Czy jako singielki jeździcie na takie wakacje?

24.07.12, 10:39
Para z 16letnim dzieckiem + od roku para 35 latków + singielka 30+?

Singielka nie ma z kim. Ale czy nie powinna dać spokoju parom a nie wcinać się do towarzystwa?
    • shellerka Re: Czy jako singielki jeździcie na takie wakacje 24.07.12, 10:40
      niech zgadnę. jesteś jedną z tych pań od pary? smile ) )
      zazdrość cię bierze i niepokój dręczy, męczy?

      też by mnie dręczył big_grin
    • ceide.fields Re: Czy jako singielki jeździcie na takie wakacje 24.07.12, 10:42
      A co to znaczy "dać spokój parom"?

      Czy jedynym słusznym modelem wyjazdu jest ona + on + ew. dziecko/dzieci?
    • triss_merigold6 Re: Czy jako singielki jeździcie na takie wakacje 24.07.12, 10:46
      A czyją znajomą jest ta singielka?
      • jola-kotka Re: Czy jako singielki jeździcie na takie wakacje 24.07.12, 13:55
        A mnie sie cisnienie podnioslo jak przeczytalam to,czemu niby ma nie jechac z parami,dziwne,a kawaler +para jest ok?
    • havana28 Re: Czy jako singielki jeździcie na takie wakacje 24.07.12, 10:46
      Powinna. Nie powinna. Zależy komu ten układ nie odpowiada. Spać chyba będzie na swoim łózku czy wy tak wszyscy na kupę?
    • vabile A nie możecie normalnie odpowiedzieć na pytanie? 24.07.12, 10:51
      Tylko się dopytywać jaka moja rola, chodzi wam o to, żeby wiedziec kogo skrytykować? tongue_out

      Odp Tris: wszystkie dziewczyny się znają dłużej, faceci zjawili się później.
    • antyideal Re: Czy jako singielki jeździcie na takie wakacje 24.07.12, 10:57
      Jako singielka zdecydowanie wole jezdzic tylko z dzieckiem
      a towarzystwo poznawac na miejscu :p
      lubie swobode a nie bycie zaleznym od czyichs zwyczajów.
      • heca7 Re: Czy jako singielki jeździcie na takie wakacje 24.07.12, 11:02
        Ja bym uważała. Jeszcze zbałamuci 16-latka big_grin
    • vabile Re: Czy jako singielki jeździcie na takie wakacje 24.07.12, 11:07
      -tkę! By musiała być lesbijką tongue_out
      • vabile Re: Czy jako singielki jeździcie na takie wakacje 24.07.12, 11:08
        to do Hecy było
    • mysia-mysia Re: Czy jako singielki jeździcie na takie wakacje 24.07.12, 11:11
      dać spokoju parom? a w jakim sensie? chyba nie będą zakwaterowani w jedym pokoju?

      a dlaczego nie uważasz że pary powinny dać sobie wzajemnie spokój?
    • triss_merigold6 Re: Czy jako singielki jeździcie na takie wakacje 24.07.12, 11:19
      Będąc singielką przed 30-tką byłam kiedyś na wakacjach sama, byłam też z przyjaciółką i będę po wsze czasy głosić, że chyba nigdy nie bawiłam się tak dobrze.wink Parę razy byłam też na żaglach w składzie mieszanym pary + single i też było super.
      Nie mam pojęcia czy bym pojechała, zależy od układów towarzyskich. Osobny pokój to podstawa.
    • night_irbis Re: Czy jako singielki jeździcie na takie wakacje 24.07.12, 13:37
      Wybacz - ale idiotycznie postawione pytanie:
      "> Singielka nie ma z kim. Ale czy nie powinna dać spokoju parom a nie wcinać się
      > do towarzystwa?"

      Albo się znacie i lubicie albo nie.
      Byłam singielką, byłam w parze, jestem samotną matką, mam również przyjaciółki w różnym "stanie" związków lub nie - i jeżeli umawiamy się na wspólne spędzanie czasu (piwo wieczorem czy wspólny wyjazd) - to ich stan "cywilny" mnie nie interesuję. Jak kogoś lubię - to z nim jadę niezależnie od tego czy jest sam czy z kimś, jak nie lubię - to daje do zrozumienia, że niekoniecznie. Tak samo zresztą robią moje przyjaciółki - zapraszają mnie niezależnie od mojego "stanu cywilnego".

      Jedyne ograniczenie, które kiedykolwiek postawiłam, było, gdy urządzałam "babską imprezę" na swoje urodziny w tym roku i kategorycznie zapowiedziałam, że "facetów mają zostawić w domu", bo ja, jako solenizantka mam własną wizję tej imprezy - jako "babskich plotek" wink

      A jak się boisz, że ci "faceta uprowadzi" - to przywiąż go na smycz i przypnij do kaloryfera - to jest jedyne "pewne rozwiązanie" wink
    • echtom Re: Czy jako singielki jeździcie na takie wakacje 24.07.12, 13:44
      Ale co znaczy "wcinać się"? Jeśli ją lubią i zapraszają, w czym problem?
    • kajak75 Re: Czy jako singielki jeździcie na takie wakacje 24.07.12, 13:52
      kiedys bylam na wakacjach w takiej konfiguracji, co prawda jako "slomiana" singielka. Najlepiej bawilam sie w towarzystwie nastoletniego syna innej pary.
    • satoja Re: Czy jako singielki jeździcie na takie wakacje 24.07.12, 14:23
      A co? singielka się boi, że któryś facet z par się na nią rzuci? wink
      • papalaya Re: Czy jako singielki jeździcie na takie wakacje 24.07.12, 14:28
        a może lubią takie zabawy manage a trois albo inne konfiguracje big_grin
    • mamam_net Re: Czy jako singielki jeździcie na takie wakacje 24.07.12, 14:37
      Byłam kiedyś w podobnym składzie na wakacjach i powiem szczerze, że singielka była dla reszty towarzystwa chwilami bardzo męcząca. Puki siedzieliśmy wszyscy razem, razem chodziliśmy po górach, razem szliśmy do knajpy było ok. Ale są też momenty, że pary chcą być tylko w swoim towarzystwie i co wtedy począć z singielką? Wszyscy się zastanawiali jak ją zabawić, bo mieli wyrzuty sumienia jak zbyt dobrze spędzali czas "w parach". Ogólnie pół na pół- były fajne momenty, ale chwilami było też uciążliwie. Nie zdecydowałabym się na to z własnej woli drugi raz.
      • kawka74 Re: Czy jako singielki jeździcie na takie wakacje 24.07.12, 15:13
        singielka b
        > yła dla reszty towarzystwa chwilami bardzo męcząca.

        momenty, że pary chcą być tylko w swoim towarzystwie i co wtedy począć z singie
        > lką? Wszyscy się zastanawiali jak ją zabawić, bo mieli wyrzuty sumienia jak zby
        > t dobrze spędzali czas "w parach"

        Ja nie wiem, czy to Wy nie byliście bardziej męczący dla singielki z tymi wyrzutami sumienia i próbami zabawiania jej na siłę.
    • dolo212 Mam podobny problem. 24.07.12, 14:58
      Jestem sama. Moi znajomi (2 małżeństwa) jadą na wczasy, wynajęty domek nad jeziorem. Zapraszają (z jedną z koleżanek znam się od lat) by z nimi jechać. A ja się waham... Bardzo ich lubię, bywamy na jednodniowych wyjazdach, grillach, itd. Ale tutaj ponad tydzień dzień w dzień z nimi, oni w parach, ja w pojedynkę, jedziemy ich samochodem więc w wielu sprawach będę od nich zależna. Do tego oni często razem ze sobą już wyjeżdżali na wakacje, znają siebie w takich sytuacjach a ja pierwszy raz. Nie chcę być źródłem jakichś konfliktów, niedogodności, czuć że są zmęczeni takim piątym kołem u wozu... I się waham uncertain
      • jola-kotka Re: Mam podobny problem. 24.07.12, 15:07
        dolo212 napisała:

        > Jestem sama. Moi znajomi (2 małżeństwa) jadą na wczasy, wynajęty domek nad jezi
        > orem. Zapraszają (z jedną z koleżanek znam się od lat) by z nimi jechać. A ja
        > się waham... Bardzo ich lubię, bywamy na jednodniowych wyjazdach, grillach, itd
        > . Ale tutaj ponad tydzień dzień w dzień z nimi, oni w parach, ja w pojedynkę
        > , jedziemy ich samochodem więc w wielu sprawach będę od nich zależna. Do tego
        > oni często razem ze sobą już wyjeżdżali na wakacje, znają siebie w takich sytua
        > cjach a ja pierwszy raz. Nie chcę być źródłem jakichś konfliktów, niedogodnośc
        > i, czuć że są zmęczeni takim piątym kołem u wozu... I się waham uncertain

        Czemu sie wahasz,skoro cie zapraszaja to chyba wszystko ok,potrafisz zajac sie sama soba momentami?jesli tak to nie widze problemu wykorzystaj ten czas na podrywsmile
    • beataj1 Re: Czy jako singielki jeździcie na takie wakacje 24.07.12, 15:42
      Od paru lat spędzamy razem wakacje z moja przyjaciółką singielką. Ja, mój facet, ona i jej córka.
      Byliśmy razem na kilku wypadach zagranicznych i nawet w ramach obniżania kosztów dla niej braliśmy pokój rodzinny z dostawką dla córki (koleżanka ma gorszą sytuację finansową i dla niej to stanowi wyraźna różnice).
      Nigdy to nie stanowiło problemu. Wszystko przed wyjazdem było jasno ustalone i nie było zgrzytów.
      Jak chcieliśmy byc sami jako para mówiliśmy jej wprost że teraz będziemy sami - a ona zajmowała się sobą. Jeśli chcieliśmy być przez kilka godzin nie wracała do pokoju - ona szła z córką na dłuższy spacer.
      Jeśli ona sobie chciała zorganizować wieczór z poznanymi na wyjeździe ludźmi - a my mieliśmy czas zostawaliśmy z jej córką.

      Jako dowód że to sie sprawdza może służyć fakt że wyjazdy w takim składzie były powtarzane kilkakrotnie i nawet na 2 tygodniowym wypadzie w ciepłe kraje gdzie nikogo nie znaliśmy poza sobą bawiliśmy się dobrze i nikt nie zgłaszał uwag. I pewnie niebawem znowu tak wyjedziemy. Grunt to sie naprawdę nawzajem lubić i wszystko ustalić uczciwie na początku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja