o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry artykuł

04.08.12, 11:14
tygodnik.onet.pl/30,0,77313,wszystkie_dzieci_sa_nasze,artykul.html
Polecam przeczytać i przemyśleć. Szczególnie tym które tak broniły przed linczem mamy Madzi za to tych ludzi zlinczowały bez mrugnięcia okiem. Jak to lubicie inne określać "tłuszczy".

Dziecko zostało zostawione na 12 minut ! Pod opieką dorosłych i z tego wynika że rodzice czekali na opiekunke tylko ta wskutek korków się spóźniła więc poprosili o opiekę ludzi z lotniska. Na 12 minut...

Bardzo rzeczowy i dobry artykuł o tej aferze z dupy....
    • donnasanta Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 12:39
      Daleka jestem od zlinczowania,ale ten artykuł Jest także bardzo rozgrzeszajacy.sytuację znamy,żal im było wykupionych wczasów,więc pojechali.dziecko,Nie przez fakt pozostawienia na lotnisku a bardziej z powodu Nie pojechania na wakacje z rodzicami przeżylo swoje....zabrało przecież ulubione zabawki i miało obiecane kąpiele w basenie czy morzu...Zostawilam się w ich sytuacji i raczej postanowiłam wysłać męża że starszym dzieckiem lub odwrotnie...Nie zrobiłbym tego mojemu dziecku nigdy,przenigdy...
    • kondolyza Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 13:03
      uwazam że afera jest z d.py.
      ale serce mi mówi, że nie dałabym rady tak zrobić-pomyslę o mojej kochanej która aż piszczy na słowo "baszen", "wakaczje" itp. to by mi serce pękło gdybym miała polecieć bez niej. natomiast w zostawieniu na chwilę pod opieką pracowników obsługi nie jest wg mnie niczym złym w tej sytuacji.
    • lamia39 Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 13:06
      afera z dupy powiadasz...

      Rodzice mieli zwykłego pecha, żyją w dobie internetu, no pod tym względem szkoda mi ich. Obnażono ich lekkomyślność, kraj ma swoich kolejnych antybohaterów.

      Ale nie rozumiem że w tej nanosekundzie, gdzie sprawy z paszportem powodują splot pechowych okoliczności, tej matce NIE włącza się instynktownie myśl NIE MOGE ZOSTAWIĆ DZIECKA.
      Nawet jesli niania jest w drodze. To nie była żadna patologiczna rodzina.
      Za to w tej nanosekundzie: o matk!o! 6 tysiecy! zakyntos! all inclusive!... i sam Bóg wie co jeszcze.
      Nie mam dzieci i nie jestem Matką Polką, a to było dosłownie jak oddanie bagażu, za to lecieli jak na złamanie karku, oczywiście w przeciwnym kierunku.


      • wioskowy_glupek Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 13:37
        2 latek nie odczuwa zawodu bo nie pojechał na wakacje... bardziej poszkodowane byłoby starsze dziecko. Mała została pod opieką dosłownie 12 minut. Swoje zostawiacie w przedszkolu na długie godziny.
        • kammik Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 13:41
          Widzisz, bo nie chodzi o to, czy dziecko zostało zostawione pod opieką obcych ludzi przez minut dwanaście, dwie, czy dwieście. Sytuacja byłaby równie karygodna, gdyby dziecię prosto z ramion mamuni trafiło do dziadzia, niani, czy tam kolegi ojca, który by ich odprowadzał na lotnisko. Chodzi bowiem o to, że konsekwencje zaniedbań rodziców poniosło dwuletnie dziecko. Że rekacja "no to je zostawimy" była tą, która miała dla nich najwięcej zalet a najmniej wad.
        • lamia39 Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 13:46
          rozmawiamy o rodzicach czy o dziecku, które teraz sprowadzasz do poziomu bezmyślnego brzdąca?

          siłą rzeczy szło w tę samą stronę co umykający rodzice, to zbieg okoliczności?

          pytanie do rodziców: jak mogłoby zareagować Wasze dziecko?
          ja nie jestem ekspertem, uważam natomiast, że 2 latek wykazuje przywiązanie do rodzica i nie zapomina o nich nawet jak jest w przedszkolu.
          • zebra_w_p_aski Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 14:01
            Lamia zgadzam się z Tobą.
            Chociaż ta historia została rozłożona na czynniki pierwsze, ma zwolenników i przeciwników, nie wierze, że można być tak pazernym na kase, że w tym wszystkim zapomina się o dziecku, a "do wesela sie zagoi".

            Gdyby niania odwoziła rodzine na lotnisko i dziecie trafiło prosto w jej ramiona nikt by sie o tym nawet nie dowiedzial, ludzie nie oglądaliby zapisu z kamer i nie byłoby tych wszystkich dyskusji.

            Zastanawiam sie co by bylo gdyby - odpukać - niania miala wypadek i nigdy nie dotarla na lotnisko, a rodzice z szerokim usmiechem w samolocie na wakacje....brrrr nawet nie chce myslec.
            • diodeo1 Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 14:26
              ależ nadinterpretacja.. skąd wniosek że rodzice z radością siedzą w samolocie? przypuszczam a nawet mam pewność prawie 100%, że raczej siedzieli cali w nerwach czekając aż wylądują i będą mogli od razu zadzwonić do niani czy wszystko z dzieckiem w porządku.
              jeśli by niania nie dotarała to dziecko zabrała by policja do izby dziecka albo bezpośrednio do dziadka..
              • zebra_w_p_aski Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 14:38
                czytajmy ze zrozumieniem: co by było gdyby czyli hipotetyczna sytacja.

                no i tego rodzice chcieliby najbardziej, policja i izba dziecka... mieli wiec szczescie ze ktoś przyjechał
        • esr-esr Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 14:45
          nie wiem jak inne matki, ale ja nie weszłam do przedszkola i nie zostawiłam dziecka pierwszej lepszej pani...
          moim zdaniem, zupełnie abstrahując od psychiki dziecka, rodzice NIE zapewnili dziecku należytej opieki - zostawili małą z zupełnie obcymi osobami które nie maja obowiązku zajmować się dziećmi. opiekunka mogła mieć wypadek i nie dojechać, ktoś mógł zadzwonić na lotnisko z informacją o bombie i wszczęto by ewakuację, pani "zajmująca się" dzieckiem mogła zemdleć/pójść siku - co wtedy by się działo z dzieckiem? daleka jestem od surowego karania rodziców, uważam jednak że mają źle postawione priorytety życiowe i rodzinie należy się przyjrzeć i ewentualnie pomóc je przestawić (przez odpowiednie instytucje). to nie była sytuacja wyjątkowa typu zabranie matki przez karetkę - oni jechali na wczasy, przez swoją niefrasobliwość zapewnili dziecku bardzo ciężki i zupełnie niepotrzebny stres, ryzykując przy tym jego bezpieczeństwo.
          PS gdyby to mnie zupełnie obca osoba podrzuciła dziecko też bym wezwała policję, to nie czasy awantury o basię.
          • ga_ga_aga Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 15:20
            W czasie obecnych wakacji podchodzi do mnie na podwórku mała dziewczynka - moja sąsiadka i mówi: mogę iść do was siusiu, bo u mnie zamknięte, moja mama pojechała do sklepu? Powinnam zadzwonić po policję wg ciebie?

            • tazega4 Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 15:31
              mała dziewczynka, znaczy jak mała.
              bo jesli mała mała, to gratuluje mamusi wyobraźni i zostawienia małej bez opieki.
    • angela10086 Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 14:02
      wszyscy jestescie tacy "CACY"? robicie wszytko perfekcyjne, jestescie wzorowymi rodzicami bez rysy? Wspolczuje tym rodzicom, ze zyja w czasach gdzie kazdy pod kazdym kopie dolki. Zal chyba d......e sciska. Niech kazdym pilnuje wlasnego ogrodka, a nie oczywiscie ma najwiecej do powiedzenia w najmniej interesujacej go sprawie. Dajecie sie manipulowac media, ktore jak sepy czekaja na nowa afere. Kreccie dalej ten chory biznes, obyscie tylko nie wpadli kiedys w swoja utkana siec.
      • gryzelda71 Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 14:05
        Ja jednego nie zrozumiem.Jak to na lotnisku okazało się,ze paszport był nieważny?
        W chałupie nie zerkneli?Na własne też nie?
        • wjw2 Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 15:42
          > W chałupie nie zerkneli?Na własne też nie?

          Mniemam, że nie, ale mieli to szczescie, że paszporty pozostałych człnków rodziny były ważne.
      • zebra_w_p_aski Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 14:07
        angelanie jestem cacy i zal mi tyłka nie ściska.

        w ogóle nie wiem o co ci chodzi z tym ściskaniem, ze co, że dzieci, czy te wczasy?
        media nie czekają, tacy własnie rodzice podają hitorie na tacy....
        • angela10086 Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 14:17
          a uwazam ze to szukanie problemow na sile,jak widac kazdy orze jak moze( media) a niektorzy łykaja te badziewia i zasilaja czyjes konto tym sposobem. To ze media sa obrzydliwe to ja juz dawno wiem, chocby krew sie miala lac- nie odpuszcza. Dziwie sie jedynie niektorym osoba bo choc inteligentne biora udzial w tej szopce, a tak naprawde maja własny syf kolo nosa, ale tym sie nie zajma,o nie.......
          • zebra_w_p_aski Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 14:24
            jedna sprawa media, a druga zachowanie rodziców.

            mieli pecha. weszli na ring .. i sie zaczelo.
    • ga_ga_aga Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 14:10
      Chyba już dość zostało napisane o tym konkretnym zdarzeniu, ja bym wolała nie lecieć do tej Grecji bez dziecka, rodzice tamtej dziewczynki opiekunów zorganizowali, również w ciągu tych 12 min. była pod opieką dorosłej osoby - z tego co wiemy, ta dorosła osoba zgodziła sie zająć dzieckiem do czasu przyjazdu opiekunki. Etycznie kontrowersyjny postępek rodziców, ale nie przestępstwo, które sie pod sąd kwalifikuje.

      Dobrze, że wrażliwość na potrzeby dzieci rośnie - tak powinno być. Ja zgłosze dwa przypadki panu Owsiakowi i Rzecznikowi Praw Dziecka:

      1) kazus eurosierot. Czytam w którymś z tygodników, że takich dzieci jest w woj. opolskim kilka tysięcy, z czego ok. tysiąca to takie, których obydwoje rodzice wyjechali do pracy. Te dzieci tygodniami same mieszkają, w szkole udają, że rodzice są, kryją rodziców, gdy ci nie przyjeżdżają nawet na wywiadówki. Dobrze jak mają załatwioną jakąś ciocię czy panią, która ugotuje obiady, pomoże w razie potrzeby, podobno są też takie dzieciaki, które same sobie gotują - nikt z dorosłych z nimi na stałe nie mieszka, same prowadzą gospodarstwo domowe. Eurosieroty to zapewne nie tylko nastolatki w liceum ale i młodsze dzieciaki. Setki dzieciaków....

      2) polskie szkoły publiczne w XXI wieku. Przedszkola mają ustawowy obowiązek podawać dzieciom posiłki co 3 - 4 godziny. Ale gdy 6-cioletnie dziecko idzie do szkoły, w której przebywa czasem 6, 7 albo i 8 godzin nikt się nie pyta, czy rodzic wykupił mu obiady. Nie ma takiego obowiązku. Dzieciaki jedzą byle co - chipsy i batoniki ze sklepików szkolnych, piją słodko-chemiczne soczki, a jak i na to nie ma kasy, zaspokoją pragnienie wodą z kranu. Nie ma przepisów w pl, które obligowałyby dorosłych do zapewnienia dziecku przebywającemu w szkole pół dnia jakiekolwiek jedzenie i picie. Dla kontrastu są przepisy , które nakazują dostarczyć napoje pracownikom biurowym w czasie upałów oraz zapewnienie posiłku regeneracyjnego czyli obiadu pracownikom na budowach. Czas chyba już, żeby uchwalić takie samo prawo dla dzieci: woda i posiłek regeneracyjny w szkole - jak myślicie panowie Owsiak i RPD?

    • gazeta_mi_placi Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 17:56
      Ale ostatecznie w toku całej sprawy zdaje się wyszło, że ostatecznie dziecko zostało pod opieką personelu aż 4 minuty.
      • tazega4 Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 18:13
        o 4 za długo
        • wioskowy_glupek Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 19:01
          Nie no pewnie, lepiej puścić z dymem full kasy i zaprzepaścić urlop na który się czekało cały rok, robiąc przy tym przykrość starszemu dziecku, które już coś kuma wink Bo wielka tragedia i trauma na całe życie się stała że dziecko 10 min zostało pod opieką dorosłych ludzi big_grin LOL już widzę, jak większość ruchu oburzonych tak robi big_grin

          Pracowałam przez jakiś czas w rejestracji poradni medycznej, wiele pacjentek przychodziło z dziećmi które nie mogły wejść do gabinetu. Wizyta trwała ok 30 min... dzieci zostawały ze mną i wyobraź sobie że żadnej traumy nie miały. A też nikt ich w tedy nie uprzedzał, że zostaną ze mną w rejestracji... Były nastawione na wizytę w gabinecie z mamą. Jakoś nie wyglądały na straumatyzowane, rysowały sobie spokojnie i czekały na mamę 30 MINUT !!!
          • tazega4 Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 19:35
            ciekawe co by powiedziały gdyby miały czekać dwa tygodnie.

            w tym przypadku mamusia nie zniknęła z prędkością strusia pędziwiatra z pola widzenia tylko powiedziała, poczekaj tu na mnie z tą miłą panią z recepcji smile

            ja rozumiem o co ci chodzi, dylemat byl tu wakacje, a tu wtopa z paszportem, ale widzisz, bez mrugniecia okiem wybrali, co? lepsze zło?
            • wioskowy_glupek Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 19:43
              A skąd ty wiesz co i kiedy powiedzieli Ci z lotniska ?
              • tazega4 Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 20:12
                no, prowadze tam kiosk z gazetami
          • gazeta_mi_placi Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 19:37
            To był gabinet ginekologiczny?
            • wioskowy_glupek Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 19:44
              Nie, psychiatryczny... dlatego dziecko wejść nie mogło a posiedzenie długie smile
              • gazeta_mi_placi Re: o aferze w pyrzowicach raz jeszcze -dobry art 04.08.12, 20:04
                Fakt, jak za pierwszym razem to nawet i godzina prawie.
                Tym bardziej jednak zawiadomić odpowiednie służby, co to za rodzic co chodzi do psychiatry...
    • ida771 dezaktualizacja zdjęcia? 04.08.12, 20:21
      Tam pod artykułem ktoś na forum pisze że paszport się małej nie przeterminował. Był ważny, tylko zdjęcie się zdezaktualizowało. Czy ktoś wie o co chodzi? Moje dzieci maja ważne paszporty wyrobione na 5 lat już w tej chwili, i nie chciałabym się znaleźc w takiej sytuacji że mi powiedzą że zdjęcie nieważne....??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja