czy sa tu jakies biznes mamy?

23.07.12, 23:27
jakie biznesy prowadzicie? czy jestescie zadowolone? mozecie opowiedziec cos wiecej?
    • gazeta_mi_placi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 10:13
      Tu nie ma biznes Mam, była jedna, która porwała się z motyką na słońce otworzyła kawiarnię dla rodziców z dziećmi, bo w kolorowych gazetkach dla młodych rodziców pisało, że kobieta powinna dać sobie radę z biznesem, artykuł był opatrzony zdjęciem uśmiechniętej zadbanej młodej mamy w eleganckim graniaku. Owa forumowiczka potem płakała na forum chcąc się doradzić jak wyru_chać właściciela który wynajął jej pod ów biznes lokal, za który ona nie była w stanie płacić 8 miesięcy wynajmu bo tak jej ów biznes wypalił, że nawet na sam czynsz nie zarabiała big_grin ( sad ), nie dość że nic nie zarobiła to jeszcze wpadła w długi bo właściciel lokalu nie odpuszczał zaległego wynajmu i nasyłał na nią komorników i sądy, nie bacząc na to, że "jest matką małych dzieci" big_grin Takie o to kobiecinki mają podejście do biznesu.
      Druga biznesmenka od 7 boleści dała się wy_ru... wspólniczce na salonie piękności, nie dość, że wpadła w długi to jeszcze urodziła dużo przedwcześnie na skutek stresów związanych z owym biznesem. Na szczęście po latach rehabilitacji jej dzieciak jest jako taki.
      Trzeciej tutejszej bizneswoman tak wyszła pewna agencja (nie, nie towarzyska, inna działalność), że teraz z 40-stką na karku musi wyjeżdżać na winobranie do Francji sad.
      To taki mały przegląd lokalnych tutejszych biznesmenek sad
      W mojej ocenie jedyny biznes na którym znają się i są w tym dobre kobiety to oporządzenie własnych dzieci i garnki gdy mąż wraca głodny z pracy smile
      I ten biznes polecam każdej kobiecie smile
      • piekielna-diablica Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 10:23
        gazeta - zajmij się swoim mało ambitnym i marnym etatem za najniższą krajową co?

        dla równowagi - moja spółka to typowy e-biznes - działamy już prawie rok i odpukać idzie nieźle
        właśnie jesteśmy na etapie dokapitalizowania przez prywatną spółkę z Cypru i łączymy kilka mniejszych spółek w jedną dużą, która będzie kilka miesięcy za notowana na giełdzie New Connect, jesteśmy już po podpisaniu listu intencyjnego i po puszczeniu komunikatów prasowych
        • gazeta_mi_placi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 10:25
          I wtedy się obudziłam smile
          • piekielna-diablica Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 10:31
            życzysz sobie link do komunikatów prasowych na priva?
            • gazeta_mi_placi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 10:32
              Ale to Twoja własna czy po prostu tam pracujesz?
              • piekielna-diablica Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 10:42
                moja i jeszcze dwóch wspólników
                • gazeta_mi_placi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 11:20
                  Zdradzisz na sekret tego niebywałego sukcesu?
                  • piekielna-diablica Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 11:34
                    nie tongue_out

                    a tak serio - na własnej skórze przekonałam się, że trzeba się znaleźć w odpowiednim miejscu i czasie i przy odpowiednich ludziach
                    • gazeta_mi_placi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 31.08.12, 19:46
                      Amber Gold?
        • jamesonwhiskey Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 10:40
          > dla równowagi - moja spółka to typowy e-biznes - działamy już prawie rok i odpu
          > kać idzie nieźle

          innymi slowami
          handluje na allegro chinska tandeta
          wymyslilismy "dokapitalizowanie" przez spolke w cyprze
          zeby wycyckac paru naiwniakow na new connect

          na mraginesie niosl wilk razy kilka poniesli i wilka
          teraz urada uwazaj zeby wpierdlu nie wyladac jak towoj inwestor z cypru spierdzieli z kasa
          chyb aze to ty jestes tym inwestorem
          to wtedy uciekaj daleko
          • piekielna-diablica Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 10:44
            słodki jesteś smile

            nawet w konkretną dyskusję się nie będę wdawać - reakcje na forum są tylko potwierdzeniem, że Polacy to naród zawistny i zazdrosny i będą kopać drugiego jak się okaże że temu drugiemu wiedzie się lepiej niż jemu samemu
            ech - życie
            • jamesonwhiskey Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 10:48
              "inwestor" z cypru , to juz jedzie przewalem na kilometr
              ale tak zawistny jestem
              • gazeta_mi_placi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 10:58
                Wiele firm nie chcąc płacić podatków w Polsce przenosi fikcyjnie działalność na Cypr, ale podobno już powoli się do tej metody "na Cypr" dobierają.
        • z17 Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 25.07.12, 11:59
          piekielna-diablica napisała:

          > właśnie jesteśmy na etapie dokapitalizowania przez prywatną spółkę z Cypru

          że co? czyli dymacie polskiego podatnika dokapitalizowując spółkę polskimi pieniędzmi przepranymi na Cyprze ("cypryjski kapitał" jako taki nie istnieje, to zwykła pralnia)

          > i łączymy kilka mniejszych spółek w jedną dużą, która będzie kilka miesięcy za noto
          > wana na giełdzie New Connect, jesteśmy już po podpisaniu listu intencyjnego i p
          > o puszczeniu komunikatów prasowych

          olaboga, aż strach się bać ! zaledwie po roku działalności już lecicie na New Connect? zadziwiające, bo normalny biznesmen skupiłby się na rozwijaniu dopiero co napoczętego biznesu (wszak rzekomo "idzie nieźle"smile ). Na giełdę idzie się z dużymi projektami, a nie raczkującymi. Ja tu widzę przewał, a nie biznes i kolejną mądralińską Panią przy mężu/kochanku podpiętą pod cudze konfitury.
          • gazeta_mi_placi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 25.07.12, 13:37
            >zaledwie po roku działalności już lecicie na New Connect? zadziwiające, bo normalny biznesmen skupiłby się na rozwijaniu dopiero co napoczętego biznesu (wszak rzekomo "idzie nieźle" ). Na giełdę idzie się z dużymi projektami, a nie raczkującymi. Ja tu widzę przewał, a nie biznes i kolejną mądralińską Panią przy mężu/kochanku podpiętą pod cudze konfitury.


            10/10
          • piekielna-diablica Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 25.07.12, 14:07
            a kto ci powiedział że od razu na Nć - procedura NC jest mimo wszystko dość skomplikowana i samo przygotowanie spółki trwa.

            I teraz liczby:

            Od podpisania Term Sheet mija jakieś dwa miesiące do podpisania pierwszej umowy inwestycyjnej
            Później audyt dla każdej ze spółek wstępujących (wymagany) - kolejne dwa miesiące
            Następnie przygotowanie spółki do wejścia na NC - około czterech miesięcy przydobrych wiatrach, żeby dopiąć wszystko idealnie na ostatni guzik

            To tak z grubsza

            I ja się pytam gdzie ty widzisz opcję "szybko i po roku"

            a jak widzisz przewał to leć i to zgłoś big_grin

            I jeszcze jedno - NC to giełda alternatywna -to nie GPW - właśnie dla mniejszych projektów - no ale ty wiesz najlepiej
            • z17 Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 25.07.12, 14:29
              Lepiej wyjaśnij gawiedzi jakie motywy kierowały Tobą/Twym Lubym, aby prawie natychmiast po założeniu działalności montować konsorcjum spółek z tajemniczym cypryjskim inwestorem i ładować ów dziwny podmiot na giełdę?

              New Connect służy pozyskiwaniu kapitału na rozwój, ale wy kapitał wszak macie (cypryjski smile ). Zadajecie sobie niemało trudu (audyty, umowy powiernicze, inwestycyjne itp.) i wydajecie dużo pieniędzy po to, by osiągnąć cel, którym żadny prawdziwy początkujący przedsiębiorca nie zaprzątałby sobie głowy. Po roku działalności to się rozkręca sprzedaż, a nie buduje giełdową chmurę podmiotów vel rosyjską matrioszkę. Chcecie ocyganić inwestorów i tyle. Na New Connect jest zaledwie 400 firm, szansa, że jakiś duży fund inwestycyjny też was weźmie w ramach szerokiej strategii dywersyfikacji ryzyka jest bardzo duża. Więc jedziemy po całości i montujemy słomianego Misia na cypryjskich dopalaczach. Oczywiście koncept i copyright jakiegoś faceta, a nie Twój. Ty jesteś " żoną biznesmena" smile
              https://www.strefacaraudio.pl/uploads/av-5150.jpg
              • piekielna-diablica Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 25.07.12, 14:48
                jestem samotną matką a z ojcem dziecka nie jestem odkąd mały skończył kilka miesięcy

                a twoje argumenty są o kant tyłka rozbić - jesteś zwyczajnie zazdrosny, bo nawet żeby zmontować jak to nazywasz taką spółkę z takimi powiązaniami kapitałowymi trzeba mieć łeb na karku, co raczej z twoją wiedzą, zdobytą od wujka googla nigdy ci się nie uda.

                a co do śledztwa - kapitał od inwestora jest potrzebny na utworzenie i funkcjonowanie jednej dużej spółki, która przejmie kilka mniejszych a duża nowoutworzona spółka będzie notowana na NC i z pozyskanych środków będzie dalej kontynuowała rozwój i to żadna tajemnica

                na twoje posty odpowiadam z grzeczności, bo nie przywykłam nie odpisywać innym, nawet jak są bardzo prostymi i złośliwymi ludźmi, więc raczej się nie podniecaj, że tak ze mną walczysz
                • z17 Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 25.07.12, 15:10
                  Tak, samotne matki w PL wykładają kapitał na giełdowego audytora i posiłkują się cypryjskim kapitałem coby wprowadzić swoją ledwo co założoną spółkę na giełdę. Mów do mnie jeszcze...

                  W łóżko nikomu nie zaglądam, ale sama się prosisz i z tego co piszesz wynika, że jesteś aktualnie flamą jakiegoś operatywnego i dzianego faceta o "kreatywnym" podejściu do biznesu.

                  Owa spółka "zajmująca się e-biznesem" była od początku zakładana wyłącznie w celu zrobienia tzw. historii oraz uczestnictwa w łańcuszku podmiotów wydmuszek.

                  Wiedzę czerpię z MOJEJ działalności, a nie z googla. Wydaje ci się, że jesteś bardzo cwana, podczas gdy świecisz światłem odbitym. Jak 1001 innych Pań na tym forum. I nie jestem wcale złośliwy - życzę sukcesów, oszwabienie inwestorów na giełdzie to zajęcie którym parają się liderzy listy najbogatszych 'Wprost' (vide Czarnecki i LC CORP), więc jesteś w najlepszym towarzystwie.

                  https://gothamist.com/assets_c/2010/02/02272919madoff-thumb-105x105-484462.jpg
                  • gazeta_mi_placi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 25.07.12, 15:30
                    >W łóżko nikomu nie zaglądam, ale sama się prosisz i z tego co piszesz wynika, że jesteś aktualnie flamą jakiegoś operatywnego i dzianego faceta o "kreatywnym" podejściu do biznesu.

                    Może lepiej przestrzec dziewczynę? Ci najcwańsi zrobią ją w bambuko i to ona będzie za wszystko odpowiadać, do więzienia ją wsadzą za czyjeś działania albo w ostateczności zostanie z olbrzymimi długami i wkurzonymi wierzycielami sad
                    • z17 Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 25.07.12, 15:34
                      oj tam, oj tam, zmieni branżę na wyłudzanie vat-u z handlu złomem na jednoosobowej działalności i też będzie dobrze. nigdy niekaranym dają za to pół roku w zawiasach

                      a majątek się przepisze na mamusię
                    • jamesonwhiskey Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 25.07.12, 17:44
                      za gupote sie placi
                      a narazie moze brylowac na forum jako wspolwascicleka przyszlej spolki gieldowej
                  • piekielna-diablica Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 25.07.12, 18:22
                    i weź takiemu tłumacz...on wie swoje smile

                    no nic - głową muru przebijać nie zamierzam, bo nie to jest tematem wątku

                    ja wiem swoje - ty wiesz swoje

                    PS - to nie wydmuszka - działamy pod skrzydłami jednego z wiodących kapitałowo na rynku inkubatorów przedsiębiorczości i jesteśmy pod skrzydłami PARP
      • gazeta_mi_placi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 10:27
        A...
        I jeszcze Panna Szmacianka co najpierw biznes ze starymi szmatami nie wypalił w Polsce "bo w Polsce to dno, pół metra mułu, same łapówki i utrudnienia dla rzutkich biznesmenek", a potem się okazało, że w Australii też nie lepiej bo nie stać owej Pani na zatrudnianie legalnie pracowników za najniższą tamtejszą stawkę big_grin
        Niestety Panna Szmacianka nie udziela się już jakiś czas na forum sad Zapowiada powrót na forum po roku.
        • gazeta_mi_placi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 10:29
          Chcecie dalszego przeglądu tutejszych biznesmenek? big_grin
          • mary_lu Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 10:32
            Napisz coś o sobie.
            • gazeta_mi_placi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 10:34
              Na razie nie prowadzę biznesu, ale planuję otworzyć najdalej we wrześniu o ile stan zdrowia pozwoli smile
              Będzie to raczej jednoosobowa działalność.
              • mary_lu Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 10:34
                A teraz co, renta?
        • jamesonwhiskey Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 10:42
          > Niestety Panna Szmacianka nie udziela się już jakiś czas na forum sad Zapowiada
          > powrót na forum po roku.

          grzebie w szmatach bo jej pracownicy uciekli
          • gazeta_mi_placi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 10:45
            Skoro nie płaciła im nawet najniższej lokalnej stawki to co się dziwisz? smile
            I jeszcze się dziwiła, że za darmo po godzinach nie zostają jak tak czasem wypada, a przecież w Polsce (w tym jednym przypadku Polska okazywała się lepsza dla naszej bizneswoman) zostawali smile
      • deelandra Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 11:17
        mojej ocenie jedyny biznes na którym znają się i są w tym dobre kobiety to op
        > orządzenie własnych dzieci i garnki gdy mąż wraca głodny z pracy smile
        > I ten biznes polecam każdej kobiecie smile
        qwa gazeta masz rację
        w tym miejscu mialam walnac dlugiego posta, ktrego nikt nie przeczyta, wiec walne tylko puentę
        jak ktoś zdobywa świat byznesami to ktos mu musi prac gacie
    • sarling Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 10:42
      Ja prowadzęsmile
      Tzw. wizję miałam od dawna, czekałam tylko na odpowiedni czas i siły.
      Branża - najogólniej mówiąc - służba zdrowia.
      Najpierw zaczęłam sama. Z kilkoma osobami różnych branż wynajęłam mały lokal, sama zrobiłam stronę internetową.
      Pracowałam wtedy jeszcze na pół etatu, a prywatnie wyrabiałam sobie markę.
      Pracuję z młodymi ludźmi, którzy pół życia spędzają w internecie, więc info mnie roznosiło się pocztą pantoflowo-sieciową.
      Po 2 latach mogłam sobie pozwolić na rezygnację z etatu.
      Nawet po zmianie miasta - dalej robiłam swoje.
      Od 2 lat zatrudniam 2 dodatkowe osoby.
      Kiedy tylko będę miała trochę więcej czasu (czyli młodszy pójdzie do przedszkola) - zaangażuję się w to jeszcze bardziej, mam w planach napisanie książki i rozszerzenie oferty.
      Raczej nie miewam zastojów, w wakacje jest trochę mniej pracy, ale dziewczyny mają też urlopy - pilnuję w ciągu roku, żeby mieć nadwyżkę na okres wakacyjny.
      Nie narzekam.
      Grabarz i lekarz zawsze będą mieć robotę smile
    • gazeta_mi_placi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 10:43
      Przekrój lokalnych biznesmenek nie przedstawia się zbyt różowo sad

      Tu brak zleceń i konieczność zamknięcia działalności:

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,137682794,137682794,do_mam_ksiegowych_zasilek_macierzynski_pytanie.html
      Tu bankructwo połączone z brakiem podstawowych informacji na temat zawieszania działalności i innych formalności:

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,137380394,137402765,Re_ZUS_nieplacone_skladki_co_teraz_.html
      Do czego prowadzi "przedsiębiorczość" kobiet :

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,127565344,127568278,Re_Czy_mozna_wyrzucic_5_osobowa_rodzine_na_bruk_.html
      Weźcie się lepiej za garnki i rodzenie dzieci, to jedno Wam wychodzi big_grin
      • mamaemmy Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 10:50
        Co do wspolniczki trafiłaś big_grin,dobrze pamietasz,ale dlugi ..?smile Nie miałam nigdy dlugów,a juz na pewno nie jak odsprzedałam salon big_grin
        Co do Aniasi,to akurat był naprawde pech-trafiła na fiuta i tyle,gdyby trafili na kogoś innego,sytuacja bylaby zapewnie innauncertain
        • gazeta_mi_placi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 10:57
          Długi miała bizneswoman od kawiarni dla rodziców, oburzała się bardzo, że właściciel wynajętego pod biznes lokalu nie chciał odpuścić kwoty za kilka miesięcy najmu i pozwał biedną matkę dzieciom do sądu, oj niedobry sad
          Matki dzieciom biorące się za biznes wszak powinny mieć wszędzie fory.
          • mamaemmy Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 11:02
            gazeta_mi_placi napisała:

            Druga biznesmenka od 7 boleści dała się wy_ru... wspólniczce na salonie piękności, nie dość, że wpadła w długi to jeszcze urodziła dużo przedwcześnie na skutek stresów związanych z owym biznesem. Na szczęście po latach rehabilitacji jej dzieciak jest jako taki.

            czego to sie mozna dowiedziec od ciebie o sobie ? :p
            a gdzie teraz mam swój maly gabinet-wiesz,skarbnico wiedzy?smile
            • gazeta_mi_placi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 11:21
              Dawaj na priv to się umówię na pedicure smile
      • barbibarbi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 11:15
        a co ty gazeta, coś się w główce poprzestawiało? Zawsze podjudzasz, że przecież w Polsce cud, miód i orzeszki, Polska się rozwija, nadrabia zaległości cywilizacyjne i mentalne, już przegoniła wiele krajów w jakości służby zdrowia np, albo w stomatologi, polskie jedzenie najlepsze na świecie! To KTO niby tą jakość wypracowuje? Bo z tych twoich linków wynika coś zupełnie odwrotnego, że w naszym kraju dziadostwo i syf, i nawet z dobrymi chęciami nic się nie może udać!
        • gazeta_mi_placi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 11:24
          Z moich przykładów i linków wynika, że kobiety średnio nadają się do prowadzenia biznesu, niezależnie od kraju.
          Podałam przykład Panny Szmacianki, której średnio wychodziło zarówno sortowanie szmat w Polsce (tu narzekała na biurokrację i rzekomą konieczność dawania łapówek komu popadnie), jak i w Australii (tu narzekała na za wysokie jak na jej kieszeń minimalne wymagane wynagrodzenie pracowników), zdaje się ostatnio nasza międzykontynentalna bizneswoman przebąkiwała o wyniesieniu biznesu w jeszcze inne miejsce, gdzie nie trzeba tyle płacić co w Australii wink
          Jak widzisz niektórym wszędzie źle, czy to Polska czy Australia.
          • barbibarbi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 11:39
            kobiety świetnie nadają się do prowadzenia biznesu. Są dobrze zorganizowane, konsekwentne, zmotywowane tym że muszą wykarmić dzieci.

            Prawda jest jednak taka, że w Polsce nie ma przyjaznych warunków do prowadzenia biznesu. Nie będę ci tłumaczyć gazeta, bo od tego zatrudnisz sobie księgową, ale wiedz że zanim wypracujesz złotówkę to już musisz mieć gotowe tysiąc zł haraczu. A jak jeszcze działalność wymaga koncesji, licencji, szkoleń BHP, dodatkowych ubezpieczeń, albo jakichś szczególnych wymogów sanitarnych, to już gazeta lepiej zostań na tej swojej rencie, nie dasz rady, do tego trzeba mieć żelazną odporność psychiczną i dużą wiedzę, państwowa machina cię wykończy w majestacie prawa.
            • gazeta_mi_placi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 11:41
              Przez dwa lata mam preferencyjny ZUS, poza tym umie się dymać legalnie oczywiście Państwo na czym się da wink
              • barbibarbi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 11:55
                jak jesteś rencistą, to mały zus cię nie urządza. Lepiej wtedy płacić duży zus. Ale dlaczego, jak i kiedy, to się dowiesz od księgowej, dobrej księgowej. A jak nie jesteś rencistą (a jesteś) to po malym zusie i tak masz guzik z pętelką, ale dlaczego, jak i kiedy, to już spytaj specjalisty, nie zapomnij tylko zapłacić. A jeśli liczysz, że dzięki różnicy 600 zł utrzymasz się jakoś na powierzchni, a potem jakoś to będzie, to gratuluję pomysłu, który już od samego zarania jest skazany na porażkę.
              • z_lasu Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 11:55
                Taa... na g.wniane grosze. A państwo Cię wydyma na ciężkie miliony. Właśnie wróciła do mediów sprawa Bestcomu, ale firm wykończonych "za żywota" przez urzędy skarbowe nie brakuje w Polsce, oj, nie brakuje. A Tobie się wydaje, że wielki cwaniak jesteś, bo okantujesz urząd na 1000 zł.
            • jamesonwhiskey Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 11:54
              gazeta, bo od tego zatrudnisz sobie księgową, ale wiedz że zanim wypracujesz złotówkę to już musisz mieć gotowe tysiąc zł haraczu

              albo firme rejestrujesz w uk
              a w polsce prowadzisz file

              ale to trzeba miec cos w glowie niz tylko

              Są dobrze zorganizowane, ko
              > nsekwentne, zmotywowane tym że muszą wykarmić dzieci.
              • barbibarbi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 12:01
                tia, mądry inaczej, a innych poucza. To czego nie zapłacisz zusowi, to i tak zaniesiesz do US. A o odliczeniach od podatku słyszał, hę?
                • jamesonwhiskey Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 12:10
                  > tia, mądry inaczej, a innych poucza. To czego nie zapłacisz zusowi, to i tak za
                  > niesiesz do US. A o odliczeniach od podatku słyszał, hę?

                  wyludzenia vatu to sa dla cfaniakow nie dla szaraczkow
                  zastanow sie nad tym
                  • barbibarbi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 12:16
                    > wyludzenia vatu to sa dla cfaniakow nie dla szaraczkow
                    > zastanow sie nad tym

                    nic, ale to nic nie masz najmniejszego pojęcia o czym piszesz, istnieją jeszcze inne podatki poza vat. Ale lepiej się w to nie wgłębiaj, bo cię głowka rozboli.
                  • z_lasu oj, jameson... 24.07.12, 12:16
                    przecież Ty w ogóle nie kumasz o czym ona pisze big_grin
                    • jamesonwhiskey Re: oj, jameson... 24.07.12, 12:38
                      powiedzmy ze ty nie wiesz o czym pisze amnie sie nie chce tu zbytnio nad tym rozwodzic ale nie istotne
                      • z_lasu Re: oj, jameson... 24.07.12, 12:47
                        Też uważam, że to co piszesz jest nieistotne. Dobrze, że chociaż w czymś się zgadzamy smile Akurat to, o czym pisze tu barbi jest oczywistością dla każdego, kto choć przez krótki czas prowadził choćby małą firemkę. A dla Ciebie to najwyraźniej abstrakcja. Ale w wątku masz do powiedzenia najwięcej big_grin
                        • jamesonwhiskey Re: oj, jameson... 24.07.12, 14:32
                          wielka bizneswoman z wazywnika sie odezwala
                          masz se poczytaj , chociaz watpie zebys cos zrozumiala
                          podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/451219,polskie_firmy_uciekaja_do_wielkiej_brytanii.html
                          " Właściciel spółki, zatrudniony w spółce może wypłacić z niej 6500 funtów rocznie bez żadnych opłat podatkowych czy ubezpieczeniowych. Co więcej w większości przypadków kwoty te można odliczyć od podatku w Polsce – tłumaczy Marek Tychoniuk z Financial Republik."

                          a takich zarcikow jest wiecej wiec te swoje smieszne odliczenia to mozecie w buty wsadzic

                          • barbibarbi Re: oj, jameson... 24.07.12, 16:30
                            Na podstawie jednego art. wyrobiłeś sobie zdanie, jaki to niby jesteś sprytny, a jakie ematki tłumoki. A jaki sprytny jesteś naprawdę, okazałoby się gdybyś spróbował prowadzić w Polsce dział. handlową, nie na targu, nie w podziemiach, ale jawnie w jakimś lokalu lub przez stronę internetową. Nawet w tym linku masz odpowiedź jak bardzo się mylisz:

                            "Gdy spółka tylko formalnie ma siedzibę w innej jurysdykcji podatkowej, a faktycznie prowadzi działalność w Polsce, nasz fiskus może uznać, że jej dochody powinny być opodatkowane w Polsce – przestrzega Tomasz Wickel, doradca podatkowy w kancelarii Spaczyński, Szczepaniak i Wspólnicy. I ma sposoby, by takie firmy namierzyć."

                            Mam obliczone od dawna, dokładnie i na okrągło temat z przeniesieniem działalności, i w moim przypadku to nie ma sensu, na pewno nie umniejszy to moich opłat, a bardzo prawdopodobne że przysporzy kłopotów. Temat jest znany od kilku lat, i nie jest to wiedza tajemna którą, jak ci się wydaje właśnie odkryłeś. Paru naiwnych się połaszczyło, a teraz już są z powrotem w ZUSie, a najbardziej na tym zyskują agencje pośredniczące, jak zwykle zresztą.
                            • jamesonwhiskey Re: oj, jameson... 24.07.12, 17:55
                              > lub przez stronę internetową

                              a czy ty masz pojecie ze domene mozesz zarejestrowac gdzie chcesz ?
                              pewnie nie

                              > "Gdy spółka tylko formalnie ma siedzibę w innej jurysdykcji p

                              ok w innych slowach
                              zeby zarejestrowac twoja bude na targu w uk
                              musisz miec tez taka bude w uk
                              a ta w polsce to tylko filia twojej budy w uk
                              ewentualnie mozesz sie podpiac pod firme z budami w uk i za drobna oplata zostaniesz ich filia w pl



                              • barbibarbi Re: oj, jameson... 24.07.12, 18:17
                                jamesonwhiskey napisał:

                                > > lub przez stronę internetową
                                >
                                > a czy ty masz pojecie ze domene mozesz zarejestrowac gdzie chcesz ?
                                > pewnie nie
                                >

                                a co ma domena do miejsca prowadzenia działalności? Bredzisz whiskacz, już nie wiesz co by tu napisać, żeby się wymądrzyć. Człowieku, nie masz pojęcia o niczym, nawet nie warto było zaczynać z tobą dyskusji, bo już po pierwszym wpisie było widać, żeś zielony i naiwny jak szczypiorek na wiosnę. Żegnam pana.
                                • jamesonwhiskey Re: oj, jameson... 25.07.12, 10:26


                                  > a co ma domena do miejsca prowadzenia działalności

                                  ma sporo, ale z bazarem to mi sie nie chce dyskutowac na temat zaiwilosci handlu internetowego
                                  • emo8425 Re: oj, jameson... 25.07.12, 11:07
                                    jamesonwhiskey napisał:

                                    >
                                    >
                                    > > a co ma domena do miejsca prowadzenia działalności
                                    >
                                    > ma sporo, ale z bazarem to mi sie nie chce dyskutowac na temat zaiwilosci handl
                                    > u internetowego


                                    bardzo sie mylisz, domena nie okresla w zadnej mierze na miejsca prowadzenia dzialalnosci, moze sugerowac kraj pochodzenia firmy, ale nie musi. Tak samo jak skrzynka pocztowa załozona w Londynie czy Pekinie przez firmę z Polski, nie zmienia lokalizacji firmy. Próbujesz udowodnic cos, o czym najwyraźniej nie masz najmniejszego pojęcia i w dodatku robisz to w zenujący sposob, obrazając przy okazji innych. Oj, mało elegancko.
                                    • jamesonwhiskey Re: oj, jameson... 25.07.12, 11:30
                                      dobrze to moze wolniej i po kolei
                                      zakladasz firme w uk
                                      rejestrujesz tam domene
                                      i sobie rpowadzisz sklepik z uk

                                      juz ci lepiej ?
                                      • emo8425 Re: oj, jameson... 25.07.12, 11:48
                                        > rejestrujesz tam domene
                                        > i sobie rpowadzisz sklepik z uk
                                        >

                                        Ale tu caly czas jest mowa o firmach dzialajacych w Polsce, nikt tu nie chcial prowadzic sklepu z UK. A jeśli masz na myśli prowadzenie firmy zarejestrowanej w UK z domena Uk, a faktycznie prowadzenie jej w Polsce, to sie i tak nie uda. Dziewczyny maja racje, fikcyjne przenosiny sie nie oplacaja, kazdy doradca podatkowy ci to powie, tez to przerabialam. Lepiej juz sie nie kompromituj.
              • piekielna-diablica Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 12:01
                albo na Cyprze lub innym kraju
    • barbibarbi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 11:06
      mamy działalność handlową, firma rodzinna, dużo sprzedajemy przez internet, gadżety do wystroju wnętrz, unikalne. W lecie sezon ogórkowy i zastój, więc mam wakacje, ale i tak się kręci i na chlebek z szyneczką spokojnie zarobimy. Poza letnim sezonem potrzeba więcej osób do pracy, bo nie wyrabiamy.

      Nie zamieniłabym na żadną inną pracę, nie znalzłabym nic bardziej dochodowego, przy tak niewielkim wkładzie pracy, która ogranicza się do odpowiedzi na maile, aktualizacji strony internetowej, kontaktów z większymi odbiorcami (to robi mąż), pakowanie i wysyłka. Wstaję kiedy chcę, nikt mi nie mówi co i kiedy mam robić, zawsze mam czas dla dziecka. I żeby nie było że się podłączyłam pod kogoś, bo to ja zaczęłam budować tą firmę, pomysł był mój i sukcesywnie wciągała się w to reszta rodziny. Pomysł ściągnięty z innego kraju, ale na polskim gruncie też się sprawdza, to co mnie wkurza to polska absurdalna biurokracja i arogancja urzędników.

      A to co pisze gazeta, to są banialuki bezrobotnego sfrustrowanego rencisty, który każdą złotówkę ogląda dookoła i myśli, że wszyscy tak mają.
      • gazeta_mi_placi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 11:27
        A jaka to firma? Skoro tak świetnie radząca sobie to na pewno żaden wstyd przyznać się do jej nazwy, a dodatkowo może jeszcze tutejszym forumowiczkom te rzeczy przypadną do gustu i jeszcze coś kupią smile
        • barbibarbi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 11:43
          jaaaaaaaaasne, już lecę ujawniać swoją tożsamość, na gazetowym forum, gdzie jatki i wyśmiewanie są na porządku dziennym. Już lecę gazeta. Patrz, poleciałam ............. tup, tup, tup.......
          • gazeta_mi_placi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 11:57
            Po co od razu swoją tożsamość? Właściciele świetnie działających firm mają pracowników niższego szczebla od zajmowania się klientami. Bezpośrednio nie mają styczności z klientem, zatem czego się obawiasz?
            Że jednak Twoja świetnie działająca firma z "gadżetami do wystroju wnętrz" jest (to tylko przykład) tego rodzaju:

            https://naforum.zapodaj.net/thumbs/8ead76ef3a69.jpg
            • barbibarbi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 12:06
              sie wysiliłeś gazeta.
              To ty podaj swój nip i pesel. Nazwsko matki jeszcze poproszę. A jak wygląda twoja codzienność, i twoja fizjonomia, to każdy może się domyślić:

              Tu powinnam wkleić zdjęcie spoconego, zarośniętego onanisty-rencisty w brudnym podkoszulku, wiszącego przed komputerem. Ale mi się nie chce, mam to gdzieś.

              Ja mam swoją pracę, wiem jak wygląda, a ty możesz sobie wklejać co chcesz, rzeczywistości nie zaczarujesz.
              • z_lasu Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 12:14
                Ależ on nie musi niczego czarować, barbi. On w to święcie wierzy. Jego wyobraźnia na temat biznesu po prostu nie sięga dalej niż na bazar. A jeśli ktoś ma więcej niż on to złodziej jest po prostu, nakradł to ma, ale i tak prędzej czy później go złapią i pójdzie siedzieć, o! A gazeta jest biedny BO uczciwy wink
                • barbibarbi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 12:20
                  chyba masz rację, aż prawie żal mi się gazety zrobiło. Kurdę, te wakacje mi szkodzą, jakaś czułostkowa się robię!
                  • ceide.fields gazeciarz jak Holmes :) 24.07.12, 12:26
                    Holmes wierzy, że gra w filmie Jokera, gazeciarz w trakcie tysięcy wpisów na forum uwierzył, że jest dziewczynką big_grin
            • z_lasu Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 12:07
              big_grin big_grin big_grin Normalnie, jak Cię czytam w tym wątku, gazeta, to mi się "Cysorz" Grześkowiaka przypomina big_grin
            • lineczkaa Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 25.07.12, 11:18
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Po co od razu swoją tożsamość? Właściciele świetnie działających firm mają prac
              > owników niższego szczebla od zajmowania się klientami. Bezpośrednio nie mają st
              > yczności z klientem, zatem czego się obawiasz?

              Tu się z gazetą zgodzę. Gdybym miała dobrze prosperująca firmę, to poproszona chętnie bym się nią pochwaliła. Nie piszę na forum nieprawdy, więc nie miałabym się czego obawiać. Zresztą nie oszukujmy się, założę się, że taki szperacz internetowy jak gazeta, na bank by odgadł moją prawdziwą tożsamość, a dodatkowo, jakoś mi się nie wydaje, że ludzie nie mając nic ciekawego do roboty szpiegują innych po necie.
              • dziennik-niecodziennik Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 25.07.12, 11:26
                > Gdybym miała dobrze prosperująca firmę, to poproszona chętnie bym się nią pochwaliła.

                no i mozna sie pochwalic. tyle ze bezpieczniej bedzie napisac "prowadzę firmę transportową" niz "prowadzę firmę transportową Przywiez-Wywieź z siedzibą w Bydgoszczy".
                dlaczego? dlatego ze jakis forumowy troll najpierw Ci wygoogla firmę, potem Ciebie osobiscie, potem wyszpera jakies dodatkowe wiadomosci typu Twoje starsze posty, potem dopisze do nich swoją interpretację, a na koniec to upubliczni i bedzie sie posługiwał jako bronią w dowolnych dyskusjach keidy nie ebdzie mogl Cie przegadac.
                i owszem, są takie osoby. i dlatego lepiej się jednak nie odsłaniac za bardzo.
                • jamesonwhiskey Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 25.07.12, 11:35
                  no i mozna sie pochwalic. tyle ze bezpieczniej bedzie napisac "prowadzę firmę transportową" niz "prowadzę firmę transportową Przywiez-Wywieź z siedzibą w Bydgoszczy".


                  tyle ze te wielkie biznesy czesto w rzeczywistosci to
                  lumpex , buda z chelebem na targu czy cos w tym rodzaju
                  a przedstawiane sa co najmniej jak siec supermarketow
                  a firma transportowa to moze byc i 300 tirow i 2 stare zuki do rozworzenia kiszonej kapusty po warzywniokach
                  • emo8425 Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 25.07.12, 12:04
                    > tyle ze te wielkie biznesy czesto w rzeczywistosci to
                    > lumpex , buda z chelebem na targu czy cos w tym rodzaju
                    > a przedstawiane sa co najmniej jak siec supermarketow
                    > a firma transportowa to moze byc i 300 tirow i 2 stare zuki do rozworzenia kisz
                    > onej kapusty po warzywniokach

                    acha, czyli sugerujesz, że wszystkie firmy w Polsce to drobnica i w wiekszosci budy na targu? A to bardzo dziwne, nie napisze o sobie bo zaraz bedzie ze zmyslam, ale z moich znajomych, czy sasiadow:
                    - duza firma transportowa, kilkadziesiąt busow na stanie
                    - spora firma utylizacji odpadow plastikowych, kilkanascie osob zatrudnionych, wlasciciel i jego rodzina juz chyba nie wiedza ile maja samochodow i kasy na koncie, obrzydliwie wrecz bogaci
                    - szwalnia koszul, kilkanascie pracownikow
                    - hurtownia art stomatologicznych, dystrybucja na cala Polske
                    - siec lumpeksow, baaaardzo bogata firma, sponsoruja sportowcow

                    moglabym tak jeszcze dlugo, wszyscy zbudowali firmy od zera, w ostatnich 15 latach. Wlascicieli bud na targu tez znam, wierz mi niejeden etatowiec z pocalowaniem reki bralby taka robote. W mojej poprzedniej pracy mialam wglad w dokumenty malych i wiekszych firm, widzialam faktury, wiedzialam jakie maja obroty i jakie moga byc z tego dochody. No, ale jak ktos w zyciu niewiele osiagnal, to zawsze moze sobie poprawic humor tym, ze inni tez sa malo ambitni i co najwyzej w budzie na targu koncza kariere. Co, jameson?
                  • dziennik-niecodziennik Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 25.07.12, 12:10
                    niewazne. to jest specyfika zycia internetowego, ze nigdy tak naprawde sie nie dowiemy ile w czym prawdy smile
                    buda z chlebem to tez biznes. jesli idzie dobrze to jest sie czym chwalic. podobnie lumpeksy czy rozwożenie kapusty kiszonej. niewazna skala, wazna forma firmy smile
                  • gazeta_mi_placi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 25.07.12, 13:41
                    I potem mówią, że idą na kolację firmową podpisywać umowę z nowym kontrahentem, gdzie kontrahent to Pan Józiu z kolejnego warzywniaka, który prosił by wpaść z papierami wieczorem do bistra z piwem i kebabami niedaleko jego straganu (to jest niedaleko siedziby jego firmy).
                    • emo8425 Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 25.07.12, 14:07
                      gazeta_mi_placi napisała:

                      > I potem mówią, że idą na kolację firmową podpisywać umowę z nowym kontrahente
                      > m, gdzie kontrahent to Pan Józiu z kolejnego warzywniaka, który prosił by wpaść
                      > z papierami wieczorem do bistra z piwem i kebabami niedaleko jego straganu (to
                      > jest niedaleko siedziby jego firmy).

                      kazdy mierzy swoja miara, widocznie twoja perspektywa jest wlasnie taka - żabia, nic dziwnego ze widzisz tylko trawe i metr mułu, skoro w nim siedzisz.
                • lineczkaa Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 25.07.12, 11:35
                  A wiesz, że o tym nie pomyślałam? Idę zweryfikować moją wiarę w ludzi wink
    • lolinka2 Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 11:06
      tłumaczenia dotychczas - wychodzi przyzwoicie (znaczy: pracujemy wspólnie z mężem, rodzinę 4-osobową idzie z tego utrzymać)
      i od września rusza duży projekt szkoły językowej.... się okaże smile
      • barbibarbi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 11:22
        mamy znajomych, właśnie prowadzą szkołę językową. Bardzo dobrze im się powodzi, w ciągu ok. pięciu lat awansowali z dawania korepetycji i mieszkania na stancji. Teraz prowadzą tą szkołę, zatrudniają kilka osób, kupili dom, wyraźnie widać że jest z tego kasa. Powodzenia.
        • lolinka2 Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 14:42
          My ze stancji na M6 awansowaliśmy prawie 2 lata temu smile
          Teraz dajemy sobie 3 lata na ustawienie szkoły na rynku docelowym tak, by generowała sensowny dochód bez potrzeby doglądania dzień i noc. Zestarzeliśmy się po prostu i już się nie chce tłumaczyć nocami... ja bym sobie podłubała w powstającym słowniku b. chętnie i czas by się na to przydał. Jakieś plany na dalszą edukację własną też mam... no, generalnie niezależność od działalności wykonywanej osobiście mi się marzy.
    • dziennik-niecodziennik Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 12:00
      są.
      jest OK, choc męcząco. na etacie jest wieksza wolnosc.
    • panna_z_pieskiem Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 17:11
      Co za okropny watek!
      Az mi sie niedobrze zrobilo od tych obelzywych, seksistowskich wpisow. I dziwie sie kazdej z Was, ktora prowadzi z tymi 2 panami (czy cholera wie kim - bo widze, ze co do gazety sa jakies watpliwosci) rozmowe. Ich komentarze swiadcza o glebokim zakompleksieniu (nawet jesli to prowokacje czy czarny humor - raczej na niskim poziomie). Zal.
    • k1k2 Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 24.07.12, 18:12
      owszem, choc mam tez typowa prace na etacie. dzieki bardzo dobrej znajomosci pewnej aplikacji komputerowej udzielam konsultacji i optymalizuje plany migracji z jednej aplikacji do drugiej, zreszta szczegoly niewazne. nie potrzebuje do tego zadnych specjalnych narzedzi, wiec nie mialam kosztow wstepnych; moge sie tez wycofac kiedy chce. czyli ryzyko biznesu minimalne (wlasciwie sprowadza sie do wyplacalnosci klienta). no i w czasach posuchy opieram sie na dochodach z etatu.
    • kika989 Są, są- wbrew bzdurom pana-gazety 25.07.12, 11:06
      niektorym się udaje.

      Od kilku lat jestem wspołwlascicielką biura architektonicznego.

      Bardzo jestem zadowolona.

      Nic więcej nie opowiem- nie jestem kretynem, który tu podaje na tacy wszystkie swoje prywatne sprawy, zdjecia- coby potem nie musiec na policje latac jak niektore maksidiotki smile

      • papalaya Re: Są, są- wbrew bzdurom pana-gazety 25.07.12, 12:08
        gazeciarz zapodaje co chwila wątki, zbiera informację a ematki łykają to podając dane na swój temat
        • kika989 Re: Są, są- wbrew bzdurom pana-gazety 25.07.12, 13:13

          > gazeciarz zapodaje co chwila wątki, zbiera informację a ematki łykają to podają
          > c dane na swój temat


          Dokładnie. DLatego ja zawsze (jesli cokolwiek pisze o swoim zyciu zawodowym czy baaaardzo prywatnym) zmieniam co nieco.
          Tym razem może zmieniłam branże, a może nie smile
    • vabile Prawdziwe biznesmenki 25.07.12, 12:11
      w życiu by nie marnowały czasu uprawianiem plot na jakichś forach big_grinbig_grinbig_grin
      • gazeta_mi_placi Re: Prawdziwe biznesmenki 25.07.12, 13:33
        Otóż to smile
        Jeżeli tu są biznesmenki to takie które potem płaczą, że komorniki je nachodzi bo nie stać je było z ich biznesów nawet na opłacenie czynszu w wynajmowanym lokalu.
        Albo takie co nawet nie wiedzą na jakiej zasadzie działa zawieszenie działalności gospodarczej.
        • vabile Re: Prawdziwe biznesmenki 25.07.12, 13:50
          Znam niejedną aktywną biznesmenkę, nie "żonę biznesmena" ale kobietę otwierającą firmy, zatrudniającą pracowników, prężnie działającą od lat. Żadna by nawet kijem nie tknęła takiego forum, absolutnie nic ono nie wnosi do jej potrzeb, jest marnotrawstwem czasu.
          Ja się mogę tu lenić, bo mi za dobrze płacą za etat żeby mi się chciało zakładać działalność. Jak otworzę- nie będę miała czasu na takie pier..y jak dylematy forumowe.
          Biznesmenka bywa tam, gdzie są pieniądze, wpływy, kontrakty, liczące się znajomości. A nie bleblanie o niczym i przelewanie z pustego w próżne w oczekiwaniu aż mąz mamuta do domu przywlecze.
          • lolinka2 Re: Prawdziwe biznesmenki 25.07.12, 13:55
            ojtam ojtam smile

            Jeśli biznes dobrze idzie, to i na forum czas się znajdzie.
            Serio, prowadzenie działalności i pilnowanie jej nie musi równać się wysiłkowi 24-godzinnemu przez 7 dni w tygodniu. To dopiero patologia!
          • emo8425 Re: Prawdziwe biznesmenki 25.07.12, 14:03
            a na tym dobrze platnym etacie tak sobie mozesz szalec po forach? Pozazdroscic.
            Ja na etacie bylam bardzo zajeta osoba. Teraz mam luzik w porownaniu z tym co wczesniej, a i pieniadze nieporownywalne. Wlasnie dlatego zrezygnowalam z etatu, dlaczego mam zarabiac komus pieniadze, skoro moge robic to samo bez posrednictwa tak zwanego pracodawcy. Podpatrzec, nauczyc sie co sie da, a potem zrobic pracodawcy konkurencje - to jest dobra metoda.
            • vabile Re: Prawdziwe biznesmenki 25.07.12, 14:11
              Przez lata byłam bardzo zajęta, teraz mogę odcinac kupony i czasem poziewać w pracy. Choć dziś ziewam od rana i stwierdzam, że to obrzydliwie nudne wolę już coś jednak robić tongue_out

          • gazeta_mi_placi Re: Prawdziwe biznesmenki 25.07.12, 14:07
            Szczerze mówiąc jednak choć jedna taka osoba powinna się znaleźć na forum aby wybijała z głowy pomysł na własny biznes tutejszym forumowiczkom, które nie wiedzą, że świat biznesu wygląda inaczej niż przedstawiają kolorowe czasopisma, często namawiające młode matki na otwarcie własnej działalności, na zasadzie - skoro radzisz sobie z dwójką małych dzieci to i z własną DG sobie poradzisz wink Młode mamy łykają takie teksty jak młody pelikan i potem jest rozpacz i tragedia życiowa (jak w wątku o wyrzuceniu na bruk 5-osobowej rodziny) bo nawet na spłatę czynszu za lokal bizneswoman nie ma, ale w kolorowym czasopiśmie typu "Mamo to ja" albo "Twój styl" takich tragicznych (ku przestrodze) historyjek nie będzie, będą za to piękne kolorowe zdjęcia bizneswoman na tle bogatego domu.
            Reklamy też robią burzę z mózgu kobietom, widziałam jedną (nawet nie pamiętam czego dotyczyła tak poraziła mnie głupota, chyba jakiś tabletek na ból), zaczyna się ona tak, że młoda mama postanawia mieć więcej czasu dla rodziny więc postanawia założyć własną firmę (nie piszą oczywiście jaką), w tym momencie myślę sobie, że trzeba być kretynem do kwadratu myśląc sobie, zakładając własną firmę będzie się miało więcej czasu dla rodziny.
            • vabile Re: Prawdziwe biznesmenki 25.07.12, 14:17
              Niektórzy otwierają dzialalność gospodarczą tylko po to, żeby przejeść dotację z UE, UP.
              Tylko potem ból, jak trzeba jakieś wyniki utrzymać by dotacji nie zwracać.
          • kika989 Błąd rzeczowy 25.07.12, 14:57
            [i]Ja się mogę tu lenić, bo mi za dobrze płacą za etat żeby mi się chciało zakłada
            > ć działalność. [u]Jak otworzę- nie będę miała czasu na takie pier..y jak dylema
            > ty forumowe. [/[/u]i]

            I tu się mylisz. Pokitrały ci się babki, które usiłują nieudolnie rozkręcic interes - w związku z tym zap..ja z jednego końca maista na drugi, zeby wyżebrac zlecenie. Jakiekolwiek. Nie ma to nic w spolnego z biznesem.

            Chyba, ze wg ciebie bizneswoman to jednoosobowo działająca pani, co to jeździ yorki strzyc całymi dniami.

            Po to w firmie wlasciciel ma ludzi, zeby on podejmowal decyzje, spotykal się z kontarhentami/klientami- chyba tylko neiudolny osiol robi to 12 h dziennie, a pracownicy na etacie sa od pracy wykonawczej. Jak ty.


            Biznesmenka bywa tam, gdzie są pieniądze, wpływy, kontrakty, liczące się znajom
            > ości.


            Wlasnie- bywa, a nie lata całymi dniami i skamle żeby kto jakąs robotę dał.
            Wczoraj podpisywalismy np. spora umowę. Wczęsniej spotkalismy się raptem dwa razy- znaja nas z polecenia. Dwa razy po godzince. Wczoraj podpisanie umowy- spotkanie trwalo raptem 40 min. Konkrety, po co wiecej?


            Na forum bywam od prawie 5lat, w ciazy zaczełam.

            I powiem ci, ze nieraz sie setnie ubawię czytając niektóre wątki. Lepsze niż kabaret. A czas znajduje sie, gdy się chce. Cae dnie na pracowaniu i tyraniu bez odskoczni??
            Nie pot sie biznes zakłada.
            • emo8425 Re: Błąd rzeczowy 25.07.12, 15:05
              > Po to w firmie wlasciciel ma ludzi, zeby on podejmowal decyzje, spotykal się z
              > kontarhentami/klientami- chyba tylko neiudolny osiol robi to 12 h dziennie, a p
              > racownicy na etacie sa od pracy wykonawczej. Jak ty.
              >

              zgadzam sie z toba, aczkolwiek ja nie mam pracownikow (na razie) robie wszystko sama, i nie dosc, ze mam polowe mniej pracy co na etacie, to mam z tego 2-3 razy tyle dochodu. Po prostu postanowilam nie byc wiecej wyrobnikiem. A gdybym zatrudnila kogos, to i praca by sie dla tej osoby znalazla, i ja mialabym jeszcze co robic, ale na razie sie wstrzymam, lepiej nie przekazywac swojej wiedzy dalej, taka branza.
              • jamesonwhiskey Re: Błąd rzeczowy 25.07.12, 15:18
                > co robic, ale na razie sie wstrzymam, lepiej nie przekazywac swojej wiedzy dal
                > ej, taka branza.


                robi sie coraz ciekawiej
                posiadacza tajemnej wiedzy to tu jeszcze nie bylo
                co to za branza , zbieranie grzybow?
                • gazeta_mi_placi Re: Błąd rzeczowy 25.07.12, 15:24
                  big_grin big_grin big_grin

                  Aż się boję, ciarki mnie przeleciały big_grin
                  • spam_killer2 Re: Błąd rzeczowy 25.07.12, 15:26
                    zbieranie grzybów to już było

                    teraz rozdaje pojedynczym klientom smile
                    • emo8425 Re: Błąd rzeczowy 25.07.12, 15:39
                      interesujace, co na babskim forum o dzieciakach, pieluchach, paznokciach i miesiaczkach robi facet? I czy to moze byc rozsadny facet? A czy moze byc to facet, ktory ma jakiekolwiek zajecie? Bo moim zdaniem to jakas ciamajda bezrobotna, niedorajda kompletny, nieudacznik zyciowy bez rodziny, bez kobiety, bez pracy i bez pieniedzy.
                      I powyzsze adresuje, do wszystkich milych panow wystepujacych w tym watku. Milego prozniaczego, rozmemlanego, bezproduktywnego dnia zycze, jak to panowie macie w zwyczaju.
                      • riki_i Re: Błąd rzeczowy 25.07.12, 15:59
                        interesujace, co na forum e-mama robi jej całymi dniami jej stała uczestniczka? I czy to moze byc rozsadna kobieta? A czy moze byc to kobieta, ktora ma jakiekolwiek zajecie? Bo moim zdaniem to jakas ciamajda bezrobotna, niedorajda kompletna, nieudacznica zyciowa, nudzaca sie bez chlopa, pewnie bez pracy i bez pieniedzy.
                        I powyzsze adresuje, do wszystkich milych pan wystepujacych w tym watku. Milego prozniaczego, rozmemlanego, bezproduktywnego dnia zycze, jak to panie macie w zwyczaju.
                        • emo8425 Re: Błąd rzeczowy 25.07.12, 16:09
                          riki_i napisał:

                          > interesujace, co na forum e-mama robi jej całymi dniami jej stała uczestniczka?
                          > I czy to moze byc rozsadna kobieta?

                          A która to ta stała uczestniczka? Bo ja mam cos kolo 60 wpisow przez 6 lat. to wychodzi 10 postow na rok. To ma byc to stale uczestnictwo, i to ma byc calymi dniami??

                          I ja nie wlaze na meskie fora o samochodach, leczeniu lysiny, czy impotencji, bo te tematy mnie nie dotyczą. Tak jak ciebie, i innych panow nie powinny doczyczyć problemy depresji poporodowej, bolu jajnikow, podpasek, miesiaczek, czy kupek niemowlakow. Ja rozumiem jakies pojedyncze wypowiedzi, ale wyklocanie sie w chamski sposob z ematkami, rzniecie maczo i seksistowskie podejscie to sobie zostawcie panowie na czasy, jak was zechce jakas kobieta. Odlegle raczej.
                          • riki_i Re: Błąd rzeczowy 25.07.12, 17:50
                            emo8425 napisała:

                            > Tak jak ciebie, i innych panow nie powinny doczyczyć problemy depresji poporodowej, bolu
                            > jajnikow, podpasek, miesiaczek, czy kupek niemowlakow.

                            Ależ ten wątek dotyczy prowadzenia biznesu! Dlaczego mężczyźni mieliby się w nim nie wypowiadać?
                            BTW nigdy nawet nie wszedłem w żaden wątek dotyczący "depresji poporodowej, bolu jajnikow, podpasek, miesiaczek, czy kupek niemowlakow", nie mówiąc już o wypowiadaniu się na takie tematy. Masz zdaje się silną awersję do facetów w ogóle, nie jesteś tu pierwsza, ale nieocenionej morgen-facet twój wróg-stern z pewnością nie przebijesz.
                            Aha, i jeszcze chciałbym zauważyć, że na forum e-mama NIE MA jakoś wcale przytoczonych przez ciebie dyskusji, jest za to dużo chełpienia się swym statusem społeczno-zawodowo-majątkowym , tudzież dosrywania sobie nawzajem przez kobiety. to tak gwoli ścisłości i prawdy historycznej smile
                • emo8425 Re: Błąd rzeczowy 25.07.12, 15:31
                  taka branza, ze z twoich wczesniejszych wypocin w tym watku w mgnieniu oka moglam rozszyfrowac, ze mam do czynienia z zenujacym dyletantem, ktory nie ma najmniejszej orientacji o czym pisze, ale jest wystarczajaco bezczelny aby isc w zaparte i wystarczajaco chamski aby obrazac innych.
    • gulcia77 Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 25.07.12, 14:33
      Mała firma transportowa, chłop pracuje ze mną. Bywa różnie, czasem trafi się rewelacyjnie, czasem do d... Chyba więcej czasu miałam na etacie, ale, jeśli oczywiście ode mnie będzie zależało, nie wróciłabym na etat. Przynajmniej nie w Polsce.
      • jamesonwhiskey Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 25.07.12, 14:42
        Mała firma transportowa, chłop pracuje ze mną. Bywa różnie, czasem trafi się rewelacyjnie, czasem do d...


        to cos zle, robisz bo w tym momencie to juz ne powinnas wieziec ile masz domow
        i samochodow ,a kominek rozpalac 500 eurowkami
        • gazeta_mi_placi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 25.07.12, 14:48
          A może to miła Pani taksówkarz z którą wczoraj jechałam? Jeżdżą z mężem (wymieniają się) na zmianę jednym samochodem. Też firma transportowa jakby nie było.
          • emo8425 Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 25.07.12, 14:57
            gazeta_mi_placi napisała:

            > A może to miła Pani taksówkarz z którą wczoraj jechałam? Jeżdżą z mężem (wymien
            > iają się) na zmianę jednym samochodem. Też firma transportowa jakby nie było.

            jasne, jasne. Przeciez nie od dzis wiadomo ze w Polsce nie ma wiekszych i srednich firm transportowych, sami taksowkarze! BUdy na targu, babcie ze smietana i jajkami, taksowkarze, sutenerzy i cichodajki, warzywniaki, budki z zapiekankami i szmateksy (wylacznie male) - oto Polska wlasnie. Gazeta, w jakiej ty melinie mieszkasz, ze tylko to dostrzegasz?
            • papalaya Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 25.07.12, 15:09
              gazeciarz nakręca wątki sam sobie przecząc, w innych broni dobrego imienia Polski jak niepodleglosci

              a wsystkie ochocza karmią trolla big_grin
              • emo8425 Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 25.07.12, 15:26
                > gazeciarz nakręca wątki sam sobie przecząc, w innych broni dobrego imienia Pols
                > ki jak niepodleglosci
                >

                ja to broni imienia Polski? Bo tu wyglada na to ze w Polsce wszystko co najgorsze. Wiem ze gazeta to jakis troll, ale nie znam szczegolow, moze mnie ktos uswiadomi? A ta gazeta to tak za darmo klepie? Bo kiedy bym nie czytala forum to w co drugim watku ta gazeta wystepuje. To naprawde trzeba miec kondycje, albo moze to jakas choroba maniakalna.
            • gazeta_mi_placi Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 25.07.12, 15:26
              Za zdecydowaną i przeważającą ilością firm większych stoi na czele mężczyzna, a nie kobieta.
              Dlatego nikła szansa, że kobieta będąca tym wyjątkiem akurat będzie na forum e-mama wink
        • emo8425 Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 25.07.12, 14:48
          jamesonwhiskey napisał:

          > Mała firma transportowa, chłop pracuje ze mną. Bywa różnie, czasem trafi się re
          > welacyjnie, czasem do d...
          >
          >
          > to cos zle, robisz bo w tym momencie to juz ne powinnas wieziec ile masz domow
          > i samochodow ,a kominek rozpalac 500 eurowkami

          a ty jameson powinienes zmienic nicka na jasiekbimber, albo czesiekdenaturat, bo to by lepiej przystawalo do twojej pszennoburaczanej postawy chlopka-roztropka.
          • gulcia77 Re: czy sa tu jakies biznes mamy? 25.07.12, 16:23
            Kochana! Jakby się człek miał frasować jamesonami i gazetami to by globus ciągle męczył big_grin Inna rzecz, ze bywam na forum właśnie w trakcie pracy. Czasem niezgorsza zabawa big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja