Gdy bliska osoba zawodzi...

29.07.12, 20:33
Dziś po raz kolejny zawiodłam się na bliskiej osobie.Dodam że na facecie..I to już któryś raz z kolei w bardzo ważnej sprawie dla mnie...I właśnie zastanawiam się co zrobić w związku z tym:wykreślić tego pana z mojego życia czy odpuścić(po raz n-ty).Dodam że pan ma stosunek olewczy do wielu spraw a ja jestem typem realistki twardo stąpającej po ziemi i strasznie mnie wku...a jego zachowanie.I tak naprawdę wiem że nigdy nie mogę na niego liczyć,że wszystko muszę zalatwiać sama...Poradzcie emamy jak Wy podchodzicie do tego typu spraw...A pan ostatnio nawet zaproponował...dzidziusia....na co wybuchnęłam gromkim śmiechem bo wiem,że wtedy to już z nim kaplica...
    • antyideal Re: Gdy bliska osoba zawodzi... 29.07.12, 20:42
      Odpusc sobie tego pana, bo sie nie zmieni.
      Chyba, ze jestes masochistką i lubisz te zabawe w rozczarowania.
    • madzioreck Re: Gdy bliska osoba zawodzi... 29.07.12, 21:01
      No cóż, sama sobie odpowiedziałaś na pytanie.
      Daj sobie spokój, chyba, że chcesz za rok-dwa-trzy pytać tu ponownie co zrobić, bo: jesteś uziemiona z dzieckiem w domu, pan Ci "nie pomaga", wszystko na Twojej głowie, nie możesz na niego w niczym liczyć, olewa Cię i wogle.
    • m_incubo Re: Gdy bliska osoba zawodzi... 29.07.12, 21:06
      Widać to lubisz. Gdybyś naprawdę była typem realistki twardo stąpającej po ziemi, nie musiałabyś zakładać tego wątku. Wybacz dosłowność, ale z doświadczenia wiem, że w innej formie często nie dociera.
      Jak najbardziej szczerze życzę powodzenia w podjęciu słusznej decyzji smile
    • marzeka1 Re: Gdy bliska osoba zawodzi... 29.07.12, 21:18
      "wykreślić tego pana z mojego życia czy odpuścić(
      > po raz n-ty)"

      - wybacz, ale w związek wchodzi się także po to, by ta bliska osoba była dla nas wsparciem w ważnych i trudnych chwilach; pomijam, że skoro wiesz, że nigdy na niego liczyć się mozesz, to ciągnięcie tego jest masochizmem.
    • brak.polskich.liter Re: Gdy bliska osoba zawodzi... 29.07.12, 21:40
      Pitu-pitu. Gdybys byla typem "realistki", to albo bys sie wylogowala z relacji, albo wziela na klate, ze typ jest nieslowny, nieodpowiedzialny i co tam jeszcze, ergo do zwiazku sie niespecjalnie nadaje i traktowala go wylacznie jako czasoumilacz/kolege do lozka/zywy wibrator.
      • jola-kotka Re: Gdy bliska osoba zawodzi... 30.07.12, 02:38
        A może ty mu za słabo przekazujesz fakt że coś jest dla ciebie bardzo ważne,bo wiesz to co dla ciebie jest ważne komuś może wydawać się blache.
        Trzeba w związku dwojga ludzi mówić w prost czego się oczekuje co się dla ciebie liczy bardzo a na co możesz przymknąć oko.
        Facet to typ,który się nie domyśli trzeba mu jasno i wyraźnie powiedzieć o co ci chodzi. Może on cię zawodzi bo ty nie potrafisz wyrazić jak bardzo ci na czymś zależy,ale jeśli on z gatunku tych co olewaja specjalnie to nie radzę pakować się z nim w dziecko.
    • plain-vanilla Re: Gdy bliska osoba zawodzi... 30.07.12, 12:40
      odejsc i sie nie ogladac na niego, bo nigdy sie nie zmieni
    • to_ja_tola Re: Gdy bliska osoba zawodzi... 30.07.12, 12:43
      "kocham" jak podejmuje się zyciowe decyzje po konsultacji z "ematkami"big_grin
      • chipsi Re: Gdy bliska osoba zawodzi... 30.07.12, 12:46
        Warto czasem zobaczyć jak daną sytuacje widza osoby postronne. Czasami trzeba tylko potwierdzenia dokonanego już wyboru, a czasem naprawdę niema nikogo po ręka kto by rozwiał nasze wątpliwości. Nikt nie opiera przecież swoich decyzji wyłącznie o to co ktoś nabazgrze na forum.
    • princy-mincy Re: Gdy bliska osoba zawodzi... 30.07.12, 12:57
      sama sobie chyba odpowiedzialas na swoje pytanie
      jesli jestes realistka, to po co ci taki facet, ze wizja dziecka z nim wywoluje smiech?

      nigdy nie zrozumiem takich kobiet
Inne wątki na temat:
Pełna wersja