takie zachowanie jest. Co więcej te,k
                                > tóre kiedyś były obrażane dziś chętnie się do tego przyłączają. A argument jede
                                > n : bo Rosa może to i ja mogę.
                                >

                                gie prawda! gie, że argumentują to bo Rosa może, to i ja mogę. często gęsto jest tak, że Rosa nikomu nie dowala - zresztą ja nigdy tak jak wcześniej wspomniałam nie widziałam, żeby komuś pierwsza sama z siebie, z czystej złośliwości dowaliła, ja tym bardziej sama nikomu nie dosrywam, a co? a one tam dararamtamtam.. łażą i googlują po picassie, po googlu to hasełko shellerka, to po nazwisku, to po goldenline, to po fejsie. no przysięgam, ze to pod jakieś obsesje podchodzi już.

                                rozumiem, dostać od kogoś fotę danej osoby na maila i się pośmiać, znać kogoś przez kogoś w realu i się pośmiać, pokpić, ale takie kurde łażenie i bawienie się w detektywa monka od siedmiu boleści?big_grin

                                to ośmiesza tego kogoś, nie nas.

                                szukają, węszą, bo a nuż jakiejś sensacji się dopatrzą.... my nie celebrytki ematki, my koleżanki, ale jak widać kompleksy mniejszości dają o sobie znać... to się leczy.
                                • sadosia75 Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 20:14
                                  No goglują, szukają, sprawdzają. Śmieszne i żałosne ale co zrobisz? i z takich świat się składa. Ciągle powtarzam ( i powtarzałam nawet w wątku o dzieciaku lipcowej ), że póki jest na to pozwolenie to będzie się tak dziać. będą łazić, goglować, szukać, węszyć a później będą wyciągać zdjęcia, jakiś wpis. Wiesz to takie superowe wejść na forum pojechać po kimś i poczuć się lepszym. Kurczę kiedys superowe było czytanie książek, teraz dosrywanie ludziom w podły sposób. Kiedy to tak ewoluowało? od książek do bycia chamem...
                                  • shellerka Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 20:20
                                    nie mam pojęcia, bo ja cały czas chyba żyję między Anją z ZZ a Nocnikiem - i ciągle bliżej mi jednak Ance dzięki Bogu wink

                                    a co do pozwolenia, marzę o forum, na którym ruch będzie taki jak na emamie, ale jednak moderacja zamiast skupiać się na czterech literach, brzydkim określeniu prostytutek i wulgarnym określeniu męskiego przyrodzenia, ciąć będzie GŁUPIE chamstwo, bo chamstwo jeszcze jestem w stanie znieść.
                                    na głupotę mam od dawien dawna alergię.
                                    • sadosia75 Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 20:26
                                      Ja przestałam się łudzić, że będzie lepiej już jakiś czas temu. I w związku z tym przeniosłam się na skype albo FB z kilkoma ematkami. Sprawdź @ za chwilkę smile
                                      • gazeta_mi_placi Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 11:09
                                        Ja też chcę, dajcie linka do tego FB, chętnie dołączę.
                                • pade Re: wiesz co sadosia 20.07.12, 22:23
                                  Dowaliła. Wczoraj. Bez powodu. Wyzwała bogu ducha winną dziewczynę od idiotek.
                                  Nie czytałaś widocznie tego Shellerka, bo szybko poleciało, ale nie zaklinaj się, że nigdy, bo nie masz racji.
                                  • shellerka Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 10:52
                                    ja nie pisałam, ze Rosa nigdy nie dowaliła. napisałam, że nigdy nie widziałam, żeby dowaliła jako pierwsza.
                                    • 18_lipcowa1 Re: wiesz co sadosia 22.07.12, 19:24
                                      shellerka napisała:

                                      > ja nie pisałam, ze Rosa nigdy nie dowaliła. napisałam, że nigdy nie widziała
                                      > m
                                      , żeby dowaliła jako pierwsza.



                                      podesłać wąteczek?
                                      • gazeta_mi_placi Re: wiesz co sadosia 23.07.12, 10:11
                                        Tylko jeden? big_grin big_grin big_grin
                                  • antyideal Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 11:05
                                    Zadyma na tamtym wątku Rosy o niedomykajacych sie powiekach
                                    zaczeła sie w momencie, gdy ktoras zaproponowała jej, zeby tyle nie piła.
                                    Rosa odpowiedziała owszem ostro i wulgarnie,
                                    nie bronie jej, ale jednak prowokacyjny wpis
                                    byl pierwszy nie z jej strony.
                                    • gryzelda71 Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 11:15
                                      A dla mnie każdy watek rosy o jej chorobach to jedna wielka prowokacja z jej strony.Nie wiem po co je pisze i czemu mają służyć.
                                      • antyideal Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 11:16
                                        No ale co to komu przeszkadza ?smile
                                        • gryzelda71 Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 11:20
                                          Skoro w takich watka dope...się do rosy,to widac lubi ten sport.Inaczej nie zakładałby ich tyle.
                                        • gazeta_mi_placi Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 11:21
                                          To nie jest forum Zdrowie.
                                          • antyideal Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 11:25
                                            Kazdy sobie moze pisac tu o czym chce, wydaje mi sie.
                                            A moderacja jak zechce to i tak przeniesie na inne forum.
                                      • shellerka Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 11:24
                                        bo może (nie wiem, nie jestem Rosą) traktuje forum jako miejsce do pogawędek towarzyskich? i to takie pogaduszki przy kawie?
                                        nie szuka chyba porad zdrowotnych, tylko dzieli się z nami opisem swojego samopoczucia.

                                        szuka też pewnie jakiegoś wsparcia, czy przyjacielskiego pogłaskania po głowie, a nie idiotyzmów w stylu przestań tyle pić
                                        • gazeta_mi_placi Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 11:27
                                          Moim zdaniem prowokuje, tak samo jak zrobiła to po meczu Czechy-Polska, przykro mi że takie naiwne istoty jak Ty i Sadosia nie widzą jej celowych manipulacji, Ty jesteś jeszcze młoda, to masz prawo być naiwna, ale Sadosia?
                                          • antyideal Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 11:36
                                            Jesli prowokuje to czemu Ty i inne jak pierwsze naiwne
                                            ulegacie tej prowokacji ? tongue_out
                                            • gazeta_mi_placi Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 11:43
                                              Chcemy zrobić Rosie dobrze, ona lubi takie jatki, jeszcze tego nie zauważyłaś?
                                              • antyideal Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 11:48
                                                Mysle, ze lubicie na równi, wiec czemu to ona jest ta zła ?
                                                • gazeta_mi_placi Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 11:50
                                                  Bo jest bardziej wulgarna, chamska i manipuluje niektórymi sympatycznymi choć naiwnymi forumowiczkami.
                                                  • antyideal Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 11:53
                                                    I trzeba je bidulki glupiutkie przed złą Rosą ochronic ?wink
                                                  • gazeta_mi_placi Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 12:08
                                                    Takie tylko moje luźne (i smutne) spostrzeżenie, nic ponadto.
                                                  • mondovi Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 12:03
                                                    wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,12167737,_Chce_jej_przypier_______internauci_o_Grazynie_Zarko.html
                                                  • antyideal Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 12:16
                                                    Tja, nic tak ludzi nie łączy jak wspolny wróg,
                                                    albo przynajmniej ktos kogo mogą sobie wspolnie ponienawidzic.
                                        • gryzelda71 Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 11:32
                                          Rozbawiłas mnie hhehehe
                                      • czarnaalineczka Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 16:33
                                        a kaze ci ktos czytac ?
                                    • gazeta_mi_placi Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 11:17
                                      Niezależnie od wszystkiego forum E-mama to nie forum Zdrowie ani Zdrowie Kobiety.
                                      Można raz założyć wątek o dolegliwościach zdrowotnych, ale jeśli robi się to szósty raz z rzędu w ciągu dwóch tygodni to moderacja mogłaby się pofatygować i przerzucić temat na Zdrowie, bo to już nudne się robi.
                                      Nie takie tematy moderacja przerzucała na inne, bardziej lub mniej tematyczne fora. No, ale Rosa tu jest niedotykalna przez tutejsze moderatorki i jej wątki nigdy nie zostaną przerzucone na odpowiednie fora bo byłaby to wielka obraza.
                                      • antyideal Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 11:27
                                        No ale to powód, zeby dos.ywac Rosie ?
                                        Pisz do moderacji zazalenie, tej na górze.
                                        • gazeta_mi_placi Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 11:35
                                          Nie mam obowiązku ułatwiać (i tak to robiłam nieraz) komuś pracy za którą to on a nie ja dostaje solidnie wynagrodzenie od Agory.
                                          Wierz mi, nie są ślepi, moje wątki niezbyt załóżmy poprawne politycznie czy powtarzające się potrafią dostrzec gołym okiem i wykasować.
                                          Posty Rosy zaś np. o wszach i gnidach wisiały długo zanim jednak nie zdecydowałam osobnym mailem wysłać ich do moderacji z prośbą o kasację.
                                          Napiszę ja czy ktoś inny coś złośliwie do Rosy, moderatorki widzą i szybciutko kasują, Rosa obraża innych -moderatorki naraz ślepną i wpisy wiszą.
                                          Płaćcie mi to będę ułatwiać pracę.
                                    • pade Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 11:33
                                      ale oberwało sie niewinnej dziewczynie, za nic, tak przy okazji została wyzwana od idiotek
                                      nie rozumiem jak mozna cos takiego usprawiedliwiać...

                                      znam mechanizm, nie musicie mi go tłumaczyć, ale zaczynam sie powoli zastanawiać, czy nie jest tak, że Rosie takie traktowanie pasuje
                                      ona jest inteligentna i doskonale wie czym kończą się wątki w stylu: pękła mi żyłka
                                      • shellerka Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 11:37
                                        no ale skoro tak twierdzisz

                                        > ć, czy nie jest tak, że Rosie takie traktowanie pasuje
                                        > ona jest inteligentna i doskonale wie czym kończą się wątki w stylu: pękła mi ż
                                        > yłka

                                        to tym bardziej nie widzę sensu jej dokopywać, tylko jeśli wątek nie jest dla dokopującego interesujący, olać.

                                        można też wygasić sobie Rosę w ustawieniach i mieć spokój psychiczny.

                                        ja myślę, że Rosa jest dla wielu usprawiedliwieniem na upuszczenie sobie żółci.
                                        • pade Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 11:40
                                          ja Rosie nie dokopuję, żółci na forum tez nie wylewam, więc to chyba nie do mnie
                                          • sadosia75 Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 11:53
                                            O proszę... pade niewinna lylyja. Normalnie chyba w matrixie jakimś żyję. najpierw lipcowa, że ona biedna niewnna, teraz pade. wszystkie kulturalne. och ach i ech nawet dupa przez sławentne ły powiedzą jak na warszawską przedwojenna kulturę przystało ! a te zółć to inna pade wylewa zupełnie inna. przez inne pe i inne e i de i znów inne e pisane.
                                            • gryzelda71 Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 11:57
                                              A ty ten niewinny co to pierwszy kamieniem?
                                              Nie ma NIEWINNYCH.
                                              • sadosia75 Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 12:03
                                                Jak nie ma niewinnych jak jest. Pade niewinna. Ona sobie niczego nie ulewa na forum i rosy nie atakowała. chyba w tym tygodniu....
                                                Ja z kolei nie twierdzę, że jestem jak lylyjka. nigdy nie twierdziłam. a Pade czy Triss owszem. one niewinne to rosa pierwsza, lipcowa niewinna bo ona to nigdy, krejzi niewinna bo rosy mąż to coś tam. a w ogóle to rosa prowokuje swoimi wątkami to już sarling. no i gdzieś ty też w tym tonie się przewinęłaś.
                                                • pade Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 12:08
                                                  to ja poproszę, żebys mnie zacytowała, gdzie i kiedy ublizyłam Rosie
                                                  zaczynasz mnie przerażać Sadosia
                                                  • gazeta_mi_placi Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 12:10
                                                    No właśnie, niestety pod wpływem Rosy zmieniła się ostatnio na gorsze, a szkoda bo zawsze to była równa i neutralna babka ( w sensie nie czepiająca się nikogo personalnie ) sad
                                                • gryzelda71 Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 12:14
                                                  Ale ja jestem suka,nie zaprzeczam.
                                                  I nadal podtrzymuję opinię,ze rosa lubi dopier....pod swoim adresem.
                                                  Gdyby szukała wsparcia,pocieszenia nie pisałaby na tym konkretnym forum.
                                                  Ma mnóstwo życzliwych dusz więc z nimi na prywatnym omawialaby swoje problemy,jak czyni to wielka mnogość uczestników forum.
                                                  • sadosia75 Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 12:28
                                                    Gryzia dla mnie to ty możesz być nawet różowy miś miłości. Co robi Rosa to jej sprawa. Każda z Was jest dorosła, każda ma swój rozum i każda wie mniej więcej czego spodziewać się po tym forum. Rozmawiacie między sobą a nie między Rosą i jej rodziną i w tym trójkącie jeszcze Wy.
                                                    Ja się nie zgadzam na to żeby rodzina była szmatą do wycierania podłogi. Nie zgadzam się na to, żeby przy wpisie Rosy, Twoim czy kogokolwiek używano rodziny do tego żeby dosr.... Rosa pisze o swojej dolegliwości i dowiaduje się, że jest alkoholiczką... no litości. Rosa pisze coś innego dowiaduje się, że jej mąż to taki i śmaki. Rosa zakłada inny wątek i tam się dowiaduje, że jej praca jest wymyślona, ona jest hipochondryczką a w ogóle to jej się w życiu nie układa. Gryzia tu nie chodzi o to co pisze Rosa tu chodzi o to , że Rosa w ogóle pisze.
                                                    I zaczyna się jechanie po niej jak po kobyle. A jak już zabraknie " śmiesznych" dosrywań to się zabierają za jej rodzinę. Chciałabyś, żeby ktoś tak bezczelnie i po chamsku pisał o Twojej rodzinie? Myślałam, że tu są same dorosłe kobiety i mają minimalny szacunek do rodziny, do dzieci do innych ludzi. Ale okazuje się, że nie. bo jak rodzina to tylko jematki a reszta rodzin to szmaty do wyciągania żeby dowalić innej jematce jak już nie będzie argumentów. teraz już nawet nie udają, ze mają argumenty teraz dowalają jej bezczelnie bo MOGĄ !
                                                    A tekst, że Rosa lubi .... no to może dowalajcie Rosie a nie jej rodzinie co? może jednak jakieś minimum szacunku znajdziecie przynajmniej dla jej dzieci,które z Wami nigdy nie miały nic wspólnego i nic wam nie zrobiły a obrywają równo.
                                                    Chciałabym doczekać takiego momentu w którym ktoś pojedzie po rodzinach tych wszystkich wyszczekanych co to tak chętnie jadą po rodzinach innych forumowiczek. wstydu baby nie macie ! nie wiem co trzeba sobie zrobić, żeby się w głowie tak poprzestawiało, że nawet szacunku dla cudzych rodzin nie macie.
                                                  • gryzelda71 Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 12:34
                                                    Sadosiu,dowalają rosie,szmacą jej rodzinę,a ona ciągle i ciągle dostarcza nowych ciekawostek.Jeju po co.Wiem wiem wygasić nie czytać......
                                                    No nie zrozumiem tego fenomenu.

                                                  • gazeta_mi_placi Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 12:44
                                                    Z tego co widzę głównie obrywa się mężowi Rosy, nie zauważyłam żeby ktoś atakował jej córki.
                                                  • sadosia75 Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 12:47
                                                    No i co z tego, że dostarcza? Co z tego, że pisze? Czy to daje prawo innym do tego, żeby spaść do poziomu dna i wodorostów? bo jak inaczej określić tych,którzy używają sobie na cudzej rodzinie? Jak by babulince w tramwaju z kieszeni wystawało 100zł to też by każda tak chętnie brała te 100zł? no bo wystają, babcia nie schowała dobrze to można brać.
                                                    Zezwierzęcenie to nie jest bo to by była obraza dla zwierząt. Nie widziałam jeszcze w swoim życiu takiego zacietrzewienia jakie prezentują panie " dogadzające rosie bo rosa lubi"
                                                    Naprawdę nie wiem kto tu jest większym masochistą. Rosa,która ciągle pisze i pisze czy te które czytają i dowalają jej rodzinie. Rosa przynajmniej nie upodla się do tego stopnia jak lylyjki. a lylyjki w imię śwętości nie wiadomo czego dowalają rodzinie Rosy bo tak fajnie... serio baby gdzieś się wam coś we łbach poprzestawiało i chyba pora poszukać jakiegoś sensu w tym co robicie rodzinie Rosy. i szczerze absolutnie szczerze życzę wam każdej z osoba żeby i wam kiedyś ktoś po rodzinie pojechał aż by wam w pięty poszło. a gdyby jeszcze te dosrywania wasza rodzina przeczytała.... pora baby zmądrzeć ! jak nie lubicie rosy to nie musicie. nikt was zmuszać nie ma zamiaru do kochania całego świata. ale miejsce minimum szacunku i kultury i nie ciągajcie jej rodziny bo ona wam niczym nie zawiniła ! a szczególnie jej dzieci ! wstyd baby ! wstyd !
                                                  • aandzia43 Sadosia, twoje dobre serce... 21.07.12, 12:44
                                                    Sadosia, twoje dobre serce (niewątpliwa zaleta) zalewa ci oczy taką falą współczucia dla biedaczków i oburzenia na zły świat, że robisz się ślepa na szkodliwe dla ciebie i innych mechanizmy.

                                                    Przeczytaj:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,567,137630061,137635140,Forum_w_g_Rosy.html
                                                    Nie sądzę, by dotarło. Ale może kiedyś...?
                                                  • madzioreck Re: wiesz co sadosia 24.07.12, 01:28
                                                    Rosa pisze o swojej dolegliwości i dowiaduje się, że jest
                                                    > alkoholiczką... no litości.

                                                    Rosa zakłada wątek o przypadkowym seksie i się dowiadujesz, człowieku, żeś szmata i dupodajka... a wyżej pisałaś, że ileż można. Tylko Rosie ma się prawo ulać.
                                                    Nie poznaję Cię, Sadosia.
                                                    I trudno mi znieść ten świety ogień oburzenia tu na ematce akurat, kiedy tyle chamskich wpisów Rosy nie doczekało się reakcji. Bo najłatwiej powiedzieć, że ja nie widziałam, żeby Rosa... a ja widziałam. I też teraz się pogrążę w oburzeniu, jak tak można, zezwierzęcenie, tylko jedną stronę uwzględniać.
                                                  • yenna_m Re: wiesz co sadosia 24.07.12, 01:30
                                                    wiesz, generalnie kwestia przypadkowego seksu dyskusyjna jest i tam, gdzie wchodzi w grę kwestia moralnosci, to zdania są podzielone wink

                                                    litosciwie nie napiszę, co na ten temat sądzę, bo nie o tym ten wątek wink

                                                    natomiast prawdą jest, że czego rosa nie napisze to zawsze jest be i, że tak pięknie powiem, modne jest walenie po rosie

                                                    coz, mnie ta moda nie interesuje
                                                    jakos nigdy nie podążałam ślepo za modami, może dlatego wink tongue_out
                                                  • madzioreck Re: wiesz co sadosia 24.07.12, 01:49
                                                    > natomiast prawdą jest, że czego rosa nie napisze to zawsze jest be i, że tak pi
                                                    > ęknie powiem, modne jest walenie po rosie
                                                    >
                                                    > coz, mnie ta moda nie interesuje
                                                    > jakos nigdy nie podążałam ślepo za modami, może dlatego wink tongue_out

                                                    Jakbyś w ostatnich produkcjach Rosy nie zauważyła - ja nie walę jej po nosie. Zajrzyj, zanim skomentujesz, bo znów potem powiesz, że "nie czytałaś". A mimo to widzę że sama święta nie jest.
                                                • pade Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 12:26
                                                  no czekam Sadosia, zarzuciłaś mi coś, czego nie zrobiłam, więc albo się z tego wycofaj albo udowodnij
                                                • nenia1 Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 12:50
                                                  O, to już teraz rozumiem twoje wystąpienie w innym wątku na temat bronienia Rosy, której nikt tam zresztą nie atakował, bo wtedy miałam wrażenie że ni z gruszki z tym wyskakujesz, a teraz widzę wyraźnie, że ten problem cię po prostu uwiera od jakiegoś czasu.

                                                  Niestety widać Sadosiu wyraźnie, że kontaktujecie się z Rosą na stopie prywatnej, gdyż stopień twojego zaangażowania znaczenie przekracza ramy obiektywnej opinii. Ty teraz działasz bardzo emocjonalnie, może Rosa ci się żali, a ty jesteś dobrą osobą, która sądzi, że broni słabych i chorych, nie wiem, wiem jedno, obiektywizmu nie za wiele, za to bardzo wiele emocji.

                                                  Ja na forum e-mama jestem już długo, znacznie dłużej niż Rosa, i twierdzę, że takiego prostactwa, rynsztoku i chamstwa, jakie ona tu wnosi nigdy nie było.
                                                  Owszem, zdarzały się/zdarzają złośliwości, jad, jest lipcowa - zgoda, ale to co wnosi Rosa, to jest totalne dno - tak prymitywnego, ordynarnego języka, w takich ilościach tu nie było nigdy.

                                                  Szkoda, że wycinają te wątki tak szybko, powinny wisieć dłużej, bo widzę, że jednak ciągle ktoś się nabiera na "biedną, krzywdzoną przez złych ludzi piękną różę".

                                                  Naprawdę dobrze, że zniknęła nabakier, bo razem z rosą zamieniłyby to forum w forum onetu, a szkoda.

                                                  I nie szukaj winnych wśród osób takich jak pade, bo to się straszne robi, śmieszne już dawno być przestało.

                                                  Chcesz faktycznie pomóc rosie, to namów ją na lekarza. I to nie jest złośliwość. Gołym okiem widać, że ma zaburzenia - wysoki poziom złości, duża agresja i jej prowokowanie, doszukiwanie się we wszystkim ataku, zawziętość, pamiętliwość, nadwrażliwość na krytykę biało czarny podział ludzi (anioł bez wad, to ten który broni i głaszcze - np. nabakier, ty, diabeł - triss, morgen) zobacz jaka to straszna polaryzacja. Do tego ogromna ilość dolegliwości somatycznych.

                                                  Oczywiście, jak chcesz się w to bawić, to się baw, nabakier zdaje się też to lubiła.

                                                  Ja jedynie wyrażam swoje zdanie, i jest to zdziwienie, mam nadzieję, że to jedynie twoja wrodzona wrażliwość powoduje, że dajesz się tak zmanipulować.

                                                  Tworzenie takich wątków tyko utrwala w rosie obraz siebie jako ofiary, utrwala też jej agresję, a do tego daje to czego łaknie - skupiania na sobie uwagi.
                                                  Więc skoro jej działanie się sprawdza, to dalej robić jak robi, a ty, pewnie niechcący, ją w tym utrwalasz. Niedźwiedzia przysługa.



                                                  • gazeta_mi_placi Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 12:57
                                                    >Ja na forum e-mama jestem już długo, znacznie dłużej niż Rosa, i twierdzę, że takiego prostactwa, rynsztoku i chamstwa, jakie ona tu wnosi nigdy nie było.
                                                    Owszem, zdarzały się/zdarzają złośliwości, jad, jest lipcowa - zgoda, ale to co wnosi Rosa, to jest totalne dno - tak prymitywnego, ordynarnego języka, w takich ilościach tu nie było nigdy.

                                                    Szkoda, że wycinają te wątki tak szybko, powinny wisieć dłużej, bo widzę, że jednak ciągle ktoś się nabiera na "biedną, krzywdzoną przez złych ludzi piękną różę".

                                                    Naprawdę dobrze, że zniknęła nabakier, bo razem z rosą zamieniłyby to forum w forum onetu, a szkoda.

                                                    Podpisuję się pod Tobą, a posty przed wykasowaniem (tego rodzaju co wiadomo że prędzej czy później polecą) można sobie skopiować ku potomności wink
                                                  • pade Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 13:03
                                                    no to ja przepraszam, że prosilam o usunięcie tego rynsztoku
                                                    juz się wiecej nie będę wychylać
                                                    sad

                                                    do Antyideał:
                                                    Mnie tez oburza jeżdżenie po rodzinie Rosy i zawsze klikam w kosz przy takich tekstach, ale nie zawsze są usuwane
                                                    Tylko zaczęło mnie ostatnio dziwić (dobra, nudzę się, dzieci na wakacjach) dlaczego to trwa tyle lat, tyyyle lat wysmiewania Rosy a ona nic nie zmienia, cały czas jest to samo. Ja na jej miejscu bym się zalamala, zniknęła z forum, no nie wiem, byłaby jakaś reakcja, a ona nic, ciągle to samo. Stąd mój wniosek, że chyba to lubi, i na dodatek silna jest. Ja bym nie wytrzymała.
                                                  • antyideal Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 13:54
                                                    pade napisała:
                                                    > do Antyideał:
                                                    > Mnie tez oburza jeżdżenie po rodzinie Rosy i zawsze klikam w kosz przy takich t
                                                    > ekstach, ale nie zawsze są usuwane
                                                    > Tylko zaczęło mnie ostatnio dziwić (dobra, nudzę się, dzieci na wakacjach) dlac
                                                    > zego to trwa tyle lat, tyyyle lat wysmiewania Rosy a ona nic nie zmienia, cały
                                                    > czas jest to samo. Ja na jej miejscu bym się zalamala, zniknęła z forum, no nie
                                                    > wiem, byłaby jakaś reakcja, a ona nic, ciągle to samo. Stąd mój wniosek, że ch
                                                    > yba to lubi, i na dodatek silna jest. Ja bym nie wytrzymała.

                                                    Pade, to Ty teraz mi mowisz, ze sie nudzisz
                                                    jak mi moje dziecko wlasnie z wakacji wraca?...
                                                    Zaprosilabym Cie na poznawanie Warsaw by night..wink))

                                                    Co do Rosy - jej zycie, jej wybory, trudno oceniac jej motywy
                                                    nie bedac nią, jakis powód ma wystawiajac sie czasem na cel,
                                                    nie bede tu amatorskiej psychoanalizy przeprowadzac.
                                                    Ale mimo ze czasem sama prowokuje pewnych granic
                                                    nie powinno sie przekraczac.

                                                  • pade Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 14:58
                                                    > Pade, to Ty teraz mi mowisz, ze sie nudzisz
                                                    > jak mi moje dziecko wlasnie z wakacji wraca?...
                                                    > Zaprosilabym Cie na poznawanie Warsaw by night..wink))

                                                    jejuuu, taka okazja mnie ominęłasad
                                                    to ja czekam do następnych wakacji w takim raziebig_grin
                                                  • aandzia43 Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 13:00
                                                    Szkoda, że wycinają te wątki tak szybko, powinny wisieć dłużej, bo widzę, że je
                                                    > dnak ciągle ktoś się nabiera na "biedną, krzywdzoną przez złych ludzi piękną ró
                                                    > żę".

                                                    Szkoda.

                                                    > Ja na forum e-mama jestem już długo, znacznie dłużej niż Rosa, i twierdzę, że t
                                                    > akiego prostactwa, rynsztoku i chamstwa, jakie ona tu wnosi nigdy nie było.

                                                    Nie było.


                                                    > Chcesz faktycznie pomóc rosie, to namów ją na lekarza. I to nie jest złośliwość
                                                    > . Gołym okiem widać, że ma zaburzenia - wysoki poziom złości, duża agresja i je
                                                    > j prowokowanie, doszukiwanie się we wszystkim ataku, zawziętość, pamiętliwość,
                                                    > nadwrażliwość na krytykę biało czarny podział ludzi (anioł bez wad, to ten któr
                                                    > y broni i głaszcze - np. nabakier, ty, diabeł - triss, morgen) zobacz jaka to
                                                    > straszna polaryzacja. Do tego ogromna ilość dolegliwości somatycznych.

                                                    No niestety...

                                                    Sadosia, przeczytaj uważnie kilka razy to, co napisała Nenia1.
                                                  • sadosia75 Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 13:02
                                                    Nenia i reszto jematek !
                                                    Wytnijcie z moich wypowiedzi nick Rosa i przeczytajcie jeszcze raz wszystko. Jak wół powtarzam, że chodzi o ataki na rodzinę ( w tym przypadku Rosy . ale chodzi o sam fakt atakowania rodziny ) a nie o samą Rosę. Ciągle wałkuję temat ( nie tylko w przypadku Rosy bo i w przypadku Triss, czy dziecka lipcowej ) , że rodzina powinna być tematem świętym, nie do ruszenia, nie do atakowania jako "argument" . I nie zgadzam się na to, żeby traktowano rodzinę kogokolwiek jak szmatę do wycierania podłogi i żeby bezkarnie atakowano cudze rodziny dla swojej własnej radości, przyjemności i chorej satysfakcji.
                                                    Jeśli nie potraficie tego zrozumieć, że tu nie o Rosę chodzi a o sam fakt tego, że ciągle uprawia się chory sport " dowalmy rodziną po pysku " to trudno. Ktoś kto brał udział i w wątkach o Triss i jej rodzinie i w wątkach lipcowej i jej dzieciaku widział z pewnością moje wpisy , że się nie zgadzam na takie traktowanie cudzych rodzin.
                                                    Jeśli nadal uważacie, że bronię Rosy to ok. Niech i tak zostanie.
                                                    Miłego weekendu jematki.
                                                  • pade Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 13:04
                                                    nigdy nie zaatakowałam rodziny Rosy, dlaczego Ty zaatakowałaś mnie?
                                                  • aandzia43 Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 13:10
                                                    Jeśli nie potraficie tego zrozumieć, że tu nie o Rosę chodzi a o sam fakt tego,
                                                    > że ciągle uprawia się chory sport " dowalmy rodziną po pysku

                                                    Sadosiu, cienko, cienko... Smętna racjonalizacja.
                                                    A tak na marginesie: nigdy nie atakowałam rodziny Rosy.
                                                  • vivi.bon Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 13:10
                                                    Problem w tym sadosiu, że kiedy wyciągnięto dziecko lipcowej na demoty, rosapulchra była więcej niż szczęśliwa, z lubością opowiadała wszystkim, którzy się nie załapali co się tam znalazło oraz uważała, że nie doszło do nadużycia zdjęcia, bo "sama wstawiła je do sieci". Kto sieje wiatr, zbiera burzę, naprawdę Cię to dziwi?
                                                  • aandzia43 Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 13:19
                                                    e załapali co się tam znalazło oraz uważała, że nie doszło do nadużycia zdjęcia
                                                    > , bo "sama wstawiła je do sieci". Kto sieje wiatr, zbiera burzę, naprawdę Cię t
                                                    > o dziwi?

                                                    Oczywiście, że nie dziwi, bo wypiera ze świadomości takie kwiatki. Atakowana ze wszystkich stron logiką broni się jak diabeł przed wodą święconą. Mózg przeprany na własne życzenie. Nie ofiar, są tylko ochotnicy.
                                                  • pade Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 13:26
                                                    Sadosia się juz nie odezwie w tym watku.
                                                    Powtarza się ten sam schemat: najpierw próbuje coś wyjaśnić, potem sie oburzy i nawrzuca temu, kto akurat był pod ręką, potem próbuje odwrócic kota ogonem a nastepnie oddali się z poczuciem urażonej godności.
                                                  • sadosia75 Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 15:09
                                                    Nic mnie już nie zdziwi. Skoro jest usprawiedliwienie dla takich zachowań to chyba już naprawdę mnie nic nie zdziwi.
                                                    I tak jak nie kibicowałam Rosie przy tego typu zachowaniach tak nie mam zamiaru nikomu kibicować przy szmaceniu rodziny kogokolwiek.
                                                    Szkoda naprawdę szkoda,że nikt nie widzi problemu w chamskich wręcz podłych najazdach na rodziny o którym ciągle pisze. Wszyscy z kolei widzicie Rosę i jak to niby ja bronię Rosy. A gdyby tak zamiast nicka Rosy wstawić tam nick np. vivi.bon czy wtedy problem byłby bardziej widoczny? Czy przestano by unikać odpowiedzi na moje pytanie : dlaczego jest przyzwolenie na atakowanie rodzin forumowiczów ? Czy ciągle by się powtarzało, że bronię tego i owego a w ogóle to dla mnie szkodliwe.
                                                    Urocze jest to, że tak się troszczycie o mnie uncertain Ale może ktoś mi wreszcie odpowie na moje pytanie? Może ktoś wreszcie poza mną, Shell czy Antyideałem ośmieli się powiedzieć, że nie godzi się na szkalowanie rodzin i wykorzystywanie ich do kretyńskich rozgrywek na forum?
                                                    Czy to, że teraz forumowiczka X pojedzie po rodzinie innej forumowiczki uprawnia mnie do tego, żeby później zrobić jej to samo? no bo kto sieje wiatr...

                                                    Andzia może i cienko wg Ciebie.Nic nie poradzę na to, że widzisz nie to co widzieć powinnaś. Ja o jednym a ty o czymś co w ogole miejsca nie ma. Zresztą Wolę być postrzegana jako ta co broni Rosy niż jako ta co jej rodzinę jak chamidło atakuje. Miejcie odrobinę szacunku dla rodziny.
                                                  • aandzia43 Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 15:15
                                                    Może ktoś wreszcie poza mną, Shell czy Antyideałem ośmieli
                                                    > się powiedzieć, że nie godzi się na szkalowanie rodzin i wykorzystywanie ich d
                                                    > o kretyńskich rozgrywek na forum?

                                                    Ależ proszę bardzo: nie godzę się i nie uprawiam. Wystarczy?

                                                    > Miejcie odrobinę szacunku dla rodziny.

                                                    Daj spokój. Nie o rodzinę tu chodzi i dobrze o tym wiesz.
                                                  • pade Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 15:28
                                                    wiele razy napisano, ze takie zachowanie jest niedopuszczalne
                                                    ale Ty czytasz wybiórczo Sadosia i to celowo
                                                    np. zarzuciłaś mi, ze szkalowałam Rosę i do tej pory nie poparłaś tego zarzutu przykładami
                                                    dowalasz na oślep, bo tak Ci pasuje
                                                  • krejzimama Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 15:31
                                                    Ruskie tak mają. Atakują na oślep ogromną masą nie licząc sie z ofiarami.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 18:55
                                                    Przed Rosapulchrą Sadosia była normalną i obiektywną forumowiczką sad
                                                  • vivi.bon Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 16:31
                                                    W każdej chyba szkole był taki pajac z nadopiekuńczą mamusią. Mamusia uprzedzała zawczasu wszystkie nauczycielki, że pajaca nie wolno bić ani denerwować ze względu na straszliwe przypadłości jakie go dręczą, poza tym pajac delikatny jest i jak się denerwuje dostaje plam na obliczu i sraczki. W związku z posiadanym immunitetem pajac szybko stawał się wrednym siurkiem, który robił co chciał, ale w razie odebrania zasłużonych bęcek, mamusia robiła aferę na pół miasta. To samo wy próbujecie robić z tym forum.
                                                    Skorzystaj jeszcze z wyszukiwarki i sprawdź kto pierwszy zaczął obsmarowywać męża rosapulchry na forum. Oł siet. Rosapulchra.
                                              • gazeta_mi_placi Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 12:11
                                                Gdyby sami niewinni mieli się wypowiadać w dowolnych tematach forum by szybko wymarło.
                                            • pade Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 11:58
                                              O co Ci chodzi Sadosia?
                                              Nie pomyliłaś mnie z kimś?
                                              Zszokował mnie ten ładunek złości, właściwie, złości to za mało powiedziane...
                                      • gazeta_mi_placi Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 11:37
                                        Zgadzam się z Tobą. Dziwi mnie tylko, że ktoś tak inteligentny (jak na standardy forum E-mama) jak Sadosia dał się tak omotać tej manipulantce sad
                                        • aandzia43 Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 12:27
                                          napisała:

                                          > Zgadzam się z Tobą. Dziwi mnie tylko, że ktoś tak inteligentny (jak na standard
                                          > y forum E-mama) jak Sadosia dał się tak omotać tej manipulantce sad


                                          Bo Rosa dobra ejst w tym, co robi wink Nie sztuką jest wcisnąć kit głupolowi o niskim morale. Przekonać do swojej chorej wizji osobę inteligentną i wrażliwą - mmhhmm.. mniodzio wink
                                          • antyideal Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 12:41
                                            Wow, dobrze, ze sa tu takie specjalistki od dekodowania bliznich,
                                            czym by forum bez nich bylo, grupą doroslych dzieci we mgle wink
                                            • aandzia43 Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 12:48
                                              Wiem, że musi być bardzo trudno pogodzić się z myślą, że jest się pionkiem w grze. W kiepskiej grze. Ale nie przejmuj się, to się notorycznie zdarza nawet najlepszym.
                                              • antyideal Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 12:51
                                                Nie trzymam z nikim.
                                                Z Rosą moze wymienilam ze dwa wpisy.
                                                Ale brzydze sie jezdzeniem po cudzej rodzinie,
                                                a znakomita czesc jej przeciwnikow to robi.
                                      • pade Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 11:38
                                        widzę, że Gryzelda i Gazeta to samo napisały...
                                • mabingo Re: wiesz co sadosia 21.07.12, 12:22
                                  shellerka napisała:
                                  często gę sto jest tak, że Rosa nikomu nie dowala - zresztą ja nigdy tak jak wcześniej ws
                                  > pomniałam nie widziałam, żeby komuś pierwsza sama z siebie, z czystej złośliwoś
                                  > ci dowaliła,

                                  oj to mało widziałaś. mnie dowaliła bez przyczyny i nie usprawiedliwiają jej w żadnym wypadku zszragane nerwy żeby się na mnie wyżywać.
                      • czarnaalineczka Re: Co się stało z ematką? 21.07.12, 16:25
                        10/10
                • pade Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 13:04
                  Ja się zgadzam z jednym i z drugim. Prowokacja jest chamstwem i wyzywanie jest chamstwem.
                  To, że radzę nie wywlekać osobistych spraw na forum wynika li i jedynie z mojego, hmm, prawie dziewięcioletniego doświadczenia, nie z poczucia wyższoścismile
                  • pade Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 13:05
                    doświadczenia na ematce-to tak gwoli ścisłoścismile
              • czarnaalineczka Re: Co się stało z ematką? 21.07.12, 16:24
                takst na poziomie gdyby nie miala mini to by jej nie zgwalcili uncertain
            • vivi.bon Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 14:48
              antyideal napisała:

              > Nie zgodze sie, przy pierwszym lepszym spieciu
              > ktos im to zwykle przypomni.

              Ten "ktoś" to prawdopodobnie rosapulchra, lipcowa lub gazeta, doborowe towarzystwo.
              • krejzimama Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 15:30
                A ja to ku... co?
                • vivi.bon Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 16:04
                  Udowodnij!
                  • krejzimama Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 17:11
                    Serio, serio?
        • mabingo Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 13:02
          antyideal napisała:

          > Ojoj, najpierw sie na nią rzucacie,
          > prowokujecie wyciagajac rozne osobiste sprawy,
          > a potem pędem do moderacji,
          > ratunku, bo zmija pluje jadem.

          o bardzo cię przepraszam ale ja niczyich osobistych spraw nie wyciągam publicznie więc nie pozwolę się wyzywać od tępych idiotek. nie sądzisz że to wystarczający powód żeby prosić moderację o interwencję?
          • gazeta_mi_placi Re: Co się stało z ematką? 21.07.12, 11:39
            A ten post został wykasowany?
    • tosterowa Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 12:05
      Mnie brakuje morgen i kali_pso,
      nabakier chyba w końcu poszła do lekarza;p
      chociaż obstawiam powrót pod innym nickiem, niech jej się tylko pogorszy.
      • antyideal Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 12:11
        Równiez brakuje mi kali_pso - pozdrawiam jesli podczytujeszwink
        nie mylic z tą druga kalippso czy jakos taktongue_out
    • 18_lipcowa1 jest tak samo 20.07.12, 19:22
      chamy to chamy, rosa choruje coraz bardziej
      itp itd
      • shellerka Re: jest tak samo 20.07.12, 19:28
        poczytaj sobie coś o energii... nie chciałabym być Tobą (w sumie w ogóle) zwłaszcza, jak ta cała zła energia, którą wysyłasz w każdym kierunku, wróci do Ciebie ze zdwojoną siłą... sad

        współczuję Ci lipcowa.
        serio to piszę.
        • krejzimama Re: jest tak samo 20.07.12, 19:33
          zwłas
          > zcza, jak ta cała zła energia, którą wysyłasz w każdym kierunku, wróci do Ciebi
          > e ze zdwojoną siłą... sad

          Pomijam, że całe to zdanie jest bzdura, ale chce wiedziec jak ta energia większy dwukrotnie swoją wartość zanim wróci do lipcowej?
          • shellerka Re: jest tak samo 20.07.12, 19:54
            weź nie pie ol krejzi
            • 18_lipcowa1 Re: jest tak samo 20.07.12, 19:55
              shellerka napisała:

              > weź nie pie ol krejzi

              ty jestes 1 chamka
            • krejzimama Re: jest tak samo 20.07.12, 20:07
              No ja się grzecznie pytam w jaki sposób energia podwaja swoją wartość przed powrotem do osoby ją emitującej. Aha to jak już zadaje te pytania to w jakich jednostkach mierzymy tą energię. Wnioskuję że skoro twierdzisz iż ta energia podwaja swoja wartosc to musi być ona mierzalna a jej wartość podana w jakichs jednostkach. Jakich?
              • shellerka proszę Cię uprzejmie 20.07.12, 20:23
                www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=1372
                • krejzimama Re: proszę Cię uprzejmie 20.07.12, 20:27
                  To jest jakiś bełkot na stronie wiarygodnej niczym informacje w Fakcie.
                  Nadal nie odpowiedziałaś na żadne pytanie.
                  To dorzuce jeszcze jedno. Jakim urządzeniem pomiarowym można pomierzyć tą energię.
              • shellerka a tu łopatologicznie:P 20.07.12, 20:27
                https://p1.kciuk.pl/p1.kciuk.pl/8757a2da5824c849ac7e2b423e0fceb1.gif
                • krejzimama Re: a tu łopatologicznie:P 20.07.12, 20:29
                  W jaki sposób ten wyrostek kopiący piłkę która odbija się od płotu i w niego trafia ma sie do moich pytan.
    • tosterowa Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 20:39
      uff, a jednak wraca stara, dobra ematka ;D
    • imogen0 Re: Co się stało z ematką? 20.07.12, 20:41
      Wróciłam z urlopu i dalej na emame poczytać zaległoścismile
      Pozdrawiam cieplutko...
      • edelstein Re: Co się stało z ematką? 21.07.12, 00:50
        Bylam ja kirmesie,cos mnie tknelo i zaopatrzylam sie w popcorn i prazone migdalytongue_out piszcie dalej,rozrywka jak ta lala big_grin pozdrawiamtongue_out
    • sarling Re: Co się stało TERAZ z ematką? 21.07.12, 11:13
      Wygląda na to, że jest po staremu...suspicious
      A może wypierzmy sobie brudy i będzie po krzyku?
      Ktoś ma coś do mnie?
      Personalnie, nie do moje sygnaturki tongue_out
      • czarnaalineczka Re: Co się stało TERAZ z ematką? 21.07.12, 16:41
        ale poza brakiem bidetu ?tongue_out
    • krejzimama prośba o streszczenie... 21.07.12, 13:01
      ...tych długaśnych postów sadosi. Widać, że jak się wkurzy to zamiast krótkich zwięzlych postów pisze niemal epoepeje niczym ruscy pisarze z XIX wieku.
      Nie chce mi się tego czytać stąd prośba o krótkie streszczenie.
      • gazeta_mi_placi Re: prośba o streszczenie... 21.07.12, 13:07
        Ok, Rosa dobra, reszta e-matek zła.
        Starczy Ci takie streszczenie?
    • paartycja Re: Co się stało z ematką? 21.07.12, 18:11
      cudny wąteczek tongue_out
    • rosapulchra-0 Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynki? :D 21.07.12, 18:17
      Poczułyście się lepiej wymyślając oszczerstwa na mój temat? O! Na pewno się poczułyście zdecydowanie lepiej! Wy takie mądre, śliczne, zawsze elokwentne, nigdy nie popełniłyście żadnego błędu, macie końskie zdrowie i tak super się czujecie teraz?
      Obrzygałyście mnie z każdej możliwej strony, ale jeśli myślicie, że nie pobrudziłyście się przy tym, to bardzo się mylicie.
      Na koniec przypomnę wam tylko, co można robić na tym forum:

      Tu możesz się wyżalić, porozmawiać o kłopotach z samą sobą i światem wokół Ciebie, jak również podzielić radością, która stała się Twoim udziałem.
      • gazeta_mi_placi Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 21.07.12, 18:56
        To po co tu jeszcze siedzisz?
        • mirmunn I po co ? 22.07.12, 10:08
          I po co Wam to wszystko?
          Tylko po to żeby komuś dokopać dla idei?
          Bo przecież nawet tego kogoś nie znacie.
          I nigdy nie poznacie naprawdę- bo każdy sam decyduje, co pokaże, co napisze.
          Czasami można się wkurzyć w dyskusji i pojechać ostro, ale takie plucie?
          Googlowanie, szpiegowanie?
          Po co?


          • yenna_m Re: I po co ? 22.07.12, 13:13
            tez nie rozumiem
            dlatego raczej nie mam zamiaru pisac za wiele na tym forum

            dla mnie - sorry - ale to jednak rynsztok
            w wykonaniu obrzydliwych przekup
            (ciesze sie, ze nie mialam wątpliwej przyjemnosci, by poznac autorki - i piszę to szczerze, bo to dosc parszywe zachowanie, przyznac muszę i nie chcialabym miec wsrod znajomych takich osob)
            • sarling Re: I po co ? 22.07.12, 22:17
              Yenno, mam ogromną nadzieję, ze nie o mnie piszeszsad
              Bo ja, zakładając ten wątek, chciałam napisać, że jest spokojniej i tyle, w zyciu nie przewidziałam takiej jatki, tym bardziej nie brałam w jej udziału.
              Błagam, napisz, że to nie ja jestem parszywa wink
              • yenna_m Re: I po co ? 22.07.12, 22:50
                nie, nie jestes tongue_out

                mi raczej chodzilo o te, co sie rzucaja z ryjem i linczyki urzadzaja
                ew grzebia po necie w poszukiwaniu sensacji na temat danej osoby (albo wrzucaja parszywe demoty do sieci)
                • anyx27 Re: I po co ? 22.07.12, 22:54
                  yenna_m napisała:

                  > mi raczej chodzilo o te, co sie rzucaja z ryjem i linczyki urzadzaja
                  > ew grzebia po necie w poszukiwaniu sensacji na temat danej osoby (albo wrzucaja
                  > parszywe demoty do sieci)

                  Eeee nieee, to nie sarling przecież tongue_out
                • sarling Re: I po co ? 22.07.12, 22:56
                  Uff, smile
              • rosapulchra-0 Re: I po co ? 22.07.12, 23:08
                Sarling, nie przejmuj się. To ja jestem parszywa wg. wypowiadających się w tym wątku forumek.
                • yenna_m Re: I po co ? 23.07.12, 08:51
                  akurat Ty to jestes przede wszystkim linczowana przez parwszywce tongue_out
                  • aandzia43 Re: I po co ? 23.07.12, 09:01
                    > akurat Ty to jestes przede wszystkim linczowana przez parwszywce tongue_out

                    Yenna, czym tak zagrała ci na emocjach Rosa, że wchodzisz na wulgarne rejestry, raczej przez siebie nie używane? Jaki ma do ciebie kluczyk?
                    • gazeta_mi_placi Re: I po co ? 23.07.12, 10:07
                      Już drugą, też dość inteligentną i sympatyczną forumowiczkę zmanipulowała sad
                      Zresztą przy Sadosi to widać jak na dłoni sad
                      • antyideal Re: I po co ? 23.07.12, 10:14
                        Wow, Yenna, jestes "dość inteligentna" !
                        Doceniasz wagę tego komplementu ? wink))
                    • yenna_m Re: I po co ? 23.07.12, 10:16
                      przeciez dziewczyna nei zaczyna slownych rpzepychanek
                      nie trzeba byc idiotą, zeby tego nie widziec

                      dziewczyna pisze a sympatyczne forumki się do niej z urzędu za samo pisanie doczepiaja i to naprawdę w parszywym stylu

                      dziewczyna się z reguły broni, ma prawo
                      natomiast te, ktore atakują, cóż... szczyt klasy normalnie

                      poza tym nie bardzo rozumiem sformułowanie "wulgarne rejestry"
                      jestem wulgarna?
                      niezwykle ciekawe

                      bo zaczepki w strone rosy to zupelnie niewylgarne i z klasą som suspicious nie? wink
                      w zyciu codziennym tez paniusie do znajomych z taką oborą wyskakują?
                      ciekaweeeee suspicious

                      dlaczego w necie ludzie mają problem z traktowaniem innych ludzi podobnie jak w realu?
                      tylko takie mendy, za przeproszeniem, z nich wychodzą?
                      • vivi.bon Re: I po co ? 23.07.12, 10:23
                        No, popatrz jak się znów biedactwo musiało bronić przed parszywym atakiem:
                        forum.gazeta.pl/forum/w,567,137654146,137657926,Re_Musze_przyznac_ze.html
                        • yenna_m Re: I po co ? 23.07.12, 10:26
                          jakółka wiosny nie czyni
                          natomiast faktem jest, ze ataki na rosę są notoryczne
                          i świętemu by się cierpliwosc skonczyla, prawde mowiac

                          (ja sama kilka takich kulturalnych inaczej wygasilam, bo szkoda oczu na czytanie; a napastliwe toto bylo i uciązliwe, ze szkoda gadac uncertain)
                          • vivi.bon Re: I po co ? 23.07.12, 10:38
                            Jedna? Heloooł! Wątki, w których rosapulchra atakuje ludzi z tylko sobie wiadomych powodów zazwyczaj są usuwane albo mocno okrojone, bo najdalej po kilku postach w "samoobronie" obrzuca ludzi wulgaryzmami. I naprawdę powody nie są poważniejsze niż w powyższym.
                            • antyideal Re: I po co ? 23.07.12, 10:54
                              A tu ? tez atakuje ?
                              forum.gazeta.pl/forum/w,567,137646293,137658722,Re_Pytanie_mam_.html
                              • antyideal Re: I po co ? 23.07.12, 10:55
                                Panie ostrzą pazurki w nadziei na reakcję.
                          • vivi.bon Re: I po co ? 23.07.12, 10:41
                            I jeszcze: widzisz we wpisie k1k2 coś, co mogłoby spowodować skończenie się cierpliwości?
                            • yenna_m Re: I po co ? 23.07.12, 10:48
                              vivi, wez ktorykolowiek post rosy
                              ja widzę: rosa pisze, a miłe panie jezdza po niej jak po burym psie

                              inna sprawa, ze czytam forum bardzo wybiorczo i generalnie raczej na forum nie mieszkam tongue_out
                              to pewnie wiele rzeczy ominelam

                              ale prawda jest taka, ze jesli ktos jest winny, to najprawdopodobniej OBIE strony
                              tym bardziej mnie smiesza tez stwierdzenia, ze rosa to, rosa tamto

                              rosa zwykle jest sama z tymi napadami forumowymi - malo osob jej broni

                              jest raczej powszechnie akceptowalna tendencja do kopania dziewczyny

                              pomimo leczenia przez nia depresji czy pomimo totalnych mysli samoboczych

                              ja wiem, ze to jest forum, ze wymiana mysli i takie tam
                              ale nie wiem, czy fajnie miec na sumieniu CHORĄ dziewczyne (bo w depresji ludzie bywaja totalnie agresywni nawet), ktora przez te najazdy grupowe sie powiesila czy zyly podciela

                              tak strasznie wazne jest, zeby w dyskusji moje najmojsze bylo na wierzchu?
                              tak trudno wygasic czy po prostu zignorowac pewne wypowiedzi CHOREJ osoby?
                              serio?

                              a niby dorosli ludzie tu piszą...
                              smiech na sali

                              dla mnie takie argumenty to rodem z przedszkola są
                              • gazeta_mi_placi Re: I po co ? 23.07.12, 10:54
                                Moim zdaniem powinna dostać stałego bana na E-mamę, wyszłoby na dobre to zarówno forum, innym forumowiczkom, które ona z rozmysłem drażni oraz samej Rosie.
                                • czarnaalineczka Re: I po co ? 23.07.12, 11:02
                                  na dobre by wyszlo gdybys ty w koncu stalego bana dostal
                              • vivi.bon Re: I po co ? 23.07.12, 11:05
                                Jest spora szansa, że miłe panie zostały obrzucone przez rosapulchrę kupą po wcześniejszej, zupełnie neutralnej wypowiedzi. Wchodzisz w wątek "co chciałybyście zmienić..." i widzisz, że forumka wytyka bidulce niedomykające się powieki czy coś równie uroczego wink Co za sucz, c'nie? Tak się przypieprzać bez powodu. Ale tego, że wątek wcześniej rosapulchra zupełnie bez powodu ją zwyzywała już nie przeczytasz, bo posty poleciały w niebyt. Ja jestem na tym forum raczej rzadko i nie wiem, może mam pecha, bo praktycznie zawsze załapuję się na popisy tej pani.
                                Nie, nie wierzę w żadne choroby, depresje i myśli samobójcze. Widzę ciężki przypadek attentionwhore'yzmu połączony z siermiężną manipulację. Chcesz specjalnego traktowania dla tego szczególnego przypadku chamstwa? Namów ją, żeby wsadziła sobie w sygnaturkę informację, że jest CHORA psychicznie i niczego co powie nie należy traktować poważnie.
                                • yenna_m Re: I po co ? 23.07.12, 11:14
                                  jest szansa, ze panie się regularnie pastwią i znęcają psychicznie nad chorą dziewczyną

                                  poza tym dziewczyna jest CHORA

                                  tez mi bohaterstwo o niej grupowo jezdzic, normalnie medal powinny dostac za odwagę
                                  • aandzia43 Do Yenny 23.07.12, 13:11
                                    > poza tym dziewczyna jest CHORA

                                    Jest zaburzona. Czy chora? Nie wiadomo. No na pewno, jak już pisałam, nie depresja jest jej (podtawowym czy jedynym) problemem.


                                    > tez mi bohaterstwo o niej grupowo jezdzic, normalnie medal powinny dostac za od
                                    > wagę

                                    Ja nie chadzam stadami, jak pewnie zauważyłaś. Mimo to, od pewnego czasu jadę po co bardziej niepokojących postach Rosy. Solo. Czy ktoś jeszcze robi to poza mną? Nie bardzo mnie to interesuje.
                                    Jeśli chodzi o "jeżdżenie po chorym człowieku", "pastwienie się nad chorym" - Rosa nie jest chora, jest zaburzona. Zaburzona w sposób, który w dłuższej perspektywie jest szkodliwy dla otoczenia. Nie mam zamiaru czytać cierpliwie jej pierdylionów czyniących wrażą robotę, postów, keidy mogę zareagować. Wiesz czym się m.im. różnią choroby psychiczne czy nerwowe od zaburzeń osobowości? Tym, że człowiek chory prędzej czy później uświadamia sobie, że jest (czy było okresowo) z nim źle, przyjmuje do wiadomości racje ludzi z otoczenia i wyciąga wnioski. Zaburzony zaś do głębin swojego jestestwa jest święcie przekonany, że on nei ma problemu, to cały świat ma problem. Rosa więc może ględzić o depresji, keidy już wszyscy gremialnie domyślają się, że z jej głową jest coś nie tak, ale nei ma narzędzi poznawczych, żeby zrozumieć, na czym polega jej rzeczywisty problem. Czy to znaczy, że mamy jej nie współczuć? Ależ oczywiście, współczujmy. Ale bierzmy poprawkę na to, że nie należy się spodziewać po niej MOTYWACJI I REAKCJI takich, jak nasze. Nawet jeśli reakcje wydają się jak najbardziej ludzkie i normalne.
                                    Czy Rosa będzie ci za twoją sorry, naiwną obronę? Nie, ale będzie cię w tym utwierdzać dokąd będzie jej to na rękę. Czyli do momentu, kiedy przyda jej się to podtrzymania przedstawienie, które musi trwać.
                                    • yenna_m Re: Do Yenny 23.07.12, 13:15
                                      andziu, ale ataki na rosę są przeprowadzane stadami

                                      też mnie kiedyś zlinczowano na forum
                                      ani to fajne, ani miłe, natomiast z własnego doswiadczenia pamiętam, że wtedy to juz wali się na oślep w każdego

                                      a rosa linczowana jest codziennie
                                      nie jest to miłe uczucie

                                      (ja po linczyku do psychiatry się udałam, niestety)
                                      • aandzia43 Re: Do Yenny 23.07.12, 13:30
                                        Aha, to stąd twoje uparte trwanie przy Rosie? smile No to mamy rysę, w którą Rosa wciska mackę i czepia się ciebie. Choć tobie wydaje się, że to ty szlachetnie trwasz na posterunku broniąc skrzywdzonej kobiety.
                                        Nie, ty i Rosa to nie to samo i nie porównuj waszych "linczów".
                                        • yenna_m Re: Do Yenny 23.07.12, 14:33
                                          mi się nie wydaje, ze szlachetnie trwam
                                          mi się wydaje, że po prostu masa osob tutaj pastwi się nad rosą i ze wina lezy pośrodku (a nie tylko rosa winna)
                                • czarnaalineczka Re: I po co ? 23.07.12, 11:15

                                  >Tak się przypieprzać bez powodu. Al
                                  > e tego, że wątek wcześniej rosapulchra zupełnie bez powodu ją zwyzywała

                                  jakie bez powodu ?
                                  • vivi.bon Re: I po co ? 23.07.12, 11:20
                                    A uważasz, że posiadanie odmiennego zdania nt. atrakcyjności Marty Grycan to powód?
                                    • yenna_m Re: I po co ? 23.07.12, 11:25
                                      i rownoczesnie wyjezdzanie z komentarzami, ze autorka rownie brzydka/gruba i te de jak Grycanka?
                                      ew. Grycanki ma w rodzinie?
                                      i te de, i te pe? wink

                                      serio uwazasz to za normalny sposob komunikacji miedzyludzkiej?
                                      serio taki jest standard w rozmowie ze znajomymi w rl?

                                      a to ciekawe, zaiste
                                      Boze, dziekuje Ci, ze nie mam tego pokroju znajomych big_grin big_grin big_grin
                                      • vivi.bon Re: I po co ? 23.07.12, 11:36
                                        Ok, znasz ją lepiej, to pewnie wiesz lepiej. Rosa jest psychiczna. Dzięki za wyjaśnienie.
                                        • yenna_m Re: I po co ? 23.07.12, 11:38
                                          nie, rosa ma depresję
                                          w depresji czlowiek moze sie tak zachowywac
                                          po prostu
                                          • vivi.bon Re: I po co ? 23.07.12, 11:41
                                            Oczywiście.
                                            Mujborze, niech lepiej nikt na forum nie ma Tourette'a, bo moderatorki nie wyrobią.
                                            Niniejszym apel do moderacji - nie tnijcie bluzgów rosapulchry. Tniecie chorego człowieka.
                                            • yenna_m Re: I po co ? 23.07.12, 11:46
                                              vivi, powagi
                                              oczywiscie, ze tnijcie bluzgi wszelakie

                                              ale do rosy tez sie bluzga, szkoda, ze nie potrafisz sie zdobyc na minimum obiektywizmu

                                              Ty z tych bluzgajacych, czy jak?

                                              jak napisalam - stosunek do rosy obserwuję sobie od dluzszego czasu z boku i z boku dokladnie to tak wyglada

                                              i zadna Twoja ironia tego nie zmieni
                                          • triss_merigold6 Re: I po co ? 23.07.12, 11:46
                                            Nie, nie może. A jeśli się tak zachowuje, to powinien brać silne leki i ograniczyć kontakt z wirtualną rzeczywistością. Sorry Yenna, ale ja mam w dupie czy któraś jest depresyjna, ma akurat kaca, jest bezrobotna czy ma inne życiowe dolegliwości, jeśli namolnie wraca do określonych wątków i motywów. Jak się wcina w moje wątki albo odpowiada agresywnie i bez sensu to w końcu zasadnie dostaje kopa w czoło.
                                            • yenna_m Re: I po co ? 23.07.12, 11:49
                                              no ale sie potem nie płacze, nie?
                                              tylko bierze na klate konsekwencje

                                              a Tys sie tutaj tak rzewnie rozplakala, ze az mnie sie Ciebie szkoda zrobilo wink
                                              • triss_merigold6 Re: I po co ? 23.07.12, 12:12
                                                OMG kiedy? Nigdy nie prosiłam o pomoc, parę razy pisałam wprost, że dzięki ale nie trzeba. Nigdy nie robiłam z siebie ofiary. Lata mi ubliżanie czy wyciąganie spraw rodzinnych - w końcu sama o nich pisałam i biorę na klatę. Bardziej mnie to śmieszy niż dotyka, natomiast agresywna głupota mnie irytuje.
                                      • alexa0000 Re: I po co ? 23.07.12, 11:40
                                        yenna_m napisała:

                                        > i rownoczesnie wyjezdzanie z komentarzami, ze autorka rownie brzydka/gruba i te
                                        > de jak Grycanka?

                                        Gdzie to jest w tym wątku? Nie widzę.
                                        • yenna_m Re: I po co ? 23.07.12, 11:44
                                          w tym wątku tez
                                          padlo pytanie, czy grycanki ma w rodzinie, o ile pamietam

                                          poza tym pamietaj, ze w odbior osoby wpisuje sie tez historia jej postow

                                          a rosie nie raz pisano, ze brzydka, gruba, maz ja zdradza i inne tam takie fajne, parszywe rzeczy

                                          po prostu szczyt klasy pisac takie rzeczy do chorej osoby i zarzucac jej brak dobrych manier wink
                                          jakby samemu sie je mialo wink
                                          • alexa0000 Re: I po co ? 23.07.12, 11:48
                                            > w tym wątku tez
                                            > padlo pytanie, czy grycanki ma w rodzinie, o ile pamietam
                                            >
                                            Co sprawia,że odbierasz to zdanie w ten sposób, w jaki odbierasz? Ja odebrałam je zupełnie inaczej. Że chodziło o to, czy obrona wyglądu celebrytki podyktowana jest tym, że jest krewna Grycanowej. Że nie miało to nic wspólnego z wyglądem Rosy. A padły teksty " jestes glupia, podła, zla". To nie jest normalne.
                                            • yenna_m Re: I po co ? 23.07.12, 11:50
                                              sprawia szereg wczesniejszych wypowiedzi pod adresem rosy wlasnie na ten temat (rowniez na temat wygladu i wagi - dla mnie po prostu na poziomie przedszkolaka, bo mniej wiecej w tym wieku dokuczalo sie kolezankom z powodu ich wyglądu wink )
                                              • alexa0000 Re: I po co ? 23.07.12, 11:59
                                                Aha. Czyli już każda wypowiedz pod jej adresem będzie postrzegana przez ten pryzmat. czyli bez względu na to, kto i co napisze, z jaka intencja reakcja będzie zależna od widzimisię i stopnia brana do siebie, nadinterpretacji itp. I będzie można spokojnie napisać " jesteś głupia, podła, zła".

                                                Fajnie. Też tak chcę. Albo, nie chce, to jakaś porażka.

                                                To jakaś kuriozalna sytuacja. jak ktoś chce się dalej bawić , to niech się bawi. Trzeba mieć swoja drogą talent, żeby wciągnąć do takiej gierki coraz więcej osób, naprawdę chylę czoła. Znałam taka jedną kiedyś, rozpieprzyła nam towarzystwo na długi czas swoimi manipulacjami. Ale cóż, jak kto tam sobie chce.

                                                • yenna_m Re: I po co ? 23.07.12, 12:02
                                                  opcja: wygaś

                                                  bardzo przydatna
                                                • nenia1 Re: I po co ? 23.07.12, 12:40
                                                  alexa0000 napisała:

                                                  > To jakaś kuriozalna sytuacja. jak ktoś chce się dalej bawić , to niech się bawi
                                                  > . Trzeba mieć swoja drogą talent, żeby wciągnąć do takiej gierki coraz więcej o
                                                  > sób, naprawdę chylę czoła. Znałam taka jedną kiedyś, rozpieprzyła nam towarzyst
                                                  > wo na długi czas swoimi manipulacjami. Ale cóż, jak kto tam sobie chce.


                                                  Talent? Może i talent, ale grunt trafić na właściwe osoby, z jednej strony wrażliwe, z drugiej podatne na manipulację.

                                                  Ja tam sądzę, że niektórzy mają w sobie zakodowanego "obrońcę", i on się włącza w takich sytuacjach.
                                                  "Obrońcę" uruchamia pewien zestaw cech - ot, choćby tutaj, wystarczy że jest osoba, która przedstawia się jako chora.
                                                  A chorym wiadomo, wybacza się więcej.
                                                  Chory jest biedny, skrzywdzony, należy mu pomagać i się nim opiekować.
                                                  Chory jest traktowany ulgowo, otrzymuje więcej uwagi, troski.
                                                  Dlatego czasem niektórzy są "chorzy" będę "chorzy" bo nauczyli się , że w ten sposób, że
                                                  zawsze znajdą w otoczeniu "obrońców" lub "opiekunów" i dzięki temu osiągną duże korzyści, nieosiągalne dla zdrowych.

                                                  Ja już napisałam sadosi, że robi rosie niedźwiedzią przysługę, widzę yenna, że jesteś następna w kolejce.

                                                  Chory przede wszystkim powinien się leczyć.

                                                  Broniąc jej i pisząc, że należy jej się inne traktowanie, bo jest chora utwierdzasz ją tylko
                                                  w jej postępowaniu.
                                                  Rosa jest bardzo agresywna, chamska i depresja tego nie usprawiedliwia.

                                                  Co ciekawe, agresja właśnie w depresji bywa najczęściej tłumiona, i jest raczej autoagresja, stąd wysoki wskaźnik samobójstw w tej chorobie.

                                                  Rosa ciągle czeka na terapeutę i "leczy" się na forum. Nie wiem, czy osoba tak chora powinna czekać tak długo, zdrowie powinno być priorytetem, tym bardziej że w domu jest troje dzieci, które nie mają opcji "wygaś".


                                                  • triss_merigold6 Re: I po co ? 23.07.12, 12:42
                                                    Eric Berne "W co grają ludzie", gra Drewniana noga - czegóż wymagać od osoby, która ma drewnianą nogę?
                                                  • yenna_m Re: I po co ? 23.07.12, 13:13
                                                    akurat neniu w depresji jak najbardziej agresja potrafi pięknie się pokazać

                                                    wiem, bo od lat leczę tongue_out
                                                  • nenia1 Re: I po co ? 23.07.12, 14:42
                                                    No więc sama widzisz yenna, że można jednak nad panią a. panować,

                                                    Jako agresywnej cię nie kojarzę, przekorna bardziej jesteś smile

                                                    A przy okazji - pozdrawiam serdecznie ciebie i kociarstwosmile
                                            • vivi.bon Re: I po co ? 23.07.12, 12:01
                                              Oczywiście, że o to chodziło, w kontekście wywodów, że ona nie atakuje, tylko broni swojej rodziny. W związku z tym, że zaatakowała k1k2, zapytałam czy to też jej rodzina, której musi bronić. Nie sądziłam, że trzeba tłumaczyć tak oczywiste rzeczy :\
                                              • czarnaalineczka Re: I po co ? 23.07.12, 12:04
                                                oswiec mnie jakim cudem to samo sformulowanie "nie grzeszy uroda "
                                                w jednych ustach ( palach ) uznajesz za wyrazenie swojej opinii a w innych za wyzywanie ?
                                                • yenna_m Re: I po co ? 23.07.12, 12:05
                                                  no mowie: filozofia Kalego big_grin
                                                  co jak co - to sie Sienkiewiczowi bardzo udalo big_grin
                                                  • czarnaalineczka Re: I po co ? 23.07.12, 12:10
                                                    ale ja chce to z ust kalego uslyszec
                                                    bo moze to ma jakas glebie :d
                                                • vivi.bon Re: I po co ? 23.07.12, 12:26
                                                  Ten personalny wyjazd do k1k2 miałby sens gdyby depresyjna różyczka była Martą Grycan i dodatkowo MG wiedziałaby jak k1k2 wygląda. Tudzież gdyby k1k2 wypowiedziała się na temat bezpośrednio depresyjnej różyczki. Nawet Ty powinnaś to ogarnąć.
                                                  • vivi.bon Re: I po co ? 23.07.12, 12:30
                                                    Chociaż teraz, dzięki wyjaśnieniom koleżanki wiadomo przynajmniej, że rosapulchrze trzeba tylko potakiwać.
                                                  • yenna_m Re: I po co ? 23.07.12, 12:32
                                                    nie
                                                    jesli drazni, to po prostu wygasic
                                                    proste

                                                    z szacunku dla wlasnych oczu i wlasnej osoby wink
                                                  • czarnaalineczka Re: I po co ? 23.07.12, 12:58
                                                    o to mi yenka wlasnie chodzilo
                                                    chcialam zobaczyc jaka "glembiem " kali dopisze big_grin
                                              • yenna_m Re: I po co ? 23.07.12, 12:05
                                                pytanie, czy miedzy dziewczynami nie ciągnie się "milosc" z innych wakow

                                                ja w to nie wchodze

                                                ale uwazam, ze miarą szacunku do wlasnej osoby na forum jest umiejetnosc wygaszenia tych osob, ktore poza zlymi emocjami niczego wartosciowego do naszego zycia nie wnosza

                                                panie tutaj zapomnialy, ze sa dla rozrywki

                                                sorry, dla mnie rozrywka nie polega na czytaniu bluzgow pod swoim albo nieswoim adresem, dlatego wlasnie wygaszam takie osoby (i jest ich, UWAGA! sporo)

                                                bo ja se tutaj ODPOCZAC rzychodze a nie sie wkur....tego wink
                                    • czarnaalineczka Re: I po co ? 23.07.12, 11:28
                                      aa o ten watek chodzi
                                      ale jakie to wyzywanie ?
                                      kcos tam napisala ze grycanka nie grzeszy uroda
                                      rosa jej odpowiedziala tymi samymi slowami

                                      to ma byc wyzywanie ?
                                      • yenna_m Re: I po co ? 23.07.12, 11:31
                                        bo tamte grzecznie zwracaja uwage, a rosa, jesli uderzy w ten sam ton i po tych samych strunach, to bluzga, nie wiedzialas?

                                        przeciez panie nie potrafia zdobyc sie na obiektywizm

                                        ja w tych watkach z reguly nie uczestnicze i widze, jak to z boku wyglada
                                        taka rpawda, niestety
                                        • czarnaalineczka Re: I po co ? 23.07.12, 11:41

                                          > bo tamte grzecznie zwracaja uwage, a rosa, jesli uderzy w ten sam ton i po tych
                                          > samych strunach, to bluzga, nie wiedzialas?

                                          ups zapomnialam big_grin
                                          • yenna_m Re: I po co ? 23.07.12, 11:48
                                            i niedobrze, alineczko, ze zapomnialas tongue_out wink
                                            bo tu obowiazuje filozofia kalego

                                            jak kalemu ukrasc krowy - to zly uczynek
                                            a jak kali ukrasc krowy, to dobry uczynek tongue_out

                                            nie wiedzialas? tongue_out

                                            przeciez to tak rzuca sie w oczy az obrzydzenie bierze
                                            • czarnaalineczka Re: I po co ? 23.07.12, 11:55
                                              no przeca pisalam ze nie znosze sienkiewicza wink

                                              > przeciez to tak rzuca sie w oczy az obrzydzenie bierze
                                              no wiem wiem
                                              ale nadal mnie zaskakuje w jakiej skali
                                • triss_merigold6 Przykłady 23.07.12, 11:16
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,135525836,,Zaczelo_sie_od_jednej_nocy.html?v=2
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,133054211,,Kobieta_i_jej_przeszlosc_.html?v=2
                                  Gorąco polecam mocno emocjonalne elaboraty na temat dupodajek, puszczalskich, szmat itd.
                                  • yenna_m Re: Przykłady 23.07.12, 11:23
                                    no to nie zaczynaj pewnych tematow, proste

                                    triss, nie wiem, na ile rajcująca dla Ciebie jest dyskusja z chorą osobą
                                    sama podpuscilas bo wlazlas za bolesne dla dziewczyny tematy

                                    skoro wiesz, ze dziewczyna jest psychicznie niezrownowazona, to po kij zaczynasz?
                                    nie umiesz sie czasem ugryzc w palce?

                                    "wygaś" - bardzo pozyteczna fukcja
                                    korzystam, bo jest tutaj calkiem sporo osob, ktorych posty uwazam za nic nie wnoszace do mojego zycia (malo tego, uwazam, ze to sa osoby, ktore jako osoby nie sa za ciekawe i maja dosc... hmmm... trudne wink charaktery) - wiec sobie nie czytam tego, co nie teges wink echem, echem wink
                                    • triss_merigold6 Re: Przykłady 23.07.12, 11:27
                                      Oooo, ja zaczynam? O ile dobrze widzisz wątek jest autorstwa Rosy, ją wyraźnie jarają takie tematy kiedy może sobie popluć na kobiety.
                                      • yenna_m Re: Przykłady 23.07.12, 11:29
                                        triss a umiesz ugryzc sie w palce?
                                        wink

                                        czasem, dla wlasnej higieny psychicznej, warto
                                      • czarnaalineczka Re: Przykłady 23.07.12, 11:30
                                        a ciebie to nie
                                        wcale

                                        lelija niewinna big_grin
                                    • aandzia43 Re: Przykłady 23.07.12, 13:19

                                      > triss, nie wiem, na ile rajcująca dla Ciebie jest dyskusja z chorą osobą
                                      > sama podpuscilas bo wlazlas za bolesne dla dziewczyny tematy
                                      >
                                      > skoro wiesz, ze dziewczyna jest psychicznie niezrownowazona, to po kij zaczynas
                                      > z?
                                      > nie umiesz sie czasem ugryzc w palce?

                                      Odpowiem na pytanie zadane Triss. Za siebie, nei za nią, oczywiście smile
                                      Bo są zaburzenia (nie choroby), które są w dłuższej perspektywie nie tylko wkurzające, ale TOKSYCZNE I NIEBEZPIECZNE dla otoczenia. Współczucie tak, głupie współczucie i brak instynktu samozachowawczego - NIE! Straciłaś instynkt samozachowawczy, Yenna. Jak wiem, że kobiety są programowo uczone braku tego instynktu i czerpania masochistycznej przyjemności z bycia robioną w bambuko, ale chyba kilkadziesiąt lat upowszechniania zdobyczy psychologii i psychiatrii powinno coś zmienić?
                                      • yenna_m Re: Przykłady 23.07.12, 13:23
                                        wydaje mi sie, ze jednak nie masz racji

                                        nic to, znikam na dzis z netu smile
                                        milego dnia smile
                                      • czarnaalineczka Re: Przykłady 23.07.12, 13:45
                                        przxeczytaj jeszcze raz to co napisalas i wyjasnij
                                        czemu wiec ty taka cudnie przez zdobycze psychologi i psychiatrii oswiecona
                                        czerpiesz masochistyczna przyjemnosc z czytania rosy i jezdzenia po jej watkach
                                        czemu nie wygasisz toksycznej twoim zdaniem osoby ?
                                        • aandzia43 Re: Przykłady 23.07.12, 21:20
                                          > czemu nie wygasisz toksycznej twoim zdaniem osoby ?

                                          Gdybym czuła, że jej toksyczność mnie dotyczy, wygasiłabym. Ale ponieważ Rosa nie jest w stanie mieć na mnie emocjonalnego haka, ponieważ nie jestem w kręgu jej oddziaływań (nie ma takiej szansy), ponieważ jest dla mnie ciekawym przypadkiem, ponieważ jej wpływ na was to też bardzo ciekawe studium - od pewnego czasu czytam ją (oczywiście nie wszystko, bo nie sposób byłby przerobić tych ilości tekstów, które płodzi) no i komentuję. Przez pierwsze miesiące jej działalności nie komentowałam, bo doprawdy, nie było co - same banały. Dopóki nie zaznaczyła się jako kuriozum, była dla mnie niezauważalna. I dopóki nie zaczął być widoczny jej pozornie niezrozumiały dla rozsądnego człowieka wpływ na was.

                                          > czerpiesz masochistyczna przyjemnosc z czytania rosy

                                          To nie masochizm, to ciekawość. I jeszcze jakieś resztki nadziei, że ludziom się czasem oczy otworzą, zanim ostro dostaną w dupę. Ale cóż, na siłę nikogo nie uszczęśliwię.
                                          • rosapulchra-0 Re: Przykłady 23.07.12, 21:29
                                            Ależ nie usprawiedliwiaj się w zacny sposób. Przyznaj się zwyczajnie, po ludzku, że ogromną frajdę ci sprawia dokopywanie mi na każdym możliwym kroku. Lubisz ten sport, prawda?
                                            Oj lubisz, bardzo lubisz.
                                            • 18_lipcowa1 Re: Przykłady 23.07.12, 21:39
                                              rosapulchra-0 napisała:

                                              > Ależ nie usprawiedliwiaj się w zacny sposób. Przyznaj się zwyczajnie, po ludzku
                                              > , że ogromną frajdę ci sprawia dokopywanie mi na każdym możliwym kroku. Lubisz
                                              > ten sport, prawda?
                                              > Oj lubisz, bardzo lubisz.



                                              to do mnie ?
                                              bo drzewka nie widze
                                              tak, lubie, bawi mnie to i bede to robiła
                                              solidnie o to prosiłas
                                            • aandzia43 Re: Przykłady 23.07.12, 21:59

                                              > Ależ nie usprawiedliwiaj się w zacny sposób. Przyznaj się zwyczajnie, po ludzku
                                              > , że ogromną frajdę ci sprawia dokopywanie mi na każdym możliwym kroku. Lubisz
                                              > ten sport, prawda?
                                              > Oj lubisz, bardzo lubisz.

                                              Ja się nie usprawiedliwiam, ja po prostu zacnie piszę wink
                                              A sporty znam ciekawsze.
                              • aandzia43 Re: I po co ? 23.07.12, 12:54
                                inna sprawa, ze czytam forum bardzo wybiorczo i generalnie raczej na forum nie
                                > mieszkam tongue_out
                                > to pewnie wiele rzeczy ominelam

                                Yenna, jeśli ktoś "nie mieszka" na forum i w internecie w ogóle to ja pierwsza smile Czytam wybiórczo, do niektórych wątków nie zaglądam w ogóle, większości wątków nie czytam poprzestając na poście założycielskim. Nie kojarzę kompletnie 80% nicków. I wyobraź sobie, że mimo tak oszczędnego korzystania z emamy rzuciła mi się w oczy parę miesięcy temu postać Rosy. Nie mam teraz czasu wnikać w szczegóły, ale nie było to "rzucenie się" pozytywne. Yenna, masz dobre serce i bronisz szczerze osoby, którą uważasz za zwyczajnie neiszczęśliwą i aktualnie chorą na depresję, a Rosa jak nikt inny umie wzbudzać współczucie. Wierz mi, depresja (rzeczywista czy wydumana) nie jest podstawowym problemem Rosy. Nie jest też podstawowym problemem ludzi, którzy znajdują się w kręgu jej wpływów. Osoby z normalną osobowością i w depresji NIE ZACHOWUJĄ SIĘ W TEN SPOSÓB NA FORUM i na blogu. Bo jak się zachwouje Rosa w realu, to sorry, ale ani ja, ani ty, nie mamy zielonego pojęcia. To też weź pod uwagę!
                                Zauważ, ile całkiem sensownych i znanych do tej pory z rozważności osądów osób, pisze z grubsza to, co ja? Czy nei daje ci to do myślenia?
                                • pade Re: I po co ? 23.07.12, 13:12
                                  "Yenna, masz dobre serce i bronisz szczerze osoby, którą uważasz za zwyczajnie neiszczęśliwą i aktualnie chorą na depresję, a Rosa jak nikt inny umie wzbudzać współczucie"

                                  Obawiam się, że powód jest inny.

                                  Wierz mi, depresj
                                  > a (rzeczywista czy wydumana) nie jest podstawowym problemem Rosy.

                                  O tym Yenna wie doskonale.

                                  > Zauważ, ile całkiem sensownych i znanych do tej pory z rozważności osądów osób,
                                  > pisze z grubsza to, co ja? Czy nei daje ci to do myślenia?

                                  Nie sądzę, niektórzy wolą być w opozycji, bo tak.
                              • mabingo Re: I po co ? 23.07.12, 18:09
                                yenna_m napisała:


                                > ale nie wiem, czy fajnie miec na sumieniu CHORĄ dziewczyne (bo w depresji ludzi
                                > e bywaja totalnie agresywni nawet), ktora przez te najazdy grupowe sie powiesil
                                > a czy zyly podciela

                                wbijasz nas w poczucie winy i wyrzuty sumienia na wypadek gdyby rosapuchra się przekręciła?
                                że niby nastąpiłoby to przez forumowiczki które ją biedaczkę doprowadziły do tego kroku? ty chyba sobie kpisz....
                                • yenna_m Re: I po co ? 23.07.12, 18:21
                                  nie, nie kpie

                                  to sa powazne sprawy

                                  slowo czasem rani podobnie jak noz
                                  • aandzia43 Re: I po co ? 23.07.12, 21:23
                                    > nie, nie kpie
                                    >
                                    > to sa powazne sprawy
                                    >
                                    > slowo czasem rani podobnie jak noz

                                    Owszem rani. Ale każdego inaczej. Powtarzam - nie przykładaj swojej miary do Rosy.
                                    • rosapulchra-0 Re: I po co ? 23.07.12, 21:32
                                      A ty przestań się mnie czepiać.
                                    • yenna_m Re: I po co ? 23.07.12, 21:44
                                      ale nie tylko rosa obrywa na tym forum
                                      inszych tez okresowo sie linczuje
                                      i bardzo paskudna jest ta agresja, te nagonki, to kopanie gromadne

                                      dzis jest moda na radosne kopanie rosy
                                      nikt mi nie da gwarancji, ze nie nastanie moda na linczowanie yenny czy innej marysi_dziewiętnascie_tysiecy_i_trzy_czwarte
                                      • aandzia43 Re: I po co ? 23.07.12, 21:51
                                        yenna_m napisała:

                                        > ale nie tylko rosa obrywa na tym forum
                                        > inszych tez okresowo sie linczuje

                                        Być może Yenna, być może różne rzeczy się dzieją. Nie siedzę na forach aż tak, a już na pewno nie angażuję się w nie emocjonalnie. Ale proponuję ci przyjrzeć się uważnie: kto, co i do kogo pisze? Dziewczyny opanowane, zdystansowane, dziewczyny, które nie bawią się w forumowe przepychanki "mają coś" do Rosy. DLACZEGO?! Nie zastanowiło cię to? One akurat jej nie linczują, one chcą coś przekazać.
                                        Ja wiem, że masz uraz po swoich przejściach kilka lat temu. Współczuję. Ale powtarzam: TO NIE JEST TO SAMO.
                                        • yenna_m Re: I po co ? 23.07.12, 22:10
                                          wiesz, jednak jesli to są dziewczyny zdystansowane, to mniemam, ze są na tyle rozumne, zeby wyłączyć przekaz, ktory ich zdaniem zasmieca im ekran

                                          ja tak sobie wyłączyłam kilka dosc agresywnych w stosunku do mnie osób

                                          czyli się da

                                          jesli przyjąć, że ktos, kto nas wkurza jest zaburzony, to tym bardziej chyba nie ma sensu z nim dyskutowac
                                          bo czy na ulicy dyskutujesz z kazdym zaburzonym czlowiekiem (np pijanym czy chorym psychicznie)? w zyciu realnym?
                                          nie - po prostu też go w jakis sposob "wygaszasz" - wzruszasz ramionami, nie podejmujesz dyskusji i idziesz w swoją stronę, prawda?
                                          • aandzia43 Re: I po co ? 23.07.12, 22:32

                                            > wiesz, jednak jesli to są dziewczyny zdystansowane, to mniemam, ze są na tyle r
                                            > ozumne, zeby wyłączyć przekaz, ktory ich zdaniem zasmieca im ekran

                                            Ja piszę od dystansie od przepychanek i jatek i tego sposobu załatwiania spraw, a nie od świadomości, że ma się do czynienia z niepokojącym zjawiskiem.


                                            (np pijanym czy cho
                                            > rym psychicznie)? w zyciu realnym?
                                            > nie - po prostu też go w jakis sposob "wygaszasz" - wzruszasz ramionami, nie po
                                            > dejmujesz dyskusji i idziesz w swoją stronę, prawda?

                                            Yenna, w życiu realnym to ja spi....lam w podskokach, jak tylko wyczuję zaburzenie, jakie reprezentuje Rosa! A już na pewno nie wchodzę w żadne bliższe relacje. Natomiast osób chorych psychicznie czy uzależnionych się nie boję, jeśli nie są akurat w stanie, w którym mogą być bezpośrednio niebezpieczni. Nie ma we mnie właściwego większości ludzi lęku przed kontaktem z osobami chorymi psychicznie czy upośledzonymi umysłowo. Oni naprawdę zazwyczaj nei są groźni. I wzbudzają moje autentyczne współczucie, choć często połącznone ze zneicierpliwieniem i zmęczeniem.
                                            Tu mamy do czynienei z nieco innym przypadkiem.
                                            Nie wygaszam, biorę udział w dyskusji, choć jak mi się skończą luźne dni wakacyjne, to w ogóle nie będę pisać na forum. Piszę na razie, żeby nei było, "że nie mówiłam". Ale jak już dzisiaj napisałam: na siłę ludzi nei uszczęśliwię i przed samymi sobą nie obronię.
                                            • yenna_m Re: I po co ? 23.07.12, 22:54
                                              chodzi mi generalnie o spitalanie od ludzi zaburzonych (wlasnie w okresie zaostrzenia a nie stabilnej, leczonej constans)

                                              ja spitalam az sie kurzy big_grin

                                              z agresywnym pijanym tez nie gadam
                                              wylewnego pijaczka sie nie boję

                                              ale mowimy o zachowaniach agresywnych, prowokujacych agresywne reakcje
                                              naprawde mozna dla wlasnej higieny psychicznej omijac pewne wątki (chociaz rzeczywiscie w wypadku wątkow napastliwych skierowanych do atakowanego juz osobiscie - rzeczywiscie dosc trudno, ale sie da)

                                              lepiej tak niz dac sobie skisic dzien czytaniem inwektyw na swoj temat

                                              ostatecznie dyskusja w necie to nie rozgrywki o złote pantalony panny Mani wink

                                              natomiast osoby, ktora ma problem, nie zmusisz do podjęcia leczenia i rzeczywiscie nie uszczesliwisz na sile - sie nie da, pomimo naprawde bardzo dobrych intencji

                                              raczej tu już wola tej konkretnej osoby i byc moze wpływu równiez rodziny, zeby to leczenie podjąć
                                              • aandzia43 Re: I po co ? 23.07.12, 23:10
                                                mozna dla wlasnej higieny psychicznej omijac pewne wątki (chociaz rzec
                                                > zywiscie w wypadku wątkow napastliwych skierowanych do atakowanego juz osobisci
                                                > e - rzeczywiscie dosc trudno, ale sie da)
                                                >
                                                > lepiej tak niz dac sobie skisic dzien czytaniem inwektyw na swoj temat

                                                Spokojnie, mam taki dystans do internetowych inwektyw pod moim adresem, że nie są mi w stanie przyspieszyć pulsu. Nie mówiąc już o podniesieniu ciśnienia.


                                                > natomiast osoby, ktora ma problem, nie zmusisz do podjęcia leczenia i rzeczywis
                                                > cie nie uszczesliwisz na sile - sie nie da, pomimo naprawde bardzo dobrych inte
                                                > ncj

                                                Powiem więcej: osobę z depresją czy psychozą można namówić na leczenie, osoby z zaburzeniami, jakie ma Rosa nie da rady, bo ona nie widzi ŻADNEGO PROBLEMU W SOBIE. Będize ci ściemniać o depresji, ale w życiu nie spróbuje ruszyć zasadniczego bagna w sobie. Ja nie jestem aż tak głupia, żeby mieć nadzieję na przekonanie 'Rosy do leczenia głowy. I ty też nie próbuj wink



                                                W realu się nie podejmuje dyskusji, tu też 9 na 10 wątków Rosy jest teraz zlewanych. W realu jak zaburzony zaczyna uporczywie nękać to w końcu dostaje upragnionego kopa - co jest zdrowym odruchem i elementem treningu behawioralnego. Skoro nie da rady wytłumaczyć grzecznie, to da radę jak psa Pawłowa.
                                                • rosapulchra-0 Re: I po co ? 23.07.12, 23:53
                                                  Powtórz to jeszcze dwa razy i sama w to uwierzysz. Cały czas mnie obrażasz, insynuujesz, że jestem chora psychicznie, że jestem taka, siaka, owaka.
                                                  A w czym jesteś lepsza ode mnie? Walisz kamieniami na oślep i czujesz dzięki temu lepiej, prawda? Tak zupełnie bez winy jesteś? Ojejkujejku. Biedna andzia atakowana przez Rosę, dokonała domowej psychoanalizy i czuje się taka fajna i w ogóle super kuper. Sorry, ale to tak nie działa.
                                                  Jak widać, bardzo cię rajcuje dowalanie mi i mojej rodzinie. To, co sobą prezentujesz to nie jest poziom dna, ty w nie pukasz od spodu.
                                                  • aandzia43 Re: I po co ? 24.07.12, 00:03
                                                    > Jak widać, bardzo cię rajcuje dowalanie mi i mojej rodzinie.

                                                    Twojej rodzinie? Gdzie? Oczywiście nigdzie? smile

                                                    Ojejkujejku. Biedna andzia ata
                                                    > kowana przez Rosę, dokonała domowej psychoanalizy

                                                    Analizy twojego przypadku dokonałam dużo wcześniej. Twoja późniejsza wulgarność w moim kierunku (nie ataki, nie miałaś nawet takiej możliwości) nie miały na to wpływu. Obserwacji miałam już w bród.

                                                    Walisz kamieniami na oślep i czujesz dzięki te
                                                    > mu lepiej, prawda?

                                                    Nie, strzelam celnie. I rzeczywiście, samopoczucie mam niezłe. Ale to już z dawien dawna. Ty nie masz na to wpływu smile
                                                  • rosapulchra-0 Re: I po co ? 24.07.12, 00:14
                                                    Tylko ci się wydaje, że celnie. Ślepakami nie da się celnie strzelać. Twój prymitywny i prostacki sposób wypowiadania się na mój temat jest tak celny jak kula w płot. I nie udawaj teraz, że jesteś kulturalna i obiektywna. Bo nie jesteś. Nie byłaś. I nie będziesz.
                                                  • aandzia43 Re: I po co ? 24.07.12, 00:22
                                                    Twój prym
                                                    > itywny i prostacki sposób wypowiadania się na mój temat jest ...

                                                    Oooo, czyżby? A gdzie, jeśli łaska jest on prostacki? wink


                                                    > I nie udawaj teraz, że jesteś kulturalna i obiektywna.

                                                    Czy zmieniłam sposób wypowiadania się jakoś wyraźnie w ostatnim czasie? I czy muszę coś udawać? smile
                                          • triss_merigold6 Re: I po co ? 23.07.12, 22:33
                                            W realu się nie podejmuje dyskusji, tu też 9 na 10 wątków Rosy jest teraz zlewanych. W realu jak zaburzony zaczyna uporczywie nękać to w końcu dostaje upragnionego kopa - co jest zdrowym odruchem i elementem treningu behawioralnego. Skoro nie da rady wytłumaczyć grzecznie, to da radę jak psa Pawłowa.
                                            • yenna_m Re: I po co ? 23.07.12, 22:57
                                              w realu to nie masz czasu dla takiej osoby - nie odbierasz telefonow, nagle zaczynasz miec cos do zrobienia, spieszysz sie i te de wink

                                              no chyba raczej nie mowisz "spie...j" wink

                                              mowisz to grzecznie wink i grzecznie, kulturalnie takiego jednak "wygaszasz"
                                              wygaszasz = ignorujesz
                                              • triss_merigold6 Re: I po co ? 23.07.12, 23:13
                                                Oczywiście, że mówię, nie mam problemów z powiedzeniem sp...aj w realu.
                                                • yenna_m Re: I po co ? 23.07.12, 23:20
                                                  no tak big_grin big_grin big_grin
                                            • rosapulchra-0 Re: I po co ? 23.07.12, 23:54
                                              Jakoś tego zlewania nie zauważyłam, triss. Wręcz przeciwnie, cokolwiek napiszę - wątki puchną od odpowiedzi, więc nie kłam, jak to masz w zwyczaju.
                                  • pade Re: I po co ? 24.07.12, 10:44
                                    <slowo czasem rani podobnie jak noz

                                    dobrze, że masz tego świadomość, pozostaje wcielić tę swiadomość w czyn
                • aandzia43 Re: I po co ? 23.07.12, 08:56
                  To ja jestem parszywa wg. wypowiadających się w tym
                  > wątku forumek.

                  Nie Rosa, to twoja (nad)interpretacja. Dorzucasz kolejną cegiełkę do budowli "skrzywdzone kurczątko". Według mnie (i zdecydowanej większości twoich oponentek z forum) nie jesteś "parszywa". Co to w ogóle za określenie? Nie z mojego kręgu kulturowego w każdym razie.
      • edelstein Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 22.07.12, 23:10
        Rosa to ich jedyne zajecie,nic lepszego do roboty nie maja,w realu stulilyby pyski i zwiewaly jak psy z podkulonym ogonem o ile by sie odwazyly wogole na wystep lajftongue_out a niech gadaja.
        • rosapulchra-0 Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 18:27
          Wiem. A i wiem również, że ich oceny mojej osoby dają im poczucie wyższości, że niby lepsze są, mądrzejsze, ładniejsze i doskonalsze. Tylko, że to nieprawda jest. Niejedna z nich nawet nie nadaje się do tego, żeby mi buty czyścić. To też wiem.
          To są złe osoby, zakompleksione, ratują swoją samoocenę poprzez krytykowanie mnie i inne forumki. Są złe, podłe, prymitywne i chamskie. Zarzucają mi dokładnie to samo, co same uprawiają na forum. Z jedną tylko różnicą. Ja nie atakuję. Ja się bronię. Ich językiem, ich sposobem, ich chamstwem, ich wulgarnością. I to je boli najbardziej.
          • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 18:28
            rosa, ja Cie proszę
            weź Ty je wszystkie powygaszaj

            uwierz - forum na tym zyskuje big_grin

            sama mam powygaszane niektore takie miłe panie big_grin big_grin big_grin

            wiesz, jak bez nich milusio na forum? big_grin
            • 18_lipcowa1 Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 21:42
              wygaszac?
              nie da rady
              juz raz mnie wygasila
              to potem az sie jej gacie paliły od przelogowywania sie
          • 18_lipcowa1 Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 21:41

            > To są złe osoby, zakompleksione, ratują swoją samoocenę poprzez krytykowanie mn
            > ie i inne forumki. Są złe, podłe, prymitywne i chamskie. Zarzucają mi dokładnie
            > to samo, co same uprawiają na forum. Z jedną tylko różnicą. Ja nie atakuję. Ja
            > się bronię. Ich językiem, ich sposobem, ich chamstwem, ich wulgarnością. I to
            > je boli najbardziej.


            Jestes chora , bardzo mocno zaburzona.
            Naprawde zaczyna mi sie robic ciebie żal, a jak wiesz empatii mi brakuje.


            i nie, nie kłam ze sie bronisz
            jak najbardziej atakujesz, z wielka przyjemnoscia to robic
            jestes bardzo ,bardzo złym czlowiekiem
            wiem ze robisz z siebie ofiare., ale jak mam małego czuja do ludzi
            to ty dla mnie jestes zła jak mało kto
            chomika bym z toba nie zostawiła
            jestes chora i nieprzywidywalna
          • aandzia43 Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 21:45

            > Wiem. A i wiem również, że ich oceny mojej osoby dają im poczucie wyższości, że
            > niby lepsze są, mądrzejsze, ładniejsze i doskonalsze.

            Oczywiście dobrze wiesz, że to bzdury smile Nie buduję (i nie tylko ja na tym forum) w ten sposób swojej tożsamości. Z grubsza zdrowa jestem na umyśle, jako i ta część forumek. Dowodem na to moje wpisy i moje dyskusje forumowe z bliźnimi na przestrzeni lat. Proponuję poczytać. Z tym że nei ejst to propozycja dla ciebie, bo nie skorzystasz, tylko dla twoich obrończyń.
            Dlaczego nie usiłujesz odpisywać na moje posty? wink Kiedyś próbowałaś zbyć moje grzeczne i konkretne pytania falą wulgaryzmów i inwektyw i było to jedyne, na co cię było stać. Teraz milczysz, chociaż piszę rzeczy bardzo dla ciebie niewygodne.
            • m_incubo Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 22:06
              Przypadek rosy jest na swój sposób ciekawy i nie dziwię się, że ona takie poruszenie tu wzbudza. Raz ona prowokuje, raz na nią wsiadają, nie da się śledzić tego wszystkiego, bo to niemozliwe.
              Za to wszystko sprowadza się do tego, że ciągle jest szum.
              Setny watek rosy. Biedna rosa. Chora rosa. Rosa zjechana. Rosa jedzie po innych forumkach jak po burych s... ale jakimś cudem to głównie ona jest ofiarą.
              Tu ją ktoś miesza z błotem, tu ona się skarży, tu już zbiera się spore grono osób, które jej bronią.
              Rosa, rosa, rosa.
              Ona tym żyje, tylko tym. Odwalacie jej niedźwiedzią przysługę. Bardzo, bardzo zaburzona osoba pogrąża się coraz bardziej.
              Z miesiąca na miesiąc jej wpisy pokazują to coraz dobitniej. Dlaczego, jeśli naprawdę ją lubicie, nie powiecie jej szczerze, że ona potrzebuje profesjonalnej pomocy?
              • aandzia43 Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 22:19
                Dlaczego, jeśli n
                > aprawdę ją lubicie, nie powiecie jej szczerze, że ona potrzebuje profesjonalnej
                > pomocy?

                Było mówione już parę razy. I nie mówiły tego, te, które ją lubią, tylko te (między innymi ja), które są zaniepokojone jej zachowaniem. Te, które ją lubią, nie mają zielonego pojęcia, o co biega. Są przekonane, że "biedna Rosa" ma depresję.


                > Ona tym żyje, tylko tym. Odwalacie jej niedźwiedzią przysługę. Bardzo, bardzo z
                > aburzona osoba pogrąża się coraz bardziej.

                To fakt. Ale nie pogrąża się na długo. Podejrzewam, że jest niezniszczalna. Teraz walczy na forum o tutejsze "być, albo nie być". Pewnie uzyska swoje. Jeśli jakimś cudem nie, to otrzepie piórka i pójdzie dalej.
                • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 22:22
                  no ale chyba dziewczyna zdaje sobie sprawę, ze pomocy potrzebuje
                  • triss_merigold6 Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 22:30
                    Czy Ty nie widzisz, że ona Ciebie, Sadosię i inne o dobrych serduszkach perfekcyjnie rozgrywa? Jesteście idealne właśnie ze względu na odwoływanie się do dobra, etyki, przyzwoitości oraz ze względu na automatyczny odruch brania w obronę tego kto sprawia wrażenie ofiary. Jesteście idealne też ze względu na wrażliwość, łykanie egzaltacji jak gęś kulki i osobiste traktowanie wirtualnych rozgrywek.
                    • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 22:48
                      triss, ja Ci powiedzialam, że widzę winę po DWOCH stronach

                      DWOCH

                      obie strony sie paskudnie zachowują, choc prawda jest taka, ze kopanie czesto nastepuje juz z racji samego faktu napisania na forum

                      no, ale, zeby to zobaczyc, trzeba chcec zobaczyc te 5 literek (D W Ó C H)
                      • triss_merigold6 Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 22:56
                        Ja się nie wybielam, przeżyłam pierdylion forumowych jatek na kilku forach i generalnie lubię sparringi. Sparringi, a nie manipulacje. I lotto mi czy ktoś jest ciężko zaburzony i manipuluje z powodu choroby czy czyni to z czystego wyrachowania.
                        Dokopywałam z upodobaniem dziesiątkom nicków z wzajemnością w jednych dyskusjach, a w innych z tymi samymi nickami miałam podobne zdanie i bez urazy. To tylko net, taki grajdoł tyle, że z większą publiką.
                        • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 23:02
                          jeden lubi sparingi, inszy nie

                          ja se moge uciac sparing, czemu nie

                          ale merytoryczny a nie z prywatnymi wycieczkami wink
                          mnie o prywatne wycieczki chodzi


                          baaaardzo nieeleganckie

                          dlatego mowie ciągle: DWÓCH stron wink tongue_out

                          merytorycznie - to bardzo przyjemnie sie dyskutuje
                          szczegolnie z kims, kto ma zdanie przeciwpolozne i potrafi je z sensem umotywowac
                      • aandzia43 Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 23:01
                        > triss, ja Ci powiedzialam, że widzę winę po DWOCH stronach
                        >
                        > DWOCH

                        Yenna, czy możesz mi wyjaśnić rozsądnie, jakim sposobem wina za odwieczne problemy psychiczne Rosy i jej co najmniej szkudne zachowania leży po dwóch stronach?! Co ci przyszło do głowy, żeby w taki nieudolny i absurdalny sposób próbować przerzucać jakąś część odpowiedzialności za jej stan i czyny na kogokolwiek poza panem Bogiem i jej rodzicami? Myślisz ty trochę, dziewczyno?
                        • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 23:08
                          zerknij do postow rosy
                          (z ktora nijak sie nie utozsamiam, bo i nie mailuje, i nie mam w znajomych na fb, ani w inny sposob jakos blisko nie jestem - wiec generalnie nie jest osoba dla mnie bliską)

                          post na jakis temat (kij czy mądry czy nie, bo tu masa idiotycznych postow)
                          za chwilę akcja w postaci dokopania, czesto personalnego
                          po kilku kopach reakcja

                          nie wiem, na ile ciete sa te dyskusje, bo z reka na sercu - rzadko czytam
                          ale co zastaje - no to to wlasnie widze

                          i nie mowie, ze cale forum jest podzielone na dwie bandy

                          nie, po prostu jest sobie rosa, jest sobie jakas banda "milosniczek inaczej" i pozostali wink

                          i tu zachodza rozne interakcje
                          burzliwe
                          i obie strony po rowno do pieca dają

                          i teraz: zarowno rosie, jak i "milosniczok" dziwie sie, ze sie wzajemnie nie wygaszą wink

                          komfort nieziemski, gdy sie nie widzi tfu-tfurczosci wink nielubianych nickow wink

                          i do triss jeszcze: no chyba jestes za inteligentna, zeby sparingi z rosa uprawiac, nie? tongue_out
                          • vivi.bon Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 23:10
                            yenna_m napisała:

                            > zerknij do postow rosy
                            > (z ktora nijak sie nie utozsamiam, bo i nie mailuje, i nie mam w znajomych na f
                            > b, ani w inny sposob jakos blisko nie jestem - wiec generalnie nie jest osoba d
                            > la mnie bliską)

                            Kłamiesz.
                            • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 23:17
                              a to ciekawe, ze wiesz lepiej ode mnie, kto jest osobą mi bliską big_grin big_grin big_grin
                              • vivi.bon Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 23:21
                                Wystarczy, że kłamiesz w kwestii fb.
                                Cały dzień próbujesz udowodnić obiektywizm i załamujesz ręce nad "najmojszymi" prawdami, a potem kłamiesz, żeby udowodnić jakieś tam swoje teziki. Niepięknie, pani jenno, niepięknie.
                                • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 23:29
                                  o, mam rose na fb? sie zdziwilam big_grin
                                  kochana, na fb mam ponad tysiak kontaktow big_grin
                                  z czego wiekszosc to hodowcy kotow rasowych z calego swiata big_grin
                                  • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 23:31
                                    powiem Ci w sekrecie, ze nawet nie wiem, jak sie rosa nazywa big_grin
                                  • vivi.bon Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 23:33
                                    Tak, wiem.
                                    Mamy wspólnych znajomych tongue_out
                                    • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 23:37
                                      ta, pare osob z forum po wydarzeniu dot. teatrow poprosilo o dolaczenie do listy znajomych big_grin

                                      no po prostu strasznie bliska osoba z tej rosy
                                      jedna z ponad 1100 w zasadzie obcych znajomych na fb (bo profil do kocich kontaktow zalozony) big_grin

                                      no obsmialam sie jak norka, wiedzac, ze kazdy z tych 1100 jest mi bliski big_grin

                                      a mi sie jednak mimo wszystko wydaje, ze chyba lepiej wiem, kto jest dla mnie bliskim znajomym , a kto nie tongue_out jak to czlowiek moze sie o sobie ciekawych rzeczy na forum dowiedziec big_grin w sumie supper, bo bym do smierci nie wiedziala, ze mam tylu bliskich przyjaciol big_grin
                                      • vivi.bon Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 23:43
                                        Nie ekscytuj się tak. Nie wiem o co chodzi z teatrami i nieszczególnie mnie to interesuje. Nie napisałam, że bliska, stwierdziłam tylko, że kłamiesz nt. fb.
                                        • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 23:47
                                          nie
                                          albowiem zarzucasz klamstwo w kontekscie bliskich znajomych big_grin

                                          wiec sie tak nie ekscytuj wynikami sledztwa big_grin
                                          1100 przyjaciol

                                          no ja nie moge
                                          chyba sie ze szczescia dzis upije big_grin
                                          • vivi.bon Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 23:54
                                            To nie śledztwo. Możesz sobie sprawdzić, pisałam już miesiące temu, że zdekodowałam (heh) kogoś zupełnie przypadkowo.
                                            To się w końcu zdecyduj - jesteś taka strasznie ostrożna, czy jednak nie ogarniasz.
                                            Nie zarzucam - udowodniłam Ci kłamstwo. Czy rosapulchra jest Ci bliska, czy nie - nie wiem i mam to w dupie. Ale wiem, że masz ją na fb i do tego się odniosłam.
                                            • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 23:59
                                              alez kochana, ze strony hodowli tez masz linka do mojego profilu na fb big_grin

                                              przeciez piszę od dluzszego czasu, ze nie jestem anonimowa w necie big_grin chocby z racji hodowania kotow big_grin nie pomyslalas o tym?

                                              • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 00:00
                                                a ostrozna jestem w dobieraniu przyjaciol a nie kontaktow hodowlanych big_grin
                                                przeciez to profil, ze tak powiem, sluzbowy big_grin
                                                • vivi.bon Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 00:04
                                                  yenna_m napisała:

                                                  > a ostrozna jestem w dobieraniu przyjaciol a nie kontaktow hodowlanych big_grin
                                                  > przeciez to profil, ze tak powiem, sluzbowy big_grin

                                                  Aaaa, Ty ją traktujesz jak kontakt hodowlany big_grin
                                                  No powiem Ci, że to bardzo wiele wyjaśnia.
                                                  Ad powyższe - nie miałam bladego pojęcia o żadnej hodowli, nie skojarzyłam nawet profilu z forumowym nickiem. Skojarzyłam psa. Przepraszam.
                                                  • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 00:07
                                                    nie, traktuje jako jeden z wielu kontaktow
                                                    i szczerze mowiac nawet nie wiem, jak sie dziewczyna nazywa big_grin

                                                    no trudno, ze psa skojarzylas
                                                    nie ja jedna psa mam, wiec moze sie pomylilas big_grin bo psa nie mam w profilowym zdjeciu big_grin mam koty, zdjecia mnostwa kotow big_grin i kilka fotek psa big_grin
                                                  • vivi.bon Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 00:13
                                                    Nie, nie pomyliłam się. A jak mówię, że się nie pomyliłam, to się nie pomyliłam. Jak widać nie wszyscy mogą być tak pewni swoich własnych deklaracji.
                                                    Drogie panie, przecież nie będę tu żenująco wklejać linka do Waszych profili. Gdybym chciała, zrobiłabym to dawno temu.
                                                  • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 00:15
                                                    no to smutne, ze sie tak nudzisz, ze musisz lustrowac profile znajomych swoich znajomych big_grin big_grin big_grin

                                                    no mowie, ze profil publiczny i ze gdybym chciala, to bym ukryla dane big_grin
                                                    i ze nie ukrywam imienia i nazwiska big_grin
                                                  • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 00:16
                                                    acha, zeby uprzedzic - kiedys nawet umiescilam na forum linka do utworzonego przez siebie wydarzenia pod wlasnym imieniem i nazwiskiem big_grin

                                                    wiec prosze Cie, nie kompromituj sie tymi insynuacjami big_grin
                                                  • vivi.bon Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 00:23
                                                    Jejujeju, ale co mnie to wszystko obchodzi co Ty tam masz publicznie czy nie.
                                                    Czasem sprawdzam kogo fb mi sugeruje do dodania, mamy wspólnych znajomych, więc zasugerowało mi Ciebie. Naprawdę nie obchodzą mnie Twoje ustawienia prywatności, czy czym Ty się tam jarasz.
                                                  • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 00:25
                                                    no jednak strasznie rajcuje, skoro robisz z tego temat dyskusji na forum i wertujesz te kontakty big_grin

                                                    ja po imieniu i nazwisku wiem, ze nie znam big_grin
                                                    nie musze przegladac fotek big_grin

                                                    bo fotka psa w zdjeciach jest a nie na fotce profilowej big_grin big_grin big_grin

                                                    normalnie umarlam big_grin

                                                    nastepna milosniczka googli big_grin
                                                  • vivi.bon Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 00:34
                                                    Nie wiem z czego wynika Twoja nadmierna ekscytacja, szczególnie jeżeli jak twierdzisz Twoje dane są ogólnodostępne. Założyłam wątek 'zdekodowałam jennę'? Wysłałam na domowy adres pół tony nieświeżych ryb? Skonfrontowałam tylko z rzeczywistością Twoje kłamstwa, na podstawie czystego przypadku, który zdarzył się kilka ładnych miesięcy temu.
                                                    A teraz sobie patrzę nie bez przyjemności jak obie palicie głupa.
                                                  • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 00:37
                                                    jasne
                                                    wez sie nie kompromituj lepiej big_grin

                                                    i sprawdz aktualizacje w googlach, moze jeszcze cos wygrzebiesz big_grin detektywie od siedmiu bolesci big_grin
                                                  • vivi.bon Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 00:51
                                                    Zupełnie nie rozumiem Twojej agresji. Czyżbym obraziła Twoją rodzinę? Czy nie rozumiesz jednak prostego przekazu. Ani ja nie jestem na tyle dobra w te klocki, ani Ty nie jesteś na tyle interesująca, żeby Cię wyszukiwać. Przed tym jak zostałaś giermkiem rosapulchry kojarzyłaś mi się li i jedynie z psem z wywleczonymi flakami. Widzę, że desperacko usiłujesz zrobić ze mnie stalkera i zastanawiam się czy ta desperacja wynika z faktu, że ktoś z forum zna Twoje nazwisko (z czym jak twierdzisz nie masz problemu) czy tak Cię obraziło, że ktoś wie, że kłamiesz big_grin

                                                  • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:02
                                                    to nie jest agresja tylko smieszy mnie to twoje wyszukiwaniem, taka prawda big_grin

                                                    i jak napisalam: czytaj ze zrozumieniem big_grin
                                                    moje nazwisko jest ogolnodostepne big_grin podawalam je nawet na tym forum big_grin wiec nie rozsmieszaj mnie tą ekscytacją big_grin

                                                    normalnie po prostu wlazlas na moj profil, bo bylas ciekawa, jaki to pies sie wyflaczyl i jak wyglada ta Yenna
                                                    a tu taki zonk, bo zdjecia Yenny ni choinki nie ma big_grin
                                                  • vivi.bon Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:10
                                                    Niezłego masz tripa. Masz mnie. Wyszukiwanie zdjęć psów z flakami na wierzchu to moje hobby big_grin
                                                    Powróćmy zatem do meritum - co tam było po tym, że nie masz rosapulchry wśród znajomych na fb i nie stajesz w obronie koleżanki? Mam nadzieję, że będzie coś o flakach. Bo wiesz. Kocham flaki.
                                                  • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:18
                                                    tak, tak
                                                    i google big_grin big_grin big_grin
                                                  • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:22
                                                    a tak poza tym to trzeba miec mocno nastane za przeproszeniem we lbie zeby wlazic na profile znajomych znajomych żeby fotki pooglądać big_grin
                                                    (przykro mi, że rozczarowalam - same zwierzaki mam na fb big_grin )
                                                  • vivi.bon Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:32
                                                    Jeżeli mi wywala, że mamy kilku wspólnych znajomych, to patrzę czy faktycznie nie znam człowieka. Przeokropnie dziwne. Ja to jestem szalona.
                                                  • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:39
                                                    jak znasz czlowieka, to chyba nazwisko i imię cos mowi, nie? wink

                                                    nie trza wszystkich fotek przekopywac? wink

                                                    ja se mysle, ze se wlazlas na moj profil, bo bylas ciekawa, jak wygladam
                                                    niestety, moich zdjec w necie nie znajdziesz
                                                    zadnych tongue_out
                                                  • vivi.bon Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:46
                                                    ... powiedziała laska, która tak ostrożna w dobieraniu znajomych, że nawet nie wie kogo wśród nich ma.
                                                    Uwierz mi i mówię to z pozycji kogoś, kto nie robi z gęby cholewy - zupełnie nie interesuje mnie jak wyglądasz. Chyba, że wyglądasz jak flaki. Bo wiesz. Kocham flaki.
                                                  • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:55
                                                    no umarlam
                                                    czytanie ze zrozumienie szwankuje big_grin

                                                    od kiedy kontakty z fb to znajomi? big_grin
                                                    no ja rozumiem, ze dla niektorych kontakty na fb czy nk to miernik towarzyskiej popularnosci a nie narzędzie do uprawiania hobby big_grin

                                                    no proszszszsz.... nie oslabiaj mnie big_grin
                                                    1100 znajomych na fb big_grin przyjaciol
                                                    lol ogromne big_grin

                                                    stuknij sie w leb i idz pogooglac, bo widze, ze ci to lepiej wychodzi niz pisanie na forum wink
                                                  • vivi.bon Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 02:00
                                                    To właśnie madzioreck jest zaprzeczanie faktom: panna pisze "nie mam jej wśród znajomych na fb". Ja piszę, że kłamie, bo ma. A ta od godziny wstawia rozdziawione gęby, że lol, ale to nie jest moja przyjaciółka lol, tysionc pińcet przyjaciół, lol, rosapulchra to ty tam jesteś? bo mi się z tej ostrożności wszystko popieprzyło, lol.
                                                  • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 02:06
                                                    bo rzeczywiscie nie wiedzialam, ze to rosa
                                                    myslalam, ze jakas inna dziewczyna z forum

                                                    tak zwyczajnie - codziennie dodaję mnóstwo kontaktow
                                                    tez tak zwyczajnie

                                                    nie ma sie co doszukiwac podtekstow
                                                    nie kazdy traktuje profil na fb jako miejsce na prywatnych znajomych

                                                    natomiast panno droga (i podejrzewam, ze sporo ode mnie mlodsza) niestety grzebanie w czyis profilach jest dosc parszywe samo w sobie
                                                    wiec generalnie nie masz powodow do dumy

                                                    i tym razem nie zartuję
                                                  • vivi.bon Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 02:24
                                                    O czym Ty pieprzysz, jakie grzebanie? Sprawdź sobie jak działa mechanizm sugerowania znajomych. Jeżeli podpowiada mi, że mam wspólnych znajomych z kimś tam, to jeżeli tych osób jest więcej (a tak było w tym przypadku), to wchodzę i sprawdzam, bo przeważnie okazuje się, że znam. Skoro, jak twierdzisz, sypiesz w sieci personaliami i wszyscy mogą Cię znaleźć, a nie chcesz, żeby ktoś "grzebał" Ci po fotach, to sobie je ukryj albo ustaw jako zdjęcie w tle informację, że nie ma wśród fot Twojej twarzy. A najlepiej jedno i drugie, będziesz mogła spać spokojnie, zamiast rzucać durnymi podejrzeniami z powodu swojej własnej nieudolności w dysponowaniu danymi.
                                                  • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 02:40
                                                    no jasne, espeszely for ju wink

                                                    tez mi wyskakuje sugerowanie znajomych
                                                    natomiast nigdy nie grzebię obcym ludziom w fotkach
                                                    zagladam na profil, na informacje - proste

                                                    poza tym jesli ktos jest moim znajomym, to chyba znam nazwisko i imię, nie?
                                                    no tak sie jakos sklada, ze nazwiska znajomych znam wink
                                                    chyba, ze traktujesz fb tak jak ja - jako zrodlo informacji o hodowlach kotow norweskich na swiecie, ale Twoim naboznym stosunku do fejsa - to nie sądzę wink raczej związkami się chwalisz wink i zdjęcia prywatne zamieszczasz big_grin

                                                    no i z jakiej racji mam umieszczac zdjecie?
                                                    bo Ty bylas na tyle glupia, zeby publicznie sie przyznac, ze grzebiesz obcym ludziom w profilu?
                                                    no proszszsz big_grin
                                                    Tobie chyba sie cos pozajączkowało, dziewczyno big_grin

                                                    nie o mnie to swiadczy, ciagle powtarzam big_grin
                                                    ja Tobie po profilu nie grzebię - nawet nie uznalas za stosowne sie przedstawic, skoro mi juz musisz w zdjeciach psa grzebac big_grin
                                                  • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 02:55
                                                    acha, dodam, ze jako hodowca kotów nie ukrywam swojego nazwiska
                                                    tak po prostu
                                                    no dyć z bloga mam linka do hodowli big_grin
                                                    hodowlę wpiszesz w googla - nazwisko wyskakuje
                                                    wiele pomyślunku nie trza, nie?
                                                    nie kupuje się kota od anonimowego hodowcy, nie?

                                                    czy to az tak trudno zrozumiec?

                                                    (zanim sie pojdzie podgladac w strasznej tajemnicy czyjes fotki i jeszcze, jak ostatnia idiotka, przyzna do tego na forum, tylko po to, żeby moje bylo najmojsze? - no troche instynktu samozachowawczego, dziewczyno i rozumu big_grin )

                                                    dziewczyno, powiedz, kto popelnil wiekszy nietakt
                                                    ja, ktora rzeczywiscie nie wiedzialam, ze mam rosę w kontaktach, czy Ty, ktora sie pochwalilas, ze szpiegujesz kobiety z forum na fb? bo zagladasz do profili znajomych , będacych znajomymi osob z forum?
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 06:38
                                                    (zanim sie pojdzie podgladac w strasznej tajemnicy czyjes fotki i jeszcze, jak
                                                    > ostatnia idiotka, przyzna do tego na forum, tylko po to, żeby moje bylo najmojs
                                                    > ze? - no troche instynktu samozachowawczego, dziewczyno i rozumu big_grin )
                                                    >
                                                    > dziewczyno, powiedz, kto popelnil wiekszy nietakt
                                                    > ja, ktora rzeczywiscie nie wiedzialam, ze mam rosę w kontaktach, czy Ty, ktora
                                                    > sie pochwalilas, ze szpiegujesz kobiety z forum na fb? bo zagladasz do profili
                                                    > znajomych , będacych znajomymi osob z forum?


                                                    yenna na litosc boską, jakim jest nietaktem znalezienie, w sumie przypadkowo, osoby, ktora sie zna z forum?

                                                    to tak jakbym poszła sobie na wystawe kotów i trafila na Twoje stoisko i przypadkiem bym skojarzyła że to twoje. po czym po 2 tygodniach bys powiedziala- ja sie nie wystawiam na wystawach ze swoimi kotami

                                                    a ja na to- jak to nie, skoro Cie widzialam, bo akurat bylam na tej wystawie i Cie skojarzyłam po nazwie bloga, nazwie hodowli etc

                                                    a Ty wtedy
                                                    - szpiegujesz mnie, jestes kretynką, ze sie przyznajesz, w ogóle masz nierówno pod sufitem, zeby grzebać po stosikach i wynajdowac ludzi, pewnie Cie to bawi i z zamilowaniem szłaś za mną aż do domu...

                                                    nie widzisz, ze to jest śmieszne?
                                                    tymbardziej nie wiem czemu sie dzwisz, ze na Ciebie trafilas skoro jak sama mówisz- jestes na widelcu.

                                                    jakby moja znajoma miala Ciebie w znajomych na FB to też pewnie obejrzalabym Twoje zdjecia, gdyby fb zawołał " może ją znasz?" i bym się przednio usmiala jakbym skojarzyła że to Twój profil- na zasadzie- kurde jaki ten świat mały
                                                  • vivi.bon Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 10:47
                                                    Aha, aha, fascynujące. Tylko powiedz mi proszę co mnie obchodzi czy ukrywasz nazwisko, hodowle i jakieś tam inne bzdety, które powtarzasz jak zaklęta n-ty raz. Chciałaś wiedzieć jak - napisałam. Zupełnie nie rozumiem po co podajesz teraz instrukcję jak Cię znaleźć, ale to nie mój problem.
                                                    A propos najmojszości to już się dostatecznie wykazałaś, nie kompromituj się więcej. Pokazałaś ile w tym wszystkim obiektywizmu i jak bardzo nie potrafisz się zastosować do tego, co sama postulujesz.
                                                    Masz tylko odrobinę mocniejsze nerwy niż koleżanka, której nie znasz, ale generalnie jesteście siebie warte, to piękne, że tak się odnalazłyście.
                                                  • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 18:43
                                                    vivi, nie bron sie, atakując, bo podejrzewam, ze nie tylko u mnie takie przeszukiwanie netu budzi niesmak big_grin
                                                    doskonale wpisujesz sie z tym sledzeniem w klimat forum big_grin

                                                    poza tym jednak masz problem ciagle tlumaczac sie big_grin

                                                    jesli kogos znajduje w necie, to znajduje a nie posluguję się argumentem, że cos tam kogos wyledzilam na fb big_grin no naprawde takie... płytkie

                                                    w zasadzie nic tylko wspolczuc braku moralnosci big_grin

                                                    natomiast co do Twoich nerwow - masz wyjatkowo slabe, skoro przy okazji dyskusji argument przeszukania czyjegos profilu (bo wlazlo sie tam z profilu wlasnego znajomego) jest taki istotny big_grin

                                                    to tylko forum dziewczyno, a nie wyscig o zlote gacie big_grin
                                                    a sie dokladnie tak zachowalas, jakbys i zlote gacie walczyla big_grin
                                                  • vivi.bon Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 19:03
                                                    Tłumaczyłam Tobie, bo poczułaś się strasznie zagrożona najwyraźniej, sądząc po mnogości wersji jak to niby trafiłam Twój profil. Nie dziwię się, też bym się wystraszyła. Masz narzędzia do ukrywania danych, to z nich skorzystaj albo poproś kogoś mądrzejszego żeby Ci wytłumaczył na czym polegają serwisy społecznościowe. Aneta-skarpeta próbowała Ci to wytłumaczyć, ale widzę, że zamiast się odrobinę wysilić, postawiłaś na zrobienie z siebie błazna tak, żeby nikt nie miał wątpliwości.
                                                    Produkuj się tam dalej, podskakuj, pluj się, tylko nie pisz do mnie żenujących maili z żądaniem, żebym podała Ci swoje dane, bo ręce opadają.
                                                  • rosapulchra-0 Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 19:27
                                                    vivi.bon, w tej chwili zachowałaś się nie tylko żenująco, ale po chamsku. Spokojnie mogę powiedzieć, że ty nie osiągnęłaś dna, ty w nie pukasz od spodu. Ohyda http://emots.yetihehe.com/2/zygi.gifhttp://emots.yetihehe.com/2/zygi.gifhttp://emots.yetihehe.com/2/zygi.gif
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 20:39
                                                    tylko nie pisz do mnie żenujących maili z żądaniem, żebym podała Ci swoje dane, bo ręce opadają.

                                                    rany julek, a w jakim celu miałabys jej podawac? na policje chce Cie zgłosić?
                                                  • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 22:41
                                                    w mailu napisalam jedynie, czy skoro tak sie na forum publicznie oglaszasz, ze grzebiesz po cudzych profilach - czy masz odwage sie przestawic smile

                                                    no nie masz, trudno big_grin

                                                    generalnie to juz Twoj problem, ze wchodzisz w tlumaczenie sie big_grin

                                                    anety nie widzę big_grin
                                                  • m_incubo Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 21:14
                                                    OJP, kobieto, czytaj swoje posty przed wysłaniem... Absolutnie mnie już nie dziwi, że bronisz pewnych osób i pewnych zachowań na forum, bo to jest widzę również twój model. surprised
                                                  • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 22:43
                                                    wiesz, piszę przede wszystkim, ze nie podoba mi sie agresja na forum
                                                    kazda agresja
                                                    jak sie Tobie agresja podoba - widac taki czlowiek z Ciebie i tyle, i nie widzisz w tym niczego zlego

                                                    trudno, Twoj problem tongue_out
                                                  • pade Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 23:00
                                                    Ty Yenna na swój sposób też jesteś agresywna.
                                                    I żaden milion emotikonów tego nie zmieni.
                                                  • aneta-skarpeta wygaszanie 24.07.12, 23:32
                                                    ja mam pytanie poboczne

                                                    niemniej jednak nie wiem ile z Was nie ma nikogo wygaszonego? bo ja nie mam?

                                                    jak wyglada dyskusja gdy ma sie duzo nicków wygaszonych?

                                                    czy nie ma sie wtedy problemów z utrzymaniem rytmu wątku?
                                                  • pade Re: wygaszanie 24.07.12, 23:39
                                                    ja nie mam
                                                    nie ma nikogo na tym forum kogo byłabym zmuszona wygasić
                                                    jak mnie ktoś irytuje to po prostu nie czytam, albo nie odpowiadam i tyle
                                                  • kawka74 Re: wygaszanie 25.07.12, 08:14
                                                    Ja miałam jedną z innego forum, dziewczę było wyjątkowo wqrwiające w tematach bardzo mi bliskich, ale szczęśliwie zniknęło w otchłani internetu i zostało zdjęte z listy nieprzyjaciół.
                                                    Tutaj nie mam takiej potrzeby, bo mniej więcej wiem, po kim czego się można spodziewać i jak należy traktować to, co piszą.
                                                    Intensywny udział w dyskusjach - w chwili, w której masz wygaszoną 1/4 forum, jest pozbawiony sensu, tak samo, jak tkwienie na forum, na którym aż tyle osób musisz wygasić, bo ci podnoszą ciśnienie.
                                                  • aneta-skarpeta Re: wygaszanie 25.07.12, 08:32
                                                    no własnie- czasem się trafi taka menda co brzęczy koło nosa i dotyka drazliwego tematu- wtedy faktycznie, po co się denerwować. ALe też nie rozumiem wygaszania co 3 osoby.


                                                    jak zaczyna mnie męczyc wiekszosc osób i dyskusji, atmosfera- zmieniam forum

                                                    i jestem ciekawa czemu mnie yenna wygasiła, bo jeszcze z miesiac temu rozmawiałysmy i to w żartobliwym tonie. No nic to, przeżyję brak tej wiedzywink


                                                    a co do wątku to każdy sobie ulał, co mu na wątrobie leży, wakacje się skończą i znowu wróci stara jematka i będzie jarmarksmile
                                                  • pade Re: wygaszanie 25.07.12, 08:51
                                                    Yenną się kompletnie nie przejmujsmile
                                                    Trzeba mieć bardzo rozbudowane ego, albo bardzo delikatną konstrukcję psychiczną, żeby wygaszać połowę forum.
                                                    Mnie to np. przypomina przedszkole: dzisiaj się z Tobą nie bawię! przesiadam się do innego stolika, nie widzę Cię!
                                                  • gazeta_mi_placi Re: wygaszanie 25.07.12, 08:40
                                                    Ja nie mam nikogo wygaszonego.
                                                    Z tego co wiem to (ale pod warunkiem oczywiście, że jesteś zalogowana) nie widzisz wypowiedzi osób wygaszonych, ale co z tego skoro forum posiada opcję "cytuj" i często inne forumowiczki (nie wygaszone przez Ciebie) w dyskusji stosują tę funkcję i wtedy widzisz post wygaszonej osoby.
                                                    Wiem, że parę forumowiczek ma mnie wygaszoną.
                                                    Ja piszę na przykład : "Jesteś taka śmaka", inna forumowiczka na mój post odpowiada "Ty taka owaka", a z kolei forumowiczka która ma mnie wygaszoną, ale akurat zabrała głos zaraz powyżej mojej widzi, że "taka śmaka owaka" innej forumowiczki (oczywiście w odpowiedzi do mojej wypowiedzi, nie jej) i zaczyna się burda.
                                                    Forumowiczka która ma mnie wygaszoną pisze tamtej forumowiczce, "co ja Ci takiego napisałam, zabrałam głos kulturalnie, sama jesteś taka sraka", na koniec zdziwiona tamta forumowiczka odpowiada - "Ale to było do Gazety, nie do Ciebie, nie umiesz czytać drzewka".
                                                    "A Gazety, mam go wygaszonego".
                                                    He he..
                                                    Takie czasem nieporozumienia przy wygaszeniu powstają jak nie widzisz niektórych postów.
                                                  • aandzia43 Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 23:52
                                                    yenna_m napisała:

                                                    > wiesz, piszę przede wszystkim, ze nie podoba mi sie agresja na forum
                                                    > kazda agresja
                                                    > jak sie Tobie agresja podoba - widac taki czlowiek z Ciebie i tyle, i nie widzi
                                                    > sz w tym niczego zlego


                                                    Osoba bierno-agresywna (potocznie zwana słodkopierdzącą) to jednak dalej osoba agresywna. Im bardziej sznurujesz buzię w ciup i wygłaszasz setny raz wzdęte moralizatorskie teksy, tym bardziej widoczny jest dla czytacza twój wqrw*
                                                  • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 25.07.12, 17:38
                                                    a moze czytacz nadinterpretuje jednak? wink
                                                    bo przepuszcza to przez pryzmat własnych, ewentualnych emocji? wink
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 06:31
                                                    Yenna, jak matkę kocham, zluzujtongue_out

                                                    przeczytałam cały - CAŁY!!!- wątek i nalezy mi sie medal za cierpliwość

                                                    i największe zamieszanie robisz TY. Z całą sympatią, ale szczerze

                                                    odniosę sie do tego nieszczęsnego fb

                                                    napisałas ze nie masz rosy w znajomych na fb, ona napisała, że masz, bo widziala, a Ty zamiast powiedziec " o kurde nawet nie wiedzialam, jestem w szoku" to sie podniecasz i robisz bazar na ten temat.
                                                    I naprwdę ja jakas wscibska nie jestem, nie inwigiluję, a do fb mam stosunek wrecz obojętny, ale zdarza mi sie oglądać profile roznych osob, ktorych nie znam, bo wydaje mi sie ze znam, bo ma fajne zdjecie profilowe i chce zajrzec czy inne ma fajne. wchodze na cudze blogi, ogladam zdjecia, bo ktos ma ładne zdjecia, fajne zwierzaki, ładne dzieci, sam jest łądny i chce popatrzec.

                                                    i tez mi się zdarza przejrzec profil kogos, kogo nie wiem czy znam ( znajomy znajomego) i nie kazdego z nam z nazwiska

                                                    nie podniecam sie tym niezdrowo, po prostu czasem jestem ciekawa

                                                    ale to co Ty zrobiłas w tym wątku jest w pełni tym, z czym chcesz walczyc

                                                    i nie wazne przeciez że inni to robią, prawda?- Ty chcesz zeby bylo milo i kulturalnie to nie nakręcaj bazaru.

                                                    ---------------------
                                                    a teraz moje osobiste zdanie

                                                    mi bazar umiarkowany nie przeszkadza, generalnie wychodzę z zalozenia, ze jestesmy dorosli i moderacja powinna byc ograniczona do minimum i sami powinnismy sobie dawac rade

                                                    a najlepszą bronią na wojny forumowe nie jest wygaszanie i mowienie w kółko ile osob ma sie wygaszonych. Wystarczy IGNORANCJA zaczepek i nie wchodzenie w głupie dyskusje, ktore do nieczego nie prowadzą ( bo do czego doprowadzila ta dyskusja i kolejna, ktorą załozyłas? do NICZEGO, ale czy ktos się spodziewał, że nagle wszystkich oświeci i powiedzą- ojej faktycznie, bedziemy teraz fajne.

                                                    ja bym to rozegrała tak
                                                    - rosa nie jest moją znajomą, nie mam jej na fb
                                                    - kłamiesz, masz, bo widziałam
                                                    - o kurde naprawde mam? nawet nie wiedzialam, tak duzo osob mnie zaprasza, wiele osob kompletnie obcych, ze nie wiedziałam.to faktycznie cofam słowa o fbwink

                                                    i myslisz, ze po takiej wymianie zdan byłaby jatka na 3 strony? która sama ostro nakręciłas i ostro cie poniosło?
                                                  • pade Aneta-skarpeta 24.07.12, 11:08
                                                    Pięknie to wszystko podsumowałaś, pozostaje mi tylko podpisać się rękami i nogamismile
                                                  • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:16
                                                    poza tym jak napisalam - ni choinki nie wiem, ktora to zacz rosa big_grin bo akurat tak sie sklada, ze kilka dziewczyn mnie zaprosilo 31 maja (czyli ponad 1,5 miesiaca temu a nie kilka miesiecy temu wink )

                                                    ale skoro wiesz lepiej ode mnie, kto jest mi bliską osobą, to gratulacje big_grin

                                                    jak napisalam - rownie bliską, jak 1100 pozostalych osób big_grin big_grin big_grin

                                                    (osmieszasz sie jedynie brnąc w to dalej big_grin bo jak napisalam - sama podalam na forum linka do wydarzenia stworzonego przeze mnie, wiec jakos niespecjalnie trudno bylo wejsc w posiadanie moich danych osobowych, skoro sama je podalam, nie?)

                                                    rosa, przyjaciolko, padnij w me objęcia big_grin
                                                  • rosapulchra-0 Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:20
                                                    Cytatrosa, przyjaciolko, padnij w me objęcia big_grin
                                                    A weś! Od przyjaciółek mnie teraz wyzywasz?? suspicious Nie życzę sobie tego, jasne?? suspicious
                                                    big_grin
                                                  • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:23
                                                    wiesz, cholera, na priv mi sie chociaz przyznaj, któraś Ty big_grin
                                                    albo ja Ci sie zaraz przyznam big_grin

                                                    i cicho
                                                    od teraz sie przyjaznimy! big_grin big_grin big_grin
                                                    bo taka jedna wie lepiej! big_grin
                                                  • vivi.bon Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:29
                                                    Ostatni raz: nic mnie to nie obchodzi... Twoje dane, jakieś eventy. Nie obchodzi mnie również stopień Twojej zażyłości z rosapulchrą. Zobaczyłam, że kłamiesz - zareagowałam. Tyle z mojej strony, możesz teraz popuścić i wymyślić jeszcze bardziej niestworzone historie niż poszukiwanie flaków big_grin
                                                    Chyba widać jak na dłoni kto tu lubi się rozmijać z prawdą. A tak było dobrze, obiektywnie tak było, wyrozumiale i po matczynemu. I się zesrało się, no.
                                                  • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:37
                                                    no strasznie mijać big_grin
                                                    napisałas, bo dostalas po tyłku, że ludziom po profilach na fb grzebiesz big_grin bo niestety, grzebanie w cudzych profilach dosc parszywe jest big_grin
                                                    wscibstwo klasy jarmarcznej big_grin big_grin big_grin
                                                    nie wiem, co ciekawego jest w ogladaniu prywatnych fotek obcych ludzi big_grin
                                                    Szerloku od siedmiu bolesci, co to po psie (nie bedacym zdjeciem profilowym) namierzyl czlowieka big_grin
                                                    raczej nie o mnie to zle swiadczy big_grin
                                                    wybacz, ale takich rzeczy nie robie big_grin big_grin big_grin

                                                    naprawde trzeba miec niezle napieprzone we lbie, zeby takie rzeczy robic big_grin
                                                  • vivi.bon Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:39
                                                    Tak, sprawdzam czy człowieka nie znam. Dzięki temu dokładnie wiem kogo mam w znajomych i jak mówię, że jestem ostrożna w dobieraniu znajomych, to nie robię z gęby cholewy.
                                                  • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:41
                                                    jak wchodzisz na profil obcej osoby, to przekopujesz wszystkie zdjecia?
                                                    i to normalne zachowanie?
                                                    zaiste ciekawe big_grin
                                            • rosapulchra-0 Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 00:08
                                              Ojej! Masz złe informacje na temat znajomych Yenny. I kłamstwa żadnego jej nie udowodniłaś. Ale insynuacje twoje są przednie. Nawet bardzo.
                                              • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 00:13
                                                rosa, ja Cie w znajomych mam?
                                                serio? big_grin

                                                a to sorry big_grin jakos nie załapałam
                                                • rosapulchra-0 Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 00:15
                                                  Szczerze?
                                                  Nie mam zielonego pojęcia.
                                                  • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 00:16
                                                    oplułam monitor big_grin
                    • rosapulchra-0 Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 23:59
                      Jesteś podła, triss. Nikogo nie oszukuję, nikim nie manipuluję. Sądzisz po sobie, a nie każdy jest taki jak ty, weź to pod uwagę.
                      • kota_marcowa Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 00:08
                        Tak, tak, wszyscy są podli. Jeden wielki spisek, zieeeew.
                • triss_merigold6 Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 22:25
                  Ona mówi, że ma depresję + 1500 innych zaburzeń. Mówi, że się leczy. Mówienie nic nie kosztuje, a zweryfikować trudno.
                  Depresja niczego nie usprawiedliwia - miewałam, leczyłam farmakologicznie skutecznie. Ale leczyłam, a nie mówiłam, że leczę.
                  Było fefnaście razy sugerowane subtelnie i wprost, że powinna leczyć się skutecznie.
                  • m_incubo Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 22:33
                    Myślę, że ogólnie depresja mimo wszystko sporo usprawiedliwia. Tyle że niekoniecznie łapie się pod to manipulacja na taka skalę. Z początku obstawiałam, że to tylko kreacja na forum, ale najwyraźniej nie. I to nie depresja - jak najbardziej prawdopodobna - jest tutaj problemem...
                    • triss_merigold6 Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 22:35
                      Qrde, to jest klasyczna charakteropatka, ślepe jesteście czy co? Żadna w realu nie spotkała osoby, która potrafiła skłócić całe towarzystwo delikatnymi aluzjami, pytaniami zadawanymi stosownym tonem, znaczącymi gestami, opowiadaniem odpowiednio spreparowanych plotek itd.?
                      • 18_lipcowa1 Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 22:45
                        Żadna w realu
                        > nie spotkała osoby, która potrafiła skłócić całe towarzystwo delikatnymi aluzja
                        > mi, pytaniami zadawanymi stosownym tonem, znaczącymi gestami, opowiadaniem odpo
                        > wiednio spreparowanych plotek itd.


                        dokładnie, zgadzam sie
                      • pade Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 22:51
                        ale kto jest ślepy Triss?
                        na forum cztery nicki, góra pięć są po TAMTEJ stronie
                        reszta puka się w głowę
                        • triss_merigold6 Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 22:58
                          Yenny mi szkoda, bo jest wkręcana jak złoto.
                          Ponownie polecam linkowanego przeze mnie bloga o psychopatach/socjopatach/charakteropatach, którym na drugie imię manipulacja. Tam wprawdzie są męsko-damskie relacje opisywane, ale kto powiedział, że w/w nie może być kobieta.
                          • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 23:00
                            triss, ale jak wkręcana, powiedz mi?

                            ja po prostu nie kupuję jakiegokolwiek kopania ludzi w necie
                            czy bedzie to rosa, czy Ty, czy insza Marysiapięćtysiecydwieścieitrzysetne

                            fakt, kiedys zostalam tak skopana, ze szkoda gadac
                            o maly wlos nie skonczylo sie to dosc zle tongue_out
                            • triss_merigold6 Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 23:21
                              I dlatego przekładasz swoje doświadczenia na jej osobę. Bezzasadnie, bo są zupełnie inne.
                              Uwielbiam kopnąć centralnie w czoło galopującą głupotę, fanatyzm, świętojebliwość czy prymitywizm. Czynię to z niekłamaną radością traktując jako pracę pro publico bono. Kocham ironię, szyderstwo i zjadliwość i kocham gnębić hipokryzję. Mogłabym być jakieś trzysta razy bardziej dosadna i chamska ale wrodzona empatia i netykieta mnie hamują.
                            • madzioreck Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:05
                              > ja po prostu nie kupuję jakiegokolwiek kopania ludzi w necie
                              > czy bedzie to rosa, czy Ty, czy insza Marysiapięćtysiecydwieścieitrzysetne

                              Yenna, a czy Ty reagowałaś wobec tego w jakikolwiek sposób w wątku, który Rosa założyła w celu wyzywania innych kobiet od szmat i dupodajek?
                              Ja nikogo nie gnębię, Rosy również, ale w tamtym wątku i mnie się chyba ulało. A Ty już się nie możesz sama zdecydować, czy Rosa chora, czy wina po obu stronach, czy Rosa ofiara i wszyscy ją kopią, czy w końcu uważasz, że chama najlepiej wygasić. Patrzysz bardzo jednostronnie, mimo pisania o winie D W Ó C H stron.
                              • vivi.bon Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:12
                                Nie wiem czy się dowiesz, spójność nie jest jej najmocniejszą stroną.
                                • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:19
                                  raczej samodzielne myslenie nie jest Twoja mocną stroną big_grin
                              • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:17
                                nie widzialam tego wątku
                                widac pominelam
                                • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:19
                                  ja naprawde wielu wątkow nie czytam
                                  i naprawde czytam selektywnie
                                  • madzioreck Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:37
                                    yenna_m napisała:

                                    > ja naprawde wielu wątkow nie czytam
                                    > i naprawde czytam selektywnie

                                    No to jak czytasz tak selektywnie, że nie masz wielu istotnych danych, to po co się z taka pewnością wypowiadasz?
                                    A wąteczek masz tutaj, poczytaj sobie, jeszcze wisi:
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,567,135525836,,Zaczelo_sie_od_jednej_nocy.html?v=2
                                    • vivi.bon Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:40
                                      No mówiłam, że spójność nie bangla indifferent
                                      • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:43
                                        a u Ciebie czytanie ze zrozumieniem

                                        napisalam o bliskich znajomych

                                        bliskich big_grin

                                        wez sie nie osmieszaj, bo brniesz i pokazujesz malostkowosc big_grin
                                        • madzioreck Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:47
                                          Jakich bliskich, jakich znajomych? Ja Cie o żadnych znajomych nie pytam.
                                          Nie ustosunkowałaś się w ogóle do tego, co napisałam - najlepiej napisać, że się nie widziało, nie czytało. To o czym ta rozmowa...
                                          • vivi.bon Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:50
                                            To było do mnie. Wspinanie się na wyższy poziom zaprzeczania faktom.
                                            • madzioreck Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:53
                                              Jak to szło... jeśli fakty przeczą teorii, tym gorzej dla faktów... czy jakos tak wink
                                          • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 02:01
                                            powiem Ci, ze generalnie nie wchodze w tematy, w ktorych moglabym sie zle wypowiedziec w temacie wink bo zdanie bede miec dosc nie po Twojej mysli wink

                                            ja wiem, ze wyzwiska bolą

                                            ale chyba trzeba cos z tym zrobic, skoro jest taki kwas na forum, nie?

                                            bo takie wzajemne niszcze się nikomu nic dobrego nie przyniesie, prawda?

                                            od dziewczyn tu piszacych zalezy, czy bedzie to w miare fajne miejsce, czy rynsztok

                                            przyznam, że ze smutkiem musze przyznac, że edziecko jako calosc zmienila się w rynsztok
                                            i niestety, gazeta dobrze temu forum nie zrobila

                                            niestety - nie wierzylam kiedys dziewczynom nie chcacym przechodzic na gazetę z Prószynskiego, ze tak sie moze stac
                                            raczej liczylam, ze bedzie w miare normalny klimat

                                            niestety - od dluzszego czasu klimat tu jest nie do wytrzymania

                                            i to skakanie sobie do oczu, zamiast merytorycznej dyskusji tez jest paskudne

                                            niestety - hau, hau odszczekuję
                                            ematka to rynsztok
                                            tu jest niewiele lepiej niz na onecie, taka prawda
                                            • madzioreck Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 02:06
                                              yenna_m napisała:

                                              > powiem Ci, ze generalnie nie wchodze w tematy, w ktorych moglabym sie zle wypow
                                              > iedziec w temacie wink bo zdanie bede miec dosc nie po Twojej mysli wink

                                              Zdanie można mieć, jakie się chce, tylko z tym zdaniem to jest jak z wolnością, Twoja kończy się tam, gdzie... itd.
                                              A i nawet w tak delikatnych sprawach zaprzeczanie faktom i robienie z kobiety bezwolnego i bezmózgiego rozkładacza nóg nie świadczy najlepiej o inteligencji wyrażającego zdanie, niezależnie od, ekhem, moralności.
                                              • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 02:15
                                                echem, echem
                                                pozwolisz, ze sie nie wypowiem, bo mam bardzo konserwatywne zdanie na ten temat (dlatego omijam takie wątki, zeby komus przykrosci nie zrobic? wink )

                                                natomiast generalnie tak czy inaczej nie sądzisz, ze trzeba cos zrobic z atmosferą na forum?

                                                tu sie naprawde robi nieznosnie

                                                od kobiet tu piszących zalezy, jakie forum będą tworzyc

                                                bo to nie jest tak, ze forum tworzy się samo - forum tworzą ludzie na nim piszący

                                                pytanie: co komu odpowiada
                                                taplanie sie w chlewie czy próba zmienienia czegoś?
                                                i np jakies wypracowanie consensusu oraz zasad komunikowania się przynajmniej prze osoby piszace tutaj stale?

                                                bo na razie kazdy ma żal

                                                i rosa, i osoby, które czują sie pokrzywdzone przez rosę

                                                niby dały sobie po razie a jednak żal i poczucie krzywdy zostaje
                                                ciekawe, nie?
                                                • madzioreck Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 02:24
                                                  yenna_m napisała:

                                                  > echem, echem
                                                  > pozwolisz, ze sie nie wypowiem, bo mam bardzo konserwatywne zdanie na ten temat
                                                  > (dlatego omijam takie wątki, zeby komus przykrosci nie zrobic? wink )

                                                  No i cudownie, szlachetnie, ja też się staram nie wypowiadać, co sądzę o poglądach "konserwatywnych", żeby nikogo nie urazić (ale pewnie mi nie zawsze wychodzi)wink

                                                  > natomiast generalnie tak czy inaczej nie sądzisz, ze trzeba cos zrobic z atmosf
                                                  > erą na forum?
                                                  >
                                                  > tu sie naprawde robi nieznosnie
                                                  >
                                                  > od kobiet tu piszących zalezy, jakie forum będą tworzyc
                                                  >
                                                  > bo to nie jest tak, ze forum tworzy się samo - forum tworzą ludzie na nim piszą
                                                  > cy
                                                  >
                                                  > pytanie: co komu odpowiada
                                                  > taplanie sie w chlewie czy próba zmienienia czegoś?
                                                  > i np jakies wypracowanie consensusu oraz zasad komunikowania się przynajmniej p
                                                  > rze osoby piszace tutaj stale?

                                                  Widzisz, nie sądzę, żeby "dało się z tym coś zrobić". Zanim trafiłam na ematkę, byłam stonowanym i grzecznym netowiczem. Niestety, zwyczaje ematkowe się łatwo udzielają niektórym - mnie też nie ominęło, choć do lipcowej mi, mam nadzieję, daleko. Są ludzie, są emocje, każdy chce, żeby jego było na wierzchu, jeden sprowokuje, a drugi się nie oprze odpowiedzieć, i tak to się nakręca. czasem sama pukam się w głowę, co napisałam, po co, na co, i uświadamiam sobie, że nikt nie jest taki super szlachetny jak o sobie sądzi, każdy widzi wredotę u innych, nikt u siebie. No, prawie nikt. Natomiast do zwania się od szmat, dupodajek i alkoholiczek, do linczowania, zwania cudzych dzieci od brzydkich i robienia z nich demotów nie zniżyłam się nigdy - ale jaki masz na to pomysł? przecież bagienko ematkowe tworzą jak najbardziej stałe bywalczynie, w tym ja, a każdemu ciężko zacząć od siebie.
                                                  • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 02:43
                                                    hehe, tosmy se pogadaly na drazliwe tematy wink big_grin big_grin big_grin

                                                    nie wiem, tak czy inaczej nie bardzo mi sie podoba to, w ktora strone to forum zmierza
                                                    bardzo "nie bardzo"
                                                  • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 02:48
                                                    a, pomyslalam sobie, bardzo naiwnie, ze moze jednak kazdy jakos troche bardziej sie postara, zeby nie wypowiadac się az tak raniąco?

                                                    generalnie, moim zdaniem, moderacja jest tutaj do dupy

                                                    niestety - w skrajnych przypadkach powinny byc bany
                                                    samo cięcie postow nic nie da, niestety

                                                    i niestety - agora będzie miec w dupie atmosferę na forum
                                                    jak rowniez i szanowna redakcja Dziecka
                                                    skoro nic z tymi jatkami nie robi od lat

                                                    jak byl eldad to trochę fajniej bylo
                                                    byl ktos z redakcji, kto sie troszczyl o atmosfere na forum
                                                    i ani Justynie zdarzalo sie wypowiedziec
                                                    i panu Wojtkowi Widłakowi

                                                    a teraz - kaszana

                                                    rynsztok, z ktorym nawet redakcja nie bardzo chce miec cos wspolnego, taka prawda
                              • rosapulchra-0 Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:23
                                Madziorek, w którym miejscu personalnie kogoś obraziłam? Bo jakoś nie przypominam sobie, żebym go kogoś osobiście napisała coś obraźliwego.
                                • madzioreck Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 01:44
                                  > Madziorek, w którym miejscu personalnie kogoś obraziłam? Bo jakoś nie przypomin
                                  > am sobie, żebym go kogoś osobiście napisała coś obraźliwego.

                                  Rosa, akurat z Tobą wolałabym w tym wątku nie wdawać się w pyskówkę, bo ani Tobie, ani nikomu z założenia nieżyczliwa nie jestem. Gdybyś jednak przeczytała ten wątek dokładnie, nie zadawałabyś mi takiego pytania, gdzie personalnie. Obraziłaś tam, szczególnie jednym postem, bardzo wiele kobiet naraz i w kilku aspektach, nie musiałaś personalnie. Że nie wspomnę o innych wątkach i rzucaniu szmatami.
                                  Staram się zachować obiektywizm, na tym forum nikt nie jest święty, nawet jak takiego z siebie robi, ja też.
                                • 18_lipcowa1 Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 08:29
                                  rosapulchra-0 napisała:

                                  > Madziorek, w którym miejscu personalnie kogoś obraziłam? Bo jakoś nie przypomin
                                  > am sobie, żebym go kogoś osobiście napisała coś obraźliwego.


                                  na dodatek masz skleroze
                                  wielokrotnie próbowałas obrazac wiele forumowiczek tutaj
                                  • gazeta_mi_placi Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 08:54
                                    Nie wiem jak innych, ale mnie tak.
                                    Wyzywała mnie od wszy oraz gnid, inną forumowiczkę nazwała szmatą (ale ten post został potem wykasowany przez moderatorów więc obrończynie Rosy muszą mi uwierzyć na słowo), a jeszcze inną nazwała trollem bo ta napisała coś w tym stylu, że pracowała jakiś czas w Londynie i było w miarę ok, ale nie rewelacyjnie big_grin No tak, jak nie napisała, że za granicą było super i dużo lepiej niż w Polsce to ani chybi troll wg Rosy big_grin
                                    • krejzimama Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 10:58
                                      ną forumowiczkę nazwała szmatą (ale ten post
                                      > został potem wykasowany przez moderatorów więc obrończynie Rosy muszą mi uwier
                                      > zyć na słowo),

                                      Mam printa z tą "szmatą".
                                      • gazeta_mi_placi Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 15:36
                                        Dawaj, wstawię sobie do sygnaturki smile
                          • pade Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 23:08
                            wcale nie daje sie wkręcać, doskonale wie co robi, nie musisz się o nią martwić,
                            da sobie radę, doskonale
                      • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 22:58
                        nie, bo omijam
                        serio omijam

                        strasznie ostroznie dobieram znajomych big_grin
                        • aandzia43 Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 23:19

                          > nie, bo omijam
                          > serio omijam
                          >
                          > strasznie ostroznie dobieram znajomych big_grin

                          Przykro mi, ale nawet jeśli rzeczywiście udaje cię się omijać w realu, to w wirtualu jesteś kompletnie bezwolna i odsłonięta. Życzę powodzenia i nieszczególnie rozległych zgliszcz w swoim zyciu za jakiś czas.
                          • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 23:23
                            bez przesady
                            bo uwazam, ze nie nalezy kopac slabszego?
                            mysle, ze "diagnoza" mocno na wyrost

                            potrafie uczyc sie na bledach, serio

                            natomiast od lat nie znoszę wręcz linczy netowych

                            i nie mam zamiaru tego zmieniac
                            jak rowniez nie mam zamiaru zmieniac swojego stosunku do widzenia zla i dobra
                            taki charakter tongue_out
                        • triss_merigold6 Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 23:23
                          Cóż, jesteś idealnym materiałem na ofiarę charakteropaty bez względu na jego płeć.
                          • yenna_m Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 23.07.12, 23:25
                            coz, dlatego bardzo ostroznie dobieram znajomych i nie przenosze z reguly znajomosci zawartych w necie w real tongue_out (a jesli to robie, to niezwykle ostroznie)
                      • rosapulchra-0 Re: Ulałyście wystarczająco dużo jadu, dziewczynk 24.07.12, 00:11
                        I znowu sądzisz po sobie. Nigdy nikogo nie skłóciłam. Ale ty, oczywiście, wiesz lepiej, gdzie mnie swędzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja