ilonka001988
20.07.12, 15:55
Jutro sama jadę jako opiekun-wolontariusz na kolonie. Jako wsparcie, nie jako wychowawca. Z każdą pierdołą mogę się zwrócić do wykwalifikowanych, starszych stażem pedagogów.
A i tak się przejmuję bardzo, bo ktoś mi własne dzieci pod opiekę daje. Sama pamiętam własne kolonie - koszmar z nieodpowiedzialnymi wychowawcami, aż dziw że wszyscy wrócili cali - niekoniecznie zdrowi

a już na pewno ze złymi wspomnieniami.
Więc pytam się ematek - czego wymagacie od opiekunów Waszych dzieci na wyjazdach? Bo to, że wychowawczyni może zabrać własnego dwulatka mając pod opieką grupę kolonistek 9latek już się dowiedziałam. O braku kontaktu z dzieckiem przez tydzień też.
Pytam się zupełnie serio (grupa 8-12 lat).