paliwodaj
19.07.12, 04:01
temat wakacyjny, duzo dzis latamy i wiele osob wybiera LOT, " bo nasz"
Wlasnie moj maz wraca bez przyjaciol z lotniska, bo ...nie dolecieli i nie dojechali .
Lecieli z Warszawy do Newarku, 2 osoby dorosle, 3 dzieci, lot prawie 9 godzin, okazalo sie ze u celu jest burza - normalne - ze wzgledow bezpieczenstwa samolot nie wyladowal na docelowym lotnisku, a lotnisku ponad 200 mil dalej - w Bostonie.
Prawie 3 godziny ludzie siedzieli w samolocie, zero konkretnych decyzji, informacji co dalej. Niby czekali az burza sie skonczy i odleca do Newarku , ale kazdy potrafi sobie sprawdzic w prognozach pogody ze burza nie miala sie skonczyc szybko, bo dopiero o 9 wieczorem.
W miedzyczasie zaloga musiala zakonczyc zmiane , bo mijal im maksymalny wymiar godzin jakie mogli pracowac, powiedzieli ze szukaja nowej zalogi i pilotow oczywiscie tez.
Po 8 wieczorem , podstawili rekaw i wypuscili pasazerow , mowiac im " poczekajcie 2-3 godziny, moze skombinujemy autokary i zawieziemy was do Newarku" czyli kazali czekac na te byc moze autokary do ok 11 w nocy, bo przeciez jeszcze odprawa, bagaze itd.
Podroz do Newarku to nastepne 4 godziny jazdy autokarem
O tej porze roku pasazerowie to zwykle rodziny z malymi dziecmi, dziecmi szkolnymi, starsze babcie lecace na pol roku do dzieci ( czesto bez znajomosci jezyka, posiadania wiekszej gotowki badz kart kredytowych) Mlodziez odwiedzajace rodzine w USA.Samoloty leca wypelnione po ostatnie siedzenie.
Jak mozna byc tam malo zorganizowanym , trzymac ludzi w niepewnosci, obiecywac a pozniej stwierdzac -w domysle - za drogo bedzie ?
Warunki pogodowe oczywiscie nie zaleza od LOT-u , ale nalezy zadbac o pasazerow, dac im kurde chociazby doplate do hotelu, chociaz krakersy do pogryzienia, podejmowac decyzje szybciej ,aby ta i tak dluga podroz nie trwala 16+ godzin!
Dodam ze 5 lat temu, ta sama rodzina leciala do Polski LOT-em , wtedy tez byla burza, jedynie co dostali to kocyki, aby spedzic 24 godziny na lotnisku z 6 miesiecznym dzieckiem i dwojka starszych dzieci .
Nie wiem ostatecznie czy pasazerowie dostana te autokary czy nie, jutro wam dopisze...