jlo83 20.07.12, 20:14 pożyczam z magla katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,12167292,Rodzice_zostawili_na_lotnisku_2_letnia_corke.html jakiej treści wyjaśnienia złożą rodzice? jak sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jola-kotka Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 00:42 Opiekunka przyszla a oni powiedza,ze nie mogli spoznic sie na samolot.Maja ludzie pomysly serio. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 00:57 a ty bys pewnie wolala walnac pare tysiecy w piach i nigdzie na wakacje nie pojechac nie wazny paszort mogli zalatwic wczesniej , ich blad ale znowu po jakiego grzyba jakis sluzbista na bramce musial to zauwazyc Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 01:04 jamesonwhiskey napisał: > a ty bys pewnie wolala walnac pare tysiecy w piach i nigdzie na wakacje nie poj > echac > nie wazny paszort mogli zalatwic wczesniej , ich blad > ale znowu po jakiego grzyba jakis sluzbista na bramce musial to zauwazyc Slucham,tak gdybym miala dziecko i miala do wyboru zostawic je na lotnisku i leciec na wakacje albo nie zostawic i nie leciec to wybieram druga opcje. Kurde to jest dziecko wiec nie przelicza sie go na kase,az mi goraco sie zrobilo jak przeczytalam twok komentarz. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 02:00 > Kurde to jest dziecko wiec nie przelicza sie go na kase,az mi goraco sie zrobil > o jak przeczytalam twok komentarz. ale mozesz rozwinac z jakiego powodu ci sie goraco zrobilo ustalili zapewne telofonicznie z kims, jak sie okazalo odpowiedzialna osoba ,ze sie pojawi na lotnisku ,osoba sie pojawila w czasie ponizej 30 min tak jak sie umawiali problemem bylo zostawienie tego dziecka gdzies na ten czas wybrali jakis tam punkt, informacji czy czegos, ugadali sie z ludzmi i tyle jak dla mnie normalna ludzki sprawa tylko ludzie mendy i zaczeli dzwonic w niewiadomym celu na policje codziennie polrpoczniaki zostawiane sa w zlobku tez ci sie goraco robi jak sobie o tym pomslisz ? Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 02:04 Ok,moze przesadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
gardenia_nowak Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 09:15 Nic nie przesadzasz. Oczywiście, że to jest skandal i kompletny brak poszanowania potrzeb dziecka. Do żłobka/opiekunki to się dziecko przyzwyczaja, a nie kurde zostawia KOMPLETNIE OBCYM ludziom, których na oczy nie widziała, bo ja chcę jechać na wakacje, a "gnojówa" nie pamiętała, żeby sobie paszport przedłużyć. (oczywiście to sarkazm dla niezorientowanych) Jaki to jest przekaz dla tego malucha? Mamy Cię w d--pie i tylko nam przeszkadzasz. Przecież ta dwulatka też mogła się cieszyć na morze, basen i czas z rodzicami, z którymi pewnie nie spędza na co dzień aż tyle czasu (skoro opiekunka to zakładam, że pracują). A co oni zrobili? Zostawili ją jak nadbagaż w przechowalni. Gratuluję budowania relacji opartej na zaufaniu z dzieckiem. I uważam za bardzo słuszne zawiadomienie policji. Ten gość, który z Tobą dyskutuje wyżej to typowy Dulski, który uważa, że brudy pierze się we własnym domu i przez takich gości ofiary przemocy domowej wszelkiego typu mogą sobie w Polsce skoczyć, a i tak wszyscy mają ich - tak samo jak ci rodzice - w d--pie... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 11:56 Oj tak, dwulatka pewnie snula juz plany w zwiazku z wakacyjnym wyjazdem,he he.Co za bzdury. Jak dziecko zachoruje to bywa, ze sie musi je zostawic na kilka godzin samo w szpitalu pod opieka personelu.Obcych ludzi- olaboga. Piszemy o 2 latku, a nie dziecku ktore juz cos sensownie kuma. Odpowiedz Link Zgłoś
gardenia_nowak Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 13:44 Jak możesz porównywać szpital do obsługi lotniska? To są dopiero bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 13:47 A czym sie rozni- w szpitalu inni ludzie pracuja? Odpowiedz Link Zgłoś
gardenia_nowak Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 13:53 LOL. Nie no, jasne. Zostawiajmy dwulatki na lotnisku, jak jedziemy na urlop. U pani w warzywniaku, jak idziemy do pracy. Po co wydawać na żłobek? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 14:07 W sytuacji podbramkowej trzeba umiec sobie poradzic.Ci rodzice sobie poradzili.Dziecko jest pod opieka, a oni na wyjezdzie.To lepsza opcja niz w imie nadopiekunczosci siedziec w trojke w chałupie. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 16:00 Dziecko nie bylo pod opieka, bo przypadkowa osoba z lotniska, to nie jest opieka. Powinni byli przebukowac bilety, poczekac na opiekunke i poleciec pozniej. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 22:55 .Ci rodzice sobie poradzili To się dopiero okaże w Sądzie RodZinnym, mogą stracić prawa do opieki nad dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 09:41 Nie straca.To wiecej niz pewne. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 13:34 Masz dar jasnowidzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 19:46 Nie bądź złośliwa, Lola to po prostu bardzo mądra kobieta, więc wie. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 19:56 Wyciąga odpowiednie wnioski, nawet kobiety nadużywające alkoholu nie zawsze na pierwszej rozprawie odbiera się prawa i zwykle daje szanse, czemu tutaj normalnej kobiecie nie z patologii mieliby odebrać zadbane mniemam, zdrowe, nie molestowane i nie bite dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 22:15 Wnioski z ... Rozumiem, że ona zna tę rodzinę i wie, że to była jedyne porzucenie dziecka w historii tej rodziny? że poza tym 1 incydentem to normalna, zdrowa rodzina? Nie zna, więc wyciąga wnioski z du.py. Jak wszystkie zresztą. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 22:54 Oj tak, dwulatka pewnie snula juz plany w zwiazku z wakacyjnym wyjazdem,he he.Co za bzdury. Lola, co się z Tobą ostatnio dzieje? A może to jakaś inna Lola? Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 09:58 uważasz, że dwulatek nic nie pamięta? Mój doskonale pamięta wakacje nad morzem, które w tym wieku spedzał... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 09:31 >jak dla mnie normalna ludzki sprawa tylko ludzie mendy i zaczeli dzwonic w niewiadomym celu na policje codziennie polrpoczniaki zostawiane sa w zlobku tez ci sie goraco robi jak sobie o tym pomslisz ? Dokładnie, zwłaszcza że opiekunka przybyła o czasie, nie spóźniła się. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 09:36 Nie powinni zgadzać się na zostawienie dziecka. Z pewnością. Sprawa pokazuje jednak, że nie można tak ot dziecka zostawić obcym ludziom, a opiekunka nie jest prawnym opiekunem. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 10:29 Można, w wielu krajach działa taki system (być może w Polsce w niektórych liniach też), że nawet kilkulatka możesz samego wysłać samolotem pod opieką stewardessy, która potem na kolejnym lotnisku przekazuje dziecko wyznaczonej osobie. Opiekunka nie jest prawnym opiekunem, ale dziecko może być pod jej opieką, gdyby wyłącznie prawni opiekunowie mogli opiekować się dzieckiem to dziecko zawsze (czy Mama idzie do pracy czy na wesele) musiałoby się znajdować wyłącznie pod opieką matki lub ojca, a tak nie jest. Bywa pod opieką opiekunek, przedszkolanek, dziadków, cioć. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 16:01 tutaj byla pod oüpieka przypadkowej osoby z lotniska - to nie jest opieka w sensie prawnym. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 19:55 Za 30 minut w oznaczonym czasie pojawiła się właściwa opieka. Ale oczywiście w naszym kraju trzeba kobiecie pokazać że jej miejsce jest zawsze przy bachorze bo inaczej zostanie okrzyknięta wyrodną matką. Zaś osobami faktycznie z marginesu rzadko kto interesuje się mimo, że ich dzieciom na ogół dzieje się faktyczna krzywda Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 00:56 mogli ją nadać, jako bagaż, wziąć, jako bagaż podręczny, albo oddać do przechowalni, naprawdę brak im fantazji Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 01:06 Zreszta jak idioci to nie leca co nie wiedzieli,ze dziecko ma niewazny paszport,za glupote sie placi.Pewnie zaplaca w jakis tam sposob. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 01:20 Loo matko to mnie powinni juz namietnie scigac,bo nie raz sciagalam opiekunke na ostatnia chwile,a w tym czasie zajmowal sie nim jakis dorosly,rozsadny osobnik.Szkoda,ze nie pomysleli o przesunieciu wylotu.Nie zostawili jej samej na srodku lotniska.W Pl zawsze zajmuja sie w pierwszej kolejnosci nie tymi co trzeba.Imho pozwolenie dziecku wyleciec z niewaznym paszportem byloby dla mnie oczywiste,to nie jest jakas tragedia te pare dni w te czy we wte.Skrupulatny sie znalazl.Pewnie ciula juz z rok na wakacje i zal mu doope scisnal,ze inni leca,bo paszport tymczasowy mogliby wyrobic w konsulacie po przylocie,a nawet i nie musieliby,bo kazdy obywatel ma prawo wrocic nawet na niewaznym. Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 01:41 Niewazny paszport? Dwuletniego dziecka? To kiedy on zdazyl stracic waznosc, zalatwiali go w jej poprzednim wcieleniu? Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 02:02 w polsce paszport jest wazny rok dla takiego malucha Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 05:15 Cus mi sie nie wydaje, moj syn mial paszport wyrabiany jak mial roczek, waznosc mu uplywa pojutrze, a chlopak sie niedlugo golic zacznie. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 07:37 Przepisy zmieniły się 3 lata temu. Paszporty dla dzieci poniżej 5 lat są ważne rok. A dla dzieci pomiędzy 5 -13 rokiem życia - 5 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
hugo43 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 08:55 od czerwca znow robia na 5 lat,na szczescie Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 09:50 dzieciom poniżej 5 roku życia? nie widzę żeby coś się w tej kwestii zmieniło... dzieci.pl/breedingAid,14383992,cid,1024259,title,Paszport-dla-dziecka,wychowanie_artykul.html?smgputicaid=6ed81 Odpowiedz Link Zgłoś
asia.asz Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 14:09 www.lex.pl/czytaj/-/artykul/msw-na-razie-roczne-paszporty-dla-dzieci-ponizej-5-lat Odpowiedz Link Zgłoś
asia.asz Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 14:01 policja ty z zagranicy, nie wiem jak inne mamy, moze dla tych co zyja w pl jest inaczej, ale moje doswiadczenie paszportowe dla moich dzieci (zyjacych za granica, oboje rodzice polacy) jest takie starszy, obecnie 6,5 lat, paszport 10-letni, wydany w polsce, bo tam sie urodzil mlodszy, 3,5 roku, paszport wydawany na rok (ale od poczatku wydawany w ambasadach zagranicznych bo urodzil sie w portugalii), wiec co roku bujalismy sie 350 km do ambasady (oczywiscie oboje+dziecko) zeby zalatwic, mam wielka nadzieje ze to zmienia, choc w sumie jeszcze rok i nastepny paszport bedzie u nas dla dziecka powyzej 5 lat czyli i tak na 5 lat ps. ostatni paszport robiony tu w usa i tez tylko na rok Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 21:35 bzdura wyrabiałam dziecku paszport, gdy miał niecały rok paszport wazny jest 5 lat Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 23:42 Nie wyrobiłam dziecku polskiego paszportu bo był wazny tylko na rok, od chyba 3 lat wydają tylko na rok dzieciom poniżej 5 r.ż. Odpowiedz Link Zgłoś
vector40 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 23.07.12, 09:09 To może zorganizuj grilla. Odpowiedz Link Zgłoś
ola33333 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 07:49 glupia sytuacja, ale moim zdaniem nie ma co robic z rodzicow kryminalistow, bo w koncu opieke dziecku zapewnili, po co robic afere na cala Polske. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 07:55 Brak mi słow, nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Rodzice bezmyslni, powinni za to odpowiedziec. Urlopowicze psia mać.... Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 07:59 Niewyobrażalnym jest jechac na wakacje bez sprawdzenia paszportów. Słusznie zawiadomiono sad rodzinny. Rodzice, którzy lekceważąco podchodzą do swojego dziecka, muszą wyciągnąc jakieś konsekwencje. Skoro nie potrafią spojrzec w paszport, oznacza to, że mogą poda dziecku przeterminowane leki, zapomniec o innych ważnych rzeczach. Pomijając już fakt, jak czuło sie dziecko, nakręcane wcześniej na lot i przyjemne wakacje, sorry, córeczko, zostań tu z Panem, my się zabawimy. Pojebało ich zupełnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 08:39 No cóż, nie wymyślili najlepiej. Za roztargnienie się płaci i zmienia plany, a oni myśleli, że znaleźli świetne wyjście z kłopotu. Reasumując: nie demonizowałabym faktu niesprawdzenia paszportu. Zdarza się najlepszym, ale zostawienie dziecka w ostatniej chwili z opiekunką? Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 08:45 Przepisy zmieniły się stosunkowo niedawno - mogło im się wydawać, że wiedzą. To akurat niekoniecznie świadczy o tym, że nie dbają o dziecko. Ale zostawienie dwulatka wśród obcych na lotnisku? Pomijając już fakt, jak czuło sie dziecko, nakręcane wcześniej na > lot i przyjemne wakacje Ta, dla dwulatka największą atrakcją jest piaskownica, a nie jakieś tam wczasy w Grecji. Odpowiedz Link Zgłoś
gardenia_nowak Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 09:21 Przepisy zmieniły się na tyle dawno, że mój 4 latek ma od 2 lat nieważny paszport. Więc rodzice doskonale musieli wiedzieć, że paszport jest tylko na rok. Odpowiedz Link Zgłoś
rosabell Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 09:26 gardenia_nowak napisała: > Więc rodzice doskonale musieli wiedzieć, że paszport jest tylko na rok. gdyby doskonale to wiedzieli to by chyba nie bylo tej sytuacji Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 13:10 Niedawno to się zmieniły przepisy o dzieciach wpisanych do paszportu rodzica. Jak im się urodziło dziecko to już były tymczasowe roczne paszporty dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 08:52 nie mam pojęcia co bym zrobiła w takiej sytuacji jako rodzic tego dziecka, ale wzywanie policji uważam za grube chamstwo i czystą złośliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
hugo43 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 09:00 paszport pewnie jeszcze wazny,ale nie przez 6 miesiecy wymagane w chwili wylotu.powinno choc jedno z rodzicow zostac z dzieckiem i probowac zalatwic miejsce w innym czarterze. Odpowiedz Link Zgłoś
havana28 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 09:21 Bzdura. Grecja jest w UE, a obrebie UE i paru innych krajów europejskich paszporty sa ważne do ostatniego dnia. Nie ma żadnego wymogu 6 miesiecy. Paszport musiał być solidnie przeterminowany. Nota bene dlaczego nie wyrobili dziecku dowodu. Mieliby spokoj na dłużej niż rok. Odpowiedz Link Zgłoś
rosabell Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 09:15 o ja pikole..pomijajac nieoczekiwana zmiane planow, to niby po co ta policja i sad rodzinny? w koncu zapewnili dziecku opieke. no nic madrzejszego na szybko nie wymyslili. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 09:30 Jak się dziecku prawdziwa krzywda dzieje to sądy rodzinne jakoś nierychliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 09:50 Nie no znakomite uśmiałam się setnie Jak widzę dla większości e matek to co się stało to skrajną nieodpowiedzialność i nie wolno dziecku takiej traumy fundować. Natomiast zjazd z dzieckiem do krateru czynnego wulkanu czy nurkowanie z rekinami było ok... masakra. Nie żebym to popierała bo dla mnie tacy rodzice to nieodpowiedzialni debile w życiu bym tak dziecka nie zostawiła.. śmieszy mnie jednak wydźwięk obu dyskusji... i poziom niebezpieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 09:48 tak jak całą sytuację jestem w stanie JAKOS zrozumiec (choc nie zaaprobowac) tak nie rozumiem zostawienia dziecka obcym ludziom na lotnisku.zanim dotarła na miejsce opiekunka dziecka moglo juz nie byc, ludzie sa różni, ktoś mógł ją uprowadzic itp. jeden rodzic powinien zostac, dopilnowac sprawy i poleciec późniejszym samolotem. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 10:05 Nigdy tak bym nie zrobiła, bo pilnuję swojego dziecka maniacko. Posadzenie małego na siedzeniu w autobusie pod opieką obcej miłej emerytki i pójście do kierowcy po bilet, cały czas mając dziecko na oku, jest dla mnie stresujące Ale gdybym była osobą, pod której opieką zostawiono dziecko na pół godziny i w wyznaczonym czasie przyjechałaby opiekunka - nie dzwoniłabym na policję. Chociaż bardziej przepisowe jest postępowanie obsługi - nie mają obowiązku, czasu, coś mogłoby się przytrafić i co wtedy? itd. - wole szukać sytuacji, w której ktoś naprawde jest zagrożony i wtedy reagować. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 16:15 Mysle dokladnie tak samo. Nie zadzwonilabym, ale uwazam, ze dziecko nie bylo pod opieka. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 malolaty ci rodzice? 21.07.12, 10:40 W sensie fizycznego bezpieczeństwa dziecku na pewno nic nie grozilo. Natomiast czego nauczyla dziecko ta historia? Że rodzicom nie mozna ufać. Że mogą obiecywać wspolne wspaniale chwile, a potem porzucić. Oszukać. Myślę, ze to straszna krzywda. Nie bardzo wierzę, ze interwencja policji i ewentualnie sad rodzinny przyspieszą ich dojrzewanie. Karanie mnie nie interesuje - no moze inni rodzice w podobnej sytuacji sie zastanowią, ale co z tego, jeśli sami nie czuja, ze tego sie nie robi? Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love bardziej cierpią maluszki "porzucane" w żłobkach 21.07.12, 11:57 na cały dzień Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: bardziej cierpią maluszki "porzucane" w żłobk 21.07.12, 14:16 Nie sądzę. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: malolaty ci rodzice? 21.07.12, 12:27 Oczywiście masz rację. Dwulatek z pewnością na całe życie zapamięta ten dzień i do tego wyciągnie należyte wnioski z sytuacji - właśnie takie jak opisałaś. Trauma i moczenie nocne na całe dorosłe życie jak w banku. Nie popieram rodziców tego dziecka, nawet się z nimi nie solidaryzuję. Dla mnie oczywiste by było, że jedno z rodziców (lub oboje) zostaje z dzieckiem, zapewnia mu opiekę i ewentualnie kolejnym lotem dołącza do pierwszego. Natomiast nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. I wyciąganie tak daleko idących wniosków jak zwichrowana psychika dziecka czy traumy na resztę życia, prorokowanie jakichś tajemniczych krzywd które z tego powodu dzieja się dziecku też sie do tego zalicza. Ponadto swiadczy o przewlekłym odpieluchowym zapaleniu mózgu. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: malolaty ci rodzice? 21.07.12, 14:15 A czemu tak nieuprzejmie mi wymyślasz? Problem polega na tym, ze najbardziej obciązajace sa traumy, ktorych nie mozemy racjonalnie przeanalizować, których nie pamietamy, nie mamy szansy przezyć słusznej zlości na tego, kto je powoduje. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: malolaty ci rodzice? 21.07.12, 18:42 Pewnie dlatego, że nie trawię wszechobecnego, pseudonaukowego psychologicznego bełkotu. Absolutnie nie bierz tego do siebie, nie mam nic przeciwko tobie. Tyle że co za dużo, to niezdrowo. Mam trójkę dzieci i gdybym na każdym kroku i przy każdym słowie zastanawiała się czy przypadkiem nie funduję im jakiejś traumy na całe życie, to prędzej ja sama wylądowałabym w psychiatryku. Naprawdę, dzieci to też ludzie, nie jajka które tłuką się na każdym kroku i nie ma potrzeby przesadzać w drugą stronę. Rodzice zachowali się kontrowersyjnie? No tak. Czy odbije się to na zaufaniu dziecka, jego super-hiper wrażliwej psychice i jego przyszłym życiu? Na litość boską, nie. Ale widzę, że coraz więcej jest nawiedzonych oszołomów, vide wątek gdzie jakaś histeryczka upomina w sklepie matkę, bo wydaje się jej że ta nie dość słodko zwraca się do dziecka i śmie je strofować podniesionym głosem. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: malolaty ci rodzice? 21.07.12, 19:10 Absolutnie nie bierz tego do siebie, A do kogo mam brac skierowane do mnie słowa? Mam trójkę dzieci i gdybym na każdym kroku i prz > y każdym słowie zastanawiała się czy przypadkiem nie funduję im jakiejś traumy > na całe życie, to prędzej ja sama wylądowałabym w psychiatryku. Nikt tego od ciebie nie oczekuje. Ale owszem, zebys nie zostawiała ich na dworcu w przechowalni, to tak. Rodzice zachowali się kontrowersyjnie? Alez skąd, rodzice nie zachowali sie kontrowersyjnie - zachowali sie skandalicznie. I niezgodnie z prawem. > No tak. Czy odbije się to na zaufaniu dziecka, jego super-hiper wrażliwej psych > ice i jego przyszłym życiu? Na litość boską, nie. Na jakiej podstawie twierdzisz, ze nie? Sprobuj wyobrazić sobie sytuację: obietnice i wspolne plany wyjazdu, pakowanie, drogę na lotnisko, awanturę, zestresowanych, prawie na pewno obarczajacych sie wzajemnie winą rodzicow, ktorzy znikaja zostawiajac dziecko obcym ludziom, w obcym miejscu. Co z tego wie dwuletnie dziecko? wie, że mialo je spotkac coś wspanialego irazem z rodzicami, że rodzice z jego powodu okropnie sie denerwowali, więc ono jest winne, i zostalo porzucone w obcym miejscu, najpewniej za karę. To po prostu jest traumatyczne doświadczenie, niezależnie od stopnia wrażliwosci dziecka. I moze nie spowodowałoby jakiegos bardziej trwalego problemu, gdyby takie zdarzenie bylo jedyne, wyjatkowe. Logika każe jednak sądzić, że rodzice zdolni do zafundowania dziecku podobnych przeżyc bez niezbednej konieczności, narażają je na co dzien na podobne, choc nie tak dramatyczne przezycia, nie liczą sie bowiem z jego uczuciami. I ta powtarzalność moze spowodować poważne problemy, jak najbardziej. Zaden rodzic nie jest doskonały i każdy w ten czy inny sposob wlasnym dzieciom dokopie, sa jednak i tacy, ktorzy potrafia zrobic to silniej niż przecietni, i nie ma co udawać, że tak nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: malolaty ci rodzice? 21.07.12, 19:24 Możemy pogadać dopiero jak ochłoniesz i przestaniesz sobie wyobrażać, dopowiadać, interpretować na własna modłę czegoś co rzekomo logika każe sądzić. Jesteś najwyraźniej totalną histeryczką. Wiesz tylko tyle, co w artykule: zostawili, załatwiwszy opiekę, i polecieli. NIE WIESZ, więc nie pitol, że prawdopodobnie robili tak częściej, że na co dzień nie liczą się z dzieckiem, że były jakieś awantury (!?) i tym podobne brednie. Bajkopisarstwo i wspomniany wcześniej bełkot uprawiaj gdzie indziej. Nie pisałam, że rodzice zachowali się właściwie. W dalszym ciągu uważam jednak, że nie ma potrzeby reagować aż tak histerycznie, żeby nie powiedzieć - idiotycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: malolaty ci rodzice? 21.07.12, 19:37 Co sie dzieje, że tak bardzo sie złoscisz, tak usilnie starasz sie mnie obrazić - i uciszyc? Ty tez sobie rozne rzeczy wyobrażasz (na przykład wyobrażasz sobie, ze dziecko dwuletnie nie wie, nie mysli, nie czuje), tyle tylko, ze nie masz świadomosci, ze wyciagasz wnioski na podstawie wlasnych wyobrazen. I strasznie silne emocje tobą powodują, to widać w języu, jakim sie poslugujesz. w sumie nie moj problem, jednak nie lubie wymyslania mi od histeryczek, i prosze, żebys tego nie robiła. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: malolaty ci rodzice? 21.07.12, 19:44 W ogóle się nie złoszczę, wręcz przeciwnie, nawet się nudzę. Irytujesz mnie, to prawda, bo niestety po przeczytaniu tego co piszesz, uważam cię po prostu za głupią. Miałam styczność z dziesiątkami dwuletnich dzieci, w tym z własnymi, i wiem co nieco o dwuletnich dzieciach. Uważam, że tak nawiedzone kobiety jak ty robią na forum i w życiu więcej szkody niż pożytku. Jeśli nie lubisz wymyślania od histeryczek, nie zachowuj się jak histeryczka, która do tego lubi konfabulować. Teraz się unieś, uznaj, że na takim poziomie nie będziesz rozmawiać i obie będziemy zadowolone. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: malolaty ci rodzice? 21.07.12, 19:51 Mialas do czynienia z dziesiatkami dwulatkow? Zgroza. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: malolaty ci rodzice? 21.07.12, 19:58 Tak, a poza tym z setkami i tysiącami ludzi. W jakimś bardzo tłocznym świecie muszę zyc, co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: malolaty ci rodzice? 21.07.12, 20:48 Ach nie, czytajac, ze "mialas styczność z dziesiatkami dwuletnich dzieci" pomyślalam, ze zawodowo - i to mnie przeraziło. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: malolaty ci rodzice? 21.07.12, 20:57 Zawodowo również, choć krótko. Gwarantuję ci, ze "moje" dwulatki mają o wiele mniej traum niż dwulatki nad którymi rodzice/opiekunowie zafiksowani na punkcie "psychologii" przesadnie się trzęsą. Oczywiscie nie musisz wierzyć na słowo. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: malolaty ci rodzice? 21.07.12, 23:01 m_incubo Jakaś ty agresywna! Idź się wyżyj może na tych swoich dzieciach, krzywdy im nie zrobisz przecież, a na forum spokojniej i milej będzie. Musisz być cudowną mamusią dla tej swojej trójeczki... Odpowiedz Link Zgłoś
isa1001 Re: malolaty ci rodzice? 21.07.12, 23:08 Ciekawe, czy ci rodzice już wiedzą, co się działo i dzieje nadal po tym, jak zostawili dziecko na lotnisku. Myślicie, że się dobrze bawią na wakacjach? Że uważają, że było warto tak lecieć do tej Grecji za wszelką cenę? Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: malolaty ci rodzice? 21.07.12, 19:42 nanga, mała poprawka - jedno takie doświadczenie moze spowodowac traumę, nie jest wcale konieczna powtarzalność. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: malolaty ci rodzice? 21.07.12, 19:54 Mnie chodzi o to, ze przy powtarzalnosci, takie dziecko niewielkie ma szanse sie nie zaburzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: malolaty ci rodzice? 21.07.12, 19:57 Od kiedy zostawienie pid opieka obcej osoby doroslej jest niezgodne z prawem? Powinnam siedziec Taaa juz,mojemu 3latkowi tez sie zmienily plany wakacyjne,traumy nie ma,jemu wsio rybka.Nie wiesz co powiedzieli rodzice temu dziecku,moze powiedzieli,ze jedzie do dziadka,a dziecko dziadka uwielbia i woli nawet to niz abstrakcyjny dla niego wyjazd w cieple kraje.Moj syn nic nie pamieta z cieplych krajow w ktorych byl,byla woda,piach i to jest wazne,obojetnie gdzie to bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: malolaty ci rodzice? 21.07.12, 19:40 kurde, a skąd ta pewność, ze nie? masz trójkę dzieci i wydaje Ci się, ze wszystkie rozumy zjadłas na temat dzieci? żebyś się nie zdziwiła jak się okaże, że Twoje dzieci pewne rzeczy jednak bardzo dobrze pamiętają. ja mam 2-latkę i wiem, ze ona by się zapłakała na śmierć, gdybym ja zostawiła na lotnisku z obcymi ludźmi. wiem, co by czuła i przeżywała i wolałabym nie pojechać na wakacje przez następne 10 lat niż jej coś takiego zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: malolaty ci rodzice? 21.07.12, 19:49 Nie uwazam wcale, że pozjadałam rozumy. A że piszę na podstawie własnych obserwacji i doświadczeń, to chyba oczywiste, bo niby czyich? Twoich? A dlaczego ty nie założysz, że rodzice doskonale znają swoja dwulatkę i ze gdyby miała ryczeć i panikować, to nie zostawiliby jej na lotnisku? Skoro już sobie zakładamy, dywagujemy i wyobrazamy rózne rzeczy na temat tych rodziców i dziecka, o których nie mamy pojęcia. Twoja dwulatka jest taka, moje jedno takie było, drugie nie, co to ma do rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
lineczkaa Re: malolaty ci rodzice? 21.07.12, 21:25 m_incubo napisała: > Nie uwazam wcale, że pozjadałam rozumy. A że piszę na podstawie własnych obserw > acji i doświadczeń, to chyba oczywiste, bo niby czyich? Twoich? > A dlaczego ty nie założysz, że rodzice doskonale znają swoja dwulatkę i ze g > dyby miała ryczeć i panikować, to nie zostawiliby jej na lotnisku? > Skoro już sobie zakładamy, dywagujemy i wyobrazamy rózne rzeczy na temat tych r > odziców i dziecka, o których nie mamy pojęcia. > Twoja dwulatka jest taka, moje jedno takie było, drugie nie, co to ma do rzeczy > ? Ciekawa dyskusja boczna. Amen, rzec by się chciało. Doświadczenia mamy własne, bo zasłyszane to już nie własne . Ja bym dziecka 2 letniego na lotnisku nie zostawiła, z powodu przekonań, ale zgadzam się z m_incubo, że to wcale dla dziecka nie musiał być dramat. Moja Starsza od urodzenia była cygańska i mogłam ją zostawić z kim bądź i gdzie bądź. Do dzisiaj taka powsinoga jest. Młodszy natomiast, ma problem, żeby we własnym domu z mało znaną ciocią zostać, a chowane tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
notting_hill Re: malolaty ci rodzice? 22.07.12, 08:23 Pamiętam jak mnie rodzice zostawili u babci, którą nie za dobrze znałam (bo mieszkała kilkaset kilometrów od nas i widywaliśmy się raz do roku), jadąc na zagraniczne wakacje. Miałam dokładnie dwa lata i trzy miesiące wtedy, a pamiętam zadziwiająco wiele z tamtego czasu, ale tylko z tego, czyli było to na tyle silne przeżycie, że zostało na zawsze. Przede wszystkim przejmujące poczucie pozostawienia z obcymi ludźmi i poczucie totalnego opuszczenia. Rozpacz, która nie ma końca ani ukojenia, bo dziecko przecież nie ma poczucia czasu. No i taki fakt, że jednego wujka, totalnego idiotę, ugryzłam do krwi w palec, ponieważ mówił mi, że już po mnie nigdy nie wrócą... ot, taka forma żartów z jego strony. No, w tamtych czasach (lata 60-te) pozostawiało się dzieci w przekonaniu, że za wiele nie rozumieją. Teraz wiemy, że to nieprawda, więc z tymi opiniami, że co za problem z pozostawieniem dwulatki w obcym dla niej miejscu- trochę jednak bym się zastanowiła. Pozdrawiam nange . Odpowiedz Link Zgłoś
aszlan Re: malolaty ci rodzice? 22.07.12, 09:04 O wlasnie notting_hill, mój osobisty przyklad potwierdza to co napisalas. Między 2-3 rokiem przeżyłam trzy dramatyczne wydarzenia, ale tylko z jednego mam przebitki w pamięci i to z tego chronologicznie najwcześniejszego, widocznie było najsilniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: malolaty ci rodzice? 22.07.12, 11:09 No i taki fakt, > że jednego wujka, totalnego idiotę, ugryzłam do krwi w palec, ponieważ mówił mi > , że już po mnie nigdy nie wrócą... Dzielna dziewczynka, powinno sie te historie opowiadać wszystkim malym dzieciom, niech biorą przyklad. Moją siostrzenicę ciotka figlarka spytala: a co jesli mama jutro nie przyjdzie po ciebie do żlobka? Mala (2 i pół) obeszla po kolei wszystkich (okolo 30, urodziny mamy) gosci, jacy byli w domu, i kazdego pytala, czy mama odbierze ja jutro ze zlobka. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: malolaty ci rodzice? 22.07.12, 09:04 Drobna uwags - ta dwulatka dostała na lotnisku histreii. Goniła za matką, a matka uciekła. Nadal uwqażasz, zę wszystko jest w porzadku? O ile zgodzę się,z ę używanie słowa "trauma", dla kazdego nieprzyjemnego przeżycia (pójście do przedszkola, narodziny rodzeństwa, wizyta u dentysty itd) jest grubą przesadą, to akurat własnie ten wypadek moze spowodować autentyczną traumę. Był bowiem całkowicie nieprzewidywalny, nieoczekiwany. Dla małego dziecka zniknięcie rodziców w nieznanym miejscu, zostawienie z obcymi ludźmi, gdy tego nie oczekuje i nie jest przygotowane - moze okazać sie własnie przezyciem wywołującym traumę. Weź też pod uwagę, że dziecko nie wie, czy rodzice wrócą i nie wie, czy ktoś po nie przyjdzie. Zapewnienia rodziców, że tak są w tym wypadku nniewiarygodne, bo ci sami rodzice godzinę wczesniej zabierali mdziecko na wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: malolaty ci rodzice? 22.07.12, 12:57 > Drobna uwags - ta dwulatka dostała na lotnisku histreii. Goniła za matką, a mat > ka uciekła. O Boże. Nie wiem, jak ta suka mogła wsiąść do samolotu i po prostu polecieć na wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: malolaty ci rodzice? 22.07.12, 13:05 Rodziców było oboje, nie sądzę aby matka robiła coś wbrew ojcu skoro wylatywali razem. A co do suki to się zgadzam, jak mogła plunąć na ładne kilka tysięcy i na fakt, że starsze dziecko chce zobaczyć morze. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: malolaty ci rodzice? 22.07.12, 14:52 Odniosłam się do tego fragmentu, że matka uciekła, a dziecko ją goniło i płakało. O ojcu nic tu nie było. Nie rozumiem, jak ta kobieta mogła wsiąść do samolotu i zostawić za sobą zapłakane dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: malolaty ci rodzice? 22.07.12, 20:37 Pewnie nie jeden raz płakało i jeszcze będzie płakać, dzieci w tym wieku wiele rzeczy wymuszają płaczem i/lub wrzaskiem. Znasz dziecko w tym wieku (nawet z matką 24/24), które nigdy nie chciało płaczem coś wymusić? Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: malolaty ci rodzice? 22.07.12, 22:41 Dzieci czasem płaczą, żeby coś wymusić, a czasami dlatego, że jest im naprawdę źle. I na ten drugi płacz trzeba reagować. Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 10:45 Zastanawia mnie, jak to się dokładnie odbyło. To znaczy, czy rodzice umówili się z pracownikami informacji, że zostawiają dziecko, odeszli, a pracownicy wtedy za telefon? Czy na siłę im wcisnęli, mimo że tamci ostrzegali, że wezwą policję? To mi się w tej historii nie zgadza. Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta333 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 11:08 Myślę, że to drugie. Przecież nie mogli wziąść odpowiedzialności za cudze dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 11:29 Mogło być jeszcze inaczej: pracownica przyjęła dziecko dobrowolnie i zamierzała oddać opiekunce, po czym przyszła kierowniczka (albo druga pracownica), zrobiła tamtej awanturę, naświetliła sytuację z innej strony i zadecydowała o wezwaniu policji. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 14:16 O, tez tak to sobie wyobrazam. Odpowiedz Link Zgłoś
vivyan Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 11:12 Heheh. Czytając opis całej sytuacji myślałam, że to jakiś żart. Dla mnie to nieodpowiedzialność i głupota. Nie sprawdzić ważności paszportu? Ok, głupie ale się zdarza. Ale... zostawić dziecko na lotnisku? Serio?! Uważacie, że to jest ok bo ktoś tam to dziecko odebrał w końcu?! Zaznaczam, że należę do osób mocno wyluzowanych i nie przejmuję się byle czym ani nie mam zwyczaju robić dymu o pierdoły no ale są jakieś granice. Tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
zajola Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 11:39 jestem zdruzgotana i tym, ze tak strasznie głupi mogą być dorośli ludzie i tym, że niektóre z Was uważają, ze nic się nie stało. Zostawić dziecko i to takie malutkie jak przedmiot? Zbędną rzecz , która nie zmieściła się do bagażu? Można przełożyć atrakcyjność jakiegoś durnego wyjazdu nad własne dziecko? Straszne. Naprawdę powinni ich surowo ukarać i mieć pod obserwacją jak dysfunkcyjną rodzinę. Nie rozumiem tej znieczulicy z jednej strony burzliwych dyskusjami z drugiej, jeśli chodzi o niedawny przypadek śmierci małej Madzi. Obie te rodziny nie spełniły wymogów stawianych rodzicom. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 11:53 > d własne dziecko? Straszne. Naprawdę powinni ich surowo ukarać i mieć pod obser > wacją jak dysfunkcyjną rodzinę. no pewnie rodzice do pierdla na 10 lat dziecko do domu dziecka i wszyscy byli by wtedy zadowoleni Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love żyłka ci pęknie od tych emocji i troski 21.07.12, 11:55 o "porzuconego" dzieciaczka. Przyznaj się lepiej, że masz góra 21 lat i jesteś młodą mamą lub forumowiczką z CIP. Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love każdą sprawę, nawet szlachetną, można przedstawić 21.07.12, 11:44 w złym świetle. Tu też mamy do czynienia z taką sytuacją. Większość z nas by poleciała na ten urlop, przecież zapewne ciężko okupiony całoroczną pracą. Nikt dziecka nie porzucił jak sugeruje nagłówek, tylko zostawił chwilowo pod opieką informacji (jak zostawia się je np. w żłobku czy przedszkolu lub ognisku dziecięcym) do czasu przyjazdu niani, która miała zapewne odwieść potem malucha do babci/dziadka. A to czy dwulatek powinien zostawać pod opieką dziadków przez 10 dni, a rodzicie na wakacjach w tym czasie, to jeszcze inna kwestia, również sporna. Odpowiedz Link Zgłoś
zajola Re: każdą sprawę, nawet szlachetną, można przedst 21.07.12, 11:46 Większość??? Jeśli możesz to mów za siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: to raczej ty mow za siebie 21.07.12, 19:46 ogarnij sie kobieto, jaka większośc?? moze zrób głosowanie, to trochę spuścisz z tonu. ode mnie mozesz dorzucić 12 osób, czyli wszystkich moich dzieciatych znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
gardenia_nowak Re: każdą sprawę, nawet szlachetną, można przedst 21.07.12, 13:50 Sorry, ale w ten sposób się tego nie załatwia. Co innego zorganizować dziecku opiekę na czas urlopu i je do tego psychicznie przygotować (dwulatki to już całkiem kumate stworzenia), a co innego na ostatnią chwilę organizować jej opiekuna, bo się samemu dało plamę. Dla mnie to jest kosmos. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: każdą sprawę, nawet szlachetną, można przedst 21.07.12, 15:37 ja bym nie poleciala i tez mnie to mega dziwi, a nie jestem mloda mama i nie udzielam sie na CiPie.... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 11:53 Oto przyklad jak z niczego zrobic afere. Nie mogac zabrac dziecka ze soba zostali zmuszeni do zmiany planów.Dziecko caly czas bylo pod opieka doroslych.Sytuacja dosc niecodzienna, ale o co ten caly jazgot? Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta333 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 11:58 O NIEODPOWIEDZIALNOŚĆ !!! Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 12:28 Nieodpowedzialanosc to by byla wtedy jakby 2 letnie dziecko zostawili bez opieki. A tak nie było, wiec pudło. Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta333 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 14:51 lola211 napisała: > Nieodpowedzialanosc to by byla wtedy jakby 2 letnie dziecko zostawili bez opiek > i. > A tak nie było, wiec pudło. Czyli Twoim zdaniem postąpili nadwyraz odpowiedzialnie powierzając swoje dziecko osobie którą pierwszy raz widzą na oczy? Bo nie sądze, by pracowników lotniska znali. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 15:38 Uwazam,ze w tej sytuacji, jaka ich spotkala, zachowali sie rozsadnie- zorganizowali opiekę dziecku i polecieli. Nie zostawili dziecka na pastwe losu. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 15:41 Tylko ta sytuacja ich nie "spotkała". To oni zawinili. Dwulatek jest za głupi, zeby sobie paszport wyrobił. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 17:11 Ojej, no nie-wy-ba-czal-ne -nie dolozyli nalezytej starannosci i nie upewnili sie, ze ich dokumenty sa w porzadku.Straszne, groza. Odpowiedz Link Zgłoś
gardenia_nowak Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 18:39 Nie no, jasne. po co nam w ogóle jakieś paszporty na lotnisku. Przecież ty tak ładnie prosisz i na bum cyk cyk przysięgasz, że się nazywasz Lola Kowalska i jedziesz tylko na urlop... Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:47 kobieto, ale to dziecko to nie rzecz, jego uczucia się nie liczą? Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 00:00 claudel6 napisała: > kobieto, ale to dziecko to nie rzecz, jego uczucia się nie liczą? No ale o co ci chodzi? dwulatek to nie pies, ze lezy pod drzwiami i skowycze. Jestes pewna, ze taki dwulatek zauwazy, ze starych nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 00:19 2-latek nie zauwazy, ze rodziców nie ma?? chyba mocno zaburzony egzemplarz, który w ogóle nic nie kuma. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 00:28 No pisala Lola, ze ona taki egzemplarz miala I ja jej wierze na slowo Odpowiedz Link Zgłoś
dontteaseme Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 12:07 No mnie sie ta cala sytuacja nie miesci w glowie. Oczywistoscia jest ze tak sie nie robi... dziecko to nie bagaż... 2 latka ma juz swoj rozum, moge sobie tylko wyobrazic strach tego dziecka, poczucie odrzucenia. I to, ze spedza na codzien z opiekunka czas nie ma nic do rzeczy, bo bylo tego konkretnego dnia z rodzicami, wiedzialo zapewne, ze jedzie gdzies z mama i tata... i jakos nie widze opcji, ze w calej tej sytuacji, zapewne nerwowej i w pospiechu rodzice zdolali wytlumaczyc malej dlaczego jednak nei jedzie i ze Pani Zosia po nia przyjdzie itp. Dlaczego rodzice nie zrobili tak by jedno z nich polecialo, a drugie zostalo z córką, zalatwilo szybko paszport (co w sytuacjach awaryjnych jest możliwe) i dolecialo pozniej? Musieliby zapłacić przecież jedynie za lot i transfer w jedna strone. A nawet gdyby sie nie dalo szybko zalatwic paszportu - trudno. Jeden rodzic mialby urlop a drugi nie. W koncu za nieodpowiedzialnosc i tępotę się płaci.... bo to jest nieodpowiedzialnosc i tępota aby -jadac na wakacje nie sprawdzić ważności dokumentów. W koncu dwulatka sama sobie paszportu nie wyrobie, prawdaż... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 12:30 Jakie kurna poczucie odrzucenia? Nigdy nie zdarzylo ci sie zostawic na pare godzin dziecka z osoba spoza rodziny,z kims kogo dziecko nie zna? Ja zostawialam- u nowej niani -w pierwszy dzień.U jakijs ciotki czy kolezanki, ktore dziecko widzialo po raz pierwszy na oczy.W szpitalu.Córka miala sie swietnie.I ma do dzis. Odpowiedz Link Zgłoś
miruka Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 12:40 to jak mam w dziecka paszporcie że ważny do 2016 to nie jest ważne? podpowiedzcie, nigdzie nie jedziemy ale jakoś nie myślałam żeby sprawdzić co do wątku - brak słów Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 13:12 Najpierw pomyślałam"co za wielkie halo?No wycieczka zapłacona,opiekunka w drodze?no na chwilę dziecko zostawiają"Ale myslę sama mam 2latka i W ŻYCIU! nie zostawiła bym go obcym ludziom nawet na chwilę.Ale mój to przylepa Poza tym zastanawia mnie,że mając wykupioną wycieczkę mamuśka nie sprawdziła dokumentów?Pierwsze co to bym patrzyła na paszport swój,dziecka i męża. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 13:20 Moze to byla okazja, jakis last minute.Kilkukrornie zdarzylo mi sie podrozowac z ludzmi, ktorzy przed wyjazdem dopiero zagladali w paszport i okazywalo sie,ze jest niewazny lub zaraz wanosc straci.Raz facet zapomnial paszportu i go olsnilo dopiero na granicy-musial jakos wracac. Nieomylne i zapobiegliwe sa tylko ematki- normalnym ludziom zdarzaja sie takie sytuacje. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 13:20 ale nikt tu naprawde nie zauważył, że oni sa teraz na wczasach, i będą tam jakis czas, a dziecko jest u dziadka? to dziecko nie zostało porzucone na pół godziny tylko na kilka dni ale może ja się nie znam... nie pojechalabym na wakacje zostawiając w domu dwulatka Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 13:28 Jest u dziadka oznacza porzucone? Ty moze bys nie pojechala, mnostwo rodzicow zas jezdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 13:29 rozumiem jeżdżenie bez nastolatków bez malucha nie bardzo mogę nie rozumieć? Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 13:32 możesz, ale nie w tonie "jak tak można!", tylko raczej - ja bym nie mogła. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 15:00 wyraźnie napisałam , że ja bym nie pojechała czepiasz się mnie dla zasady Shellerka? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 13:35 Ze nie rozmiesz tego to mnie nie dziwi- twoja nadopiekunczosc jest tu ogolnie znana. Twoje podejscie nie jest jednak jedynie slusznym ani najlpszym z mozliwych. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 15:02 > Twoje podejscie nie jest jednak jedynie slusznym ani najlpszym z mozliwych. i vice versa Lola Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 13:29 ja wyjechałam i dwulatek przeżył. też został z dziadkami wtedy. fakt, ja to miałam zaplanowane, nie na hop siup. bardzo tęskniłam. gdybym zrobiła to tak na hop siup, wyrzuty sumienia dręczyłyby mnie pewnie tak bardzo (nie wspomnę o niepokoju, czy na pewno opiekunka dotrze, czy dziecko nie tęskni itp.), że i tak bym nie potrafiła się odprężyć i wypocząć. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 13:49 Całe szczęście że dzieci zostało z dziadkiem... najgorsza tragedia stałaby się przecież gdyby zostało z teściową... Dziadek też w sumie nie pewny bo dziecku może czekoladę podać i już trauma gotowa... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkdot Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 14:45 > to dziecko nie zostało porzucone na pół godziny tylko na kilka dni > ale może ja się nie znam... > Zostawienie wnuka z dziadkami na parę dni to "porzucenie"??? Cieszę się, że mi macierzyństwo aż tak nie zaszkodziło... Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 15:04 dziecko chyba też miało pojechać, prawda? no ale dwulatek jest tak głupi, że nie rozumie, że miały być wczasy z rodzicami, a są bez rodziców u dziadka macierzyństwo Ci nie zaszkodziło, to fakt Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:04 Moj trzylatek tez jedzie do dziadka na cale trzy tygodnie.Dzwon po opieke,ze go porzucilam. Odpowiedz Link Zgłoś
isa1001 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:08 edelstein napisała: > Moj trzylatek tez jedzie do dziadka na cale trzy tygodnie.Dzwon po opieke,ze go > porzucilam. I rozumiem, że zaprowadzisz go na dworzec i wsadzisz samego do pociągu a konduktorowi albo kobicie, którą spotkasz w korytarzu koło kibla każesz go pilnować, bo samej ci się nie chce go odwozić? Nie chwytasz różnicy między zaplanowanym wyjazdem do dziadka a tym, że wtryniasz dziecko obcej osobie na lotnisku i lecisz do Grecji? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:23 przeczytaj post na ktory odpowiadam moj syn sporo razy zostawal z obcymi mu sobami,nagle,zyje,traumy brak. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:31 Też coś, nasze pokolenie też często zostawało pod opieką dziadków, żłobków i przedszkoli. I pewnie nie uwierzysz, ale młode matki z dziećmi stały w kolejkach dłuższych niż 10 minut i zarówno one jak i ich dzieci przeżywały Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:32 Dodam, że nie było wówczas osobno wydzielonych i wyposażonych kącików zabaw, tak wiem, pewnie nie uwierzysz, że któreś dziecko mogło znieść taką traumę Odpowiedz Link Zgłoś
taka-sobie-mysz Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 14:06 forum.gazeta.pl/forum/w,567,137534357,137636624,Re_Tylko_kobieta_odpowiedzialna_za_zywienie_rodz.html Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:00 No i oni tez nie sprawdzili,kiedys byl paszport wazny 5lat i mysleli,ze ze dalej tak jest.Paszport mojego syna tez jest 5lat wazny i myslalam,ze w Pl podobnie.Co kraj to obyczaj. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 14:21 lola211 napisała: > Jakie kurna poczucie odrzucenia? A jak ty bys się czuła, gdyby maz zaprosil Cie na wycieczkę, a potem zostawil na lotnisku, bo jakichś tam formalnosci nie dopelnił? Odpowiedz Link Zgłoś
wpak Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 14:37 najbardziej mnie bawi ta "opiekunka' pewnie na szybko zawezwana koleżanka - ty weź ją , bo przez nią nie polecimy. Dobrze , ze ktoś poszedł po rozum do głowy i zgłosił gdzie trzeba. Kiedyś ludzie zostawiali przeszkadzające im w wyjazdach psy teraz już i dzieci. Szkoda słów. Przez ten czas kiedy zostało z obcymi mogło się wydarzyć wszystko. Pornografia, wykorzystanie i sto innych rzeczy . Zostawić bezbronne malutkie dziecko, a samemu przez kilka godzin nie miec pewności co z nim? ,a potem plaszyć doope na plaży? Bo się należy urlop? urlop od macierzyństwa. To jest matka? Normalnie suk... nie matka Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 14:52 > Przez ten czas kiedy zostało z obcymi mogło się wydarzyć wszystko. Pornografia, > wykorzystanie i sto innych rzeczy . Obsługa lotniska rzucila sie lubieznie na dziecko i wykorzystujac sytuacje (ale gratka!) wymolestowało za wszystkie czasy. Chora wyobraznia widze pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
wpak Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 15:18 lola211 napisała: > Obsługa lotniska rzucila sie lubieznie na dziecko i wykorzystujac sytuacje (ale > gratka!) wymolestowało za wszystkie czasy. > Chora wyobraznia widze pracuje. Ta , bo zwyrodnialec ma na czole napisane , ze jest zwyrodnialcem vide- Andrzej Samson. Jak Twoje dziecko , ktoś w przyszłości zgwałci to powiedz mu, ze to była jego chora wyobraźnia ,bo takie rzeczy to tylko w Erze. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 15:29 Ach,wszedzie zagrozenia.W szpitalu tez niebezpiecznie,I w złobku, ba , nawet w rodzinie.No nic-trzeba przyspawac dzieciaka do siebie i absolutnie nie zostawiac nawet na minute.Wszedzie czaja sie zboczency, czekajac tylko na okazje. Odpowiedz Link Zgłoś
wpak Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 16:06 lola211 napisała: > Ach,wszedzie zagrozenia.W szpitalu tez niebezpiecznie,I w złobku, ba , nawet w > rodzinie.No nic-trzeba przyspawac dzieciaka do siebie i absolutnie nie zostawia > c nawet na minute.Wszedzie czaja sie zboczency, czekajac tylko na okazje. Głupstwa gadasz. Rodzice mają zapewnić dziecku należytą opiekę i w miarę swoich możliwości chronić przed ewentualnymi niebezpieczeństwami. Tutaj ani nie zapewnili w porę opieki ani nie chronili zdrowia fizycznego i psychicznego dziecka, wybrali własne wygodnictwo. Mówią niżej, ze takie ich prawo dokładnie masz rację ICH prawo, które nie ma tutaj żadnego na szczęście zastosowania . Prawo któremu podlegają dokładnie precyzuje obowiązki rodzica, i co stanowi ich załamanie, na pierwszym miejscu wymienia się narażenie zdrowia i życia dziecka , co tutaj miało miejsce i co zgodnie z Kodeksem Rodzinnym udowodni im każdy sąd. Mam nadzieje ,ze są jakieś okoliczność łagodzące (znaczy sie bez denna glupota ) i skończy sie na upomnieniu, czy grzywnie i podziała to na nich jak zimny prysznic na resztę zycia Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 17:12 Dziecko było pod opieka osób dorosłych.To wystarczy by uznac, ze opieke mialo i nie było narazone na niebezpieczenstwo.Inaczej kazdy rodzic zostawiajacy dziecko nowej niani podpadałby pod paragraf. Odpowiedz Link Zgłoś
wpak Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 18:10 lola211 napisała: > Dziecko było pod opieka osób dorosłych.To wystarczy by uznac, ze opieke mialo i > nie było narazone na niebezpieczenstwo.Inaczej kazdy rodzic zostawiajacy dziec > ko nowej niani podpadałby pod paragraf. Ono nie był pod opieką dorosłych, matka je zostawiła dorosłym a to wielka różnica, zresztą Ci dorośli okazali się odpowiedzialnymi ludźmi i czując powagę sytuacji powiadomili właściwe służby. Nianie się wybiera , sprawdza , no i nie robi się tego w ostatniej chwili. Odpowiedz Link Zgłoś
liliankaa77 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 18:14 > Ono nie był pod opieką dorosłych, matka je zostawiła dorosłym Co Ty masz do tej matki? W artykule jest jasno sformułowane, że dziecko pozostawili rodzice, nie sama matka. Odpowiedz Link Zgłoś
wpak Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 00:10 liliankaa77 napisała: > Co Ty masz do tej matki? > W artykule jest jasno sformułowane, że dziecko pozostawili rodzice, nie sama ma > tka. Nie ,oczywiście winie ich razem, to tylko taki skrót myślowy. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 18:16 A czym sie rozni- zostawila dorosłym,a bylo pod opieka? No chyba sie nim ci pracownicy zajeli? Popilnowali, az przyjechal ktos je odebrac? Dziecko nie błakalo sie głodne, brudne i zziębniete? I co ma do tego fakt, ze nianie sie "wybiera"? Ocenia sie na oko zupelnie obca osobe, zostawia ja sama we wlasnym domu z dzieckiem.Szczyt nieodpowiedzialnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 23:14 No chyba sie nim ci pracownicy zajeli? Nie zajęli się, tylko wezwali policję! Nie widzisz różnicy? Jak zostawiasz dziecko pod opieką swojej koleżanki/ niani/ przedszkolanki/ babci, to oni też dzwonią na policję, że porzuciłaś dziecko? Skończ, proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 23:59 Zajeli sie, a wezwali policje, by byc w porzadku wobec prawa przekazujac dziecka komus kogo nie znaja. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:51 chodzi tu o te konkretną sytuacje, ktora jest karygodna, wiec co pierniczysz jak potłuczona o jakichś szpitalach i żłobkach? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 14:48 Czy mi sie wydaje,czy ty porównujesz 2 latka z dorosła osoba? No absurd, pełny absurd. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:13 To ja jestem bardzo ciekawa, jak sobie wyobrazasz tę roznicę. Naprawde, dla kogo to jest gorsze doswiadczenie: dla doroslej kobiety czy dla malego dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:32 To zalezy od wieku dziecka.Akurat 2 letnie uwazam za zbyt mlode, by dokladnie kojarzylo o co chodzi i tracac rodziców z oczu dostawalo histerii.Zajete przez kogos czyms atrakcyjnym da rade spokojnie czekac, az odbierze je osoba, ktora zna.Starsze dziecko ,bardziej kumate mialoby prawo byc przerazone. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:48 Starszemu dziecku mozesz o wiele wiecej wyjasnić, zapewnic, że wrocisz, etc. Male wie co sie dzieje - rodzice, zdenerwowani, znikają, zostawiajac je w obcym miejscu z obcymi ludźmi - i niewiele rozumie (ze to nie jego wina, ze nic zlego sie nie dzieje, ze jest bezpieczne, ze rodzice za parenascie dni wroca). A tu poczytaj Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:58 moje nie dałoby sobie odwrócić uwagi przez obce osoby i nie spuszczałoby nas z oczu. jakbysmy je zostawili, wpadłoby w totalną rozpacz. ale moze ja mam nienormalne dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:06 Twoje moze i tak.Widac tamto jest inne, o czym najlepiej wiedza jego rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta333 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:31 lola211 napisała: > Twoje moze i tak.Widac tamto jest inne, o czym najlepiej wiedza jego rodzice. Ależ tamto dziecko wpadło w histerie, matka jej uciekła, o czym powiedzieli pracownicy lotniska w dzisiejszym teleexpresie. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 00:21 nie mieści mi się to w głowie :0 Odpowiedz Link Zgłoś
fajnyrobal Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:59 gdybyś choć trochę poczytała, to wiedziałabyś, że dla dwulatka pojęcie czasu i przyszłości nie istnieje - jest tu i teraz. Mama wychodzi za drzwi = mama znika, nie ma jej. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:03 Biedne złobkowe dzieci.I te nianiowe- mamy im znikaja dzien w dzien. Odpowiedz Link Zgłoś
fajnyrobal Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:11 No może i biedne. To się okaże za kilkanaście lat. Ty naprawdę nie widzisz różnicy w zostawieniu dziecka w żłobku a zaistniałą sytuacją? Czy idziesz w zaparte byle tylko twoje było na wierzchu? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:27 Dlatego młode matki deinstalują na okres pierwszych pięciu lat drzwi w toalecie bądź czekają z siku i grubszą sprawą, aż tatuś przyjdzie z pracy. Oczywiście nie znają też pojęć żłobek/niania/przedszkole Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:00 Ty naprawde myślisz, ze jak dziecko jest małe i jeszcze dobrze sie nie komunikuje, to nic nie rozumie i nie czuje? i Ty masz dzieci, nie mylę się? rany. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 13:17 > To zalezy od wieku dziecka.Akurat 2 letnie uwazam za zbyt mlode, by dokladnie k > ojarzylo o co chodzi i tracac rodziców z oczu dostawalo histerii.Zajete przez k > ogos czyms atrakcyjnym da rade spokojnie czekac, az odbierze je osoba, ktora zn > a. A jaką ci rodzice mieli gwarancję, że ta osoba nie zajmie się zaraz swoimi obowiązkami i nie zostawi płaczącego dziecka w kącie samemu sobie? Albo, że nie przyjdzie przełożony osoby, która prosili o popilnowanie i nie każe jej iść gdzieś tam i coś zrobić mając w nosie, że obiecała jakimś ludziom opiekę nad dzieckiem? Trzeba być kompletnym bezmózgiem, żeby zostawić tak dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 11:48 lola, oddałabyc chocby pod chwilową opiekę swoje 2 letnie dziecko ludziom, ktorych nie znasz? wylecialabys nie mając do konca pewnosci, ze dziecko trafi do opiekunki, a nie na policje? bo opiekunka sie spozni, bo korki, a panstwo z administracji, recepcji się spiesza do domu? to nie jest zostawienie dziecka pod opieką osoby ktorej ufam- chocby przedszkolanki. To pozostawienie dziecka przypadkowym ludziom Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 11:53 Miałabym pietra, ale zamiast z góry rezygnowac z wyjazdu, ocenilabym mozliwosc jak najszybszego oddania dziecka w odpowiednie ręce.Majac info od rodziny,ze za pol godziny sa w stanie stawic sie na lotnisku uznalabym,ze da sie to zorganizowac. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 13:21 Ok, a ktoś, kto miał odebrać dziecko mógł mieć wypadek, zwłaszcza, że pewnie się spieszył. I np. w szoku zupełnie zapomnieć, że miał odebrać dziecko. Trzeba brać pod uwagę różne sytuacje. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 14:47 Jak juz pisalam, nie sądze, żeby dziecku moglo stac sie cokolwiek zlego. Porwanie, molestowanie, no dajcie spokoj. Zupelnie jednak nie rozumiem, jak mozna porownywac zostawienie dziecka na czas urlopu z dziadkami, spokojne, planowane, z naglym pozostawieniem go z obcymi ludźmi, w atmosferze stresu, i wtedy, kiedy jest przekonane, że jedzie razem z rodzicami. Odpowiedz Link Zgłoś
wpak Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 14:49 Dokładnie tak. Co innego zaplanować coś ,a co innego po prostu dziecko porzucić. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 14:55 Sytuacja ich zmusila.To tak trudno pojąc? jest przekonane, że jedzie razem z ro > dzicami. 2 letnie dziecko jest za male, by rozumiec o co w ogole z wyjazdem chodzi.Niewiele kuma. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 15:06 > 2 letnie dziecko jest za male, by rozumiec o co w ogole z wyjazdem chodzi.Niewi > ele kuma. rany, to jakiś żart mam nadzieję Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 15:07 weź sobie Lola poczytaj: www.ofeminin.pl/rozwoj-i-zdrowie-dziecka/fizyczny-i-psychiczny-rozwoj-dwulatka-f39043.html zwłaszcza to, o rozłące Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 15:15 Zaden zart. Mialam 2 latke, wiem zatem jakie sa dzieci na tym etapie rozwoju.Abstrakcyjne myslenie o wakacjach z rodzicami i przykrosc, iz sie plany zmieniły to dla 2 latka zupełnie niezrozumiałe pojecia. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 15:25 Ja miałam dwa razy, dwulatkę i dwulatka, to nie o to chodzi czy miałaś czy nie. I nie chodzi o to, że dwulatek ma wiedzieć co to znaczy wakacje w Grecji, albo co to jest UE i paszport. Dziecko powinno sie przygotować do rozstania z rodzicami na tak długi czas. A tego przygotowania tu nie było. Mama i tato byli i się zmyli. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 15:27 Taki lajf.Zdarzaja sie sytuacje podbramkowe.Ci rodzice uznali, ze tak bedzie najlepiej-ich prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 15:33 a pewnie, że ich prawo ale to nie znaczy, że trzeba ich popierać i wyszukiwać irracjonalne argumenty typu "dwulatek to głupek", żeby usprawiedliwić takie zachowanie Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 15:41 Tu nie ma nic do upsprawiedliwiania, bo nie zrobili nic, co by bylo wielce naganne.Zdarzył im sie problem i musieli go rozwiazac.Nie planowali tego,prawda?Z pewnoscia mieli dylemat,ale uznali, ze dziecko bedzie bezpieczne pod okiem pracownikow lotniska, a potem znajomej osoby,teraz dziadka.Robi sie tu z igły widły. Dziecko cale, zdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
rhysmeyers22 lola 21.07.12, 16:48 ojp ,nic sie nie stalo-no to mieli fuksa.zajyebisty sposob myslenia z tym ze jesli ktos nie dzieli IQ do spolki z dzdzownica tak jak ty to przewiduje i zaklada ze jednak moze sie cos stac .a wtedy jest juz z reguly za pozno na pie...nie ze ojesu trzeba bylo to sro.mowimy o 2 latku nie o wyrosnietym nastolatku co go mamusia z tatusiem nie ululali na dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: lola 21.07.12, 17:14 Z takim mysleniem to przede wszystkim nie wsiada sie do samolotu,zwlaszcza z dzieckiem- bo moze sie cos stac i samolot sie rozpieprzy.Jak nic- narazenie zycia dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
rhysmeyers22 Re: lola 21.07.12, 19:15 aha -blyskotliwa riposta.tylko na rozpad samolotu mam wplyw znikomy chyba ze wrzuce bombe na poklad a zostawianie wlasnego dziecka z obcymi to proszenie sie o klopoty i prowokowanie pewnych sytuacji,teraz sie udalo nastepnym razem nie musi. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: lola 21.07.12, 19:33 W szpitalu tez zostawia sie dzieci z obcymi.W złobku rowniez.Z niania- ta sama sytuacja. Odpowiedz Link Zgłoś
rhysmeyers22 Re: lola 21.07.12, 21:50 boszzzzzze to jeszcze raz bo nie kumasz kompletnie-w szpitalu sa lekarze i pielegniarki i inne dzieci i ich rodzice ,tak? pozatym szpital to zazwyczaj wyzsza koniecznosc ,choroba ,nie wyjazd na wakacje zlobek -mozna mniej wiecej sprawdzic ,niania tak samo-boze nie rozumiesz kobieto ze tutaj to byli ludzie kompletnie od czapy,personel lotniska ,nie przedszkolanka lekarz czy niania ,wez zaczep kogos na ulicy i daj mu swojego dzieciaka na 30 min ,a ty idz zrob zakupy ,wez czemu nie? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: lola 22.07.12, 00:03 Mnie jako pracownikowi zdarzalo sie pilnowac czejegos dziecka.I sama jak najbardziej wyobrazam sobie zostawienie dziecka pod opieka personelu- czy to bedzie szpital czy inna instytucja.Bo to nie sa ludzie z ulicy i to nie to samo, co zostawic dziecko pierwszej z brzegu osobie,jak tu sugerujesz.Uwazam, ze dziecko jest bezpieczniejsze na takim lotnisku,gdzie jest sporo ludzi niz zostawione samo z nowa niania, o której nic nie wiadomo.Moze temu dziecku godzinami dzien w dzien czynic krzywde, bo nie ma swiadkow. Odpowiedz Link Zgłoś
rhysmeyers22 Re: lola 22.07.12, 01:29 co glupiego jeszcze powiesz w obronie swojej tezy ze rodzice byli cacy zostawiajac 2 latka na lotnisku i pakujac doopy do samolotu?slabe az zal czytac. pracownicy lotniska nie sa niankami -dociera? pracujesz jako kto?to naparwde duzo wyjasni dziecko jest bezpieczniejsze na lotnisku bo jest duzo ludzi?chryste jaka ty jestes glupia ,nie moge-a uwazasz ze dla pedofila np to nie jest nawet lepiej jak jest ogolny chaos i zamet ,zeby wyprowadzic dziecko na zewnatrz i wykorzystac?uwazasz ze tlum ludzi gwarantuje jakiekolwiek bezpieczenstwo?lol .slyszalas o sparwie jamesa bulgera?3 latek z matka na zakupach wielkim centrum handlowym pelno ludzi wokol ,odszedl na chwile na bok,matka robila zakupy i widziala go,2 nastolatkow zaopiekowalo sie nim tak sprawnie ze wyprowadzili go stamtadt i zamordowali. a co do niani-wez nie oslabiaj mnie-uwazasz ze takich osob sie nie sprawdza?mozna i kamery zainstalowac zeby miec podglad co robi a najlepiej brac osoby z polecenia. ty naparwde jestes wysoce niekumata . wspolczuje twoim dziecia lol Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: lola 22.07.12, 09:50 Tyle niebezpieczenstw czai sie na kazdym kroku.Nie wychodz z domu, a swoich dzieci absolutnie nigdzie nie wypuszczaj.To straszne zyc w ciagłym poczuciu zagrozenia..wspolczuje. Odpowiedz Link Zgłoś
rhysmeyers22 Re: lola 22.07.12, 14:23 szkod slow na dyskusje z mentalna 2 latka.tu nie chodzi o zycie wpoczuciu wiecznego zagrozenia kobieto-tu chodzi o eliminacje potencjalnie niebezpiecznych sytuacji -ale ty jestes pogieta- zero jedynkowe myslenie wlasciwe niezbyt rozwinietym osobnikom.albo zostawiac 2 latka na lotnisku z obcymi ludzmi albo nie wychodzic z domu. wspolczuje to ja twojemu potomstwu bo odziedziczy IQ po mamusi.i przybedzie przyglupow jakby ich malo bylo obecnie. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:04 zrobili coś bardzo nagannego i mam nadzieję, że sąd równiez to stwierdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 11:51 lola211 napisała: > Tu nie ma nic do upsprawiedliwiania, bo nie zrobili nic, co by bylo wielce naga > nne.Zdarzył im sie problem i musieli go rozwiazac.Nie planowali tego,prawda?Z p > ewnoscia mieli dylemat,ale uznali, ze dziecko bedzie bezpieczne pod okiem praco > wnikow lotniska, a potem znajomej osoby,teraz dziadka.Robi sie tu z igły widły. > Dziecko cale, zdrowe. po takiej akcji, gdy dziecko podobno wpadlo w histerie to na pewno będzie chętnie zostawało teraz Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 12:44 Znasz jakieś dziecko (oprócz ciężko upośledzonych i chorych) które nigdy nie wpadło w histerię? Bo jak widzę po zwykłych ulicach (matki tych dzieci nie wyglądają na patologię) histeria w pewnym wieku jest częstym elementem i nie trzeba do tego lotniska. Odpowiedz Link Zgłoś
isa1001 A może oni tak specjalnie? 21.07.12, 15:33 Może chcieli sobie pojechać sami a wredny dziadunio (aż dziw, że nie teściowa!) nie chciał zostać z dzieckiem, to sobie poradzili inaczej. I dziadkowi policja wnusię dostarczyła pod drzwi. I teraz nie ma wyjścia - musi się zająć, bo jak nie dopilnuje to jeszcze trafi do pierdla. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 16:29 Nie abstrakcyjne myślenie o wakacjach i zmianie planów, tylko widok rodziców odchodzących w siną dal, kiedy przy dziecku nie ma nikogo znajomego, a dookoła panuje zamieszanie. To jest dla dziecka bardzo stresujące. Odpowiedz Link Zgłoś
rhysmeyers22 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 16:41 w zyciu bym nie zostawila wlasnego dziecka,qrwa ,nie takie rzeczy sie zdarzaja i swirow nie brak,a 2 latek jest kompletnie bezbronny-ja bym sie nie umiala wyluzowac i na doopie siedziec wiedzac ze moje dziecko gdzies tak czeka samo,jakby to byl nastolatek to spoko ale 2 latek? ludzie sa poyebani. trzeba bylo probowac przebukowac bilety ,cokolwiek robic a nie pakowac doopsko i heja ,mam nadzieje ze kiedys ta 2 latka wypieprzy swoich starych do domu starcow,okazujac im tez maximum troski. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 17:15 Wypisz wymaluj jak w szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 18:48 Ale w szpitalu to jest konieczne. Tutaj to nie była kwestia konieczności, tylko pieniędzy. Służących rozrywce w tym przypadku, nie ratowaniu życia czy zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:34 A to jest jakas roznica dla dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:51 Nie, tak samo, jak nie ma dla niego różnicy, czy dostaje szczepionkę czy mu tak dla jaj wstrzykuję sól fizjologiczną, a jednak tego drugiego nie robię. Osobie, którą się kocha, zwłaszcza osobie dosyć bezbronnej i o dosyć delikatnej psychice, oszczędza się niepotrzebnych stresów. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:06 To nie jest sytuacja ani szpitala, ani przedszkola. W obu tych wypadkach dziecko jest uprzedzone, co je czeka, rodzice albo odbierają po paru godzinach, albo odwiedzają, ba - nawet nocują w szpitalu. Owszem, było kiedyś tak,z ę dzieci zostawiano same w szpitalu, na parę tygodnie, bez odwiedzin - efektem była choroba sieroca, choroba pozostawiajaca sladuy na całe życie. Jesli juz do czegoś porównywać, to nie do przedzkola, gdzie sa dzieci, zabawki, a mama i tata przyjdą najpóźniej o 17 i wezmą do donmu - to byłoby raczxej zostawienie w Domu Dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:09 Mniemam, ze rodzice uprzedzili 2 latka,ze za jakis czas zjawi sie ktos po nie, ze ma zostac z tymi ludzmi i ze wszystko bedzie dobrze. Co do szpitala, to czesto sa to sytuacje nagle, stresujace i nie ma czasu na długie tłumaczenia ani przygotowywania. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:53 Jednak w szpitalu matki zazwyczaj przez jakis czas towarzysza dziecku, przynajmniej az sie uspokoi. Tutaj rodzice nie mogli uzaleznic momentu odejscia i pozostawienia dziecka z obcymi od jego stanu - musieli dostosowac sie do rozkladu lotow. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 00:05 Zazwyczaj.Ale nie zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 22:21 pewnie Lola mnie jak zwykle obśmieje, ale ja nigdy dzieci w szpitalu samych nie zostawiałam, a były tam nie raz, niestety Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 01:27 pade- nie wyjeżdżasz na wakacje podczas pobytu Twoich dzieci w szpitalu? mogłabyś korzystnej dla siebie wykorzystać ten czas dziecko durne i tak zaraz zapomni przemyśl to Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:04 Wszystko jest stresujące, pierwszy dzień w żłobku i przedszkolu też, ale mimo to rodzice ciągle zostawiają dzieci (a nawet biją się wręcz o miejsce) w żłobkach i przedszkolach. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 22:22 gazeta, daj spokój, dziecko ze żłobka się odbiera! w tym samym dniu! co Ty porównujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
noemi29 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:04 lola211 napisała: > Zaden zart. > Mialam 2 latke, wiem zatem jakie sa dzieci na tym etapie rozwoju.Abstrakcyjne m > yslenie o wakacjach z rodzicami i przykrosc, iz sie plany zmieniły to dla 2 lat > ka zupełnie niezrozumiałe pojecia. To ja mam chyba geniusza, albo ty wyjątkowo tępe, niedorozwinięte dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:08 Wg psychologów dzieci z reguły pamiętają różne rzeczy od około trzeciego roku życia. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:22 Ale bardziej szkodzi to, czego nie pamietamy, nie potrafimy spokojnie, logicznie przemyśleć, zracjonalizować. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:30 Sory, ale jestes ostatnią osoba majaca prawo mówic o logice. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:38 Na szczescie nie masz mocy udzielania mi czy odbierania jakichkolwiek praw. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 00:07 Pogadamy za kilkanascie lat, jak z twojego geniusza wyrosnie kumaty nastolatek. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 09:47 O ile wiem, już dawno wyróśł. Bardzo kumaty. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 11:55 Zatem nalezy uznac,ze nasze nastolatki niczym sie nie roznia, mimo innego podejscia ich rodzicow do kwestii opieki nad nimi w wieku lat 2.No to gdzie te traumy,gdzie ten wpływ na psychike? Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 15:52 Jakiego innego - naprawdę sadzisz, ze rodzice kiedykolwiek zostawiali dwulatki bez uprzedzenia przypadkowym ludziom i oddalali sie na dwa tygodnie? Gdy miałam 5 lat musiałam przez tydzień być w szpitalu. Wizyt wtedy w szpitalu nie było, dzieci mzostawiano zupełnie same. Moi rodzice stawali na głowie, by przynajmniej czasem przyjść. A i to wystarczyło, abym do dziś pamiętała ten szpital, a matka twierdziła, zę przez pół roku przychodziłam do siebie, a ona pytała lekarzy i psychologów co robić - bo było widać, zę całkowicie straciłam do rodziców zaufanie - mimo, że mnie o szpitalu uprzedzili i przygotowywali. To było, hm - pół wieku temu. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 19:34 Osobiscie równiez jako dziecko bywalam w szpitalu i rodziców widzialam raz na tydzien- w niedziele.Zyje i mam sie swietnie. Odpowiedz Link Zgłoś
isa1001 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 19:36 lola211 napisała: > Osobiscie równiez jako dziecko bywalam w szpitalu i rodziców widzialam raz na t > ydzien- w niedziele.Zyje i mam sie swietnie. A jednak z głową coś nie tak... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 19:40 Ciesz sie, ze Ty tak uwazasz, to znaczy ze wszystko ze mna w porzadku. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 21:57 Nienie rozumiesz uczuć i brak Ci empatii. Typowy efekt własnie choroby szpitalnej... Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 18:20 ja też czytajac Lole umacniam sie w poczuciu, że mam geniusza.... Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:17 lola211 napisała: > Mialam 2 latke, wiem zatem jakie sa dzieci na tym etapie rozwoju.Abstrakcyjne m > yslenie o wakacjach z rodzicami i przykrosc, iz sie plany zmieniły to dla 2 lat > ka zupełnie niezrozumiałe pojecia. Sprobuj wyobrazić sobie sytuację: obietnice i wspolne plany wyjazdu, pakowanie, drogę na lotnisko, awanturę, zestresowanych, prawie na pewno obarczajacych sie wzajemnie winą rodzicow, ktorzy znikaja zostawiajac dziecko obcym ludziom, w obcym miejscu. Co z tego wie dwuletnie dziecko? wie, że mialo je spotkac coś wspanialego irazem z rodzicami, że rodzice z jego powodu okropnie sie denerwowali, więc ono jest winne, i zostalo porzucone w obcym miejscu, najpewniej za karę. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:37 No wlasnie probuje sobie wyobrazic i za chiny mi sie nie udaje- bo 2 letnie dziecko jest za małe,by rozumialo cos takiego jak "wakacje" i mialo cos takiego jak plany. Co do zestresowanych rodziców- nie kazdy ulega histerii. > wie, że mialo je spotkac coś wspanialego i razem z rodzicami, O czym ty w ogole piszesz? 2 latek? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:40 wszystkie dwulatki, ktore znalam osobiscie i blisko (cztery dziewczynki i trzech chlopcow) jak najbardziej to wszystko rozumialy, wiedzialy. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:45 Geniusze,jak nic. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 22:24 a żebyś wiedziała mniejsze dzieci wiele rozumieją, tylko nie potrafią tego wyrazić z tego co piszesz wynika, że nie liczyłaś się ze swoją corką do kiedy? aż zaczęła wyraźnie mówić? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 00:08 Cos ty, do dzis sie nie licze.Pamietaj- jezdzi na obozy bez telefonu- a ja ja tam o zgrozo wysyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:08 kurde, tu nie chodzi o utracone wakacje, tylko o odejście rodziców w siną dal i zostawienie dziecka w totalnie dla niego niezrozumiałej sytuacji, w ktorej sie boi i jest przerażone - w obcym miejscu i z obcymi ludźmi. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 09:53 Dopiero co czytalam o traumie z racji zmiany planów oraz niespelnieniu przez rodzicow obietnic w postaci lepienia wspolnie babek z piasku.No to jak nie chodzi jak chodzi.2 latek ponoc bedzie bardzo zawiedziony na mysl, ze najblizsze 2 tygodnie spedzi inaczej niz sobie wyobrazał. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:03 nie, wyglada na to, ze nic nie wiesz o tym, jakie są dzieci w tym wieku. to że miałaś dwulatka niestety Ci nie pomogło, bo jesteś mało myśląca i kompletnie brak Ci wyobraźni emocjonalnej Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 11:49 lola211 napisała: > Zaden zart. > Mialam 2 latke, wiem zatem jakie sa dzieci na tym etapie rozwoju.Abstrakcyjne m > yslenie o wakacjach z rodzicami i przykrosc, iz sie plany zmieniły to dla 2 lat > ka zupełnie niezrozumiałe pojecia. ja tez mialam 2 letnie dziecko i daleka jestem od matki kwoki i wiem jakim szokiem moze byc zostawienie 2latka niespodziewanie pod opieką przypadkowych ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 18:16 bez obrazy, ale poziom rozwoju Twojej dwulatki nie musi byc miarodajny...wiadomo, że dwulatek nie wie co to wakacje i grecja, ale wie, że się pakował, że gdzies wyjeżdza z rodzicami, że spędzi z nimi czas, że będzie jechał samolotem i potem wiele z tego pamięta... Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 13:23 > Sytuacja ich zmusila W innym wątku jest o matce, która wyjeżdża za pracą, bo komornik może wejść na dom. To jest ktoś zmuszony sytuacją. Wyjazd na wczasy to nie jest sprawa życia i śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 17:15 jestem mocno zdziwiona, ze wiekszosc wypowiadajacych sie w tym watku nie widzi nic niewlasciwego w zachowaniu rodzicow. I ciekawa jestem, co w przypadku, gdyby jednak ta opiekunka na lotnisko niedojechala. Ematki, wy psy lepiej traktujecie niz wlasne dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 17:58 Tu nie chodzi o popieranie oraz "nie widza nic niewlasciwego".Chodzi o zrozumienie sytuacji, w jakiej znalezli sie rodzice.Dosc szczegolnej i problematycznej.Uznali,ze skoro nie moga zabrac ze soba dziecka jak planowali, to poleca sami, a dziecko powierzyli pd opieke innych.To nie jest absolutnie powod by wieszac na nich psy.A juz tym bardziej aby oskarzac ich o porzucenie dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 18:17 Rozdzice nie znaleźli się w zadnej dramatycznej sytuacji - mieli do wyboru zawieść własne dziecko, albo nie jechać - i wybrali wakacje kosztem dziecka. Rozumiem wezwanie policji - deziecko zostało zostawione obcym ludziom, bez opieki i bez kontaktu z rodzicami. Nagle, bez uzgodnienia. Żaden rozsadny pracownik lotniska nie powierzy dziecka "opiekunce", która do dziecka nie ma zadnych praw, jest dla niego obcą osobą, a rodziców brak - dziecko to nie walizka, którą przekazuje się dowolnej osobie. Policja zatem musiała zostać zawiadomiona, trzeba było dotrzeć do rodziny dziecka, czyli do ludzi, którym obcy człowiek moze przekazać nie swoje dziecko - na pewno nie moze go oddać osobie nieznanej i z dzieckiem niespokrewnionej. O moranych aspektach już nie wspomnę. Dziecko przecież wie, ze jedzie z rodzicami, mówi mu się o podróży samolotem, o morzu, wybiera zabawki do spakowania, dziecko jedzie na lotnisko i nagle zostaje zupełnie samo. Nie ma samolotu, rodziców, morza. Rodzice znikli, o tym nie uprzedzając. Podejrzewam,że dziecko już zawsze, albo w kadym razie długo, bedzie się bało nagłego, bez żadnego uprzedzenia znikniecia rodziców i bedzie podejrzliwe wobec wszelkich planów - nawet , jeśli nie bedzie dobrze pamiętało, dlaczego. Czy idąc do kina dojdzie z mamą do kina, czy zostanie odstawione do warzywniaka, a mama wróci po miesiącu? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 18:20 Tia, dwulatek.. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 18:28 Lola, nie wiem, jakiego Ty miałas dwulatka, ale wygląda na to,że był to najbardziej niekumaty dwulatek na swiecie. Jakoś wszystkie inne dwulatki rozumieją całkiem dobrze, że jadą gdzieś z rodzicami, czy że nie jadą. To przykre, że tak Ci się trafiło, no ale uwierz - wiekszość dwulatków jednak rozumie bez porwnania wiecej, po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 18:34 verdana napisała: > Lola, nie wiem, jakiego Ty miałas dwulatka, ale wygląda na to,że był to najbard > ziej niekumaty dwulatek na swiecie. Wszystko pasuje. Dziecko wdało sie w matke. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:14 no matka wyjątkowo tępa. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:41 Moja dwulatka byla taka jak wiekszosc dwulatków. Doskonale wiem, ile taki dwulatek rozumie. I jak podchodzi do kwestii wyjazdów oraz "snucia planów wakacyjnych" . Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:15 ale tutaj Ci mnóstwo osob napisalo, że ich dwulatki doskonale kumały takie rzeczy. wyglada na to, że Twój dwulatek był jednak "wyjątkowy". Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 23:30 Moja dwulatka byla taka jak wiekszosc dwulatków. Chyba jednak nie, bo każdy zdrowy dwulatek doskonale rozumie, co się wokół niego dzieje. Rozumie słowo wakacje, piasek, morze, zabawa. Nie każdy potrafi pięknie o tym opowiedzieć, natomiast nie oznacza to, że nie rozumie, że jest głupie, jak stwierdziłaś (nie zakuma). Jeśli Twoje dziecko w tym wieku nic nie rozumiało i interesowało go tylko zjeść, zrobić kupę i iść spać, to przykro mi, ale ostawało i to mocno od normy. Podejrzewam jednak, że tak nie było, tylko nie dość dobrze znałaś swoje dziecko, nie wiesz, jak dziecko się rozwija, na jakim jest aktualnie etapie rozwoju, co potrafi, czego nie, w czym trzeba mu pomóc, co dziecko czuje, czego się obawia, co je cieszy. Podejrzewam, że miałas to gdzieś i teraz się dziwisz, że przecież dwulatek, to takie niekumate małe stworzenie, jemu jest obojętne, czy mama z tatą sobie pójdą a on zostanie z obcą 'ciocią', która wezwie policję, panowie w mundurach zawiozą do dziadzia, dziadzio da lizaka i jest git a za 2 tygodnie wrócą mama z tatą i będzie jeszcze większy git. Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 23:37 W sumie t0o ja też myślę, że dwulatek ma w głębokim poważaniu słońce, morze, piasek itd, pomimo tego, ze być może wie, co to znaczy. On chce być z rodzicami. Trzeba być kreaturą, łobuzem, żeby zostawić dziecko na lotnisku, w kompletnie obcym miejscu, pod opieką obcych ludzi. Czytałam dyskusje na innych forach. Zadziwiające, że naprawdę sporo ludzi uważa, że to było OK - bo przecież straciliby drogie wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 00:23 Ja kazdemu zycze, by jego dziecko odstawalo od normy w takim stopniu jak moje.Rodzic nie byłby wtedy do niego przyspawany, bo jak na chwile zniknie, to male zaczyna histerie.Tego typu zachowania sa mi obce zupełnie.Widac te normy sa ustalone dla przewrazliwionych histerykow. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 00:54 10/10 dokładnie to samo myślę o loli po tych wszystkich bredniach, które tu wypisała. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:12 Takiego jak moj,mial gleboko w nosie co i jak z reszta jak wszystkie dwulatki mi znane,tylko dwulatki jematek,analizuja,przezywaja zapowiedziana podroz,ba wczytuja sie w przewodniki turystyczne,a w wieku trzech lat opowiadaja o tych wspanialych podrozach ze szczegolami Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:16 Moje też takie były, widać autystyczne, a ja wyrodna matka tyle lat tego nie zauwazyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:31 Moj syn ma calkowicie w powazaniu gdzie on jedzie,z kim,czy bede czy nie.Wazne,ze bedzie woda i zwierzaki.I juz ma 3lata Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 23:43 edelstein napisała: > Moj syn ma calkowicie w powazaniu gdzie on jedzie,z kim,czy bede czy nie Czy tylko mnie to nie dziwi? . Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 23:58 To nie powonno dziwic 3latek nie potrzebuje mamusi 24na dobe.Te placzace dzieci w przedszkolu itd.tu sie nie spotkalam z takim zjawiskiem,dzieci chetnie ida,chetnie wracaja,lubia osoby z ktorymi przebywaja i ostatnim co im do zycia potrzebne jest to nieustanne bycie rodzicow. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 00:42 4-latka nie potrzebuje mnie 24/dobę, w przedszkolu świetnie się bawi, lubi nocować u dziadków, w przedszkolu jako jedyna nie płakała. Ale NIE JEST JEJ WSZYSTKO JEDNO zkim pojedzie na wakacje i czy będzie tam mama i tata. A co z tatą Twojego dziecka? Ma z nim jakiś kontakt? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 00:54 A mojemu jest,bo jest pewny,ze gdzie by nie byl mama sie po niego zjawi.Z reszta na wakacje to dla niego abstrakcja poki co,tak jak i weekend Co ma do tego jego ojciec? Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 01:17 Brak odowiedzi to też odpowiedź. Moim zdaniem ma sporo związku, że Twoje dziecko ma z Tobą słabą więź, jest mu obojętne, czy pojedziesz z nim na wakacje, czy będziesz to ty czy obca pani Gienia. Może wie, że na rodziców nie ma co liczyć, tak ogólnie, że raz mogą być, a zaraz mogą zniknąć? Koniecznie chcesz mieć takiego twardziela w domu? Tylko jakim kosztem? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 01:44 Moje dziecko ma ze mna bardzo mocna wiez.Oczywiscie,ze jest mu obojetne z kim pojedzie,bo terminu wakacje nie pojmuje,a ze mna jezdzi na wycieczki praktycznie co tydzien dalej lub blizej domu,wiec dla niego pojechanie z kims innym to odmiana i rozrywka.Akurat moj syn wie,ze jestem zawsze gdy on mnie potrzebuje i moge z pewnoscia powiedziec,ze spedzilam z nim do tej pory wiecej czasu niz wiekszosc ematek ze swoimi dziecmi.Tak wiec wyciagasz bledne wnioski. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 15:55 edelstein, widzisz ematki już rozpracowały twoje upośledzone emocjonalnie dziecko, nawet wiedzą skąd się to bierze i kto ma decydujący wpływ na to, zdziwiona? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 19:10 Tak to jest jak ktos nie ma nic innego do roboty jak rozpracowywanie zycia cudzego nicka gdyby widzialy gdzie ja to mam,bylyby zszokowane Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 00:27 nie, to jest raczej nienormalne. i nie ma się czym chwalić prawdę mówiac, ze mamusia ma taką "więź" z dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 00:44 claudel6 napisała: > nie, to jest raczej nienormalne. i nie ma się czym chwalić prawdę mówiac, ze ma > musia ma taką "więź" z dzieckiem Zgadzam się claudel. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 00:47 Mojej wiezi z dzieckiem to mozesz mi co najwyzej pozazdroscic.Moje dziecko wie,,ze zawsze wroce i nie musi chlipac w poduszke,ze mnie nie ma.No i wychowuje zdrowego na umysle,a nie rzucajacego sie do matkibz rykiem gdy ta zostawia go w przedszkolu lub zalosnie przyczepionego do spodnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 23:33 yyy pozazdrościć ci wiezi, w której dziecku jest wszystko jedno czy z tobą pojedzie na wakacje czy z ciocia Gienią i od poczatku lgnęlo do obcych (pisałas o nim - cygańskie dziecko)?? niee, kochana, nie zazdroszczę ci. wole swoją malutką przylepę, dla której mama jest najważniejsza. btw, jestem osoba pracującą, więc nie spędzam z mała każdej wolnej chwili. i mimo to - jestem dla niej niezastąpiona. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 23.07.12, 08:39 Oczywiscie,ze wszystko jedno,spedza ze mna tyle czasu,ze nie musi sie kirczowo mnie trzac,bo wie,ze ze mna tez pojedzie.Gdzies ty wyczytala,ze lgnelo do obcych?nie lgnie,zostaje z nimi bez problemu,bo ma pewnosc,ze to na chwile.Oczywiscie,ze mama jest dla niego najwazniejsza,ale to nie wyklucza wiezi z innymi,przynajmniej w normalnych rodzinach.Rozumiem,ze twoje dziecko ojca ma w d...bo ty jestes niezastapiona Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 18:24 mój syn jako dwulatek gadał już całkiem normalnie i sam sobie wybierał rekawki do pływania nad morzem...do dziś myslałam, ze jest zupełnie przecietny... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 19:53 Byłby nieprzecietny,gdyby na wiesc, ze jednak nie pojedzie, ogarnął ten fakt i wyraził ubolewanie.Na to jednak jest za mlody. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:13 lola, moze Ty miałas jakiegos autystyka? dotarło do ciebie, ze ta dwulatka wpadła w histerię? zapewne dlatego, ze nic nie kumała i nic nie czuła? Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 23:22 Az sie boje zapytac, jaka ty dwulatke mialas. Wiekszosc dwulatkow to rozgarniete dzieciaki i rozumieja, ze mama jest i nagle nie ma, w obcym, duzym i halasliwym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 00:25 Widac bardzo odporna na takie sytuacje.W odróznieniu od wyjców, reagujacych histerycznie na kazde znikniecie mamusi. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 13:45 Dwulatek ma prawo wpaść w histerię, jak matka zostawia go w pośpiechu obcym ludziom, chociaż miał z nią jechać. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:07 A gdyby rodzicie wyjechaliby nawet na cały miesiąc zostawiając dziecko pod opieką dziadków żadna by nawet słowa nie pisnęła. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:26 Nie wiem czy zadna, ale ja na pewno bym nie pisneła. Ale ty, Gazeta, chyba naprawde jestes kilkoma osobami, którym sie płaci. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 13:34 > Tu nie chodzi o popieranie oraz "nie widza nic niewlasciwego".Chodzi o zrozumie > nie sytuacji, w jakiej znalezli sie rodzice.Dosc szczegolnej i problematycznej. Gdyby to był lot do kliniki, gdzie mieliby się poddać operacji serca, która ratuje im życie, a jak nie polecą tym lotem, to drugiej szansy nie będzie, to tak. Ale do licha, tu chodziło o wygrzanie dupy na plaży. To naprawdę jest warte tego stresu dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 19:42 Alez skadze,nie jest warte.W kraju, gdzie polowa ludzi nie moze sobie pozwolic nawet na wyjazd do sasiedniego województwa. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 22:39 Dobra, pobiłaś mnie, nie podejmuję się już z tobą dyskutować, nie łapiesz całkiem prostych spraw. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 23:35 to nie chodzi tylko o łapanie, lola ma taka hierarchie wartości. plaża wazniejsza od dziecka. wydane pieniądze ważniejsze w ogóle od wszystkiego, a na pewno uczuć corki. no zdarzają się takie osoby, ale nie powinny nigdy się rozmnażać. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 18:18 Owszem -wyjazd za granice, oplacony, przygotowany.To jest szczegolna sytuacja. A jakby opiekunce cos sie stalo to zapewne rodzice zostaliby powiadomieni, ze nikt dziecka nie odbiera i zdalnie organizowaliby kogos nastepnego. Odpowiedz Link Zgłoś
fajnyrobal Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 18:52 A możesz mi powiedzieć jak? I kto miałby się do tego czasu opiekować ich dzieckiem? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:39 Zapewne pracownicy lotniska mieli namiar na rodziców- to jakis problem -za granica komórki nie dzialaja? Jest jeszcze policja, ktora jakby co dzieckiem sie zajmie.Jesli juz rozpatrujemy czarne scenariusze. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:46 ale w samolotach nie działają, więc przez parę godzin przymusowa cisza w eterze. cool, naprawdę. z perspektywy rodziców niewątpliwie, ale z perspektywy dziecka chyba mniej (pan rzecznik lotniska właśnie powiedział, że mała wpadła w histerię, więc chyba aż tak obojętne jej to wszystko nie było). Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:48 A ile czasu trwał ten lot? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:01 Do Grecji to chyba około 3 godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:51 Jakos trzeba uzasadnic wezwanie policji. Czytam, ze prokuratura odmówila wszczecia postepowania- no jak to? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:54 Policji się nie wzywa w takim przypadku dla ukarania rodziców, tylko dla zabezpieczenia siebie. Bo rodzice mogliby, gdyby się coś dziecku stało, robić wielkie oczy "Jak mogła pani dać nasze maleństwo obcej osobie?". Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:00 Czyli wszystko odbylo sie zgodnie z zasadami bezpieczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 01:21 lola211 napisała: > Czyli wszystko odbylo sie zgodnie z zasadami bezpieczenstwa Lola, jak zawsze ma rację. Jak chcę wyjść do pubu, to wychodzę z córką na ulicę, zostawiam obcym ludziom, dziecko wpada w histerię, ja uciekam, ono mnie goni, obcy ludzie dzwonią na policję, policja odwozi do dziadków i tak za każdym razem. Wszystko zgodnie z normami (przecież zostawiłam pod pieką dorosłych), w razie czego (gdyby moich rodziców nie było na miejscu) policjanci mogą wziąć na izbę dziecka. Dziecko jeszcze małe, durne i jest mu wszystko jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi.bon Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 01:33 naomi19 napisała: > Lola, jak zawsze ma rację. Jak chcę wyjść do pubu, to wychodzę z córką na ulicę > , zostawiam obcym ludziom, dziecko wpada w histerię, ja uciekam, ono mnie goni, > obcy ludzie dzwonią na policję, policja odwozi do dziadków i tak za każdym raz > em. Wszystko zgodnie z normami (przecież zostawiłam pod pieką dorosłych), w raz > ie czego (gdyby moich rodziców nie było na miejscu) policjanci mogą wziąć na iz > bę dziecka. Dziecko jeszcze małe, durne i jest mu wszystko jedno. Jesteś kompletnie nieodpowiedzialna, zostawiaj go chociaż w pobliskim warzywniaku. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 13:37 Ja zostawię na dworcu pod opieka kasjerki. Dorosłej. A wcześniej dziecku naopowiadam, jak to pojedziemy w podróż pociągiem, niech ma trochę radości. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 19:50 jowita771 napisał: A wcześniej dziecku naopow > iadam, jak to pojedziemy w podróż pociągiem, niech ma trochę radości. Jowita, sprawiasz dziecku radość, jesteś dobrą mamą. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia gupia 23.07.12, 00:28 > A wcześniej dziecku naopow > > iadam, jak to pojedziemy w podróż pociągiem, niech ma trochę radości. > > Jowita, sprawiasz dziecku radość, jesteś dobrą mamą. przeca jak ma dwa lata to i tak nic nie rozumie. tez mi radosc z jakis opowiesci, phi Odpowiedz Link Zgłoś
isa1001 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:00 lola211 napisała: > Jakos trzeba uzasadnic wezwanie policji. > Czytam, ze prokuratura odmówila wszczecia postepowania- no jak to? A to pracownicy lotniska musieli uzasadniać wezwanie policji w tej sytuacji? Pozostawienie dwulatki pod opieką obcej osoby, która w żaden sposób nie jest uprawniona do sprawowanie tej opieki, to chyba dostatecznie dobry powód. Mam nadzieję, że ktoś się jednak zajmie tymi "rodzicami". Następnym razem mogą zostawić ją na noc w domu samą, bo pójdą się zabawić albo zamkną w samochodzie na parkingu, bo polezą na zakupy do Tesco. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:02 Czyli jak zostawie dziecko z sasiadka, to jest to powod do wyzwania policji? A z niania po raz pierwszy w zyciu? Jest jakis prawny katalog osób,z ktorymi mozna dziecko zostawiac, a z ktorymi nie? Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:11 pan rzecznik lotniska właśnie powiedział, że mała wpadła w histe > rię, o matko, żal dziecka to było raczej oczywiste - TAK własnie czuje i zachowuje się dwulatek Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:14 No i OK, teraz to wiemy, wcześniej nie wiedzieliśmy. Jest to zrozumiałe, choć wcale nie każdy dwulatek tak zareaguje. Można było przypuszczać, że rodzic robiąc coś takiego WIE co robi. Skoro sprawy mają się inaczej, oczywiście powinny zostać wyciągnięte konsekwencje wobec rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 13:39 > No i OK, teraz to wiemy, wcześniej nie wiedzieliśmy. Następnym razem się dowiedzcie albo pomyślcie. Myśmy przewidzieli, że tak może się stać. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 15:51 Następnym razem zaczekajcie, aż się dowiecie. Przewidywać to możesz pogodę. Najwięcej takich przewidujących w pamiętnym wątku o Waśniewskiej było. Nie zliczę wprost tych psycholożek, które się tam udzielały. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 22:29 strasznie żal mi tego dzieciaczka, strasznie trzeba nie mieć serca, żeby postapic tak, jak Ci ludzie Odpowiedz Link Zgłoś
fajnyrobal Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:07 Wiesz kierując się twoją logiką to od razu mogli podstawić dzieciaka pod policyjną izbę dziecka, co se bedą bachorem doopę zawracać na wakacjach a tam mu opiekę zapewnią. Ja pierdziu, ty w ogóle czytałaś to co napisałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 22:26 Jest jeszcze policja, ktora jakby co dzieckiem sie za > jmie aaa, no bosko, pewnie, izba dziecka dla dwulatka to żaden dramat Lola, przestań się juz pogrążać Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 00:11 Jaka izba dziecka? Maja mozliwosc ustalic, gdzie jest rodzina i kto moze sie dzieckiem zajac. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 01:07 a gdzie w tym czasie przebywa dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:23 lola211 napisała: > A jakby opiekunce cos sie stalo to zapewne rodzice zostaliby powiadomieni, ze n > ikt dziecka nie odbiera i zdalnie organizowaliby kogos nastepnego. Odpowiedz Link Zgłoś
fajnyrobal Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 18:21 Tym co twierdzą, że dziecku nic się nie stało opowiem jedno zdarzenie. Córka miała wtedy 2,5 roku. Wracaliśmy z wakacji, ja od dwóch dni źle się czułam - miałam anginę. Po drodze do domu wstąpiłam na ostry dyżur do naszego szpitala po receptę na antybiotyki - była niedziela. Lekarz po przebadaniu zapisał augmentin. Wykupiłam, zażyłam. Po dwóch godzinach zaczęłam się dusić - reakcja alergiczna na antybiotyk. Mąż zapakował mnie do samochodu i gazem do szpitala. Po drodze wydzwaniał babcię, bo mała została sama w domu - wiem, nieodpowiedzialne, ale ja już byłam prawie nieprzytomna a on spanikowany. Babcia dotarła do nas po 20 min. Młodej nic się nie stało, położyła się sama spać. Młoda ma obecnie 5,5. Ale dotąd wykazuje oznaki lęku separacyjnego, panicznie reaguje kiedy mówię, że idę do lekarza, kiedy przechodzimy obok szpitala zawsze mówi mi " ty tu byłaś mamusiu i cię nie było i ja się bałam". A ponoć dzieci maja krótką pamięć Fizycznie temu dziecku z lotniska nic się nie stało, ale psychicznie zostało skrzywdzone przez tych którym najbardziej ufa- rodziców. OT. Właśnie dałam pożywkę wszystkim żmijom - tak nieodpowiedzialną matką jestem, zapiszcie to sobie w kajecikach i wywleczcie w odpowiedniej chwili Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 18:26 Zostawilas dziecko SAMO.A to cały czas było pod okiem dorosłych. Gdy moja córka miala 2 lata pojechałysmy na Wegry.W tym wieku nie miala szans kumac, ze jedziemy na wakacje i snuc wizji kąpieli i lepienia babek. Pierwszego dnia zostawilam ja pod opieka dwojki zupelnie obcych jej ludzi- to byli rodzice kolezanki.A z kolezanka zawinelysmy sie na miasto, a potem na dyskoteke.Ani chybi, poerzucilam dziecko.Zostawilam na pastwe losu, obcym ludziom.Skubana, nawet nie zapłakala. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 18:32 Nie, na bank nie porzuciłaś. Potraktowałaś dziecko jak niewygodny sprzęt. Dobrze, ze nie ma hotelów dla dzieci na wakacje... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 18:59 Ależ są Kropko. Nazywają się często dziadkami. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:31 E tam. Zostawiła dwoju starszych, nieanonimowych ludzi, wyjasnila, ze wroci, odbylo sie to pewnie spokojnie, trwało parenaście godzin - ja nie widze analogii z tym, co sie stalo na lotnisku. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:43 Za to jak swietnie sie bawilam- ty zapewne do dzis wszystkie wieczory w domu spedzasz. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:17 po co sobie dziecko zrobiłaś, skoro traktujesz je jak zawadzający grat? żeby tylko się rozmnożyć? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:29 Bo zostawila dziecko pod opieka i poszla sie bawic?wszyscy znani mi rodzice tak robia,i rodzice moich rowiesnikow tez tak robili.Dziecka nie robi sie,by z nim siedziec 24na dobe do 18urodzin.Potem dziw,ze ciamajdy rosna. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 00:31 z dzieckiem nie trzeba siedzieć 24 h na dobę i aj zdecydowanie tego nie robię, ale nigdy nie zostawiłabym mojej małej z ludźmi, ktorych nie zna, po to, by pójść sobie na balangę. ja po prostu ją za bardzo kocham, by zrobić cos takiego. i nie mam wątpliwości, czy wyrośnie mi samodzielna istota, bo ja powielam wzór, który mam od własnej matki i wyrosłam na osobę w 100% samodzielną. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 01:01 No coz to siedzialabys w domu do chwili gdy mozna byloby ja zostawic sama,w miedzy czasie moze by ktorys znajomy sie zlitowal.Interesujace to by bylo zycie,szczegolnie gdybys byla samotna matka z rodzina w innym miescie i w innym kraju.Dziecko cale zycie bedzie poznawac nowe osoby.Zostawisz ja w szkole pod opieka ludzi ktorych znac nie bedzie,na wycieczkach tez z obcymi,itd. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 23:36 zadbałam o swoje życie i nie jestem samotną matką w obcym kraju. między innymi dlatego wróciłam z emigracji, bo nie myślałam tylko o własnym tyłku. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 23.07.12, 08:27 Nastepna ania dentystka.Rozumiem,ze samotne matki nie dbaja o swoje i dzieci zycie.Postaw sie w sytuacji innej niz twoja.W sumie to smieszysz mnie,bo nigdy nie bedziesz miec pewnosci czy nie zostaniesz samotna matka.Nie zycze,ale widac,ue niektorym przydalby sie dzien w innej skorze. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 00:25 Zebys sie mogla głupio pytac. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:19 Ano sa hotele,takie z opiekunkami ,sluza tym rodzicom,ktorzy nie czuja potrzeby na wakacjach siedziec jak przyspawani do babyfonu,brodzika,placu zabaw.Takie opiekunki powinny byc w kazdym hotelu. Normalni ludzie wychodza z domu sami,we dwoje zanim ich pociecha ukonczy 18lat,kiedys tak bywalo,teraz jest jakas obsesja,by dziecko targac non stop ze soba.Na szczescie to obsesja,a nie wymaganie. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 13:54 Można też zostawić śpiące dziecko w hotelowym pokoju. Powiedz to państwu McCann. Odpowiedz Link Zgłoś
fajnyrobal Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 18:47 zostawiłam samo bo nie było innego wyjścia. Gdybyśmy poczekali na przyjazd babci albo na karetkę (szpital dwie ulice dalej ale karetka jedzie pół godziny) to śmiem twierdzić, że nie pisałabym teraz tego posta. A córka byłaby półsierotą. Co innego zostawić dziecko ze znajomymi w spokojnej atmosferze, na luzie, kiedy wie, że mama wróci, a co innego w nerwach obcym ludziom na lotnisku i polecieć sobie na dwa tygodnie na wczasy. Którzy w dodatku nie chcieli się nim zająć skoro wezwali policję. Aż tak trudno to zrozumieć? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:45 Komfortowa sytuacja to to nie jest.Natomiast- naprawde dziecku nic nie musi sie stac, zadnej traumy nie przezyje(chyba ze ktos posiada jakiegos histeryka).Robicie z igły widły i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:47 > zostawiłam samo bo nie było innego wyjścia. Było.Moglas wezwac karetke, moglas dziecko zabrac ze soba.Ale uznalas, ze mozesz zostawic dziecko samo.I oni tez uznali, ze moga dziecko zostawic pod opieka pracownikow oraz dziadka. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:26 Bedzie koniec swiata,popisuje sie pod Lola Odpowiedz Link Zgłoś
fajnyrobal Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:35 Ty chyba naprawdę nie rozumiesz co czytasz karetka jedzie pół godziny, my samochodem dotarliśmy w 5, dziecka nie mogłam zabrać bo byłam nieprzytomna, mąż zawlókł mnie do samochodu i nie miał czasu ani głowy wracać po małą i zapinać ją we wszystkie pasy bo liczyła się każda sekunda. Widok reanimowanej matki to chyba też nie jest dla dziecka, a to robiono zaraz po wyjęciu mnie z samochodu na noszach i w drodze na salę. Ja na nic nie miałam wpływu. I nie porównuj mojej sytuacji z postępowaniem tych skrajnie nieodpowiedzialnych ludzi. Gwoli informacji, ja mam dotąd, pomimo, że to nie moja wina, wyrzuty sumienia i serce mi się ściska na myśl co czuła wtedy moja córka. Że dobrze zapamiętała tamto zdarzenie mam dowody. A ponoć dwulatki są niekumate. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Robal 21.07.12, 21:03 Robal, ja to napisalam bez ironii, (nie wiem czemu wrzucilo sie pod wypowiedź krejzi),bardzo przepraszam ze Cie zdenerwowalam, absolutnie nie to było moim zamiarem, po prostu spodobalo mi się to, co napisalaś. Ostatnia rzeczą jaka przyszlaby mi do glowy bylyby pretensje o pozostawienie malej w domu w Waszej wtedy sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Robal 21.07.12, 21:05 Acha, i mnie tez serce sie sciskalo jak czytalam, co mowi teraz Twoja coreczka, i bardzo mi sie podoba, ze Ci o tym mowi, i jak mowi, i dzieuję, ze zechcialaś o tym napisać. Odpowiedz Link Zgłoś
fajnyrobal Re: Robal 21.07.12, 21:19 Nie, nie nie nie zdenerwowałaś mnie. To co napisałam to było do loli, bo ona jak widać nie rozumie różnicy w opisywanych przypadkach. Tym bardziej, że podano teraz , że dziewczynka beztrosko pozostawiona przez rodziców na lotnisku dostała ataku histerii i płacząc biegła w stronę samolotu. Nosz k...wa no jakim trzeba być bezmózgiem, żeby robić to własnemu dziecku w imię udanych wakacji I to są akademickie rozważania czy zostawi to ślad w jej psychice czy nie. Może tak a może nie. dzieci są różne, jedne bardziej odporne inne mniej. Co nie zmienia faktu że tak się po prostu nie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Robal 21.07.12, 21:25 Lepiej nie mieć w ogóle, bo każde może okazać się nadwrażliwe i jednorazowe wyjście do kibla bez boba u boku może spowodować straszne spustoszenia w psychice. Ciekawe nawiasem mówiąc jakim cudem przeżyły dzieci holocaustu i II wojny światowej. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Robal 21.07.12, 21:37 otóz dzieci holocaustu, wiedzac, ze rodzice rozstali sie z nimi zeby im uratowac zycie, nawet jako zupelnie dorosle osoby mialy zal do rodzicow o to, ze zostały porzucone. Jest taka świetna ksiązka Rytualy krwi Bardzo ciekawa, autorka pisze miedzy innymi o ewolucyjnych źrodlach leku separacyjnego. polecam Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Robal 21.07.12, 22:34 To, ja coi q.., powiem, jak przezyły dzieci Holocaustu. Tak, zę do dziś, po kilkudziesięciu latach, są ludźmi, którzy leczą się psychiatrycznie, jak dziecko - małe, duże czy kompletnie dorosłe, albo mąz, albo żona wychodzą z domu, to stoją przy oknie i czekają na jego powrót, bo nie są pewni, czy jak ktoś wyszedł, to wróci, a w nocy mają koszmary i budza sie z krzykiem. Tak żyją dzieci Holocaustu. Pogratulować, jeśli to dziecko ma żyć podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
fajnyrobal Re: Robal 21.07.12, 21:52 Gazeta co do ciebie i twojej ętelegencji złudzeń nie mam i nie dziwi mnie fakt, że nie rozumiesz różnicy w zdarzeniach losowych, na które rodzice nie mają wpływu, typu choroba, wojna, czy przytoczony przez ciebie holocaust a czystą głupotą tychże rodziców jaką jest a) niesprawdzenie ważności paszportu dziecka przed wylotem za granicę b) pozostawienie tegoż dziecka rozhisteryzowanego na lotnisku pod opieka przypadkowych ludzi i zabranie doopy na zajebiaszcze wczasy bez smarka. Widzisz różnicę czy nie? Jak nie to ja ci nie pomogę. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Robal 21.07.12, 21:31 Cos sie z moim drzewkiem porobiło. Też tak uważam - nie robi sie. Moze zreszta ci konkretni rodzice juz w samolocie ockneli sie i gdyby tylko mogli, cofneliby czas. Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 21:31 Zanim mój mąż zawiózł syna do szpitala, zaprowadził córkę do sąsiadów. Da się. - Jak można taką podłą być i mieć tak ładny biust Odpowiedz Link Zgłoś
fajnyrobal Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 22:05 pewnie, że da się. Wszystko da się. Spróbuj otworzyć parasol w doopie bo da się. Zawsze się taka znajdzie której mąż to taki heros, że ojej. Mój zareagował tak a nie inaczej, bo dziecię było bezpieczne i nic mu się nie działo a mnie owszem i to bardzo. Jego sprawa, nie oceniam go. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 23:10 Co sie rzucasz?moj syn tez zostal z sasiadem,a my pojechalismy do szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 23:13 Aha i smiem twierdzic,ze to dziecko na lotnisku bylo bardziej bezpieczne niz twoje.Z reszta skoro nic mu sie przez ten czas nie dzialo to skad lek separacyjny? imho to wam powinnien siedziec kurator na karku,bo zostawiliscie dziecko bez zadnej opieki. Odpowiedz Link Zgłoś
fajnyrobal Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 23:50 Na razie to ty się rzucasz. Różne są sytuacje w życiu i życzę ci żebyś zawsze miała takie proste wybory. Miłej nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 23:53 Nie zostawia sie dziecka bez opieki osoby doroslej,amen.Nie musisz odpisywac,widac,ze argumentow brak. Odpowiedz Link Zgłoś
fajnyrobal Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 00:28 Tak masz rację, dziękuję , że w mądrości swej raczyłaś mnie oświecić. Nie, nie odpisuj, bo jak widzę argumentów nadmiar. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 09:36 To prawda, ze powinna być hierarchia wazności. W jednym wypadku uczucia dziecka, które może się przestraszyć będąc pół godziny samo. Z drugiej życie matki. Każdy wybiera, które dobro jest wazniejsze. Mąż Robala uznał,z ę dla dziecka i dla niego wazniejsza jest matka i jej życie. Dla partneral Edel - ze dziecko,ktoremu jest wszystko jedno, czy matka jest czy jej nie ma, życie matki nie jest takie wazne, trzeba więc najpierw ratowac dobre samopoczucie dziecka, zycie partnerki uznał najwyraźniej za dobro drugiego rzedu. Mam jednak powazne podejrzenie, zę stan Edel uznał za niezbyt groźny i po prostu niespecjalnie się nim przejął. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 10:58 Jak zwykle probujesz wbic szpile pod plaszczykiem udawanej grzecznosci.Masz pecha,moj facet bardzo sie przejal moim stanem,ale nawet przez mysl mu nie przyszlo zostawic male dziecko bez opieki,bo ja mam madrego faceta,a nie takiego barana co w sytuacji stresowej jest do niczego.I co lepsze w drugiej sytuacji bylam absolutnie sama i tez nie przyszlo mi do glowy zostawic dziecko samo. Plusy ja zyje,a moje dziecko nie ma spieprzonej psychiki przez leki separacyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 11:05 Nie udaję grzeczności. Jednak facet mógł zabrać dziecko z wami. Albo wezwać pomoc do domu. Albo nic Ci poważnego nie było, bo jeśli siłą woli powstrzymywałaś sie od zemdlenia, to nie wygląda to na stan poważny. Inaczej facet zwariował, ryzykując Twoje życie. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 11:29 Kpisz czy o droge pytaasz?wezwanie karetki,ktora potrzebuje okolo 10-15minut nie jest szybsze niz sprowadzenie sasiada,ktore zajelo minute,a na pewno lepsze niz budzenie dziecka,by go zabrac ze soba.Dalo sie,dalo.A ty mieszasz dwie rozne sytuacje,gdy bylam sama i gdy moj facet byl,w drugiej zemdlalam i owszem,ale w jego ramionach moge mdlec spokojnie,bo wiem,ze moj syn jest dla niego wazny.Ten sam chlop przy dolegliwosciach typu:przykleilo mi sie cos do zoladka lub mam goraczke waruje przy moim lozku cala noc i przejmuje wszystkie obowiazki przy dziecku.Narzekac nie moge. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 15:54 Czyli mdlejeszm tylko wtedy, jak wiesz, ze możesz. To ja się nie dziwię, ze takimi zemdleniami nikt się specjalnie nie przejmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 19:16 A ja na to meeeeeeeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 21:59 Czyli - trafiłam w punkt. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 22:40 Trafilas kula w plot,a mi sie nie chce powtarzac,z reszta ty i tak wiesz lepiej kiedy ja mdleje i czy ktos sie mna przejmuje.Dlatego meeeeeeeeeeee. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 00:30 No wlasnie.I taka rozna sytuacja dotknela te rodzine z lotniska. Odpowiedz Link Zgłoś
fajnyrobal Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 00:42 Tylko, że matka zawiała przed ryczącym dzieckiem. Jakoś tak niefajnie. No dobra, napiszę to tak - ja bym nie potrafiła. Wysłałabym starszaka z tatą a sama zostałabym z mała i ew. doleciałabym później. Oni postąpili inaczej, niby formalnie wszystko było ok i nasyłanie sądu rodzinnego to już przesada, ale jakieś to takie nieludzkie... Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 09:37 No tal. Bo równie wazne jest dla dziecka i rodziny, czy matka będzie żyłas jak to, czy matka wyjedzie sobie na wakacje. Naprawdę, nie ma tu zadnej różnicy, czy ratuje sie czyjeśc życie, czy kasę wpłaconą na urlop w Grecji... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 10:00 Oczywiscie, ze jest roznica.Dla dzieckas jednakze-zadna.A o to przeciez tu wszystkim ponoc chodzi.O uczucia dziecka.Beda identyczne, bez wzgledu na to,gdzie udala sie matka. Co do wyjazdu -dla niektorych to moze byc pierwsza w zyciu dlugo oczekiwana okazja,by tylek ruszyc.Ciulanie pieniedzy od dawna.Bardzo wazny powód, by jednak jechac. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 10:13 Masz rację - dla dziecka żadna. I dlatego waro ryzykować strach dziecka, a nawet traumę, jeśli chodzi o ratowanie czyjegoś życia, a jest to jednoznacznie naganne i obrzydliwe, jezeli chodzi o to, czy poopalamy się w Grecji. Nawet, jak nam na tym zalezy. P Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 10:52 Chwila placzu dziecka a wyjazd,w tym wakacje dla drugiego? Jestem w stanie zrozumiec wybór dokonany przez tych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 11:07 To nie jest chwila płaczu - to jest nagłe zniknięcie rodziców, a więc stres dla dziecka, póki nie wrócą. Bo dziecko nie może byc pewne, ze wrócą w ogóle. Dwa tygodnie strachu, czy rodzice jeszcze są, to nie jest płacz, bo mama poszła na 10 minut do toalety. Ci ludzie wybrali własną przyjemność, zostawiając dziecko kompletnie nieznanym osobom, bez żadnej mozliwości kontaktu z nimi. To nie jest drobny błąd, to krańcowa nieodpowiedzialność. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 11:20 Verdana- znam wielu rodziców wyjezdzajacych na wakacje bez dzieci.Albo wysylajacych dzieci na wakacje z babcia, bo sami nie moga jechac.Obywa sie bez tych wszystkich histerii, o ktorych piszesz.Znam te dzieci, teraz juz starsze i zapewniam, ze sa calkowicie normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 15:23 Serio nie widzisz różnicy między zostawieniem dziecka z babcią a zostawieniem z obcym człowiekiem, w obcym miejscu? Przecież nawet jak się nianię zatrudnia to zazwyczaj się jest w pobliżu pierwsze chwile, nie zostawia się dziecka z marszu. Tłumaczy mu się, że przyjdzie pani się nim zająć. Jasne, że zostawienie dziecka babci może się obyć bez histerii - bo dziecko babcię zna, bo wiem, że do babci jedzie. A zostawienie totalnie obcej osobie, jeśli dziecko wie, że właśnie ma lecieć na wakacje z rodzicami? To ty jesteś ta matką, że tak bronisz tych ludzi? Panu w tramwaju też byś zostawiła i poprosiła, żeby odwiózł na dworzec, tam wyjdzie niania po dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 23:42 ona jest prawdopodobnie matką, która robi takie rzeczy swojemu dziecku, bo nie widzi problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 15:58 Alkez nie rozumiesz - wakacje bez dzieci są super, dzieci z dziadkami - jeszcze bardziej i sama dwulatki wysyłałam z radością i satysfakcją, nie majac CIENIA wyrzutów sunmienia. Nikt nie ma tu pretensji o wakacje bez dziecka. Tylko o to, zę dziecko nie zostało uprzedzone, przygotowane, ze wybierało sie z rodzicami na wakacje (tak, dwulatek czeka na pewne rzeczy, na przykład lot samolotem) i nagle, bez uprzedzenia, zostawiono je z obcymi ludźmi. Nie dwa tygodnie bez rodziców są tu problemem, bo to normalne i zgodzę sie - moze byc pożądane. Problemem jest niedotrzymanie obietnicy, zostawienie samego dziecka w obcym miejscu, brak uprzedzenia o tym, zę rodzina wyjedzie, ale wróci. W tej sytuacji dziecko, które zostało oszukane, nie moze naprawdę mieć pewności, czy rodzice jeszcze kiedyś wrócą. I ze takie sytuacjie nie będą sie powtarzały - ze idą gdzieś z rodzicami, a laduja na pare tygodzni u dziadków. Odpowiedz Link Zgłoś
joann_80 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 11:11 ty pewnie mając w pamięci twarz własnego zapłakanego dziecka biegnącego za Tobą na lotnisku i krzyczącego "mamo" po udanej ucieczce bawiłabyś się super na swoich wakacjach co? Jesteś żałosna i Twoje chore tezy też są żałosne. Przykro mi jak czytam wypowiedzi takich pieprzniętych mamusiek , które nigdy nie powinny się rozmnażać. I żeby była jasność, ja nie siedzę 24/h na dobę przy moim synu, wychodzę na imprezy, do kina i do knajp, ba...mało tego jeździmy z mężem we dwoje na wakacje ale przy tym mamy na tyle zdrowego rozsądku żeby zapewnić dziecku odpowiednią opiekę i przy okazji wytłumaczyć ,gdzie idziemy i kiedy wrócimy bo jeśli jeszcze nie dotarło to Twojego pustego łba dwulatek CZUJE I ROZUMIE TO CO SIĘ Z NIM DZIEJE! Jak można być taką nieczułą suką żeby zostawić własne dziecko na lotnisku wśród obcych ludzi?? Masakra Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 11:21 Jestes prymitywem nie potrafiacym dyskutowac. Zrob cos dla spoleczenstwa i nie rozmnazaj sie, bo wychowasz takie same prymitywy. Odpowiedz Link Zgłoś
joann_80 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 11:28 lola211 napisała: > Jestes prymitywem nie potrafiacym dyskutowac. > Zrob cos dla spoleczenstwa i nie rozmnazaj sie, bo wychowasz takie same prymity > wy. nie moja droga, największym prymitywem jesteś Ty co zresztą udowodniłaś swoimi debilnymi wypowiedziami i z kolei zrób coś dla społeczeństwa i zamknij jadaczkę bo coraz bardziej się pogrążasz Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 11:35 Wroc do podstawówki,tam znajdziesz interlokutorki na wlasnym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
joann_80 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 11:59 słabo, nawet jak na Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 11:12 lola211 napisała: > Chwila placzu dziecka a wyjazd,w tym wakacje dla drugiego? Ty naprawdę jestes przekonana, że chodzi o "chwile placzu"? Odpowiedz Link Zgłoś
joann_80 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 11:14 jestem pewna, że jej właśnie TYLKO o to chodzi. Przecież ona jest zbyt tępa by mieć jakiekolwiek uczucia wyższe. Prymitywne formy życia własnie tak mają Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 23:45 jestem w ogóle przerażona tą osobą. nigdy sie z kims takim nie zetknęłam w realu. wydawaloby mi się, że osoby o tak skarłowaciałej emocjonalności to pisać i czytać nie umieją. a tu proszę, lola jest nawet piśmienna. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 23:41 to nie jest chwila, to jest wydarzenie, które moze się odbić na tym dziecku na całe życie. ale ty tego nigdy nie skąsasz, brak ci elemtarnej wiedzy na ten temat (nie wspominają o zwyczajnej empatii) Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 00:28 To was nie tłumaczy, a zwlaszcza meza.Na pewno było inne wyjscie z sytuacji.Powinniscie beknac przed sadem za zostawienie dziecka samopas.Wedle reguł panujacych na ematce. Sama osobiscie mialam taka sytuacje po lekach i córka jechala do szpitala z nami.Czyli -da sie. Odpowiedz Link Zgłoś
fajnyrobal Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 00:52 Nie tłumaczy. I nie jestem z tego dumna, jak pisałam mam wyrzuty sumienia, pomimo, że na nic nie miałam wpływu. Mąż spanikował, trochę go rozumiem, zjebę dostał jak doszłam do siebie i mam nadzieje, że więcej tego nie zrobi.A pisałam to tylko dlatego, że chciałam pokazać, że dzieci mimo wszystko takie rzeczy pamiętają. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 23:34 Zostawilas dziecko SAMO.A to cały czas było pod okiem dorosłych. Pozostawienie tak małego dziecka w obcym, głośnym miejscu z obcymi ludźmi jest zapewne dużo bardziej stresujące niż pozostawienie we własnym domu samego. Tak to jest Lola, jak ktoś musi mieć zawsze ostatnie zdanie, masz z tym ewidentny problem. Dałabyś se siana już... Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:28 Fajny z Ciebie Robal Odpowiedz Link Zgłoś
an_ni Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 23:28 fajny robal, nie histeryzyuj tak o tym wydarzeniu , moja corka do 6 r.z zycia pamietala wszystko ze szczegolami nawet sprzed 3 lat, teraz ta pamiec jej sie zaciera, taki etap rozwoju mozgu twoja tez zapomni najprawdopodobniej Odpowiedz Link Zgłoś
fajnyrobal Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 23:46 Nie histeryzuję. Piszę tylko, że pamięta. Bo niektóre twierdzą, że dwuletnie dziecko ma osobowość ameby. A że mnie to boli to inna sprawa. I mam nadzieję, że będzie tak jak piszesz Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 09:08 Nawet, jeśli Twoje dziecko zaami.eta, to i tak znacznie lepiej, jeśli moze Ci się pożalić, ze się boi, niz gdyby nie pamiętało, a z radosnymi informacjami chodziło pogadać na grób mamusi. Są okoliczności, w których to, co będzie czuło dziecko sa mniej wazne - lepiej, aby bało sie pół godziny, niż żałowało, zę jest sierotą resztę życia. Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Czy po przeczytaniu tego wątku... 21.07.12, 18:24 ...ktoś ma wątpliwości do tego, że lola211 ma zdrowo zryty beret? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Czy po przeczytaniu tego wątku... 21.07.12, 18:27 A co, szukasz towarzysza niedoli? Odpowiedz Link Zgłoś
joann_80 Re: Czy po przeczytaniu tego wątku... 22.07.12, 11:13 ja wątpliwości nie mam żadnej. Takie jak ona nie powinny mieć dzieci w ogóle, ja nawet psa bym jej pod opiekę nie oddała choć niektóre pamiętają jaki mam stosunek do psów ( pozdro sadosia ) Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:02 Moim zdaniem klaps ani psu ani dziecku nie zaszkodzi, a nawet pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
tosterowa Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:34 Co za nieodpowiedzialni ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:47 Ja osobiście bym czegoś takiego nie zrobiła... nie mam dzieci, nie lubię ich itd... Ale jestem w stanie ogarnąć strach tego dziecka, które nagle zostało samo w dziwnym nieznanym miejscu. Jak bym psa zostawiła to bym się denerwowała a co dopiero własne dziecko... Chyba bym z nerwów nie była w stanie w tym samolocie usiedzieć. ALE ! Jestem także w stanie zrozumieć postępowanie rodziców pewnie zbierali na ten wyjazd cały rok i szkoda im było w piach to wyrzucić... A dziecku de facto nic się nie stało, było pod opieką dorosłych... Z resztą skoro dziecko 2 letnie jest niby takie kumate że rozumie, że jedzie z rodzicami itd. to jest też w stanie skumać że zaraz przyjdzie po nie ciocia "Basia" i zabierze do dziadka... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:53 E tam, ono ma wybiórcza zdolnosc kojarzenia. Ide o zaklad, ze rodzice sie denerwowali,ale jak widac podjecli sluszna decyzje- dziecko cale i zdrowe trafilo do rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:57 Byle dzięki bandzie nadgorliwców nie trafiło do rodziny ale zastępczej... Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 19:57 A rodzice pod czułą opiekę sądu rodzinnego. Pelny happy end Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 22.07.12, 13:38 Jesli faktycznie musieli na takie wakacje caly rok zbierac, to ich po prostu nie bylo na nie stac. Powinni na dupie siedziec w domu z dzieckiem i ewentualnie wypady za miasto robic. Szkoda ze kredytu na glupi wyjazd nie wzieli . Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:14 Nie ogarniam. Tak jak nie wiem jak można tych durni bronić! Porównywać to do żłobka/szpitala? To do szpitala się dziecko podrzuca, mówiąc mu, że jedziemy razem na basen/do zoo/na wakacje? Czy się raczej dziecku tłumaczy co je czeka? A ze żłobkiem jak jest? Czy tam się oddaje dziecko przypadkowym ludziom pod opiekę? A mówienie, że opiekunka to też obca osoba? A skąd bierzecie opiekunki, zaczepiacie na ulicy i pytacie czy się zgodzi pracować, a jak powie, że tak, to zostawiacie dziecko i pa? Czy raczej umawiacie się, żeby poznać, porozmawiać? Powiedzieli dziecku, że poleci na wakacje. I zostawili z OBCĄ, PRZYPADKOWĄ osobą! A jakby opiekunka nie dojechała? Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 20:27 To pewnie by ich zawiadomili a dziecko odebrał by dziadek... No chyba że to było na środku Syberii, wtedy dziadka pewnie po drodze pożarłyby niedźwiedzie... Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: na wakacje jednak lecimy bez dziecka 21.07.12, 23:17 Ooo nastepna co w ciagu pol godziny pozna czlowieka na wylot i dopiero wtedy zostawi dziecko.Naiwna. Odpowiedz Link Zgłoś